Dodaj do ulubionych

Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach w ...

    • qczi Re: Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach 15.08.03, 05:53
      a ja wlasnie jade jutro do ny skad mam miec samolot do pl.
      ciekawe czy uda mi sie jakos dotrzec do
      domu???????????????????????????????????????????
    • Gość: wacek Re: Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach IP: *.ed.shawcable.net 15.08.03, 05:54
      Gość portalu: Antek Rozpylacz napisał(a):

      > Czy te elektrownie przypadkiem są atomowymi elektrowniami???
      Oby
      > to nie był jakiś kolejny Czernobyl...
      gazeto, a geografia/ polnocny zachod stanow zjednoczonych to np
      stany Oregon, Washington i Montana - czy tam wg waszej geografii
      nie ma pradu!!!!! wstyd.
      • Gość: Pete padlina IP: *.verona01.nj.comcast.net 15.08.03, 06:04
        Smialem sie ze wszystkich dajacych posty na temat bledow w
        artykulach. Kurcze, teraz wybucham i daje sobie spokoj. Jakie to
        am byc wiarygodne zrodlo nr 1 skoro tyle bledow!!! Zmieniam
        strone startowa na inna... Nawet Super Express jest lepszy pod
        tym wzgledem. Wstyd gazetao, tracisz klientow... Na rzecz
        Rzepy.!!! :))) W tym pospiechu i pogoni bycia pierwszym (zaraz
        po prawdziwych agencjach informacyjnych) sprawdzie co piszecie.
        W USA i Kanadzie takie bledy nie maja miejsca, a jak juz to....
        wypad....
        Tak jak i teraz WYPADACIE z mojej przegladarki i spod moich
        drzwi....
        zal mi Was
    • Gość: petewkurwioza cala Ameryka?? Wow!!!!!! IP: *.verona01.nj.comcast.net 15.08.03, 06:11
      Do budy !!!! Ale afera. Cala Ameryka!!!!! CALA i nie wazne ze
      POLNOCNO-"ZACHODNIA"- a moze wschodnia? Kurcze mieszkam na
      zachodzie??? Ale z 50+ stanow te kilka to juz calosc USA i nie
      tylko, bo to AMERYKA. GAZETA PRECZ!!!! Artykuly firmowe mile
      widzine, przepisywane nie czytane... Zwroccie uwage kto Was
      czyta, i jakich inforamcji poszukuje, a jak juz znajdzie cos
      kontrowersyjnego albo wielkiego to napewno bedzie szukal dalej i
      sie rozczaruje jak nie bedziecie uwazni. MARKETING< PR W
      GAZECIE? niby co to jest... A jednak. O jednego mniej...
    • Gość: west Awaria w geografii IP: *.proxy.aol.com 15.08.03, 06:26
      Panie Węglarczyk,
      Wygląda na to,że u Pana z geografią nietęgo.
      Proponuje, żeby za należnosć za napisany artykul kupil Pan sobie
      kompas.
    • Gość: boby.cob Windows?? IP: *.spsk5.am.wroc.pl 15.08.03, 06:29
      Ciekawe czy taktyczną bronią jądrową również opiekuje się system
      z Redmond.
    • Gość: JaSza Re: Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach IP: *.szeptel.net.pl 15.08.03, 07:02
      A ja mysle ze to jednak zamach:P,Bloomberg gada ze awaria,niech
      se gada:-P
    • Gość: hubbart Re: Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 15.08.03, 08:16
      Niestety Gazeto, ale musze dolaczyc do moich przedmowcow. Nie
      wyrzuce cie jeszcze z moich Favorites, jak deklaruja inni... ale
      musze stwierdzic, ze idziesz w dol, generalnie. Na szczescie sa
      inne (duzo lepsze serwisy i komentarze) wiec sie tak tym nie
      martwie. Zal mi tylko, ze doszlo do tego, ze cos takiego
      stwierdzam (po czternastu latach...). Robcie cos, bo naprawde
      obnizyliscie loty... Pozdrawiam, mimo wszystko... h.
    • Gość: Kwiatkowski TVP do bani IP: 80.51.10.* 15.08.03, 08:21
      Zastanawiam się za co im płacą w tej "publicznej". Takiego
      debilstwa jak wczoraj w "Monitorze Wiadomości" to nie widziałem!
      Łączenie się z Maxem z Nowego Jorku, który nic nie wie bo
      mu "prąd wyłączyli" jest w pełni nieprofesjonalne (Max sam sie
      ich pytał co sie dzieje) Paranoja. Trzeba wziąść przykład z
      tvn234 panowie!
    • Gość: Żarówka Re: Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach IP: *.lublin.mm.pl 15.08.03, 08:27
      hmmm... a wczoraj obchodzony był Dzień Energetyka!!! przypadek
      czy ironia ?
      • Gość: ballest Irackie noce w USA IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.08.03, 08:38
        System sieci energetycznej USA znajduje sie na poziomie kraju rozwijajacego
        sie, na ten fakt eksperci juz kilka razy uwage zwracali.
        Po kraju, gdzie oprocz zysku i dollara inne wartosci sie nie licza, nie mozna
        liczyc na poprawe w tej dziedzinie.
        USA juz dwa razy byly z tym samym problemem skonfrontowane, ale wnioskow z tego
        nie wyciagnely.

        pyrsk
        ballest
    • Gość: boorack Re: Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach IP: *.student.pw.edu.pl / 10.1.4.* 15.08.03, 08:46
      Do elektrowni atomowych używa się specjalnego oprogramowania lub
      nie (częściej) używa się żadnego oprogramowania które
      bezpośrednio steruje reaktorem. Poza tym większość reaktorów to
      reaktory wodne
    • Gość: Dorota Re: Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach IP: *.adsl.snet.net 15.08.03, 08:53
      W momencie awarii bylam akurat na dolnym Manhattanie. Wszystkie
      informacje dotyczace pomocy ze strony policji i darmowych
      przejazdow to bzdury (np. Policja kierowala ludzi do pociagow,
      ktore oczywiscie jezdza tylko na prad). Kompletny brak
      organizacji i pelna dezinformacja. Nie potrzeba ataku
      terorystycznego, aby zablokowac to miasto. Wystarczy wylaczyc
      prad. Na szczescie za 3 dni wracam do Polski.
    • Gość: Ol Re: Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach IP: *.dami.pl 15.08.03, 09:14
      PRYMITYWNA CHOŁOTA AMERYKAŃSKA CHCE RZĄDZĆ ŚWIATEM A U SIEBIE
      NIE POTRAWI ZAPROWADZIĆ ELEMENTARNEGO PORZĄDKU.
    • Gość: mrek Cała Kanada ma 30 mln mieszkańców, więc skąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.03, 09:53
      te 30 w artykule?
    • Gość: Framuga W Polnocno Zachodniej czesci USA? IP: *.carolina.rr.com 15.08.03, 10:02
      Siano - sloma, panie Weglarczyk. Siano sloma.
    • Gość: Korek Re: Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.08.03, 10:13
      Panie Węglarczyk !. Gdzie zachód a gdzie wschód? W USA takie
      wykształcenie jest na porządku dziennym ale Pan chyba kończył
      szkołę ( może nawet zdawał Pan maturę) w Polsce a to już
      WSTYD !!!.
      • Gość: kwiernicki@cogeco.ca Brak energii to katastrofa IP: *.home.cgocable.net 15.08.03, 12:13
        35km trasy z Toronto do domu w pobliskim Oakville pokonalem w 3
        godziny zamiast normalnych 30 minut. Nigdy nie bylem w tak
        wielkim korku. Przez caly czas sluchalem radia, ale niektore
        stacje radiowe przestawaly nagle nadawac. Pompy na stacjach
        benzynowych nie dzialaly, wiec wiele osob zatrzymywalo sie na
        poboczach autostrady gdy skonczyla sie im benzyna. Nawet gdyby
        benzyna byla, nie dzialaly zadne bankomaty, jezeli ktos mial
        pieniadze w portfelu, mial ogromne szczescie, w tym kraju
        najczesciej placi sie karta bankomatowa lub kredytowa. Kierowcy
        byli nadzwyczj uprzejmi dla siebie, chac Kanadyjczycy tacy sa z
        reguly na codzien. Radio mowilo o cywilach kierojacych ruchem na
        skrzezowaniach.Ewakuowano pazazerow metra, starano sie dotrzec
        do wszystkich uwiezionych w windach. Ogolnie reporterzy w radio
        nawolywali do spokoju, ale w tle czuc bylo panike. Nikt nie
        potrafil na 100% potwirdzic, czy byl to zamach terrorystyczny,
        czy przypadkowa awaria calego systemu energetycznego
        PolnocnaWschodnich Stanow USA i Poludniowej Kanady.
        Moje jedyne radio ktore nie jest zasilane z sieci, to radio
        samochodewe, wiec po powrocie do domu stracilem kontakt ze
        swiatem. Zaparkowalem podobnie jak sasiedzi na ulicy, poniewaz
        wiekszosc domow ma drzwi garazowe otwierane elektrycznie.
        W domu byla zimna kolacja i zimny prysznic, wiadomo, brak produ.
        O 2:30 w nocy 2,5 godziny temu podlaczono czesc miasta do sieci
        wiec pojechalem na polowanie na benzyne. Bylem jednym z
        pierwszych, powali zaczely pojawiac sie inne auta. Zapach
        benzyny natchnal mnie optymizmem. W wiadomosciach podali ze
        powali prada powraca do 10 mln kanadyjskich i 40 mln domow. Sa
        apele o nie uzywane klimatyzatorow i pozostanie w piatek w
        domach.
        Z Oakville k/Toronto, staly czytelnik Gazety

        Ps. Radio tranzystorowe znalazlo sie na szczycie listy zakupow.
    • Gość: Gosia Re: Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.08.03, 10:42
      Wielki BLAD:::
      Sparalizowana zostala POLNOCNO--WSCHODNIA a nie ZACHODNIA strona
      USA !!!!
      Od kiedy NY lezy na zachodzie Stanow???
    • Gość: sw A u nas w USA... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 15.08.03, 10:53
      A u nas w USA 20. stopień zasilania, a u was od czasu PRL-u tego
      nie było!
    • Gość: *<:o) U nas w Ameryce takie rzeczy sie nie zdażają!!! IP: *.acn.pl 15.08.03, 10:55
    • Gość: canuck Re: Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach IP: *.bud.deloitte.hu 15.08.03, 11:00
      W Kanadzie mieszka tylko 30 mln. ludzi a w samym Ontario tyko 10
      mln. Niemozliwe, zeby 50 mln. osob bylo bez pradu w tym kraju.
      Czasami sie zastanowcie co przepisujecie
    • Gość: (gość portalu) Ciemno, to dopiero będzie!... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 15.08.03, 11:05
      W zeszłe lato Kalifornia po ciemku, teraz wschodnie wybrzeże... Jak za parę tygodni wszyscy ci dostawcy energii dostaną pozwy do sądów na wielomiliardowe odszkodowania, to wtedy dopiero będzie ciemno...
      • Gość: meerkat Terroryzm plus elektryfikacja IP: *.rasserver.net 15.08.03, 11:14
        Jedno jest pewne. Jak juz o lat twierdzi prez. Bush, system 6ciu czy 7miu
        gigantycznych i wspolzaleznych sieci energetycznych w USA musi zostac powznie
        zmodyfikowany. Kaskadowosc systemu nie moze byc tolerowana w obliczu
        mozliwosci atakow terrorystycznych na jego wezly.
        • Gość: Tytus Re: Terroryzm plus elektryfikacja IP: *.ipt.aol.com 15.08.03, 11:29
          Ale przyznasz, ze niezly czad! A swoja droga to jakby zemsta
          Irakijczykow za ich przerwy w dostawach pradu. Z woli ludzi,
          albo nieba.

          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          > Jedno jest pewne. Jak juz o lat twierdzi prez. Bush, system
          6ciu czy 7miu
          > gigantycznych i wspolzaleznych sieci energetycznych w USA musi
          zostac powznie
          > zmodyfikowany. Kaskadowosc systemu nie moze byc tolerowana w
          obliczu
          > mozliwosci atakow terrorystycznych na jego wezly.
          • Gość: ANka Idz ty do swoich irakijczykow.. IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 12:24
            Zobaczysz jak oni szanuja swoja kulture i cywilizacje.. i
            jakiekolwiek inne
            Zapytaj np o Tolmejde w LIbii.. Jak tam cos jeszcze
            wystaje spod sterty smieci...i ogryzkow...

            A zagrozenie takim a nie innym budowaniem naszej
            cywilizacji jest duze.. trzeba byc czasem tego
            swiadomym... To jak z ropa...
            Najlepsze ze sie Rosja odezwala.. Najwyrazniej idea
            komunizmu z elektryfikacja bedzie nadal szerzona.... ale
            smiesznie...
    • Gość: Tomek Li Re: Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach IP: 213.94.196.* 15.08.03, 11:06
      Błąd w tytule - nie odróżniacie wschodu od zachodu?
    • acid85 DARMOWE DOŁADOWANIE KOMÓRKI!! www.sylcia.prezes.com 15.08.03, 11:10
      ZOBACZ TO www.sylcia.prezes.com www.sylcia.prezes.com
      www.sylcia.prezes.com www.sylcia.prezes.com
      www.sylcia.prezes.com www.sylcia.prezes.com
      www.sylcia.prezes.com www.sylcia.prezes.com
      www.sylcia.prezes.com www.sylcia.prezes.com
      www.sylcia.prezes.com www.sylcia.prezes.com
      www.sylcia.prezes.com www.sylcia.prezes.com
      • Gość: Tomir I ciemno ja w dupie u Billa Cossbyego. IP: Lokis* 15.08.03, 11:24
    • Gość: Stan Re: Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 15.08.03, 11:16
      50 mln? Cała Kanada ma ok. 30 mln mieszkańców.
    • Gość: Tytus Re: Przerwy w dostawie prądu w wielkich miastach IP: *.ipt.aol.com 15.08.03, 11:19
      Ale czad! Jak dostana prad do 24 godzin to beda miec spoko. Jak
      nie bedzie po 48 godzinach to Nowy Jork bedzie jak Bagdad -
      zacznie sie karnawal sklepowy.

      PS. Poza tym beda klopoty z gownem, ktorego nie bedzie czym
      splukiwac.
    • Gość: Neelix Wirus komputerowy atakujący od kilku dni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.03, 11:26
      Przecież to jest kompletna bzdura!
      Szanowna Gazeto, po pierwsze "...wirus komputerowy atakujący od
      kilku dni na całym świecie program środowiskowy Windows" nie
      jest wirusem, ale robakiem. Nazywa się msblast.
      Po drugie: nieprawdopodobnym wydaje sie fakt, że komputery
      sterujące systemem energetycznym komunikują się ze sobą
      korzystają wyłącznie z połączeń internetowych; że nie ma rezerwy
      i systemów awaryjnych.
      Po trzecie: dziura umożlwiająca przejęcie kontroli nad systemem
      operacyjnym została odktyta ponad miesiąc temu. 16 lipca
      Microsoft opublikował informację na ten temat oraz tzw. łatki
      usuwające tę lukę. Czyżby administratorzy systemów serwerowych
      amerykańsko-kanadyjskich energetyków nie mieli o tym pojęcia?
      Jeśli tak - należy ich natychmiast wszystki zwolnić.
      Po czwarte: skoro polskim energetykom udało się w 1997 roku w
      trakcie powodzi w ciągu zaledwie paru godzin zestawić obejścia
      zalanych i zniszczonych linii energetycznych - nie wierzę, by
      nie potrafili tego zrobić fachowcy zza oceanu.
      Historia jest conajmniej dziwna: albo nie jest to zwykła awaria,
      albo mają tam bajzel z kołach.
      • Gość: Tytus Re: Wirus komputerowy atakujący od kilku dni IP: *.ipt.aol.com 15.08.03, 11:33
        Racja - ale czad to jest! Jak pradu nie beda miec pradu na
        nastepna noc to w Nju Jorku rozpocznie sie karnawal sklepowy na
        102, jak w Bagdadzie (pomyslcie - alarmy sa dead i jest ciemno).

        Gość portalu: Neelix napisał(a):

        > Przecież to jest kompletna bzdura!
        > Szanowna Gazeto, po pierwsze "...wirus komputerowy atakujący
        od
        > kilku dni na całym świecie program środowiskowy Windows" nie
        > jest wirusem, ale robakiem. Nazywa się msblast.
        > Po drugie: nieprawdopodobnym wydaje sie fakt, że komputery
        > sterujące systemem energetycznym komunikują się ze sobą
        > korzystają wyłącznie z połączeń internetowych; że nie ma
        rezerwy
        > i systemów awaryjnych.
        > Po trzecie: dziura umożlwiająca przejęcie kontroli nad
        systemem
        > operacyjnym została odktyta ponad miesiąc temu. 16 lipca
        > Microsoft opublikował informację na ten temat oraz tzw. łatki
        > usuwające tę lukę. Czyżby administratorzy systemów serwerowych
        > amerykańsko-kanadyjskich energetyków nie mieli o tym pojęcia?
        > Jeśli tak - należy ich natychmiast wszystki zwolnić.
        > Po czwarte: skoro polskim energetykom udało się w 1997 roku w
        > trakcie powodzi w ciągu zaledwie paru godzin zestawić obejścia
        > zalanych i zniszczonych linii energetycznych - nie wierzę, by
        > nie potrafili tego zrobić fachowcy zza oceanu.
        > Historia jest conajmniej dziwna: albo nie jest to zwykła
        awaria,
        > albo mają tam bajzel z kołach.
        • Gość: anka oj ten blaster - to cholerstwo! IP: 62.233.197.* 15.08.03, 11:48
          jakbyscie zsie zalapali na to paskudztwo to podaje adres skad
          wziac antidotum
          securityresponse.symantec.com/avcenter/venc/data/w32.blaster.worm.removal.tool.html
          i niech Wam Bog pomoze!
          • Gość: Lech Taczka Re: oj ten blaster - to cholerstwo! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.03, 12:08
            Nie rób z banału tragedii, ok? Przecież ten robak nie jest czymś
            wyjątkowo szkodliwym. Po prostu jeden z kolejnych. Do jego
            usunięcia nie jest potrzeba boska interwencja.
            Narzędzie Symanteca tylko usuwa robaka. Równie dobrze można to
            zrobić ręcznie - znacznie szybciej i równie skutecznie.
            Na dodatek "wynalazek" Symanteca wcale nie zapobiega ponownej
            ekspansji robaka. Do tego potrzebne jest uaktualnienie
            opublikowane przez Microsot miesiąc temu i przez większość
            uzytkowników zlekceważone.
            Teraz firma Symantec próbuje rozpaczliwie ratować reputację. Jak
            to możłiwe, by oprogramowanie antywirusowe firmy szczycącej się
            najlepszymi rozwiązaniami było tak beznadziejnie bezradne wobec
            luki bardzo dokładnie opisanej i udokumentowanej? Nie trzeba
            specjalnej wiedzy, by wykombinowac sobie, że prędzej czy pożniej
            ktoś postanowi tę lukę wykorzystać. Tym bardziej, że wiekszość
            użytkowników i - jak się okazuje także administratorów - w ogóle
            nie śledzi komunikatów technicznych. Tymaczsem o luce w MS
            Windows NT i o odkryciu Polaków pisały nawet codzienne gazety.
            Dziurę w systemie odkryli polscy informatycy - grupa LSD z
            Poznania - jeszcze w czerwcu.
            Anko, nie ma się co egzaltować. Wirusy i hakerzy byli, są i
            będą.

            Gość portalu: anka napisał(a):

            > jakbyscie zsie zalapali na to paskudztwo to podaje adres skad
            > wziac antidotum
            > securityresponse.symantec.com/avcenter/venc/data/w32.blaster.worm.removal.tool.html
            > i niech Wam Bog pomoze!
        • Gość: naleśnik Karnawał sklepowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.03, 11:55
          Karnawał sklepowy jest wysoce prawdopodobny. Tym bardziej, ze
          przy okazji niektórzy mają świetną okazję skorzystać z
          dobrodziejstw polis ubezpieczeniowych i wykazać straty. Wszyscy
          wszędzie tak robią. Energetycy mogą się spodziewać zwyżki taryf
          w ubezpieczających ich firmach asekuracyjnych.
          OK, padła jedna wielka elektrownia. Nastąpiło przeciążenie
          innych linii dosyłowych. Jeśli tak się rzeczywiście stało -
          amerykański system energetyczny jest kompletnie do kitu.
          Nowy Jork nie ma żadnego alternatywnego źródła energii
          elektrycznej zapewniającego zasilanie najważniejszych dla
          funkcjonowania miasta urządzeń i służb? Żadnej lokalnej
          elektrowni? Czy to możliwe, żeby tak rozbudowana sieć metra nie
          miała własnego zasilania? Jeśli tak - jest to szczyt
          niefrasobliwości i totalne zaprzeczenie zasad zdrowego rozsądku.
          Nigdy nie słyszałem o czymś podobnym w Europie. Przeżyłem dwie
          powodzie - w Polsce i w Czechach. Prąd był mimo szalejącego
          żywiołu. A mówi się, że najgorszy jest słowiański bałagan: durne
          Polaczki i głupie Knedliki.



          Gość portalu: Tytus napisał(a):

          > Racja - ale czad to jest! Jak pradu nie beda miec pradu na
          > nastepna noc to w Nju Jorku rozpocznie sie karnawal sklepowy
          na
          > 102, jak w Bagdadzie (pomyslcie - alarmy sa dead i jest
          ciemno).
          >
          > Gość portalu: Neelix napisał(a):
          >
          > > Przecież to jest kompletna bzdura!
          > > Szanowna Gazeto, po pierwsze "...wirus komputerowy atakujący
          > od
          > > kilku dni na całym świecie program środowiskowy Windows" nie
          > > jest wirusem, ale robakiem. Nazywa się msblast.
          > > Po drugie: nieprawdopodobnym wydaje sie fakt, że komputery
          > > sterujące systemem energetycznym komunikują się ze sobą
          > > korzystają wyłącznie z połączeń internetowych; że nie ma
          > rezerwy
          > > i systemów awaryjnych.
          > > Po trzecie: dziura umożlwiająca przejęcie kontroli nad
          > systemem
          > > operacyjnym została odktyta ponad miesiąc temu. 16 lipca
          > > Microsoft opublikował informację na ten temat oraz tzw.
          łatki
          > > usuwające tę lukę. Czyżby administratorzy systemów
          serwerowych
          > > amerykańsko-kanadyjskich energetyków nie mieli o tym
          pojęcia?
          > > Jeśli tak - należy ich natychmiast wszystki zwolnić.
          > > Po czwarte: skoro polskim energetykom udało się w 1997 roku
          w
          > > trakcie powodzi w ciągu zaledwie paru godzin zestawić
          obejścia
          > > zalanych i zniszczonych linii energetycznych - nie wierzę,
          by
          > > nie potrafili tego zrobić fachowcy zza oceanu.
          > > Historia jest conajmniej dziwna: albo nie jest to zwykła
          > awaria,
          > > albo mają tam bajzel z kołach.
          • Gość: ANka Pancake? IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 12:28
            Latwo sie smiac jak sie jest daleko..My do takiego
            zarzadzania siecia energetyczna nie doroslismy.. Mamy
            monopol i jakby co - siec ZAWSZE i regularnie szwankuje..
            Mieszka Pan pod miastem? To niechze sie Pan obudzi.. Bo
            cala wies to naziemne przylacza.. Nie trzeba nawet
            piorunow- wystarcza galazki.. Zalosne.. I potem trzeba
            sluchac zgrzytu i smrodu generatora...Ach Polska....
            Wiec niechze sie Pan tak nie samozachwyca bo nie ma czym...
            Wysoce zcentralizowany system a takie bywaja syst.
            skomplikowane zawsze latwiej wykonczyc. Najtrudniej
            balagan.. To stara prawda.. I mozg dinozaura. Zwlaszcza
            ten malutki.. Od miesni....
            • Gość: naleśnik Linie napowietrzne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.03, 12:48
              Linie napowietrzne istnieją wszędzie na świecie. Pioruny i gałązki także
              zdarzają się wszędzie. W Polsce, w Czechach, w Danii i w Niemczech.
              Widocznie w czterech wymienionych krajach systemy niescentralizowane okazują
              się wydajniejsze w praktyce, bo nigdzie nie przeżylem kilkunastogodzinnego
              zaciemnienia w dużym mieście, ani nie słyszałem o czymś takim.
              Mam znajomych pod miastem. Przerwy w zasilaniu w wyniku awarii linii
              napowietrznej zdarzają się, owszem. Naprawa nie trwa nigdy dłużej niz kilka
              godzin.
              Tak samo jest w Danii. Piorun uderzył w przewody zasilające kamping. Stało sie
              to wieczorem w trakcie szalejącej burzy. O świcie ekipa z niescentralizowanego
              rejonu energetycznego - monopolisty w rejonie Odense - naprawiła transformator.
              Podobnie było na niemieckiej wyspie Sylt. Tam też firma energetyczna od
              przewodów jest wysoce niescentralizowana, chyba bałaganiarska i zdecydowanie
              monopolistyczna.
              Niczym się nie zachwycam, po prostu dostrzegam różnicę. I nie mam na myśli
              gałęzi czy piorunów pozbawiających prądu wiosek. Tak wielka awaria nie jest
              możliwa w żadnym znanym mi kraju europejskim. Po prostu.


              Gość portalu: ANka napisał(a):

              > Latwo sie smiac jak sie jest daleko..My do takiego
              > zarzadzania siecia energetyczna nie doroslismy.. Mamy
              > monopol i jakby co - siec ZAWSZE i regularnie szwankuje..
              > Mieszka Pan pod miastem? To niechze sie Pan obudzi.. Bo
              > cala wies to naziemne przylacza.. Nie trzeba nawet
              > piorunow- wystarcza galazki.. Zalosne.. I potem trzeba
              > sluchac zgrzytu i smrodu generatora...Ach Polska....
              > Wiec niechze sie Pan tak nie samozachwyca bo nie ma czym...
              > Wysoce zcentralizowany system a takie bywaja syst.
              > skomplikowane zawsze latwiej wykonczyc. Najtrudniej
              > balagan.. To stara prawda.. I mozg dinozaura. Zwlaszcza
              > ten malutki.. Od miesni....
              • Gość: ANka W Niemczech.. IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 12:57
                A przynajmniej tu sa wiatraki.. I nikt nie oszczedza pradu...
                U nas podobno wszystko jest nie tak zeby byly.. Ciekawe
                bo nie zauwazylam tych roznic.. Ani znow tych linii
                napowietrznych.. Ani tym bardziej awarii..
                A pod W-wa naprawa awarii trwa czesto cala noc.. Super
                dla zlodziei....
                Dlatego nie mamy akwarium morskiego.. Ale to najmniejszy
                problem naprawde...
                Gorzej z pompa jak np dostaje sie ´odwrotna faze´lub z
                innymi urzadzeniami, ktore pracuja na stale..
                No ale ja nie jestem elektrykiem....
                • Gość: Tytus Re: W Niemczech.. IP: *.ipt.aol.com 15.08.03, 13:01
                  ANiu, to jest belkot! Wyluzuj sie - w Nju Jorku jest czad, i
                  jeszcze troche i zaczna sie "wielkie zakupy". Byle do kolejnego
                  zmroku!

                  Gość portalu: ANka napisał(a):

                  > A przynajmniej tu sa wiatraki.. I nikt nie oszczedza pradu...
                  > U nas podobno wszystko jest nie tak zeby byly.. Ciekawe
                  > bo nie zauwazylam tych roznic.. Ani znow tych linii
                  > napowietrznych.. Ani tym bardziej awarii..
                  > A pod W-wa naprawa awarii trwa czesto cala noc.. Super
                  > dla zlodziei....
                  > Dlatego nie mamy akwarium morskiego.. Ale to najmniejszy
                  > problem naprawde...
                  > Gorzej z pompa jak np dostaje sie ´odwrotna faze´lub z
                  > innymi urzadzeniami, ktore pracuja na stale..
                  > No ale ja nie jestem elektrykiem....
                  • Gość: ANka Nie belkot tylko cierpienia mlodego Wertera IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 13:06
                    pod miastem.. I tak jest.. Ostatnio moi sasiedzi zostali
                    wlasnie okradzeni.. Zreszta miejscowosc slynna. Bo tam
                    ostatnio zaminowane pola..
                    Generalnie nie ciesze sie z czyjejs udreki.. I martwie-
                    jak Meerkat..
                    • Gość: Tytus Re: Nie belkot tylko cierpienia mlodego Wertera IP: *.ipt.aol.com 15.08.03, 13:08
                      ... tylko kogo to obchodzi.

                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                      > pod miastem.. I tak jest.. Ostatnio moi sasiedzi zostali
                      > wlasnie okradzeni.. Zreszta miejscowosc slynna. Bo tam
                      > ostatnio zaminowane pola..
                      > Generalnie nie ciesze sie z czyjejs udreki.. I martwie-
                      > jak Meerkat..
                      • Gość: ANka A kogo z Polakow w Polsce obchodza naprawde IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 13:10
                        elektrownie w USA i Kanadzie? A moze jednak obchodza...
                        • Gość: Tytus Re: A kogo z Polakow w Polsce obchodza naprawde IP: *.ipt.aol.com 15.08.03, 13:14
                          Nas obchodzi, ze jest niezly czad. Do wieczora zobaczymy czy sie
                          dym zrobi (festiwal na sklepach).

                          Gość portalu: ANka napisał(a):

                          > elektrownie w USA i Kanadzie? A moze jednak obchodza...
                          • Gość: ANka Mam nadzieje ze tak nie bedzie.. IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 13:21
                            Policja sie przeciez calkiem niezle sprawdzila i 11
                            Wrzesnia..
                • Gość: naleśnik Niemiecka odmiana Gabrieli? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.03, 13:12
                  Nikt nie oszczędza prądu w Niemczech?
                  Pomijam, że rozrzutność nie jest cechą, którą można się szczycić. Niemieckie
                  rozwiązania energooszczędnościowe bez wątpienia należą do wzorcowych. Nie
                  zauważyłem żeby ktokolwiek w Niemczech nie dbał o rachunki. Przeciwnie.
                  Nie ma linii napowietrznych w Niemczech? Wszystko naprawiane jest od ręki?
                  Zapewniam, że pod tym względem Niemcy mimo większej niż u innych
                  nacji "wydajności ogólnej" nie różnią się aż tak bardzo. Jeśli Pani osbie
                  życzy, mogę poprosic kolegę - Niemca z Hamburga o zeskanowanie dokumentu, w
                  którym monopolista - firma energetyczna HEW - zobowiązuje się do pokrycia
                  kosztów naprawy urządzeń domowych uszkodzonych w wyniku omyłkowego włączenia
                  prądu o wyższym napięciu.
                  Wiatrki są, owszem. Ale co ma to wspólnego z awariami? To tylko źródło prądu,
                  które wbrew pozorom wcale nie jest podłączone direkt do gniazdek w kuchni.
                  Odwrotną fazę - z całym szacunkiem - ma chyba Pani, pani Anko.

                  Gość portalu: ANka napisał(a):

                  > A przynajmniej tu sa wiatraki.. I nikt nie oszczedza pradu...
                  > U nas podobno wszystko jest nie tak zeby byly.. Ciekawe
                  > bo nie zauwazylam tych roznic.. Ani znow tych linii
                  > napowietrznych.. Ani tym bardziej awarii..
                  > A pod W-wa naprawa awarii trwa czesto cala noc.. Super
                  > dla zlodziei....
                  > Dlatego nie mamy akwarium morskiego.. Ale to najmniejszy
                  > problem naprawde...
                  > Gorzej z pompa jak np dostaje sie ´odwrotna faze´lub z
                  > innymi urzadzeniami, ktore pracuja na stale..
                  > No ale ja nie jestem elektrykiem....
                  • Gość: ANka NIc z tego. Jestem wyjatkowa... IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 13:19
                    Gość portalu: naleśnik napisał(a):

                    > Nikt nie oszczędza prądu w Niemczech?

                    TAk to wyglada - z jednej strony oszczednosc, z drugiej
                    kolosalna rozrzutnosc.. Zapraszam do Magdeburga...
                    W Niemczech o rachunki sie dba.. owszem... Ale poziom
                    naswietlenia - niekoniecznie energo - takiej dziury jak
                    Magdeburg jest wybitny...

                    MOze troche jest tych linii napowietrznych.. Nie tyle
                    jednak jak u nas i nie w takim stanie...
                    I w Niemczech widocznie za uszkodzenia sie placi.. A to
                    sformulowanie to od tych ´elektrykow´ w Polsce.. Jak to
                    sie nazywa naprawde nie wiem.. Grunt ze pompa sie
                    spalila...A wymaga 3 faz...Odszkodowania nie dostalam..
                    A ze nie jestem elektrykiem - pisalam..
                    Ach i dodam tylko ze za to budynek energetyki to tak jak
                    ZUS, piekny, odremontowany, lsniace szklo i
                    metal....Tylko tempo zalatwiania spraw- jak zawsze....
                    No ale czy wolno narzekac?
                    • Gość: naleśnik Jedna Gabriela w zupełności wystarczy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.03, 13:41
                      Uff... co za ulga, że jest Pani wyjątkowa i jedyna!
                      W Polsce za uszkodzenia wynikające z błędów też się płaci. Zapewniam. Tylko z
                      samoistnym przyznaniem się jest już gorzej niż w Niemczech. Poza tym ludzie
                      przywykli niesłusznie do opinii, że z instytucjami tego typu nikt jeszcze nie
                      wygrał.
                      Tymczasem starego monopolu energetycznego w Polsce już nie ma. Niedługo będzie
                      można wybrać dostawcę prądu. Ale 50 lat przyzwyczajeń zrobiło swoje.
                      Magdeburg oświetlony jest rzeczywiście ponad wszelka przyzwoitość. Prawie tak
                      samo jak "zadupiasty" Schwerin. Pobliski Hamburg pod tym względem wypada blado.
                      U znajomych Duńczyków spaliły się telewizor, lodówka i komputer. Tamtejsza
                      firma energetyczna uwzględniła reklamację dopiero po prawie dwumiesięcznej
                      wymianie korespondencji i interwencji firmy ubezpieczeniowej. Wzorem polskich
                      zakładów energetycznych wymyślali coraz to nowe powody swojej niewinności.
                      Gdyby było wszędzie tak różowo pod tym względem - firmy produkujace rozmaite
                      filtry, zasilacze awaryjne i "wykrywacze faz" juz dawno by splajtowały.
                      Wszystkie te urządzenia można kupic także w Niemczech. Znaczy, że i tak
                      zdarzają się wypadki spalenia pompy trójfazowej.

                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                      > Gość portalu: naleśnik napisał(a):
                      >
                      > > Nikt nie oszczędza prądu w Niemczech?
                      >
                      > TAk to wyglada - z jednej strony oszczednosc, z drugiej
                      > kolosalna rozrzutnosc.. Zapraszam do Magdeburga...
                      > W Niemczech o rachunki sie dba.. owszem... Ale poziom
                      > naswietlenia - niekoniecznie energo - takiej dziury jak
                      > Magdeburg jest wybitny...
                      >
                      > MOze troche jest tych linii napowietrznych.. Nie tyle
                      > jednak jak u nas i nie w takim stanie...
                      > I w Niemczech widocznie za uszkodzenia sie placi.. A to
                      > sformulowanie to od tych ´elektrykow´ w Polsce.. Jak to
                      > sie nazywa naprawde nie wiem.. Grunt ze pompa sie
                      > spalila...A wymaga 3 faz...Odszkodowania nie dostalam..
                      > A ze nie jestem elektrykiem - pisalam..
                      > Ach i dodam tylko ze za to budynek energetyki to tak jak
                      > ZUS, piekny, odremontowany, lsniace szklo i
                      > metal....Tylko tempo zalatwiania spraw- jak zawsze....
                      > No ale czy wolno narzekac?
                      • Gość: ANka Dzieki.. IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 13:45
                        A przeprosilam Pana rownolegle juz nizej..
                        Prosze sie na mnie nie obrazac.. Chetnie slucham
                        specjalistow...
                        • Gość: ANka Ale do tych zapewnien IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 17:23
                          ze musi byc przyczyna istnienia w sklepach tych urzadzen-
                          malenka uwaga..Niemcy sa zapobiegliwi..Tu mozna kupic np
                          stoleczek do siadania w muzeum gdy przewodnik cos mowi..
                          Mozna wiele takich smiesznych rzeczy niekoniecznie
                          gustownych, ktorych ja np nigdy bym nie kupila..
                          Aczkolwiek wiele z nich raz w zyciu moze sie przydac
                          faktycznie.. Jak ta nowa bielizna ktora np panie ponoc
                          zakladaja tylko jeden raz......Wiec akurat ten argument
                          nie do konca mnie przekonal :)))
            • Gość: Tytus Re: Pancake? IP: *.ipt.aol.com 15.08.03, 12:57
              ANka, ale czad to tam jest, nie?

              Gość portalu: ANka napisał(a):

              > Latwo sie smiac jak sie jest daleko..My do takiego
              > zarzadzania siecia energetyczna nie doroslismy.. Mamy
              > monopol i jakby co - siec ZAWSZE i regularnie szwankuje..
              > Mieszka Pan pod miastem? To niechze sie Pan obudzi.. Bo
              > cala wies to naziemne przylacza.. Nie trzeba nawet
              > piorunow- wystarcza galazki.. Zalosne.. I potem trzeba
              > sluchac zgrzytu i smrodu generatora...Ach Polska....
              > Wiec niechze sie Pan tak nie samozachwyca bo nie ma czym...
              > Wysoce zcentralizowany system a takie bywaja syst.
              > skomplikowane zawsze latwiej wykonczyc. Najtrudniej
              > balagan.. To stara prawda.. I mozg dinozaura. Zwlaszcza
              > ten malutki.. Od miesni....
              • Gość: ANka NO jest jak zawsze w duzych miastach.. IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 13:02
                Ale ja je czasem tez lubie.. MOzna poznac wielu ludzi w
                krotkim czasie... Wies jest piekna- ale tez nie zawsze...
            • Gość: Pinezka Lepszy mózg, nawet mały... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.03, 12:57
              ...od myślenia jajnikami.
              Niestety, niektóre siostry myślą gruczołami i mają kompleksy związane z
              pochodzeniem.


              Gość portalu: ANka napisał(a):

              > Latwo sie smiac jak sie jest daleko..My do takiego
              > zarzadzania siecia energetyczna nie doroslismy.. Mamy
              > monopol i jakby co - siec ZAWSZE i regularnie szwankuje..
              > Mieszka Pan pod miastem? To niechze sie Pan obudzi.. Bo
              > cala wies to naziemne przylacza.. Nie trzeba nawet
              > piorunow- wystarcza galazki.. Zalosne.. I potem trzeba
              > sluchac zgrzytu i smrodu generatora...Ach Polska....
              > Wiec niechze sie Pan tak nie samozachwyca bo nie ma czym...
              > Wysoce zcentralizowany system a takie bywaja syst.
              > skomplikowane zawsze latwiej wykonczyc. Najtrudniej
              > balagan.. To stara prawda.. I mozg dinozaura. Zwlaszcza
              > ten malutki.. Od miesni....
              • Gość: ANka Jajniki b. poprawiaja pamiec.. IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 12:59
                To tak gdyby Pan szanowny nie wiedzial. A o tym co lepsze
                wiedza naukowcy...
                To nie moja wina ze Panu sie jajniki nie podobaja -
                naprawde....
                • Gość: Tytus Re: Jajniki b. poprawiaja pamiec.. IP: *.ipt.aol.com 15.08.03, 13:06
                  ... a po przejechaniu przez "obore" zostaje sie Einsteinem.

                  Gość portalu: ANka napisał(a):

                  > To tak gdyby Pan szanowny nie wiedzial. A o tym co lepsze
                  > wiedza naukowcy...
                  > To nie moja wina ze Panu sie jajniki nie podobaja -
                  > naprawde....
                  • Gość: ANka Amygdala... IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 13:09
                    U kobiet spelnia czasem inna role niz u mezczyzn....
                    A Pan czesto przez te obory?
                    Einsteinem zostaje sie ostatnio jezdzac koleja
                    niemiecka..Na cieklokrystalicznym ekraniku wyswietla sie
                    napis nastepnej miejscowosci z czasem dojazdu np o 20
                    minut wczesniejszym niz obecny... Ale czy z tego nalezy
                    sie cieszyc?
                    • Gość: Tytus Re: Amygdala... IP: *.ipt.aol.com 15.08.03, 13:12
                      ...tylko w celach akademickich!

                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                      > U kobiet spelnia czasem inna role niz u mezczyzn....
                      > A Pan czesto przez te obory?
                      > Einsteinem zostaje sie ostatnio jezdzac koleja
                      > niemiecka..Na cieklokrystalicznym ekraniku wyswietla sie
                      > napis nastepnej miejscowosci z czasem dojazdu np o 20
                      > minut wczesniejszym niz obecny... Ale czy z tego nalezy
                      > sie cieszyc?
                      • Gość: naleśnik W celach akademickich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.03, 13:22
                        Nie ma to jak udany przejazd przez oborę niemieckim pociągiem z wyświetlaczami
                        w oparciach foteli. Oczywiście w celach akademickich i z jajnikami.

                        Gość portalu: Tytus napisał(a):

                        > ...tylko w celach akademickich!
                        >
                        > Gość portalu: ANka napisał(a):
                        >
                        > > U kobiet spelnia czasem inna role niz u mezczyzn....
                        > > A Pan czesto przez te obory?
                        > > Einsteinem zostaje sie ostatnio jezdzac koleja
                        > > niemiecka..Na cieklokrystalicznym ekraniku wyswietla sie
                        > > napis nastepnej miejscowosci z czasem dojazdu np o 20
                        > > minut wczesniejszym niz obecny... Ale czy z tego nalezy
                        > > sie cieszyc?
                        • Gość: ANka A Pan to ani pociagow, ani jajnikow.. IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 13:25
                          Ani akademickiej mlodosci? Wspolczuje naprawde ....
                          Bo z serca to ja nie jestem zlosliwa... Chyba ze za te
                          jajniki...
                          A Pan to ten nalesnik z racji na wypadek?
                          • Gość: ANka I prosze mnie nie bic od razu.. IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 13:27
                            Sam Pan chcial. A ja w sumie watla jestem...
                            • Gość: Tytus Re: I prosze mnie nie bic od razu.. IP: *.ipt.aol.com 15.08.03, 13:29
                              Sadomasochizm (SM) jest odrazajacy. Delikatnie prosze. I jak
                              trzeba to z wazelina!

                              Gość portalu: ANka napisał(a):

                              > Sam Pan chcial. A ja w sumie watla jestem...
                              • Gość: ANka Ja to nie SM- jakkolwiek to rozumiec.. IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 13:32
                                A wazelina to meska przypadlosc.. TAk mi sie wydaje..
                                • Gość: Tytus Re: Ja to nie SM- jakkolwiek to rozumiec.. IP: *.ipt.aol.com 15.08.03, 13:41
                                  To tak jak w dowcipie: pan zdal, a pani sie zdawalo.

                                  Gość portalu: ANka napisał(a):

                                  > A wazelina to meska przypadlosc.. TAk mi sie wydaje..
                                  • Gość: ANka Ze mysli? IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 13:47
                                    A to jakis meski szowinizm? Czasem lubie.. Ale bez przesady..
                                    A z ta wazelina - hm.. w sumie ogolnie a nie personalnie..
                                    Ale atak juz odebralam :)))
                                    • Gość: ANka A swoja droga jakas Pani juz mi wpisywala IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 13:54
                                      w mozg przy pomocy motta ze mam sie powtrzymac od jakichs
                                      kokieteryjno- czegos tam aby ulatwic sobie i mezczyznom
                                      wzajemna komunikacje..
                                      Ale ja juz taka jestem.. Poza tym boje sie ze to byla
                                      feministka...
                                      • Gość: pytek A ktoz tu sie tak rozbija??? :-)) IP: *.utc.com 15.08.03, 14:31
                                        ..Czy ktos moze mi wytlumaczyc co maja jajniki do sieci energetycznej???
                                        A co z pociagiem??-Pociag do... druta? Nic nie rozumie!?
                                        • Gość: ANka Och to mi zarzucono nadmiar jajnikow... IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 14:33
                                          A ja mam tylko dwa :))
                                          NIemniej staram sie naprawic uszkodzenia... I Panowie sie
                                          zlitowali...
                                          Dzis tylko na krotko.. Pozdrowienia Pytku...
                                          • Gość: ANka U nas wiesz swieto tylko w jednym landzie... IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 14:36
                                            Ale nie w Sachsen Anchalt...
                                          • Gość: pytek Re: Och to mi zarzucono nadmiar jajnikow... IP: *.utc.com 15.08.03, 14:38
                                            Gość portalu: ANka napisał(a):

                                            > A ja mam tylko dwa :))
                                            > NIemniej staram sie naprawic uszkodzenia... I Panowie sie
                                            > zlitowali...
                                            > Dzis tylko na krotko.. Pozdrowienia Pytku...

                                            Nie przejmuj sie ANka! Od przybytku glowa nie boli..:-))Ja mysle,ze dzieki
                                            tej awarii podwoi sie przyrost naturalny w USA :-))
                                            • Gość: ANka Tez tak mysle.... IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 14:45
                                              A przy swiecach i w wannie.. Tylko nie z zimna woda...
                                              Czy mezatkom tez przystoi?
                                              NO ale teraz chyba faktycznie musze stlumic jajniki....Bo
                                              w pracy (choc rzadko) bywa ze to troche przeszkadza...
                                              Zreszta glod tez czasem jest silniejszy....

                                              Ciekawe ze producentami wirusow sa najczesciej dosc
                                              niezamozne nacje.. Kiedys to byli dosc intensywnie
                                              Bulgarzy z Kanady.. No ale teraz to chyba nie.. W kazdym
                                              razie kuzynow nie posadzam.. Zreszta tam moze jeden to
                                              informatyk...
                                              Bo gdy sie chce w konsumpcyjnym spoleczenstwie
                                              wyprodukowac tworczego informatyka to nie zawsze tak
                                              latwo.. Zastanawiam sie jakie jest tego podloze.. Ale ty
                                              pewno wiesz wiecej Pytku...
                                              • Gość: pytek Ja!? Nie wiem nic.. IP: *.utc.com 15.08.03, 15:00
                                                ..wiem tylko, ze jest kochany piateczek i za kilka godzin zapomne o reszcie
                                                i znikam na caly weekend-i niech mi kto przez weekend wypowie slowo "computer"
                                                to chyba pozbawie go jajnikow..Wczoraj-chociaz nie mialem pradu tylko przez
                                                dwie godziny-postanowilem zakupic do mojego domu generator.Kupie tez akcje
                                                kompanii ktore produkuja generatory.Popatrzcie jak akcje UTC ladnie ida w gore-
                                                sama radosc.
                                                • Gość: ANka Pytku nie tak groznie prosze.... IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 16:57
                                                  Ja wcale nie wymawiam...A akcje moze i ida i moze i
                                                  dobrze.. W moim wieku inwestuje sie w co innego (potem
                                                  moze beda akcje) a w weekendy i zdrowie mozna zawsze.. Ja
                                                  tez ide najpierw na mlynareczke, potem potanczyc i
                                                  pouczestniczyc w rabunkowym gospodarowaniu energia
                                                  elektryczna - a jutro z dzieciakami do Zoo w Hannowerze..
                                                  Bedziemy ogladac czyste zwierzaki z lodki.. I ciekawe
                                                  zalozenia architektury zieleni..Jak sie uda to podlapiemy
                                                  jeszcze troche witaminy D na kosteczki...
                                                  Pozdrawiam (te planowane psy tez..)
                                • Gość: ANka A P. Nalesnika przepraszam... IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 13:43
                                  Chyba sie Pan nie obrazi.. Jak mi Pan kiedys wyjasni
                                  dlaczego w Polsce tak uparcie nie moze byc tych
                                  wiatrakow. To naprawde bede b. mila.. Zreszta w gruncie
                                  rzeczy jestem.
                                  Poczucie humoru lubie zwlaszcza u mezczyzn ale umiem tez
                                  porozmawiac na powaznie..
                                  Tylko ze sie pewnie Pan juz obrazil :)))
                                  • Gość: naleśnik Polskie elektrownie wiatrowe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.03, 13:56
                                    I będą w przyszłym roku. Rejony energetyczne zmusi do tego prawo unijne.
                                    Mówiąc w skrócie: póki co lobby elektrowni konwencjonalnych jest zbyt silne, a
                                    przepisy uniemożliwiają swobodę działania. Do tego dochodzą koszmarnie drogie
                                    projekty - symulacje, które na razie są bezwzględnie wymagane.
                                    Te ograniczenia bedą musiały zniknąć od maja 2004. Elektrownie wiatrowe
                                    powstaną głównie na wybrzeżu. Na razie spółki "wiatrakowe" biją się np. z
                                    przkształceniem gruntów rolniczych w takie, na których wiatraki można postawić.
                                    Zapewniam, że to jedno z łatwiejszych wyzwań.


                                    Gość portalu: ANka napisał(a):

                                    > Chyba sie Pan nie obrazi.. Jak mi Pan kiedys wyjasni
                                    > dlaczego w Polsce tak uparcie nie moze byc tych
                                    > wiatrakow. To naprawde bede b. mila.. Zreszta w gruncie
                                    > rzeczy jestem.
                                    > Poczucie humoru lubie zwlaszcza u mezczyzn ale umiem tez
                                    > porozmawiac na powaznie..
                                    > Tylko ze sie pewnie Pan juz obrazil :)))
                                    • Gość: ANka Re: Polskie elektrownie wiatrowe IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 14:04
                                      I trzeba pewno kupic technologie..A tu juz wszystko
                                      gotowe..Boje sie ze znow zaplacimy wiecej niz trzeba.. Tu
                                      jest naprawde fabryka tych wiatrakow. A z naszymi
                                      politykami napewno zaczna sie jakies afery i lapowki...
                                      • Gość: naleśnik Re: Polskie elektrownie wiatrowe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.03, 14:12
                                        Technologia jest znana. Słupy polskie, automatyka też. Turbiny niemieckie i
                                        duńskie. Czekają na lepsze czasy. Kapitał mieszany, także zagraniczny. Bo to
                                        drogie inwestycje, ale dla inwestujących opłacalne. Nie wspomnę o środowisku.
                                        Środowisko zyska najwięcej. Choć wielu uważa, że zysk inwestorów jest
                                        kolosalny. A on jest po prostu przyzwoity i pojawi się dopiero po kilku latach.
                                        A z politykami... owszem, jest kłopot nie jeden ;-)

                                        Gość portalu: ANka napisał(a):

                                        > I trzeba pewno kupic technologie..A tu juz wszystko
                                        > gotowe..Boje sie ze znow zaplacimy wiecej niz trzeba.. Tu
                                        > jest naprawde fabryka tych wiatrakow. A z naszymi
                                        > politykami napewno zaczna sie jakies afery i lapowki...
                                        • Gość: ANka Coz musze jeszcze popracowac... IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 14:30
                                          Ale poszukam Pana kiedys jeszcze.. Zwlaszcza w kwestii
                                          rozliczenia tych obietnic i dat..:)))
                                          NO i tych badan w sprawie pomorza..
                                          Pozdrawiam i nadal nie rozumiem skad ten smieszny nick. A
                                          dzis jestem wybitnie glodna.. Tu dzis sie ochlodzilo
                                          troche- moze dlatego....
                                          • Gość: naleśnik Re: Coz musze jeszcze popracowac... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.03, 14:36
                                            Dlaczego na wybrzeżu? Bo tam liczba dni wietrznych jest statystycznie
                                            największa z powodu różnicy temperatur między lądem a morzem. Dlatego w tym
                                            rejonie najbardziej opłacają się takie inwestycje.
                                            Z całym szacunkiem - to wiedza szkolna :-)
                                            Naleśnik? Coż, dobry naleśnik nie jest zły.

                                            Gość portalu: ANka napisał(a):

                                            > Ale poszukam Pana kiedys jeszcze.. Zwlaszcza w kwestii
                                            > rozliczenia tych obietnic i dat..:)))
                                            > NO i tych badan w sprawie pomorza..
                                            > Pozdrawiam i nadal nie rozumiem skad ten smieszny nick. A
                                            > dzis jestem wybitnie glodna.. Tu dzis sie ochlodzilo
                                            > troche- moze dlatego....
                                            • Gość: ANka Pytalam dlaczego tylko na pomorzu... IP: *.ifn-magdeburg.de 15.08.03, 14:40
                                              A to roznica.. TAk w szkole tez bylam.. NIe wiem czy
                                              dobrze. Troche zaluje.. Jest tyle fajnych rzeczy ktore
                                              mozna robic w zyciu..
                                              A gdyby Pan spojrzal na mape to Magdeburg jakby daleko od
                                              morza... A wiatraki sie kreca.. No i okularow tez nie
                                              nosze...
                                              Nalesniki najbardziej lubie na ostro- albo crepes.. Tylko
                                              z miodem......
                                              Pozdrawiam...
                                              I wiem tez ze wiatr to nie moze tez byc huragan.... I ze
                                              jak za slaby to wiatrak musi stawac bo koszty
                                              eksploatacyjne zuzywania lozysk zbyt duze...
                                              • Gość: naleśnik Re: Pytalam dlaczego tylko na pomorzu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.03, 14:48
                                                Nie tylko tam, ale tam najbardziej się opłaci. Tylko tyle.
                                                A ja najbardziej lubię meksykańskie i takie zwykłe - z serem i rodzynkami lub z
                                                dżemem.
                                                Pozdrawiam, choc wciąż uważam, że amerykańska awaria energetyczna świadczy od
                                                totalnej nieudolności.

                                                Gość portalu: ANka napisał(a):

                                                > A to roznica.. TAk w szkole tez bylam.. NIe wiem czy
                                                > dobrze. Troche zaluje.. Jest tyle fajnych rzeczy ktore
                                                > mozna robic w zyciu..
                                                > A gdyby Pan spojrzal na mape to Magdeburg jakby daleko od
                                                > morza... A wiatraki sie kreca.. No i okularow tez nie
                                                > nosze...
                                                > Nalesniki najbardziej lubie na ostro- albo crepes.. Tylko
                                                > z miodem......
                                                > Pozdrawiam...
                                                > I wiem tez ze wiatr to nie moze tez byc huragan.... I ze
                                                > jak za slaby to wiatrak musi stawac bo koszty
                                                > eksploatacyjne zuzywania lozysk zbyt duze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka