diabollo
08.09.16, 07:47
Wojciech Orliński
Od strony technicznej prawie wszystko w iPhonie stworzyło państwo.
Prezes Apple Tim Cook wystosował do klientów swojej firmy list otwarty w sprawie decyzji Komisji Europejskiej nakazującej firmie zapłacenie 13 miliardów euro zaległych podatków. Jako wieloletni klient - pozwolę sobie odpowiedzieć.
Przykro mi, Tim - nie przekonałeś mnie. W swoim liście twierdzisz, że Apple nie zawarło żadnego specjalnego układu z irlandzkimi władzami, tylko dostało od nich "poradę" ("guidance"), dostępną dla "każdej firmy robiącej interesy w Irlandii".
Każdej? Naprawdę każdej, Tim? Czy mikroprzedsiębiorstwo typu "Heniek & Ziutek, usługi transportowe" może liczyć na osobiste spotkanie z premierem Irlandii, żeby ten doradził mu, jak zbić efektywną ratę podatku do 0,005 proc.?
"Zyski firmy powinny być opodatkowane w tym kraju, w którym tworzona jest wartość" - piszesz w swoim liście. Jaki kraj masz na myśli? Firma Apple Operations International z prawnego punktu widzenia nie tworzy tej wartości nigdzie, nigdzie więc nie jest opodatkowana.
Adam Davidson porównuje w "New Yorkerze" Apple Operations International do kota Schrödingera. Ta firma z jednego punktu widzenia jest wielką międzynarodową korporacją obracającą setkami miliardów dolarów, a z drugiego punktu widzenia jest tylko skrzynką pocztową.
Wszystko zależy od tego, kto pyta. Apple Operations International jest firmą amerykańską zgodnie z irlandzkim prawem i firmą irlandzką zgodnie z amerykańskim.
Formalnie nie istnieje nigdzie, więc nigdzie nie płaci podatków. Ten przekręt nazywa się "double Irish" - "podwójna irlandzka".
Błagam Cię, Tim, nie broń tego jako normalnej praktyki biznesowej. Trzymam kciuki za komisarz Vestager, mam nadzieję, że wam nie odpuści i że wygra z wami także w apelacji.
Popieram Komisję Europejską nie z powodu mojej niechęci do Ciebie, Twojej firmy czy jej produktów. Przeciwnie, bardzo lubię swojego iPhone'a. Widzę w nim przede wszystkim pomnik państwowych innowacji.
Od strony technicznej prawie wszystko w iPhonie stworzyło państwo, instytucje międzynarodowe lub firmy prywatne cieszące się szczególną relacją z państwem - jak koncern AT&T, który w latach 1949-82 działał w ramach ugody z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości, w której państwo tolerowało monopol AT&T pod warunkiem, że ta firma będzie bezpłatnie udostępniać społeczeństwu wynalezione przez siebie technologie.
Stąd wziął się UNIX, system operacyjny opracowany przez AT&T w 1969 roku. Apple dostało go w prezencie od państwa, przepakowało i sprzedaje jako MacOS X oraz iOS.
Ilekroć słucham muzyki ze swojego iPhone'a, korzystam z technologii wynalezionych w Niemczech przez państwowy Instytut Fraunhoffera. To oni opracowali pierwszy popularny standard kompresji plików muzycznych (MP3), a także standardowy apple'owski standard AAC.
Kiedy korzystam z nawigacji, używam opracowanego przez amerykańskie państwo systemu GPS. Kiedy przeglądam strony internetowe, korzystam z dorobku CERN - europejskiego konsorcjum naukowego zrzeszającego 22 państwa (w tym Polskę) - oraz państwa amerykańskiego. Za pieniądze amerykańskich podatników stworzono internet, za pieniądze europejskich - World Wide Web.
Czasem ze swojego iPhone'a dzwonię. Telefonię komórkową wynalazły i rozwijają (do dzisiaj!) instytucje państwowe. Pierwszym udanym komercyjnym standardem był NMT, czyli Nordic Mobile Telephone - jak sama nazwa wskazuje, była to unia skandynawskich państwowych telekomów.
Standard GSM stworzyła Wspólnota Europejska (poprzednik Unii), która powołała w tym celu w 1982 roku Groupe Spécial Mobile. A najnowszy standard LTE stworzył japoński państwowy telekom NTT.
Cały ten postęp możliwy był dzięki temu, że do niedawna korporacje nie miały możliwości korzystania z kantów takich jak "podwójna irlandzka". Z ich podatków można więc było wysłać człowieka na Księżyc i wynaleźć internet. Już nie można, między innymi z Twojej winy, Tim.
Dopóki kapitalizm działał, działał według takiej formuły: państwo buduje infrastrukturę, sektor komercyjny obsługuje użytkownika. Czyli: państwo buduje autostrady, korporacje sprzedają samochody. Państwo tworzy telefonię, a korporacje telefony. Państwo wymyśla MP3, Apple zakłada internetowy sklep z muzyką.
Niewidzialna ręka rynku jest niczym rączka przedszkolaka, co to wprawdzie potrafi zbudować piękny zamek z klocków, ale zawiązanie bucików przekracza granice możliwości. Niezbędna jest więc rodzicielska interwencja opiekuńczej ręki państwa.
Nie szarp się z tą ręką, Tim.
wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,20657901,drogi-timie-czyli-odpowiedz-klienta-orlinski.html