thannatos
11.01.08, 19:00
.... musze powiedziec, ze ten czlowiek nie przestaje mnie zadziwiac. A ja sie zastanawialem, skad j-k ma takie pomysly....
" W czasie piątkowej wizyty w jerozolimskim instytucie pamięci Yad Vashem, prezydent George W. Bush ze łzami w oczach powiedział, że Stany Zjednoczone powinny były w czasie wojny zbombardować nazistowski obóz zagłady Auschwitz, by powstrzymać ludobójstwo."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4828609.html
Przy uzyciu technologii lat 1940 bombardowanie obozu w Oswiecimiu oznaczaloby rzez osadzonych tam wiezniow. GWB wyreczylby po prostu esesmanow. A odbudowanie tych ruder zajeloby im niewolnicza praca wiezniow moze ze 2 tygodnie... No to znowu by zbombardowal. A oni by odbudowali. A on znowu zbombardowal.... To moze tak dla proby warto by bylo zaczac od jakiego Oflagu lub Stalagu, w ktorym trzymano jencow amerykanskich?
Drogi Panie Prezydencie - najwazniejsza rzecza jaka mogli zrobic Amerykanie w sprawie Obozu Zaglady w Oswiecimiu to nie udawac, ze nie istnieje. Jakas mala akcja rozrzucenia ulotek ze zdjeciami z OSwiecimia na terenie III Rzeszy odnioslaby wiekszy skutek podlamujac morale Niemcow niz bombardowanie w kolko kupy cegiel z zywimi i niewinnymi ludzmi w srodku. Nie kazdy Niemiec byl fanatykiem nazizmu, a wiekszosc nie miala pojecia o morderstwam w obozach zaglady.
USA wolalo jednak udawac, ze nie ma sprawy, chodz kurierzy AK, tacy jak Jan Karski, skladali szczegolowe raporty.
www.izrael.badacz.org/historia/szoa_karski.html
I to, a nie niezrzucenie bomb na glowy niewinnych ludzi, jest prawdziwym grzechem Amerykanow, Panie Prezydencie...