Dodaj do ulubionych

NATO za integralnoscia Grruzji

01.05.08, 00:14
I przeciw rosyjskim probom oderwania Abhazji, czy Osetii Pld...

podjeto wlasnie taka decyzje.

PS. Nie jestem anty-rosyjski.
Czeczenie uwazam za niedlaczna czesc Rosji.
Od ziem gruzinskich jednak niech sie Rosjanie laskawie odkleja :)))

J.K.
Obserwuj wątek
    • stranger.pl A jak NATO zamierza zmusić Abchazów by pogodzili 01.05.08, 00:26
      się z ew. gruzińską okupacją? Już 15 lat temu gdy Abchazowie
      wyrzucali Gruzinów z Abchazji walczyli po stronie abchaskiej młodzi
      i starsi, kobiety i dzieci - kto będzie bawił się w okupanta
      pilnującego ten kaukaski naród gremialnie nienawidzący Gruzinów
      podczas ew powrotu gruzińskiej okupacji?

      Polaków wyślę się by umierali za gruzińska Abchazję?
      • j-k nie viem :))) 01.05.08, 00:35
        Przed rokiem 1990 w Abhazji bylo 20 % Abhazow i 80 % Gruzinow :)
        • stranger.pl Re: nie viem :))) 01.05.08, 00:54
          Tak myślałem - nie wiesz a masz gotową receptę, nie wiesz tylko co
          wyniknie z twoich rad:P

          j-k napisał:

          > Przed rokiem 1990 w Abhazji bylo 20 % Abhazow i 80 % Gruzinow :)

          Skąd masz takie... lipne dane?

          W 2003 r. gdy Abchazowie wyrzucali Gruzinów z Abchazji w tej krainie
          mieszkało wówczas 215.972 ludzi z tego: Gruzinów 45.953, Abchazów
          94.606, Rosjan 23.420, Ormian 44.870, Greków 1.486...

          "j-k" twoje źródła podają nieprawdę wzgl. za dużo wymyśliłeś
          przypisując Gruzinom.

          Ponadto warto pamiętać że próba wynarodowienia tej ziemi przez
          Gruzinów nie oznacza, że nabyli prawa do tej ziemi.
          • j-k nie viesz :))) 01.05.08, 01:00
            viem , ze lubisz opowiadac bajki :)

            a co z konkretami?
            i z tym
            - ze NATO postanowilo nie uznawac faktow dokonanych Rosji?

            buenas noches

            Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
            • felixx Re: nie viesz :))) 01.05.08, 01:27
              j-k napisał:

              > viem , ze lubisz opowiadac bajki :)
              >
              > a co z konkretami?
              > i z tym
              > - ze NATO postanowilo nie uznawac faktow dokonanych Rosji?

              hehe Rosja akurat sie przejmuje co postanowilo zbiurokratyzowane NATO
              ktore nie moze sie dogadac w sprawie wyslanai wojsk do Afganistanu
              nikt nie chce pchac sie w bagno afganskie podobnie jak w gruzinskie
            • stranger.pl Re: nie viesz :))) 01.05.08, 01:29
              j-k napisał:

              > viem , ze lubisz opowiadac bajki :)

              Dane podane przeze mnie znajdziesz w angielskim i polskim wydaniu
              Wikipedii - "j-k" podając cyt. Ciebie.: "Przed rokiem 1990 w Abhazji
              bylo 20 % Abhazow i 80 % Gruzinow :)" po prostu kłamałeś albo
              fantazjowałeś i nie wiesz o czym mówisz.

              Gdybyś miał problem z znalezieniem w Wikipedii "Abchazji" proszę
              bardzo tu link:P

              pl.wikipedia.org/wiki/Abchazja
              Dobranoc

              PS
              Jak widzisz Abchazja to ziemia Abchazów a oni podęli decyzję -
              wynocha Gruzini to nasza od dwóch tysięcy lat ziemia na której
              ciągle mieszkali i ciągle Abchazowie stanowią większość!

              Nawet NATO nie pomoże Gruzji - trzeba było Gruzji siedzieć cicho i
              nie podskakiwać - zachciało się Gruzji twierdzić, że... Kosowo ma
              prawo do niepodległości a zapomnieli że mają problem z ... Abchazja!

              Tak to jest jak gruziński kacyk (przydupas Amerykańców) Micheil
              Saakaszwili chciał przypochlebić się USA i RFN:))))
              • j-k to bez znaczenia. 01.05.08, 11:35
                podobnie jak bez znaczenia sa dane demograficzne Czeczenii :)
                Czeczenia pozostanie rosyjska.

                Po ostatniej decyzji NATO - wchodzi "na to" , ze Abhazja i Osetia
                pld. - historyczne ziemie gruzinskie - gruzinskimi pozostana :)

                Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                • stranger.pl Re: to bez znaczenia. 01.05.08, 14:23
                  Większość Czeczenów chce pozostać w Rosji wraz z Czeczenią -
                  natomiast prawie nikt z Abchazów nie chce pozostać w Gruzji i nie
                  pozwoli na powrót Gruzji do Abchazji.

                  Gruzja już nie odzyska Abchazji (włączonej do gruzińskiej SRR za
                  Stalina) - to sobie zapamiętaj:)

                  I na przyszłość nie pisz bajek jak ta poprzednia, że było 20 procent
                  Abchazów i 80 procent Gruzinów – bo... rozjadę cię znowu:)
                  • j-k to twoje bzdury bez znaczenia, hloopcze :) 01.05.08, 17:41
                    stranger.pl napisał:

                    > Większość Czeczenów chce pozostać w Rosji wraz z Czeczenią -

                    - bzdury. wiekszosc Czeczenow chce niepodlegloaci, tylko nie ma na
                    to zadnych szans i MUSI pogodzic sie z autonomia w ramach Federacji
                    Rosyjskiej.

                    > natomiast prawie nikt z Abchazów nie chce pozostać w Gruzji
                    i nie pozwoli na powrót Gruzji do Abchazji.

                    - to tak samo bez znaczenia, hloopcze :)
                    >
                    > Gruzja już nie odzyska Abchazji (włączonej do gruzińskiej SRR za
                    > Stalina) - to sobie zapamiętaj:)

                    Rosja NIGDY nie odzyska Krymu wlaczonego do Ukrainy
                    natomiast Gruzja odzyska Abhazje. To tylko kwestia czasu.
                    decyzja NATO to gwarantuje ...:)))

                    zapamietaj to sobie :)))
                    >
                    > I na przyszłość nie pisz bajek jak ta poprzednia, że było 20
                    procent Abchazów i 80 procent Gruzinów ...

                    nie nudz , dziecie :)

                    abhazow bylo tylko 20 %.
                    koniec, kropka.

                    Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.


                    • stranger.pl Re: to twoje bzdury bez znaczenia, hloopcze :) 01.05.08, 18:26
                      j-k napisał:
                      > abhazow bylo tylko 20 %.
                      > koniec, kropka.

                      Nie dojśc że opowiadasz bajki to jeszcze trwasz w nich pomimo
                      udowodnienia że nie wiesz co mówisz:

                      Gruzja żyje w cieniu "Pax Rossija" i Gruzja już nigdy nie odzyska
                      Abchazji - Biadolenie to tylko dla słabszych a silniejsi mają i tak
                      racje:)

                      Lubisz taką gadkę no nie?
                      • j-k to twoje bzdury bez znaczenia, hloopcze cd. :) 01.05.08, 18:30
                        stranger.pl napisał:

                        Biadolenie to tylko dla słabszych a silniejsi mają i tak
                        > racje:)
                        >
                        > Lubisz taką gadkę no nie?

                        oczywiscie, ze tak.
                        I dlatego powtarzam: rezolucja NATO oznacza decyzje.
                        I to Rosja w tym konflikcie wobec NATO jest strona slabsza.
                      • j-k Rosja nic nie robi... 01.05.08, 18:40
                        w sprawie 6 mln jej rodakow - mieszkajacych w Kazachstanie (stanowia
                        oni tam 1/3 ludnosci) i to mimo tego, ze kazachstan nie a zadnych
                        specjalnych stosunkow z USA (jak Gruzja).

                        Mimo, ze Rosjanie w Kazachstanie sa ponizani i sklaniani
                        do emigracji do Rosji.

                        W Abhazji Rosjan nie ma. Rosja w sprawie tej separatstycznej
                        prowincji prezy tylko muskuly.

                        I to wszystko.
                        • walter62 Re: Rosja nic nie robi... 02.05.08, 10:33
                          j-k napisał:
                          > Mimo, ze Rosjanie w Kazachstanie sa ponizani i sklaniani
                          > do emigracji do Rosji.

                          Czytanie twoich bzdur jest zabawne. Skąd ty wywrzaskujesz te
                          kretyńskie teksty, powtarzane jak mantra? Widać masz poważne "problemy" z
                          myśleniem.

                          W ubiegłym roku do Kazachstanu powróciło ponad 200 tyś. Rosjan.
                          Masz przestarzałe informacje. Od ponad 5 lat nikt nikogo z Kazachstanu nie
                          wygania. Wręcz przeciwnie wiele osób niekazachskiej narodowości powraca (nawet
                          polscy repatrianci powracają do Kazachstanu!!!). Sytuacja jest spokojna naród
                          się bogaci i nie ma czasu na nacjonalistyczne ekscesy.

                          Co do stosunków USA z Kazachstanem to też jesteś w błędzie. Amerykanie są jednym
                          z najważniejszych partnerów gospodarczych
                          Kazachstanu. W chwili obecnej tam pracuje ca. 40 tyś. Amerykanów,
                          głównie w sektorze naftowym.
                          • j-k Re: Rosja nic nie robi... 02.05.08, 16:36
                            Jezykiem urzedowym w kzachstani jest tylko kazachski.
                            Rosjanie nie znajac kazachskiego nie maja co liczyc na lepsze posady.

                            2. Mimo poprawy sytuacji ekonomicznej saldo migracji jest dla
                            Kazachstanu ujemne.

                            3. Pisalem o stosunkach politycznych z USA, a nie ekonomicznych.
                            Uprzywilejoanych stosunkow z USA kazachstan w przeciwienstwie do
                            Gruzji nie ma. ma je tylko z Rosja.

                            ERGO : gdyz kazaachtan jest tu tylko przykladem. W Abhazji Rosjan
                            nie ma i Rosja przehandluje ja za korzysci na innyh odcinkach -
                            tylko o to mi tu chodzi.
                            • walter62 J-k -wielki znawca Kazachstanu!!! 02.05.08, 21:26
                              j-k napisał:

                              > Jezykiem urzedowym w kzachstani jest tylko kazachski.
                              > Rosjanie nie znajac kazachskiego nie maja co liczyc na lepsze posady.

                              Być może w "kzachstani"( ciekawe co to za dziwny kraj?) językiem urzędowym
                              jest tylko kazachski.
                              Natomiast w Republice Kazachstan językami urzędowymi są: kazachski i
                              rosyjski (który ma równocześnie status języka do kontaktów międzynarodowych).
                              Języka kazachskiego nie znają Kazachowie z Młodszego Żuzu i znaczna część
                              Kazachów z Średniego Żuzu, posługujących się językiem rosyjskim - czy oni według
                              ciebie nie maja co liczyć na lepsze posady?
                              Zanim będziesz klepał kolejne pocieszne głupoty na temat Kazachstanu warto byś
                              choć trochę poznał ten kraj.

                              Салем, j-k кен акымак! Бар болу меселе, басында ми жок ?
                              Jak to przetłumaczysz, to napisz coś "mądrego" o Kazachstanie.
                              • j-k powtarzam: 02.05.08, 23:31
                                Jezykiem urzedowym w Kazachstanie jest kazachski. i wszystkie
                                dokumenty musza byc po kazachsku. A Ten statut rosyjskiego oznacza
                                jedynie, ze znajomosc rosyjskiego jest mile widziana...
                                jezeli.. dany obywatel (rosjanin w domysle) zna kazachski
                                Jezeli kazachskiego nie zna - na posady panstwowe i awanse nie ma co
                                liczyc.
                                pl.wikipedia.org/wiki/Kazachstan
                                2. Czepianie sie Literowek jest tanim chwytem.

                                3. saldo migracji Rosjan z Kazachstanu jest nadal ujemne
                                A ze ogolne jest dodatnie (przyjezdzaja tam Kazachowie z Chin)
                                to zupelnie inny problem.

                                Przypominam, ze Kazachstan nie byl tu tematem dyskusji, a tylko
                                pewna ilustracja dla problemu Abhazji.

                                • walter62 J-k bredzisz 03.05.08, 12:54
                                  j-k napisał:

                                  > językiem urzędowym w Kazachstanie jest kazachski i wszystkie
                                  > dokumenty muszą być po kazachsku. A Ten statut rosyjskiego oznacza
                                  > jedynie, ze znajomość rosyjskiego jest mile widziana...

                                  Delikatnie mówiąc po prostu wypisujesz brednie i powinieneś pilnie
                                  zgłosić się do lekarza. Jak sądzę cała twoja wiedza o świecie sprowadza się do
                                  czytania notatek umieszczonych w "wilki" i tym też można wyjaśnić wypisywane
                                  przez ciebie kretynizmy. Przy tym skala
                                  idiotyzmów jest proporcjonalna do okazywanej przez ciebie pewności
                                  w formułowaniu twierdzeń.

                                  Tak się składa, że mieszkałem i pracowałem w Kazachstanie i do tej
                                  pory często ten kraj odwiedzam, tak wiec twoje brednie wzbudzają wyłącznie
                                  uśmiech politowania i współczucia.
                                  Obecnie język rosyjski jest traktowany na równi z kazachskim. Nawet
                                  obrady parlamentu (Mażilisu)odbywają się w języku rosyjskim na równi z
                                  kazachskim, a wiele ważnych w tym kraju stanowisk zajmują Rosjanie (nawet
                                  Ambasador Republiki Kazachstan w RP jest Rosjaninem). Tak istotna instytucja jak
                                  giełda funkcjonuje w języku rosyjskim (np. sprawozdania finansowe publikowane są
                                  w języku rosyjskim, a nie kazachskim). Dokumenty państwowe publikowane są w
                                  języku rosyjskim i kazachskim. Nawet hymn jest w języku kazachskim i rosyjskim.
                                  Jest stosowna ustawa i program rządowy, zakładający stopniowe przejście na język
                                  kazachski. Problem w tym, że znaczna część nawet rodowitych Kazachów, głównie z
                                  Małego Żuzu, ale również i Średniego nie zna języka kazachskiego i rozmawia po
                                  rosyjsku. Jest to jedna z konsekwencji ponad 260 letniego panowania w płn.
                                  części Kazachstanu Rosji oraz systematycznej sowietyzacji tego kraju.
                                  Władze Republiki Kazachstanu przejawiają pragmatyzm i racjonalizm w
                                  podejściu do zagadnień narodowościowych i wyznaniowych, dzięki czemu, wbrew
                                  twoim twierdzeniom, w tym kraju nie występują napięcia, charakterystyczne dla
                                  sąsiednich krajów. Trzeba zaznaczyć, że ten kraj zamieszkuje ponad 80
                                  narodowości. Przyjęta przez władze koncepcja zakłada formowanie społeczeństwa, w
                                  którym nie akcentuje się zagadnień związanych z pochodzeniem narodowościowym -
                                  podstawowym kryterium jest przynależność do ponad etnicznej wspólnoty
                                  kazachstańskiej (w odróżnieniu od etnicznej wspólnoty kazachskiej).
                                  Władze posiadając świadomość istniejących uwarunkowań zakładają
                                  stopniowy powrót do języka kazachskiego. Procesowi temu towarzyszą działania
                                  edukacyjne (nie tylko pośród "szurów")oraz tworzenie podstaw funkcjonowania w
                                  kazachskiej przestrzeni językowej (tłumaczenie aktów prawnych, normatywnych i
                                  pozostałych dokumentów, publikacje w języku kazachskim, tworzenie zaplecza
                                  informatycznego itd.).

                                  W efekcie prowadzonej polityki tylko w ubiegłym roku do Kazachstanu powróciło
                                  ponad 80-100 tyś. "szurów" (Rosjan, Polaków a nawet Niemców). Kazachowie z
                                  Ujgurii i Wsch. Turkiestanu stanowią odrębne zagadnienie. Powracający z tych
                                  terenów są potomkami Kazachów, zmuszonych do opuszczenia swojej ojczyzny po
                                  przegranym powstaniu narodowym 1938 r. W tym czasie emigrowało ca. 1,5 - 2 mln.
                                  kazachskiej ludności.
                                  To znajomość kazachskiego pośród "szurów" jest mile widziana - znacznie ułatwia
                                  nawiązywanie stosunków z Kazachami i świadczy
                                  o poszanowaniu ich aspiracji. Jest oczywiste, że chcąc funkcjonować
                                  w konkretnym środowisku wskazana jest znajomość kultury, historii i
                                  przede wszystkim miejscowego języka. Natomiast absolutnym nieporozumieniem i
                                  całkowitą brednią jest twierdzenie, że nieznajomość języka kazachskiego stanowi
                                  powód do represji i dyskryminacji. Takie twierdzenia są wyłącznie wytworem
                                  chorej wyobraźni niektórych forumowiczów, postrzegających świat wyłącznie zza
                                  pulpitu własnego kompa, wiedzę o tym świecie pozyskujących z notatek
                                  umieszczonych na "wiki". W oparciu o tak zdobytą wiedzę z kolei formułują
                                  debilne stwierdzenia, nachalnie wciskane innym jako prawda objawiona.

                                  > Przypominam, ze Kazachstan nie był tu tematem dyskusji, a tylko
                                  > pewna ilustracja dla problemu Abchazji.

                                  Owszem temat Kazachstanu nie był tematem dyskusji. Ale jeżeli już w tej
                                  dyskusji przytaczasz przykład Kazachstanu, to powinieneś znać
                                  zagadnienia na które się powołujesz, a nie wypisywać kolejne, z palca wyssane
                                  brednie i nachalnie wciskać te idiotyzmy z przekonaniem, że jakiś przygłup w nie
                                  uwierzy.

                                  Байгус j-k! Сен есек. Эте аянышты. Экiнiшке орай, менен Сiзге.
                                  Czy masz jeszcze jakieś problemy?





                                  • j-k wiec ponownie powtarzam : 03.05.08, 15:33
                                    ja z kolei bywam w Rosji i Rosjanie z Kazachstanu jakos
                                    nie potwierdzaja twojej rzekomej ich rownosci z Kazachami.


                                    Kazachstan FORMALNIE nie jest pantwem dwujezycznym, jak chocby
                                    Kanada, czy Bialorus, gdzie 2 jezyki maja rowne prawa.
                                    Jezyk rosyjski jest tylko tolerowany z tej racji, ze Rosjan jest tam
                                    ponad 1/3, a wiekszosc specjalistow, to nadal Rosjanie.

                                    Jednakze jest forsownie prowadzona "kazachizacja" i Rosjanie
                                    bez znajomosci kazachskiego, gdy tylko znajdzie sie podobnie
                                    wyksztalcony Kazach sa odsuwani od awansow.

                                    Ponadto po raz kolejny przypominam Ci, ze nie chodzi, tu o
                                    Kazachstan. jak Kazachstan Cie zajmuje to zaloz tu wlasny watek.
                                    Chodzi tu o Rosje. . Przyklad kazachstanu podalem tylko po to, by
                                    wskazac, ze Rosja w sprawy kazachstanu zupelnie sie nie miesza,
                                    mimo, ze jest tam 6 mln Rosjan.

                                    zazem i Abhazje kiedys odpusci, gdyz Rosjan tam nie ma i Rosja nie
                                    ma tam zadnych interesow.
                                    • walter62 j-k nadal bredzisz 03.05.08, 16:10
                                      j-k napisał:
                                      > ja z kolei bywam w Rosji i Rosjanie z Kazachstanu jakoś
                                      > nie potwierdzają twojej rzekomej ich równości z Kazachami.

                                      Szczerze mówiąc nie wiem co tobie Rosjanie, których rzekomo gdzieś tam spotkałeś
                                      napletli o Kazachstanie, na zasadzie "jakaś baba, drugiej babie..". W tym kraju
                                      byłem wiele razy i znam sytuację nie
                                      z czyjegoś biadolenia tylko z konkretnej obserwacji i rozumów z miejscowymi
                                      Kazachami, Rosjanami i Polakami. Jeżeli od kilku lat
                                      Rosjanie i nie tylko powracają do Kazachstanu to o czymś to świadczy.
                                      Ostatecznie nikt ich do tego nie zmusza.
                                      Oczywiście w perspektywie 10 lat język kazachski będzie dominującym i jeżeli w
                                      tym kraju ktoś ma zamiar funkcjonować powinien się jego uczyć. Jeżeli nie
                                      zamierza to jego sprawa i niech nie biadoli. Kazachowie nadal w szkołach uczą
                                      się języka rosyjskiego tak więc
                                      nie widzę tu jakiś problemów.

                                      > ...Rosja w sprawy Kazachstanu zupełnie sie nie miesza, mimo, że
                                      > jest tam 6 mln Rosjan.
                                      Nie wiem co masz na myśli twierdząc, że "Rosja w sprawy Kazachstanu zupełnie
                                      sie nie miesza" i co by potwierdzało taki fakt. Czy to że się nie "miesza" to
                                      dobrze, czy źle?
                                      Widać tobie rzekomi Rosyjscy znajomi nie powiedzieli, że w Kazachstanie
                                      stacjonują rosyjskie wojska - na granicy z Chinami oraz na płd. w pobliżu
                                      Uzbekistanu - czy to oznacza,że się "mieszają" czy
                                      nie "mieszają"?
                                      Rosjanie inwestują w Kazachstanie, podobnie jak Kazachowie w Rosji.
                                      Praktycznie na ukończeniu są negocjacje o wspólnej przestrzeni gospodarczej -
                                      tez nie wiem czy to dla ciebie jest przejawem "mieszania się" czy też nie?

                                      > ...Ponadto po raz kolejny przypominam Ci, ze nie chodzi, tu o
                                      > Kazachstan. jak Kazachstan Cie zajmuje to załóż tu własny watek.
                                      > Chodzi tu o Rosję. . Przykład Kazachstanu podałem ....

                                      Jeżeli tak nieudolnie podałeś przykład, to co ja jestem winien
                                      wskazując głupoty jakie wypisujesz? Podajesz bzdurne przykłady i
                                      na ich podstawie dochodzisz do jeszcze głupszych wniosków.

                                      Widać masz faktycznie poważne problemy.

                                      Салем, Байгус.


                                      • j-k zaczynasz juz belkotac? 03.05.08, 16:39
                                        Chociaz w koncu przyznales, ze kazachizacja postepuje, a i rosyjski
                                        straci za powiedzmy 20 lat swoje tam znaczenie, gdyz "jezykiem do
                                        kontaktow ze swiatem" bedzie jak - wszedzie ANGIELSKI.

                                        Powtarzam po raz kolejny, ze przyklad kzachstanu jest dobry,
                                        gdyz chodzi to o Rosje, ktorej 6 mln rodakow mieszka w Kazachstanie,
                                        a mimo to Rosja na ich pogarszajacy sie los i staus zupelnie nie
                                        reaguje - tak wiec i Ahazje kiedys odpusci, gdyz Rosjan tam nie ma.

                                        dotarlo w koncu?

                                        Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                                        • walter62 Bredzisz 03.05.08, 17:29
                                          j-k napisał:

                                          a mimo to Rosja na ich pogarszający sie los i status zupełnie nie
                                          > reaguje

                                          Bredzisz. Usłyszałeś na moskiewskim bazarze biadolenie jakiegoś
                                          nieudacznika i na tej podstawie budujesz jakieś idiotyczne teorie.
                                          Jeżeli w parlamencie Kazachstanu prowadzone są obrady w języku
                                          rosyjskim, jeżeli wszystkie akty normatywne wydawane są w języku
                                          rosyjskim, jeżeli Premierem Kazachstanu był do niedawna Rosjanin,
                                          jeżeli obecnie Ambasadorem Republiki Kazachstan w RP jest Rosjanin, jeżeli do
                                          Kazachstanu powracają Rosjanie, którzy ten kraj przed laty opuścili to
                                          opowiadanie o "pogarszającym" się losie Rosjan w tym kraju jest bałamutną brednią.
                                          Powtarzam kolejny raz dla przygłupów. Doktryna polityczna tego
                                          kraju zakłada tworzenie społeczeństwa ponad istniejącymi podziałami etnicznymi i
                                          wyznaniowymi, bez preferowania którejś z grup etnicznych istniejących w tym
                                          kraju (tj. Kazachów, Rosjan, Ukraińców, Polaków itd.).
                                          Wykształcony obywatel Kazachstanu (czy to Kazach, czy dajmy na to Rosjanin)włada
                                          biegle średnio 3 językami. Jest oczywiste, że język kazachski będzie w tym kraju
                                          w tak powszechnym użyciu jak obecnie język rosyjski, co nie jest dowodem na
                                          "pogarszanie sie losu Rosjan".
                                          W odróżnieniu od kretynów w naszym grajdołku oni mają świadomość,
                                          że język jest instrumentem komunikacji a nie pustym symbolem.
                                          Również oni doskonale zdają sobie sprawę, że pozycja społeczna
                                          nie może być zależna od przynależności do konkretnej grupy etnicznej.
                                          Mówienie o postępującej "kazachzacji" tego społeczeństwa jest
                                          przejawem absolutnego nie rozumienia procesów zachodzących w tym kraju - mowa
                                          jest o "kazachstanizacji" (powszechnie akceptowanej przez miejscowych Rosjan), a
                                          nie o "kazachizacji"(tj. preferowania
                                          Kazachów z uwagi na ich pochodzenie).
                                          No ale jeżeli ktoś czerpie wiedzę z zasłyszanych plotek na bazarze
                                          to można jemu tylko współczuć.
                                          Jeżeli dojeżdżasz, jak twierdzisz, ze swoimi tobołkami do Moskwy,
                                          to na zarobione pieniądze (nie wiem co tam na moskiewskie bazary wozisz) kup
                                          sobie bilet lotniczy i poleć do Astany lub Almaty by
                                          na miejscu zebrać materiał dowodowy do formułowania kolejnych
                                          teorii. Po prostu nie znasz podstawowych faktów, a usiłujesz na
                                          ich podstawie udowodnić jakąś głupią, z góry przyjętą tezę.
                                          Chyba w końcu dotarło?
                                          • j-k dalej belkoczesz? 03.05.08, 20:36
                                            bywalem nie tylko w Moskwie :)

                                            uslyszalem to i owo od rosyjskich emigrantow z Kazachstanu
                                            w Swiedlowsku... na Uralu...
                                            dalej bedziesz bzdury pletl, ze Kazachstan - to raj?

                                            Ja nie potepiam Kazachstanu...
                                            Ani tez Rosji
                                            prawda historyczna jet tu najistotniejsza :)))

                                            Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                                            • walter62 Re: dalej bredzisz? 03.05.08, 21:13
                                              j-k napisał:
                                              > w Swiedlowsku... na Uralu...
                                              > dalej będziesz bzdury pletl, ze Kazachstan - to raj?
                                              Zamiast zbierać plotki po ruskich bazarach uciułaj na tych bazarach trochę
                                              grosza i jedź do Kazachstanu - sam się przekonaj.
                                              • j-k dalej belkoczesz? 03.05.08, 21:24
                                                musze Cie rozczarowac...
                                                mam piekna wspolprace z Rosja...

                                                gdyby stolica Kazachstanu byla dalej w Alma-Ata (Almaty),
                                                w poblizu pieknych gor...
                                                to bym tam chetnie pojechal...

                                                do Astany/Celinogradu - nie ma po co...
                                                ogladac kazachski nacjonalizm?
                                                wole ogladac rosyjski...
                                                przyjemniejszy :)))

                                                Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                                                • walter62 Re: dalej belkoczesz? 03.05.08, 21:38
                                                  j-k napisał:

                                                  > do Astany/Celinogradu - nie ma po co...
                                                  > ogladac kazachski nacjonalizm?

                                                  Oni handlarzy towarem z second hand nie potrzebują i nie wpuszczają
                                                  - nie będą zaśmiecać swój kraj. Tak więc wóź swoje tobołki na ruskie
                                                  bazary.
                                                  • j-k dalej belkoczesz cd: ))) 03.05.08, 21:49
                                                    hloopcze, rozumiem, ze sie denerwujesz...
                                                    pamietaj...
                                                    na tym forum ze mna nikt nie wygral :)
                                                    a gdzie to sa ruskie bazary?
                                                    w Rosji ich nie widzialem

                                                    muvisz , ze w Kazachstanie sa?



                                                  • walter62 Idź spać 03.05.08, 22:04
                                                    j-k napisał:

                                                    > hloopcze, rozumiem, ze sie denerwujesz...

                                                    Sądząc po pisowni "hloopcze", to jesteś na etapie uczenia się
                                                    podstaw ortografii, hloopcze. Tak więc drogie dziecię umyj ząbki, paciorek i do
                                                    łóżeczka.
                                                    Nikt się z powodu małych smarkatych dzieci nie denerwuje.
                                                    W ich wieku wszelkie wypisywane w internecie głupoty są dopuszczalne
                                                    i z powodu ich infantylizmu takie zachowania są wybaczalne.
                                                  • j-k widze, ze to, co cie gubi, hloopcze 03.05.08, 22:09
                                                    to brak dystansu do samego siebie...

                                                    ale tego mozna sie nauczyc :)

                                                    a takze zrozumienia koniecznosci przynaleznosci Abhazji do Gruzji.

                                                    Buenas Noches.
                                                  • walter62 Opa - znowu mantra!!! 03.05.08, 22:22
                                                    Czyli dziecię już w łóżeczku i przed snem powtarza swoją
                                                    mantrę. Ależ to urocze. Taki brzdąc, a tak już przeżywa problem
                                                    Abchazji.
                                                    Baju baj. I śnij sobie Abchazję pod rządami Gruzinów.
                                                  • j-k Abhazja jest gruzinska 03.05.08, 23:21
                                                    prawda?
                                                    jak dlugo bedzie trzeba ci to powtarzac - bys uwierzyl?

                                                    Tvoj, kak vsiegda, Dr. J.K.
                                                  • walter62 Opa - dziecko się obudziło!!! 03.05.08, 23:26
                                                    j-k napisał:

                                                    > prawda?
                                                    > jak dlugo bedzie trzeba ci to powtarzac - bys uwierzyl?

                                                    A już myśleliśmy, że bobasek śpi. Coś dziecko rozbudziło?
                                                    Jakiś straszny sen? Już się domyślam. Mantra nie podziałała
                                                    i Rosjanie jednak zostali w Abchazji.
                                                    Dziecię, nie martw się. Śpij spokojnie i śnij o gruzińskiej
                                                    Abchazji. Baju baj.
                                                  • j-k I znowu belkot islamuska? 03.05.08, 23:44
                                                    O islamskiej abhazji?
                                                    moze jakis zimny prysznic
                                                    dziecie?

                                                    Tfuj, jak zawsze, Dr. J.k.
                                                  • walter62 Opa - dziecie nie śpi 04.05.08, 00:03
                                                    j-k napisał:

                                                    > O islamskiej abhazji?

                                                    Jakie urocze. Tak ładnie gaworzy o gruzińskiej Abchazji.
                                                    W dodatku dziecię jest "islamuskiem", co może tłumaczyć popełniane przez niego
                                                    uporczywie błędy ortograficzne. Widocznie muzułmanie
                                                    piszą Abchazja przez samo "h".

                                                    > moze jakis zimny prysznic
                                                    > dziecie?

                                                    Cóż chłopczyno, chcesz na nocniczek?
                                                    No to siusiu i z powrotem do łóżeczka.
                                                    Tylko nie zapomnij zanucić mantrę.
                                                  • j-k To jak za ta Abhazja? 04.05.08, 12:28
                                                    dabudilsia - ili niet ?
                                                    kawoczku papil?

                                                    To w koncu jak - uzgodnilismy, ze decyzja NATO cos znaczy
                                                    hloopcze, czy nie?

                                                    Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                                                  • walter62 Czy ktoś jest w stanie to przetłumaczyć? 04.05.08, 12:46
                                                    j-k napisał:

                                                    > dabudilsia - ili niet ?
                                                    > kawoczku papil?

                                                    W jakim języku facet to pisze? Czy ktoś jest w stanie te brednie
                                                    przetłumaczyć na język polski? Ani to nie rosyjski, ani nie ukraiński
                                                    lub białoruski? jakiś dialekt facetów z pod budki z piwem.
                                                  • j-k jeszcze raz pisze :) 04.05.08, 12:50
                                                    nie masz obowiazku odpisywania na nudne posty.

                                                    tiszyna i spakojna :)

                                                    a szto kasajetsa Abhasii
                                                    podumal szto-ta ? :)))

                                                    Tvoj, kak vsiegda, Dr. J.K.

                                                  • aa-z Re: Abhazja jest gruzinska 14.08.08, 15:58
                                                    A kaszuby są polskie!
                                                  • grzegorz1948 Re: dalej belkoczesz cd: ))) 14.08.08, 21:45
                                                    hloopcze, rozumiem, ze sie denerwujesz...
                                                    > pamietaj...
                                                    > na tym forum ze mna nikt nie wygral :)
                                                    Moze mi zdradzisz jak mozna z DURNIEM wygrac?
                                • grzegorz1948 Re:Jontek wez tabletke i swierza pieluche! 14.08.08, 21:07
                                  Język urzędowy kazachski, rosyjski1
                                  Stolica Astana
                                  Ustrój polityczny republika
                                  Głowa państwa prezydent
                                  Nursułtan Nazarbajew
                                  Szef rządu premier Karim Masimow
                                  Powierzchnia
                                  • całkowita
                                  • wody śródlądowe 9. na świecie
                                  2 717 300 km²
                                  1,7%
                                  Liczba ludności (2006)
                                  • całkowita
                                  • gęstość zaludnienia 61. na świecie
                                  15 396 929▲
                                  5,62 osób/km²
                                  Czy komentarz jest zbyteczny?!
                                  A co z twoja margaryna.
                    • babariba-babariba Re: to twoje bzdury bez znaczenia, hloopcze :) 02.05.08, 07:55
                      j-k napisał:
                      (...)
                      > - bzdury. wiekszosc Czeczenow chce niepodlegloaci, tylko nie ma na
                      > to zadnych szans i MUSI pogodzic sie z autonomia w ramach Federacji
                      > Rosyjskiej.
                      ***
                      więcej Czeczenów żyje teraz w Moskwie i innych etnicznie nieczeczeńskich
                      terytoriach Rosji niż w Republice Iczkerii. A o niepodległości marzą dokładnie
                      odwrotnie, jak Gruzini o dostępie do moskiewskich bazarów
    • runcajzz Rosji do tego nic niech sobie z Abchazami gada Nat 01.05.08, 01:22
      Rosji do tego nic niech sobie z Abchazami gada Nato
      • stranger.pl Re: Rosji do tego nic niech sobie z Abchazami gad 01.05.08, 01:35
        runcajzz napisał:

        > Rosji do tego nic niech sobie z Abchazami gada Nato

        Prawie 90 procent Abchazów ma... podwójne obywatelstwo (abchaskie
        i... rosyjskie) - mają rosyjskie bo o to gremialnie występowali
        rosyjskie paszporty i Rosja jest zobowiązana ich bronić – teraz to
        też są obywatele Federacji (Rosji):)))

        Jeśli Gruzja odważy się wkroczyć do Abchazji to Rosja ma obowiązek
        bronić swoich obywateli czyli mieszkańców Abchazji (Abchazów):)
        • runcajzz nie chce mi się pisać ale napisze.... 01.05.08, 02:03
          Znaczy Rosja nie jest głównym adresatem.
          To jest tylko dobrowolna decyzja Rosji co mówi w sprawie Abhazji a
          w związku z tą sprawą ale napewno Rosja nie jest Agresorem,
          to były relokacje wojsk po rozpadzie ZSRR i naturą rzeczy tam te wojska są a to Jest problem Gruzinów że nie chciały z Rosją podpisać traktatu o wycofaniu wojsk Rosyjskich..
          W USA też mieszka pełno Irlandczyków i kiedyś USA nie musiały się interesować sprawami Irlandii północnej...

          To jest jak prawo Spadkowe nawet jeżeli by te ziemie miały należeć do Gruzji to istnieje spadkobierca z pierwszej grupy jakim są Abhazowie to jest nie do ruszenia to jest ich państwo no chyba że chcą płacić podatki do Tibilisi ale nie sa tak głupi napewno.
          Skoro istnieje Taiwan też ciężko uznawalny to będzie istniała Abhazja.
        • j-k cienkie masz pojecie o polityce... 01.05.08, 11:42
          stranger.pl napisał:
          > Jeśli Gruzja odważy się wkroczyć do Abchazji to Rosja ma obowiązek
          > bronić swoich obywateli czyli mieszkańców Abchazji (Abchazów):)

          1. Gruzja na Abhazje nie udzerzy. Rosjanie sami stamtad za jakis
          czas wyjda...

          2. Rosja ma prawo bronic swoich obywateli tylko na swoim terytorium.
          Abhazja jest miedzynarodowo uznana czescia Gruzji.
          Rosja swoich obywateli na tym terytorium moze tylko droga
          dyplomatyczna :)

          inaczej - to zwykla agresja.

          • stranger.pl Abchazja już nie jest częścią Gruzji bo autochtoni 01.05.08, 14:18
            czna ludność Abchazji wyrzuciła okupanta gruzińskiego i ogłosiła
            niepodległość - jej uznanie przez społeczność międzynarodową (po
            zalegalizowaniu przez USA precedensu kosowskiego) jest tylko kwestią
            czasu.

            Rosja ma prawo bronić swoich obywateli tam gdzie mieszkają - to samo
            robią m.in. USA.

            "j-k" to ty masz cienkie pojęcie polityczne skoro myślisz że można
            liczyć iż w Rosji dalej trwa "Smuta" - Rosja wraca do gry i nie
            będzie podskakiwał jej taki kurdupel (piesek amerykański) jak
            Micheil Saakaszwili - gotowy aby odwrócić uwagę od zamierzonego
            przez siebie sfałszowania nadchodzących wyborów w Gruzji najechać na
            Abchazję.
            • j-k Abchazja już nie JEST częścią Gruzji 01.05.08, 17:42
              gdyz nikt jej niepodleglosci nie uznal.
              zapamietaj to sobie.
              • j-k Abchazja JEST częścią Gruzji :) 01.05.08, 18:10
                zapomnialem tego Twojego - "NIE JEST" wyrzucic.
                co niniejszym czynie :)))
              • walter62 Re: Abchazja już nie JEST częścią Gruzji 01.05.08, 22:27
                j-k napisał:

                > gdyż nikt jej niepodległości nie uznał.
                > zapamiętaj to sobie.

                Nie jest i nie będzie. Abchazi nie życzą sobie by gruzińscy
                bandyci panoszyli się po ich kraju. Gruzini dostali kopa w zadek
                w 1993 r. i 2003r. a teraz mają złudzenia, że z pomocą NATO im
                się uda napaść na ten kraj. Prócz Polski w NATO są również
                bardziej rozsądne kraje takie jak Niemcy i Francja w związku z tym
                ta organizacja nie będzie wkręcona w kolejną awanturę.
                Sądząc po tonie twoich postów to musisz pracować w otoczeniu Fotygi
                i Kaczora - ta sama pewność siebie, bezmiar wiedzy i perfekcja w rozumieniu
                polityki międzynarodowej.
                "zapamiętaj to sobie" i nie "miej problemów".
                • j-k Abchazja już nie JEST częścią Gruzji cd... 01.05.08, 22:31
                  tak jak Czeczenia pozostanie rosyjska,
                  tak Abkazja pozostanie gruzinska

                  to juz na forum NATO
                  postanowione.

                  amen.

                  Tfuj, jak zawsze, Dr. J.k.
                  • j-k Abchazja JEST częścią Gruzji cd... 01.05.08, 22:32
                    tak jak Czeczenia pozostanie rosyjska,
                    tak Abkazja pozostanie gruzinska

                    to juz na forum NATO
                    postanowione.

                    amen

                    Tfuj, jak zawsze, Dr. J.k.


                    • walter62 Re: Abchazja JEST częścią Gruzji cd... 01.05.08, 22:51
                      j-k napisał:

                      > tak jak Czeczenia pozostanie rosyjska,
                      tak Abkazja pozostanie gruzinska
                      > to juz na forum NATO postanowione.
                      > amen
                      Ta mantra to cytat z przemówienia Fotygi czy Gosiewskiego?
                      Swoją droga masz problemy z pisownią: Abkazja widocznie jest
                      jakąś małą wioską pod Moskwą, zdominowaną przez Gruzinów
                      pracujących na czarno na moskiewskich bazarach, wioską do której
                      od 30 lat jeździsz podziwiać rosyjskie autostrady.
                      Na Kaukazie jest Abchazja.
                      Czy masz jeszcze jakieś "problemy"?
                      • j-k Abchazja JEST częścią Gruzji cd... 01.05.08, 23:16
                        powtarzamy do znudzenia?

                        1. Czeczenia pozostanie rosyjska
                        2. Abhazja pozostanie gruzinska

                        Tfuj, jak zawsze, Dr. J.k.
                        • walter62 Re: Abchazja JEST częścią Gruzji cd... 02.05.08, 10:18
                          j-k napisał:

                          > powtarzamy do znudzenia?
                          >
                          > 1. Czeczenia pozostanie rosyjska
                          > 2. Abhazja pozostanie gruzinska

                          Ze swoją mantrą jesteś nudny.
                          Znów masz problemy z pisownią. Czy ta "Abhazja" to kolejna wiocha pod
                          Moskwą, w której spędzasz czas z Gruzinami?
                          • j-k Re: Abchazja JEST częścią Gruzji cd... 02.05.08, 16:38
                            walter62 napisał:

                            Ze swoją mantrą jesteś nudny.

                            Nie ma obowiazku odpiswania na nudne posty.
                            nie trac wiec czasu i nie czyn tego.
                            A Abhazja i tak za pewien czas wroci do Gruzji.
                            • walter62 Jesteś nudny 03.05.08, 13:01
                              j-k napisał:

                              > Nie ma obowiązku odpisywania na nudne posty.
                              > nie trać wiec czasu i nie czyn tego.

                              Odpisuję na twoje nudnawe posty wyłącznie z obawy o dwoje zdrowie.
                              Przypuszczam, że w twojej przychodni pracuje psychiatra - warto byś
                              się do niego zgłosił. Takie monotematyczne powtarzanie przez ciebie bzdury
                              świadczą o oligofrenii.
                              Czy masz jakieś inne problemy?
                              • j-k powtarzam, co do Abhazji 03.05.08, 15:45
                                walter62 napisał:
                                > Odpisuję na twoje nudnawe posty wyłącznie z obawy o dwoje
                                zdrowie.

                                Powtarzam: mam dla Cibie dobra rade. najlepszy sposob to nie
                                odpisywac na nudne posty, gdyz szkoda czasu i zdrowia

                                A Wracajac do Abhazji, gdyz w koncu to jeden z tematow tego watku.
                                Rosja to czy poufn rozmowy z Ukraina o wycofaniu sie z Abhazji i
                                wejsciu tam kontyngentu Ukrainskiego pod flaga ONZ :
                                "Georgien sowie Länder der sogenannten Gruppe der Freunde von
                                Georgien, der EU-Länder und Rumänien gehören, seien an Präsenz der
                                ukrainischen Soldaten an der Grenze Georgiens und Russlands
                                interessiert. Solche Erklärung brachte Chef des Auswärtigen Amtes
                                der Ukraine, Borys Tarassjuk, in Beantwortung einer Frage betreffs
                                des eventuellen Ersatzes der russischen Blauhelmsoldaten in Abhasien
                                durch ukrainische Militär ein. Diese Frage werde zur Zeit von
                                georgischer Seite geprüft"

                                Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.

    • jorl j-k 01.05.08, 08:14
      silverbaum napisał:

      > I przeciw rosyjskim probom oderwania Abhazji, czy Osetii Pld...
      >
      > podjeto wlasnie taka decyzje.
      >
      > PS. Nie jestem anty-rosyjski.
      > Czeczenie uwazam za niedlaczna czesc Rosji.
      > Od ziem gruzinskich jednak niech sie Rosjanie laskawie odkleja :)))

      A jak NIE beda chcieli? To co NATO zrobi? Coz Gruzini musza teraz czuc ciezki
      but Rosji. Takie to zycie Pax America, Pax Rossija.. Przeciez sam jestes zdania
      ze biadolenie to tylko dla slabszych a silniejsi maja i tak racje.
      Ale moze nie, moze sie Rosja przeliczyla, a wiec naszkicuj j-k droge
      przylaczenia Abchazji i Osecji Pd do Gruzji. Z metodami jak, kalendarz itd.
      Poczytamy, pozyjemy zobaczymy.
      A nie plakac tylko i pisac na forum zyczenia!
      Pozdrowienia
      • j-k j-k 01.05.08, 11:38
        sluszna uwaga.


        ab etam imienno piszu.
        pazywiom, uwidzim.
        no mnie kasajetsa, szto ja tiepier´ prav :)))

        • walter62 Re: j-k - nie nasz niestety racji 01.05.08, 13:26
          Widać absolutnie nie znasz historii Kaukazu. W efekcie piszesz bzdury.
          1. Trudno dociec na jakiej podstawie uznałeś, że Abchazja i Osetia
          są "historycznymi ziemiami Gruzji". Niestety, Abchazi i Osetyjczycy
          byli na swoich ziemiach przed przybyciem na te tereny Gruzinów.
          W odróżnieniu od Albańczyków są na swoim. Natomiast Gruzini swoim zachowaniem
          przypominają Albańczyków - nachalnie i hałaśliwie
          usiłują zagarnąć cudze ziemie. Podobnie jak Albańczycy,w tym celu, skumali się z
          Amerykanami. Podobnie jak Albańczycy są rozsadnikiem
          wszelkiego kryminalnego elementu - to np. Gruzini napadają na Abchazów i
          uprowadzają dla okupu abchaską ludność cywilną.

          Abchazja do 1931 r. nie wchodziła nigdy w skład Gruzji.
          W 1931 r. Abchazję przyłączono do Gruzji na polecenie Stalina.
          Wychodzi na to, że wszyscy zwolennicy dominacji gruzińskiej w Abchazji są
          faktycznie zwolennikami koncepcji geopolitycznych Stalina.
          2. Przy braku wiedzy historycznej niewatpliwie rówież nie wiesz,
          że w okresie komuno-gruzińskiej okupacji w Abchazji były 4 powstania
          ludności abchaskiej. Był to jedyny naród, który zbrojnie sprzeciwiał się
          wynaradawianiu i sowietyzacji swojego kraju. Wychodzi na to że,
          przeciwnicy niepodległości narodu abchaskiego są zagorzałymi zwolennikami
          systemu komunistycznego.
          3. Totalne represje, czystki etniczne i wynaradawianie ludności
          abchaskiej dało konkretne rezultaty. Wskazujesz dane statystyczne
          lecz nie jesteś w stanie ich prawidłowo interpretować. 20% Abchazów
          w Abchazji to rezultat polityki komuno-gruzińskich władz i nic więcej. Jeszcze
          kilka lat gruzińskiej okupacji i wskaźnik ten byłby
          jeszcze mniejszy.
          4. Rząd gruziński kategorycznie odmawia podpisania deklaracji o
          nie stosowaniu siły w rozwiązaniu konfliktu abchasko-gruzińskiego.
          Ten upór uniemożliwia podjęcie rozmów pokojowych. Pojawia się
          pytanie dlaczego Gruzini (nie Abchazi) nie chcą podpisać tej deklaracji?
          Odpowiedź jest prosta - gdy wojska gruzińskie wkroczą do Abchazji ponownie
          rozpoczną pogromy miejscowej ludności cywilnej. Wojsko
          gruzińskie posiada fatalną reputację - prócz pogromów bezbronnej
          ludności cywilnej do niczego oni nie są zdolni. Pogromy Swanów
          z doliny Kodoru mogą służyć tego najlepszym przykładem - zamiast
          walczyć z uzbrojonymi strzelcami swaneckimi gruzieńscy żołnierze
          ograniczyli się do mordowania i grabienia swaneckich wiosek.

          5. Deklaracja NATO jest pustym dźwiękiem. Jakie kroki podejmie
          NATO by ta deklarację zrealizować? Żadnych.
          • j-k niestety , mam racje :) 01.05.08, 17:45
            decyzja NATO gwarantuje, z Abhazja stanie sie ponownie czescia
            Gruzji.
            masz z tym jakies problemy?

            w koncu Czeczenia tez tylko od "marnych" 200 klat jest czescia
            Rosji, a nikt przytomny nie sadzi, ze wybije sie na niepodleglosc :)
            • jorl Re: niestety , mam racje :) 01.05.08, 18:23
              j-k napisał:

              > decyzja NATO gwarantuje, z Abhazja stanie sie ponownie czescia
              > Gruzji.


              Naprawde??? To moze jakis kalendarz? Ale uwazaj drogi j-k z bombardowaniem Iranu
              cos Tobie nie wychodzi wiec z Abhazja moze byc tak samo. Sadzac po Twojej wiedzy
              geopolitycznej.
              Ja czytam na rosyjskich stronach ze Rosja uklada teraz prawa ktore umozliwiaja
              jej calkowita pomoc tym republikom. Czyzby sie z tego mieli wycofac?
              Zobaczymy.


              Pozdrowienia
              • j-k niestety , mam racje cd...:) 01.05.08, 18:27
                jakos Rosja bratniej Serbii nie byla w stanie pomoc, poza
                wymachiwaniem szabelka :)

                O ile znam zas NATO - to nie ma ono zwyczaju pokrzykiwania i
                wymachiwania szabelka.

                Rezolucja oznacza tam DECYZJE i konsekwentna na jej rzecz prace.
                • stranger.pl Re: niestety , mam racje cd...:) 01.05.08, 18:49
                  "j-k" Rosja nigdy nie była słaba jak chcieliby ją widzieć inni i
                  widzieli inni to.. co sami chcieli widzieć.

                  Zachowujesz się jak Niemcy w 1941 r. z wydrukowanymi biletami na
                  paradę zwycięstwa w Moskwie oraz przygotowanymi medalami mającymi
                  być wręczanymi za udział w zdobyciu Moskwy:P

                  Ta pewmność Niemców skonczyła się zdobyciem Berlina przez Armię
                  Czerwoną i LWP:)
                  • j-k i Owszem :) 01.05.08, 18:54
                    gdyz jezdze do Rosji od 30-tu lat i prywatnie i sluzbowo :)))
                    Rosja za Putina dokonala sporej konsolidacji panstwa, co doceniam,
                    jednakze cala infrastruktura jest nadal w stanie upadku.

                    Drogi, koleje, siec cieplownicza - to wszystko jest do remontu
                    i wymiany...

                    majac od kilku lat nadwyzke budzetowa 300 mls US $ - nadal ni widza
                    i nie potrafia jej sensownie zagospodarowac.

                    Ten wielki i piekny kraj (a tak mysle na powaznie - gdyz inaczej bym
                    tam tak chetnie nie jezdzil) .
                    Nadal znajduje sie w stagnacji i bezruchu.
                    Putin - strategicznie oceniajac - tylko zatrzymal upadek.
                • jorl Re: niestety , mam racje cd...:) 01.05.08, 18:53
                  j-k napisał:

                  > jakos Rosja bratniej Serbii nie byla w stanie pomoc, poza
                  > wymachiwaniem szabelka :)
                  >
                  > O ile znam zas NATO - to nie ma ono zwyczaju pokrzykiwania i
                  > wymachiwania szabelka.
                  >
                  > Rezolucja oznacza tam DECYZJE i konsekwentna na jej rzecz prace.

                  Mowisz o Serbii z czasow lat 90tych XXw czy o Serbii TERAZ? Wtedy Rosja o male
                  co sie nie rozlatywala sama, prawie tracila wlasnie Czeczenie ale teraz jest
                  calkiem inaczej.
                  Ale o co chodzi j-k juz masz falszywe proroctwa na koncie, zobaczymy jak bedzie
                  z nastepnymi.
                  Co do NATO. Przeciez w Bukareszcie wlasnie Niemcy/Fr jak i innych kilka krajow
                  starej Europy po raz pierwszy w historii postawily sie USA. Dlaczego? TYLKO
                  dlatego ze lepiej z Rosja nie zadzierac.
                  I NATO bylo wtedy zastopowane. A ze jakis sekretarz cos truje, Polacy czy USA to
                  jeszcze nie NATO.
                  Acha, co do Serbii TERAZ. Jakos wyglada ze Serbia hardzieje. Oczywiscie tylko
                  dlatego ze ma skuteczne poparcie Rosji. Jeszcze Europie przyjdzie zaplacic za
                  wspoluczestnictwo w rozwalaniu Jugoslawii.


                  Pozdrowienia
                  • j-k Re: niestety , mam racje cd...:) 01.05.08, 18:56
                    Nigdy nie popieralem rozwalenia jugoslawii - wiec nie do mnie te
                    pretesje.

                    Popierala to Europa i USA - tak jak obecnie popiera integralnosc
                    terytorialna Gruzji.

                    tylko o tym tu pisze.
    • jorl Re: NATO za integralnoscia Grruzji 01.05.08, 19:18
      j-k napisał:

      > gdyz jezdze do Rosji od 30-tu lat i prywatnie i sluzbowo :)))
      > Rosja za Putina dokonala sporej konsolidacji panstwa, co doceniam,
      > jednakze cala infrastruktura jest nadal w stanie upadku.
      >
      > Drogi, koleje, siec cieplownicza - to wszystko jest do remontu
      > i wymiany...

      Przychodzi i na to czas. Musi trwac ale zaczynaja. Nawet jak tego nie widzisz
      jako turysta. Wystarczy poczytac jakie ogromne srodki sa wlasnie pakowane w
      opracowywanie/projektowanie energetyki. Za 2 lata beda mieli (najwieksza na
      Swiecie) maszyne do robienia tuneli. Z Niemiec i chca tez zrobic tunel pd
      ciesnina Beringa. Do swojej Alaski. Wybudowac nowoczesne linie kolejowe na
      Syberii, drogi, elektrownie.


      > majac od kilku lat nadwyzke budzetowa 300 mls US $ - nadal ni widza
      > i nie potrafia jej sensownie zagospodarowac.

      Po prostu maja za duzo tych pieniedzy za rope/gaz. Powinni spokojnie obnizyc
      export tych surowwcow. I zaczynaja. Od lutego Lukoil nie dostarcza ropy
      rurociagiem Przyjazn do Niemiec. Ciekawe dlaczego tak cicho o tym. W polskich
      mediach ani slowa a przeciez MUSI Polska to wiedziec bo bierze oplaty
      tranzytowe. To wlasnie, mimo recesji w USA, powoduje wzrost cen ropy.
      Mysle ze dlatego cicho aby takiemu jak Tobie przedstawic wlasnie obraz slabej
      Rosji. Co w Twoim przypadku drogi j-k funkcjonuje jak widac.


      > Ten wielki i piekny kraj (a tak mysle na powaznie - gdyz inaczej bym
      > tam tak chetnie nie jezdzil) .
      > Nadal znajduje sie w stagnacji i bezruchu.
      > Putin - strategicznie oceniajac - tylko zatrzymal upadek.

      Poprzedni okres Putina byl wlasnie stabilizowaniem miedzynarodowym Rosji. Teraz
      zacznie byc okresem gwaltownego rozwoju gospodarczego. Ale tego nie jak w Polsce
      opartego na pracy w oglupiajacych Montowniach im. Balcerowicza ale z wlasnymi
      R&D, produkcja itd. jak w doroslej ekonomice. A nie jak w polskim bantustanie.
      Teraz przeczytalem w niemieckim der Spiegel ze Putin uwaza sie za za madrego aby
      jezdzic na spotkania z innymi przywodcami. Uwaza to za strate jego czasu. Wiec
      bedzie Medwiediew jezdzil. Z konceptem strategicznym naturalnie Putina w
      kieszeni. A Putin jako premier zajmie sie Rosja, jej gospodarka.
      Przy okazji zrobi sobie dobrze. Zapewne sie rozwiodl i teraz na rozjazdach
      bedzie sobie bral dziewczyny. Nie aby sie zenic naturalnie. Tu go doskonale
      rozumiem!

      Pozdrowienia
      • j-k Jorl, Twoje uwagi sa zabawne 01.05.08, 20:29
        1. Autostrada z Moskwy do Petersburga (600 km) - dwoch najwiekszych
        miast Rosji, buduje sie od 10-ciu lat...
        dopiero w polowie jest gotowa.

        2. Poprawili za to linie kolejowa miedzy tymi miastami.
        Pociagi jezdza tam "zawrotne 160 km/h", czyli jak u nas na CMK
        (Warszawa-Krakow) :)))

        3. Tunel to chca zrobic, tyle, ze na Sachalin :)))
        4. Nigdy tu nie krytykowalem Putina.
        to sprawny administrator.

        tyle ze zaleglosci w infrastrukturze Rosja ma takie, ze na nastepne
        10 lat nie ma sie czego obawiac.
        • walter62 j-k Twoje uwagi sa zabawne 01.05.08, 22:17
          j-k napisał:

          > 1. Autostrada z Moskwy do Petersburga (600 km) - dwóch największych
          > miast Rosji, buduje sie od 10-ciu lat...
          > dopiero w połowie jest gotowa.
          Co ma wspólnego ta autostrada z sytuacją w Abchazji i Osetii.
          Widać j-k ma poważne "problemy" nie tylko z historią, uznając Abchazję jako
          historyczne ziemie Gruzji, ale również z geografią.
          Swoją drogą to my tez niczym szczególnym w budowie autostrad nie
          możemy się pochwalić.
          • goldbaum j-k mierzy kulture kosciolami na km kwadratowy 01.05.08, 22:28
            i Bachami na kilogramy.
            • jk2007 Moskwa broni Zwiazek Polakow w Abchazji 02.05.08, 11:04
              i kosciol w Suchumi
        • kyle_broflovski Re: Jorl, Twoje uwagi sa zabawne 02.05.08, 17:36
          www.timesonline.co.uk/tol/news/world/europe/article1680121.ece
          www.oilandgaseurasia.com/articles/p/70/article/587/
          • j-k Z tym Sachalinem to nie byly zarty... 02.05.08, 17:56
            To Rosji o wiele bardziej potrzebne. (40 km) Gdy Rosja sie z tym
            upora - to wtedy uwierze w ten na Alaske.
            (To zaczal juz Stalin, lecz prace przerwano)

            Problem w tym, ze tam na Syberii nie ma w ogole drog, ani kolei
            ktore moglyby do tego tunelu na Alaske prowadzic. W pierwszym
            rzedzie pora o nich pomyslec.
            • jk2007 Rosja ma Transsyb, moze predluzyc w razie potrzeby 02.05.08, 18:09
              i do Alaski. A propos Gruzji, j-k czy rozwazales mozliwosc ucieczki
              gruzinskiego rzadu do Rumunii?
              • j-k serdecznie zycze. 03.05.08, 00:32
                jk2007 napisał:

                Rosja ma Transsyb, moze predluzyc w razie potrzeby i do Alaski.

                serdecznie zycze.

                tylko budowa 1000 km linii od Transdibu do Jakucka pochlonie 10 lat
                (zrobiono ca. polowe)

                Dojscie do ciesniny Beringa (mimo postepu techniki)
                to dalsze 20 lat pracy :)))
            • kyle_broflovski Re: Z tym Sachalinem to nie byly zarty... 02.05.08, 19:14
              janusz canamex tez jeszcze nie istnieje ale bedzie istnial a z nim powstanie
              zwiazek polnocnoamerykanski. odnoga canamexu pojdzie na alaske do tunelu pod
              ciesnina beringa i dalej do azji i europy. na to potrzeba czasu ludzie w tym
              czasie beda mieli czipy pod skora.
              • kyle_broflovski Re: Z tym Sachalinem to nie byly zarty... 02.05.08, 19:15
                www.canamex.org/
                www.westgov.org/wieb/meetings/board1000/briefing/canamex.pdf
    • tornson NATO ma g... do gadania w sprawie ziem 03.05.08, 00:27
      cieszących się rosyjską protekcją. Rosja to nie jest małą biedną i zacofaną
      Serbią nad którą północnoatlantyccy terroryści mogli się pastwić niemiłosiernie,
      niech spróbują fiknąć Rosji, będzie to koniec tego ostatniego z zimnowojennych
      bękartów.
      • johnny-kalesony Re: NATO ma g... do gadania w sprawie ziem 03.05.08, 01:29
        Zgoda - jest dużą zacofaną i biedną Serbią.
        Taki kraj jak Rosja nie ma prawa do decydowania w sprawach porządku w świecie.
        Zarówno ze względu na kompetencje cywilizacyjne, moralne jak i historyczne.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • tornson Zdychająca US-gospodarka, kraj zbrodniarzy 03.05.08, 11:14
          i morderców, ci którzy już na ponad 100 lat przed Hitlerem dokonali masowego
          holocaustu zdobywając swoje "Lebensraum". Ten kraj to dopiero nie ma nic do
          gadania w sprawach porządku na świecie.
          • johnny-kalesony Re: Zdychająca US-gospodarka, kraj zbrodniarzy 03.05.08, 12:16
            Gdyby tak było, zasuwałbyś w sowieckim łagrze albo hitlerowskim obozie
            koncentracyjnym w zamian za michę śmierdzących pomyj dziennie.
            Swoją drogą - życzyłbym Ci odbycia takiej poglądowej terapii. Może wtedy miałbyś
            szansę zmądrzeć.



            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • kyle_broflovski Re: Zdychająca US-gospodarka, kraj zbrodniarzy 03.05.08, 17:13
              badz bardziej dociekliwy i poszukaj sobie kto finansowal bolszewizm i faszyzm
    • jorl Re: NATO za integralnoscia Grruzji 03.05.08, 16:32
      j-k napisał:

      > tak jak Czeczenia pozostanie rosyjska,

      A Czeczenia wcale nie musiala pozostac rosyjska. NATO/USA mialo inne plany co do
      Czeczenii. W koncu wlasnie przez Gruzje byli bojownicy czeczenscy kierownii. Ale
      teraz jest Czeczenia rosyjska i taka oczywiscie pozostanie. WBREW USA/NATO.


      > tak Abkazja pozostanie gruzinska

      Moze i bedzie gruzinska ale TYLKO wtedy jak Rosja przylaczy Gruzje do siebie.
      Wtedy co Abchazja to wsio rawno. Ale do czasu przylaczenia Gruzji Abchazja
      bedzie zawsze rosyjska.


      > to juz na forum NATO
      > postanowione.

      Z tymi "zelaznymi" postanowiami NATO to nie przesadzajmy. Mamy przyklad ostatnio
      Bialorusi. Lukaszenko wyrzuca dyplomatow amerykanskich z Minska. Po kolei.
      Wycofujac swoich z USA oczywiscie. Najpierw prosi o wyjechanie, Amerykanie
      czepiajaja sie drzwi i nie chca wtedy sa non grata i 72h.
      Ostatnio byl nastepny rzut do wyjazdu z Minska. Z 7 (?). Oczywiscie nie chcieli
      i jak dostali wilczy bilet na 72h to byla ciekawa reakcja Waszyngtonu. A wiec
      USA powiedziala ze jak tak to zrywa stosunki dyplomatyczne z Bialorusia. Czyli
      zamyka swoja ambasade w Minsku. A moglo pozostac (co najmniej narazie) z 6 Amis
      tam. Za kilka godzin Waszyngton zmienia zdanie i uszy po sobie, zadne zrywanie
      stosunkow dyplomatycznych.
      O czym to swiadczy? Ze zarzadzanie dyplomacja amerykanska wcale nie jest
      precyzyjne. Raz tak, potem sie zastanowic i odwrotnie.
      Tak ze drogi j-k nie opowiadaj o konsekwntnych Amis. Bo sie szamocza. Zreszta
      nie tylko na Bialorusi.
      Ale mozliwe ze np. Ukrainie bedzie zaproponowane scislejsze wiezy z EU. Ale nie
      z NATO. A tego to wlasnie i Ukraina i mysle ze i Rosja chce. Dlaczego? Ano na
      zachodniej Ukrainie jest pare milionow byle co robiacych ludzi. Przy
      zdecydowanym znizeniu barier gospodarczych z EU tam sie masowo przeniosa
      Montownie im. Balcerowicza. Z Polski. Ukraina na Wschodzie zachowala i rozwija
      wlasny przemysl na na zachodzie tych handlarzy i byle co robiacych mozna z
      pozytkiem uzyc. W efekcie do szkodzenia Polsce. Bo Polska TYLKO na Montownich
      im. Balcerowicza stoi.
      A jak w Polsce beda problemy z energia, Niemcy otworza granice dla Polakow do
      pracy to Montownie w Polsce straca sens. A nic innego w Polsce nie ma. Co by
      potrafilo exportowac na Zachod.
      Polska to wie i dlatego ciagnie Ukraine do NATO ale NIE do EU.
      Pozdrowienia


      • walter62 dla jorl 03.05.08, 17:48
        Masz pecha, podobnie jak ja, wdając się w dyskusję z j-k.
        Facet ma moc przekonywania jak partyjni agitatorzy, swego czasu
        jeżdżący od przędzalni do huty i biednym robotnikom wmawiający
        prawdy objawione o wiecznie żywym leninie i nieuniknionym,
        szczęśliwym komunizmie. Jedną wspólną cechą takich speców od agitki
        jest wyjątkowa pewność siebie, odwrotnie proporcjonalna do fatycznej wiedzy.
        Teraz na takich "polityków" można natrafić pod budką z piwem
        lub na bazarze. Na Bazarze Różyckiego można jeszcze spotkać takich gości. Po
        pewności, z jaką głoszą swoje opinie można odnieść wrażenie, że tylko co wyszli
        z tajnego spotkania z Buszem lub Kaczyńskim. No cóż w jakim sensie do nich
        pasują.
        • jorl Re: dla jorl 03.05.08, 18:14
          Walter, ja j-k "znam" z forum juz znacznie dluzej jak 5 lat. I jak z nim
          "dyskutuje" to wlasciwie mi chodzi o napisanie tego co ja uwazam. A mi sie
          lepiej pisze w formie dyskusji z kims a wiec on mi do tego pasuje.
          On jest zgorzknialym, o male co politykiem ktory wyemigrowal do Niemiec,
          pracowal na uniwersytecie w Achen ale nic szczegolnego nie osiagnal. Teraz zyje
          z moich podatkow i dorabia na czarno.
          Jako ze mu sie w Niemczech nie powiodlo uwielbia USA bo jakos mu wychodzi ze to
          lezy na innym jakoby jak w USA systemie. Tu sie myli bo lezy to na nim.
          Pod naporem zmieniajacej sie ale sytuacji geopolitycznej na Swiecie polegajacej
          tez na maleniu relatywnego znaczenia USA co prawda staje sie ostrozniejszy w
          swoich wypowiedziach. Ale do realizmu mu jeszcze daleko. Slawne jest na tym
          forum jego "bombardowania Iranu". Jest tu troche ludzi ktorzy mu to
          przypominaja. Jeden nawet podsuwa linki z j-k bunczucznymi wypowiedziami.
          Coz, pomylic sie mozna. Ale on jest troche extremalny.

          Ale walter ciekawie piszesz o Kazachstanie. Ja juz czytalem w prasie niemieckiej
          jak to jakas rodzina Rosyjska z Kazachstanu ktora tutaj w Niemczech nic nie
          osiagnela wraca do Kazachstanu. To potwierdza Twoje uwagi.
          Pozdrowienia
          • herr7 Kazachstan dla Kazachów... 03.05.08, 18:43
            O ile wiem to Nazarbajew prowadzi kulturkampf w najczystszej postaci - wszystkie
            stanowiska są dla Kazachów, gdyż tylko oni znają miejscowy język. Ciekawi mnie
            stanowisko Rosji w tej sprawie, którą rażą podobne maniery na Ukrainie. Z tym,
            że Rosjanin się po ukraińsku dogada, gdyż to pokrewne języki. A kazachski należy
            do języków tureckich, raczej do rosyjskiego mało podobnych.
            • walter62 Re: Kazachstan dla Kazachów... 03.05.08, 20:42
              herr7 napisał:

              > O ile wiem to Nazarbajew prowadzi kulturkampf w najczystszej postaci -
              wszystkie stanowiska są dla Kazachów, gdyż tylko oni znają miejscowy język.
              Trochę to nie tak. Na tle Środkowo Azjatyckich przywódców, jak sądzę jest on
              szczególną postacią. Gdy dochodził do władzy w Kazachstanie panował szał
              nacjonalistyczny, który groził rozpadem państwa - północne prowincje zdominowane
              przez Rosjan i Ukraińców
              groziły secesją. W dodatku był bardzo poważny kryzys gospodarczy.
              Nazarbajewowi udało się opanować konflikty narodowościowe i przede
              wszystkim "uruchomić" gospodarkę. Eksploatacja zasobów ropy naftowej, gazu,
              miedzi, węgla kamiennego,uranu itd. szybko umożliwiła ustabilizowanie sytuacji
              gospodarczej. Nazarbajew dość sprytnie ukierunkował energię Kazachstańczyków -
              zamiast religijnych i narodowościowych ekscesów ich opanował obecnie szał
              bogacenia się, pospiesznego dorabiania, nadrabiania straconego za sowietów czasu
              i budowania prywatnego dobrobytu ("po co się mordować jeżeli można
              się bogacić"). Dzięki Bogu ten kraj jest na tyle bogaty, że dla wszystkich
              starczy. Z tego też wynika ich stosunek do swojego przywódcy - dzięki niemu
              uniknęli tego co obecnie się dzieje w Uzbekistanie, Kirgizji i Tadżykistanie,
              stworzył warunku dla osobistego dobrobytu swoich obywateli oraz sam charakter
              sprawowanej władzy korzystnie odróżnia się od tego co się dzieje w
              Turkmenistanie i Uzbekistanie. Na tym tle Kazachstan stanowi oazę spokoju i
              dobrobytu. Ostatnie wybory prezydenckie Nazarbajew wygrał całkowicie uczciwie,
              bez podrabiania, manipulacji i zastraszania przeciwników - o czymś to może
              świadczyć. Prócz tego Kazachowie generalnie w swoich działaniach są wyjątkowo
              pragmatyczni i ostrożni.
              Co do polityki kadrowej, to trzeba zaznaczyć, że Nazarbajew pochodzi
              z Średniego Żuzu (związku plemiennego) z rodu, o ile wiem, Nursan. Konsekwencją
              bezpośrednią tego faktu było przeniesienie stolicy z Almaty (ziemie Starszego
              Żuzu) do Astany (ziemie Średniego Żuzu) i powierzanie stanowisk członkom
              Średniego Żuzu i Rosjanom, tj. obsadzanie stanowisk bardziej zależy od
              przynależności rodowej, a nie narodowościowej. Przy tym prywatne interesy są
              znacznie bardziej intratne, w związku z tym szczególnego zainteresowania
              zajmowaniem państwowych posad (znacznie mniej intratnych niż prywatne interesy)
              się nie obserwuje. Tym też się tłumaczy bardzo dużą fluktuację kadr. W związku z
              tym pozycja Rosjan nie jest zagrożona.
              Z językiem jak już wspomniałem sami Kazachowie mają dość spore kłopoty. Ziemie
              Młodszego Żuzu (płn. Kazachstan) i Średniego Żuzu (centralny Kazachstan)były
              przyłączone do Rosji ca 1747 r. Natomiast ziemie Starszego Żuzu (płd.
              Kazachstan) ca. 1840 r. Z tym też jest związany stopień znajomości na
              poszczególnych terenach kazachskiego języka. Najlepiej znający kazachski język
              członkowie Starszego Żuzu nie są dopuszczani do obejmowania państwowych
              stanowisk, co świadczy
              że znajomość kazachskiego języka nie jest podstawowym kryterium
              przy ich obsadzie.
              Inny problem stanowi fakt, że całe zaplecze normatywne istnieje
              w języku rosyjskim a nie w kazachskim, przy tym język kazachski dotychczas był
              swoistą egzotyką i praktycznie w okresie rosyj- sko-sowieckim funkcjonował
              wyłącznie na peryferiach życia.
              W efekcie niektórych zdań nie da się nawet sformułować w "czystym" języku
              kazachskim, bez koniecznych zapożyczeń - w sumie prościej
              jest takie zdanie powiedzieć po rosyjsku niż usiłować coś sklecić
              po kazachsku. Jest w chwili obecnej realizowany program odrodzenia języka
              kazachskiego, ale proces ten obliczony jest na lata - tego
              po prostu nie można dokonać z dnia na dzień. Przy tym jak już wspomniałem w
              Kazachstanie mamy do czynienia z fenomenem tworzenia się społeczeństwa ponad
              etnicznego - pewne ideologiczne podstawy
              tego zjawiska można odnaleźć w samej historii Kazachów.
              No ale to już inna opowieść.



              • j-k bzdury 03.05.08, 20:54
                dojscie do spokoju w Kazachstanie udalo mu sie

                PO LATACH

                czego (z nieistotnych dla mnie powodow)

                nie zauwazasz :)))

                Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.



              • rijselman12.0 Re: Kazachstan dla Kazachów... 14.08.08, 22:27
                Kaszuby dla Kaszubow!!!
          • walter62 Re: dla jorl 03.05.08, 19:19
            jorl napisał:
            jakaś rodzina Rosyjska z Kazachstanu która tutaj w Niemczech
            nic nie osiągnęła wraca do Kazachstanu.

            Z tymi kazachstańskimi Niemcami parę razy się zetknąłem w samolocie
            Almata-Frankfurt a/M. Sporo się tym leci, jakieś 6 godzin. tak więc
            można trochę pogadać.
            Ci Niemcy generalnie kiepsko znają język niemiecki - głównie nawet
            między sobą mówią po rosyjsku. No i mają sporo naleciałości rosyjskiej
            ("szurskiej") obyczajowości. Generalnie potwornie są
            zgorzkniali decyzją powrotu do Faterlandu. Eksperyment socjologiczny chyba się
            jednak nie udał.
            Ich dzieci, które miały możliwość w Niemczech zdobyć wykształcenie,
            w sporej ilości wiążą swoją przyszłość z Kazachstanem - tworzą tam różnorodne
            firmy, pośredniczą w transferze technologii, usług i towarów. W dodatku są
            doskonale zorientowani w niemieckich i kazachskich realiach. Przykre, że w ten
            sposób nie jesteśmy w stanie wykorzystać w podobny sposób tam istniejącego
            "polskiego" potencjału. No ale jeżeli tam z Polski nawet nic nie lata to czego
            się można spodziewać.
            Warto ten kraj odwiedzić. Wyjątkowo gościnni ludzie, piękne widoki
            oraz fantastyczne tempo przemian. Przy tym tempie rozwoju za 10 lat będzie to
            niewątpliwie potęga gospodarcza.
            Pozdrawiam
    • naf-naf Re: NATO za integralnoscia Grruzji 03.05.08, 20:20
      Wlasnie podano, ze z Tbilisi wyjezdzaja ambasady. Jesli saaki
      zdecyduje sie na wojne- straci wiecjej od Abchazji s Osecja.
      • rijselman12.0 Re: NATO za integralnoscia Grruzji 14.08.08, 16:20
        A Rossija,i tak,ma NATO w d...e.
    • bywszy1 Re: Jezyk-Kazachstan+ 14.08.08, 17:18

      Język urzędowy kazachski, rosyjski1
      Stolica Astana
      Ustrój polityczny republika
      Głowa państwa prezydent
      pl.wikipedia.org/wiki/Kazachstan
    • bywszy1 Re: Nie wchodzax w meritum sprawy+ 14.08.08, 17:32
      dalej belkoczesz cd: )))
      j-k 03.05.08, 21:49 Odpowiedz hloopcze, rozumiem, ze sie
      denerwujesz...
      pamietaj...
      na tym forum ze mna nikt nie wygral :)
      a gdzie to sa ruskie bazary?
      w Rosji ich nie widzialem

      muvisz , ze w Kazachstanie sa?
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

      Troche mnie to wkurzylo,ale ja z cala pewnoscia z toba nie
      przegralem.
      Pozatym mala rada:
      jak piszesz po rosyjsku,nawet lacinskimi literkami,to pisz po
      rosyjsku lacinskimi literkami.
      • bywszy1 Re:P.S+ 14.08.08, 17:46
        j-k
        j-k 01.05.08, 11:38 Odpowiedz sluszna uwaga.


        ab etam imienno piszu.
        pazywiom, uwidzim.
        no mnie kasajetsa, szto ja tiepier´ prav :)))
        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        Powinno byc:
        Ob etom imenno piszu(sobstwienno goworia-prawidlowiej).
        Pozywiom-uwidim.
        No mnie kazetsia(kasajetsia-zn."dotyczy",kazetsia-"wydaje sie").czto
        ja tiepier^ praw.

        Z pozdrowieniem.
        P.S
        ie,ia-moge odpuscic.
        Moze sa takie reguly?
    • gatto-nero A kiedyś świat bł za integralnośią Niemiec i Rosji 15.08.08, 10:14
      I wtedy Polska o niepodległości mogła tylko pomarzyć. Dziś prawa do
      niepodległości odmawia się Abchazom. Świat się nie zmienił, nic a
      nic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka