stranger.pl
09.05.08, 00:53
Cyt. "Po II wojnie światowej amerykańscy żołnierze wywieźli za Ocean
wiele skarbów europejskiej kultury
Tuż przed końcem wojny George Gavin, saper służący w armii Stanów
Zjednoczonych, natknął się w zniszczonym przez bombę pociągu na
porozrzucane niemieckie koperty, a w nich stare pergaminy.
Kilkanaście z nich schował do kieszeni i jako pamiątkę wojenną ze
wschodnich Niemiec zabrał do domu. Nigdy się nie dowiedział, że
wśród pergaminów są bezcenne średniowieczne dokumenty, wystawione
m.in. przez Władysława Łokietka i dwóch papieży. Zimą 1945 roku
Niemcy ewakuowali rękopisy na zachód, razem z innymi zbiorami
Staatsarchiv w Breslau. George Gavin zmarł w 1998 roku. Po jego
śmierci średniowieczne pergaminy przejął syn, który postanowił oddać
dokumenty archiwum państwowemu we Wrocławiu. We wrześniu ubiegłego
roku polskie media tryumfalnie obwieściły powrót bezcennych dla
polskiej kultury manuskryptów na Dolny Śląsk. Przypadek Gavina,
zakończony happy endem, jest jedną z bardzo wielu historii, jakie
wydarzyły się w Niemczech w 1945 roku. Na terenie pokonanej III
Rzeszy rabunki dokonywane przez zwycięskie wojska były na porządku
dziennym. Do dziś panuje przekonanie, że grabieży dopuszczali się
czerwonoarmiści, którzy równie gorliwie jak hitlerowcy łupili
podbijane przez siebie kraje. Jednak nie tylko sowieccy żołdacy i
naziści traktowali muzealne zbiory i dzieła sztuki z prywatnych
kolekcji jak zdobycz wojenną. Historia zna wiele przypadków
spektakularnych kradzieży, dokonanych w Niemczech przez zachodnich
aliantów. Okazuje się, że niechlubny prym wiedli wśród nich
żołnierze armii Stanów Zjednoczonych. Dzieła sztuki, nierzadko
powtórnie zrabowane, do dziś znajdują się w prywatnych kolekcjach
oraz państwowych instytucjach USA.... (...)"
www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/szabrownicy-z-us-army/