zwyczajny
07.06.03, 01:17
Oto jak panna Zuzanka rozumuje.
Chodzi o fakt zablokowania ciesniny przez Egipt uniemozliwiajacy
Izraelowi dostep do portu (casus belli w roku 1967).
Panan Zuzanka potrafi szukac. No i wyszperala:
>International Conference on Military Trials : London, 1945
>An aggressor, for the purposes of this Article, is that state which is the
>first to commit any of the following actions:
>(4) Naval blockade of the coasts or ports of another state;
Czarno na bialym stoi...ale panna Zuzanka zawsze cos wymysli. Po
pierwsze "zapomina", co znaczy "coast" (pewnie biedna Zuzanka myslala, że
chodzi o casting - radze poszperac w słowniku). Po drugie ...sami
przeczytajcie!
>Cóż, kiedy zablokowana została zatoka a nie port... Oczywiście poznaliśmy
>już
>teorię Marka, że „formalnie” zablokowano cieśninę, a „w rzeczywistości”
>zablokowano port. Tak, tak. Myśl sobie co chcesz, ale nie myl swoich
>dywagacji z rzeczywistością. Jak powtórzysz 100 razy port, to port się w >
>cieśninę nie zmieni, a to właśnie tę cieśninę zablokowano.
Jasne, portu w ogole nie da sie zablokowac. Nie jest blokadą portu zasypanie
wejscia (bo to blokada wejscia a nie blokada portu), ani ustawienie 10
pancerników w poprzek
wejscia, (bo to formalnie jest ustawienie 10 pancerników a nie blokada).
Wreszcie ostrzelanie statków tez nie jest formalnie blokadą...
Duzo sukcesow w stosowaniu swojej logiki zycze. Radze kariere w kabarecie.
Pzdr