polski_francuz
15.11.07, 13:09
bardzo interesujacy koncept nazimetra przedstawil Schmidt z Pocherem,
niemieccy Kaczmarek i Drozda
www.spiegel.de/kultur/gesellschaft/0,1518,517416,00.html
Niemcy nie moga bezkarnie poruszyc tematow zwiazanych z nazi- przeszloscia.
Dlaczego nie? Bo zaraz sie obruszy opinia publiczna, Centralna Rada Zydow,
rzad Polski...Doswiadczyl tego szef Bundestagu Jenninger, ktorego opinia
publiczna zmusila do dymisji w 1988 roku, doswiadcza tego pisarz Walser i
wielu innych. A przeciez, aby zrozumiec trzeba dyskutowac. A by dyskutowac
trzeba miec rozne opinie. I tutaj satyrycy niemieccy wymyslili nazimeter.
Ten koncept jest bardzo plodny i da sie latwo na inne "politically correct"
tabu zastosowac. Poruszanie tematow zydowskich spotyka(lo) sie czesto na tym
forum z mordercza riposta jednej takiej kolezanki, ktora od razu od antysemity
wyzywala. A przeciez trzeba polsko-zydowska przeszlosc dyskutowac. A aby
dyskutowac trzeba miec rozne opinie. Tutaj wiec przydal by sie zydometer.
Elity roznych krajow popelniaja glupstwa za glupstwami. Ale jak sprobujesz
tutejszych bucow Czuruka czy Lavergeon skrytykowac, odezwie sie dyzurna elita:
tobie ich krytykowac nielzja. Za malys szlachetka z dolnej polki na to.
Pachnie to na mile arogancja do ktorej by sie arogancmeter przydal.
W koncu, sa tacy, ktorzy cokolwiek nie napiszesz, odpowiedza ci zawsze zes
slaby, niemadry, wykladasz co ci kaza itp. Az prosi sie glupometer do
zastosowania.
Jesli macie pomysly na inne ...metry to do roboty:)
PF