Gość: kecaw
IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.*
15.10.03, 19:13
Kec!
Każde Stulenie ma swych dominantów.XVIII wiek to dominacja tzw. koncerty
mocarstw:Rosja, Francja,Austria ,Prusy i uprawiająca politykę równowagi co
najmniej od 1525 roku Anglia(nast.bitwy pod Pawią).Stulecie XIX to czas ładu
ustanowionego na kongresie wiedeńskim. Ład ten przetrwał w swym podstawowym
zarysie do początku XX wieku. Pierwsze dziesięciolecia XX stulecia to walka o
ukształtowanie ładu w Europie. Próbą i to nieudolną był traktat wersalski. W
wyniku II wojny zastąpiony tzw ładem jałtańskim.
Globalna gra mocarstw i zdynamizowanie przemian przez Regana-mam namyśli
program gwiezdnych wojen-doprowadził do przyspieszenia tego co musiało się i
tak i tak wydarzyć .Tak mam na myśli upadek Związku Sowieckiego (celowo
używam tej nazwy by ukazać swój negatywny stosunek do owego imperium)Upadek
tego kraju został w ewidentny sposób przyspieszony przez USA .Zdaję sobie
sprawę, iż w perspektywie historii te kilkanaście czy kilkadziesiąt lat jest
mało istotne ale pragnę uświadomić moim licznym
antyamerykańskim ,,przyjaciołom „ że te kilkanaście lat to istotna korzyść.
Po upadku imperium sowiecckiego świat przybrał inną konfigurację. Jedynym
globalnym mocarstwem są USA. Jako globalny gospodarz są nie tylko zobligowane
dbać o swoje bezpieczeństwo ale i o swoją gospodarkę Czy ktoś widzi w tym
coś nagannego?
Globalizacja jednak świata ten rodzaj amerykańskiego EGOIZMU zmniejsza
współzależność spowodowaną tym ,iż jesteśmy jednym wielkim systemem naczyń
połączonych powoduje ,iż ten amerykański egoizm (własne bezpieczeństwo i
profity gospodarcze) wywołuje ALTRUISTYCZNE działania Ameryki. Tylko Stany są
zdolne do działań globalnych bowiem globalny zasięg Ameryki zmusza ją do
takiego działania.
Ameryka w najbliższych latach jest czołowym ale nie jedynym decydentem w
naszej rzeczywistościStany na swoje nieszczęście a właściwie szczęście jako
kraj demokratyczny są wynawcą praw natury a w konsekwencji całego systemu
wartości i cnut co i inne kraje w Europie.Dlatego istnieje i istnieć będzie
współdziałanie Europy z Ameryką
kecaw