polski_francuz
13.06.08, 14:34
Irlandia w calej historii byla biedna, zle traktowana przez Anglie i wysylajaca swoich synow i corki na emigracje. Az do 1993 (o ile pamietam) do momentu wejscia do Unii Europejskiej. Dostala wiele dotacji. A przede wszystkim, stala sie miejscem gdzie wielkie amerykanskie firmy, jak Seagate (elektronika komputerowa), czy Dell (skladanie komputerow) zakladaly swoje filie by latwo wejsc na europejski rynek. I tak stala sie krajem, w miare bogatym, i szukajacym zagranicznej sily roboczej.
Irlandczycy nie czuja sie solidarni z reszta Europy. Przy dyskusjach przed wstapieniem Polski do UE, byli temu przeciwni. I jakos to zaakceptowanie Polakow z duzym trudem przeszlo.
Ostatnimi czasy ekonomia troche gorzej idzie na zielonej wyspie i pewnie dlatego lud uznal Bruksele za winna pogorszeniu. I powiedzial w referendum nie.
Taki jest moj pierwszy komentarz na goraco.
Dodac moze nalezy, ze podobnie jak we Francji, wladze sie troche pozno wziely za przekonywanie ludu by glosowal tak. Ci co namawiali na nie zaczeli wczesniej i skuteczniej.
Szkoda, ze Europejczycy nie sa przekonani do idei europejskiej. Chyba rzeczywiscie trzeba bardziej lopatologicznie tlumaczyc zalety bycia razem i ucinac wczesniej trawe pod stopami przeciwnikow jednoczenia Europy.
PF