Gość: dana33
IP: *.adsl.actcom.co.il
02.05.03, 16:50
nu, jak przyszlam z biura do domu, to computer byl juz naprawiony i dobrze,
bo bym nie mogla ci odpowiedziec.
po pierwsze, to chce ci przypomniec, ze club to watek przyjacielski, a nie do
klotni. zbalsamowany okreslil to jasno: on mnie atakuje a sie bronie. troche
to je tak, bo on atakuje a ja najwyzej wyjasniam albo podwazam jego
informacje, i czasem to schodzi na tony niemile. natomiast w klubie jestesmy
najlepszymi przyjaciolmi, i tam nie ma klotni. wiec ty tez tak, prosze,
przede wszystkim o krolu dunskim uslyszalam od wlasnego ojca, a nie od urisa.
ale w koncu to wszystko jedno, od kogo, fakt, ze tak bylo i fakt ze tylko on
zdobyl sie na taki gest. u zydow symbolika i gesty to wazna czesc zycia. a w
tamtych czasach szczegolnie.
nu, mysle ze albo nie chcesz albo nie jestes w stanie zrozumiec jednego
faktu: niemcy wprawdzie wywolali wojne swiatowa, ale "final solution" byla
zaplanowana tylko i wylacznie przeciwko zydom. nie przeciw francuzom, nie
przeciw rosjanom, nie przeciw polakom. tylko i wylacznie przeciwko zydom.
twoje pytanie/nie pytanie, dlaczego "w tych pierwszych miesiącach okupacji,
kiedy nie było jeszcze Generalnej Gubernii, żadna z organizacji żydowskich
nie wystąpiła wobec władz niemieckich z otwartym żądaniem zaprzestania aktów
przemocy wobec różnego szczebla przedstawicieli byłej polskiej administracji,
kleru, itd." jest conajmniej idiotyczne. zydzi, nie polacy byli ta grupa
poszukiwana, scigana, ktorej odebrano wszelkie prawa i kazano sie
wlasnorecznie "napieczetowac" zolta gwiazda; to nie byli polacy polacy,
prawda? I jeszcze "A może powinni byli zacząć chodzić dumnie po ulicach z
naszytymi na ubraniach białymi orłami?" nu, to pytanie jest tez tylko tak
sobie, retoryczne, bo przeciez nie kazano polakom "napieczetowac" sie polskim
orlem.
Nie bardzo tez rozumiem, dlaczego sie zdenerwowales. chociaz nie, moze i
wiem. sprobuj byc objektywny, "stan obok siebie" i popatrz na forum: sa tutaj
2 grupy ludzi, zydzi i nie zydzi, czyli goje. tu tez ci wyjasnie: slowo goj
tylko w polsce dostalo nieprzyjemne znaczenie, goj w rzeczywistosci to nazwa
dla kazdego nie zyda, bez wzgledu na jego religie czy pochodzenie, tak jak w
angielskim gentile. ok, zydzi na forum dziela sie WG MNIE na 3 grupy: zydzi
israelscy, zydzi w diasporze i fredzio. 1. zydzi israelscy piszacy na forum,
to zydzi tzw. drugiego pokolenia, urodzeni po wojnie, nie znajacy osobiscie
tych zydow przedwojennych i nie zawsze ich rozumiejacy ("jak mogl transport
kilku tysiecy zydow pilnowanych przez zaledwie kilkudziesieciu niemcow isc na
smierc nie broniac sie"?), natomiast bedac obywatelami wlasnego kraju, nie
zaleznymi od nikogo, znajacymi swoja sile i psychiczna i moralna i wojskowa
nie czuja sie ani obrazeni ani ponizeni obrazami antysemitow i ich reakcja to
albo smiech albo ironia, jesli widza, ze przeciwnik nie chce uznac faktow
zycia. 2. zydzi diaspory, ktorzy przede wszystkim sa obywatelami kraju, w
ktorym mieszkaja, a dopiero potem zydami i czuja sie bezpieczni nawet w
dzisiejszych niemcach, bo wiedza, gdzie beda uciekac jak przyjdzie nowy
hitler, a on przyjdzie, mozesz mi wierzyc. 3) fredzio, ktory wszystko jedno
gdzie mieszka, bawi sie na tym forum fantastycznie, pisze co mu slina na
jezyk przyniesie z jednym jedynym celem: zobaczyc reakcje ludzi. nie
zdziwilabym sie, jesli jest psychologiem i kiedys napisze ksiazke. i co
najwazniejsze, osiaga co chce. oprocz fredzia, ktorego bluzganie tez nie jest
szczere tylko czescia zaplanowanej "strategii", zaden israelski zyd jeszcze
ani razu nie plul i nie obrazil ani polski ani polakow, nie pamietam rowniez,
ze zrobil to jakikolwiek zyd diaspory, ale moge sie mylic. nawet jak sie
myle, to nie bylo ich wiecej niz 2-3. no i druga grupa, nie zydzi. tych moge
podzielic tez na 3 grupy: 1. filosemici, 2. antysemici, 3. obojetni.
1. filosemici dla zydow to prawie zydzi, takie to uncommon, ze ktos nas lubi,
az zaczyna sie podejrzewac: a moze on(a) mial jakiegos zyda w rodzinie? no bo
jak to, tak nas lub i popiera sam z siebie?, 2. antysemici to ciekawa grupa:
sa zydzi, ktorzy uwazaja, ze nie ma co z nimi gadac, sa tacy naiwniacy jak
ja, ktorzy maja nadzieje przekonac ich, ze nie jestesmy narodem mordercow,
zlodzieji i oszustow (o polubieniu nas to nawet ja nie mysle), ale bedacych
ciagle na strazy kiedy to przeciwnik pokaze zeby, 3. ci obojetni, to taka
wygodna pozycja, jak chca to pluja, jak chca to sie usmiechna, ale w koncu
nie zajmuja zadnej pozycji i ida spac. jest jeszcze jedna grupa, tzw.
niezdecydowani, ale tych nie ma na forum, nu, moze polit. niezdecydowani to
tacy, co nie bardzo duzo wiedza, ale sie informuja, chca wiecej czytac,
dowiedziec sie i zalezy skad beda otrzymywac informacje, do tej grupy beda
wtedy przynalezec. nu, grupa nr. 2 jest doskonale reprezentowana na forum. i
przeczytaj sobie ich posty: parchaty zydko, falszywa zydowa, jebana dana,
zydowska hucpa, mordercy, okupanci, najwiekszy zbrodniarz 20 wieku, rzadza
calym swiatem, strzelaja do dzieci, zlodzieje ziem arabskich, gdzie zydzi tam
wojna, gdzie zydzi tam smierdzi, cuchniesz czosnkiem, smierdziel, zydzi
kontroluja hollywood, kurwa zydowska.... balwan i petak zaliczam juz prawie
do slow pieszczotliwych.
a zdenerwowales sie, ze napisalam ze w polscy byl i jest antysemityzm? ale to
fakt. nie znaczy to, ze kazdy polak jest antysemita i nie kazdy polski
antysemita jest tez prymitywnym czlowiekiem. antysemityzm panuje na calym
swiecie i nie od dzisiaj, i nie od wojny 6 dniowej. wygranie tej wojny tylko
przypawio antysemitom jeszcze pare epitetow w stosunku do zydow. kiedys to
mace robiono z krwi dzieci chrzescijanskiej, a dzisiaj to jeszcze zabijamy
planowo dzieci palestynskie. jedno i drugie tak samo prawdziwe.
nie wiem, czy ja sie zdenerwowalam na forum wiecej niz 2 razy, chociaz czytam
rzeczy skierowane bezposrednio do mnie i dziekuje bogu, ze moje dzieci nie
znaja polskiego i nie moga tego przeczytac.
zastanow sie, dlaczego sie zdenerwowales. i daj mi odpowiedz na jedno pytanie:
dlaczego w odpowiedzi na moj przyklad o krolu dunskim, natychmiast dales mi
serie linkow pokazujacych danie w zlym swietle? nie, ze nie wiedzialam o tym
wczesniej.... to samo robisz w odpowiedzi do fredzia, kazdy kraj, ktory on
wymienil, ktory ratowal swoich zydow, masz natychmiast przyklad, ktory kraj
byl faszystowski, ktory wpolpracowal, ale napewno kazdy byl gdzies tam jakos
tam zwiazany z fazystami lub mordowal innych. "ratowali swoich ale
objektywnie pomagali w mordowaniu innych....", nu, ale uratowali jakas czesc?
nie, nie zawsze do uratownia zyda potrzeba bylo 50 osob. bardzo czesto byla
to tylko jedna, jedyna osoba. twoje pytanie: "Ilu Polaków uratowali Żydzi od
śmierci lub wywózki na terenach okupowanych przez Sowietów? Wtedy, kiedy
mogli to robić?" jest mi nie zrozumiale. jak ty to sobie wyobrazales? ze zyd
uciekajacy, kryjacy sie po dziurach, bez papierow, bardzo czesto tez bez
dobrego polskiego jezyka, narazony na smierc 24 godziny na dobe, starajacy
sie przezyc nastepny dzien, tylko nastepny dzien, taki mial ratowac polakow?
w jaki sposob? a tu mi sie nasuwa nastepene pytanie: jaki polak udalby sie o
pomoc nie tylko do zyda, ale jeszcze do tego zyda w takiej sytuacji????
i na zakonczenie:
ja tez nie slyszalam interview z kacawem, ale w przeciwienstwie do ciebie go
znam. absolutnie nie wyobrazam sobie, zeby obrazil w jakimkolwiek stopniu
swoich gospodarzy. widzisz, to jest antysemityzm: nie slyszales, nie masz
przynajmniej w tej chwili mozliwosci sprawdzic to, ale wierzysz i sie "nie
dziwisz". Szkoda. Milego weekendu