Dodaj do ulubionych

najbogatsi ludzie swiata

11.03.07, 19:44
hm towarzystwo raczej miedzynarodowe ,nawet mamy paru Polakow,ktorym sie
powiodlo:)
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3976550.html
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Phi, tez 11.03.07, 19:57
      bym byl, ale sie rozwiodlem(:

      PF
      • i-love-2-ski Re: Phi, tez 11.03.07, 20:00
        polski_francuz napisał:

        > bym byl, ale sie rozwiodlem(:
        >
        > PF

        oj pf ty zawsze kobiety winisz:))
        • polski_francuz Re: Phi, tez 11.03.07, 20:02
          I winie i zycia bez nich sobie nie wyobrazam:)

          PF
          • i-love-2-ski Re: Phi, tez 11.03.07, 20:03
            polski_francuz napisał:

            > I winie i zycia bez nich sobie nie wyobrazam:)
            >
            > PF

            no tos bidak i wiadomo teraz czemu:))
    • jorl Re: najbogatsi ludzie swiata 11.03.07, 20:10
      A ja to jakos mocno watpie w te listy bogatych. Co to sa te ich majatki? Jak sa
      liczone? Jest to gotowka w banku? Akcje liczone po aktualnym kursie? Jesli akcje
      to proba ich masowego spieniezenia obnizylaby ich wartosc wielokrotnie! Sa
      odliczane dlugi w bankach? Dlugi bardzo wazne, prawda?
      Kiedys czytalem w Wprost wywiad z takim polskim bogatym. Z listy Wprosta.
      Dziennikarz z podziwem, ile to on ma samochodow ciezarowych (bo z tej branzy
      wlasnie) jaki bogacz!
      A ten bogacz niesmialo wtracal ze to kupil na kredyt czy inny lizing. A Wprost
      policzyl mu to co ma bez uwzglednienia kredytow. Jakby odliczyc kredyty na te
      samochody kto wie czy bylby na plusie. Moze stalby sie solidnym dluznikiem.
      Tez wiem o Rosjaninach. To czytalem dokladnie. Jakis menager ten co go PF
      zaaresztowal na nartach i chyba stad przeziebiony, niby miliarder to czytalem ze
      jest tylko jednym z dyrektorow tej rosyjskij firmy. Pensja. Jakies akcje moze ma
      ale napewno nie miliarder.
      Pic na wode fotomontaz. Ale ludzie czytaja, nie zdaja sobie pytania jak to
      liczone rozdziawiaja geby bo Amis napisali i wierza.
      Glupota rzadzi Swiatem. Ciemny Lud wszystko zezre. Jak na glancowanym papierze
      podane.
      Pozdrowienia
      • i-love-2-ski Re: najbogatsi ludzie swiata 11.03.07, 20:21
        jorl napisał:

        > A ja to jakos mocno watpie w te listy bogatych. Co to sa te ich majatki? Jak sa
        > liczone? Jest to gotowka w banku? Akcje liczone po aktualnym kursie? Jesli akcj
        > e
        > to proba ich masowego spieniezenia obnizylaby ich wartosc wielokrotnie! Sa
        > odliczane dlugi w bankach? Dlugi bardzo wazne, prawda?
        >

        oh jorl mysle,ze warren i bill zarykuja sie ze smiechu:)) tia asety mamy rozne i
        roznie je liczymy to fakt,ale zeby tak od razu po komuszemu kazdemu rowno
        wszystko zabierac:))
    • superspec Pieniądze robią właściwie na wszystkim 11.03.07, 20:10
      Na kawie też. już wiadomo po co ten "kawowy" wątek.:)
    • jorl Kobiety 11.03.07, 20:18
      polski_francuz napisał:

      > I winie i zycia bez nich sobie nie wyobrazam:)
      >
      > PF

      Zawsze trzeba szukac najpierw winy u siebie. I najczesciej sie tam ja i
      znajduje. Takie podejscie jest napewno tworcze. Aktywne a nie pasywne.
      A ja kobiet napewno o nic nie winie. I zycia tez sobie bez nich nie wyobrazam fakt.
      Pozdrowienia
      • polski_francuz Re: Kobiety 11.03.07, 20:22
        Pozdro,

        wiecej nie pisze, bo to koniec weekendu i nie jestes w stanie rozsadnie pisac:)

        Trzym sie!

        PF
        • jorl Re: Kobiety 11.03.07, 20:31
          polski_francuz napisał:

          > Pozdro,
          >
          > wiecej nie pisze, bo to koniec weekendu i nie jestes w stanie rozsadnie pisac:)
          >
          > Trzym sie!

          Pisalem niedawno o naszyjniku ze szkla rzymskiego. Wlasnie moja studentka
          historii wczoraj go dostala. Podobalo sie ale chce miec kolczyki z tej samej
          serii. Wlasnie zamowilem przez internet.
          Dostanie bo faktycznie wtedy pasuje. Wyglada lepiej. Oczywiscie najlepiej tylko
          w bizuterii.
          Naturalnie bizuteria to tylko dodatek. Zarobila w ostatnim miesiacu w sklepie na
          caly etat netto 800zl, na studia musiala zaplacic 400zl (na miesiac), lozko w
          dwuosobowym pokoju 200zl, zostaje na caly miesiac 200zl.
          Dziwne? Chcieli kapitalizm, maja kapitalizm.
          Pozdrowienia


          • i-love-2-ski Re: Kobiety 11.03.07, 20:34
            jorl napisał:

            >
            > caly etat netto 800zl, na studia musiala zaplacic 400zl (na miesiac), lozko w
            > dwuosobowym pokoju 200zl, zostaje na caly miesiac 200zl.
            > Dziwne? Chcieli kapitalizm, maja kapitalizm.
            > Pozdrowienia
            >
            >
            ciekawe czy wiesz ile kosztuja studia w ameryce,ale to nie powstrzymuje ludzi od
            tego by sie uczyc,ani nie kazdy korzysta z uslug starszego pana,aby eliminowac
            dlugi za nauke jorl. zyjemy w XXI wieku i znane sa inne sposoby finansowania
            wielu przedsiewziec,ktore potem jak dostaniesz prace po prostu splacasz w ratach.
          • polski_francuz Jorl 11.03.07, 20:34
            to nie o kobiety chodzi, ale o szanse Polski. To jest wazna sprawa. Powierzona
            niedoswiadczonym ludziom obecnie.

            A piszmy o tym z waga na jaki ten temat zasluguje.

            I nie w koniec weekendu.

            I nie w kontekscie tego, jak te sytuacje wykorzystujesz.

            Pozdro

            PF
    • jorl -2- 11.03.07, 20:35
      i-love-2-ski napisała:

      > oh jorl mysle,ze warren i bill zarykuja sie ze smiechu:)) tia asety mamy rozne
      > i
      > roznie je liczymy to fakt,ale zeby tak od razu po komuszemu kazdemu rowno
      > wszystko zabierac:))

      Dlaczego po komuszemu? Ja jestem inzynier. I wole zawsze wiedziec JAK sie cos
      liczy. Tak robie w pracy i nie tylko.
      I wiem o konkretnych przypadkach z tej listy ze pic na wode. Jesli chodzi o
      Rosjan. Napewno niektorych.
      Jakis Solarz to tez napewno ogromne kredyty w bankach. I cos wyglada z majatku
      tego u Amis nie odliczone.
      Pozdrowienia
      • i-love-2-ski Re: -2- 11.03.07, 20:41
        jorl napisał:

        >
        > Dlaczego po komuszemu? Ja jestem inzynier. I wole zawsze wiedziec JAK sie cos
        > liczy. Tak robie w pracy i nie tylko.
        >
        no to tym bardziej sie dziwie,bo w koncu w ekonomii jest soporo matematyki,to
        nie powinno ci sprawiac trudnosci jak obliczamy jakie asety. chyba nie
        sadzisz,ze ci najbogatsi nie maja niczego w reku tylko ich majatek sklada sie z
        plynnych inwestycji gieldowych,a oni sami zyja z wycinania kuponow w
        prasie,dlatego nie mozna obliczyc ile kto jest wart. zreszta jak podliczasz swoj
        majatek to chyba tez tak robisz,jako,ze mamy roznego typu asety i wartosc
        kazdego z nich fluktuuje co zwiazane jest z taka a nie inna koniunktura
        rynkowa,ale nie znaczy to,ze nie mozna podliczyc ile jestesmy warci.
    • jorl -2- 11.03.07, 20:42
      i-love-2-ski napisała:


      > ciekawe czy wiesz ile kosztuja studia w ameryce,ale to nie powstrzymuje ludzi o
      > d
      > tego by sie uczyc,ani nie kazdy korzysta z uslug starszego pana,aby eliminowac
      > dlugi za nauke jorl. zyjemy w XXI wieku i znane sa inne sposoby finansowania
      > wielu przedsiewziec,ktore potem jak dostaniesz prace po prostu splacasz w ratac
      > h.

      Wiem o ludziach ktorzy skonczyli studia w Polsce i zapieprzaja na tasmie w
      Montowni im. Balcerowicza. Bo wyksztalconych w Polsce nie potrzeba. Jest ich
      duzo za duzo.
      I w Montownii maja 800-1000PLN/miesiac.
      Juz dobrze wiedza dlaczego nie chca dlugow na studia zaciagac!
      I chcieliby miec troche luzu aby zaciagnac dlug na mieszkanie. Bo nie chca
      mieszkac z rodzicami na kupie. Jak rodzicow maja.
      To nie Ameryka, droga -2-. Nie znasz realiow polskich wiec nie oceniaj.
      Zainteresuj sie ale tak od podszewki i wtedy dawaj dobre rady.
      Pozdrowienia
      • i-love-2-ski Re: -2- 11.03.07, 20:49
        jorl napisał:

        >
        >
        > Wiem o ludziach ktorzy skonczyli studia w Polsce i zapieprzaja na tasmie w
        > Montowni im. Balcerowicza. Bo wyksztalconych w Polsce nie potrzeba. Jest ich
        > duzo za duzo.

        :))) moj Boze skad ty pochodzisz jorl,ze takie idiotyzmy klepiesz i w jakim
        kregu ludzi ty sie obracasz?



        > I w Montownii maja 800-1000PLN/miesiac.
        > Juz dobrze wiedza dlaczego nie chca dlugow na studia zaciagac!
        > I chcieliby miec troche luzu aby zaciagnac dlug na mieszkanie. Bo nie chca
        > mieszkac z rodzicami na kupie. Jak rodzicow maja.
        > To nie Ameryka, droga -2-. Nie znasz realiow polskich wiec nie oceniaj.
        > Zainteresuj sie ale tak od podszewki i wtedy dawaj dobre rady.
        > Pozdrowienia


        Polska to nie USA,ale jesli niczego nie zauwazyles jakie zmiany i gdzie zaszly
        to nie mow mi,ze to ja niczego nie wiem,raczej to ty sie obracasz w jakis
        kregach ludzi,ktorzy chyba nie zdazyli zauwazyc,ze co nieco sie zmienilo w
        panstwie Polakim jorl. poza tym jak ktos chce narzekac i wyciagac lape po
        pieniadze od kazdego chetnego to moze to robic,ale nie znaczy to,ze tak sie
        robic powinno,bo istnieje wiele innych mozliwosci finansowania swej
        przyszlosci.mysmy mieli znacznie mniej opcji,co nie znaczylo,ze musielismy sie
        sprzedawac kazdemu na rogu by miec za darmo to czy tamto.
    • jorl -2- 11.03.07, 20:54
      i-love-2-ski napisała:

      > no to tym bardziej sie dziwie,bo w koncu w ekonomii jest soporo matematyki,to
      > nie powinno ci sprawiac trudnosci jak obliczamy jakie asety. chyba nie
      > sadzisz,ze ci najbogatsi nie maja niczego w reku tylko ich majatek sklada sie z
      > plynnych inwestycji gieldowych,a oni sami zyja z wycinania kuponow w
      > prasie,dlatego nie mozna obliczyc ile kto jest wart. zreszta jak podliczasz swo
      > j
      > majatek to chyba tez tak robisz,jako,ze mamy roznego typu asety i wartosc
      > kazdego z nich fluktuuje co zwiazane jest z taka a nie inna koniunktura
      > rynkowa,ale nie znaczy to,ze nie mozna podliczyc ile jestesmy warci.

      Ja zwrocilem uwage na tych bogatych z Polski/Rosji. Bo to wiem akurat wiecej. I
      wiem napewno ze miliarderami byc nie moga. Jesli chodzi o tego Rosjanina z
      Francji co ostatno PF sie obruszal czytalem o nim na rosyjskich stronach w
      internecie. I NAPEWNO nie moze byc miliarder.
      O Polakach podalem tego z Wprost. On byl z tej gazety kilka lat temu tez jakis
      najbogatszy. I widzialem jak wtracal ze ma dlugi. Co jest zrozumiale.
      I dlatego dla mnie te listy to pic na wode. Nie wiem jak ci Bille z Okienka ale
      ci ze Wschodu napewno oszustwa.
      A w Niemczech jest inaczej. Place na panstwowa rente, tutaj sa spore i PEWNE.
      Nie mam ZADNYCH akcji a odkladam w banku. Dokladnie w bankach bo przy plajcie
      banku jest suma ograniczona jaka wyplaca specjany ubezpieczeniowy fundusz.
      Akcje OLEWAM. Ja nie chce zarabiac na akcjach a chce MOJE zarobione pieniadze
      napewno miec.
      Ja zarabiam w mojej pracy. I to mi starcza. nawet na moje hm..wesole zycie.
      Pozdrowienia
      • i-love-2-ski Re: -2- 11.03.07, 20:57
        jorl napisał:


        > A w Niemczech jest inaczej. Place na panstwowa rente, tutaj sa spore i PEWNE.
        > Nie mam ZADNYCH akcji a odkladam w banku. Dokladnie w bankach bo przy plajcie
        > banku jest suma ograniczona jaka wyplaca specjany ubezpieczeniowy fundusz.
        > Akcje OLEWAM. Ja nie chce zarabiac na akcjach a chce MOJE zarobione pieniadze
        > napewno miec.
        > Ja zarabiam w mojej pracy. I to mi starcza. nawet na moje hm..wesole zycie.
        > Pozdrowienia
        >

        no to dlatego nie ma cie na liscie najbogatszych skoro tylko stawiasz na PEWNE
        inwestycje,ale w wiekszosci krajow na swiecie czegos takiego nie ma z wiadomych
        wzgledow,bo pol swiata musialo by umrzec z glodu z powodu braku pracy.
    • jorl Re: najbogatsi ludzie swiata 11.03.07, 21:02
      i-love-2-ski napisała:

      > :))) moj Boze skad ty pochodzisz jorl,ze takie idiotyzmy klepiesz i w jakim
      > kregu ludzi ty sie obracasz?

      Ty sobie nie zdajesz sprawe -2- jak jest w Polsce. Ja wiem napewno o paniach
      menadzerkach po ekonomii teraz skonczonej zapieprzajacych w Montowni im.
      Balcerowicza w Gorzowie za 800-1000PLN/miesiac netto. Plecacych kable do samochodow.
      Jak Ty tego nie wiez to sie zainteresuj.
      A nie chowaj glowy w piasek. mysmy mieli napewno latwiej. Studia, stypendia,
      troche korepetycji i zylo sie. Mialo sie i akademik i stolowke.
      Teraz? Ha, ha! Ja wiem, ze Tobie pasuje tak pisac. Tylko trzeba bylo jako
      Solidaruch walczacy o Wolna Polske teraz siedziec w Polsce. To bys zobaczyla.
      Masz corke?
      Pozdrowienia
      • i-love-2-ski Re: najbogatsi ludzie swiata 11.03.07, 21:08
        jorl napisał:

        >
        > > kregu ludzi ty sie obracasz?
        >
        > Ty sobie nie zdajesz sprawe -2- jak jest w Polsce.

        jesli juz po polsku mowimy panie jorl to "sprawy" brzmi bardziej poprawnie.
        owszem szanowny panie jorl nie tylko zdaje sobie sprawe jak w Polsce jest,ale
        rowniez place w polsce podatek,bo jak juz pislalam,moje asety sa miedzynarodowe:)



        > A nie chowaj glowy w piasek. mysmy mieli napewno latwiej. Studia, stypendia,
        > troche korepetycji i zylo sie. Mialo sie i akademik i stolowke.

        zalezy jak na to patrzec,jesli dobrze pamietam ludzie zarabiali okolo 1000zl a
        dobre buty kosztowaly 1500,a wiec podlicz panie inzynieze ile na czysto komu
        zostawalo w tamtych latach "urodzaju komunistycznego",ktore ty wspominasz z
        lezka w oku. owszem mysmy mieli bosmy zawsze zasuwali na czarno i wbrew ogolnemu
        trendowi inwestowali w to i tamto,co nie znaczy,ze kazdy kto pracowal mial co
        jesc i za co zyc pre pana.

        >
        > Masz corke?

        niestety nie,ale mam 2 slicznych synow i wspanialego meza:)
    • aaki vanitas vanitatum 11.03.07, 21:12
      i tyle
    • jorl -2- 11.03.07, 21:12
      i-love-2-ski napisała:


      >
      > no to dlatego nie ma cie na liscie najbogatszych skoro tylko stawiasz na PEWNE
      > inwestycje,ale w wiekszosci krajow na swiecie czegos takiego nie ma z wiadomych
      > wzgledow,bo pol swiata musialo by umrzec z glodu z powodu braku pracy.

      A to teraz czytam ze jak Ty -2- kupujesz akcje to Swiat odzywiasz? To sie nazywa
      megalomania!
      I jak konsumujasz towary wytworzone przez Swiat to robisz to dobrze dla Swiata?
      Bo Swiat sam by nie chcial konsumowac co wytworzyl? I -2- sie meczy i w zeszlym
      roku zjadla za 800 mild$$ wiecej towarow jak wyprodukowala? Nie zmeczylas sie
      tym konsumowanniem? Moze tak, ale masz dobre serce i bedziesz dalej brala od
      Swiata prawda?

      A wiec ja jak pisalem odkladam w banku. Bank daje mi jakis tam %. I to bank
      moimi pieniedzmi obraca. Pozycza firmom, kupuja akcje. To sa fachowyc i tylko
      wymagm od nich aby mi sie inflacja zwrocila. Nic wiecej.
      A Ty kombinujesz kupujac akcje byc madrzejsza od banku. Bo masz nadzeje na
      wiecej jak ja %.
      A ja robie to co umiem i zostawiam innym aby tez to co umieja robili. Wlasnie
      tez banki.
      Pozdrowienia
      • i-love-2-ski Re: -2- 11.03.07, 21:19
        jorl napisał:


        > A to teraz czytam ze jak Ty -2- kupujesz akcje to Swiat odzywiasz? To sie nazyw
        > a
        > megalomania!
        >

        jorl do cholery czy ty nigdy nie slyszales o wall street? gdyby kazdy odkladal
        do banku to jak mowie pol swiata by z glodu sie wykonczylo,nawet te twoje
        kochane niemiaszki by nogi wyciagnely. to nie megalomania to economy 101 panie
        inzynierze. ja wiem,ze twoja mentalnosc ogranicza sie do chwalenia bylych
        komuchow bo miales pol mydla co miesiac za darmo i tanie 2 tygodniowe wczasy,ale
        nie kazdy ma tego typu male oczekiwania od zycia zyjac w jakim cywilizowanym
        kraju,a nie w buszu afrykanskim. pieniadz robi pieniadz i nie ja to
        wymyslilam,jak rowniez nie ja jestem megalomanka. chyba rozumiesz,ze mamy rozne
        formy inwestycji o roznym stopniu ryzyka,jak rozwniez chyba rozumiesz,ze
        poniewaz mamy rozne inwestycje to napedzamy w ten sposob rozne rynki pracy,a co
        pociaga za soba konsumpcje,czyli obrot kapitalu a ten powoduje,ze czasem udaje
        sie go tak czy inaczej powiekszac.
    • jorl Re: najbogatsi ludzie swiata 11.03.07, 21:27
      i-love-2-ski napisała:


      > jesli juz po polsku mowimy panie jorl to "sprawy" brzmi bardziej poprawnie.
      > owszem szanowny panie jorl nie tylko zdaje sobie sprawe jak w Polsce jest,ale
      > rowniez place w polsce podatek,bo jak juz pislalam,moje asety sa miedzynarodowe
      > :)

      To nie znaczy ze wiesz jak wiekszosc ludzi w Polsce zyje. Ja jestem tam co
      tydzien. Oczywiscie, jak to w kapitalizmie, widzie sie i zamoznych. Tez i Gornej
      Wolcie sa tacy.


      > zalezy jak na to patrzec,jesli dobrze pamietam ludzie zarabiali okolo 1000zl a
      > dobre buty kosztowaly 1500,a wiec podlicz panie inzynieze ile na czysto komu
      > zostawalo w tamtych latach "urodzaju komunistycznego",ktore ty wspominasz z
      > lezka w oku. owszem mysmy mieli bosmy zawsze zasuwali na czarno i wbrew ogolnem
      > u
      > trendowi inwestowali w to i tamto,co nie znaczy,ze kazdy kto pracowal mial co
      > jesc i za co zyc pre pana.

      Buty 1500zl? Pensje 1000? To chyba wzielas pensje z zamierzchlych czasow a buty
      z duzo pozniejszych.
      A ja naprawde kocham kapitalizm! Mi on bardzo pasuje. Pasuje do mojego
      charakteru. Doskonale sobie w nim radze.
      A ze smieje sie z tych co walczyli o kapitalizm i teraz siedza z reka w nocniku
      albo jak Ty droga -2- wywalczylas kapitalizm w Polsce ale i ucieklas zamiast go
      dokladnie na wlasnej skorze jego wyprobowac.

      > wspanialego meza:)

      pozwolisz droga -2- ze sie usmiechne na te Twoje slowa?
      Slyszalem ze amerykanscy psychologowie wykryli ze czlowiek moze byc wierny
      jednej osobie. Ale nie tej SAMEJ przez cale zycie!
      To byli Amerykanie.
      Pozdrowienia
    • jorl Re: najbogatsi ludzie swiata 11.03.07, 21:37
      i-love-2-ski napisała:

      > jorl do cholery czy ty nigdy nie slyszales o wall street? gdyby kazdy odkladal
      > do banku to jak mowie pol swiata by z glodu sie wykonczylo,nawet te twoje
      > kochane niemiaszki by nogi wyciagnely. to nie megalomania to economy 101 panie

      Jeszcze raz, na wall street dzialaja tez banki z MOIMI pieniedzmi! Nie wiesz co
      banki robia z oszczednosciami ktore u nich leza?
      A jesli Ty kombinujesz ze troche wiecej bedziesz miala % jak bedziesz
      inwestowala sama a nie przez banki to Twoja sprawa. Powodzenia. Ja nie zamierzam
      sie tym zajmowac. Bo i po co? Mam siedziec w nosie w jakis kursach? Wole w
      elektronice aby dobrze pracowac.
      A banki nech robia to co akurat one umieja.


      > inzynierze. ja wiem,ze twoja mentalnosc ogranicza sie do chwalenia bylych
      > komuchow bo miales pol mydla co miesiac za darmo i tanie 2 tygodniowe wczasy,al
      > e
      > nie kazdy ma tego typu male oczekiwania od zycia zyjac w jakim cywilizowanym

      Wydaje mi sie ze domyslasz sie ze ja mam nietuzinkowe wymagania od zycia. Nie
      siedze w nosie w TV. Jestem czynny.
      Najpierw duzo pracy, a potem weekendy.
      A w komunie tego bym nie mial! Nie dotarlo?

      > kraju,a nie w buszu afrykanskim. pieniadz robi pieniadz i nie ja to
      > wymyslilam,jak rowniez nie ja jestem megalomanka. chyba rozumiesz,ze mamy rozne
      > formy inwestycji o roznym stopniu ryzyka,jak rozwniez chyba rozumiesz,ze
      > poniewaz mamy rozne inwestycje to napedzamy w ten sposob rozne rynki pracy,a co
      > pociaga za soba konsumpcje,czyli obrot kapitalu a ten powoduje,ze czasem udaje
      > sie go tak czy inaczej powiekszac.

      Jestes megalomanka bo Twoj kraj wpieprza o 800mild$$ wiecej towarow jak wytwarza
      i Ty masz filozofie ze tym samym robisz DOBRZE Swiat!
      I ocierasz spocona glowke tym wpieprzaniem nie wytworzonych przez siebie w
      sporej ilosci towarow!
      To sie nazywa filozofia! Taki Robin Hood?
      Pozdrowienia
      • i-love-2-ski Re: najbogatsi ludzie swiata 11.03.07, 22:34
        jorl napisał:

        >
        > Jestes megalomanka bo Twoj kraj wpieprza o 800mild$$ wiecej towarow jak wytwarz
        > a
        > i Ty masz filozofie ze tym samym robisz DOBRZE Swiat!
        > I ocierasz spocona glowke tym wpieprzaniem nie wytworzonych przez siebie w
        > sporej ilosci towarow!
        > To sie nazywa filozofia! Taki Robin Hood?
        > Pozdrowienia

        dobrze by bylo abys po pierwsze nie patronizowal mnie ,bo co ty robisz spocona
        glowka w weekendy uwazajac to za "normalne" to my wiemy,po drugie ja nie
        ucieklam kolego,ja wyjechalam podobnie jak ty,bo tego czy owego komunizm mnie
        pozbawil,a wiec nie gledz mi tu nad uchem jakis glupot,ze nie wiem co bylo
        dawniej,ile sie zarabialo i co z tego sie mialo,bo chyba jeszcze pamietasz co
        bylo w sklepach za czasow twej ukochanej komuny. ty widzisz swiat przez pryzmat
        swoich wyskokow z panienkami w przydroznym hoteliku,ale tez jak widac tyle
        wymagasz od siebie i drugich,a wiec nasza percepcja co do tego jak sie ludziom
        wiedzie jest inna,bo musi byc inna. co do mego meza to i tu nie masz racji,po
        prostu jak sie duzo daje i duzo wymaga od innych to zycie mozna sobie calkiem
        niezle ulozyc z JEDNA osoba,tyle,ze do tego trzeba rowniez miec szczescie a to
        mnie nie opuszcza.
        o inwestycjach nie ma co wiecej z toba mowic,bo jak widac jesli ktos daje do
        banku to co tak ciezko wytworzy po to aby pomoc panience na weekend sie urzadzic
        za miedza to jest jego wybor,na szczescie nie kazdy ma podobne
        zapatrywania,gusty,wymogi i upodobania i cale szczescie,bo inaczej swiat byly
        jeszcze barziej zwariowany niz jest.
        ps.jak na kogos kto co tydzien w kraju lecha siedzi to nie poslugujesz sie zbyt
        dobra polszczyzna. nastepnym razem sprobuj zarwac jakas studentke filologii
        polskiej nic tak dobrze nie robi jak relaks ze slownikiem po podjeciu ciezko
        zarobionych euro-marek ze szkopskiego super banku:)
        • grzegorz1948 Re: Rachelciu 12.03.07, 00:09
          Zostaw ta krowke Jorla w spokoju.Jak sie da doic przez studentke to jego sprawa.
          Jak jeszcze tego nie spomiarkowal to widocznie na to zasluzyl.
          On mysli ze udalo mu sie zmiesc do Berlina to chwycil"Pana Boga za nogi"
          Ile kosztuja studia w jego miescie to z pewnoscia tez go nie interesuje tylko
          babskie kiecki.800-1000zl to rzeczywiscie nie duzo chociaz dla studentki to juz
          cos.Co mnie idzie na nerwy w Polsce to te mlodziki robia studia byle gdzie i
          byle jakie byle miec wyzsze wyksztalcenie a potem sie dziwia ze po studiach i
          pracy podyplomowej w zakresie zarzadzania przedsiebiorstw kopia rowy w
          zakladach kanalizacyjnych.Na kazdym slupie ogloszeniowym widzisz propozycje
          studiow w zakresie zarzadzania w roznych prywatnych szkolach a nikt nie kwapi
          sie jakos na studia inzynierskie gdzie by mozna bylo przetrwac kryzys na jakims
          bardziej podrzednym stanowisku.
          Jorl wydaje mi sie naiwniakiem zyciowym.Po rozwodzie czy rozwodach to w RFN i
          tak nie ma co do meldowania.
          • i-love-2-ski Re: Rachelciu 12.03.07, 00:24
            grzegorz1948 napisał:

            >Co mnie idzie na nerwy w Polsce to te mlodziki robia studia byle gdzie i
            > byle jakie byle miec wyzsze wyksztalcenie a potem sie dziwia ze po studiach i
            > pracy podyplomowej w zakresie zarzadzania przedsiebiorstw kopia rowy w
            > zakladach kanalizacyjnych.Na kazdym slupie ogloszeniowym widzisz propozycje
            > studiow w zakresie zarzadzania w roznych prywatnych szkolach a nikt nie kwapi
            > sie jakos na studia inzynierskie gdzie by mozna bylo przetrwac kryzys na jakims
            >
            > bardziej podrzednym stanowisku.
            > Jorl wydaje mi sie naiwniakiem zyciowym.Po rozwodzie czy rozwodach to w RFN i
            > tak nie ma co do meldowania.

            no masz racje Grzesiu te "uniwersytety cioci kloci" przyszly chyba od nas do
            Polski,a kazdy taki absolwent to faktycznie ma jakis tam papierek,ale nic poz
            tym soba nie reprezentuje bo kadra pedagogiczna w takiej instytucji pewnie klasy
            Jorla lub nizej. tu tez mamy takie Bob's Colleges po ktorych absolwenci pracuja
            na stacji benzynowej,ale jesli ktos pojdzie do renomowanej i znanej uczelni na
            jakis kierunek inny niz humanistyczny bs to o ile wiem problemow z praca nie ma.
            znam tez sporo ludzi,tyle,ze w stolicy,ktorzy pokonczyli to czy tamto i biedy
            nie klepia,a ich dziatwa jesli sie tylko chce uczyc tez niezle sobie daje rade.
            jak widac Jorl stanal na poziomie panienki z okienka,ktorej jak kupi naszyjnik
            za 800zl (mniej wiecej 2,5 godziny pracy mojego prawnika) to ta pada z
            wrazenia,ze sugar daddy taki hojny i domaga sie dodatkowych precjoz:) no,ale
            jeleni meskich jak widac sporo a wiec niech te banki niemieckie lepiej nie
            splajtuja,bo co jelenie beda jadly na podwieczorek:))
            • grzegorz1948 Re: Rachelciu 12.03.07, 00:35
              Wrocmy jednak do starego tematu.Ci rozni "wykladowcy" uczelni USA Sa tam tez
              renomowane uczelnie ktore zatrudniaja takich wykladowcow ja Walesa,
              Kwasniewski,Joschka Fischer(taksowkarz i minister spraw zagranicznych) itd.Na
              twoim miejscu jezeli by taki"uczony" mial wyklady gdzies po blisku to bym
              skorzystal z okazji i posluchal co on ma do "przekazania".
              • i-love-2-ski Re: Rachelciu 12.03.07, 00:39
                grzegorz1948 napisał:

                > Wrocmy jednak do starego tematu.Ci rozni "wykladowcy" uczelni USA Sa tam tez
                > renomowane uczelnie ktore zatrudniaja takich wykladowcow ja Walesa,
                > Kwasniewski,Joschka Fischer(taksowkarz i minister spraw zagranicznych) itd.Na
                > twoim miejscu jezeli by taki"uczony" mial wyklady gdzies po blisku to bym
                > skorzystal z okazji i posluchal co on ma do "przekazania".

                no oni chyba nie sa na stalym etacie,ot takie przejezdne gwiazdy:)
                • grzegorz1948 Re: Rachelciu 12.03.07, 00:55
                  No dobrze ale cos tym studentom wykladaja?! A o kosztach takich"wykladow" to
                  lepiej nie mowic.Idzie to z kiesy panstwowej.Z drugiej strony ktos przecie z
                  wladz uczelni tez tam siedzi na sali?
    • felusiak1 rozmowa z jorlem jest jak dialog z młotkiem 12.03.07, 04:06
      nie wiem co go napedza, ale to co pali, pije lub je najwyraźniej mu nie służy.
      Lista miliarderów robiona jest na podstawie net worth to znaczy jorl, że
      najpierw dodaja to co miliarder posiada i wpisuja w lewym, górnym rogu kartki.
      Potem zlicza
      sie wszystkie długi miliardera i wpisuja pod wszystkim co ma. Nastepnie dzwoni
      sie po specjaliste, króry umie odjac długi od posiadanej masy i to jest net worth.
    • bam_buko Re: najbogatsi ludzie swiata 12.03.07, 05:07
      Ten Forbes troche podaje swoje dane...tak pod publiczke.Lize tylki tym
      superbogatym ktorzy niby walcza o pozycje na liscie ....choc najwazniejsze dla
      nich ,ze tam sa.
      Ocena tych majatkow bywa rozna i wiecej ma zwiazku ze spekulacja niz z realna
      wartoscia (felusiak probowal cos metnie tlumaczyc)ale......coroczne igrzyska
      musza wygladac spektakularnie.

      W Australii ostatnio bylo troche zamieszania z tym Forbesem gdyz jednemu
      wycenionemu przez nich na 5-6mld policzono na poczet majatku stacje TV warta
      cos ok 1mld gdy ten posiada jedynie 27% akcji(sprzedal troche) choc fama
      glosi,ze to jego stacja.
      Gdy od tego odliczono ponad 60% zadluzenia stacji w banku,nastepnie zaczeto
      liczyc dlugi "firm corek" storzone do roznych celow ...poddano sie..."corek"
      bylo kilkanascie rozsianych po calym swiecie i nikt nie byl w stanie sprawdzic
      co one robia i ile wziely pozyczek na konto "tate"

      Reasumujac ..gdyby ten multimiliarder dzisiaj mial sprzedac stacje za 1mld wiec
      sume ktora Forbes zaliczyl mu do majatku ,do reki dostaby max. 50mln wiec ok
      5% "zaliczonej" wartosci...tak optymistycznie wyliczyli specjalisci,nie ja
      sorry.....

      ps.skoro w USA czy Australii gdzie system podatkowy jako tako dziala,nie mozna
      realnie ocenic wartosci osobnika ,jak to jest mozliwe w Rosji???? czy w Polsce
      • i-love-2-ski Re: najbogatsi ludzie swiata 12.03.07, 18:56
        bam_buko napisał:

        >
        >
        > ps.skoro w USA czy Australii gdzie system podatkowy jako tako dziala,nie mozna
        > realnie ocenic wartosci osobnika ,jak to jest mozliwe w Rosji???? czy w Polsce

        no nie przesadzaj z tym czego nie mozna,bo chociaz wszystko jest plynne to nie
        az tak,aby nie mozna bylo ustalic ile kto jest wart,nawet w przyblizeniu. w
        koncu nawet pieniadze jorla zmieniaja swa wartosc z minuty na minute bo inflacja
        robi swoje. mysle,ze skoro taki bill czy warren moga zadonowac takie ilosci
        szmalu na to czy tamto to sa "wyplacalni" na tyle by w przyblizeniu podac ich
        wartosc a tym jest ta lista,chociaz nawet dzienne wachniecia ich fortuny moga
        byc duze:)
        • bam_buko Re: najbogatsi ludzie swiata 12.03.07, 22:08
          i-love-2-ski napisała:

          > no nie przesadzaj z tym czego nie mozna,bo chociaz wszystko jest plynne to nie
          > az tak,aby nie mozna bylo ustalic ile kto jest wart,nawet w przyblizeniu.


          kiedys przeczytalem byc moze uslyszalem "zlota" mysl , dotyczaca bogactwa

          "czlowiek jest wtedy bogaty kiedy nie jest w stanie policzyc swoich pieniedzy"

          Jesli sam nie jestes w stanie......nikt inny tym bardziej
          pzdr

          • i-love-2-ski Re: najbogatsi ludzie swiata 12.03.07, 22:14
            bam_buko napisał:

            >
            > Jesli sam nie jestes w stanie......nikt inny tym bardziej
            > pzdr
            >

            nu co prawda to prawda,tyle,ze z wiekiem mamy coraz wieksza amnezje,co nie
            oznacza,ze jestesmy ubozsi (mam nadzieje,ze sie nie kropnelam):)))
            • bam_buko Re: najbogatsi ludzie swiata 12.03.07, 22:23
              i-love-2-ski napisała:


              > nu co prawda to prawda,tyle,ze z wiekiem mamy coraz wieksza amnezje,co nie
              > oznacza,ze jestesmy ubozsi (mam nadzieje,ze sie nie kropnelam):)))

              hehe amnezje??....nu moze sie zdarzyc zapomniec drogi do domu w jakas b.ciemna
              noc,czy pomylic zony(choc juz nie te oczy) .... ale wlasne pieniadze to ja
              potrafie jeszcze policzyc (stety czy niestety)
              • i-love-2-ski Re: najbogatsi ludzie swiata 12.03.07, 22:24
                bam_buko napisał:

                >
                > hehe amnezje??....nu moze sie zdarzyc zapomniec drogi do domu w jakas b.ciemna
                >
                > noc,czy pomylic zony(choc juz nie te oczy) .... ale wlasne pieniadze to ja
                > potrafie jeszcze policzyc (stety czy niestety)

                widac co wazne a co mniej:))
                • bam_buko Re: najbogatsi ludzie swiata 12.03.07, 22:42
                  Wracajac do meritum watku...
                  Nigdy specjalnie nie podniecalem sie Forbesem i jego klasyfikacja na naj..
                  Wydaje mnie sie jednak,ze podaja nie majatek osobisty ,tylko jakim majatkiem
                  ten ktos zarzadza w oparciu o wartosc gieldowa.....
                  Off pick.....
                  Kiedy pzrybylem wiele lat temu do USA jedna z pierwszych rzeczy ktora sie
                  nauczylem(lub zwrocono mi uwage)...nie pytac ile ktos zarabia...to temat tabu
                  • i-love-2-ski Re: najbogatsi ludzie swiata 12.03.07, 22:45
                    bam_buko napisał:

                    > .
                    > Kiedy pzrybylem wiele lat temu do USA jedna z pierwszych rzeczy ktora sie
                    > nauczylem(lub zwrocono mi uwage)...nie pytac ile ktos zarabia...to temat tabu

                    no to fakt,ale w wielu krajach juz jest podobnie. jak ktos cos ma to raczej nie
                    mowi ile i jak zdobyl,no chyba ,ze jest sie na swieczniku i podliczenia sa
                    robione za ciebie.
                    • bam_buko Re: najbogatsi ludzie swiata 12.03.07, 23:01
                      i-love-2-ski napisała:

                      > jak ktos cos ma to raczej nie
                      > mowi ile i jak zdobyl,no chyba ,ze jest sie na swieczniku i podliczenia sa
                      > robione za ciebie.

                      czesto tak bywa,ale te podliczenia nie maja sensu...bogaci staraja sie
                      minimalizowac swoje dochody nawet ze wzgledow podatkowych wiec nie moga
                      rownoczesnie chwalic sie bogactwem-upychaja wiec nadwyzki gdzie sie da,czesto
                      za granice w rozne fikcyjne spolki czy trust's.......choc to
                      bogactwo "widac i czuc"

                      ps. zdazaja sie chwalebne wyjatki..felusiak b.dobrze zarabia ,inwestuje i placi
                      uczciwie podatki...z takich nalezy brac przyklad......by kraj rosl w sile a
                      ludziom zylo sie dostatnio
                      • i-love-2-ski Re: najbogatsi ludzie swiata 12.03.07, 23:37
                        bam_buko napisał:

                        >
                        > ps. zdazaja sie chwalebne wyjatki..felusiak b.dobrze zarabia ,inwestuje i placi
                        >
                        > uczciwie podatki...z takich nalezy brac przyklad......by kraj rosl w sile a
                        > ludziom zylo sie dostatnio

                        :)) nie tylko felusiak jest uczciwy,ja tez cholera place i wypelniam te zeznania
                        podatkwe w roznych stronach swiata i niech to szlag trafi ile ze mnie zdzieraja:)
    • jorl -2- 12.03.07, 19:14
      Droga -2- Twoje slowa:
      >tym soba nie reprezentuje bo kadra pedagogiczna w takiej instytucji pewnie klasy
      >Jorla lub nizej. tu tez mamy takie Bob's Colleges po ktorych absolwenci pracuja
      >na stacji benzynowej,

      Dlaczego zaraz ja mam byc kadra pedagogiczna? jestem inzynierem R&D szefem kilku
      takich w calkiem prywatnej bo majacej wlasciciela fabryki z prawie 300 ludzmi w
      Niemczech. Nie ucze w szkole. Ale fakt, ucze moich inzynierow i jakos chyba
      niezle. Jak przyszedlem tam do pracy przed ponad 20 laty zatrudniala fabryka
      polowe ludzi. I widze ze wlasciciel nie bieduje. Pyta mnie co rusz czy nie
      chcialbym jakis nowych przyrzadow czy komputerow i to szybciej jak ja sam
      zauwaze ze by sie przydaly.

      Nastepne Twoje slowa -2-
      >ale jesli ktos pojdzie do renomowanej i znanej uczelni na
      >jakis kierunek inny niz humanistyczny bs to o ile wiem problemow z praca nie ma.
      >znam tez sporo ludzi,tyle,ze w stolicy,ktorzy pokonczyli to czy tamto i biedy
      >nie klepia,a ich dziatwa jesli sie tylko chce uczyc tez niezle sobie daje rade.

      Ja mam przekroj nie warszawski, prawda. Czy tez wedlug Ciebie ekonomia czyli
      menadzerowanie to tez dobry zawod w Polsce? No to w nastepny weekend spotkam sie
      z taka jedna studentka tego kierunku. Zapytam o perspektywy. Narazie nie chce
      wziasc kredytu na studia. A twierdzi ze prace moze miec teraz za minimalna
      pensje w Polsce czyli 600zl/reke na miesiac. Studiuje naturalnie zaocznie czyli
      w weekendy ma zajecia. Stad problemy sie czesciej spotykac i koniecznosc
      posiadania wiecej hm.. kontaktow(?). Moze byc takie okreslenie?

      Nastepne Twoje zlote mysli droga -2- wiernie skopiowane:


      >jak widac Jorl stanal na poziomie panienki z okienka,ktorej jak kupi naszyjnik
      >za 800zl (mniej wiecej 2,5 godziny pracy mojego prawnika) to ta pada z
      >wrazenia,ze sugar daddy taki hojny i domaga sie dodatkowych precjoz:) no,ale
      >jeleni meskich jak widac sporo a wiec niech te banki niemieckie lepiej nie
      >splajtuja,bo co jelenie beda jadly na podwieczorek:))

      Znowu sie mylisz. Te "precjoza" to tylko DODATKOWA premia. Ona potrzebuje
      banknoty na zycie. I sama najlepiej wie co z nimi zrobic.
      A ja sie poczuwam. W koncu mezczyzna powinien dbac o bezpieczenstwo socjalne
      kobiety z ktora jest mu dobrze. Takie to moje zyciowe motto. Zawsze sie do niego
      stosowalem.

      A teraz do watku. Bo Kropka go nie tylko odwiesi a i na Osla przelozy.
      Wiec Twoj adwokat za 800zl/2,5h. Widze ze jak prawdziwa Polka na emigracji dla
      Ciebie netto=brutto. Przeciez te 800 zl adwokata ida na utrzymanie kancelarii,
      czynsz lokalu, komputery, utrzymanie sekretarek, placenie telefonow, swiatla
      itd. A dla Ciebie jakby on mial je jako czysty zysk. Stwierdzam ze zapewne
      pracujesz cale zycie w USA na czarno czyli sprzatasz po mieszkaniach i dlatego
      masz netto=brutto. Stad wlasnie i nie rozumiesz jak ja pisze o tych bogatych czy
      im poodliczano ich dlugi. Od ich majatkow.
      Zyjesz w takim swiatku a wiec i tak sobie myslisz. Swiatek pracy na czarno.
      A ja do banku na % odkladam te pieniadze ktore nie wydaje na biezaco. Z mojej
      pensji. Te ktore wydaje na hm.. weekendy wogole na te konta nie trafiaja.
      Zostaja na "girokoncie" czyli tym bezprocentowym z ktorego place rachunki i na
      ktore dostaje pensje. A wiec nawet szwabski bank jakby splajtowal by mi nie
      zabraklo na zycie codzienne i weekendy bo co miesiac mam pensje.
      Oczywiscie nie chce takiej plajty i dlatego dziele dlugoterminowe osczednosci na
      wszelki wypadek pomiedzy rozne banki.
      Ale milionerem nie jestem, nie zazdrosc zaraz za bardzo droga -2-

      Pozdrowienia

      • i-love-2-ski Re: -2- 12.03.07, 19:20
        jorl napisał:

        >
        >
        > Zyjesz w takim swiatku a wiec i tak sobie myslisz. Swiatek pracy na czarno.
        >

        he,he sugar daddy jak na inzyniera to lufa z rachunkowosci,ale nie martw sie
        slin sie dalej tyle ,ze ja to raczej czarno widze jesli chodzi o poziom
        wyksztalcenia a co za tym idzie potrzeb jenzenierow polsko-niemieckich,wole
        naszych z Silicon Valley,he,he tam na czarno me dzieciaki dorabiaja:))))
        oj jorlus wiesz czas skonczyc te brednie bo jak widac nie rozumiesz roznicy
        miedzy "winien a ma" a co do wynagrodzenia mego prawnika to ja podalam w netto
        ,nie brutto a pensji 600zl po studiach w Warszawie to raczej nie ma,nawet
        sprzataczka ma ponad 1000zl:))
        >
    • jorl g48 12.03.07, 19:33
      grzegorz1948 napisał:

      > Zostaw ta krowke Jorla w spokoju.Jak sie da doic przez studentke to jego sprawa
      > .
      > Jak jeszcze tego nie spomiarkowal to widocznie na to zasluzyl.

      Ja wiem ze biede klepiesz,ze swoimi prawie 60 laty jestes staruch, brzuch Tobie
      urosl, zeby od niemycia pognily oddech smierdzacy, taki robotniczy.
      A taki Stallone czyli Rambo ma 60 lat. Starszy od Ciebie. Miedzy wami roznica
      jak miedzy niebem a ziemia prawda?
      I on uzywa zycia dalej. Z dziewczynami. A Ty siedzsz na swoich grosikch i nie
      zdajesz sobie sprawy ze zycia moga byc calkiem inne.
      Do Ciebie sie nie porownuje g48. Bo nie ma do czego biedaku.



      > On mysli ze udalo mu sie zmiesc do Berlina to chwycil"Pana Boga za nogi"
      > Ile kosztuja studia w jego miescie to z pewnoscia tez go nie interesuje tylko
      > babskie kiecki.800-1000zl to rzeczywiscie nie duzo chociaz dla studentki to juz

      Ile kosztuja studia w Berlinie, chlopczyku to wiem doskonale. Moja corka wlasnie
      ukonczyla w Berlinie przed paru miesiacami medycyne. Poprzednio naturalnie
      wszystkie szkoly. I ja utrzymywalem wlasnie do tego miesiaca bo teraz zaczela
      prace w szpitalu jak sie nalezy. Jak zaczynala studia wynajelem jej mieszkanie
      kupilem komputer, internet i dostawala pieniadze na zycie i studiowanie. Troche
      dawala korepetycji z matematyki ktora ja wczesniej ja nauczylem, troche
      pracowala jako instruktorka w weekend w fitnesstudio ale tez dzieki temu miala
      je i za darmo.
      Wyszla za maz przed 2 laty i mimo ze maz niezle zarabia dostawala dalej do
      ukonczenia studiow te same pieniadze odemnie.


      > cos.Co mnie idzie na nerwy w Polsce to te mlodziki robia studia byle gdzie i
      > byle jakie byle miec wyzsze wyksztalcenie a potem sie dziwia ze po studiach i
      > pracy podyplomowej w zakresie zarzadzania przedsiebiorstw kopia rowy w
      > zakladach kanalizacyjnych.Na kazdym slupie ogloszeniowym widzisz propozycje
      > studiow w zakresie zarzadzania w roznych prywatnych szkolach a nikt nie kwapi

      Perspektywa dla ludzi wyksztalconych praca jako robol w kapitalizmie nie
      pociaga. To nie komuna gdzie robol byl najwazniejszy. Teraz sa kapitalistyczne
      proporcje i w Polsce.

      > sie jakos na studia inzynierskie gdzie by mozna bylo przetrwac kryzys na jakims
      >
      > bardziej podrzednym stanowisku.

      Dla prawdziwych inzynierow w Polsce NIE ma pracy. Dla takich jak ja.
      Tylko podrzedne czyli takie co technik tez moze.
      Minimalista z Ciebie g48. Tobie chodzi o przetrwanie a ja ZYJE. Nie wegetuje.

      > Jorl wydaje mi sie naiwniakiem zyciowym.

      Ales Ty madrala. Byles robolem i zostales mentalnie robolem drogi g48.

      Pozdrowienia
      • i-love-2-ski Re: g48 12.03.07, 19:38
        jorl napisał:


        >
        > Ales Ty madrala. Byles robolem i zostales mentalnie robolem drogi g48.
        >
        > he,he gdyby nie taki jorl to chyba niemcy by upadly. wiadomo nikt z nas tobie
        nie dorowna,bo kupiles corci kompa,oplaciles mieszkanie i jeszcze cie stac na
        wypady na weekendy do panci co zarabia 600zl w Polce bedac po studiach. ty
        powinienes zajac sie pisaniem bajek dla dzieci,bo jedno co pewne,ze fantazja cie
        nie opuszcza panie inzynierze. jaka szkoda,ze my tylko w azbescie robimy albo na
        bezrobociu na czarno myjemy kible,nu ale nie kazdy z nas to jorl i wielkie
        dzieki za to:))
      • grzegorz1948 Re: Jorl 14.03.07, 00:14
        Co mam powiedziec zes glupi i cham.A o studiach medycznych to mi chloptasiu
        glupot pociskac nie musisz,starszy jest lekarzem a mlodszy przed fizykum.
        tak jestem robociarzem ale z pewnoscia taka posade jak ja mam to morzesz sobie
        tylko pomarzyc.a za dziewczynkami to sobie mozesz polatac przynajmniej nie
        musisz nosic ciezkiego portfela.Na poczatku myslalem zes jest tylko nawiedzony
        ale teraz..........?!
        • i-love-2-ski Re: Jorl 14.03.07, 00:50
          grzegorz1948 napisał:

          > Co mam powiedziec zes glupi i cham.

          no nie on pierwszy na tym forum i nie ostatni. co chcesz od chlopa,ktory co
          tydzien w burdelu odnajduje kim jest lub kim moze byc w zaleznosci od zaplaty za
          numerek. grzesiu z niektorymi nie warto nawet tych paru zdan wymienic,po co ci
          to. niech miela ozorami ile chca:)
    • jorl felusiak 12.03.07, 22:05
      Wlasnie po treningu, przed spaniem jestes teraz felusiak na kolejce

      felusiak1 napisała:

      > nie wiem co go napedza, ale to co pali, pije lub je najwyraźniej mu nie służy.
      > Lista miliarderów robiona jest na podstawie net worth to znaczy jorl, że
      > najpierw dodaja to co miliarder posiada i wpisuja w lewym, górnym rogu kartki.
      > Potem zlicza
      > sie wszystkie długi miliardera i wpisuja pod wszystkim co ma. Nastepnie dzwoni
      > sie po specjaliste, króry umie odjac długi od posiadanej masy i to jest net wor
      > th.

      W Niemczech przed paru laty byla afera na sto fajerek bo niejaki Kirch, taki
      mogul od TV itp z hukiem splajtowal. Byl tez jakims tam niemieckim
      multimilionerem. A moze i miliarderem.
      Okazalo sie ze dlugi sa wieksze jak te jego majatki. Ale najciekawsze bylo cos
      innego w tym. Bo on jak plajtowal zaczal drzec sie ze to wszystko przez szefa
      jakiegos niemieckiego banku bo ten z kolei oficjalnie sie wyrazil ze Kirch ma
      problemy. To spowodowalo reakcje lancuchowa jakis innych bankow i skonczyly sie
      Kirchowi kredyty co bylo bezposrednia przyczyna jego plajty.
      Kirch zaczal sie z tym bankowcem sadzic a wiec wlasnie to jest posrednim dowodem
      na to co mowie ze ile ci bogacze naprawde maja to trudno dociec. Ten Kirch tez
      do dnia przed plajta byl bogaczem. I bankowcowi nie wolno niby bylo powiedziec
      ze ma problemy.
      Mial tez firmy corki na ktorej zaparkowal dla siebie miliony po plajcie imperium.
      I naprawde jakies tam pismidlo nie sadze aby naprawde tak dobrze pracowalo i
      wiedzialo co kto ma.
      A u tych z Polski czy innej Rosji to juz zupelnie napewno nie.
      Jak co to najlepiej wiedza urzedy skarbowe. Ale to tajemnica.
      Chociaz sp. Enron w USA tez byl. Niezle naoszukiwany. I to byla nie wlasnosc
      jednego a spolka a wiec musiala byc przejrzysta ksiegowasc.
      A jak cos jest w wiekszosci moje to przeciesz nikomu nie pokazuje. Albo jak w
      Polsce klamie.
      Wlasciciel firmy gdzie pracuje tez nie pusci pary z buzi ile ma. To najpilniej
      strzezona tajemnica. Wszedzie.

      A Ty felusiak zaraz we wszystko wierzysz co napisane. No to dlaczego nie
      wierzysz w katastrofe klimatyczna? Bo jeszcze nie wszyscy rycza w tym samym
      tonie? W USA? Nie martw sie, jak sie wyprawa po rope do Iraqu do konca nie uda
      to i wy w USA bedziecie rope oszczedzali. I wtedy ryk o katastrofie klimatycznej
      bedzie taki zgodny ze i Ty drogi felusiak uwierzysz. I bedziesz sie na tym forum
      jeszcze kajal za ta niewiare.
      Pozdrowienia

    • zwyczajny Jest jakiś Zyd w tym towarzystwie bogaczy? 13.03.07, 16:46
      Pzdr
      • i-love-2-ski Re: Jest jakiś Zyd w tym towarzystwie bogaczy? 13.03.07, 16:50
        kasiu spytaj sie lecha,bo ja cie musze dodac do mej listy nieczytelnych. jak ci
        sie nudzi to pluj na swoich poblogoslawionych a od mego nicka to jak najdalej OK.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka