Dodaj do ulubionych

Jakie prognostyki Amerykancy?

13.02.08, 19:03
Obama nieco przekroczyl w liczbie glosow Hillary. U repow McCain wygra juz
starsza i doswiadczona mezczyna.

Co prognozujecie w finale? Kto bedzie winner a kto runner-up? Co mysli people?

PF
Obserwuj wątek
    • jorl Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 19:11
      Mozna powiedziec ze USA ma czas niestabilnosci politycznej. Jeden polczarny
      niedoswiadczony wygrywajacy haslem Change, a z drogiej strony taki co chce
      bombardowac wszystkich i wszystko.
      Teraz spotyka USA ten sam los co od dziesiecioleci fundowala innym krajom.
      I naprawde ciekawe, jak wygra Obama, jesli nie robil z pyska cholewy musi sie
      natychmiast wycofac z Iraku. Z calymi konsekwencjami np. upadek Izraela.
      Jak wygra McCain znowu jak z mordy zadana cholewa, bombardowac Iran.
      Maja problem te elity amerykanskie, oj maja. Ale dobrze im tak.
      Pozdrowienia
      • polski_francuz Widzisz to 13.02.08, 19:25
        jako turbulencje, he?

        Spiegel pisze o Obamie per Mesjasz. Zaraz poczytam i juz bede wiedzial co trzeba
        myslec:)

        PF
        • splitme Re: Widzisz to 13.02.08, 19:34
          Poczytaj tutaj , w obecnej sytuacji (deadlock) czas na szkielety w
          szafach :))) Narazie tylko w zagranicznych mediach ,...

          www.guardian.co.uk/world/2008/feb/04/usa.uselections20081

          ===================================================================

          Zaraz poczytam i juz bede wiedzial co trzeba myslec:)
      • spitme Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 21:58
        Widze jakas glupia satysfakcje w tonie twego postu - Zapominasz
        ze Amerykanie kupuja ponad polowe produktu waszego przemyslu
        samochodowego , wasze dzwigi , ze nie wspmne duprelek w naszych
        lazienkach (kierujac sie znobizmem) bez ktorych mozemy sie obejsc ,
        bo nasz produkt czy made in Japan wcale nie jest gorszy , czy
        waszego zestarzalego w transporcie piwa , ktore nasze micro-brewers
        bija na leb jakoscia i swiezoscia ,...

        Wystarczy ze nasze panie w wieku 23-57 lat przestana chodzic do
        shopping malls i kupowac badziewie made in China czy podobnych
        sweat shops na waszym rynku zbytu na produkt made in Germany
        i lezycie na lopatkach - It's that what you wish for ???
        ===================================================================
        Maja problem te elity amerykanskie, oj maja. Ale dobrze im tak.

    • splitme Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 19:22
      Jesli Hillary to madrym wyborem bylby Governor Richardson ,
      ma doswiadczenie w polityce zagranicznej i troche glosow w
      w posagu obwodach gdzie licza sie glosy Latynosow , ktore
      bedzie potrzebowala zeby dobic Obama ,...

      Na wiecej sie nie pokusze , felusiak tylko czeka zeby sie
      przejechac po mnie , moim kosztem :))) ,...
      ===================================================================
      Kto bedzie winner a kto runner-up?
      • polski_francuz Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 19:24
        "Na wiecej sie nie pokusze, felusiak tylko czeka zeby sie przejechac po mnie ,
        moim kosztem :)))

        Tchorzysz mate?:)

        PF
        • splitme Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 19:28
          Wiecej to wrozenie z fusow , a to nie moja specjalnosc :))) ,...
          ===================================================================
          Tchorzysz mate?:)

          • polski_francuz Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 19:33
            Boisz sie felusiaka zatem, hm....

            PF
            • splitme Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 19:43
              Nazwijmy to respektem :))) Od podkladania sie sa tu lepsi odemnie ,.
              ===================================================================
              Boisz sie felusiaka zatem, hm....
              • felusiak1 Jażdżenie po splicie nie sprawia mi przyjemności 14.02.08, 00:26
                split, bro, musze cie pochwalić. Wyraziłeś swoja opinie rzeczowo, bez nowomowy i
                ucieczki w emocjonalne grzezawisko. Tak trzymaj.
                Jest takie porzekadło na wschodzie Polski: "Jeszcze Żyd w duupie a już jarmułkę
                szyją" co po polsku brzmi: Nie dzieli sie skóry na niedźwiedziu. Nie wiadomo czy
                Obama uzyska nominację. Z całą pewnościa Clintonowie będą wykrecać ręce komu
                trzeba aby sie przeforsować. Nie ma pewności czy sie im to uda. Poczekajmy
                do momentu kiedy nominaci bedą znani.
                • spitme Re: Jażdżenie po splicie nie sprawia mi przyjemno 14.02.08, 01:12
                  Split ma wlasne zdanie , split nie jest a fuckin' idiot ,
                  for sale , obejdzie sie bez twojej pomocy i komplementow ,
                  kiedy masz racje zawsze ci ja przyznam , obojetnie kogo
                  reprezentujesz , poza tym , trzymaj jak trzymasz , a ja
                  bede decydowal jak i kiedy ci odpowiedziec ,...
                  ====================================================================
                  split, bro, musze cie pochwalić. Wyraziłeś swoja opinie rzeczowo,
                  bez nowomowy icucieczki w emocjonalne grzezawisko. Tak trzymaj.

                  • felusiak1 Re: Jażdżenie po splicie nie sprawia mi przyjemno 14.02.08, 09:32
                    spitme napisał:
                    > split nie jest a fuckin' idiot

                    How does one know?
                    • spit_me Re: Jażdżenie po splicie nie sprawia mi przyjemno 14.02.08, 09:47
                      Wyzsza szkola jazdy - Nie dla ciebie :))) ,...
                      ===================================================================
                      How does one know?

                • spit_me Re: Jażdżenie po splicie nie sprawia mi przyjemno 14.02.08, 20:43
                  Felusiak , zdajesz se sprawe ze jeszcze jeden taki komplememnt i
                  jestem skonczony na tym forum ??? :))) ,...

                  Zlituj siem , chlopie , bez tego forum na disability , uschne jak
                  narcyz w wazonie ,...
                  ==================================================================
                  split, bro, musze cie pochwalić. Wyraziłeś swoja opinie rzeczowo,
                  bez nowomowy i ucieczki w emocjonalne grzezawisko. Tak trzymaj.
    • kyle_broflovski Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 19:29
      obama wygrywa tam gdzie bylo do przewidzenia californie przegral z clintonowa.
      latynosi i zolci go nie popieraja clintonowa wygra tam gdzie powinna wygrac i
      bedzie miala wiecej. choc "cuda" w polityce sie zdarzaja.
      • polski_francuz Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 19:35
        I jak prognostykujesz? Kto wygra?

        PF
        • kyle_broflovski Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 19:36
          clintonwa
          • kyle_broflovski ps 13.02.08, 19:42
            i to bylby najlepszy wybor z najgorszych

            radze czytac "programy wyborcze kandydatow"

            www.johnmccain.com/
            www.barackobama.com/index.php
            www.hillaryclinton.com/
            • polski_francuz Re: ps 13.02.08, 19:43
              Kyle,

              ja wlasnie przezywam "8 months after" i wiem, ze program wyborczy to koncert
              zyczen. I ze niewiele z niego zostaje.

              PF
              • wujekjurek Re: ps 13.02.08, 19:48
                No właśnie. :))
              • kyle_broflovski Re: ps 13.02.08, 19:49
                kazdy z olejem w glowie to wie. masy wyta sie na niz nie znaczace skroty
                myslowe. nadzieja zmiana swietlana przyszlosc itp.

                clintonowa wselekcjonwano dawno
            • spitme Re: ps 13.02.08, 19:50
              Szkoda czasu - Republikanie nie maja wyboru , beda glosowac nogami ,
              a u demokratow zadecyduja emocje (sic) ,...
              ===================================================================
              radze czytac "programy wyborcze kandydatow" ,...

              • kyle_broflovski Re: ps 13.02.08, 20:00
                wiem, wiem dlatego napisalem "programy wyborcze kandydatow" w "
    • wujekjurek Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 19:46
      Nie wiem czy jest teraz w USA ktoś kto jest pewny wyniku wyborów.
      Moim zdaniem gdyby rywalem Hillary wśród Demokratów był jakiś "white
      man with grey hair" to mielibyśmy prezydenta kobietę. Ona wygrałaby
      z każdym. I dobrze o tym wiedziała ale chyba nie przewidziała, że
      będzie musiała rywalizować z czarnym. I teraz chyba nie śpi po
      nocach, bo tyle lat pracy może pójść na marne.

      Swoją drogą, to nie rozumiem tej fascynacji Obamą. Kilka dni temu
      reporter telewizyjny zadał jego wielbicielom pytanie - jakie są
      dotychczasowe osiągnięcia Obamy? I w sali zapadła kłopotliwa cisza.
      • polski_francuz No a jesli 13.02.08, 19:54
        Obama sie zalapie?

        Jakie beda konsekwencje? Powiedzmy w polityce zagramanicznej, bo tu was napadamy
        najczesciej...

        PF
        • wujekjurek Re: No a jesli 13.02.08, 20:10
          Tego nikt nie wie, łącznie z Obamą.

          Jak się ustosunkuje do konfliktu na Bliskim Wschodzie? Obojetne co
          zrobi będzie przez którąś ze stron krytykowany, tak jak kilku
          poprzednich prezydentów.
        • spitme Re: No a jesli 14.02.08, 00:30
          Tu akurat Obama is an ignorant ciec w foreign relations affairs ,
          (co pasuje zydowskim movers and shakers) an idiot , ktorym mozna
          manipulowac jak Bush'em i Condolesa , ktoremu wetkna a politicaly
          correct a jew infested cabinet lizacy dupe zio-nazis w grajdolku ,.

          Konsekwencje ??? Jesli nie bedzie chcial podpasc zazydzonym mediom
          jak Carter , bedzie robil to co robi Dablia zeby zaczepic sie na
          druga kadencje - Potem moze zrozumiesz dlaczego Zydzi , gdzie jest
          okazja , przejmuja srodki przekazu w krajach po Stanach jak Polska ,.

          Bo moga manipulowac publiczna opinia i kreowac glowy panstwa jak
          Sarko , czy Tusk z zazydzonym MSZ , ktore wlazi w dupe nazistom w
          Eretzu i robi wam , francuzom , kolo dupy - Wake up frenchie !!! ,.
          ===================================================================
          Jakie beda konsekwencje? Powiedzmy w polityce zagramanicznej, bo tu
          was napadamy najczesciej...

          • polski_francuz Laska mediow na pstrym koniu jezdzi 14.02.08, 06:52
            I z braku opozycji we Francji, to media doluja Sarka. Le Nouvel Observateur,
            ktorego szefem jest Zyd Jean Daniel, wbil gwozdzia do trumny jego popularnosci.
            Opublikowal bowiem artykul o SMSie Sarka do ex-zony na 7 dnie przed slubem. SMS
            brzmial "jak wrocisz to analuje slub".

            A wniosek jest, ze Sarko poparcie powaznych mediow stracil sam. I ze media
            pokazaly tylko jaki on jest. I to wystarczylo.

            PF
            • jasiekiera Re: Laska mediow na pstrym koniu jezdzi 14.02.08, 06:58
              ach ci zydzi.
      • jorl Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 19:57
        wujekjurek napisał:

        >
        > Swoją drogą, to nie rozumiem tej fascynacji Obamą. Kilka dni temu
        > reporter telewizyjny zadał jego wielbicielom pytanie - jakie są
        > dotychczasowe osiągnięcia Obamy? I w sali zapadła kłopotliwa cisza.
        >

        Jasne, ale to swiadczy o tym jak niestabilna macie sytuacje tam w USA. A to
        swiadczy ze zyjecie w kryzysie. Wasze elity nie maja zadnego jasnego planu a
        ludzie sie boja i chca naprawde zmian. Radykalnych.
        A zmiany radykalne wiaza sie z wielkim dolkiem. Co najmniej najpierw.
        Coz mace to co innym chytrze fundowaliscie.

        Ale mysle ze Clintonowa wygra. A Clinton, najwieksza pierd..la prezydent
        ostatnich waszych 200 lat bedzie zbieral to co przepie..l w czasie soich
        kadencji. W ktorych byl prawie, prawie Wladca Swiat i Okolic.
        Jak dostanie na biurko tajne raporty i analizy to sie za glowe zlapie. Jak to z
        USA od jego czasu sie popsulo.

        Pozdrowienia


        Pozdrowienia
        • wujekjurek Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:13
          jorl napisał:

          > Jasne, ale to swiadczy o tym jak niestabilna macie sytuacje tam w
          USA. A to
          > swiadczy ze zyjecie w kryzysie. Wasze elity nie maja zadnego
          jasnego planu a
          > ludzie sie boja i chca naprawde zmian.


          Wybacz ale Twoja wypowiedź brzmi jak artykuł redakcyjny Trybuny Ludu.
          Napisz coś konkretnego.
        • herr7 albo masło, albo armaty... 13.02.08, 23:24
          Amerykanie w coraz większej masie zdają sobie sprawę z tego, że rządzące w Waszyngtonie elity robią ich w bambuko. Takie są obecnie odczucia w Stanach. Dawniej niezadowoleni byli czarni, ale ci się nigdy specjalnie nie liczyli, lub środowiska akademickie, ale z profesorami uniwersytetów i radykalnymi studentami też nikt sie nie musiał liczyć. teraz buntuje się klasa średnia, która od lat była podporą systemu. Amerykanie widzą, że państwo ich oszukuje i to w biały dzień. Coraz więcej ludzi zadaje sobie pytania dlaczego wydaje sie tyle na wojny, skoro tak naprawdę nikt Ameryce nie zagraża. Obama uchwycił ten trend i dlatego wygrywa w większości stanów. Amerykanie widzą że Clintonowa reprezentuje "Waszyngton", czyli to czego oni już nie akceptują. Pozostaje oczywiście pytanie co takiego dokona Obama gdyby rzeczywiście wygrał wybory? Moim zdaniem nie zrobi nic, gdyż systemu obalić się nie da, a demokracja zawsze i wszędzie żerowała na ludzkiej głupocie, a z głupcami się można nie liczyć.

          Z drugiej strony mamy McCaina - czyli groteskowego "hitlerka", któremu się nadal wydaje że Ameryka może każdemu i zawsze przyp..ć. Tu będzie też twarde lądowanie, gdyż Ameryka jeżeli chce nowej wojny, będzie musiał wybierać między armatami a masłem. Na i jedno i drugie już jej nie stać. A sami Amerykanie chcą jednak masła...

          Wygląda więc na to, że system w Ameryce będzie gnił, tak jak gnił za komuny, gdy ludzie już nie wierzyli w przesłanie ideologii lub była im ona zupełnie obojętna.
    • thannatos Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 19:52
      Ja Amerykanom szczerze zycze McCaina. Tylko on skroci agonie polityczna i
      gospodarcza tego kraju, dobijajac go jednym szybkim sztychem. :D
      • kyle_broflovski Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 19:58
        to juz nie ma znaczenia inercja popycha sprawy do przodu, to tylko kwestia czasu
      • jorl Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 19:59
        thannatos napisał:

        > Ja Amerykanom szczerze zycze McCaina. Tylko on skroci agonie polityczna i
        > gospodarcza tego kraju, dobijajac go jednym szybkim sztychem.

        Cos w tym jest. Niemcy mowia "lepiej koniec z przerazeniem, jak przerazenie bez
        konca".

        Pozdrowienia
      • wujekjurek Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:16
        thannatos napisał:

        > on skroci agonie polityczna i
        > gospodarcza tego kraju, dobijajac go jednym szybkim sztychem. :D
        >

        A Ty ciągle cytujesz Chruszczowa.
        • thannatos Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:27
          wujekjurek napisał:

          > thannatos napisał:
          >
          > > on skroci agonie polityczna i
          > > gospodarcza tego kraju, dobijajac go jednym szybkim sztychem. :D
          > >
          >
          > A Ty ciągle cytujesz Chruszczowa.

          No, odwrotnie to by ciezko bylo. :D
          • wujekjurek Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:35
            To prawda. Biedaczyna nie doczekał upadku USA, a tak o tym marzył.
            • thannatos Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:46
              I ja tez mam nadzieje, ze nie doczekam. :D
      • spinline Re: Ameryki sie NIGDY nie dobije:=))) 13.02.08, 21:00
        A z drugiej i ja nie pojmuje zachwytu nad Obama, przeciez to co on
        mowi, tego on nie zrobi. On bedzie dla Ameryki wielkim
        rozczarowaniem.Podzieli ten kraj na bialych i czarnych jeszcze
        bardziej.
    • jorl Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:21
      wujekjurek napisał:

      > Wybacz ale Twoja wypowiedź brzmi jak artykuł redakcyjny Trybuny Ludu.
      > Napisz coś konkretnego.

      Cos konkretnego? Szczegoly mnie za bardzo nie interesuja. Mnie interesuje troche
      wiecej. Ogolniejsze kierunki. A on pokazuje ze w USA jest kryzys.
      Nie tylko USA tak ma. Wiele krajow juz tez tak mialo. I wiele krajow mialo
      kryzysy bo USA im je zalatwila. A teraz macie tez tak.
      I dobrze, nawet jak sie to Tobie nie podoba.
      Ale coz, Obama prezydentem? Ha..ha..ha.. Niezla kara na was Amis.
      A i ten MacCain z bombami na Iran pod pazuche, tez niezly wybor.
      Nie wujku, nie macie dobrego rozwiazania. Tylko zle albo jeszcze gorsze.
      Ale mam propozycje. Juz PFowi taka dawalem. Putin bedzie wolny. Wezcie jego na
      prezydenta! lepszy od waszych wszystkich 3 palantow w sumie.
      PF go do Francji nie chce wiec moze wy?
      Pozdrowienia
      • wujekjurek Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:24
        Wnioskuję z tego, że nie jesteś entuzjastą Baraka Obamy. Dlaczego?
        • jorl Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:33
          wujekjurek napisał:

          > Wnioskuję z tego, że nie jesteś entuzjastą Baraka Obamy. Dlaczego?

          Sadze, i mysle ze sadze prawidlowo, Obamy nie ma przemyslen i wiedzy aby
          problemy rozwiazywac. Przed ktorymi USA stoi.

          Ten McCain ma spaczony mozg od siedzenia w niewoli. Jemu dac wladze? Ma wszystko
          po kolei?

          Ale Clinton spieprz..l jedyny moment w USA kiedy mogly byc naprawde Wladca
          Swiata i Okolic. Dobrze sie stalo ale to swiadczy ze nie ma kwalifikacji. Mowie
          o nim bo jasne ze to tandem. Byl tandem i jak co bedzie.

          Wiec wyjscia nie macie.
          Albo zamach stanu?? He..he..

          Pozdrowienia
          • wujekjurek Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:37
            A może Clinton nie chciał być władcą świata i okolic?
            • jorl Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:46
              wujekjurek napisał:

              > A może Clinton nie chciał być władcą świata i okolic?

              Kazdy chce jak moglby. Zreszta Bush rozpaczliwie walczy teraz dla podtrzymania
              tego mirazu.

              Pod koniec swojej kadencji byl Clinton w Rosji. Tam poszedl na rozmowe ze
              sluchaczami radia Echo Moskwy. Rosjanie zadawali pytania jemu a on odpowiadal na
              antene. Jeden zapyal go czy dalej jest tego samego zadania jakie wyglosil na
              jednej naradzie przed paru laty na spotkaniu ze swoimi generalami i wyzszymi
              urzednikami o Rosji. A wiec, ten Rosjanin powiedzial, ze Clinton swoim
              przyrzekal ze przemysl militarny Rosji bedzie rozwalony, kraj podzielony.
              Czytalem po rosyjsku caly scenogram z tego Clintona. Wiec Clinton na to pytanie
              zaczal sie platac, opowiadac ze my to przyjaciele, ze nie, ale nie zaprzeczyl ze
              taka narada byla i ze to powiedzial.
              To Echo Moskwy bylo anytputinowska stacja.

              Zreszta bez mowienia jest jasne ze USA tak chciala. Bo tylko Rosja stoi na
              przeszkodzie USA tak naprawde.
              Teraz za pozno.
              Pozdrowienia
          • thannatos Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:45
            > Ale Clinton spieprz..l jedyny moment w USA kiedy mogly byc naprawde Wladca
            > Swiata i Okolic.

            Nie, to nie Clinton spieprzyl, choc ta ciamajda miedzynarodowa tez nie jest bez
            winy - to Bush Senior nie potrafil wykorzystac zwyciestwa Reagana. Niewyczalnym
            bledem Seniora bylo niestworzenie "planu Marshala" dla ZSRR i jego satelitow.
            Zrobil dokladnie ten sam blad co USA w roku 1918, kiedy po wygranej wojnie
            zostawili Europe samej sobie. Zakonczylo sie to rokiem 1933, a potem latami
            1939-1945. Podobnie w 1989 zamiast zajac sie uporzadkowaniem truchla ZSRR, Bush
            zostawil je na gnicie i ruszyl na Bliski Wschod, wpuszczajac Saddama w maliny
            Kuwejtu. Juz starozytni wiedzieli, ze trupa trzeba pochowac, albo spalic, bo
            legnace sie na nim robactwo moze byc grozne...
            • jorl Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:53
              thannatos napisał:


              > Nie, to nie Clinton spieprzyl, choc ta ciamajda miedzynarodowa tez nie jest bez
              > winy - to Bush Senior nie potrafil wykorzystac zwyciestwa Reagana. Niewyczalny
              > m
              > bledem Seniora bylo niestworzenie "planu Marshala" dla ZSRR i jego satelitow.
              > Zrobil dokladnie ten sam blad co USA w roku 1918, kiedy po wygranej wojnie
              > zostawili Europe samej sobie. Zakonczylo sie to rokiem 1933, a potem latami



              A co to za teorie?? USA polozyly po 1918 w Europie zarzewie nastepnej wojny po
              ktorej Europa juz musiala uzanac wyzszosc USA. Wiec co spieprzyly??


              > 1939-1945. Podobnie w 1989 zamiast zajac sie uporzadkowaniem truchla ZSRR, Bus
              > h
              > zostawil je na gnicie i ruszyl na Bliski Wschod, wpuszczajac Saddama w maliny
              > Kuwejtu. Juz starozytni wiedzieli, ze trupa trzeba pochowac, albo spalic, bo
              > legnace sie na nim robactwo moze byc grozne...

              A kto jest, Twoim zdaniem, to wylegle robactwo?? Coraz silniejsza Rosja?? Za
              silna czy za slaba wg. Ciebie?? Robak Putin?

              Pozdrowienia
            • wujekjurek Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:56
              Czy to znaczy, że jesteś zwolennikiem interwencji USA w innych
              krajach?
              • thannatos Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:59
                wujekjurek napisał:

                > Czy to znaczy, że jesteś zwolennikiem interwencji USA w innych
                > krajach?
                >
                >

                Jesli maja sens - nawet goracym. Ale czy nazwac plan Marshalla interwencja? Tu
                juz bym polemizowal.
                • tornson A która US-interwencja po IIWŚ miała sens?? 14.02.08, 14:53
                  thannatos napisał:

                  > Jesli maja sens - nawet goracym.
                  Nawet Afganistan, rządy Talibów, już naprawdę nawet mnie się wydawało że gorzej
                  tam być nie może, pal nawet licho że to Amerykanie pozwolili im dojść do władzy
                  wspierając ich w wojnie ZSRR, poparłem interwencję w Afganistanie. Amerykanie
                  mieli wszystko, poparcie światowej opinii publicznej, przychylność lokalnej
                  ludności, mięso armatnie w postaci Sojuszu Północnego dzięki czemu nie musieli
                  swojego mięcha narażać.
                  No i co! Nawet takie coś spieprzyli! Stracili całe poparcie jakie było dla tej
                  interwencji, a w Afganistanie jest dziś gorzej niż za Talibów, choć wydawało się
                  to przecież niemożliwe.
                  Amerykańska interwencja gdziekolwiek to jak leczenie dżumy cholerą, albo na
                  odwrót. Myślę że nawet w przypadku Darfuru, USArmy tylko pogorszyłaby sprawę.
                  • thannatos Re: A która US-interwencja po IIWŚ miała sens?? 14.02.08, 15:55
                    > thannatos napisał:
                    >
                    > > Jesli maja sens - nawet goracym.
                    > Nawet Afganistan, rządy Talibów, już naprawdę nawet mnie się
                    wydawało że gorzej
                    > tam być nie może, pal nawet licho że to Amerykanie pozwolili im
                    dojść do władzy
                    > wspierając ich w wojnie ZSRR, poparłem interwencję w Afganistanie.

                    Zgadzam sie z Toba (co jest absolutnym wyjatkiem :D), interwencja w
                    Afganistanie zdawala sie miec sens.

                    > No i co! Nawet takie coś spieprzyli!

                    Dokladnie. Mieli armie wystarczajaca do kontroli kazdego kamienia w
                    Afganistanie, niezdziczaly jeszcze Pakistan i poparcie calego
                    cywylizowanego swiata. Mieli tez wciaz fure pieniedzy. Ale zamiast
                    zrobic z Afganistanu raj na ziemi, zabrali d... w troki i poszli
                    podbijac Bagdad.

                    No coz, taki los. Czterdziesci lat ksztalcenia wyluzowanych i
                    pewnych siebie polmozgow w amerykanskim systemie edukacji publicznej
                    nie moglo pozostac bez echa - kazdy ma takiego Busha, jakiego sobie
                    wybral.

                    Jedno jest pewne - pod McCainem zatesknia za Bushem. :D
              • jorl Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 21:05
                wujekjurek napisał:

                > Czy to znaczy, że jesteś zwolennikiem interwencji USA w innych
                > krajach?

                To do mnie? O jakich interwencjach mowisz?
                O tym "USA policjant"? USA jest raczej strazak piroman. Podpala aby potem
                interweniowac. Podpalono Jugoslawie aby na nia napasc i podzielic np.
                Ale czasy bezkarnych interwencji USA minely. Koszty za wysokie, efekty odwrotne
                od zamierzonych.
                Powinien byc prezydent ktory cofnie USA z tych spraw. Ale tez musiecie przestac
                okradac Swiat deficytem handlowym. Czy tego chcecie? Zbiedniejecie o 20%. I
                zobaczymy co wasi wyborcy na to.
                Pozdrowienia
                • wujekjurek Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 21:21
                  Nie , to nie było do Ciebie.

                  Ale jeśli juz rozmawiamy - o jakim deficycie handlowym mówisz? Na
                  razie zarówno USA jak i EU mają deficyt handlowy z Chinami.
            • tornson Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 14.02.08, 14:27
              thannatos napisał:

              > winy - to Bush Senior nie potrafil wykorzystac zwyciestwa Reagana. Niewyczalny
              > m
              > bledem Seniora bylo niestworzenie "planu Marshala" dla ZSRR i jego satelitow.
              Dobrodziejskie wpływy Planu Marshala to propagandowa bujda. Plan Marshala miał
              tak "wspierać" rozwój Zachodniej Europy po IIWŚ by jej gospodarkę podporządkować
              USA, na szczęście nie do końca się to jankesom udało, ponadto służył do
              finansowania brudnych wojen (kolonialnych Francji i Holandii, czy wojny domowej
              w Grecji).
              Kraje Europy Wschodniej żadnych wojen po 1989 roku nie prowadziły, a jeśli już
              to intencją Amerykanów było by je przegrały (wojna domowa w Jugosławii). Zaś
              budowanie opartej o montownie gospodarki nie wymagało już dodatkowych nakładów
              finansowych, wystarczyło wysłać różnych pseudo-doradców jak Sachs, cała ta banda
              Chicago Boys i tym podobnych sqrwieli.
              Czyli o Planie Marshala nie mogło być mowy i bardzo dobrze, bo wtedy Polska (i
              reszta krajów regionów) tak mocno związałyby się z USA że nie byłoby mowy o
              przystąpieniu do UE, a kraj jeszcze bardziej upodobniłby się do Meksyku czy
              Hondurasu.

              > Zrobil dokladnie ten sam blad co USA w roku 1918, kiedy po wygranej wojnie
              > zostawili Europe samej sobie.
              Kpisz czy o drogę pytasz?

              > Zakonczylo sie to rokiem 1933, a potem latami
              Dojściem do władzy Adolfa Hitlera, które to dojście mocno było wspierane przez
              amerykańskie korporacje.

              > 1939-1945. Podobnie w 1989 zamiast zajac sie uporzadkowaniem truchla ZSRR, Bus
              > h
              > zostawil je na gnicie i ruszyl na Bliski Wschod, wpuszczajac
              Ależ właśnie o to "gnicie" chodziło. Atak na ZSRR byłby samobójstwem, USA
              próbowało więc zniszczyć Rosję nasyłając im swoich doradców i wspierając
              destrukcyjne rządy Jelcyna, na szczęście Putin położył temu wszystkiemu kres.
              • wujekjurek Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 14.02.08, 15:28
                tornson napisał:

                > o Planie Marshala nie mogło być mowy i bardzo dobrze, bo wtedy
                Polska (i
                > reszta krajów regionów) tak mocno związałyby się z USA że nie
                byłoby mowy o
                > przystąpieniu do UE,


                A niby dlaczego Plan Marshalla miałby przeszkodzić Polsce w wejściu
                do EU jeśli tenże Plan Marszalla nie przeszkodził w utworzeniu EU?
                • tornson EWG miało 14.02.08, 15:40
                  wujekjurek napisał:

                  > A niby dlaczego Plan Marshalla miałby przeszkodzić Polsce w wejściu
                  > do EU jeśli tenże Plan Marszalla nie przeszkodził w utworzeniu EU?
                  Plan Marshala właśnie przeszkodził w uniezależnieniu się EWG od USA. Dziś UE na
                  szczęście idzie własną drogą, dlatego kraje podporządkowane gospodarczo USA nie
                  mają czego tam szukać.
                  • wujekjurek Re: EWG miało 14.02.08, 15:43
                    A czy przypadkiem EWG=EU?
                    • tornson W zamierzeniu USA wszelkie wspólnoty gospodarcze 14.02.08, 16:06
                      miały być podporządkowane ich dyktatowi, z EWG po części im się udało,
                      propaganda o tzw. "komunistycznym zagrożeniu" robiła swoje. Na szczęście po
                      zakończeniu zimnej wojny UE/EWG oddalała się coraz bardziej od USA.
      • polski_francuz Mowisz 13.02.08, 20:24
        Putin a myslisz Jorl, he:)

        Zaczynam cie troche czuc, Kamerad...

        PF
        • jorl Re: Mowisz 13.02.08, 20:36
          olski_francuz napisał:

          > Putin a myslisz Jorl, he:)
          >
          > Zaczynam cie troche czuc, Kamerad...

          No, PF nie myslalem o tym. Myslalem o kwalifikacjach Putina. Ale fakt, jak co
          tez moglbym. Ale najpierw musialbym byc pare lat minister. Np. spraw zagranicznych.
          A potem czemu nie?
          Jakby mi dziewczyn nie zabraniali naturalnie. Bo tak to olewam.
          Pozdrowienia
          • polski_francuz Re: Mowisz 13.02.08, 20:54
            Moj berlinski przyjaciel, rodem z Fryzji, mial juz takie Weltschmerzen. I mu
            kolezanka malzonka radzila: pij piwo w Eckkneipe i poznawaj ludzi...

            Wowereit jest chyba w Berlinie glownym szpecem. I SPD jest chyba na fali. Wiec
            zaczal bym od lewego skrzydla.

            Aha, Musisz liczyc na 5-10 lat klejenia afiszy zanim sie na cos zalapiesz.
            Lepiej sie wiec dobrze zastanow.

            PF
            • jorl Re: Mowisz 13.02.08, 21:10
              polski_francuz napisał:

              > Aha, Musisz liczyc na 5-10 lat klejenia afiszy zanim sie na cos zalapiesz.
              > Lepiej sie wiec dobrze zastanow.

              Do tego musze duzo pracowac. Mam z 90 dni zaleglego uropu. Za 2 lata bedzie
              dobrze ponad 100.
              O plakatach wiem. W ramach treningu??

              Zaczelbym faktycznie w SPD. Bo, czytalem, lewicowcy maja dobre pomysly
              strategiczne, a prawica dobre rozwiazania na dzisiaj.
              Ja co prawda jestem z polaczenia obydwu.



              Pozdrowienia
    • ku_ba2 Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 13.02.08, 20:29
      Ameryka ma szanse jak sie odda pod protektorat Rosji.
      • misterpee Re: Walesa na prezydenta USA 13.02.08, 21:02
        swojego czasu lech powiedzial w NY ze chcemy miec USA w Polsce ,
        teraz kiedy te mazenie stalo sie cialem. Lech powinien zostac
        prezydentem USA i zagwarantowac Ameryce : zeby Ameryka byla jak
        Polska.
        • spinline Re: Walesa na prezydenta USA 13.02.08, 21:07
          Ojjj fajne:=)))
        • ku_ba2 Re: Walesa na prezydenta USA 13.02.08, 22:56
          kurtka ze nie wpadlismy na ten pomysl wczesniej aby go tutaj promowac,bylby
          chociaz bialy glupek a teraz wyglada ze moze byc czarny, to juz obciach dla
          Ameryki dokladny.
          • misterpee Re: McCain prezydentem 14.02.08, 14:35
            dzieki oszustwom McCain zostanie prezydentem. Bedzie najbardziej
            krwawy i znienawidzony prezydent USA, do tego glupszy nawet od GWB.
            Doprowadzi do kleski swoj kraj i swiat.
            • gosc88 Re: McCain prezydentem 14.02.08, 15:44
              misterpee napisała:

              > dzieki oszustwom McCain zostanie prezydentem.

              Naprawde tak sadzisz czy zartujesz ??
              Jesli naprawde to na czym opierasz ten sad ?
              • spinline Re: McCain prezydentem 14.02.08, 16:13
                Echhh nie warto projektowac czarnych przesadow. W listopadzie
                zobaczymy kto wygra.

                Czy ktos zna dokladna date listopadowego wyboru prezydenta?
              • hubert100 Re: McCain prezydentem 14.02.08, 16:23
                Z tym amerykanskim "shop untill you drop" or "born to shop" to juz
                pomalu koniec.Niemcy i inni powinni zastanowic sie czy warto wysylac
                cokolwiek za "zielona makulature" juz lepiej bylby handel
                zamienny.Caly system swiata stoi na glowie a byl podpierany przez
                lata przez amerykanskiego zbieracza "rzeczy" (junk).Teraz
                amerykanski consumer jest na wykonczaniu.Ile mozna zyc na kredyt?
                Szykuje sie recesja (depresja?) swiatowa.US dostanie najbardziej po
                dupie.Czas na "Zmiany" na calym swiecie albo biada nam.
                • wujekjurek Re: McCain prezydentem 14.02.08, 17:17
                  Huberciku, dziecko drogie,
                  napisz list otwarty do narodu niemieckiego o tej
                  treści "Posłuchajcie mojej rady, przestańcie eksportować swoje
                  Mercedesy, BMW i Audi do USA. Ja Hubercik Wam to mówię".

                  Może posłuchają.
                  • hubert100 Re: McCain prezydentem 14.02.08, 22:44
                    Baranie nie wiesz co sie na swiecie dzieje. Zajmij sie tymi owcami
                    na halach.Sadzac po czcionce to "nadajesz" gdzies z Psiej Wolki.
                    • wujekjurek Re: McCain prezydentem 15.02.08, 05:43
                      hubert100 napisał:

                      > Sadzac po czcionce to "nadajesz" gdzies z Psiej Wolki.

                      Nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Pisząc na forum nie bardzo mam
                      wpływ na czcionkę.
                      • hubert100 Re: McCain prezydentem 15.02.08, 13:53
                        Ja nie mam naprzyklad polskich liter a ty masz.
                        • wujekjurek Hubert100 jest głupi!!! 15.02.08, 17:18
                          hubert100 napisał:

                          > Ja nie mam naprzyklad polskich liter a ty masz.

                          Huberciku, Ty też masz polskie litery w swoim komputerze, uwierz
                          mi. Jeśli używasz Windowsów (to taki system operacyjny produkowany
                          przez pewną amerykańską firmę) to w ciągu minuty możesz tę opcję
                          zaktywizować. No dobrze, Tobie to pewnie zajmie 2 tygodnie ale w
                          końcu Ci się uda.

                          I wtedy nawet Ty będziesz mogł pisać: ąĄ ęĘ óÓ śŚ łŁ żŻ źŹ ćĆ ńŃ.
                          • hubert100 Re: Hubert100 jest głupi!!! 15.02.08, 20:10
                            Dziekuje za informacje.Nie znam "wszystkich" mozliwosci komputera
                            ale to co znam to pomoglo mnie zarobic $150000 przez ostatnie 10
                            miesiecy siedzac na dupie, sprzedajac i kupujac.
                            • polski_francuz Hubert100 nie jest głupi!!! 15.02.08, 22:51
                              Twoj zarobek o tym swiadczy.

                              Forsa nie wszystko, mate!

                              PF

                            • wujekjurek Re: Hubert100 jest głupi!!! 16.02.08, 01:10
                              Typowa odpowiedź jełopa.
                              • hubert100 Re: Hubert100 jest głupi!!! 16.02.08, 06:52
                                To ci francuz Wujo dogadal. Oczywiscie pieniadze to nie wszystko ale
                                pomagaja. A jak ich nie ma to jeszcze gorzej.A Hameryka czy Kanada
                                to nie Francja.Pomoc socjalna $510 na miesiac na wszystko.Ile we
                                Francji?
                              • polski_francuz Re: Hubert100 jest głupi!!! 16.02.08, 14:46
                                Moze i jest niech ci bedzie, tylko, ze my Europejczycy mniej dosadnie to okreslamy.

                                Co kraj to obyczaj.

                                Pozdro

                                PF
                                • hubert100 Re: Hubert100 jest głupi!!! 16.02.08, 15:39
                                  Moze nigdy sie tym nie interesowales ale naprawde ciekawy jestem jak
                                  wyglada pomoc socjalna we Francji.Wiem jak w Szwecji.W Szwecji w
                                  porownaniu z ta "amerykanska" to jak dzien i noc.A jak mowia: kraj
                                  nie ocenia sie ile ma miljonerow ale jak zyja ci co z tych czy
                                  innych powodow "nie powiodlo" sie.
                                  • polski_francuz Re: Hubert100 jest głupi!!! 16.02.08, 16:48
                                    Tzw RMI (Revenue Minimum d'Insertion) jest chyba okolo 450 Euro. Za malo by zyc za duzo by umrzec. Pierwsze zarobki sa teraz kolo 800 Euro. A oficjalny najnizszy zarobek miesieczny (zawany SMIC) jest chyba 1200 Euro brutto.

                                    PF
                      • spitme Re: McCain prezydentem 15.02.08, 22:55
                        Nie mam wpływu na czcionkę - Chyba ze żydlaczysz :))) ,...
                        ===================================================================
                        Nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Pisząc na forum nie bardzo mam
                        wpływ na czcionkę.

    • claude.monet wkrotce wybuchnie III wojna swiatowa. 14.02.08, 23:51
      ratuj sie kto moze
      • de_oakville Czytam Wasze wypowiedzi Europejczycy 15.02.08, 13:18
        I dowiaduje sie, ze USA byly zawsze zle i sa nadal zle. To oni "podpalili"
        Europe w roku 1918, aby sie wywyzszyc i doprowadzili ja do I Wojny Swiatowej. To
        oni aplikowali jej pozniej Plan Marshalla, aby ja uzaleznic od siebie i
        pognebic. A teraz maja kryzys u siebie i Europa skacze z radosci - "a dobrze im
        tak". Na marginesie przypomnial mi sie kawal, jak to jeden Zyd mieszkajacy w
        ZSRR pisal list do rodziny za granica i troche narzekal, a wiec cenzura nigdy mu
        tego listu nie przepuszczala. "Masz pisac, ze ci tu dobrze" - powiedzial mu ktos
        w zaufaniu. Wiec wzial kartke pocztowa i napisal" "Tak mi tu dobrze, ze dobrze
        mi tak." Po 2-giej wojnie swiatowej, Niemiec kojarzyl mi sie zawsze dobrze,
        szczegolnie Niemiec z RFN-u. I wcale nie dlatego, ze byl bogaty (choc rowniez),
        tylko glownie dlatego, ze byl uprzejmy, sympatyczny i dobrze wychowany. Zupelnie
        nie przypominal tego Niemca z filmu, ktory byl w mundurze, tzymal w reku
        bykowiec, glosno wrzeszczal i strzelal z broni palnej. I wiedzialem, ze ten
        zmieniony Niemiec to zasluga DENAZYFIKACJI, ktora skutecznie przeprowadzili
        Amerykanie i inni zachodni alianci w swoich strefach ("Bizonii", a potem
        "Trizonii"). I za to, ze Niemcy sa tacy uprzejmi, poczulem rowniez wdziecznosc i
        sympatie do Amerykanow. Natomiast Rosjanie w NRD zamienili jeden system
        totalitarny na drugi, w wyniku czego przecietny Niemiec z NRD nie byl tak
        uprzejmy i tak dobrze wychowany jak ten zza Laby (choc byc moze nieco lepiej od
        przecietnego sprzedawcy w PRL-u). No tak, teraz czasy sie zmienily, Europa
        stanela juz na "rowne nogi" i okazuje sie, ze Amerykanie byli "be" i nadal sa
        "be". Tylko takie "dinozaury" jak ja mysla jeszcze inaczej zyjac nadzieja, ze
        tych "wspanialych" czasow, kiedy ktos inny przejmie po Amerykanach paleczke
        dominacji nad swiatem, na szczescie, nie dozyja.
        • gringo68 ciekawa interpretacja chorego antyamerykanizmu 15.02.08, 13:52
          występującego u cześci forumowiczów, cytat ksiązkiz
          F.Forsytha "Drogi chłopcze, gdybyście byli bardzo słabi, nikt by was
          nie nienawidził. Gdybyście byli biedni, też nikt by was nie
          nienawidził. Nie jesteście nienawidzeni mimo tego tryliona dolarów;
          nienawidzą was za ten trylion dolarów. – Tu stary biurokrata wskazał
          w kierunku Grosvenor Square, gdzie pod wzniesioną z kamienia
          ambasadą odbywała się manifestacja lewicowych polityków i brodatych
          studentów. – Nienawiść do twojego kraju nie jest spowodowana tym, że
          napada na ich kraj; oni nienawidzą was za to, że zapewniacie im
          bezpieczeństwo. Nie szukajcie popularności. Możecie dominować albo
          być kochanymi, ale nigdy jedno i drugie. To, co ludzie do was czują,
          to w dziesięciu procentach szczera niezgoda na waszą politykę, a w
          dziewięćdziesięciu zazdrość. Nie zapominaj nigdy o dwóch rzeczach!
          Żaden człowiek nigdy nie wybaczy temu, komu coś zawdzięcza. Taka już
          jest ludzka natura... najbardziej nienawidzimy swoich
          dobroczyńców"...
          • hubert100 Re: ciekawa interpretacja chorego antyamerykaniz 15.02.08, 14:02
            Cos tam dobrze gnije w tym USA. Nastepna masakra na uniwersytecie!
            Czy czasem nie za duzo?Moze "specjalisci" od US wytlomacza ten trend?
        • wujekjurek Re: Czytam Wasze wypowiedzi Europejczycy 15.02.08, 17:24
          Być może dlatego dzisiaj najbardziej radykalne groupu
          neonazistowskie powstają na terenach byłej NRD. Rosjanie wychowali
          ich bez poczucia winy, wmówili im, że wszelkie zło pochodzi z
          zachdnich landów. Ciekawe jest to, że przewidział to Jan Nowak
          Jeziorański pod koniec lat 80-tych.
          • jorl Re: Czytam Wasze wypowiedzi Europejczycy 15.02.08, 22:45
            wujekjurek napisał:

            > Być może dlatego dzisiaj najbardziej radykalne groupu
            > neonazistowskie powstają na terenach byłej NRD. Rosjanie wychowali
            > ich bez poczucia winy, wmówili im, że wszelkie zło pochodzi z
            > zachdnich landów.

            Nie sadze. Raczej jest tak ze istnieja ludzie z zachodnich landow ktorzy w bylej
            DDR to tworza.
            Sa to ludzie ktorzy maja pieniadze zarobione w sposob uczciwy a maja inne
            pojmowanie historii jak jest oficjalnie.
            I oni w bylej NRD znajduja biedakow ktorych mozna latwo doprowadzic do tego co
            sie chce.
            A ze w bylej NRD sa biedacy to nic dziwnego. Aby przylaczycz szybko NRD dano im
            pieniadze i przez to zniknela u nich praca. A zbudowanie nowych trwa. Z 50 lat?
            Do tego ci z NRD czuja sie oszukani przez Wessi i ze wiedza ze politykom takie
            nazi grupy nie pasuja to tym specjalniej daja sie do tego wpuscic. Na zlosc po
            prostu.


            >Ciekawe jest to, że przewidział to Jan Nowak
            > Jeziorański pod koniec lat 80-tych.

            Nie wiem czy ten z Wolnej Europy tez tak mowil. Ale jak tak bylo to tylko po
            prostu zgadnal. I slepej kurze trafi sie ziarno.
            Pozdrowienia

            • wujekjurek Re: Czytam Wasze wypowiedzi Europejczycy 16.02.08, 01:30
              Ja się upieram przy swoim, może dlatego, że mieszkałem w RFN prawie
              dwa lata i często w rozmowach z Niemcami wyczuwałem kompleksy z
              powodu wojny.

              Tak, to był ten Nowak z Radia Wolna Europa. Byłem na spotkaniu z
              nim około roku 1989 i wtedy on właśnie coś takiego powiedział.
    • jorl Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 15.02.08, 22:56
      wujekjurek napisał:

      > Ale jeśli juz rozmawiamy - o jakim deficycie handlowym mówisz? Na
      > razie zarówno USA jak i EU mają deficyt handlowy z Chinami.

      Mowie o deficycie handlowym USA z Reszta Swiata. Niewazne z jakim krajem.
      Sumarycznie. Ja wiem ze kupujesz tylko chinskie barachlo i sie Tobie wydaje ze
      Chiny sa taka produkcyjna potega ale USA w zeszlym roku (i w wielu poprzednich
      tez) miala ze Swiatem deficyt handlowy z 800 mild$. Z Chinami podobno z 200
      mild$ a wiec z innymi duzo wiecej jak z Chinami bo 600mild$. Wiec nie ma co o
      Chinach mowic bo to tylko 25% jakby co.
      Do przed paru lat Chiny, te ze stolica w Pekinie bez Hongkongu, mialy w stosunku
      do Swiata zrownowazony bilans handlowy. Z USA mialy nadwyzke ale z innymi
      deficyt tak ze byli na zero. Podobno w ostatnim roku zrobila sie u nich nadwyzka
      ale tak naprawde to nie wiadomo. Takie sprawy sa wiadome gdzies po 2 latach
      naprawde jak sie poprzelicza bilansy handlowe wszystkich krajow na Swiecie i po
      przeliczeniach mozna cos wiedziec.

      A wy w USA importujcie towary za oszczednosci z calego Swiata naplywajace
      poprzez rozne fondy do was. Tuataj jestescie mistrzami bo pieniadze ze Swiata u
      was sie topia. Ale wy za nie na bierzaco kupujecie tez Mercedesy i BMW. Tez duzo
      maszyn inwestycyjnych czego w Twoim WalMarcie nie widzisz.

      Pozdrowienia
      • spitme Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 15.02.08, 23:07
        Cos do ciebie dotarlo i dobrze :))) ,...
        ===================================================================
        Ale wy za nie na bierzaco kupujecie tez Mercedesy i BMW. Tez duzo
        maszyn inwestycyjnych czego w Twoim WalMarcie nie widzisz.

        • jorl Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 15.02.08, 23:10
          spitme napisał:

          > Cos do ciebie dotarlo i dobrze :))) ,...

          Do Ciebie ale NIC nie dotarlo jak widze.

          No chyba ze objasnisz co rozumiesz.

          Pozdrowienia
      • wujekjurek Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 16.02.08, 01:15
        jorl napisał:

        > A wy w USA importujcie towary za oszczednosci z calego Swiata
        naplywajace
        > poprzez rozne fondy do was.

        O czym Ty mówisz? To jest bełkot typowy dla sfrustrowanego
        Europejczyka. Czy chcesz mi powiedzieć, że cały świat dobrowolnie
        wysyła pieniądze do USA żeby Amerykanie mogli sobie kupować
        Mercedesy?
    • jorl de_o 15.02.08, 23:08
      de_oakville napisał:

      > I dowiaduje sie, ze USA byly zawsze zle i sa nadal zle. To oni "podpalili"
      > Europe w roku 1918, aby sie wywyzszyc i doprowadzili ja do I Wojny Swiatowej.

      Oni nie doprowadzili do 1 WS ale w Wersalu mieli duzo do gadania bo dostarczali
      towary Angli/Francji i tez polozyli zarzewie nastepnej wojny. Tej 2 WS.


      > pognebic. A teraz maja kryzys u siebie i Europa skacze z radosci - "a dobrze im


      Bo teraz zrobiliscie sie bandycki krajem rabujacym Swiat z ostatnio 800mild$/rok.
      I aby to utrzymac robicie wojny.


      > mi tak." Po 2-giej wojnie swiatowej, Niemiec kojarzyl mi sie zawsze dobrze,
      > szczegolnie Niemiec z RFN-u. I wcale nie dlatego, ze byl bogaty (choc rowniez),
      > tylko glownie dlatego, ze byl uprzejmy, sympatyczny i dobrze wychowany. Zupelni
      > e
      > nie przypominal tego Niemca z filmu, ktory byl w mundurze, tzymal w reku
      > bykowiec, glosno wrzeszczal i strzelal z broni palnej. I wiedzialem, ze ten
      > zmieniony Niemiec to zasluga DENAZYFIKACJI, ktora skutecznie przeprowadzili
      > Amerykanie i inni zachodni alianci w swoich strefach ("Bizonii", a potem


      BZDURA. Za duzo filmow ogladales. Wyzej cywilizowane kraje sa po prostu tak na
      codzien bardziej kulturalne. I do tego Niemcom nie byli potrzebni Amis.
      Naprawde sadzisz ze bez Amis Niemcy by sobie RFNu nie potrafili zbudowac? I moze
      uwazasz ze by latali teraz z bykowcem?
      A wysoko cywilizowany kraj moze stac sie z kulraralnego na taki z bykowcami. Jak
      bedzie w potrzebie. Teraz na was kolej przyszla. To wy z USA latacie z
      bykowcami. Np. w Iraku.
      Jakbyscie byli w takiej potrzebie jak Niemcy w 2 WS stoczylibyscie sie tak samo
      jak oni. I potem trzeba byloby was "odbuszac".




      > sympatie do Amerykanow. Natomiast Rosjanie w NRD zamienili jeden system
      > totalitarny na drugi, w wyniku czego przecietny Niemiec z NRD nie byl tak
      > uprzejmy i tak dobrze wychowany jak ten zza Laby (choc byc moze nieco lepiej od
      > przecietnego sprzedawcy w PRL-u). No tak, teraz czasy sie zmienily, Europa


      Po prostu w komunie ludzie nie byli zmuszeni byc w sklepach uprzejmi jak w
      kapitalizmie. Bo nie musieli walczyc o klienta. I to jest powod.

      > "be". Tylko takie "dinozaury" jak ja mysla jeszcze inaczej zyjac nadzieja, ze
      > tych "wspanialych" czasow, kiedy ktos inny przejmie po Amerykanach paleczke
      > dominacji nad swiatem, na szczescie, nie dozyja.

      Nikt nie przejmie paleczki po USA tylko po prostu bedzie Swiat wielobiegunowy.

      Pozdrowienia
      • de_oakville Re: de_o 16.02.08, 04:36
        jorl napisał:

        > Naprawde sadzisz ze bez Amis Niemcy by sobie RFNu nie potrafili zbudowac?

        Z cala pewnoscia by potrafili. Sam przekonywalem o tym od lat rozne "niekumate"
        osoby, a nawet ostro sie z nimi klocilem. Tak wiec, "you are preaching to the
        converted". Ale gdyby amerykanscy okupanci celowo Niemcom przeszkadzali, to
        pewnie by nie potrafili. A "Amis" mogli porozbierac zaklady przemyslowe i
        powywozic je do USA jak rowniez porozkrecac szyny kolejowe i wszystko inne, co
        sie moze przydac. Ale tego nie robili, w przeciwienstwie do namiestnikow Stalina
        rzadzacych w NRD w pierwszych latach po wojnie. "Amis" utworzyli "most
        powietrzny", zeby mieszkancy Berlina nie cierpieli z glodu. Czy robili to
        dlatego, ze mieli w tym rowniez wlasny interes? Z pewnoscia. Ale interes ten
        realizowali udzielajac Wam pomocy, a nie probujac obedrzec Was ze skory. I za to
        powinniscie Amerykanow choc troche lubic, zamiast ich nienawidzic. Rosjan
        natomiast "kochacie" i macie do tego prawo, mnie nic do tego. Po prostu mnie to
        troche dziwi.


        > BZDURA. Za duzo filmow ogladales. Wyzej cywilizowane kraje sa po >prostu tak
        na codzien bardziej kulturalne. I do tego Niemcom nie byli potrzebni Amis.

        Nie tylko filmow sie naogladalem. Naczytalem sie rowniez sporo niemieckich
        ksiazek z roznych okresow historycznych, znam mentalnosc zarowno niemiecka jak i
        amerykanska. Mam z pewnoscia pewne "skrzywienie" z powodu obecnego miejsca
        zamieszkania. Gdybym mieszkal w Niemczech to pewnie mialbym poglady bardziej
        zblizone do Twoich, choc wcale nie mysle, ze identyczne. Niemcy byli zawsze
        kulturalni w stosunku do siebie samych, przynajmniej takie sprawiali wrazenie na
        ludziach odwiedzajacych ten kraj. Obecnie Niemcy sa kulturalni rowniez w
        stosunku do innych nacji, nie traktujac ich juz "jak lajno". I jest to rowniez,
        a moze glownie zasluga DENAZYFIKACJI, ktora po wojnie przeprowadzili w Niemczech
        Amerykanie. Podczas wojny, Niemcy na przyklad stroili sobie zarty, przyczepiajac
        do polskiego pomnika tablice z napisem: "Auf dem deutschen Stein sitzt
        polnisches Schwein". Amerykanie maja zupelnie inne poczucie humoru, to ludzie
        mimo wszystko znacznie zdrowsi psychicznie od hitlerowcow. Nie porownuj Busha do
        Hitlera, bo osoby pamietajace II WS (pokolenie mojego ojca) moga miec
        watpliwosci, czy z Wasza psychika jest juz rzeczywiscie "alles in Ordnung".
        • bo1ko Re: de_o 16.02.08, 11:23
          de_oakville napisał:

          > ludziach odwiedzajacych ten kraj. Obecnie Niemcy sa kulturalni rowniez w
          stosunku do innych nacji, nie traktujac ich juz "jak lajno". I jest to rowniez,
          a moze glownie zasluga DENAZYFIKACJI, ktora po wojnie przeprowadzili w Niemczech
          Amerykanie.

          Ewidentnie wierzysz w amerykanski PR i w to co w filmach widzisz - denazyfikacja
          byla krotkim procesem PRu, w rzeczywistosci, w ramach zimnej wojny Stanom
          Zjednoczonym byla potrzebna nacjonalistyczna wrogosc do "Ostvölker".

          Nazisci w Niemczech po wojnie byli doslownie wszedzie, a USA chetnie z nimi
          wspolpracowali - sytuacja w zmienila sie dopiero p
          • bo1ko Reszta 16.02.08, 11:41
            Nazisci po wojnie w Niemczech byli doslownie wszedzie, a USA chetnie z nimi
            wspolpracowali - sytuacja zmienila sie dopiero przez generacje 68er, ktorzy
            swoimi protestami i akcjami zwalczali niemiecka hipokryzje i mentalnosc
            nacjonalistyczna, w panstwie niemieckim step by step zajmujac wszystkie pozycje
            strategiczne, przeprowadzajac faktyczna denazyfikacje.

            Unter den Talaren – Muff von 1000 Jahren

            To wlasnie generacji 68er mozesz byc za to wdzieczy, iz nazistow powyrzucala ze
            wszelkich instytucji niemieckich. Stany Zjednoczone to najwiekszy przyjaciel
            niemieckich zbrodniarzy - sam przypadek Quandtow dosyc dobrze ilustruje realia
            US-amerykanskiej denazyfikacji Niemcow, organizacji Gehlen juz nie wspominajac.

            Niemcy ktorych spotykales, nie byli tacy jak w filmach jakie widziales, gdyz
            RECZECZYWISTOSC nie jest identycna z artists impression.
      • wujekjurek Re: de_o 16.02.08, 05:21
        jorl napisał:

        > Po prostu w komunie ludzie nie byli zmuszeni byc w sklepach
        uprzejmi jak w
        > kapitalizmie. Bo nie musieli walczyc o klienta. I to jest powod.

        Jorl, co Ty pijesz? W normalnym świece sprzedawcy (i klienci) w
        sklepach są uprzejmi, bo nie mają powodu być nieuprzejmi. W
        cywilizowanym świecie to co Ty nazywasz uprzjmością jest zachowaniem
        normalnym. To co miało miejsce w PRL, NRD, Bułgarii itp. to była
        patologia.

        • hubert100 Re: de_o 16.02.08, 15:53
          Wujo ma racje, uprzejmosc "amerykanska" nie zna granic.Jakies z 50
          razy na dzien jestem pytany: How are you? Odpowiedz mam juz
          opracowana: Very well, thank you.Pytaja sie
          sasiedzi,przechodnie,znajomi, nieznajomi, sprzedawcy,kupcy,
          ksieza,dobrodzieje nawet k...y i zlodzieje.Raz jak policjant dawal
          mnie mandat,nim zaczal pisac zapytal: How are you, Sir? Chcialem
          krzyknac: Fack,no good-bad! ($150).Ale uprzejmosc "amerykanska" nie
          pozwolila mnie.Tak ze wydusilem:I am OK, thank you. Tak wiec wy
          tam "europejskie chamy" sluchajcie i uczcie sie. Wuju, let me ask
          you, please: How are you today? (Psst.To bedzie test jak Wujo
          sie "zamerykanizowal?)
          • wujekjurek Re: de_o 17.02.08, 02:26
            Vsio v pariadkie.

            Huberciku, Ty rzeczywiście jesteś mało inteligentny. How are you? -
            to nie pytanie o zdrowie tylko forma powitania po angielsku,
            podobnie jak po niemiecku - Wie geht es Ihnen? W języku polskim też
            takie coś jest więc jeśli usłyszysz "Dzień dobry" to wcale nie
            znaczy, że ktoś Ci życzy dobrego dnia.
            • hubert100 Re: de_o 17.02.08, 07:26
              Wuju podrap sie po ...glowie. A jaka jest odpowiedz na :How are you?
              • wujekjurek Re: de_o 18.02.08, 05:44
                hubert100 napisał:

                > A jaka jest odpowiedz na :How are you?

                Taka jak na pytanie: Kak dieła?
    • jorl wujek 16.02.08, 10:02
      wujekjurek napisał:

      > O czym Ty mówisz? To jest bełkot typowy dla sfrustrowanego
      > Europejczyka. Czy chcesz mi powiedzieć, że cały świat dobrowolnie
      > wysyła pieniądze do USA żeby Amerykanie mogli sobie kupować
      > Mercedesy?

      Po pierwsze nie jestem sfrustrowanym Europejczykiem a zadowolonym
      Europejczykiem. Dlaczego? Moja Mama byla poznanianka. I uczyla nas ze nalezy zyc
      za to co sie SAMEMU wypracowalo a nie za pozyczone pieniadze. I ze lepiej
      oszczedzac jak zyc na kredyt. A wlasnie wy w USA zyjecie za kredyty z calego
      Swiata a kraj w ktorym mieszkam wiecej exportuje jak sam konsumuje. I wlasnie ta
      filozofia zyciowa mi akurat pasuje. Moze Tobie pasuje ta amerykanska OK, ale ja
      chodzby z tego powodu wlasnie jestem zadowolony.
      A z was w USA, takich swiatowych oszustow, to tylko kpie.
      Zreszta przypominacie mnie Polakow. Bo i w Polsce co rusz ktos chce
      "pozyczyc"ode mnie pieniadze. Oczywiscie napewno nigdy nie odda. Tak jak wy nie
      oddacie te odlozone pieniadze ze Swiata. I tez z takich Polakow jak i z was Amis
      sie smieje.

      Zastanowiles sie wujku jakim to sposobem finansujcie ten ogromny deficyt
      handlowy? Moze myslisz ze placice w $$? I za 800mild$ rocznie Swiat chowa w
      materace te wasze zielone? Nie, drogi wujku, po prostu caly sytem finansowy
      zbudowany przez waszych naprawde doskonalych finansistow powoduje ze
      dlugoterminowe oszczednosci bogatych z calego Swiata poprzez rozne fondy laduja
      wlasnie na ta sume 800mild$/netto w USA. I wlasnie za te pieniadze kupujecie
      towary z calego Swiata, ta nadwyzke nad swoim exportem. Przeciez w Europie
      okazuje sie co i rusz teraz jak to banki europejskie traca pieniadze za ktore
      jakies swietne "kredyty" u was zakupily. Wlasnie to sa odlozone pieniadze
      najpierw w banku ktory dalej wyslal je do USA i za nie kupujecie Mercedesa. Ja
      mam np. oszczednosci w paru bankach. Po prostu pieniadze na %. I sadze ze te tez
      w efekcie wyladowyly w USA poprzez kupienie jakis pakietow z AAAAAA+++++. Ja
      oszczedzajac nie kupilem sobie Mercedesa ale Ty drogi wujku w USA je dostales i
      sobie ten "moj" mercedes kupiles.
      Takie to trudne do zrozunmienia? Ja wiem ze sie to u was tak troche ukrywa i sie
      glupoty opowiada jak to np. biedne Chiny zbieraja wasze zielone. Ale jak sie
      policzy to te sumy chinskie sa duuuzo za male aby ten rocznie ogromny wasz
      deficyt finansowac. Przeciez jak sie policzy skumulowany to musialby byc z
      4-5000mild$!

      Poza tym Chiny NIE maja te opowiadane 1,4mild$ reserw walutowych. Wystarczy
      popatrzec ich export/import ale ze Swiatem a nie z USA. I mialy zrownowazony
      napewno do niedawna. Wiec skad reserwy??
      Ale caly ten system okradania Swiata tak dlugo dziala az bogaci tego Swiata sie
      nie zorientuja ze swoich pieniedzy NIGDY nie zobacza. I dlatego robicie zaslony
      dymne. Jak bankier zyjaca z wkladow klientow ktorzy mysla ze ich pieniadze na
      starosc sa w tym banku bezpieczne a w rzeczywistosci bankier zyje z nich wydajac
      je na biezaco na wlasna konsumpcje.

      Pozdrowienia
      • herr7 obawiam się, że ... 16.02.08, 12:10
        Amerykanie będą mieć te swoje darmowe obiady za darmo jeszcze przez długi czas.
        W końcu nie bez powodu awansują różnych tam balcerowiczów, którym się nawet
        wydaje że coś tam mogą i wiele znaczą,a tak naprawdę są jedynie pionkami
        obsługującymi tę piramidę finansową. W końcu nie dawniej jak dwa tygodnie temu
        20 mld złotych "wyparowało" z funduszów inwestycyjnych w Polsce. Gdzie się te
        pieniądze podziały? Ludzie polikwidowali swoje inwestycje w "pionierach"?

        System finansowy świata jest pod kontrolą Anglosasów - taki jest podział "pracy"
        w świecie. Niemcy i Japończycy to dostawcy towarów wysokiej jakości, a Chiny
        produkują resztę. Jest jeszcze parę krajów surowcowych. Ale w sumie system
        będzie się trzymał długo, a jakby co to się zrobi nową wojnę światową i zniszczy
        konkurentów.
        • bo1ko A Polska padnie jak mucha 16.02.08, 12:31
          gdy na rynku swiatowym dojdzie do powaznych turbulencji, i popytu nie znajda
          towary przeznaczone na eksport, w Polsce wyprodukowane w montowaniach.
        • wujekjurek Re: obawiam się, że ... 17.02.08, 02:38
          herr7 napisał:

          > W końcu nie dawniej jak dwa tygodnie temu
          > 20 mld złotych "wyparowało" z funduszów inwestycyjnych w Polsce.
          Gdzie się te
          > pieniądze podziały?

          No tak, zawsze ktoś inny jest winny. Kiedyś Żydzi i Rosjanie, a
          teraz Amerykanie. Ludzie, zacznijcie rozumować jak dorośli.
      • wujekjurek Re: wujek 17.02.08, 02:36
        jorl napisał:

        > caly sytem finansowy
        > zbudowany przez waszych naprawde doskonalych finansistow powoduje
        ze
        > dlugoterminowe oszczednosci bogatych z calego Swiata poprzez rozne
        fondy laduja
        > wlasnie na ta sume 800mild$/netto w USA.

        Aaaa, to znaczy, że amerykańscy finansiści dolewają Europejczykom
        coś do herbaty a później namawiają ich na pożyczki?



        > Przeciez w Europie
        > okazuje sie co i rusz teraz jak to banki europejskie traca
        pieniadze za ktore
        > jakies swietne "kredyty" u was zakupily.

        Po co kupowały? Moja mama (z Mazowsa) też mnie uczyła
        odpowiedzialności finansowej. Okauje się, że europejscy bankierzy
        takich mamuś nie mieli.
      • el_matador9 Re: wujek 20.02.08, 19:48
        jorl napisał:

        > wujekjurek napisał:
        >> A z was w USA, takich swiatowych oszustow, to tylko kpie.
        > Zreszta przypominacie mnie Polakow. Bo i w Polsce co rusz ktos chce
        > "pozyczyc"ode mnie pieniadze. Oczywiscie napewno nigdy nie odda.
        Tak jak wy nie
        > oddacie te odlozone pieniadze ze Swiata. I tez z takich Polakow
        jak i z was Ami
        > s
        > sie smieje.
        >
        > Zastanowiles sie wujku jakim to sposobem finansujcie ten ogromny
        deficyt
        > handlowy? Moze myslisz ze placice w $$? I za 800mild$ rocznie
        Swiat chowa w
        > materace te wasze zielone? Nie, drogi wujku, po prostu caly sytem
        finansowy
        > zbudowany przez waszych naprawde doskonalych finansistow powoduje
        ze
        > dlugoterminowe oszczednosci bogatych z calego Swiata poprzez rozne
        fondy laduja
        > wlasnie na ta sume 800mild$/netto w USA. I wlasnie za te pieniadze
        kupujecie
        > towary z calego Swiata, ta nadwyzke nad swoim exportem. Przeciez w
        Europie
        > okazuje sie co i rusz teraz jak to banki europejskie traca
        pieniadze za ktore
        > jakies swietne "kredyty" u was zakupily. Wlasnie to sa odlozone
        pieniadze
        > najpierw w banku ktory dalej wyslal je do USA i za nie kupujecie
        Mercedesa. Ja
        > mam np. oszczednosci w paru bankach. Po prostu pieniadze na %. I
        sadze ze te te
        > z
        > w efekcie wyladowyly w USA poprzez kupienie jakis pakietow z
        AAAAAA+++++. Ja
        > oszczedzajac nie kupilem sobie Mercedesa ale Ty drogi wujku w USA
        je dostales i
        > sobie ten "moj" mercedes kupiles.
        > Takie to trudne do zrozunmienia? Ja wiem ze sie to u was tak
        troche ukrywa i si
        > e
        > glupoty opowiada jak to np. biedne Chiny zbieraja wasze zielone.
        Ale jak sie
        > policzy to te sumy chinskie sa duuuzo za male aby ten rocznie
        ogromny wasz
        > deficyt finansowac. Przeciez jak sie policzy skumulowany to
        musialby byc z
        > 4-5000mild$!
        >
        > Poza tym Chiny NIE maja te opowiadane 1,4mild$ reserw walutowych.
        Wystarczy
        > popatrzec ich export/import ale ze Swiatem a nie z USA. I mialy
        zrownowazony
        > napewno do niedawna. Wiec skad reserwy??
        > Ale caly ten system okradania Swiata tak dlugo dziala az bogaci
        tego Swiata sie
        > nie zorientuja ze swoich pieniedzy NIGDY nie zobacza. I dlatego
        robicie zaslony
        > dymne. Jak bankier zyjaca z wkladow klientow ktorzy mysla ze ich
        pieniadze na
        > starosc sa w tym banku bezpieczne a w rzeczywistosci bankier zyje
        z nich wydaja
        > c
        > je na biezaco na wlasna konsumpcje.
        >scenariusz jest bardzo prosty według hinduskiej biblioteki liści
        oalmowych w końcu 2011 totalny gigantyczny krach tej globalistycznej
        złowrogiej światowej zbrojowni dalej walki wewnętrzne w USA
        na wzór wojny domowej o żywność w hipermarketach w Argentynie tym
        razem pogłebionej wielką strzelanka wśród amerykańskich chamów
        posiadających swoją osobistą nabitą broń dalej wkroczenie i zajęcie
        całej Europy Zachodniej przez Rosjan
        i ewentualny prewencyjny atak termojądrowy Rosji przeciw USA by
        zapobiec podpaleniu świata przez garstkę US-renegatów pragnącyh
        wydadzić śwat wraz z włąsnym tonącym okrętem tak kończy się
        diaboliczna amerykańska saga o panowaniu nad światem.
    • jorl Re: Jakie prognostyki Amerykancy? 16.02.08, 10:25
      de_oakville napisał:

      > Z cala pewnoscia by potrafili. Sam przekonywalem o tym od lat rozne "niekumate"
      > osoby, a nawet ostro sie z nimi klocilem. Tak wiec, "you are preaching to the
      > converted". Ale gdyby amerykanscy okupanci celowo Niemcom przeszkadzali, to
      > pewnie by nie potrafili. A "Amis" mogli porozbierac zaklady przemyslowe i
      > powywozic je do USA jak rowniez porozkrecac szyny kolejowe i wszystko inne, co

      No tak, Amerykanie mogli naturalnie wykastrowac Niemcow, przerobic kraj na
      rolniczy, likwidujac przemysl. Za to naturalnie sa Niemcy wdzieczni Amis ze tego
      nie zrobili! Ale takie plany byly, prawda?
      Coz, moze nawet by to zrobili drogi de_o ale paradoksalnie od tego uratowali
      Niemcow Sowieci! Stalin! A dlaczego? Bo sie okazalo ze sila co najmniej najpierw
      gospodarcza Niemiec byla potrzebna USA przeciw ZSRR! I chodzby dlatego Niemcom
      sie upieklo. Ale moze bylo blisko, blisko. RFN moze pomnik Stalinowi za to
      wybudowac.




      > sie moze przydac. Ale tego nie robili, w przeciwienstwie do namiestnikow Stalin
      > a
      > rzadzacych w NRD w pierwszych latach po wojnie. "Amis" utworzyli "most
      > powietrzny", zeby mieszkancy Berlina nie cierpieli z glodu. Czy robili to
      > dlatego, ze mieli w tym rowniez wlasny interes? Z pewnoscia. Ale interes ten
      > realizowali udzielajac Wam pomocy, a nie probujac obedrzec Was ze skory. I za t
      > o
      > powinniscie Amerykanow choc troche lubic, zamiast ich nienawidzic. Rosjan
      > natomiast "kochacie" i macie do tego prawo, mnie nic do tego. Po prostu mnie to
      > troche dziwi.


      Jak juz tak chcesz drogi de_o to jak sie polozy na jedna szale zniszczenie
      bombardowaniami Niemiec wlasnie przez USA i Anglikow i ich pomoc to powiedz jaka
      szala bedzie ciezsza?
      Zreszta juz powiedzialem nie zabranialiscie budowy RFN dla walki z ZSRR. TYLKO
      dlatego.

      > Nie tylko filmow sie naogladalem. Naczytalem sie rowniez sporo niemieckich
      > ksiazek z roznych okresow historycznych, znam mentalnosc zarowno niemiecka jak
      > i
      > amerykanska. Mam z pewnoscia pewne "skrzywienie" z powodu obecnego miejsca
      > zamieszkania. Gdybym mieszkal w Niemczech to pewnie mialbym poglady bardziej
      > zblizone do Twoich, choc wcale nie mysle, ze identyczne. Niemcy byli zawsze
      > kulturalni w stosunku do siebie samych, przynajmniej takie sprawiali wrazenie n
      > a
      > ludziach odwiedzajacych ten kraj. Obecnie Niemcy sa kulturalni rowniez w
      > stosunku do innych nacji, nie traktujac ich juz "jak lajno". I jest to rowniez,
      > a moze glownie zasluga DENAZYFIKACJI, ktora po wojnie przeprowadzili w Niemczec
      > h
      > Amerykanie. Podczas wojny, Niemcy na przyklad stroili sobie zarty, przyczepiaja
      > c
      > do polskiego pomnika tablice z napisem: "Auf dem deutschen Stein sitzt
      > polnisches Schwein". Amerykanie maja zupelnie inne poczucie humoru, to ludzie


      Wiesz co de_o? Nie wyciagaj wnioskow bo sie do tego nie nadajesz. Samo czytanie
      to nie wszystko.
      Widze ze jestes rasista i uwazasz ze w genach Niemcow jest okrucienstwo a w
      genach Amis juz nie. Moze zaczniesz mierzyc glowy, katy i tez bedziesz rasy
      dzielil? Na te lepsze i gorsze? Widze ze blizej Tobie Hitlerowi jak sie nby
      wydawalo. Bo on to robil.




      > mimo wszystko znacznie zdrowsi psychicznie od hitlerowcow. Nie porownuj Busha d
      > o
      > Hitlera, bo osoby pamietajace II WS (pokolenie mojego ojca) moga miec
      > watpliwosci, czy z Wasza psychika jest juz rzeczywiscie "alles in Ordnung".


      Przeczetaj moj poprzedni post. Dokladnie. Napisalem ze "hilterowskie"
      wykolejenie sie jest skutkiem usilowania osiagniecia przez Niemcy tego co bylo
      dla nich nie do osiagniecia. Zadanie przekraczalo sily. I aby miec szanse
      okrucienstwo bylo uzyteczne. I dlatego takie bylo.
      A teraz wy w USA macie troche podobnie. Nie az tak naturalnie ale to troche juz
      tez was doprowadza do bykowca. Takie sa ogolne prawidla. Do tego powiem ze
      wlasnie kraje cywilizowane potrafia byc bardziej okrutne.
      Wystarczy popatrzec na Stary Rzym. Mordowal z zimna krwia cale ludy aby miec
      niewolnikow i ziemie. Proporcjonalnie do ludnosci bardziej jak Hitler. I co, na
      wzor Rzymu wybudowaliscie sobie Kapitol macie Senat i jakos Rzym jest jako
      piekny pokazywany.

      Pozdrowienia
    • jorl wujek 16.02.08, 10:30
      wujekjurek napisał:

      >
      > Jorl, co Ty pijesz? W normalnym świece sprzedawcy (i klienci) w
      > sklepach są uprzejmi, bo nie mają powodu być nieuprzejmi. W
      > cywilizowanym świecie to co Ty nazywasz uprzjmością jest zachowaniem
      > normalnym. To co miało miejsce w PRL, NRD, Bułgarii itp. to była
      > patologia.

      Gdze Ty zyjesz drogi wujku? Naprawde chcesz powiedziec ze jak expedientka w
      sklepie kapitalistycznym albo np. dostwca w przemysle sie usmiecha, zyczy
      "pieknego dnia" to NAPRAWDE ciezko mysli na ten temat abys akurat TY mial
      "piekny dzien"?? Jestes dziecko? Nie sadzisz ze jakby mogl to moze co
      poniektorych klientow by opieprzyl? Jak taki cos gada i narzeka?
      W komunie jakos moze bylo mniej zaklamane. I tylko to powiedzialem.
      Pozdrowienia
      • hubert100 Re: wujek 16.02.08, 15:58
        Wuju, na poprzedniej stronie napisalem cos do Ciebie i do
        Jorla.Mozliwe ze to wam pomoze "zakopac topor wojenny"?
      • wujekjurek Re: wujek 17.02.08, 02:47
        Oj tak, masz rację. Z łezką w oku wspominam tez "niezakłamane"
        panie sprzedawczynie z socjalistycznych sklepów.
        • hubert100 Re: wujek 17.02.08, 07:38
          Mowisz wuju ze ci kapie z ...oka. To juz zly objaw.
    • jorl de_o jeszcze.. 16.02.08, 11:32
      de_oakville napisał:

      > Amerykanie. Podczas wojny, Niemcy na przyklad stroili sobie zarty, przyczepiaja
      > c
      > do polskiego pomnika tablice z napisem: "Auf dem deutschen Stein sitzt
      > polnisches Schwein". Amerykanie maja zupelnie inne poczucie humoru, to ludzie
      > mimo wszystko znacznie zdrowsi psychicznie od hitlerowcow.


      W tych czasach ktore opisujesz jak to Niemcy traktowali innych jak lajno to wy w
      USA traktowaliscie swoich Czarnych tak samo!
      A podobno wlasnie w obronie Czarnych prowadziliscie krwawa wojne w XiXw w ktorej
      proporcjonalnie do ludnosci bylo nie mniej ofiar jak za Hitlera.
      Widzisz roznice drogi de_o??
      Ja nie
      Pozdrowienia
      • de_oakville Okrucienstwo "w genach" 16.02.08, 12:56
        jorl napisal:

        >Widze ze jestes rasista i uwazasz ze w genach Niemcow jest >okrucienstwo a w
        genach Amis juz nie.

        Otoz wcale tak nie uwazam. Moim zdaniem (a "walkuje" to juz w sposob bezposredni
        lub posredni w wielu moich wypowiedziach na tym forum), Niemcy nie maja zadnego
        okrucienstwa "zapisanego w genach". Jesli juz mowimy o genach to identyczne lub
        podobne geny do Niemcow maja i inne narody germanskie, na przyklad Dunczycy lub
        Holendrzy - jedne z najbardziej humanitarnych i "ludzkich" narodow swiata.
        (Anglicy i Islandczycy maja podobne geny). Mam w Niemczech znajomych bardziej
        ludzkich niz ktokolwiek inny.
        To nie jest wcale sprawa genow tylko KULTURY. Specyficznej kultury niemieckiej,
        "klimatu" niemieckiego jezyka, "klimatu" niemieckiego sposobu myslenia. Wierze,
        ze gdybym sie urodzil w Niemczech i od dziecka wtlaczano by we mnie te ich
        kulture, to bylbym dokladnie taki sam jak oni, a gdybym zyl w czasach
        hitlerowskich i bylbym "mlody i glupi" (a malo ktory 20-to latek jest madry) to
        pewnie nawet dalbym sie "zlapac na haczyk" i uwierzyl, ze:

        "Adolf Hitler ist unser Retter, unser Held,
        Der edelste Fuehrer in der ganzen, ganzen Welt
        (...)
        Mit dem Fuehrer bis zum Tod,
        Denn er ist, er ist unser Gott."

        Tuz przed 1-sza Wojna Swiatowa Niemcy (wedlug slow ich cesarza Wilhelma II-go),
        "oprocz Boga nikogo sie nie bali", natomiast po 2-giej Wojnie Swiatowej, kiedy
        im zalezalo na tym, zeby inni przestali uwazac ich za zlych, zapragneli
        udowodnic swiatu, ze "my Niemcy jestesmy prawie tak dobrzy jak sam Pan Bog".
        Odniesienie bylo zawsze najwyzsze, a poza tym przekonanie, ze "jak juz Niemcy
        sobie cos postanowia, to zrealizuja to na 'mur beton'."
        Nie wiem, czy to wada czy zaleta, pewnie czasem jedno, a czasem drugie.

        > Moze zaczniesz mierzyc glowy, katy i tez bedziesz rasy dzielil? Na > te lepsze
        i gorsze?

        Nie, ja nie mierze glow i nie mam zadnych uprzedzen rasistowskich w stosunku do
        kogokolwiek. Pracuje razem z Chinczykami, Hindusami, Wietnamczykami i wszyscy
        darzymy sie wzajemnym respektem i szacunkiem. To nasze zroznicowanie nas
        wzbogaca. Nie mam rowniez zadnych uprzedzen w stosunku do Niemcow, oczywiscie
        tylko tych, ktorzy nie maja uprzedzen w stosunku do mnie. Poznalem takich wielu
        i darze ich wielkim szacunkiem. A co do "mierzenia", to "zostaniesz odmierzony
        przez innych taka sama miara, ktora ty ich mierzysz."

        >Wiesz co de_o? Nie wyciagaj wnioskow bo sie do tego nie nadajesz. >Samo
        czytanie to nie wszystko.

        A skad wiesz, ze to "samo czytanie"? Rowniez mnostwo podrozy, znajomosci,
        obserwacji i wlasnych doswiadczen.

        "Amis" podobnie jak Niemcy bywaja rozni. Maja swoje westerny, swojego bluesa i
        swoje "saloony". Ogolnie ich lubie, choc rzecz jasna - nie wszystkich.
        "Assholes" zdarzaja sie takze i wsrod "Amis", jak zreszta w kazdym narodzie. Ale
        uwazam, ze kultura "Amis" jest dla psychiki normalnego czlowieka "zdrowsza" niz
        bogato udekorowany i przeslodzony "tort" kultury niemieckiej, po ktorym czasem
        wystepuja mdlosci.
        • de_oakville Re: Okrucienstwo "w genach" 16.02.08, 13:59
          > Der edelste Fuehrer in der ganzen, ganzen Welt

          "Wkradla" mi sie drobna niescislosc, w oryginale bylo "auf der ganzen, ganzen Welt".

          Jak sie wydaje, w III Rzeszy najwiekszymi specjalistami od "mierzenia glow" byli
          "czeski kapral" (alias "austriacki kapral"), "kuternoga z Nadrenii" i inni do
          nich podobni, ktorzy sami najmniej wygladali na Niemcow. Oni byli najgorliwsi w
          tym "byznesie", byc moze takze rozni Slowiano-Niemcy. Ale to tylko
          przypuszczenia, gdyz mysle, ze wielu nie-Niemcow, ale mieszkancow Niemiec chce
          byc czasem "swietszym od Papieza".
        • hubert100 Re: Okrucienstwo "w genach" 16.02.08, 16:14
          A moze masz jakos teorie de oakville jezeli chodzi o
          te "mordy",strzelaniny bez sensu gdzie gina zupelnie przypadkowi i
          nie winni ludzie.W US staje sie to plaga (Kanada troche lepsza).Czy
          te spoleczenstwo warjuje czy sie degeneruje?
          • de_oakville "Kupuje" Twoja teorie, bo1ko, ale tylko czesciowo 16.02.08, 19:27
            bo1ko napisal:

            >Nazisci po wojnie w Niemczech byli doslownie wszedzie, a USA chetnie >z nimi
            wspolpracowali - sytuacja zmienila sie dopiero przez >generacje 68er, ktorzy
            swoimi protestami i akcjami zwalczali >niemiecka hipokryzje i mentalnosc
            nacjonalistyczna, w panstwie >niemieckim step by step zajmujac wszystkie pozycje
            strategiczne, >przeprowadzajac faktyczna denazyfikacje.

            Pamietam te piekne lata "68er". Byly to czasy "hippiesow", kiedy widywalo sie
            ich w wielu miejscach Europy, najwiecej chyba w Amsterdamie, szczegolnie w
            Vondelpark. Ja tam osobiscie wtedy nie bylem, ale duzo czytalem na ich temat.
            Wiekszosc tych hippiesow to byli Niemcy i Amerykanie. Mlodzi Amerykanie
            protestowali przeciwko wojnie w Wietnamie, a mlodzi Niemcy chcieli sie pozbyc
            balastu przeszlosci i oddzielic "gruba kreska" obraz swojego pokolenia od
            pokolenia swoich ojcow, ktore bylo "ubabrane" wojna i mialo poglady nie pasujace
            do wspolczesnosci tamtych lat. Jednak idee hippiesowskie szly przede wszystkim
            z Ameryki i z Wielkiej Brytanii (okres "mocnego uderzenia", okres Beatlesow,
            okres tzw. "rewolucji seksualnej"). Niemcy byli wiec jedynie wspoltworcami
            tamtych czsow, a nie ich glownymi inicjatorami, poniewaz ton swiatowej kulturze
            masowej nadawali wtedy przede wszystkim Anglosasi. Niemcy sie do tego ruchu
            rowniez wlaczyli jako rownoprawni i w wielu wypadkach genialni wspoltworcy, co
            bylo tym badziej fascynujace, ze tak mocno kontrastowalo z utartym stereotypem
            Niemca. Jesli zas chodzi o "faszystow" na stanowiskach w RFN-ie, to ich
            doswiadczenie bylo czesto potrzebne zarowno Amerykanom jak i administracji
            Adenauera, bo innych odpowiednich ludzi nie mieli. Amerykanski program kosmiczny
            korzystal rowniez z doswiadczen von Brauna, choc dzialal on przeciez wczesniej
            na rzecz Hitlera. Sam Adenauer nie byl faszysta, a hitlerowcy chcieli go nawet
            postawic pod mur ("Adenauer an die Mauer").


            >Ewidentnie wierzysz w amerykanski PR i w to co w filmach widzisz -
            >denazyfikacja byla krotkim procesem PRu, w rzeczywistosci, w ramach >zimnej
            wojny Stanom Zjednoczonym byla potrzebna nacjonalistyczna >wrogosc do "Ostvölker".

            Moje wpisy sa jedynie reakcja na antyamerykanskie watki zakladane masowo na tym
            forum. Ja nie zakladam watkow antyniemieckich, antyfrancuskich lub innych
            antyeuropejskich. Zapomnialem dosc dawno o hitlerowcach z okresu II WS. Z
            glebokich pokladow "szlamu" mojej pamieci wyciagnely ich dopiero wpisy osob,
            ktore probuja obrocic "kota ogonem" i wmowic czytelnikom ze Amerykanie zawsze
            byli "potworami", a z hitlerowcy "aniolami", ktore chwilowo tylko zboczyly z
            niebianskiej drogi.
            • hubert100 Re: "Kupuje" Twoja teorie, bo1ko, ale tylko czesc 16.02.08, 21:25
              Ty de oakville jestes good man, hippy 21 wieku.No ale chcialem cos
              innego napisac.Wujo okazal sie polskim chamem bo nawet nie
              odpowiedzial:How are you Hubercik.Pomimo tej szerokiej uprzejmosci
              zdarzaja sie jednak normalni ludzie tutaj.Moj kolega Polak sprzedaje
              kielbasy z wozka pod OK Coral.To jest nocny klub Country style
              (kowbojski). Stoi tam od 10 do 3 rano. Nawet niezle wychodzi,$500 na
              czysto na wieczor. Teraz jak byl ten Valentine Day to celebracja
              byla niezla.Osiem radiowozow, mordobicia niegorsze jak w
              Polsce.Jakas kowbojka dala w ryj Security.Ten jej nie oddal ale
              wykrecil rece i usiadl na niej czekajac na Policje."Kielbasiarza"
              nie ruszaja, chciaz kiedys jakis wyrzucil kielbase do smieci i
              poslal Markowi kilka Fack'ow.Klub ma tez monopolowy.Tak wiec aby
              bylo taniej kupuja w monopolowym i pija z tylu klubu. ( Tak jak za
              dawnych dobrych czasow w Polsce).Tam operuje dziadek z babcia
              (emeryci) zbierajac puste butelki a jest ich worek kazdej
              nocy.Bardzo interesujacy klub,nawet kiedys odezwala
              sie we mnie "krew kowbojska" i chcialem sie wpakowac na
              mechanicznego konia (a dobrze wierzga).Na szczescie odciagneli mnie
              na sile od tego rumaka bo prawdopodobnie nie siedzial bym tu tutaj
              teraz.
      • wujekjurek Nareszcie! 17.02.08, 02:51
        jorl napisał:


        > W tych czasach ktore opisujesz jak to Niemcy traktowali innych jak
        lajno to wy
        > w
        > USA traktowaliscie swoich Czarnych tak samo!

        Wcześniej czy później ktoś to w końcu powie - a u Was bij murzynów.
        • hubert100 Re: Nareszcie! 17.02.08, 07:34
          Wuju moze narescie podrap sie po ...glowie.Tylko go nie bij bo nie
          murzyn. A jaka jest odpowiedz Wuju przez H na te :How are you? Chyba
          nie Dzien dobry?
          • wujekjurek Re: Nareszcie! 18.02.08, 05:46
            Nie wiem jaki związek ma Twoje pytanie z tematem rozmowy ale na
            wszelki wypadek weź coś na przeczyszczenie.
            • hubert100 Re: Nareszcie! 18.02.08, 19:36
              A ty otworz kieszen abys TO zlapal!!
              • wujekjurek Re: Nareszcie! 18.02.08, 20:06
                Zlapal? A może złapał?

                Zacznij pisać po polsku.
                • hubert100 Re: Nareszcie! 18.02.08, 23:21
                  No widzisz, jak zes TO zjadl to dopiero zaczynasz madrze mowic!
                  • wujekjurek Re: Nareszcie! 19.02.08, 06:16
                    Tobie zmądrzenie chyba nie grozi.
                    • hubert100 Re: Nareszcie! 19.02.08, 06:35
                      No chyba nie,bo nie jem tego co nie jadalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka