Dodaj do ulubionych

Wojna w Jom Kippur

IP: *.acn.waw.pl 03.10.03, 23:00
I tyle w temacie milujacych pokoj Arabow
Obserwuj wątek
    • Gość: mkk Re: Wojna w Jom Kippur IP: *.fuw.edu.pl 04.10.03, 12:16
      Si vis pacem, para bellum.

      Znakomity tekst, wyważony i świetnie napisany. Pisząc z pozycji człowieka
      zaangażowanego po jednej ze stron, Dawid Warszawski nie poszedł po linii
      najmniejszego oporu i odszedł od stereotypu "niepokonanej armii izraelskiej" i
      "nieudolnych Arabów". Poproszę więcej!

      Co za paradoks - Izrael raz za razem zwycięża militarnie i przegrywa
      politycznie. Jest na tyle silny, by pokonać wszystkich swoich sąsiadów
      razem wziętych, ale zbyt słaby, by ostatecznie zniszczyć i okupować
      któregokolwiek z nich. Dostatecznie mocny, by pokonać każdą regularną armię
      Palestyńczyków, lecz zbyt słaby, by pokonać grupkę fanatyków gotowych wysadzić
      się w powietrze. Pat.

      mkk
      • Gość: Bartosz Re: Wojna w Jom Kippur IP: *.student.pw.edu.pl / 10.1.6.* 04.10.03, 17:02
        Niezły to mało powiedziane! Popełnił też sporo błędów np.
        atakując czołgami okopaną piechotę. No i był niesubordynowany.
        W ciągu wojny dwa lub trzy razy oficjalnie wnoszono o jego
        dymisję. Jest też inna sprawa: dowódca Frontu Południowego
        (nazwisko mi wuleciało) był niewiele wcześniej jego podwładnym.
        (szaron wystąpił z wojska aby działać politycznie, potem wrócił
        anle na niższe stanowisko).
          • dritte_dame Re: Wojna w Jom Kippur 06.10.03, 02:51
            Gość portalu: dana33 napisał(a):

            > nu, byl niesubordynowany, ale poniewaz wiedzial lepiej, to zapewnil swoimi
            > decyzjami zwyciestwo israelowi w tej wojnie.

            "O postepach i postojach armii musi decydowac general w polu, zgodnie z
            biezacymi najwazniejszymi okolicznosciami. [...] Gdy general zostal mianowany
            glownodowodzacym i gdy stoi na czele armii nie musi on dluzej byc poslusznym
            wszystkim rozkazom wladcy. Nie ma nic gorszego niz rozkazy wladcy z odleglego
            dworu."

            Sun Tzu, "Sztuka Wojenna", 500 B.C.

        • Gość: Jerzy_11 Re: Wojna w Jom Kippur IP: *.net.autocom.pl 06.10.03, 21:04
          Gość portalu: Bartosz napisał(a):

          > Niezły to mało powiedziane! Popełnił też sporo błędów np.
          > atakując czołgami okopaną piechotę. No i był niesubordynowany.
          > W ciągu wojny dwa lub trzy razy oficjalnie wnoszono o jego
          > dymisję. Jest też inna sprawa: dowódca Frontu Południowego
          > (nazwisko mi wuleciało) był niewiele wcześniej jego podwładnym.
          > (szaron wystąpił z wojska aby działać politycznie, potem wrócił
          > anle na niższe stanowisko).

          Dokładnie. Niesubordynacja to jego domena. Jakkowiek jedno mu trzeba przyznać:
          w swej niesubordynacji miał cholerne szczęście i zawsze wychodził ogromną
          ręką. Nie osadzono go w więzieniu tylko dlatego że to on dowodził
          przeprawiając się za kanał i o mało co a dojechał by do Kairu. To było
          mistrzostwio świata. Ciężko było sądzić bohatera...

          Pozdrowienia ze słonecznego Krakowa

          Jerzy
    • Gość: kubajaw Ja wszystko rozumiem... IP: *.acn.pl / 10.72.3.* 04.10.03, 15:32
      Ja wszystko rozumiem: sredniowieczne Ghetto w Wenecji,
      wypedzenia Zydow z Europy Zachodniej, pogromy w Rosji,
      przesladowania, nierowne prawa i ostracyzm a w wieku XX
      Holocaust ale na Boga czy rzeczywiscie nie nasza wojna, nie o
      nasza sprawe, bedaca czescia Zimnej Wojny musi byc niemalze
      tematem dnia? Ile mozna mowic o Izraelu? Ile czasu mozna Zydow
      traktowac jak zgwalcona dziewczynke, której wszysto się wybacza
      bo przeszla koszmar? Ile razy jeszcze na tym forum padna
      oskarzenia przeciw Arabom a odpowiedza im antysemickie pyskowki?
      Po co? No po co? Dosc! Każdy czlowiek we wlasnym sumieniu
      rozstrzyga wartosc ludzkiego zycia, wartosc roznic które dziela
      narody, istote wspolnoty bądź odmiennosci kulturowych które
      wyksztalcily się w naszym swiecie.
    • ignatz Re: Wojna w Jom Kippur 04.10.03, 22:41
      Nie no, Żydzi to naród wybrany bez dwóch zdań - bez pomocy Haszem tak daleko by
      nie zaszli. Biją się jak lwy, politykują po mistrzowsku, że o handlu i robieniu
      interesów nie wspomnę bo to oczywiste. A te kobiety!! Po prostu raj dla oczu i
      balsam dla ciała i duszy! :)
        • ignatz Re: kobiety w Izraelu 05.10.03, 21:51
          hmmm. W sumie to właśnie zburzyłeś budowaną przez wiele lat iluzję :-) Pozwól
          zatem że nie zwrócę uwagi na Twe słowa i dalej będę wierzył w swoje
          imaginacje ;-) (aczkolwiek zachowam w sercu tę przestrogę)
        • dritte_dame Re: kobiety w Warszawie 06.10.03, 16:16
          Gość portalu: szai napisał(a):

          > Nigdzie tu nie uswiadczysz tylu pieknych i eleganckich dziewczyn co w
          Warszawie
          > !

          Tak moze twierdzic chyba tylko ktos kto poza Polkami widzial w zyciu tylko
          Niemki (i to z NRD).

          • Gość: Jerzy_11 Re: kobiety w Warszawie IP: *.net.autocom.pl 06.10.03, 21:08
            dritte_dame napisała:

            > Gość portalu: szai napisał(a):
            >
            > > Nigdzie tu nie uswiadczysz tylu pieknych i eleganckich dziewczyn co w
            > Warszawie
            > > !
            >
            > Tak moze twierdzic chyba tylko ktos kto poza Polkami widzial w zyciu tylko
            > Niemki (i to z NRD).
            >

            HAHA

            Mówicie co chcecie ale najpiekniejsze kobiety są w krakowie. To pewnie dlatego
            że jest tutaj zdecydowanie mniej humusu...haha

            Pozdrowienia ze słonecznego Krakowa

            Jerzy
    • Gość: t. Re: Wojna w Jom Kippur IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 09:11
      Czy warto mówić: „co by było gdyby”?
      Elazar, i pewno nie tylko on, chciał dokonać ataku
      wyprzedzającego.
      Na przeszkodzie stanęła cześć sztabu i administracja am.
      Efekt był taki, że zginęły setki żołnierzy, sytuacja stała się
      dramatyczna, a uruchomienie mostu powietrznego stało się już
      nieodzowne.
      Powodem była polityka.
      Czy to nie dla niej nie wyrzucono do kosza tzw. procesu
      pokojowego, który nic nie zmienia w kwestii bezpieczeństwa, a
      daje azyl i pretekst przeciwnikom?
      Dziś nie ma za bardzo z kim tam rozmawiać, bo trzeźwe umysły
      albo się zawieruszyły, albo są traktowane jako zdrajcy.
      Może to był błąd, że nie zadbano o mniejszość arabską po ’67? (o
      ile nie zadbano).
      Ale może przyczyną jest rozdział, który między Ismaelem, a
      Izaakiem nastąpił dużo wcześniej.
      Zyski z kontaktów z US wydają się być oczywiste.
      Ale ściągają czasami kurs państwa na drogi dla niego nie
      przeznaczone.
      Czy Izrael poradziłby sobie w ’73 dokonując ataku prewencyjnego?
      Izrael walczył przecież nie tylko z Arabami, ale i ZSRR. Potęga
      i malutki Izrael(!)
      A pokój z Egiptem – nienaturalny, ale jest. Chyba nikt nie
      chciałby go naruszać.
      Ale co by było, gdyby mniej ulegano administracji?
      Wszakże na kimś trzeba się oprzeć. Tylko na kim?:)
    • Gość: nie-Arab Re: Wojna w Jom Kippur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.03, 22:02
      Gość portalu: maw napisał(a):

      > I tyle w temacie milujacych pokoj Arabow

      Artykuł jest napisany w takim tonie, jakby Arabowie
      niesprawiedliwie uderzyli na Izrael i chcieli go zniszczyć. A
      tymczasem chcieli oni jedynie odbić Synaj i wzgorza Golan, które
      Izrael im 3 lata wcześniej zabrał. Nikt nie atakował legalnych
      granic Izraela!
      • Gość: dana33 do nie araba IP: 5.3.1R3D* / 192.114.47.* 06.10.03, 17:20
        nu, fajno ze ich usprawiedliwiasz, i to jeszcze bedac nie arabem. tu pare uwag:
        przede wszystkim nie zabral, ale zdobyl i nie 3 lata wczesniej tylko 6 lat
        wczesniej. a jakie granice atakowali, jak nie legalne? a co mieli zamiar
        atakowac w 1967 roku? mikronezje?
        nu, wiec chcieli odbic, ale im znow nie wyszlo. a jak zabijaja 20 osob w
        restauracji lub 24 podrostkow w dyskotece, to co chca odbic?
        a jak myslisz, kiedy zrozumieja, ze moga do czegos dojsc tylko przez rozmowy z
        nami a nie zabijanie nas? od 1948 do dzisiaj, to widac ze za krotki okres na
        zrozumienie, wiec jak dlugo jeszcze?
    • Gość: Tysprowda Re: Wojna w Jom Kippur IP: 193.188.161.* 06.10.03, 11:20
      Jom Kipur to takie fajne smieszne swieto, gdy Zydzi skladaja raz w roku swoje
      grzechy na rogi kozy i wysylaja ja tak obciazona w pustynie.

      O ile prostsze niz chodzenie do spowiedzi czesciej niz raz w roku, chociaz
      wiecej swiat z okazji spowiedzi nie zaszkodzilo by w czestszym grzeszeniu.
        • Gość: Tysprowda Re: Wojna w Jom Kippur IP: 193.188.161.* 06.10.03, 18:03
          Co prowda to prowda.

          A ty nie chcesz pomyslec co zlego zrobilas, zamiast ladowac swoje grzechy na
          rogi biednej, skazanej na poniewierke na pustyni kozy?

          Moze to bedzie bardziej produktywne od falszywego poczucia ze grzechy moga byc
          przejete przez koze na rogi lub wyszeptane ksiedzu do ucha.....i spokoj-po
          grzechach......

            • Gość: Tysprowda Re: Wojna w Jom Kippur IP: 193.188.161.* 07.10.03, 09:47
              "nu, ja mam problem. ja nie kozie i nie ksiedzu. ja nie mam komu opowiedziec o
              moich strasznych grzechach. nu, sam widzisz, ze problem.
              a juz dawno chcialam ci powiedziec, ze masz smiesznego nika. no to mowie teraz,
              po yom kippur"
              **************************************************************************
              Nu, to mamy ten sam problem, dokladnie ten sam.

              Ja tez kozy nie obciazam moimi grzechami, ksiedzu sie nie spowiadam, nie mam
              komu opowiedziec o moich strasznych grzechach.

              I dolozylas sobie jeszcze jeden ciezki grzech po yom kippur o ktorym nie mozesz
              nikomu opowiedziec, mowiac wszem wobec i kazdemu z osobna ze mam smieszny nik.

              Ale dla chcacego nie ma nic trudnego-opowiedz mi swoje ciezkie grzechy i
              pozbedziesz sie problemu, bo przeciez ze mnie ani koza ani ksiadz.
    • Gość: t. oj wiela zrobił ja nie tak jak trzeba, ale IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 03:28
      „Pójdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, wznośmy okrzyki radosne
      skale zbawienia naszego! Pójdźmy przed oblicze jego z
      dziękczynieniem, wykrzykujmy mu radośnie w pieniach, gdyż
      wielkim Bogiem jest Pan i Królem wielkim nad wszystkich bogów. W
      jego ręku są głębokości ziemi i jego są szczyty gór. Jego jest
      morze i On je uczynił, i suchy ląd ręce jego ukształtowały.......
      Gdyż Pan, twój Bóg, jest Bogiem miłosiernym, nie opuści cię ani
      cię nie zniszczy i nie zapomni o przymierzu z ojcami twoimi,
      które im zaprzysiągł....
      Berło mocy twojej ześle Pan z Syjonu:
      Panuj wśród nieprzyjaciół swoich!...
      Takie jest dziedzictwo sług Pana i ich sprawiedliwość ode mnie
      pochodzi mówi Pan.”
      (Ps. 95;5 Moj. 4;Ps. 110;Izaj. 54)
      "On bowiem jest Bogiem naszym, a my ludem pastwiska jego i
      trzodą ręki jego..."
    • fredzio54 Re: Wojna w Jom Kippur 07.10.03, 15:31
      Wzielem udzial na tej wojny bylem szaronem arabstwo dostali w mordu
      stalem kolo 101 km od kairze potem z 4 lata przyjechal sadat i prosil nas o
      pokoj.
      Wygralismy bo niechcielismy zostac w polskim auschwitzu
      • fredzio54 Re: Wojna w Jom Kippur 07.10.03, 16:32
        fredzio54 napisał:

        > Wzielem udzial na tej wojny bylem szaronem arabstwo dostali w mordu
        > stalem kolo 101 km od kairze potem z 4 lata przyjechal sadat i prosil nas o
        > pokoj.
        > Wygralismy bo niechcielismy zostac w polskim auschwitzu
        Natej wojny pokazalismy ze Sowjecka Bron Zlam jest i z 8 Lat zabankrotowali
        przez modyfikacje swojej systemu :))))))
        Tak wyzwolilismy nieoddano polske co nansz dalej pluje !
        • Gość: kd Re: Wojna w Jom Kippur IP: *.turbonet.com 08.10.03, 05:28
          Masz Fredziu rację. Ale niestety Arabowie opanowali sztuke propagandy do
          perfekcji, a Żydzi są ponadto (za co Ich zresztą bardzo cenię i rozumiem tę
          postawę). Moze być to źródłem satysfakcji, ale do politycznego zwycięstwa
          niestety nie wystarcza.
          • fredzio54 Re: Wojna w Jom Kippur 08.10.03, 16:35
            Gość portalu: kd napisał(a):

            > Masz Fredziu rację. Ale niestety Arabowie opanowali sztuke propagandy do
            > perfekcji, a Żydzi są ponadto (za co Ich zresztą bardzo cenię i rozumiem tę
            > postawę). Moze być to źródłem satysfakcji, ale do politycznego zwycięstwa
            > niestety nie wystarcza.
            Dzieki wygrany nastepno wojne tez !

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka