Dodaj do ulubionych

Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed ingerencją

IP: *.arcor-ip.net 21.07.03, 20:45
srali Bushki do pietruszki

"Myślę, że wszyscy cudzoziemcy powinni zaprzestać mieszania się
w wewnętrzne sprawy Iraku"
Obserwuj wątek
    • Gość: Chris Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed ingerencją IP: *.toya.net.pl 21.07.03, 20:45
      Rzeczywiście,ingerencja fundamentalistycznych Irańczyków i
      junty wojskowej z Syrii przeszkadza w stabilizacji Iraku. A
      sukces Ameryki w Iraku:odbudowane państwo bez kazamatów,cel
      straceń i siepaczy Saddama z wpływami Ameryki,będzie sukcesem
      wszystkich poza Al Kaidą,Baasowskimi niedobitkami i islamskimi
      ekstremistami. Porażka Ameryki oznacza afganizację Iraku i
      chaos na Bliskim Wschodzie. O tym powinni pamiętać wszyscy
      cieszący się z porażek i niepowodzeń Ameryki.
      • Gość: - Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.arcor-ip.net 21.07.03, 20:49
        Gość portalu: Chris napisał(a):

        > Porażka Ameryki oznacza afganizację Iraku


        Afganizacja Afganistanu byla juz porazka Ameryki, ich nie stac
        na nic lepszego.

        -



        • Gość: Chris Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.toya.net.pl 21.07.03, 21:12
          Gość portalu: - napisał(a):

          > Gość portalu: Chris napisał(a):
          >
          > > Porażka Ameryki oznacza afganizację Iraku
          >
          >
          > Afganizacja Afganistanu byla juz porazka Ameryki, ich nie
          stac
          > na nic lepszego.
          >
          A odbudowa okupowanych przez US Army Japonii i Niemiec? A plan
          Marshalla,dzięki któremy Europa Zachodnia przetrwała najcięższe
          powojenne chwile? A państwowość Korei Płd? Przykłady można
          mnożyć. Polecam uważną lekturę podręczników historii.
          >
          >
          >
          • Gość: MM Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 21.07.03, 21:25
            Gość portalu: Chris napisał(a):

            > A odbudowa okupowanych przez US Army Japonii i Niemiec? A plan
            > Marshalla,dzięki któremy Europa Zachodnia przetrwała najcięższe
            > powojenne chwile? A państwowość Korei Płd? Przykłady można
            > mnożyć. Polecam uważną lekturę podręczników historii.

            Chlopie, to byly inne czasy, inne USA, a przede wszystkim inni prezydenci i ich
            doradcy.
            • Gość: Chris Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.toya.net.pl 21.07.03, 21:46
              Gość portalu: MM napisał(a):

              > Gość portalu: Chris napisał(a):
              >
              > > A odbudowa okupowanych przez US Army Japonii i Niemiec? A
              plan
              > > Marshalla,dzięki któremy Europa Zachodnia przetrwała
              najcięższe
              > > powojenne chwile? A państwowość Korei Płd? Przykłady można
              > > mnożyć. Polecam uważną lekturę podręczników historii.
              >
              > Chlopie, to byly inne czasy, inne USA, a przede wszystkim
              inni prezydenci i ich
              >
              > doradcy.
              A przepraszam,Bush napadł na miłującego pokój Saddama? Trzyma w
              zamknięciu niewiniątka w Guantanamo? Żadne państwo nie prowadzi
              tak konsekwentnej polityki zagranicznej jak USA-a od czasów
              Trumana. Polityki walki o lepszy,bezpieczniejszy,bardziej
              demokratyczny świat w połączeniu z twardą obroną narodowych
              interesów Ameryki. A jeśli chodzi o doradców,to znaczna ich
              część karierę rozpoczynała u boku Reagana. A zasług tego
              prezydenta chyba nie kwestionujesz?
              • Gość: MM Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 21.07.03, 22:26
                Gość portalu: Chris napisał(a):

                No widzisz, chlopie, siedzisz sobie w Polsce, faktow nie znasz, a chrzanisz jak
                wyrocznia delficka.

                > A przepraszam,Bush napadł na miłującego pokój Saddama? Trzyma w
                > zamknięciu niewiniątka w Guantanamo?

                Saddama nikt nie broni, daj sobie spokoj z tymi sloganami. Bush napadl
                NIESPROWOKOWANY na inny badz-niebadz suwerenny kraj. Tego ZADEN poprzedni
                prezydent nie czynil.

                CO do Guantanamo, czesc z nich najwyrazniej jest niewiniatkami, skoro zostali
                wypuszczeni. Tyle ze poltora roku watpliwego traktowania nikt im nie wroci.
                Moze chcialbys tam pojechac na wczasy.

                > Żadne państwo nie prowadzi
                > tak konsekwentnej polityki zagranicznej jak USA-a od czasów
                > Trumana.

                Czlowieku, co ty chrzanisz? Przespales ostatnie lata, czy co? Tak bylo do Busha
                Jr. Teraz kraj ten zrobil zwrot o 180 stopni wlasnie w polityce zagranicznej.
                Ty to nazywasz konsekwencja?

                > Polityki walki o lepszy,bezpieczniejszy,bardziej
                > demokratyczny świat w połączeniu z twardą obroną narodowych
                > interesów Ameryki.

                Gdyby nie ostatnie slowo, to pomyslalbym, ze to z podrecznika marksizmu-
                leninizmu. Lepszy? no nie wiem. Bezpieczniejszy? To wlasnie polityka USA na
                Bliskim Wschgodzie przez ostatnie cztery dekady uczynila ten swiat mniej
                bezpiecznym. Bardziej demokratyczny? Uwierze w to jak to zobacze na wlasne
                oczy. Jak na razie nie ma sie to nijak do rzeczywistosci (wide unilateralizm w
                polityce USA). Chyba ze demokracje to jesli jest tak jak Kali chciec, a jesli
                jest tak jak Kali nie chciec to totalitaryzm.

                > A jeśli chodzi o doradców,to znaczna ich
                > część karierę rozpoczynała u boku Reagana. A zasług tego
                > prezydenta chyba nie kwestionujesz?

                Niby kto? Rumsfeld? Zaczynal w latach 60. Cheney? Byl doradca Rumsfelda w tym
                samym czasie. Perle? Juz za Nixona udowodniono mu szpiegostwo na rzecz Izraela.
                Chlopie, nie chrzan glupot, bo az dziw bierze.

                Chyba ze masz na mysli Dubye. Ale on zaczynal za swojego taty.
                • galaxy2099 Ale chrzanisz 21.07.03, 23:31
                  MM znowu cie ponioslo bo ktos widzi swiat inaczej niz ty.
                  Po pierwsze. Jak to Saddama nie bronisz. Ty wolisz aby mowic " Saddama nie
                  bronie tylko ganie Busha, ze napadl na suwerenny folwark tegoz Saddama.
                  Rzeczywiscie spora jakosciowa roznica !?!
                  Po jak to zaden poprzedni prezydent nie czynil. Teraz to juz dalesz d.py do
                  kwadratu. Naprawde mam ci przypominac fakty z historii i to nie takiej odleglej.
                  Podam jeden, nieudana interwencje na Kubie jednego z twoich ulubiencow JFK. Czy
                  Kuba to nie byl "superenny" kraj ? Specjalnie uzylem cudzyslowiu bo dla mnie
                  nie byl i nie jest do tej pory. Ale ty suwerennosc rozumiesz inaczej.
                  Po trzecie. Co ty chrzanisz. Konsekwentna polityka zagranicza byla prowadzona
                  do Busha.
                  Co ??? Ze niby Clinton taka prowadzil. Clinton prowadzil polityke taka jak moze
                  prowadzic Ksiestwo Monako albo farmer w Arkansas a nie swiatowe supermocarstwo.
                  Efektem tej polityki byl rozrost organizacji terrorystycznych np. AlKaida do
                  monstrualnych rozmiarow. Farmer Clinton pozwolil na to.
                  Z jednym sie ztoba zgodze. Swiat nie jest bezpieczny zwlaszcza z powodu
                  destabilizacji na Bliskim Wschodzie. Ale jedyny blad Ameryki przez ostatnie pol
                  wieku polegal na tym, ze nie narzucila swego porzadku tam zdecydowanie i
                  bezdyskusyjnie bez wzgledu na to czy sie to Arabom podoba czy nie. Ciagle
                  czekam na takiego prezydenta USA, ktory to zrobi. Jesli myslisz, ze po Bushu
                  przyjda mieczaki w stylu Clintona to sie mylisz. Bedziesz jeszcze wspominal na
                  tym forum czasy G.W.Busha z rozrzewnieniem i pisal o nim "jaki to byl porzadny
                  chlop".
                  A co do doradzcow. No sam widzisz, ze zaczynali kariery dawno dawno temu.
                  Czegos sie widac nauczyli w postepowaniu ze swiatem arabskim.


                  Gość portalu: MM napisał(a):

                  > Gość portalu: Chris napisał(a):
                  >
                  > No widzisz, chlopie, siedzisz sobie w Polsce, faktow nie znasz, a chrzanisz
                  jak
                  >
                  > wyrocznia delficka.
                  >
                  > > A przepraszam,Bush napadł na miłującego pokój Saddama? Trzyma w
                  > > zamknięciu niewiniątka w Guantanamo?
                  >
                  > Saddama nikt nie broni, daj sobie spokoj z tymi sloganami. Bush napadl
                  > NIESPROWOKOWANY na inny badz-niebadz suwerenny kraj. Tego ZADEN poprzedni
                  > prezydent nie czynil.
                  >
                  > CO do Guantanamo, czesc z nich najwyrazniej jest niewiniatkami, skoro zostali
                  > wypuszczeni. Tyle ze poltora roku watpliwego traktowania nikt im nie wroci.
                  > Moze chcialbys tam pojechac na wczasy.
                  >
                  > > Żadne państwo nie prowadzi
                  > > tak konsekwentnej polityki zagranicznej jak USA-a od czasów
                  > > Trumana.
                  >
                  > Czlowieku, co ty chrzanisz? Przespales ostatnie lata, czy co? Tak bylo do
                  Busha
                  >
                  > Jr. Teraz kraj ten zrobil zwrot o 180 stopni wlasnie w polityce zagranicznej.
                  > Ty to nazywasz konsekwencja?
                  >
                  > > Polityki walki o lepszy,bezpieczniejszy,bardziej
                  > > demokratyczny świat w połączeniu z twardą obroną narodowych
                  > > interesów Ameryki.
                  >
                  > Gdyby nie ostatnie slowo, to pomyslalbym, ze to z podrecznika marksizmu-
                  > leninizmu. Lepszy? no nie wiem. Bezpieczniejszy? To wlasnie polityka USA na
                  > Bliskim Wschgodzie przez ostatnie cztery dekady uczynila ten swiat mniej
                  > bezpiecznym. Bardziej demokratyczny? Uwierze w to jak to zobacze na wlasne
                  > oczy. Jak na razie nie ma sie to nijak do rzeczywistosci (wide unilateralizm
                  w
                  > polityce USA). Chyba ze demokracje to jesli jest tak jak Kali chciec, a jesli
                  > jest tak jak Kali nie chciec to totalitaryzm.
                  >
                  > > A jeśli chodzi o doradców,to znaczna ich
                  > > część karierę rozpoczynała u boku Reagana. A zasług tego
                  > > prezydenta chyba nie kwestionujesz?
                  >
                  > Niby kto? Rumsfeld? Zaczynal w latach 60. Cheney? Byl doradca Rumsfelda w tym
                  > samym czasie. Perle? Juz za Nixona udowodniono mu szpiegostwo na rzecz
                  Izraela.
                  >
                  > Chlopie, nie chrzan glupot, bo az dziw bierze.
                  >
                  > Chyba ze masz na mysli Dubye. Ale on zaczynal za swojego taty.
                  • Gość: MM Re: Ale chrzanisz IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 21.07.03, 23:58
                    galaxy2099 napisał:

                    > MM znowu cie ponioslo bo ktos widzi swiat inaczej niz ty.
                    > Po pierwsze. Jak to Saddama nie bronisz. Ty wolisz aby mowic " Saddama nie
                    > bronie tylko ganie Busha, ze napadl na suwerenny folwark tegoz Saddama.
                    > Rzeczywiscie spora jakosciowa roznica !?!

                    Ty najwyrazniej jej nie widzisz, a ja tak. To tak jakbym rozmawial ze slepym o
                    kolorach.


                    > Po jak to zaden poprzedni prezydent nie czynil. Teraz to juz dalesz d.py do
                    > kwadratu. Naprawde mam ci przypominac fakty z historii i to nie takiej
                    odleglej
                    > .
                    > Podam jeden, nieudana interwencje na Kubie jednego z twoich ulubiencow JFK.
                    Czy
                    >
                    > Kuba to nie byl "superenny" kraj ? Specjalnie uzylem cudzyslowiu bo dla mnie
                    > nie byl i nie jest do tej pory. Ale ty suwerennosc rozumiesz inaczej.

                    To wlasnie Kennedy dal d*py, bo dal sie podpuscic. Czym innym byla wymierna
                    pomoc podczas rewolucji kubanskiej (chociaz Batista sam byl czlowiekiem pokroju
                    Saddama), a czym innej juz potem proba zbrojnej interwencji.

                    > Po trzecie. Co ty chrzanisz. Konsekwentna polityka zagranicza byla prowadzona
                    > do Busha.
                    > Co ??? Ze niby Clinton taka prowadzil. Clinton prowadzil polityke taka jak
                    moze
                    >
                    > prowadzic Ksiestwo Monako albo farmer w Arkansas a nie swiatowe
                    supermocarstwo.
                    > Efektem tej polityki byl rozrost organizacji terrorystycznych np. AlKaida do
                    > monstrualnych rozmiarow. Farmer Clinton pozwolil na to.


                    Nie pierdziel Bogus. Al Kaida to nie tylko efekt dzialania Clintona ale
                    krotkowzrocznej polityki w Afganistanie jeszcze od czasu Reagana. Wina Clintona
                    jest zas to, ze nie pomogl nowo powstalemu panstwu jeszcze przed atakiem
                    Talibow, ale i podczas tego ataku. Ale to jest efektem konsekwencji w polityce
                    USA na temat nie mieszania sie w nation building (i nie wyskakuj tu z Niemcami
                    i Japonia, bo to zupelnie inne czasy i inna sytuacja. Gdyby nie Sowieci, Niemcy
                    g*wno by zobaczyli a nie plan Marshalla). Zreszta Bush tez nic nie zrobil z al
                    Kaida, pomimo usilnych prosb ze strony Massuda na poczatku 2001, a mial okazje.
                    Musialo dopiero tapnac w Nowym Jorku zeby ruszyl swoj glupi odbyt.

                    A farmerem to chyba raczej jest Dubya, nie?

                    > Z jednym sie ztoba zgodze. Swiat nie jest bezpieczny zwlaszcza z powodu
                    > destabilizacji na Bliskim Wschodzie. Ale jedyny blad Ameryki przez ostatnie
                    pol
                    >
                    > wieku polegal na tym, ze nie narzucila swego porzadku tam zdecydowanie i
                    > bezdyskusyjnie bez wzgledu na to czy sie to Arabom podoba czy nie. Ciagle
                    > czekam na takiego prezydenta USA, ktory to zrobi. Jesli myslisz, ze po Bushu
                    > przyjda mieczaki w stylu Clintona to sie mylisz. Bedziesz jeszcze wspominal
                    na
                    > tym forum czasy G.W.Busha z rozrzewnieniem i pisal o nim "jaki to byl
                    porzadny
                    > chlop".

                    Watpie. Mam slabosc do ludzi z wyksztalceniem i umiejetnoscia wyslawiania sie,
                    a Bush nie ma ani jednego, ani drugiego.

                    > A co do doradzcow. No sam widzisz, ze zaczynali kariery dawno dawno temu.
                    > Czegos sie widac nauczyli w postepowaniu ze swiatem arabskim.

                    A niby czego? Bo jak na razie to sukcesow nie widze. Ataki w Afganistanie coraz
                    czestsze i smielsze. To samu juz i w Iraku. Zupelnie jak kiedys Sowieci -
                    siedza w swoich bazach, a gdy tylko wytkna nos, ktos do nich strzela. Jakos ta
                    nauka poszla w las.
                    • Gość: Chris Re: Ale chrzanisz IP: *.toya.net.pl 22.07.03, 00:39
                      Dzięki,galaxy2099! Właśnie chciałem odpisać MM ale wyjąłeś mi kilka kestii z
                      ust.
                      Mając na myśli konsekwencje w polityce zagranicznej USA miałem również na
                      myśli definiowanie nowych zagrożeń dla świata po:1945 komunizm,po 2001
                      islamski terroryzm/daty umowne/ i konsekwentna walka az do zwycięstwa. Gdyby
                      nie USA kto wziąłby na swoje barki ciężar walki,bo chyba nie zmurszała
                      Francja? Tak jak Reagan walczył z "Imperium zła" tak Bush walczy z "osią zła"
                      i nie chodzi tylko o wojnę w Iraku ale również zaangażowanie w rozmowy
                      palestyńsko-izraelskie,presję dyplomatyczną na Koreę Płn.Czy ktoś zastanawiał
                      się jak wyglądałby świat bez Ameryki? Kogo bałby się Kim, przed kim respekt
                      odczuwałyby Chiny?
                      Jeśli chodzi o ekipę Busha polecam Johna Ehrman`a "Neokonserwatyzm" o
                      polityce zagranicznej Neokonserwatystów wspierających Reagana , dziś to oni
                      kreują politykę zagraniczną przy Bushu.
                      Ameryka odbuduje Irak,bo jest to w interesie świata i USA. Tak jak odbudowały
                      RFN by zmniejszyć zagrożenie ze strony ZSRR tak odbudują Irak by zmniejszyć
                      zagrożenie islamskie.
                      A Clinton rzeczywiście spieprzył, nie dorósł do rangi urzędu ,który
                      sprawował. Epoka lat 90-tych to epoka mitu "Końca historii" Fukuyamy. Clinton
                      nie dostrzegł zagrożeń dla świata i Ameryki pomimo swojego wykształcenia i
                      zdolności wysławiania się.
                      Gość portalu: MM napisał(a):

                      > galaxy2099 napisał:
                      >
                      > > MM znowu cie ponioslo bo ktos widzi swiat inaczej niz ty.
                      > > Po pierwsze. Jak to Saddama nie bronisz. Ty wolisz aby mowic " Saddama nie
                      >
                      > > bronie tylko ganie Busha, ze napadl na suwerenny folwark tegoz Saddama.
                      > > Rzeczywiscie spora jakosciowa roznica !?!
                      >
                      > Ty najwyrazniej jej nie widzisz, a ja tak. To tak jakbym rozmawial ze slepym
                      o
                      > kolorach.
                      >
                      >
                      > > Po jak to zaden poprzedni prezydent nie czynil. Teraz to juz dalesz d.py d
                      > o
                      > > kwadratu. Naprawde mam ci przypominac fakty z historii i to nie takiej
                      > odleglej
                      > > .
                      > > Podam jeden, nieudana interwencje na Kubie jednego z twoich ulubiencow JFK
                      > .
                      > Czy
                      > >
                      > > Kuba to nie byl "superenny" kraj ? Specjalnie uzylem cudzyslowiu bo dla mn
                      > ie
                      > > nie byl i nie jest do tej pory. Ale ty suwerennosc rozumiesz inaczej.
                      >
                      > To wlasnie Kennedy dal d*py, bo dal sie podpuscic. Czym innym byla wymierna
                      > pomoc podczas rewolucji kubanskiej (chociaz Batista sam byl czlowiekiem
                      pokroju
                      >
                      > Saddama), a czym innej juz potem proba zbrojnej interwencji.
                      >
                      > > Po trzecie. Co ty chrzanisz. Konsekwentna polityka zagranicza byla prowadz
                      > ona
                      > > do Busha.
                      > > Co ??? Ze niby Clinton taka prowadzil. Clinton prowadzil polityke taka jak
                      >
                      > moze
                      > >
                      > > prowadzic Ksiestwo Monako albo farmer w Arkansas a nie swiatowe
                      > supermocarstwo.
                      > > Efektem tej polityki byl rozrost organizacji terrorystycznych np. AlKaida
                      > do
                      > > monstrualnych rozmiarow. Farmer Clinton pozwolil na to.
                      >
                      >
                      > Nie pierdziel Bogus. Al Kaida to nie tylko efekt dzialania Clintona ale
                      > krotkowzrocznej polityki w Afganistanie jeszcze od czasu Reagana. Wina
                      Clintona
                      >
                      > jest zas to, ze nie pomogl nowo powstalemu panstwu jeszcze przed atakiem
                      > Talibow, ale i podczas tego ataku. Ale to jest efektem konsekwencji w
                      polityce
                      > USA na temat nie mieszania sie w nation building (i nie wyskakuj tu z
                      Niemcami
                      > i Japonia, bo to zupelnie inne czasy i inna sytuacja. Gdyby nie Sowieci,
                      Niemcy
                      >
                      > g*wno by zobaczyli a nie plan Marshalla). Zreszta Bush tez nic nie zrobil z
                      al
                      > Kaida, pomimo usilnych prosb ze strony Massuda na poczatku 2001, a mial
                      okazje.
                      >
                      > Musialo dopiero tapnac w Nowym Jorku zeby ruszyl swoj glupi odbyt.
                      >
                      > A farmerem to chyba raczej jest Dubya, nie?
                      >
                      > > Z jednym sie ztoba zgodze. Swiat nie jest bezpieczny zwlaszcza z powodu
                      > > destabilizacji na Bliskim Wschodzie. Ale jedyny blad Ameryki przez ostatni
                      > e
                      > pol
                      > >
                      > > wieku polegal na tym, ze nie narzucila swego porzadku tam zdecydowanie i
                      > > bezdyskusyjnie bez wzgledu na to czy sie to Arabom podoba czy nie. Ciagle
                      > > czekam na takiego prezydenta USA, ktory to zrobi. Jesli myslisz, ze po Bus
                      > hu
                      > > przyjda mieczaki w stylu Clintona to sie mylisz. Bedziesz jeszcze wspomina
                      > l
                      > na
                      > > tym forum czasy G.W.Busha z rozrzewnieniem i pisal o nim "jaki to byl
                      > porzadny
                      > > chlop".
                      >
                      > Watpie. Mam slabosc do ludzi z wyksztalceniem i umiejetnoscia wyslawiania
                      sie,
                      > a Bush nie ma ani jednego, ani drugiego.
                      >
                      > > A co do doradzcow. No sam widzisz, ze zaczynali kariery dawno dawno temu.
                      > > Czegos sie widac nauczyli w postepowaniu ze swiatem arabskim.
                      >
                      > A niby czego? Bo jak na razie to sukcesow nie widze. Ataki w Afganistanie
                      coraz
                      >
                      > czestsze i smielsze. To samu juz i w Iraku. Zupelnie jak kiedys Sowieci -
                      > siedza w swoich bazach, a gdy tylko wytkna nos, ktos do nich strzela. Jakos
                      ta
                      > nauka poszla w las.
                      • Gość: MM Re: Ale chrzanisz IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 22.07.03, 16:42
                        Gość portalu: Chris napisał(a):

                        > Dzięki,galaxy2099! Właśnie chciałem odpisać MM ale wyjąłeś mi kilka kestii z
                        > ust.
                        > Mając na myśli konsekwencje w polityce zagranicznej USA miałem również na
                        > myśli definiowanie nowych zagrożeń dla świata po:1945 komunizm,po 2001
                        > islamski terroryzm/daty umowne/ i konsekwentna walka az do zwycięstwa.

                        Daty bardzo umowne. Islamski terroryzm zaczal sie grubo wczasniej niz 2001.
                        Polityka bliskowschodnia USA walnie sie do rozwiniecia tego terroryzmu
                        przyczynila. I o ile CLinton traktowal problem pobieznie, o tyle przed 9/11
                        Bush nie byl nim w ogole zainteresowany.

                        > Gdyby
                        > nie USA kto wziąłby na swoje barki ciężar walki,bo chyba nie zmurszała
                        > Francja? Tak jak Reagan walczył z "Imperium zła" tak Bush walczy z "osią
                        zła"
                        > i nie chodzi tylko o wojnę w Iraku ale również zaangażowanie w rozmowy
                        > palestyńsko-izraelskie,presję dyplomatyczną na Koreę Płn.Czy ktoś zastanawiał
                        > się jak wyglądałby świat bez Ameryki? Kogo bałby się Kim, przed kim respekt
                        > odczuwałyby Chiny?

                        Kolego, gdybys byl odrobine starszy i zwracal uwage na sprawy biezace to
                        wiedzialbys, ze do momentu gdy zmusila go do tego biezaca sytuacja oraz presja
                        miedzynarodowa, Bush nie mial najnmiejszego zamiaru angazowac sie w rozmowy
                        izraelsko-palestynskie. Wrecz przeciwnie - podczas kampanii przedwyborczej
                        pietnowal zaangazowanie sie w te sprawy Clintona twierdzac, ze jest to
                        niemozliwe do osiagniecia i naraza na szwank autorytet urzedu Prezydenta USA.
                        Wiec badz tak laskaw i nie przepisuj historii zgodnie ze swoimi pogladami.

                        > Jeśli chodzi o ekipę Busha polecam Johna Ehrman`a "Neokonserwatyzm" o
                        > polityce zagranicznej Neokonserwatystów wspierających Reagana , dziś to oni
                        > kreują politykę zagraniczną przy Bushu.

                        I w tym jest zrodlo wielu problemow. Tzw. neokonserwatysci, czyli likudnicy
                        kreujacy polityke zagraniczna USA niejednokrotnie sprzeczna z interesami
                        naszego kraju. Bo jak inaczej mozna traktowac ludzi, ktorzy na przyklad byli
                        szpiegami Izraela w USA (np. Perle). Czy naprawde sadzisz, ze osoby takie
                        kieruja sie dobrem USA? To kpina. Zreszta sami neokonserwtysci za podstawe
                        swojej ideologii zakladaja slepe i bezwarunkowe przywiazanie do Izraela. Szkoda
                        tylko, ze wielokrotnie Izrael nie odplacil sie nam tym samym. Czy tak ma
                        wygladac niezalezna polityka supermocarstwa? Poczytaj sobie zalaczony tekst:
                        www.amconmag.com/03_24_03/cover.html
                        > Ameryka odbuduje Irak,bo jest to w interesie świata i USA. Tak jak
                        odbudowały
                        > RFN by zmniejszyć zagrożenie ze strony ZSRR tak odbudują Irak by zmniejszyć
                        > zagrożenie islamskie.

                        Zalozymy sie, ze nie? Niemcy byly odbudowane tylko po to, aby nie pozwolic im
                        wpasc pod kontrole Sowietow. Irak zostanie odbudowany jedynie na tyle, aby
                        mozna bylo z niego czerpac wymierne zyski. A jesli jego ludnosci przyjdzie zyc
                        w systemie feudalnym - hmmm, i co z tego? Nie ma juz takiego zagrozenia jak
                        Sowieci, wiec nie ma potrzeby tak sie poswiecac. Nie wierzysz chyba w
                        stworzenie demokracji w Iraku?

                        > A Clinton rzeczywiście spieprzył, nie dorósł do rangi urzędu ,który
                        > sprawował. Epoka lat 90-tych to epoka mitu "Końca historii" Fukuyamy. Clinton
                        > nie dostrzegł zagrożeń dla świata i Ameryki pomimo swojego wykształcenia i
                        > zdolności wysławiania się.

                        Rzeczywiscie, nie dostrzegl. DOstrzegl jedno z takich zagrozen Bush Sr. i
                        rzeczywiscie probowal uczciwie doprowadzic do pokoju miedzy Izraelem a
                        Palestynczykami. Ale zeby to uczynic, musial postawic sie Izraelowi i wywrzec
                        nan ogromna presje, za co zostal zaszczuty przez manipulowane media w USA.
                        Myslisz ze Dubya zrobi to samo? Bardzo w to watpie.

                    • Gość: JP Re: Ale chrzanisz IP: *.cuhawaii.net 22.07.03, 11:08
                      MM napisal: "Watpie. Mam slabosc do ludzi z wyksztalceniem i
                      umiejetnoscia wyslawiania sie, a Bush nie ma ani jednego, ani
                      drugiego."

                      GW Bush ukonczyl w roku 1968 bardzo renomowany w USA
                      Uniwersytet w Yale a nastepnie w roku 1975 zrobil master na
                      Uniwersytecie Harvard. Miedzy czasie byl w wojsku pilotem F-
                      102. W roku 1994 zostal wybrany na guwernatora Teksasu i jako
                      pierszy guwernator w histori Teksasu zostal wybrany na druga
                      kadencje (nastepne 4 lata) z 68.6 % glosow.
                      Jezeli uwazasz ze on ma niskie wyksztalcenie to ciekaw jestem
                      twojego MM?
                      • Gość: MM Re: Ale chrzanisz IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 22.07.03, 16:52
                        Gość portalu: JP napisał(a):

                        > MM napisal: "Watpie. Mam slabosc do ludzi z wyksztalceniem i
                        > umiejetnoscia wyslawiania sie, a Bush nie ma ani jednego, ani
                        > drugiego."
                        >
                        > GW Bush ukonczyl w roku 1968 bardzo renomowany w USA
                        > Uniwersytet w Yale

                        na ktory dostal sie tylko i wylacznie dzieki punktom za pochodzenie. Na
                        podstawie swoich wynikow akademickich nie bylby w stanie nawet snic o takich
                        podwojach.

                        > a nastepnie w roku 1975 zrobil master na
                        > Uniwersytecie Harvard. Miedzy czasie byl w wojsku pilotem F-
                        > 102.

                        W miedzyczasie unikal jak mogl sluzby wojskowej w Wietnamie. I taki czlowiek
                        decyduje teraz o wysylaniu czyichs dzieciakow na linie frontu (bo jego ulubione
                        filmy to "Blackhawk Down i "Saving Private Ryan"). Duzo wiekszy szacunek zywie
                        do jego ojca, ktory byl pilotem w II wojnie swiatowej, a nawet do Johna Kerry,
                        ktory otrzymal 3 Purpurowe Serca.

                        > W roku 1994 zostal wybrany na guwernatora Teksasu i jako
                        > pierszy guwernator w histori Teksasu zostal wybrany na druga
                        > kadencje (nastepne 4 lata) z 68.6 % glosow.

                        Wygral z Ann Richards - tez mi osiagniecie. Uwierz mi, mieszkalem w Teksasie
                        gdy Richards byla gubernatorem i zeby z nia wygrac, wystarczylo tylko
                        wystartowac (tak samo jak z Alem Gore).
                        A w miedzyczasie 'uwolnil' podatnikow w teksasie z setek milionow dolarow,
                        ktore 'sprywatyzowal' jako zysk swoj i swioch partnerow.

                        > Jezeli uwazasz ze on ma niskie wyksztalcenie to ciekaw jestem
                        > twojego MM?

                        Tez mam magisterium, i co z tego? Jedno moge powiedziec z cala pewnoscia,
                        obserwujac moich kolegow ze studiow i w ogole ludzi z wyzszym wyksztalceniem.
                        Struktura studiow wyzszych jest taka, ze osoba je konczaca uczy sie wladac
                        jezykiem literackim nawet mimochodem, bo wymagaja tego prace pisane w trakcie
                        tych studiow. Jesli czlowiek nie potrafi sklecic logicznego zdania w swoim
                        wlasnym jezyku ojczystym, zachodzi podejrzenie, ze prace i rozprawy, ktore
                        musial 'zaliczyc' na studiach mogly bic napisane przez kogos innego. I tylko mi
                        nie mow, ze to niemozliwe, bo jest to bardzo mozliwe, nawet na Yale czy
                        Harvardzie.
                      • Gość: BASTA Re: Ale chrzanisz IP: 151.152.101.* 22.07.03, 17:45
                        Gość portalu: JP napisał(a):

                        > MM napisal: "Watpie. Mam slabosc do ludzi z wyksztalceniem i
                        > umiejetnoscia wyslawiania sie, a Bush nie ma ani jednego, ani
                        > drugiego."
                        >
                        > GW Bush ukonczyl w roku 1968 bardzo renomowany w USA
                        > Uniwersytet w Yale a nastepnie w roku 1975 zrobil master na
                        > Uniwersytecie Harvard. Miedzy czasie byl w wojsku pilotem F-
                        > 102. W roku 1994 zostal wybrany na guwernatora Teksasu i jako
                        > pierszy guwernator w histori Teksasu zostal wybrany na druga
                        > kadencje (nastepne 4 lata) z 68.6 % glosow.
                        > Jezeli uwazasz ze on ma niskie wyksztalcenie to ciekaw jestem
                        > twojego MM?

                        DO YALE DOSTAL SIE TYLKO DZIEKI AFIRMATIVE ACTION. DOSTAL 20 PKT
                        BO JEGO TATULEK I DZIADEK SKONCZYLI TO SZKOLE I WSPOMAGALI JA
                        FINANSOWO PRZEZ DZIESIECIOLECIA. SKONCZYL YALE Z WYNIKIEM W
                        DOLNYCH 5%.(W ODROZNIENIU OD CLINTONA KTORY GRADUOWAL W GORNYCH
                        5%, HILLARY BYLA JESZCZE LEPSZA)
                        SAM SLYSZALEM JAK BUSZMAN SIE CHWALIL, ZE PODCZAS POBYTU W YALE
                        PRZECZYTAL TYLKO JEDNA KSIAZKE.
                • Gość: Libańczyk Wolfowitz to b. mądry facet IP: 152.75.142.* 22.07.03, 17:23
                  Wolfowitz to autentycznie niegłupi facet. Szkoda tylko, że Zyd,
                  bo automatycznie podpada wszystkim antysemitom. Na szczęście
                  Głównodowodzący Dowództwa Centrum, gen. Abizaid to Arab, więc
                  trudno z niego zrobić syjonistę czy likudnika
              • Gość: Poszi Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.qtp.ufl.edu 21.07.03, 22:40
                Gość portalu: Chris napisał(a):

                > A przepraszam,Bush napadł na miłującego pokój Saddama?

                Bush senior nie, Bush junior tak.

                >Trzyma w
                > zamknięciu niewiniątka w Guantanamo?

                Każdy jest niewinny, dopóki się mu nie udowodni winy. Jeśli oni
                są tacy winni, to czemu nie można im zrobić uczciwego procesu?

                > Żadne państwo nie prowadzi
                > tak konsekwentnej polityki zagranicznej jak USA-a od czasów
                > Trumana.

                Chyba konsekwentne bicie na oślep. Nie zlapalismy Osamy, dawaj na
                Saddama. Nie mamy Saddama, dawaj na ...

                >Polityki walki o lepszy,bezpieczniejszy,bardziej
                > demokratyczny świat w połączeniu z twardą obroną narodowych
                > interesów Ameryki.

                Ciekaw jestem, gdzie jest ten lepszy świat. Bezpieczniejszy?
                Świat, który nie ufa Ameryce jest bezpieczniejszy? Następnym
                razem, kiedy będą mieli racje, nikt im nie uwierzy. Świat, w
                którym wysylamy informacje do wszystkich dyktatorów (w sposób w
                jaki atakujemy Irak, który nie ma BMR, a zostawiamy Koreę, która
                otwarcie się do tego przyznaje): pracujcie nad bronia jądrową.
                Jeśli ją zdobędziecie, nic wam nikt nie zrobi. Musicie być silni.
                Amerykanie uginają się tylko sile.

                >A jeśli chodzi o doradców,to znaczna ich
                > część karierę rozpoczynała u boku Reagana. A zasług tego
                > prezydenta chyba nie kwestionujesz?

                Reagan ma w Polsce dobre opinie, bo się uważa, że on "zazbroił
                Sowietów na śmierć", ale to też jest m.in. ekipa od afery
                Iran-Contra.
              • Gość: U Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.75.0.208.Dial1.Boston1.Level3.net 21.07.03, 23:24
                Gość portalu: Chris napisał(a):

                > Gość portalu: MM napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Chris napisał(a):
                > >
                > > > A odbudowa okupowanych przez US Army Japonii i
                Niemiec? A
                > plan
                > > > Marshalla,dzięki któremy Europa Zachodnia przetrwała
                > najcięższe
                > > > powojenne chwile? A państwowość Korei Płd?
                Przykłady można
                > > > mnożyć. Polecam uważną lekturę podręczników historii.
                > >
                > > Chlopie, to byly inne czasy, inne USA, a przede
                wszystkim
                > inni prezydenci i ich
                > >
                > > doradcy.




                > A przepraszam,Bush napadł na miłującego pokój Saddama?



                A kto tego potworka stworzyl?Syjonistyczne parsiuki
                owiniete we flage US, wyjace o patriotyzmie hieny spod
                wezwania herzla..dochtory frankensteiny ,ktore dlugo
                zszywaly tego saddama,by miec powod do "wyzwolenia" Iraku.
                Wullfovitz,...ze wyzwoliciel.....





                Trzyma w
                > zamknięciu niewiniątka w Guantanamo? Żadne państwo nie
                prowadzi
                > tak konsekwentnej polityki zagranicznej jak USA-a od
                czasów
                > Trumana. Polityki walki o lepszy,bezpieczniejszy,bardziej
                > demokratyczny świat w połączeniu z twardą obroną
                narodowych
                > interesów Ameryki. A jeśli chodzi o doradców,to znaczna
                ich
                > część karierę rozpoczynała u boku Reagana. A zasług tego
                > prezydenta chyba nie kwestionujesz?
              • Gość: babariba ty 'takie' kwestie sam piszesz, czy... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 22.07.03, 01:49
                ...ci ktoś pomaga? Ciekawym czegoś...
                **********
                Gość portalu: Chris napisał(a):

                > Gość portalu: MM napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Chris napisał(a):
                (...)
                > A przepraszam,Bush napadł na miłującego pokój Saddama? Trzyma w
                > zamknięciu niewiniątka w Guantanamo? Żadne państwo nie prowadzi
                > tak konsekwentnej polityki zagranicznej jak USA-a od czasów
                > Trumana. Polityki walki o lepszy,bezpieczniejszy,bardziej
                > demokratyczny świat w połączeniu z twardą obroną narodowych
                > interesów Ameryki. A jeśli chodzi o doradców,to znaczna ich
                > część karierę rozpoczynała u boku Reagana. A zasług tego
                > prezydenta chyba nie kwestionujesz?
          • old.european Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger 21.07.03, 22:25
            Gość portalu: Chris napisał(a):

            > A odbudowa okupowanych przez US Army Japonii i Niemiec? A plan
            > Marshalla,dzięki któremy Europa Zachodnia przetrwała
            najcięższe
            > powojenne chwile? A państwowość Korei Płd? Przykłady można
            > mnożyć. Polecam uważną lekturę podręczników historii.

            Ja tez. Zwlaszcza w sprawie "odbudowy" Niemiec i tzw. "planu
            Marshalla" ktory w przypadku Niemiec byl niczym innym, tylko
            wysoko oprocentowanym kredytem, w wiekszosci przeznaczonym na
            zbrojenie Niemeic w celu dostosowania do NATO, ktory to kredyt
            Niemcy splacili Amerykanom po wielekroc.

            OE



            • Gość: Eva Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.ifm.uni-mannheim.de 21.07.03, 23:08
              old.european napisał:

              > Gość portalu: Chris napisał(a):
              >
              > > A odbudowa okupowanych przez US Army Japonii i
              Niemiec?... Polecam uważną lekturę podręczników historii.
              >
              > Ja tez. Zwlaszcza w sprawie "odbudowy" Niemiec i tzw.
              "planu Marshalla" ktory w przypadku Niemiec byl niczym
              innym, tylko wysoko oprocentowanym kredytem, w
              wiekszosci przeznaczonym na zbrojenie Niemeic w celu
              dostosowania do NATO, ktory to kredyt Niemcy splacili
              Amerykanom po wielekroc.
              >
              > OE
              >
              Srodki z planun Marshalla tzw. ERP(European Recovery
              Programm), byly faktycznie nisko oprocentowane. Zwrocono
              polowe z nich, reszte Ameryka umorzyla pod warunkiem, ze
              Niemcy beda te sumy wplacac do specjalnych bankow
              panstwowych (albo tylko do jednego z nich, dokladnie w
              tej chwili nie pomne). Byly to Kreditanstalt für
              Wiederaufbau oraz Deutsche Ausgleichsbank, ktorych
              zadaniem bylo finansowanie (rowniez niskooprocentowane)
              odbudowy Niemiec. ERP funkcjonuje po dzis dzien pod ta
              nazwa, z wdziecznosci i dla utrzymania tradycji.

              Mimo to ma Pan zupelna racje piszac, ze Niemcy dawno juz
              z nawiazka kredyty splacili, m.in. poprzez
              wspolfinasowanie amerykanskich wypraw wojennych, ale nie
              tylko.

              Wiele osob na tym forum tak jak Chris powoluje sie na
              odbudowe Niemiec i Japonii, sadzac, ze podobnie bedzie w
              Iraku. Nic bardziej blednego. To byla inna Ameryka, inny
              system myslenia polityczno-gosp. (echa New Deal; Keynes)
              oraz zupelnie inna sytuacja polityczna na swiecie. ZSSR
              zdolal wmowic swiatu, ze rozwija preznie nie tylko swoje
              zbrojenia ale i gospodarke. Statystyki to potwierdzaly,
              atrakcyjnosc modelu radzieckiego, choc dzis to nie do
              wiary, rosla w tamtych czasach. ZSSR stala sie mocarstwem
              na miare USA i to byl wtedy fakt. Ameryka NIE miala
              wyjscia, chcac zachowac Europe w swojej strefie wplywow
              musiala odbudowac ja nie tylko militarnie ale przede
              wszystkim gospodarczo. Musial powstac silny i gospodarczo
              atrakcyjny bufor antyradziecki - i powstal.Raz tylko
              jeden w swej historii USA wlozyly ogromny wysilek
              finansowy, szkoleniowy, doradczy i kazdy inny w odbudowe.
              Nawet jednego procentu takich nakladow materialnych i
              niematerialnych nie widac w Iraku i widac nie bedzie. To
              inna bajka i inny cel. Przeciwwagi innego mocarstwa juz
              nie ma i nic nie straszy.

              Poza tym w Europie bylo o tyle latwiej, ze Niemcy i
              Japonia nawet jesli nie byly demokracjami, to posiadaly
              wsysoko rozwiniete struktury administracyjno-panstwowe,
              ktore tylko trzeba bylo napelnic nowymm duchem. Te
              panstwa funkcjonowaly i to sprawnie.
              • Gość: Eva Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.ifm.uni-mannheim.de 21.07.03, 23:12
                Gość portalu: Eva napisał(a):

                > Poza tym w Europie bylo o tyle latwiej, ze Niemcy i
                > Japonia nawet jesli nie byly demokracjami, to posiadaly
                > wsysoko rozwiniete struktury administracyjno-panstwowe,
                > ktore tylko trzeba bylo napelnic nowymm duchem. Te
                > panstwa funkcjonowaly i to sprawnie.

                Z rozpedu wsadzialam Japonie do Europy. Sadze jednak, ze
                ona nadal lezy w Azji.
      • Gość: BASTA Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: 151.152.101.* 21.07.03, 20:53
        Porażka Ameryki oznacza afganizację Iraku i
        chaos na Bliskim Wschodzie. O tym powinni pamiętać wszyscy
        cieszący się z porażek i niepowodzeń Ameryki.

        GDYBY ICH TAM NIE BYLO NIE MUSIELIBYSMY SIE O TO MARTWIC.

        JEDYNE CO DOBREGO Z TEGO WYNIKLO TO ZE ZLAPANO BUSHOWATEGO I
        JEGO KUMPLI NA KLAMSTWIE. JAKBY STOSOWANO TE SAME KRYTERIA CO DO
        CLINTONA TO IMPEACHMENT BYLBY JUZ W TOKU. TYM RAZEM ZASLUZONY
        • Gość: Chris Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.toya.net.pl 21.07.03, 21:17
          Gość portalu: BASTA napisał(a):

          > Porażka Ameryki oznacza afganizację Iraku i
          > chaos na Bliskim Wschodzie. O tym powinni pamiętać wszyscy
          > cieszący się z porażek i niepowodzeń Ameryki.
          >
          > GDYBY ICH TAM NIE BYLO NIE MUSIELIBYSMY SIE O TO MARTWIC.
          >
          > JEDYNE CO DOBREGO Z TEGO WYNIKLO TO ZE ZLAPANO BUSHOWATEGO I
          > JEGO KUMPLI NA KLAMSTWIE. JAKBY STOSOWANO TE SAME KRYTERIA CO
          DO
          > CLINTONA TO IMPEACHMENT BYLBY JUZ W TOKU. TYM RAZEM ZASLUZONY
          Gdyby ich tam nie było nadal trwałaby krwawa łażnia,którą
          przez tyle lat z powodzeniem przeprowadzał Husajn. Ipeachment
          dla Busha i pomnik dla Saddama. BASTA,dosyć głupot!!!
          • Gość: BASTA Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: 151.152.101.* 21.07.03, 21:34
            Gość portalu: Chris napisał(a):

            > Gość portalu: BASTA napisał(a):
            >
            > > Porażka Ameryki oznacza afganizację Iraku i
            > > chaos na Bliskim Wschodzie. O tym powinni pamiętać wszyscy
            > > cieszący się z porażek i niepowodzeń Ameryki.
            > >
            > > GDYBY ICH TAM NIE BYLO NIE MUSIELIBYSMY SIE O TO MARTWIC.
            > >
            > > JEDYNE CO DOBREGO Z TEGO WYNIKLO TO ZE ZLAPANO BUSHOWATEGO I
            > > JEGO KUMPLI NA KLAMSTWIE. JAKBY STOSOWANO TE SAME KRYTERIA
            CO
            > DO
            > > CLINTONA TO IMPEACHMENT BYLBY JUZ W TOKU. TYM RAZEM ZASLUZONY
            > Gdyby ich tam nie było nadal trwałaby krwawa łażnia,którą
            > przez tyle lat z powodzeniem przeprowadzał Husajn. Ipeachment
            > dla Busha i pomnik dla Saddama. BASTA,dosyć głupot!!!


            PROSZE MI NIE WMAWIAC BZDUR Z POMNIKIEM DLA SADDAMA. TYPOWE DLA
            KONSERWY. JAK KTOS PRZECIWNY WOJNIE TO ZARAZ WIELBICIEL SADDAMA.
            WYPRASZAM SOBIE

            • Gość: Chris Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.toya.net.pl 21.07.03, 22:10
              Gość portalu: BASTA napisał(a):

              > Gość portalu: Chris napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: BASTA napisał(a):
              > >
              > > > Porażka Ameryki oznacza afganizację Iraku i
              > > > chaos na Bliskim Wschodzie. O tym powinni pamiętać
              wszyscy
              > > > cieszący się z porażek i niepowodzeń Ameryki.
              > > >
              > > > GDYBY ICH TAM NIE BYLO NIE MUSIELIBYSMY SIE O TO MARTWIC.
              > > >
              > > > JEDYNE CO DOBREGO Z TEGO WYNIKLO TO ZE ZLAPANO
              BUSHOWATEGO I
              > > > JEGO KUMPLI NA KLAMSTWIE. JAKBY STOSOWANO TE SAME
              KRYTERIA
              > CO
              > > DO
              > > > CLINTONA TO IMPEACHMENT BYLBY JUZ W TOKU. TYM RAZEM
              ZASLUZONY
              > > Gdyby ich tam nie było nadal trwałaby krwawa łażnia,którą
              > > przez tyle lat z powodzeniem przeprowadzał Husajn.
              Ipeachment
              > > dla Busha i pomnik dla Saddama. BASTA,dosyć głupot!!!
              >
              >
              > PROSZE MI NIE WMAWIAC BZDUR Z POMNIKIEM DLA SADDAMA. TYPOWE
              DLA
              > KONSERWY. JAK KTOS PRZECIWNY WOJNIE TO ZARAZ WIELBICIEL
              SADDAMA.
              > WYPRASZAM SOBIE
              To odpowiedz mi na jedno proste pytanie;w jaki inny sposób
              można było obalić Saddama i jego zbrodniczą klikę? Od 1991
              metody bez użycia siły w postaci wojny zawodziły/strefy zakazu
              lotu,embargo,którego skutkiem więcej istnień ludzkich niż
              podczas wojny/ A może trzeba było ładnie Saladyna poprosić?
              • Gość: BASTA Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: 151.152.101.* 21.07.03, 22:56
                Gość portalu: Chris napisał(a):

                > Gość portalu: BASTA napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Chris napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: BASTA napisał(a):
                > > >
                > > > > Porażka Ameryki oznacza afganizację Iraku i
                > > > > chaos na Bliskim Wschodzie. O tym powinni pamiętać
                > wszyscy
                > > > > cieszący się z porażek i niepowodzeń Ameryki.
                > > > >
                > > > > GDYBY ICH TAM NIE BYLO NIE MUSIELIBYSMY SIE O TO MARTWIC.
                > > > >
                > > > > JEDYNE CO DOBREGO Z TEGO WYNIKLO TO ZE ZLAPANO
                > BUSHOWATEGO I
                > > > > JEGO KUMPLI NA KLAMSTWIE. JAKBY STOSOWANO TE SAME
                > KRYTERIA
                > > CO
                > > > DO
                > > > > CLINTONA TO IMPEACHMENT BYLBY JUZ W TOKU. TYM RAZEM
                > ZASLUZONY
                > > > Gdyby ich tam nie było nadal trwałaby krwawa łażnia,którą
                > > > przez tyle lat z powodzeniem przeprowadzał Husajn.
                > Ipeachment
                > > > dla Busha i pomnik dla Saddama. BASTA,dosyć głupot!!!
                > >
                > >
                > > PROSZE MI NIE WMAWIAC BZDUR Z POMNIKIEM DLA SADDAMA. TYPOWE
                > DLA
                > > KONSERWY. JAK KTOS PRZECIWNY WOJNIE TO ZARAZ WIELBICIEL
                > SADDAMA.
                > > WYPRASZAM SOBIE
                > To odpowiedz mi na jedno proste pytanie;w jaki inny sposób
                > można było obalić Saddama i jego zbrodniczą klikę? Od 1991
                > metody bez użycia siły w postaci wojny zawodziły/strefy zakazu
                > lotu,embargo,którego skutkiem więcej istnień ludzkich niż
                > podczas wojny/ A może trzeba było ładnie Saladyna poprosić?

                GDZIES TY SIE CHLOPIE PODZIEWAL ORZEZ OSTATNIE LATA?

                SADAMMA OBALONO NIE DLATEGO, ZE ZBRODNIARZ I MORDOWAL I
                TORTUROWAL SETKI TYSIECY LUDZI. NIKOMU TO NIE PRZESZKADZALO GDY
                BYL PUPILKIEM AMERYKI I SCISKALI SIE Z RUSFELDEM NA CZERWONYM
                DYWANIE. AMERYKA GO POPIERALA W WOJNIE Z IRANEM I NIKT SIE NIE
                OBURZAL GDY GAZOWAL BRZYDKICH IRANCZYKOW. JAK GAZOWAL KURDOW TO
                AMERYKA POGROZILA PALCEM I PO DWU DNIACH ZAPOMNIALA.

                SKAD WIEC NAGLE TO NIEPOSKROMNIONA CHEC DO OBALANIA SADDAMA I
                WYZWALANIA IRAKIJCZYKOW CZY IM SIE TO PODOBA CZY NIE???????

                NAGLA TROSKA O TYSIACE OFIAR, CZY MOZE OBOWIAZEK SZERZENIA
                DEMOKRACJI ZA WSZELKA CENE?

                i.OBALONO GO BO STWORZYL ZAGROZENIE DLA IZRAELA. CZY ZAGROZENIE
                TO ISTNIALO CZY JE WYMYSLONO TO INNA SPRAWA.
                ii. WOJNA ODWROCILA UWAGE OD FAKTU, ZE OSAMA SWIETNIE SIE MA A
                ALKAIDA JEST DALEJ GROZNA. jAK NIE MOZNA WYGRAC WOJNY Z TERROREM
                TO TRZEBA WYGRAC JAKAS INNA WOJNE I TO SZYBKO BO WYBORY JUZ
                NIEDLUGO.
    • Gość: Eva Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.ifm.uni-mannheim.de 21.07.03, 20:51
      "Myślę, że wszyscy cudzoziemcy powinni zaprzestać mieszania się w
      wewnętrzne sprawy Iraku" - podkreślił Wolfowitz, odbywający od
      piątku objazd różnych regionów tego kraju

      Madry to maz stanu i dobrze mowi. Teraz tylko powien to sobie
      wziac do serca....
      • Gość: Marek Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: 62.233.233.* 21.07.03, 21:01
        Gość portalu: Eva napisał(a):

        > "Myślę, że wszyscy cudzoziemcy powinni zaprzestać mieszania się w
        > wewnętrzne sprawy Iraku" - podkreślił Wolfowitz, odbywający od
        > piątku objazd różnych regionów tego kraju
        >
        > Madry to maz stanu i dobrze mowi. Teraz tylko powien to sobie
        > wziac do serca....

        Popieram to co napisala Eva
      • Gość: U Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.75.0.208.Dial1.Boston1.Level3.net 21.07.03, 23:16
        Gość portalu: Eva napisał(a):

        > "Myślę, że wszyscy cudzoziemcy powinni zaprzestać
        mieszania się w
        > wewnętrzne sprawy Iraku" - podkreślił Wolfowitz,
        odbywający od
        > piątku objazd różnych regionów tego kraju
        >
        > Madry to maz stanu i dobrze mowi. Teraz tylko powien to
        sobie
        > wziac do serca....





        Cudzoziemcy,mowi...tzn.,ze on sam i jego szajka,to
        swojaki,przyjaciele Iraku.Czy ta smutna gnida ma jakies
        pozostalosci wstydu,uczciwosci w sobie?
    • Gość: bk Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.renalsystems.com 21.07.03, 20:55
      tak,tak, nikt nie powinien ingerowac w sprawy Iraku, wzorem
      takiej cnoty politycznej jest wlasnie USA
    • Gość: MM Czy nalezy przez to rozumiec... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 21.07.03, 21:01
      ... ze Wolfowitz zostal honorowym obywatelem Iraku?

      Kidy ta trgikomedia sie wreszcie skonczy?
    • Gość: a psik Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 21.07.03, 21:15
      no jak wszyscy cudzoziemcy to wszscy - wypieprzac amerykanie
      stamtad, no chyba ze Irak to juz nowy stan USA
    • muzg.komuszy arcory i dialiny do budy. 21.07.03, 22:18
      tam zdaje sie wasze miejsce.
      co zrobia Amerykanie w Iraku , Iranie, Syrii
      na to nadrenskie pieski nie macie najmniejszego wplywu.

      smutne (dla was), nie?
      • Gość: . Re: arcory i dialiny do budy. IP: *.arcor-ip.net 21.07.03, 22:20
        muzg.komuszy napisała:

        > tam zdaje sie wasze miejsce.
        > co zrobia Amerykanie w Iraku , Iranie, Syrii
        > na to nadrenskie pieski nie macie najmniejszego wplywu.
        >
        > smutne (dla was), nie?


        Wyglada na to, ze sie calkowicie mylisz, prowicjonalny matolku.
        • muzg.komuszy wyglada na to, ze wiecej chcialbys, niz moglbys 21.07.03, 22:26
          berlinski piesku podworkowy.

          smutne (dla ciebie), czyz nie?
          • Gość: MM Re: wyglada na to, ze wiecej chcialbys, niz moglb IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 21.07.03, 22:28
            muzg.komuszy napisała:

            > berlinski piesku podworkowy.
            >
            > smutne (dla ciebie), czyz nie?

            Ty sie najpierw zastanow nad sensem swojej wlasnej ksywki. Bo jestes swietnym
            jego przykladem.
            • Gość: BASTA Re: wyglada na to, ze wiecej chcialbys, niz moglb IP: 151.152.101.* 21.07.03, 23:00
              Gość portalu: MM napisał(a):

              > muzg.komuszy napisała:
              >
              > > berlinski piesku podworkowy.
              > >
              > > smutne (dla ciebie), czyz nie?
              >
              > Ty sie najpierw zastanow nad sensem swojej wlasnej ksywki. Bo
              jestes swietnym
              > jego przykladem.

              NIE ZGADZAM SIE Z PANEM. KSYWKA JEST FATALNA. CALKOWICIE
              BEZPODSTAWNIE ZAWIERA SLOWO MOZG (WPRAWDZIE Z BLEDEM)
              TEN OSOBNIK Z MOZGIEM NIE MA NIC WSPOLNEGO
              • muzg.komuszy no wlasnie. 22.07.03, 11:26
                mozg z muzgiem ma tyle wspolnego,
                co polka z pulkownikiem.

                za to "komuszy" jest autentyczne.

                Czyz nie, dialiny?

                P.S. jak tam wasz wychowawca przedszkola, Herr Sproder?
                - dal wam w koncu te obiecane cukierki?
      • old.european Re: arcory i dialiny do budy. 21.07.03, 22:28
        muzg.komuszy napisała:

        > tam zdaje sie wasze miejsce.
        > co zrobia Amerykanie w Iraku , Iranie, Syrii
        > na to nadrenskie pieski nie macie najmniejszego wplywu.
        >
        > smutne (dla was), nie?

        Na to, co Bush, Rumsfeld, Wolfowitz robia w Iraku, Iranie, Syrii
        Amerykanie nie maja najmniejszego wplywu. Smutne dla Amerykanow,
        nie?
        Pozdrowienia dla buszowego pieska.

        OE

        • Gość: Alik Tłumaczenie słów Wolfowitza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 00:28
          Tak naprawdę to Wolfowitz mówi:
          Teroryści z Syrii i Iranu zapraszam do Iraku. Muszę mieć jakiś fucking reason
          aby zaatakować i zająć Syrię i Iran.
          • Gość: Alik Taka okazja jest w Iraku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 01:10
            A z drugiej strony trudno się dziwić Arabom, którzy mają dosyc Amerykanów
            wpieprzających się w ich sprawy, że przenikają do Iraku żeby tych paru
            najemników syjonistycznych ustrzelić.
            Nie muszą rychtować boeinga żeby rozwalić jakiś wieżowiec czy most w USA,
            pokonywać oceanu i pilnie strzeżonych granic. Amerykanie są na miejscu. Można
            ich odstrzeliwać w wybranym miejscu i czasie. Taka okazja.
            • muzg.komuszy okazja rzeczywiscie jest super, 22.07.03, 11:29
              ale rezultat bedzie wlasnie taki oplakany,
              jak sam byles uprzejmy opisac w Twoim wlasnym poscie powyzej.

              Zycze duzo cierpliwosci.
    • Gość: VAL WOLFOWITZ NIECH SP.....DALA ZE SWOIMI POGROZKAMI IP: *.tor.primus.ca 22.07.03, 01:27
    • Gość: Tysprowda Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: 193.188.161.* 22.07.03, 06:53
      Lupus Canalius Judeus Humanivores. Gdzie sie takie szatanskie bestie rodza?
      • Gość: U Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.75.0.101.Dial1.Boston1.Level3.net 22.07.03, 07:15
        Tp insect,nie bestia
      • Gość: U Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.75.0.101.Dial1.Boston1.Level3.net 22.07.03, 07:17
        Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

        > Lupus Canalius Judeus Humanivores. Gdzie sie takie
        szatanskie bestie rodza?




        TO INSECT,NIE BESTIA.GATUNKU-SZCZYPAWA CZARNA.
        • Gość: mz Re: Wolfowitz ostrzega sąsiadów Iraku przed inger IP: *.radom.pilickanet.pl 22.07.03, 07:33
          Kolejny wybrany i nawiedzony mocarz porządkuje świat.Skończy jak wszyscy
          poprzednicy w histori.
    • Gość: JOrl galaxy IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.03, 17:19
      galaxy2099 napisał:

      > MM znowu cie ponioslo bo ktos widzi swiat inaczej niz ty.
      > Po pierwsze. Jak to Saddama nie bronisz. Ty wolisz aby mowic " Saddama nie
      > bronie tylko ganie Busha, ze napadl na suwerenny folwark tegoz Saddama.
      > Rzeczywiscie spora jakosciowa roznica !?!
      > Po jak to zaden poprzedni prezydent nie czynil. Teraz to juz dalesz d.py do
      > kwadratu. Naprawde mam ci przypominac fakty z historii i to nie takiej
      odleglej
      > .
      > Podam jeden, nieudana interwencje na Kubie jednego z twoich ulubiencow JFK.
      Czy
      >
      > Kuba to nie byl "superenny" kraj ? Specjalnie uzylem cudzyslowiu bo dla mnie
      > nie byl i nie jest do tej pory. Ale ty suwerennosc rozumiesz inaczej.
      > Po trzecie. Co ty chrzanisz. Konsekwentna polityka zagranicza byla prowadzona
      > do Busha.
      > Co ??? Ze niby Clinton taka prowadzil. Clinton prowadzil polityke taka jak
      moze
      >
      > prowadzic Ksiestwo Monako albo farmer w Arkansas a nie swiatowe
      supermocarstwo.
      > Efektem tej polityki byl rozrost organizacji terrorystycznych np. AlKaida do
      > monstrualnych rozmiarow. Farmer Clinton pozwolil na to.
      > Z jednym sie ztoba zgodze. Swiat nie jest bezpieczny zwlaszcza z powodu
      > destabilizacji na Bliskim Wschodzie. Ale jedyny blad Ameryki przez ostatnie
      pol
      >
      > wieku polegal na tym, ze nie narzucila swego porzadku tam zdecydowanie i
      > bezdyskusyjnie bez wzgledu na to czy sie to Arabom podoba czy nie. Ciagle
      > czekam na takiego prezydenta USA, ktory to zrobi. Jesli myslisz, ze po Bushu
      > przyjda mieczaki w stylu Clintona to sie mylisz. Bedziesz jeszcze wspominal
      na
      > tym forum czasy G.W.Busha z rozrzewnieniem i pisal o nim "jaki to byl
      porzadny
      > chlop".
      > A co do doradzcow. No sam widzisz, ze zaczynali kariery dawno dawno temu.
      > Czegos sie widac nauczyli w postepowaniu ze swiatem arabskim.
      >
      >
      > Gość portalu: MM napisał(a):
      >
      > > Gość portalu: Chris napisał(a):
      > >
      > > No widzisz, chlopie, siedzisz sobie w Polsce, faktow nie znasz, a chrzanis
      > z
      > jak
      > >
      > > wyrocznia delficka.
      > >
      > > > A przepraszam,Bush napadł na miłującego pokój Saddama? Trzyma w
      > > > zamknięciu niewiniątka w Guantanamo?
      > >
      > > Saddama nikt nie broni, daj sobie spokoj z tymi sloganami. Bush napadl
      > > NIESPROWOKOWANY na inny badz-niebadz suwerenny kraj. Tego ZADEN poprzedni
      > > prezydent nie czynil.
      > >
      > > CO do Guantanamo, czesc z nich najwyrazniej jest niewiniatkami, skoro zost
      > ali
      > > wypuszczeni. Tyle ze poltora roku watpliwego traktowania nikt im nie wroci
      > .
      > > Moze chcialbys tam pojechac na wczasy.
      > >
      > > > Żadne państwo nie prowadzi
      > > > tak konsekwentnej polityki zagranicznej jak USA-a od czasów
      > > > Trumana.
      > >
      > > Czlowieku, co ty chrzanisz? Przespales ostatnie lata, czy co? Tak bylo do
      > Busha
      > >
      > > Jr. Teraz kraj ten zrobil zwrot o 180 stopni wlasnie w polityce zagraniczn
      > ej.
      > > Ty to nazywasz konsekwencja?
      > >
      > > > Polityki walki o lepszy,bezpieczniejszy,bardziej
      > > > demokratyczny świat w połączeniu z twardą obroną narodowych
      > > > interesów Ameryki.
      > >
      > > Gdyby nie ostatnie slowo, to pomyslalbym, ze to z podrecznika marksizmu-
      > > leninizmu. Lepszy? no nie wiem. Bezpieczniejszy? To wlasnie polityka USA n
      > a
      > > Bliskim Wschgodzie przez ostatnie cztery dekady uczynila ten swiat mniej
      > > bezpiecznym. Bardziej demokratyczny? Uwierze w to jak to zobacze na wlasne
      >
      > > oczy. Jak na razie nie ma sie to nijak do rzeczywistosci (wide unilaterali
      > zm
      > w
      > > polityce USA). Chyba ze demokracje to jesli jest tak jak Kali chciec, a je
      > sli
      > > jest tak jak Kali nie chciec to totalitaryzm.
      > >
      > > > A jeśli chodzi o doradców,to znaczna ich
      > > > część karierę rozpoczynała u boku Reagana. A zasług tego
      > > > prezydenta chyba nie kwestionujesz?
      > >
      > > Niby kto? Rumsfeld? Zaczynal w latach 60. Cheney? Byl doradca Rumsfelda w
      > tym
      > > samym czasie. Perle? Juz za Nixona udowodniono mu szpiegostwo na rzecz
      > Izraela.
      > >
      > > Chlopie, nie chrzan glupot, bo az dziw bierze.
      > >
      > > Chyba ze masz na mysli Dubye. Ale on zaczynal za swojego taty.

      A Bush jr. jest moim ulubiencem drogi galaxy. I mam nadzieje, ze ze bedzie znow
      wybrany. Jak tez mam nadzieje, ze napadnie niedlugo na kogos tam. Iran, a moze
      Korea Pn? Czekam z niecierpliwoscia.
      Czekam tez z niecierpliwoscia na conajmniej jakies sankcje na nieposulsznych.
      jak Niemcy, Francja.
      I niestety, galaxy, prawdopodobnie bede niepocieszony. Bo ten niby taki dzielny
      Bush na nikogo wiecej NIE napadnie. Przeciwnie, zaczyna sie slinic o pomoc do
      tych Niemiec/Francji. Tez do Turcji, momo, ze NIE wposcili GI podczas wojny.
      Pozdrowienia
      • Gość: strateg Wolfowitz wie co mówi IP: 152.75.142.* 22.07.03, 17:30
        Załatwienie Syrii i Iranu rozwiązałoby większość problemów na
        Bliskim Wschodzie. Sądzę jednak , że do tego w najbliższej
        przyszłości nie dojdzie, bo pilniejszym militarnie problemem
        jest Północna Korea, która niedługo (12-24 miesiące) może zacząć
        sprzedawać bomby atomowe takim spolegliwym klientom jak bin
        Laden, Assad, Khamenei i Kaddafi. Syrią jest czas się zająć, a
        irański reżym sam za rok lub dwa padnie pod naporem
        rozczarowanych mas.
        • brennton sluszne uwagi. 22.07.03, 17:50
          powtoz je dobitnie

          JOrl-wi i jego wspolnikom
          (w pogladach)
        • Gość: JOrl Wojny sa naprawde dobra rzecza-ja nie lewak! IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.03, 18:05
          Gość portalu: strateg napisał(a):

          > Załatwienie Syrii i Iranu rozwiązałoby większość problemów na
          > Bliskim Wschodzie. Sądzę jednak , że do tego w najbliższej
          > przyszłości nie dojdzie, bo pilniejszym militarnie problemem
          > jest Północna Korea, która niedługo (12-24 miesiące) może zacząć
          > sprzedawać bomby atomowe takim spolegliwym klientom jak bin
          > Laden, Assad, Khamenei i Kaddafi. Syrią jest czas się zająć, a
          > irański reżym sam za rok lub dwa padnie pod naporem
          > rozczarowanych mas.

          a jak sobie wyobrazasz zalatwienie np. Iranu? Cos jak Iraku? Jak to zalatwienie
          w Iraku sie odbywa, kazdy widzi. A moze Ty nie?
          Nic to jak zaczynac coraz nowe prace, jak sie innych nie pokonczylo.
          Ale moze? Naprawde, czekam z utesknieniem. Ja nie lewak. Lubie wojny. I
          naprawde nie bede protestowal przeciwko nastepnej amerykanskiej.
          Musze powiedziec, ze byli tacy co do mnie mowili, abym cos tam podpisywal
          przeciwko napasci na Iraq. Ja odmawialem. Nawet sie balem, ze moze Bush NIE
          napadnie. Ale to zrobil! I sie naprawde z tego ciesze.
          Chociaz moze inaczej jak galaxy itp. Przyznaje.
          • brennton alez juz Ci mowie, drogi , JOrl- 22.07.03, 18:07
            • brennton jeszcze raz, nie przeszlo, 22.07.03, 18:09
              Iran jest za duzy na okupacje.
              w kilkutygodniowych nalotach z terytorium Iraku,
              zostanie rozbita armia iranska i straznicy rewolucji.
              A reszte zwyczajnie zrobi narod.
              Persowie, to nie Arabowie,

              nie zdziwilbym sie, ze na drzewach zamiast lisci zawisna tam islamisci.
              • Gość: JOrl Re: jeszcze raz, nie przeszlo, IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.03, 18:25
                brennton napisał:

                > Iran jest za duzy na okupacje.
                > w kilkutygodniowych nalotach z terytorium Iraku,
                > zostanie rozbita armia iranska i straznicy rewolucji.

                Czyli Amis musza na terenie Iraqu wybudowac i wyposazyc ogromne bazy lotnicze.
                Tak powiedziales przeciez. A wiesz moze jaka logistyke potrzebuja takie bazy?
                Amunicja, paliwo, czesci zamienne itd. I co, beda transportowali to drogami
                irackimi? Te tysiace ton dodatkowo do tego co teraz i tak musza transportowac?
                A zastanowiles sie nad atakami irnczykow przeciwko Amerykanom na Bliskim
                Wschodzie? I Iran bylby pierwszym krajem ktory zaatakowali Amis bez
                poprzedniego wieloletniego emabarga. Nie sadzisz, ze sa o wiele lepiej
                uzbrojenii tez i nowoczesniej jak Irak? Po pierwszej wojnie i 10 letnim embarbu?
                Dlatego ciesze sie na te naloty na Iran. Przez Ciebie zapowiedziane. Ale jak co
                to i na Koree. Zreszta gdziekolwiek. Wiecej wojen!


                > A reszte zwyczajnie zrobi narod.
                > Persowie, to nie Arabowie,
                >
                > nie zdziwilbym sie, ze na drzewach zamiast lisci zawisna tam islamisci.

                Irakczycy mieli tez GI witac z kwiatami, prawda?
                Pozdrowienia
                • brennton Tu Cie zmartwie , JOrl. 22.07.03, 21:12
                  armia iranska , to takie samo dziadostwo, jak i iracka.

                  Dobrze wiec robisz, ze cieszysz sie razem ze mna,
                  zwlaszcza, ze jak podkreslam, Ajatollahowie sa coraz bardziej izolowani
                  we wlasnym kraju.
                  Rok, dwa i zobaczymy.

                  Korea pln, to osobny problem.
                  Tu nie upieram sie na jakiekolwiek prognozy.
                  Ale z pewnoscia tez bedzie ciekawie.

                  Hasta la vista.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka