Dodaj do ulubionych

Wybory w Azerbejdżanie a konflikt o Górny Karab...

IP: rtr:* / 192.168.46.* 16.10.03, 08:02
Ludobójstwo Ormian dokonane w Turcji w 1915 r. powtórzyło się
niestety, choć na wiele mniejszą skalę, w Azerbejdżanie w 1988 r.
Azerbejdżan więc, tak jak i Turcja, muszą się rozliczyć ze swoją
historią. Najgorsze jest to, ze USA i niektóre kraje Europy Zachodnie
przemilczają te fakty ze względów politycznych /Turcja użycza
baz wojskowych wojskom amerykańskim, a Azerbejdżan ma
ropę/. Pokrętna polityka amerykańska i zachdnioeuropejska
powoduje, że Armenia jest nadal wydana na pastwę muzułmańskich
dyktatur w Turcji i Azerbejdżanie, taj jak muzułmańska Czeczenia
wydana jest na pastwę Rosji, wiernej sojuszniczki USA.
Obserwuj wątek
    • Gość: wM to ormiańska propaganda... IP: *.pentor.com.pl 16.10.03, 10:34
      W tej chwili to raczej ludność Azerbejdżanu jest wystawiona na
      pastwę Ormian, którzy korzystając z bezpłatnych rosyjskich
      dostaw uzbrojenia, ze szczególnym uwzględnieniem tanków,
      wypędzili z Karabachu i okolic ok. 700 tys. azerskiej ludności
      cywilnej, zaminowali teren, wyburzyli meczety i nie puszczają
      nikogo z powrotem.
      Może mi powiesz innym forumowiczom, co się stało w Chodżaly???
      Jak nie, to ja to wyjaśnię - ormiańskie oddziały militarne (bo
      na nazwę armia to nie zasługuje) wymordowały 500 Azerów.
      Cywilów. Takie to z nich ofiary barbarzyńskiej nawały tureckiej,
      że sami mordują kobiety i dzieci.
      A żeby nazywać reżim w Azerbejdżanie "muzułmańskim" to trzeba
      chyba czytać dużo Gazety Wyborczej. Nigdy tam nie byłeś, Ararat,
      co?
      • Gość: homofob i rasista Re: to ormiańska propaganda... IP: 207.181.167.* 21.10.03, 17:56
        ..wyburzyli meczety..

        ...i dobrze !!!, wreszcie ktos ma jaja i odwage rownac te
        wychodki z ziemia zamiast je stawiac ! Brawo Ormianie !
    • Gość: Ararat Czy Holokaust to żydowska propoganda? IP: rtr:* / 192.168.46.* 16.10.03, 11:41
      Odpowiadając na zarzuty na "wM" można zadać pytanie:
      Czy Holokaust to żydowska propoganda? Dlaczego wolno mówic
      o milionach Żydów zamordowanych przez Hitlera, a nie wolno
      mówić o 1, 5 milionie Ormian-chrześcijan wymordowanych przez
      muzułmańskich nacjonalistów w Turcji? Azerbejdżan to reżym
      godny potępienia przez cywilizowany świat. Wczorajsze sfałszowane
      wybory są tego najlepszym przykładem. Co do Górnego Karabachu
      to ormiańska kraina zamieszkała w 80% przez Ormian. Górny Karach
      do Azerbejdżanu przyłączył Stalin w myśl zasady: Dziel i rządż.
      Ormianie walczą więc o sprawiedliwość, tak jak Polacy walczyli
      w latach 1919 - 1921 o przyłączenie Górnego Śląska. Drogi "mW"
      nie ma co się pieklić i obrażać nasz naród. Wszelki bowiem fanatyzm
      i nacjonalizm prowadzi bowiem do większego zła. Jeżeli jesteś
      za Azerbejdżanem to jedź tam i walcz tam o demokrację i prawa człowieka.
      • Gość: grg Re: Czy Holokaust to żydowska propoganda? IP: *.jawnet.pl 16.10.03, 11:57
        Gość portalu: Ararat napisał(a):

        > Odpowiadając na zarzuty na "wM" można zadać pytanie:
        > Czy Holokaust to żydowska propoganda? Dlaczego wolno mówic
        > o milionach Żydów zamordowanych przez Hitlera, a nie wolno
        > mówić o 1, 5 milionie Ormian-chrześcijan wymordowanych przez
        > muzułmańskich nacjonalistów w Turcji?

        Nie pisal o Turcji, ale o Azerbejdzanie.
      • Gość: wM a czy ludobójstwo uzasadnia agresję? IP: *.pentor.com.pl 16.10.03, 12:03
        Bar’ef dzes, drogi Araracie. Nikogo nie planowałem obrażać, ani
        się nie pieklę. Oczywiście, można mówić o ormiańskich ofiarach,
        czemu nie. Dobrze byłoby przy okazji wspominać o różnych
        kwestiach historycznych, np. aktywności politycznej Ormian z
        okazji przewidywanego nadejścia Rosji carskiej, ale niech
        tam....Zdumiewa mnie jednak łatwość, z jaką Ormianie (o ile
        dobrze rozumiem, jesteś jednym z nich) przechodzą od kwestii
        historycznych do usprawiedliwiania swojej obecnej agresywnej
        polityki. Nie oszukujmy się, to nie Azerowie korzystali z
        rosyjskiej pomocy i to nie oni wyrzucili Ormian z ich domów. To
        nie Azerbejdżan jest okupantem, tylko Karabach (nie oszukujmy
        się znowu – Karabach jest de facto częścią Armenii, bo niby po
        co diaspora finansowałaby budowę drogi przez Laczin). Ormianie
        są agresorami i nie walczą o sprawiedliwość, tylko biorą z
        użyciem wojska to, co uważają, że im się należy, bez zwracania
        uwagi na jakiekolwiek prawo, ani wewnętrzne, ani międzynarodowe.
        To się nazywa rozbój.
        80% Ormian w Karabachu?????? Kiedy??? Chyba tuż przed ostatnią
        ofensywą waszych czołgów! Podaj mi źródło tych danych
        statystycznych to pogadamy – tylko niech to nie będzie MSZ
        Armenii.
        Wygodnie jest mówić o wyborach w Azerbejdżanie, ale gdyby tak
        wspomnieć coś o demokratycznych procedurach pana Koczariana i
        spółki w Armenii, o zabójstwach, porwaniach i stosowaniu tortur
        przez bezpiekę, to obraz mógłby nabrać równowagi.
        I nie mów mi proszę o tym, żebym jechał do Azerbejdżanu. Wiesz
        dobrze, że bez wsparcia Rosji garstka ludności Karabachu nie
        wygrałaby z Azerbejdżanem. A sojusz z Rosją to rzecz chwiejna...
        • Gość: kubu$ swiete slowa IP: *.acn.waw.pl 17.10.03, 10:46
          Gość portalu: wM napisał(a):

          > Bar’ef dzes, drogi Araracie. Nikogo nie planowałem obrażać,
          ani
          > się nie pieklę. Oczywiście, można mówić o ormiańskich
          ofiarach,
          > czemu nie. Dobrze byłoby przy okazji wspominać o różnych
          > kwestiach historycznych, np. aktywności politycznej Ormian z
          > okazji przewidywanego nadejścia Rosji carskiej, ale niech
          > tam....Zdumiewa mnie jednak łatwość, z jaką Ormianie (o ile
          > dobrze rozumiem, jesteś jednym z nich) przechodzą od kwestii
          > historycznych do usprawiedliwiania swojej obecnej agresywnej
          > polityki. Nie oszukujmy się, to nie Azerowie korzystali z
          > rosyjskiej pomocy i to nie oni wyrzucili Ormian z ich domów.
          To
          > nie Azerbejdżan jest okupantem, tylko Karabach (nie oszukujmy
          > się znowu – Karabach jest de facto częścią Armenii, bo niby
          po
          > co diaspora finansowałaby budowę drogi przez Laczin).

          jesli to zdanie nie jest ironia, pozwole sobie nie zgodzic sie.
          Laczin i 6 innych rejonow jest obecnie de facto zajete,
          okupowane przez wojska Armenii. Prezydent Koczarjan chce
          dogadac sie, zeby wojska ormianskie (i rosyjskie) opuscily tzw.
          7 rajonow w zamian za Karabach. czyli tak, jakby np. byl spor z
          Niemcami o Slask, Niemcy weszliby z wojskami na Pomorze,
          Wielkopolske i Lubuskie, po czym powiedzieli - "wymienmy
          ziemie". troche handel nie swoja ziemia to jest.

          w mysl prawa miedzynarodowego, akcja Armenii to nic innego jak
          zbrojna napasc na terytorium obcego kraju. Podpisujac w 1991
          roku uklad ze wszystkimi exrepublikami, Armenia de facto
          zaakceptowala granice takie, jak w ZSRR, przy czym
          NagornoKarabachska ASRR zostala wcielona jako integralna czesc
          Azerbejdzanu (jeszcze przed rozpadem ZSRR!). wiec jako
          spuscizne po Zwiazku, Armenia ma granice takie, jak Armenska
          SRR. I basta! nie bylo pozniej zadnych porozumien, wiec prawo
          miedzynarodowe mowi: agresja!

          Kuba Siekierzynski
        • Gość: jarek Re: a czy ludobójstwo uzasadnia agresję? IP: *.fastres.net 19.10.03, 08:41
          Napisales- Dobrze byłoby przy okazji wspominać o różnych
          kwestiach historycznych, np. aktywności politycznej Ormian z
          okazji przewidywanego nadejścia Rosji carskiej, ale niech
          tam....

          To jeszcze trzeba udowodnic i jesli to nawet prawda, to Ormianie byli przez Turkow podbici i jako narod podbity, nie obowiazywala ich zadna do Turkow lojialnosc, a pozatym Ormian rzeczywicie wymordowano w ten sam sposob jaki ich 700 lat temu wymordowano i przesiedlono z wybrzeza Moza Srodziemnego i tu mielismy znow do czynienia z Turkami ( tym razem nie Osmanskimi) i Kurdami.
          W obu tych przypadkach Azeri nie brali zadnego udzialu.

          Co do wyborow, to taka jest tam tradycja i jezeli ona wywodzi sie z sposobu rzadzenia tych narodow, to nie mamy sie tam prawa wtracac, w Syrii mielismy do czynienia z czyms jeszcze bardziej dziwnym i ktos nikt nie protestowal.

          Mozna miec tylko watpliwosci co do samych wyborow i do ich wynikow.

          Co do Nagornego Karabachu to kiedys bylo to polaczone z Armenia i naplyw elementu Azerbajskiego to polaczenie przerwal...





          • Gość: Drakkar Re: a czy ludobójstwo uzasadnia agresję? IP: *.sloneczny.pl / 10.4.92.* 19.10.03, 13:59

            >
            > Co do Nagornego Karabachu to kiedys bylo to polaczone z
            Armenia i naplyw elemen
            > tu Azerbajskiego to polaczenie przerwal...

            Czesc ! Chcialbym dodac, iz Gorny Karabach nigdy nie byl
            polaczony z Armenia.
            miedzy Armenia a Karabachiem lezy miasto Laczyn. To miasto
            nigdy nie bylo w Gornym Karabachu, wiekszosc mieszkancow tego
            miasta bylo narodowosci kurdyjskiej. Teraz, wypedzeni prowadza
            nedzny zywot uciekinierow.




            >
            >
            >
            >
            >
            • Gość: jarek Re: a czy ludobójstwo uzasadnia agresję? IP: *.fastres.net 19.10.03, 21:01
              Czy to przypadkiem nie byli Kurdowie , ktorzy tak gorliwie pomagali Turkom w ludobojstwie w 1915-7 , gwalcac Armenskie kobiety i Armenow ograbiajac, czyzby to nie byli Kurdowie ,ktorzy sie tam w tym roku osiedlili, jezeli nie ,to kto to byl.- moze kransnoludki. Armenii zostali sila wyrzuceni z ich domow na calym wybrzezu Morza Czarnego i tylko ci zostali na swojej ziemi , ci co byli juz zajete przez wojska carskie.

              Jesli juz jestes tak dobrze poinformowany to wytlumacz nam z stad Azeri tam przybyli, jesli sie nie myle to przybyli tam z Persji, ajak sie dostali do persji to nie wiem.
              • Gość: jarek Co znaczy Azer baigian po persku. IP: *.fastres.net 19.10.03, 21:18
                Nie znaczy to przypadkiem reserwa ognia( ropa).I jesli sie nie myle religia tam do roku 643 byl nestorianizm ( katolicyzm Nestorianski).
      • Gość: kubu$ nie mieszajmy pojec IP: *.acn.waw.pl 17.10.03, 10:38
        Gość portalu: Ararat napisał(a):
        > wybory są tego najlepszym przykładem. Co do Górnego Karabachu
        > to ormiańska kraina zamieszkała w 80% przez Ormian. Górny
        Karach
        > do Azerbejdżanu przyłączył Stalin w myśl zasady: Dziel i
        rządż.
        > Ormianie walczą więc o sprawiedliwość, tak jak Polacy

        guzik prawda. gdzie dzisiejszej Armenii do terenow etnicznych
        Ormian??? Stepanakert? Erywan? Przeciez to sa stare miasta
        chanatow, na teren ktorych Ormianie uciekli przed pogromami ze
        strony Turkow i Kurdow. Ale kiedy to bylo! Zas Karabach do
        zadnego Azerbejdzanu nie przylaczyl zaden Stalin, tylko raczej
        _wydzielil_ z terytorium zawojowanego przez Rosje na poczatku
        XIX wieku.
        Zreszta nie ma sie co spierac o historie - to w ogole nie wasza
        walka! Zamiast zjednoczyc swe sily z Gruzja i Azerbejdzanem,
        klocicie sie o kawalek ziemi, a Rosja tylko zaciera rece.
        Jasne, ze zyzna to i piekna ziemia, ale nie macie co liczyc na
        oddzielne panstwo, bo zaden rozsadny naukowiec-historyk nigdy w
        zyciu nie przyzna, ze Karabach to ormianskie ziemie. Bylby to
        falsz historyczny. A co do ludobojstwa - wstrzymajcie
        jakiekolwiek oceny, nim historycy nie dociekna prawdy do konca.
        Poki trwa spor nawet o liczbe ofiar - nie warto sie gardlowac.
        Najlepiej, gdyby powolac wspolna turecko-kurdyjsko-ormiansko-
        azerska komisje, ktora dostalaby dostep do wszystkich akt. No
        ale to na razie fantazja.
        Wezcie sie lepiej w garsc i obalcie Koczarjana, a na prezydenta
        proponuje Petrosjana. To jak dotad jedyny rozsadny polityk,
        ktory popelnil niestety ogromny blad powierzajac teke premiera
        obecnemu prezydentowi. Ter-Petrosjan na pewno doprowadzilby juz
        dawno do konca konfliktu, wyprowadzajac
        jednoczesnie "zaprzyjazniona" armie rosyjska z Waszego kraju.
        tylko razem jestescie w stanie choc troche przeciwstawic sie
        Rosji - chociazby przez ropociag, przez ktory surowiec
        kaspijski i srodkowoazjatycki moglby sie pieknie przelewac. to
        byloby dopiero osiagniecie - zablokowac monopol Rosji! a wierz
        mi, ze wspolne interesy lacza bardzo szybko. Pokazcie swiatu,
        ze Zakaukazie umie sie dogadac we wlasnym gronie. Przykro mi to
        mowic, ale nie liczcie na OBWE (OBSE), ze pomoze Wam
        rozstrzygnac ten spor - odsylam do artykulu "Uliczna bitwa o
        Baku", gdzie jest zdanie-kwintesencja roli OBWE na Zakaukaziu :(
        Pozdrawiam serdecznie i zycze sukcesow,
        Kuba Siekierzynski
        • Gość: armenia tak,turkuci nie! wynoś się do swego domu w turkiestanie azerski syfie! IP: *.freebsd.lublin.pl 17.10.03, 13:43
          ORMIANIE ŻYJĄ NA SWOIM TERENIE OD 7000 LAT!!!!!!TAK TAK,OD WTEDY
          GDY LUDY INDOEUROPEJSKIE WESZŁY DO EUROPY.ICH SIEDLISKIEM BYŁA
          POŁUDNIOWA ROSJA,WSCH I CENTRALNA UKRAINA,TERENY NA ZACHÓD OD
          URALU ORAZ KAUKAZ.AZEROWIE I TURCY WESZLI DO EUROPY OKOŁO X
          W.N.E CZYLI 7 RAZY KRÓCEJ TAM SIEDZĄ NIŻ ORMIANIE.OJCZYZNĄ
          TURKUTÓW(TURCY,AZEROWIE,UZBECY,KAZACHOWIE,KIRGIZI,TURKMEŃCY)JEST
          AZJA ŚRODKOWA-OKOLICE RZEKI AŁTAJ-STĄD LUDY AŁTAJSKIE.PO PROSTU
          AZEROWIE WESZLI DO ARMENII,CZEŚCIOWO WYPARLI ORMIAN Z ICH ZIEM I
          TERAZ NIE CHCĄ ICH ODDAĆ!
          PRAGNĘ SPOJRZEĆ NA MAPĘ STAROŻYTNEGO RZYMU-JEDNĄ Z PROWINCJI
          BĘDĄCYCH POD KONTROLĄ RZYMU NA PRZEŁOMIE I/II W.N.E BYŁA ARMENIA!
          • Gość: Drakkar Re: wynoś się do swego domu w turkiestanie azersk IP: *.bialystok.agora.pl 17.10.03, 15:03
            Gość portalu: armenia tak,turkuci nie! napisał(a):

            > ORMIANIE ŻYJĄ NA SWOIM TERENIE OD 7000 LAT!!!!!!TAK TAK,OD
            WTEDY
            > GDY LUDY INDOEUROPEJSKIE WESZŁY DO EUROPY.ICH SIEDLISKIEM BYŁA
            > POŁUDNIOWA ROSJA,WSCH I CENTRALNA UKRAINA,TERENY NA ZACHÓD OD
            > URALU ORAZ KAUKAZ.AZEROWIE I TURCY WESZLI DO EUROPY OKOŁO X
            > W.N.E CZYLI 7 RAZY KRÓCEJ TAM SIEDZĄ NIŻ ORMIANIE.OJCZYZNĄ
            > TURKUTÓW(TURCY,AZEROWIE,UZBECY,KAZACHOWIE,KIRGIZI,TURKMEŃCY)
            JEST
            > AZJA ŚRODKOWA-OKOLICE RZEKI AŁTAJ-STĄD LUDY AŁTAJSKIE.PO
            PROSTU
            > AZEROWIE WESZLI DO ARMENII,CZEŚCIOWO WYPARLI ORMIAN Z ICH ZIEM
            I
            > TERAZ NIE CHCĄ ICH ODDAĆ!
            > PRAGNĘ SPOJRZEĆ NA MAPĘ STAROŻYTNEGO RZYMU-JEDNĄ Z PROWINCJI
            > BĘDĄCYCH POD KONTROLĄ RZYMU NA PRZEŁOMIE I/II W.N.E BYŁA
            ARMENIA!

            Ty jeszcze powiedz ze ormianie byli pierwszymi ludzimi na
            ziemi:))))))
            Pragne poimformowac ze na terenie dzisieszego Azerbejdzanu od
            wiekow zyli turkskie plemiona(saki, kaspianie).
            Idz poczytaj....
            Aryjczyk :))))))
          • Gość: kubu$ nawet nie warto odpowiadac, jak widze IP: *.acn.waw.pl 17.10.03, 17:27
            Tylko gwoli sprostowania - Ormianie to sobie zyli w Anatolii
            najwyzej. A 7000 lat temu, to ziemia byla plaska jeszcze. O
            czym ty czlowieku mowisz??? Podpisaliscie traktat zwiazkowy?
            Podpisaliscie! Podpisaliscie umowe o granicach pozwiazkowych?
            Podpisaliscie! To teraz do kogo macie pretensje???

            Odsylam do lektur obowiazkowych - najpierw wiedz o czym mowisz,
            a pozniej pisz. I jesli bedziesz mnie obrazac, to dorwe cie po
            twoim IP i juz wiecej tu niczego nie napiszesz. Wiecej szacunku!
            • Gość: antyturkut Tak się składa że też jestem Kuba ale wstyd mi za IP: *.freebsd.lublin.pl 17.10.03, 19:23
              takich jak ty-broniących tych co są czystym złem w najgorszej
              postaci.Idz się nawróc na prawidłową drogę człowieku-jeśli masz
              dzieci tak jak ja,przynajmniej zrób to dla nich by im jakiś
              turekos czy inny azeros nie wbił noża w serce...tak jak mi o
              mało co nie wbił jeden sk...l w Niemczech.
              • Gość: armenia tak,turkuci nie! Albo wnuków jeśli je masz-zrób to dla nich. IP: *.freebsd.lublin.pl 17.10.03, 19:26
              • Gość: kubu$ no i wszystko jasne IP: *.acn.waw.pl 17.10.03, 19:52
                Uraz masz i tyle. Wiec wszystko co mowisz jest spaczone Twoim
                doswiadczeniem. EOT - nie bede juz wiecej pisal, bo wlasnie
                udowodniles swoja "racje".

                Sagol,
                Kuba Siekierzynski
                • Gość: armenia tak,turkuci nie! I dobrze mam nadzieję że teraz przyjmiesz IP: *.freebsd.lublin.pl 17.10.03, 21:00
                  do wiadomości realność zagrożenia i to że jeśli jakiś naród
                  morduje drugi zimną krwią,drugi-bratni mu w tym pomaga to jest
                  to zło.A jeśli ten ciemiężony naród chce odzyskać teren
                  zamieszkany przez swoich pobratymców który na pewno byliby
                  traktowany tak jak Turcy traktują Kurdów-to ma prawo do
                  odzyskania nawet kosztem siły.
                  • Gość: kubu$ do (najwidoczniej) rasisty IP: *.acn.waw.pl 18.10.03, 14:17
                    Gość portalu: armenia tak,turkuci nie! napisał(a):

                    > do wiadomości realność zagrożenia i to że jeśli jakiś naród
                    > morduje drugi zimną krwią,drugi-bratni mu w tym pomaga to
                    jest
                    > to zło.A jeśli ten ciemiężony naród chce odzyskać teren
                    > zamieszkany przez swoich pobratymców który na pewno byliby
                    > traktowany tak jak Turcy traktują Kurdów-to ma prawo do
                    > odzyskania nawet kosztem siły.

                    zajebiscie super! jeden narod (Ormianie) i drugi-bratni
                    (Rosjanie) morduja azerska ludnosc cywilna z zimna krwia -
                    pieknie! zastanow sie rasisto o czym piszesz. tak sie jakos
                    dziwnie sklada, ze cywilizowane narody juz dawno umowily sie,
                    ze uznaja prawo miedzynarodowe, a przy tym granice jaltanskie
                    (Europa Srodkowa) i granice bialowieskie (ZSRR). doszlo tylko
                    do dwoch cywilizowanych zmian, czyli zjednoczenia Niemiec i
                    rozpadu Czechoslowacji. a oprocz tego mielismy wojny
                    balkanskie, Czeczenie, Transnistrie, Gagauzje, Abchazje,
                    Adzarie, Karabach, Doline Ferganska (by wymienic tylko te
                    najkrwawsze). jeszcze dziwniej sie sklada, ze we wszystkich
                    tych konfliktach role wspomagajaca sam konflikt bylo jedno
                    panstwo, nie musze chyba mowic, jakie. i to samo panstwo na
                    podstawie wymyslonej, NIGDZIE nie udokumentowanej
                    falszywej "prawdy historycznej" rozgrywa sobie partie szachow
                    na Kaukazie, kosztem rzezi Czeczenow, Azerow, Ormian, a pewnie
                    niedlugo i Gruzinow. wiec nie mow mi tu o "odzyskiwaniu
                    terenow" i o tym, ze "odbieramy ziemie, bo zyja tam nasi,
                    ktorzy NA PEWNO byliby przesladowani w innym panstwie". super!
                    jutro zaatakujmy Litwe w obronie przesladowanych Polakow!

                    porozmawiaj, jesli masz mozliwosc z Ormianami z Karabachu,
                    porozmawiaj z przesiedlencami azerskimi z Karabachu, zapytaj
                    Azerow, ktorym Ormianie uratowali zycie i Ormian, ktorych
                    Azerowie ocalili przed smiercia. zapytaj ich, czy ktorykolwiek
                    z nich uwaza, ze wojna o Karabach toczy sie w ich imieniu i dla
                    ich korzysci. potem pogadaj z ludzmi z obu stolic i spytaj, czy
                    ich zycie uleglo poprawie od czasu wojny. i wreszcie sprawdz
                    dane organizacji POZARZADOWYCH w obu krajach, czy to tak fajnie
                    miec po milionie uchodzcow, ktorzy zyja w wagonach na pustyni,
                    ktorzy dzien w dzien umieraja z glodu i chorob, bez nadziei na
                    jakakolwiek poprawe.

                    i nie pierdol wiecej o slusznosci wojny rasy przeciw rasie. juz
                    to przerabialismy.
                    • Gość: grg Re: do (najwidoczniej) rasisty IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 19.10.03, 10:14
                      Gość portalu: kubu$ napisał(a):

                      > zajebiscie super! jeden narod (Ormianie) i drugi-bratni
                      > (Rosjanie) morduja azerska ludnosc cywilna z zimna krwia -
                      > pieknie! zastanow sie rasisto o czym piszesz. tak sie jakos
                      > dziwnie sklada, ze cywilizowane narody juz dawno umowily sie,
                      > ze uznaja prawo miedzynarodowe, a przy tym granice jaltanskie
                      > (Europa Srodkowa) i granice bialowieskie (ZSRR). doszlo tylko
                      > do dwoch cywilizowanych zmian, czyli zjednoczenia Niemiec i
                      > rozpadu Czechoslowacji. a oprocz tego mielismy wojny
                      > balkanskie, Czeczenie, Transnistrie, Gagauzje, Abchazje,
                      > Adzarie, Karabach, Doline Ferganska (by wymienic tylko te
                      > najkrwawsze). jeszcze dziwniej sie sklada, ze we wszystkich
                      > tych konfliktach role wspomagajaca sam konflikt bylo jedno
                      > panstwo, nie musze chyba mowic, jakie. i to samo panstwo na
                      > podstawie wymyslonej, NIGDZIE nie udokumentowanej
                      > falszywej "prawdy historycznej" rozgrywa sobie partie szachow
                      > na Kaukazie, kosztem rzezi Czeczenow, Azerow, Ormian, a pewnie
                      > niedlugo i Gruzinow.

                      Gruzja juz sie odbyla... gruzinska wojna domowa o wladze i Poludniowa Osetia,
                      poza wymieniona juz Abchazja...
                      • Gość: kubu$ Re: do (najwidoczniej) rasisty IP: *.acn.waw.pl 22.10.03, 09:26
                        tez fakt. W Sakartvelo niedlugo moze sie stac to samo, co w
                        Azerbejdzanie. byla ogromna nadzieja w ukladzie GUUAM, ale
                        pacholki Moskwy ze wszystkich krajow ukladu popsuly wszystko.
                        Szewardnadze, Kuczma, Karimow, Alijew, Lucinschi - to wszystko
                        starzy czekisci i niestety poza dbaloscia o wlasne bogactwo
                        niewiele zrobili dla swoich krajow. pozostaje miec nadzieje, ze
                        gazowo-naftowe lobby prokaspijsko-srodkowoazjatyckie w Europie
                        Środkowej i Wschodniej przekona UE i USA skuteczniej niz Rosja,
                        o mozliwosciach i korzysciach z budowy rur, co moze odciac, a
                        przynajmniej ograniczyc Rosje od wplywu na ten obszar, czego
                        sobie i Panstwu zycze.

                        kuba siekierzynski
                        • Gość: Pawel Dla KUBY z poważaniem IP: *.dialup.dubna.ru 22.10.03, 17:07
                          Cześć, Kuba! Uważam się za Ormianiana. Zawsze uważałem, że znam
                          historię swojego narodu, obroniłem dyplom o Armenii i
                          Karabachu, piszę doktorat o wyborach na Południowym Kaukazie,
                          piszę artykuły o Poł.Kauk. w prasie rosyjskiej, często
                          podróżuję do Armenii, Karabachu i Gruzji, UWAZAŁEM, że w Polsce
                          mało kto wie o Kaukazie tyle co ja. Oczywiście, się myliłem. :)
                          Ty b. dużo znasz. Nie oceniam jakości twojej wiedzy (ani mojej)-
                          to byłoby głupie. Jako Ormianin, powiedziałbym, że, sorry,
                          baran, z Ciebie, lecz jako naukowiec, jestem Ci wdzięczny za
                          Twoje rozsądne i zrównoważone opinię. To jest b. dobrze znac
                          argumentację (bez emocji) oponenta.
                          Jest mi wstyd za niektórych moich rodaków, że obrażali Ciebie-
                          zapomnij o tym -to emocje. Nie wiem czy widziałeś wojnę i
                          zabójstwa dzieci -jeżeli zobaczysz to zrozumiesz ich. Ja nie
                          widziłem, ale w mojej rodzinie w każdym pokoleniu ginęli ludzie
                          tylko za to, że są Ormianami. W tym także dzieci.
                          Ale muszę jednak przyznać RUSOFOB z Ciebie zawzięty :)
                          Ja Kocham Rosję. Powodzenia
                          • Gość: antyturkut Ja tez kocham Rosję ale także Armenię,Iran,Afganistan IP: *.freebsd.lublin.pl 24.10.03, 09:08
                            Pakistan i część Indii-czyli te kraje które są zamieszkane przez
                            naszych etnicznych braci a o których się nawet nie wie że są z
                            nami tak blisko spokrewnieni(ludy indoeuropejskie są ze sobą
                            spokrewnione najbardziej na świecie,po prostu nie tylu narodów i
                            ludów tak blisko ze sobą "zbraconych" jak potomkowie Ariów).
                            Azerowie i Turcy też są ze sobą spowinowaceni,podobnie jak
                            Arabowie czy Żydzi ale...Azerowie i Turcy walczyli/czą z NASZYMI
                            WIĘC JESLI KTOŚ JEST PROROSYJSKI CZY PROPERSKI MUSI BYC ZARAZEM
                            ANTYTURECKI.
                          • Gość: kubu$ Re: Dla KUBY z poważaniem IP: *.acn.waw.pl 25.10.03, 20:18
                            Dzieki za taka odpowiedz. Co do zbrodni, widzialem zdjecia i
                            filmy z roznych miejsc, zarowno w Azerbejdzanie (w tym w Gornym
                            Karabachu), jak i w Armenii. Proste hasla: Sumgait, Szusza,
                            Khojaly - dramaty i tragedie obu narodow. Poznalem paru ludzi,
                            zarowno Ormian, jak i Azerow. Dla nich konflikt ten budzi
                            ogromne emocje - i nic dziwnego. Probowalem kiedys zebrac ich i
                            porozmawiac o tym. Na poczatku obie strony wysmialy mnie i w
                            ogole nie chcialy "gadac z baranami". Ale stopniowo udawalo mi
                            sie ich przekonac i pewnego razu sie spotkalismy. Bylo goraco,
                            to fakt. Ale nietrudno bylo zauwazyc, ze ludzie ci (mlodzi,
                            inteligentni, wyksztalceni) sa na tyle przesiaknieci propaganda
                            i wlasnie czysto emocjonalnie i bezkrytycznie przyjmuja kazda
                            prowokacje za prawde, ze az sie plakac chce. Musi minac jeszcze
                            sporo czasu i kosztowac to bedzie wiele wysilku, zanim
                            zrozumieja wszyscy oni, kto tu tak naprawde rozgrywa partie.
                            Co do milosci do Rosji - to jest kraj, w ktorym sie mozna
                            zakochac. Ze swej strony moge powiedziec tak: lubie Rosjan, ale
                            nienawidze ich panstwa. Wlasciwie, uznalbym obecnie narod
                            rosyjski za represjonowana ofiare wlasnego panstwa. Nie mowiac
                            juz o innych, nierosyjskich narodach Federacji.
                            Wracajac do Kaukazu - niedawno wrocilem z konferencji, jaka
                            odbyla sie w Poznaniu, a poswiecona byla Kaukazowi (Pln i Pld).
                            To, co tam sie odbylo, wstrzasnelo mna. Obecni byli na
                            spotkaniu ambasador Armenii oraz charge d'affair Gruzji, a
                            takze konsul Federacji Rosyjskiej. Grono akademickie
                            reprezentowane bylo przez profesorow, doktorow, magistrow i
                            studentow. Zgroza! Wszystkie referaty byly prorosyjskie i
                            proarmenskie!!! Zeby bylo jasne - nie chodzi mi o to, ze
                            wystapienie jest prorosyjskie, ale ze w ogole jest PRO-.
                            Ludzie, ktorzy referowali, w "kuluarach" przyznawali sie do
                            tego, ze napisali referaty "na zamowienie"! Przeciez to
                            skandal! Na pytania, dlaczego nie przedstawiaja stanowiska
                            drugiej strony (Azerow, Czeczenow, Gruzinow) odpowiadali, ze
                            maja trudnosci z dotarciem do zrodel... Ze Poznan generalnie
                            jest czerwony to wiedzialem, ale ze az tak... No, mniejsza z
                            tym. Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze te referaty beda
                            opublikowane, a redaktorami sa slawy polskiej kaukazologii (nie
                            wymienie nazwisk). Tak nierzetelne i nieobiektywne referaty nie
                            powinny nosic miana "naukowe". Ale to oczywiscie moja opinia.
                            Bardzo chetnie powymieniam sie opiniami - moze byc na adres
                            priv: oxygenial@o2.pl (nie wiem, czy filtr mi to przepusci,
                            wiec oxygenial(at)o2.pl

                            A ja kocham Ukraine ;)

                            Pozdrawiam,
                            Kuba Siekierzynski
            • pijatyka "Krym jak Górski Karabach" 03.08.14, 23:46
              - Utrata Krymu może wywrzeć podobny wpływ na Ukrainę jak utrata Górskiego Karabachu na Azerbejdżan. W rezultacie tej aneksji obóz prorosyjski został u nas całkowicie zmarginalizowany - mówi Rasul Jafarow, szef Klubu Obrony Praw Człowieka z Azerbejdżanu, aresztowany w sobotę w Baku.


              wyborcza.pl/1,75477,16422671,Krym_jak_Gorski_Karabach.html
        • pijatyka Moskwa budzi stare potwory 07.08.14, 10:39
          wyborcza.pl/1,75477,16437355,Karabach__Naddniestrze___odzywaja_uspione_wojny_na.html
    • Gość: grg Re: Wybory w Azerbejdżanie a konflikt o Górny Kar IP: *.jawnet.pl 16.10.03, 11:56
      Gość portalu: Ararat napisał(a):

      > dyktatur w Turcji i Azerbejdżanie, taj jak muzułmańska Czeczenia
      > wydana jest na pastwę Rosji, wiernej sojuszniczki USA.

      Zadnej sojuszniczki. To jest raczej na zasadzie "nie przeszkadzac", a i tak
      tylko przeszkadzaja (Irak).

      Brednie opowiadane przez Putina i Busha na spotkaniach pozostaja bredniami
      (ostatnio w USA Putin nawet powiedzial, ze nie zdecydowal sie na sojusz z al-
      Kaida tylko z powowdu "osobistej przyjazni z Bushem" - i nawet nie byl pijany,
      jak bywal zwykle Jelcyn jak bredzil).
    • Gość: Drakkar Re: Wybory w Azerbejdżanie a konflikt o Górny Kar IP: *.sloneczny.pl / 10.4.92.* 16.10.03, 20:44
      Wiekszego idiotyzmu juz dawno nie czytalem.
      Ararat- daj spokoj chlopie, Przestan opowiadac glupstwa.
      PS: czy potrafisz udowodnic ze w osmanskiej Turcji zabito 1,5
      miln ormian?, Oczewiscie bez ormianskich stron www.
      I przestan podkreslac wasza naleznosc do chrzescian, bo w
      Turcji was przesladowano tylko za zdrade, bo wam obiecywano
      niepodleglosc po rozpadzie Osmanskiej imperji.
      • Gość: antyturkut Zamknij się ty zdrajco własnej krwi i rasy- IP: *.freebsd.lublin.pl 16.10.03, 21:14
        ARARAT MA RACJĘ-HORDY TURKUCKICH TURKÓW I AZERÓW RODEM Z
        TURKIESTANU SĄ ŚMIERTELNYMI WROGAMI INDOEUROPEJSKICH(ARYJSKICH)
        ORMIAN-POCZYTAJCIE TROCHĘ A DOWIECIE SIĘ ŻE PODOBNIE JAK
        PERSOWIE,ORMIANIE SĄ NASZYMI ETNICZNYMI BRAĆMI-WIELKA
        RODZINA,JEDYNA W SWOIM RODZAJU INDOEUROPEJSKA
        (SŁOWIANIE,GERMANOWIE,TRAKOWIE,GRECY,CELTOWIE,PERSOWIE,ITALIKOWIE
        ..)-AZERY TO TURKUCI-LUD TURECKI,OWSZEM BIAŁY TROSZKĘ Z NAMI
        SPOKREWNIONY ALE ZNACZNIE DALEJ I MNIEJ NIŻ ORMIANIE.
        A HOLOCAUST-KTO UDOWODNIŁ ŚMIERĆ 6 MLN.,SKĄD WIADOMO CZY TO NIE
        BYŁ 1 MILION A MOŻE 4 ALBO 5?
        A RZEZ ORMIAN JEST FAKTEM TYLE ZE PRZEMILCZANYM ALE TO JUŻ WINA
        ŻYDA.
        • Gość: REALISTA JAK CZECHY I SLOWACJA IP: *.NIPR.MIL 16.10.03, 23:28
          Gdyby nie hipokryzja rzadzacych, nikt by nie trzymal razem w jednym panstwie
          roznych narodow. Rozchodzili by sie, zamiast mordowac. To tak jakbu zabronic
          rozwodow i ludzi zameczac.
        • Gość: grg Re: Zamknij się ty zdrajco własnej krwi i rasy- IP: *.jawnet.pl 17.10.03, 09:45
          Gość portalu: antyturkut napisał(a):

          > ARARAT MA RACJĘ-HORDY TURKUCKICH TURKÓW I AZERÓW RODEM Z
          > TURKIESTANU SĄ ŚMIERTELNYMI WROGAMI INDOEUROPEJSKICH(ARYJSKICH)

          Idz sie pierdol hitlerowcu.
          • Gość: Drakkar Pytanie IP: *.sloneczny.pl / 10.4.92.* 19.10.03, 12:43
            Czesc wszystkim! moze ktos zna normalny forum(gdzie mozna
            dolaczyc plik, skopiowac atykul i td), gdzie mozna normalnie
            dyskutowac, na ten temat (Gorny Karabach)
            Pozdrawiam serdecznie!
            Drakkar
        • Gość: Drakkar Re: Zamknij się ty zdrajco własnej krwi i rasy- IP: *.bialystok.agora.pl 17.10.03, 11:22
          Gość portalu: antyturkut napisał(a):

          > ARARAT MA RACJĘ-HORDY TURKUCKICH TURKÓW I AZERÓW RODEM Z
          > TURKIESTANU SĄ ŚMIERTELNYMI WROGAMI INDOEUROPEJSKICH(ARYJSKICH)
          > ORMIAN-POCZYTAJCIE TROCHĘ A DOWIECIE SIĘ ŻE PODOBNIE JAK
          > PERSOWIE,ORMIANIE SĄ NASZYMI ETNICZNYMI BRAĆMI-WIELKA
          > RODZINA,JEDYNA W SWOIM RODZAJU INDOEUROPEJSKA
          >
          (SŁOWIANIE,GERMANOWIE,TRAKOWIE,GRECY,CELTOWIE,PERSOWIE,ITALIKOWIE
          > ..)-AZERY TO TURKUCI-LUD TURECKI,OWSZEM BIAŁY TROSZKĘ Z NAMI
          > SPOKREWNIONY ALE ZNACZNIE DALEJ I MNIEJ NIŻ ORMIANIE.
          > A HOLOCAUST-KTO UDOWODNIŁ ŚMIERĆ 6 MLN.,SKĄD WIADOMO CZY TO
          NIE
          > BYŁ 1 MILION A MOŻE 4 ALBO 5?
          > A RZEZ ORMIAN JEST FAKTEM TYLE ZE PRZEMILCZANYM ALE TO JUŻ
          WINA
          > ŻYDA.

          Posluchaj, mnie nawet brzydzi odpowiadac tobie, ale nich bedzie..
          1. twoj nick - wszystko mowi...
          2 Szukasz aryjczykow, poczytaj Hitlera.
          3. Po jakiego wciskasz do tej dyskusji zydow?


          • Gość: antyturkut nie wciskam tu hitlera tylko fakty które wyraznie IP: *.freebsd.lublin.pl 17.10.03, 12:48
            mówią:Ormianie-lud indoeuropejski,my lud indoeuropejski.
            Azerowie i Turcy lud turkucki-inny wrogi ludowi indoeuropejskim-
            Ormianom a zatem też nam Polakom,Niemcom,Amerykanom(70%)
            Południowoafrykańczykom(7%)a nawet Irańczykom(51%) czy
            Pakistańczykom(57%)-dlatego przyznaję rację Ararotowi w 101%.
            Zydzi-to oni zrobili z shoah wielką tragedię gdy 20 mln.ludzi
            zginęło w ZSRR(w tym ludność cywilna)-o ich cierpnienach nie
            mówi się tyle co u kanaanitach.Ciekawe czemu??O mordzie tak
            potwornym jak zagłada Ormian przez sku...la Kemala Paszę(oby
            jego nazwisko pozostało na zawsze przeklęte a ptaki srały na
            jego grób)nie mówi się nic-Turcy i Azerowie powinni wracać do
            swych ziomków z Uzbekistanu,Turkmenistanu-ale ręcę precz od
            indoeuropejskich Tadżykistanu,Iranu(won Azery!)czy Afganistanu
            • Gość: wM Re: nie wciskam tu hitlera tylko fakty które wyra IP: *.pentor.com.pl 17.10.03, 13:12
              Słuchaj, Antyturkut, czy nie występujesz czasem na forum arabia.pl jako "jj"?
              Tam też jest facet z Lublina, który podobne bzdety wypisuje. Powiedz mi
              łaskawie, jak na braterstwo ludów indoeuropejskich (nawet dokładniej -
              słowiańskich) wpłynął Katyń, Workuta i Wołyń?
              • Gość: antyturkut Katyń i Workuta to efekt zła komunistycznego.A Wołyń IP: *.freebsd.lublin.pl 17.10.03, 13:31
                to owszem rzecz bolesna ale...należy najpierw się o czymś
                dowiedzieć by coś oceniać.Polska była okupantką Ukrainy,tak jak
                Niemcy Polski.Nie ma się co dziwić że za krzywdy wyrządzone
                Ukraińcom oni tak nam się niestety odwdzięczyli.Ja nie jestem
                absotnie za agresją czy to na Turcję czy to na Azerbejdżan czy
                za zabijaniem arabostwa w ich krajach(tak jak mogli myśleć ci z
                forum z arabii.pl-całe szczęście że mnie tam już nie ma)ale za
                tym zagłada nas była postrzegana za takie samo zło jak mordy
                ormian czy ludobójstwa w Rwandzie.
                Turcy są elementem obcym,tak jak arabowie dlatego ich miejsce
                jest w ich światach a nie w naszym-Armenia była i jest częśćią
                naszego świata i Turcy powinni byli to wiedzieć-teraz ładują się
                do Europy zagrażając istnieniu takich narodów jak
                niemiecki,szwajcarski czy nawet bułgarski-to też jest
                narodobójstwo!
                Dlatego uważam że naszym obowiązkiem wobec naszych braci powinna
                być niechęć do wszystkiego co tureckie czy azerskie i pomoc
                wobec pozostawionych samym sobie Ormianom.
            • Gość: Drakkar Re: nie wciskam tu hitlera tylko fakty które wyra IP: *.bialystok.agora.pl 17.10.03, 14:44
              Gość portalu: antyturkut napisał(a):

              > mówią:Ormianie-lud indoeuropejski,my lud indoeuropejski.
              > Azerowie i Turcy lud turkucki-inny wrogi ludowi
              indoeuropejskim-
              > Ormianom a zatem też nam Polakom,Niemcom,Amerykanom(70%)
              > Południowoafrykańczykom(7%)a nawet Irańczykom(51%) czy
              > Pakistańczykom(57%)-dlatego przyznaję rację Ararotowi w 101%.
              > Zydzi-to oni zrobili z shoah wielką tragedię gdy 20 mln.ludzi
              > zginęło w ZSRR(w tym ludność cywilna)-o ich cierpnienach nie
              > mówi się tyle co u kanaanitach.Ciekawe czemu??O mordzie tak
              > potwornym jak zagłada Ormian przez sku...la Kemala Paszę(oby
              > jego nazwisko pozostało na zawsze przeklęte a ptaki srały na
              > jego grób)nie mówi się nic-Turcy i Azerowie powinni wracać do
              > swych ziomków z Uzbekistanu,Turkmenistanu-ale ręcę precz od
              > indoeuropejskich Tadżykistanu,Iranu(won Azery!)czy Afganistanu

              A wiec we wszystkim sa winni zydzi i ludy tureckie. Gratulacje!
              Zapomniales powiedzie o kazachach(turki), tatarach(turki)
              Wygladasz na faszyste, Hitler tez oczyszczal krew aryjska(ale
              polacy akurat w grupe aryjczykow u niego nie wchodzili)
              A wiec po co te bzdury o blekitnej krwi.
              Jeszcze jedno, czy jestes pewny na 100% ze masz krew aryjska?

              • Gość: armenia tak,turkuci nie! Nikt nie mówił o oczyszczaniu krwi gnojku tylko o tym IP: *.freebsd.lublin.pl 17.10.03, 16:14
                ze nalezy chronić NASZYCH!A poza tym polityka mnie nie
                interesuje chodzi o stosunki ogólnoludzkie-to że nie wolno
                mordować jednych i uważać się za dobrych,tak samo jak uważać się
                za ofiary i mordować jednocześnie fałszując historię i próbując
                opanować mass media(vide-judaki).A azery i turki powinny po
                prostu oddać ormianom to co zabrały-w tym ich swiętą górę Ararat.
                • Gość: Drakkar Re: Nikt nie mówił o oczyszczaniu krwi gnojku tyl IP: *.sloneczny.pl / 10.4.92.* 17.10.03, 17:17
                  Gość portalu: armenia tak,turkuci nie! napisał(a):

                  > ze nalezy chronić NASZYCH!A poza tym polityka mnie nie
                  > interesuje chodzi o stosunki ogólnoludzkie-to że nie wolno
                  > mordować jednych i uważać się za dobrych,tak samo jak uważać
                  się
                  > za ofiary i mordować jednocześnie fałszując historię i
                  próbując
                  > opanować mass media(vide-judaki).A azery i turki powinny po
                  > prostu oddać ormianom to co zabrały-w tym ich swiętą górę
                  Ararat.

                  Naucz sie najpierw dyskutowac, pozniej pogadamy, a narazie
                  masz poczytaj co twoje ormiano-aryjczycy zrobili w Khojaly

                  www.khojaly.org.az

                  • Gość: antyturkut I CHWAŁA IM! IP: *.freebsd.lublin.pl 17.10.03, 19:14
                  • Gość: armenia tak,turkuci nie! To pryszcz w stosunku do tego co zrobił ataturk i jego IP: *.freebsd.lublin.pl 17.10.03, 19:18
                    azerscy pobratymcy w 1915.Oby więcej takich wydarzeń jak ta-może
                    wtedy turkuci wyniosą się z OJCZYZNY HETYTÓW!
                    A o mordach na pół-indoeuropejskich Kurdach słyszałeś?!?!?!
                    • Gość: grg Re: To pryszcz w stosunku do tego co zrobił atatu IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 19.10.03, 10:23
                      Gość portalu: armenia tak,turkuci nie! napisał(a):

                      > azerscy pobratymcy w 1915.Oby więcej takich wydarzeń jak ta-może
                      > wtedy turkuci wyniosą się z OJCZYZNY HETYTÓW!
                      > A o mordach na pół-indoeuropejskich Kurdach słyszałeś?!?!?!

                      Tak, dokonywali ich rosyjscy zolnierze i ormianskie oddzialy paramilitarne (w
                      zemscie za turecko-kurdyjskie masakry Ormian).
                      • Gość: grg Re: To pryszcz w stosunku do tego co zrobił atatu IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 19.10.03, 10:28
                        Gość portalu: grg napisał(a):

                        > > A o mordach na pół-indoeuropejskich Kurdach słyszałeś?!?!?!
                        >
                        > Tak, dokonywali ich rosyjscy zolnierze i ormianskie oddzialy paramilitarne (w
                        > zemscie za turecko-kurdyjskie masakry Ormian).

                        (chociaz w kontekscie Wielkiej Wojny, lepiej byloby napisac: nieregularne)
                  • Gość: robertson Re: Nikt nie mówił o oczyszczaniu krwi gnojku tyl IP: *.client.comcast.net 18.10.03, 09:46
                    Matko Boska! Tyle *glupot* na raz od dawna nie slyszalem (czytalem). Skad tyle
                    propagandy turecko-azerskiej na tych stronach? Kuba, Dakkar, mW etc. Panowie,
                    zakladam, ze macie troche pryzwoitosci o odrobinke oleju w glowie (jak nie - to
                    dyskusja nie ma sensu) - czy NPRAWDE myslicie, ze Ormianie w Karabachu sa
                    agresorami?! Chojaly? 500 cywilow (skad taka ladna okragla liczebka?)? A co nt.
                    pierwszego (przez to wyjatkowo dobrze udokumentowaego) pogromu na terenie b.
                    ZSRR w Sumgaicie? A co z 300.000-mi rdzennych Ormian z Baku? Co z 1.5 milionami
                    Ornian z Zachodniej Armenii?


                    Teraz do Kuby (mam mocne przeczucie, ze to jakis Mohamed, ale co mi to) -
                    kolego, Karabach zawsze byl - i bedzie - ziemia rdzenna Ormian. I jesli NAPRAWDE
                    jestes ciekaw jakie sa fakty historyczne - zasiegnij np. encyklopedie Britannica
                    (mozha tez sie dowiedziec tam innych pozytecznych rzeczy, np. wydanie z poczatku
                    XIX wieku mowi o 2 mln, Ormian w Imperium Ottomanskim), albo nawet ostatnia
                    wydana ksiazke Thomasa de Waala o konflikcie Karabachskim
                    (www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/0814719449/qid%3D1052600867/sr%3D2-1/ref%3Dsr%5F2%5F1/103-9233786-8962247)
                    Mowi sie tam o wielu mitach (m.in. o tym, jak to jako jedyny raz w historii
                    wojny o niepodleglosc Karabachu wojska rosyskie czynnie wystapili po stronie
                    Azerow), przeczytaj sobie - o ile znasz Angielski.

                    Karabachczycy walcza o wolnosc i niepodleglosc - KROPKA. Nie maja gdzie uciec -
                    z powrotem do muzulmanskiego jataganu nie pojda, do Ameryki wszyscy nie uciekna.
                    Wy sobie mozecie tu dewagowac nt. Azerskiej SSR i jej swietych granicach -
                    pamietacie tylko slowa Sacharowa - "Kwestia Karabachu jest kwestia honoru dla
                    Azerbejdzanu, ale kwestia zycia dla Armenii". Tak wiec Ormianie - Karabachczycy
                    jak rowniez Armenczycy i calal Diaspora - beda o zycie swego narodu walczyc do
                    ostatniego.

                    Pozdrawiam!

                    PS. Azerowie niezle laduja w swoja popagande nt. "Ormian, ktorzy przybyli na
                    Kaukaz w XIX wieku". Ostatnio nawet Ilcham przyjjmujac delegacje wysokich
                    urzednikow z Francji oznajmil, ze "badzcie ostrozni z waszymi Ormianami, pozyja
                    u was jeszcze i potem powiedza, ze Lion to Armenia". Francuzi nie wiedzieli jak
                    zareagowac na tak idioyczna uwage ilchama... Gdybm mogl cos - z calego serca -
                    radzic narodowi Azerskiemu - to zeby dal sobie spokoj z legendami, poszedl po
                    rozum do glowy, uspokoil sie, ciagnal ta swoja rope i zyl spokojnie i
                    szczesliwie. Dajcie Karabachczykom zyc, a wyjdzie to wam i wszystkim innym na dobre.
      • Gość: grg Re: Wybory w Azerbejdżanie a konflikt o Górny Kar IP: *.jawnet.pl 17.10.03, 09:40
        Gość portalu: Drakkar napisał(a):

        > Wiekszego idiotyzmu juz dawno nie czytalem.
        > Ararat- daj spokoj chlopie, Przestan opowiadac glupstwa.
        > PS: czy potrafisz udowodnic ze w osmanskiej Turcji zabito 1,5
        > miln ormian?, Oczewiscie bez ormianskich stron www.

        Nawet ONZ przypomniala o tym w Dzien Ludobojstwo, co oczywiscie przynioslo
        protesty Turcji. Co do liczb, to nigdy nic nie wiadomo, nawet w histoii Polski
        w IIWS teraz sie zmieniaja.
        • Gość: wqrwiony katolikos Wazken I: IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.10.03, 18:25
          "Nastanie dzień kiedy Ormianin i Turek z takim samym zainteresowaniem
          przeczyta tę powieść opłakując los swoich pradziadów, którzy będąc ludźmi
          stworzonymi z tej samej gliny nie znali się nawzajem i zamiast pokrzepiać się
          wzajemnie miłością i przeżyć mądrze i pięknie dane im przez Boga życie,
          nienawidzili jeden drugiego i starali się jeden drugiemu zgasić światłość duszy
          i wycisnąć kropla po kropli wszystką krew..."

          • Gość: armenia tak,turkuci nie! Nie wierzę w to-Turcy są zbyt prymitywni by przeprosić IP: *.freebsd.lublin.pl 17.10.03, 19:49
            Ormian i życ z nimi w pokoju.
    • Gość: robertson Karabach - kwesia przetrwania narodu Ormianskiego IP: *.client.comcast.net 18.10.03, 09:49
      Matko Boska! Tyle *glupot* na raz od dawna nie slyszalem
      (czytalem). Skad tyle propagandy turecko-azerskiej na tych
      stronach? Kuba, Dakkar, mW etc. Panowie, zakladam, ze macie
      troche pryzwoitosci o odrobinke oleju w glowie (jak nie - to
      dyskusja nie ma sensu) - czy NPRAWDE myslicie, ze Ormianie w
      Karabachu sa agresorami?! Chojaly? 500 cywilow (skad taka ladna
      okragla liczebka?)? A co nt. pierwszego (przez to wyjatkowo
      dobrze udokumentowaego) pogromu na terenie b. ZSRR w Sumgaicie? A
      co z 300.000-mi rdzennych Ormian z Baku? Co z 1.5 milionami
      Ornian z Zachodniej Armenii?

      Teraz do Kuby (mam mocne przeczucie, ze to jakis Mohamed, ale co
      mi to) - kolego, Karabach zawsze byl - i bedzie - ziemia rdzenna
      Ormian. I jesli NAPRAWDE jestes ciekaw jakie sa fakty historyczne
      - zasiegnij np. encyklopedie Britannica (mozha tez sie dowiedziec
      tam innych pozytecznych rzeczy, np. wydanie z poczatku XIX wieku
      mowi o 2 mln, Ormian w Imperium Ottomanskim), albo nawet ostatnia
      wydana ksiazke Thomasa de Waala o konflikcie Karabachskim
      (www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/0814719449/qid%3D1052600867/sr%3D2-1/ref%3Dsr%5F2%5F1/103-9233786-8962247)
      Mowi sie tam o wielu mitach (m.in. o tym, jak to jako jedyny raz
      w historii wojny o niepodleglosc Karabachu wojska rosyskie
      czynnie wystapili po stronie Azerow), przeczytaj sobie - o ile
      znasz Angielski.

      Karabachczycy walcza o wolnosc i niepodleglosc - KROPKA. Nie maja
      gdzie uciec - z powrotem do muzulmanskiego jataganu nie pojda, do
      Ameryki wszyscy nie uciekna. Wy sobie mozecie tu dewagowac nt.
      Azerskiej SSR i jej swietych granicach - pamietacie tylko slowa
      Sacharowa - "Kwestia Karabachu jest kwestia honoru dla
      Azerbejdzanu, ale kwestia zycia dla Armenii". Tak wiec Ormianie -
      Karabachczycy jak rowniez Armenczycy i calal Diaspora - beda o
      zycie swego narodu walczyc do ostatniego.

      Pozdrawiam!

      PS. Azerowie niezle laduja w swoja popagande nt. "Ormian, ktorzy
      przybyli na Kaukaz w XIX wieku". Ostatnio nawet Ilcham
      przyjjmujac delegacje wysokich urzednikow z Francji oznajmil, ze
      "badzcie ostrozni z waszymi Ormianami, pozyja u was jeszcze i
      potem powiedza, ze Lion to Armenia". Francuzi nie wiedzieli jak
      zareagowac na tak idioyczna uwage ilchama... Gdybm mogl cos - z
      calego serca - radzic narodowi Azerskiemu - to zeby dal sobie
      spokoj z legendami, poszedl po rozum do glowy, uspokoil sie,
      ciagnal ta swoja rope i zyl spokojnie i szczesliwie. Dajcie
      Karabachczykom zyc, a wyjdzie to wam i wszystkim innym na dobre.
      • Gość: wnuczka Millera że niby co?????????????????????? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.10.03, 23:58
        Słuchaj, Robertson, już raz Ci mówiłem,żebyś czym prędzej wracał do NATO. Tam
        się wymądrzaj, może ktoś da Ci wiarę, znawco problematyki etnicznej.
        Oświeć mnie łaskawie, z jakich to "dobrze udokumentowanych" źródeł wiedzy
        korzystasz? www.cilicia? A może wystąpienie Lady Cox w brytyjskim parlamencie?
        Od kiedy to Encyklopedia Britannica stanowi zasadnicze źródło wiedzy na temat
        Kaukazu??? Od kiedy to geniusze intelektu z Zachodu są miarodajni w
        wypowiedziach w tych kwestiach??? A Sacharow to dla Ciebie taki autorytet? -
        ty się lepiej nad tym dobrze zastanów, jeżeli orientujesz się w historii
        Sojuza.
        Mój drogi, czy znasz język rosyjski na tyle, by czytać raporty urzędników oraz
        pamiętniki etnologów z drugiej połowy XIX w. i zastanawiać się nad ich
        treścią? Czy znasz chociaż jeden język kaukaski, żeby docierać do trudno
        dostępnych informacji? A perski znasz? Jeżeli nie, to mi nie zaimponowałeś,
        bratku, swoją znajomością terenu.
        I kim ty, cwaniaczku, się czujesz, żeby oceniać, że dyskusja z nami nie ma
        sensu? Byłeś na Kaukazie? Prowadziłeś badania? Co w ogóle w tej kwestii
        robiłeś?
        • Gość: Drakkar Re: że niby co?????????????????????? IP: *.sloneczny.pl / 10.4.92.* 19.10.03, 08:44
          wnuczka Millera!, czesc! prosze, nie denerwuj sie Robertsonem,
          Araratem, i jeszcze paroma ormian nacialalistow.
          To co tu pokazuja, to ich poziom...
          PS: moge prosic twoj adres mail? mam pare pytan, ktore nie moge
          zadac tu. moj mail Drakkar34@wp.pl. Pozdrawiam!
          • Gość: robertson Re: że niby co?????????????????????? IP: *.client.comcast.net 19.10.03, 09:10
            Oczywiscie, ze nie warto denerwowac sie - trzeba jedynie patrzec prawdzie w oczy
            - i przestac sie ludzic, przestac wymyslac jakies sprosne legendy, zatruwac sie
            nienawiscia i paranoja... albo tez nie - ale wowczas - dla tych, probujacych
            udowodnic s piana w ustach, ze Ormianie w Karabachu to agresorzy, i ze Karabach
            to ziema rdenna azerow - musze przypomniec rosyjskie przyslowie "sobaka lajet -
            weter dujet". Republika Karabachska to fakt, i kiszke za cienka macie zeby ich z
            powrotem podporzadkowac muzulmanskiej dyktaturze (chyba ze uwazacie dzisiejszy
            Azerbejdzan za demokracje) - calej ropy swiata nie starczy...

            Pozdrawiam!
          • Gość: Drakkar Ormianie terorysci IP: *.sloneczny.pl / 10.4.92.* 19.10.03, 10:29
            Взрывы поездов в Азербайджане и России

            Доказано, что их везде и всюду совершали армяне,
            но, как и всякий раз, благодаря российскому суду,
            им вновь удалось выйти сухими из воды.

            Взрывы поездов в начале 90-x годов на территории России,
            Азербайджана и Грузии стали шоком для спецслужб. И вот, спустя
            несколько лет, развязка этой истории. Лидеры цивилизованного
            мира регулярно шлют проклятия в адрес стран, поддерживающих
            террористов, вводят против них санкции и втайне мечтают
            изловить хотя бы одного тамошнего госслужащего за этим занятием
            для полноты доказательств. И мало кто знает, что в России это
            уже удалось. Здесь группу самых настоящих государственных
            международных террористов не только разоблачили, но уже и
            осудили.

            Преступление

            В 1991-1993 годах страны СНГ были потрясены серией жестоких
            террористических актов, совершенно новых для того времени. На
            территории России, Азербайджана и Грузии с пугающей
            регулярностью стали взрываться пассажирские и грузовые поезда
            бакинского направления. Соответствующие спецслужбы сбились с
            ног в поисках злодеев. И летом 1993 года в Баку был задержан с
            полным комплектом взрывного оборудования некто Игорь
            Хатковский. Гражданин России, уроженец Калининградской области,
            в миру корреспондент газеты "Демократический Тильзит". Осенью
            того же года при попытке заложить мину в поезд Тбилиси - Бак
            • Gość: Drakkar Re: Ormianie terorysci IP: *.sloneczny.pl / 10.4.92.* 19.10.03, 10:36
              niestety nie moge wstawic artykul.
              • Gość: grg Re: Ormianie terorysci IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 19.10.03, 16:57
                Gość portalu: Drakkar napisał(a):

                > niestety nie moge wstawic artykul.

                Ormianskie ogranizacje terrorystyczne (i "terrorystyczne") sa znane na swiecie,
                ale przynajmniej w polowaniu na Mlodych Turkow nie sposob odmowic im racji (w
                stylu Zydow polujacych na nazistow).
          • Gość: wnuczka Millera Re: że niby co?????????????????????? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.10.03, 15:27
            Drakkar, wydaje mi się, że już ze sobą korespondujemy, bo wcześniej
            występowałem jako wM. Chyba, że jest dwóch lub więcej Drakkarów, bo jako żywo
            pisałem na inny adres... Daj w takim wypadku znać, żeby mnie coś nie ominęło.
            • Gość: Drakkar Re: że niby co?????????????????????? IP: *.sloneczny.pl / 10.4.92.* 19.10.03, 16:19
              Gość portalu: wnuczka Millera napisał(a):

              > Drakkar, wydaje mi się, że już ze sobą korespondujemy, bo
              wcześniej
              > występowałem jako wM. Chyba, że jest dwóch lub więcej
              Drakkarów, bo jako żywo
              > pisałem na inny adres... Daj w takim wypadku znać, żeby mnie
              coś nie ominęło.

              Ok, mam nadzieje jest jeden Drakkar, lecz 'wnuczka Millera
              byla mnie wczesniej nie znajoma:)
              Sorry, teraz juz wiem, ale nie odpowiedziales mnie na mojego
              maila, mam nadzieje dostales go:)
              Pozdrawiam serdecznie!
              drakkar
              • Gość: wnuczka Millera Re: że niby co?????????????????????? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.10.03, 19:18
                Ależ odpowiedziałem na maila! W piątek wieczorem odpowiedź poszła , na to
                konto z którego Ty mi wysłałeś swój ostatni list. No, ale jeżeli nie doszło,
                to jakoś niebawem nadrobię zaległości.
        • Gość: jarek Re: że niby co?????????????????????? IP: *.fastres.net 20.10.03, 22:18
          Moze nam w koncu wnuczku wytlumaczysz co po persku znaczy azer ibajdan---
          • Gość: Kerim Re: że niby co?????????????????????? IP: *.acn.waw.pl 20.10.03, 23:07
            Azerbajdzan - Azerpajkan - Atropakan - Atropatena, po niejakim
            Atropacie, tyle wskazówek inteligentnym ludziom wystarczy, a
            durniowi nawet szersze opisy nie pomogą.
            Kerim Mamedov.
      • Gość: wnuczka Millera Naprawdę agresja IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.10.03, 00:33
        Odpowiem Ci szczerze, Robertson - naprawdę myślę, że Ormianie w Karabachu są
        agresorami. Osobiście widziałem, w jakich warunkach żyją uchodźcy w
        Azerbejdżanie i rozmawiałem z nimi. Nie będę tego komentował, bo mi się robi
        przykro. Za to widziałem w centrum Baku ormiański kościół. Moi znajomi po
        powrocie z Karabachu mówili, że niektórzy pragmatyczni Ormianie żałują, że ich
        siły rozwaliły wszystkie meczety - bo turyści jakoś nie chcą przyjeżdżać...

        Czyżbyś zamierzał zasugerować, że Ormianie są stróżami pokoju i prawości? Ach,
        rozumiem, jasne, zamierzasz mnie przekonać, że karabaskie czołgi służą do
        powstrzymywania barbarzyńskiej hordy od ponownego odebrania Ormianom ich
        prastarej ziemi oraz wycięcia wszystkich morw, które jak wiadomo niegodziwi
        tureccy najeźdźcy zawsze wycinali, specjalnie po to, by utrudniać Ormianom
        hodowlę jedwabników w celu wytwarzania tkanin najpiękniejszych w regionie, ba,
        na calutkim świecie ...

        Coś ci powiem, Robertson. Rozmawiając z Ormianami, często można się
        dowiedzieć, że oto najwyższa przełęcz na Kaukazie nie jest w Gruzji, tylko w
        Armenii. Że morele to pradawne ormiańskie owoce. Że najpiękniejsze kobiety na
        Kaukazie to Ormianki. Że całe tabuny sławnych ludzi na świecie to Ormianie. Że
        Ormianie zawsze padali ofiarą przemocy. I wreszcie, że Armenia to powinna
        obejmować tereny dużo, duuuużo większe niż obecnie zajmuje, bo to wszystko są
        ziemie ormiańskie.

        Rozmawiając z przedstawicielami innych kaukaskich nacji nie odniosłem
        wrażenia, że w ich kulturze żywe są wątki konkurencji, zawłaszczania i
        podboju. A u Ormian różnie to bywa...

        Wiesz, co się stało, gdy pewne czynniki ormiańskie dowiedziały się, że pewna
        instytucja naukowa w Polsce jest w posiadaniu prawnie nabytego, zabytkowego
        druku ormiańskiego? Natychmiast zażądano jego zwrotu "prawowitym" właścicielom
        (Ormianom), czyli bynajmniej nie tym, którzy nabyli przedmiot zgodnie z prawem
        i użytkują go na chwałę nauki humanistycznej (Polacy). Dlaczego - ano dlatego,
        że wszystko, czego dotknęła kiedyś ręka Ormianina i gdzie staneła stopa
        Ormianina, według niektórych powinno już na zawsze być ormiańskie. To jest
        bardzo niebezpieczny sposób myślenia. Obawiam się, że kiedyś się zemści,
        zwłaszcza, że Ormianie znowu stawiają na Rosję, czego nie robi nikt inny wokół
        i wzmacniają w ten sposób przeświadczenie, że są ruskimi agentami.

        • Gość: jarek Re: Naprawdę agresja IP: *.fastres.net 20.10.03, 22:26
          Armeni byli tam od 3000 roku pne a Azeri sa tam tak jak palestynczycy w palestynie, przejeli nazwe obszaru jako nazwe narodu, co nie powinno doprowadzic do takiego samego stanu jak w Israelu, Azeri bez Armenow nie sa w stanie doprowadzic tej region do rozwoju, do jakiego sa mozliwosci, oni bez Armenow beda zmuszeni podporzadkowac sie krajom sasiedzkich jak Turcja i Iran i moga tylko na tym stracic.
          • Gość: Kerim Re: Naprawdę agresja IP: *.acn.waw.pl 20.10.03, 23:24
            Jak na razie to ormiaszki trzymają się ruskich jak rzep psiego
            ogona, Azerbajdzan i Gruzja krwią zapłacili za próby oderwania
            się od wańki, tylko ormianom nigdy nie było śpieszno.
            Bo bez iwana nic nie znaczą, nie mają surowców, przemysłu,
            i mają pretensje terytorialne do wszystkich sąsiadów. BTHW -
            Hajkowie zamiszkujące tereny Armenii swój kraj nazywają Hajastan
            (źródłosłów turecki, jak Turmenistan, Lechistan i t.d.)
            Ale na eksport i owszem, używa się nazwy historycznie znanej.
            Kerim Mamedov
            • Gość: kubu$ Re: Naprawdę agresja IP: *.acn.waw.pl 22.10.03, 09:34
              Salam,

              fakt. ale to tez nie jest tak, ze Ormianie sie trzymaja Rosji,
              tylko Koczarian sie trzyma Rosji, bo bez niej nic nie znaczy.
              zamiast dogadac sie z Gruzja i Azerbejdzanem w sprawie budowy
              alternatywnych polaczen infrastrukturalnych na Zakaukaziu, on
              wygrywa - bardzo zreszta krotkowzroczna - korzysc polityczna.
              co myslicie, ze rurociag Baku-Tbilisi-Ceyxan to najlepsza z
              mozliwych inwestycja? analizy geologiczne wykazaly, ze
              najtaniej i najpewniej byloby poprowadzic rure Kaspia-Czarne
              przez terytorium wszystkich republik zakaukaskich. i wszyscy
              mogliby na tym skorzystac odcinajac sie od wspomnianego
              waniuszki. tymczasem Rosja blokuje WSZELKIE proby budowy
              alternatywnych polaczen (LT'91, LV,EE' 93-97, PL'99, SK'2000,
              etc.) i szantazuje Zakaukazie "awariami
              technicznymi", "pozarami", etc. A ci lykaja, jak glupi i patrza
              jak pomnaza sie ich prywatny majatek (o prezydentach mowie). a
              panstwa pograzaja sie w chaosie co tylko sprzyja nastrojom
              agresywnym, co wykorzystuje politycy, co podsyca Rosja... i
              koleczko sie zamyka. kto przerwie te spirale? Mutalibow z
              Petrosjanem? Gambar? Nic bardziej blednego. jest taki jeden
              pan, zielony, prostokatny i kazdy che go miec. i chyba tylko on
              da rade. "nazywa sie" Benjamin Franklin ;)

              Sagol,
              kuba siekierzynski
      • Gość: wnuczka Millera i jeszcze jedno, Robertson IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.10.03, 00:48
        Pozujesz na znawcę tematu, ale jesteś bardzo, bardzo słaby z logiki. Jeżeli na
        serio chciałbyś dyskutować, to sięgnij po książki z metodologii nauki (w razie
        zapotrzebowania służę tytułami) i dowiedz się, co to są zdania wartościujące.
        Może zrozumiesz wtedy, że ktoś, kto posługuje się, tak jak ty, wyrażeniami
        typu: "głupoty", "trochę przyzwoitości", "dobrze udokumentowany", "ziemia
        rdzenna", "walczą o wolność i niepodległość", "nie mają gdzie uciec", "walczyć
        do ostatniego o życie narodu", "idiotyczna uwaga" etc, jest cienki bolek. Nie
        umie wznieść się ponad swoje cienkie emocje. I pisze takie teksciki jak ty
        albo dziennikarze Gaz Wyb.
        • Gość: JerzyZ Re: i jeszcze jedno, Robertson IP: 81.15.189.* 19.10.03, 01:37
          Miałem kiedyś przyjaciela, Ormianina. I rzeczywiście był
          zaprzysięgłym nacjonalistą, Uważał, że wszystko, co najlepsze
          jest w Armenii. Nigdy nie miałem mu tego za złe. Wszak jest
          przedstawicielem jednego z najstarszych na świecie narodów, któy
          stoi na krawędzi całkowitej likwidacji. Otoczony przez wrogów,
          szukający pomocy nie u przyjaciół, lecz dawnych wrogów: Rosji i
          Iranu. Oni są świadomi, że ani Francja ani USA nie przyjdą im z
          pomocą. Jedynie Rosja, lecz nie z sympatii, tylko z niechęci do
          Turków i Azerów. Ta prawie beznadziejna sytuacja wpływa na
          psychologię narodową. Myślę, że taki rodzaj nacjonalizmu istniał
          w społeczeństwie polskim podczas zaborów.
          • Gość: robertson Re: i jeszcze jedno, Robertson IP: *.client.comcast.net 19.10.03, 09:17
            Witaj Jezry! Calkowicie sie z Toba zgadzam. Zauwaz tylo, ze "niechec" do Turkow
            i Azerow (tureckich mlodszych braci) bierze sie z faktu Genocdu Ormian z rak
            Turkow oraz z faktu, ze do DZIS to przestepstwo Turcy neguja (czyli - podobne
            zagrozenie istnieje do DZIS). Byl dosc dobry wywiad Dawida Warszawskiego z
            ambasadorami Turcji i Armenii w GW pare miesiecy temu - mozesz przeczytac jak to
            ambasador kraju aspirujacego do UE (sic!) wstaje na glowe, zeby usprawiedliwic
            likwidacje 2 mln mniejszosci narodowej w Turcji (co sie dziwic - chetnie by to
            teraz powtorzyli z Kurdami). Turcy dzis blokuja granice z Armenia, nie maja
            stosunkow dyplomatycznych poraz robia WSZYSTKO zeby Armenii zaszkodzic. Tak wiec
            nie dziw sie Ormianom, ze maja "niechec" do Turkow...
            • Gość: wnuczka Millera Re: i jeszcze jedno, Robertson IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.10.03, 15:35
              Obawiam się, że postrzegasz problem wyjątkowo jednostronnie. Jakoś nie chce Ci
              się zwrócić uwagi na fakt, że ormiańskie roszczenia terytorialne i polityczne,
              dokonywane między innymi dzięki doskonałemu PR na Zachodzie, nie pozostają bez
              wpływu na stosunki z sąsiadami. Uważasz, że Ormianie robią wszystko, by nie
              zaogniać sytuacji? Otóż nie, uczynili się sami niewolnikami swojej historii.
              Oczywiście, można to zrozumieć, gdy się spojrzy pod kątem psychologii
              społecznej, ale nie można ignorować. Ale, jak to wiemy dzięki dobrze
              poinformowanym źródłom, działania i wypowiedzi Ormian to szczera prawda, a
              wszystko inne - przykład turecko-azerskiej propagandy...
        • Gość: robertson Re: i jeszcze jedno, Robertson IP: *.client.comcast.net 19.10.03, 01:51
          Do wnuczki Millera:

          Po pierwsze - kolezanko - nie wiem ile spedzilas czasu na Kaukazie i ile znasz
          "jezykow Kaukazskich" (a propos - niw wiem czy iesz - ale Ormianski, Kurdyjski
          oraz Perski naleza do grupy Indo-Europejskich jezykow, zas Turecki, Azerski,
          Czeczenski i inne - dp wlasnie grupy kaukazskiej), ale

          Odpowiadajac na Twoje pytania - mowie w 5 jezykach, jeden z ktorych to wlasnie
          jezyk z regionu (chyba domyslasz sie ktory), zas inny - to rosyjski. Na Kaukazie
          - oczywiscie bylem, co wiecej bylem w Karabachu - i wybieram sie tam jeszcze na
          nast. wiosne (chyba Tobie to nie grozi, szkoda, zobaczylasby jak bardzo
          Karabachczykom niepodleglosc wyszla na dobre). Na pytanie czy prowadzilem
          badania... cos, niestety nie jestem naukowcem od spraw etnicznych, ale troche
          ksiazek nt. temat przeczytalem (jedna wymienilem w poprzednim lisce), sledze
          niemal codziennie wydarzenia tam (przez pryzmat gazet Armenskich, Azerskich,
          Tureckich, Rosyjskich i innych) oraz mam kolego ktorzy tam zyja. Nie wiem, czy
          wszyscy partycypujace w tej dyskusji za dokrorami od spraw Kaukazu, ale wydaje
          mi sie, ze ja mam wystarczajaco duzo informacji zeby mi ot tak wciskac kit w tej
          sprawie.

          Teraz o zdorlach informacji. Uwazam - i chyba wiekszosc czytelnikow majacych
          wystarczajaco oleju w glowie zgodzi sie ze mna, ze encyklopedia Britannica
          raczej jest bardziej zaufanym zrodlem anizeli websajciki z rozszerzeniami .az i
          .tr. Prof. Sacharow - ma olbrzymia wage intelektualna i moralna (chyba wieksza
          od Twojeo rzekomego dziadka), zas Pani Cox - przewodniczaca Izby Lordow w
          Wielkiej Brytanii - nie wiem jak w Azerbejdzanie, ale w jednej z kolebek
          cywilizacji i demokracji - W. Brytanii - cieszy sie niezmiernym autorytetem
          moralnym. Tak wiec sorry, nie bardzo rozumie Twoich kpin nt. tych zrodel czy ludzi.

          Jesli chodzi o uchodcach Azerskich - bardzo im wspolczuje. Wspolczuje im, ze ich
          wlasny rzad specjalnie trzyma ich w gownie, zeby bylo co pokazywac spolecznosci
          miedzynarodowej. Kilkaset tysiecy uchodzcow Ormianskich natomiast sa w
          mnaiejszym lub wiekszym stopniu zakwaterowani na terenie Armenii, i nikt nie
          probuje zerowac na ich nieszczesciu.

          I na dodatek - o logice. Karabach jest obsypany cerkwiami Ormianskimi majacymi
          1000 i wiecej lat, zas muzulmanskich (zauwaz, muzulmanski - niezawsze oznacza
          Azerski, przewaznie sa to perskie) meczetow jest tylko jeden w Szuszi (a propos
          - jeden Ormianki kosciol jest tez w Gliwicach). Jezeli Ormianie - taki strasznie
          agresywny narod, to pod koniec 80ch - decydujac ktory to sobie kawalek
          niewinnego Azerbejdzanu urwac - dlaczego nie zdecydowal sie na Nachiczewan,
          ktory byl odizolowany od reszty Azerskiej SSR? Czemu sie pchac wglab
          Azerbejdzanu? Czynba ci Ormianie nie tylko agresywni sa, ale tez niezbyt
          inteligentni, co?

          W kazdym razie, nie chcial bym byc na Twoim miejscu, bo bronisz sprawy
          nieslusznej. Jezeli masz jeszcze resztki zdrowego rozsadku - nie pozwalaj, zeby
          wciskano Ci kit, i zatruwano nienawiscia.

          Pozdrawiam!
          • Gość: wnuczka Millera Re: i jeszcze jedno, Robertson IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.10.03, 15:55
            Robertson, aż mi się nie chce przekonywać Cię, że turecki i azerski nie należą
            do języków kaukaskich... Sięgnij po pierwszą lepszą pozycję n/t
            etnolingwistyki regionu i sprawdź sam.
            Jedno mnie w Tobie zdumiewa: taki oczytany i bywały z Ciebie człowiek, ale:
            1. z wielu źródeł, z którymi masz kontakt, wyciągasz wyłącznie wnioski
            proormiańskie. Możesz zrekonstuować proces eliminacji informacji
            nieprawdziwych? Słowem: jak odróżniasz kit od nie-kitu, tak że otrzymujesz
            wyłącznie szczerą prawdę? Czy nie pomaga Ci w tym jakiś Haczik lub Wazgen?
            Wyjaśnienie tego będzie na pewno z korzyścią dla mnie.
            2. Dlaczego wśród mało godnych zaufania źródeł wymieniłeś websajciki z
            rozszerzeniem .az i .tr a pominąłeś strony ormiańskie?
            3. Czemu mieszasz oceny moralne i fakty (lub artefakty) historyczne?

            Będę wdzięczny za odpowiedzi i wtedy ruszymy dalej.
          • Gość: wnuczka Millera Re: i jeszcze jedno, Robertson IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.10.03, 16:05
            Pojęcie "autorytetu moralnego" jest jednym z zabawniejszych, jakie znam. A już
            w ogóle śmieszne jest, gdy autorytet wypowiada się autorytatywnie na temat
            rzeczy rozmaitych, niekoniecznie dobrze sobie znanych. Proponuję korzystać z
            protez w postaci wsparcia moralnego autorytetów moralnych tylko wtedy, gdy
            brakuje innych argumentów, bo temat jest zbyt poważny na takie bzdety.
      • Gość: wnuczka Millera poprawka terminologiczna IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.10.03, 01:25
        Wróciłem jeszcze, bo twoje opinie działają mi na nerwy, Robertson. Powiedz mi
        łaskawie, jak to się dzieje, że TY, ZNAWCA I PRAWDZIWY, NIEKŁAMANY EKSPERT,
        piszesz ciągle o Karabachu. Dlaczego nie zwróciłeś nam, ciemnej masie, uwagi
        na to, że ludność azerska została wyrzucona ze swoich domów, które znajdują
        się w regionach POZA Karabachem? I to ZNACZNIE POZA Karabachem? Czyżby to, co
        znajduje się POZA Karabachem, także było ORMIAŃSKIE? Dokąd sięgają ormiańskie
        ziemie, kolego?
        A na koniec powiem Ci szczerze - to, że podnosisz kwestię Sumgaitu jako
        przykład antyormiańskiej przemocy, a azerskie ofiary w Karabachu
        nazywasz "okrągłą liczebką", to jest nonszalancja i kurewstwo. Pogarda dla
        ludzkiej tragedii. Żeby się tak zachowywać, trzeba być niedojrzałym
        szczeniakiem albo skurwysynem.
        • Gość: robertson Re: poprawka terminologiczna IP: *.client.comcast.net 19.10.03, 08:25
          Posluchaj mnie teraz dobrze, .... nie trzeba miec duzo odwagi, zeby kogos
          wyzywac anonimowo przez internet, ale chyba to wszystko na co cie stac. Jezeli
          zas jestes w stanie powiedziec mi to w oczy - chetnie sie stawie. A jak nie - to
          prosze, uwazaj na swoje slowa...

          Wkurza cie prawda? Cos, nie jest to moj problem bynajmniej. Ziemie poza
          Karabachem? Byli zamieszkiwane przez Azerow, ale Karabacjczycy musieli utworzyc
          pas bezpieczenstwa - jest to ogolnie przyjeta taktyka (tak samo np. postepuja
          Izraelczycy). Na tych terenach obecnie nikt nie mieszka, sluza jedynie jako
          bufor, ktory nie pozwala zeby wojska Azerkie ostrzeliwaly miasta w Karabachu.
          To, ze wytrzucono stamtad ludzi jest przykre, ale wine ponosza Azerowie ktorzy
          sami zaayakowali Karabach. Mam nadzieje, ze twoja nienawisc nie calkiem zacmila
          twoj rozum, i ze to zrozumiesz. A jak nie - to cos, widac masz taki ciezki los.
          • Gość: Drakkar Re: poprawka terminologiczna IP: *.sloneczny.pl / 10.4.92.* 19.10.03, 14:28
            Gość portalu: robertson napisał(a):

            > Posluchaj mnie teraz dobrze, .... nie trzeba miec duzo
            odwagi, zeby kogos
            > wyzywac anonimowo przez internet, ale chyba to wszystko na co
            cie stac. Jezeli
            > zas jestes w stanie powiedziec mi to w oczy - chetnie sie
            stawie. A jak nie - t
            > o
            > prosze, uwazaj na swoje slowa...
            >
            > Wkurza cie prawda? Cos, nie jest to moj problem bynajmniej.
            Ziemie poza
            > Karabachem? Byli zamieszkiwane przez Azerow, ale
            Karabacjczycy musieli utworzyc
            > pas bezpieczenstwa - jest to ogolnie przyjeta taktyka (tak
            samo np. postepuja
            > Izraelczycy). Na tych terenach obecnie nikt nie mieszka,
            sluza jedynie jako
            > bufor, ktory nie pozwala zeby wojska Azerkie ostrzeliwaly
            miasta w Karabachu.
            > To, ze wytrzucono stamtad ludzi jest przykre, ale wine
            ponosza Azerowie ktorzy
            > sami zaayakowali Karabach. Mam nadzieje, ze twoja nienawisc
            nie calkiem zacmila
            > twoj rozum, i ze to zrozumiesz. A jak nie - to cos, widac
            masz taki ciezki los.
            Jak jestes taki dobry w historiji Karabachu, to prosze
            odpowiedziec na pytanie.
            Co sie stalo z pomnikiem w miescowosci Maraga, na ktorym po
            ormiansku bylo napisane " 170 lat z dnia pojawienia sie ormian
            w miescie Maraga? (szkoda nie da sie dolaczyc tu zdjecia tego
            pomnika)

            Azerbejdzan nie zaczynal tego konfliktu. pierwsze uciekinierzy
            (azerowie) pojawili sie w 1988 roku.
            Idiologowi tego konfliktu tez znani ( Balajan, Kaputikijan)
            Prosze nie wprowadzac w blad czytelnikow tego forum, a pisac
            otwarcie na sronie ormian z Gornego karabachu walczyli ormianie
            z Armenii, plus 366 polk armii ZSRR.
            Na dzien dziesieszy Armenia(tak Armenia, nie Karabach) nie
            spelnia 3 rezolucji ONZ, o bezzwlocznim opuszczeniu teritorium
            6 rejonow Azerbejdzanu( Kelbadzar, Laczyn, Dzabrail, Agdam,
            Fizuli, Zangelan)
            A to na deser tobie. informacje Departamentu stanu USA o Gornym
            Karabachu:
            Title: History of the Nagorno-Karabakh Conflict
            Date Released: March 30, 2001
            Source: U.S. Department of State

            In the late l8th century, several khanates, including Karabakh,
            emerged in the south Caucasus to challenge the waning influence
            of the Ottoman Empire. After the Russian Empire eventually took
            control over the region in 1813, Azerbaijani Turks began to
            emigrate from Karabakh while the Armenian population of
            mountainous (nagorno) Karabakh grew. With the 1917 Russian
            Revolution, Azerbaijan and Armenia each declared independence
            and sought control over Karabakh during the Russian Civil War.
            In 1923, after the Bolshevik takeover of the Caucasus, Nagorno-
            Karabakh (NK) was made an autonomous region within the
            Azerbaijani Soviet Republic. Soviet control temporarily quieted
            ethnic tensions.

            By the 1980s, NK's population was about 75% ethnic Armenian,
            with most Azerbaijanis living in the district and city of
            Susha. During the glasnost of the late 1980s, there was a push
            for a change in NK's status. In 1988, Armenian demonstrations
            against Azerbaijani rule broke out in both NK and Armenia, and
            the NK Supreme Soviet voted to secede from Azerbaijan. In 1990,
            after violent episodes in NK, Baku, and Sumgait, Moscow
            declared a state of emergency in NK, sent troops to the region
            and forcibly occupied Baku. In April 1991, Azerbaijani militia
            and Soviet forces targeted Armenian paramilitaries operating in
            NK; Moscow also deployed troops to Yerevan. However, in
            September 1991 Moscow declared it would no longer support
            Azerbaijani military action in N-K. Armenian militants then
            stepped up the violence. In October 1991, a referendum in N-K
            approved independence.

            The violence increased dramatically after the withdrawal of
            Soviet troops. Over 30,000 people were killed in the fighting
            from 1992 to 1994. In May 1992, Armenian and Karabakhi forces
            seized Susha (the historical, Azerbaijani-populated capital of
            the region) and Lachin (thereby linking NK to Armenia). By
            October 1993 Armenian and Karabakhi forces eventually succeeded
            in occupying almost all of NK, Lachin and large areas in
            southwestern Azerbaijan. As Armenian and Karabakhi forces
            advanced, hundreds of thousands of Azerbaijani refugees fled to
            other parts of Azerbaijan. In 1993 the UN Security Council
            adopted resolutions calling for the cessation of hostilities,
            unimpeded access for international humanitarian relief efforts,
            and the eventual deployment of a peacekeeping force in the
            region. The UN also called for immediate withdrawal of all
            ethnic Armenian forces from the occupied territories of
            Azerbaijan. Fighting continued, however, until May 1994 when
            Russia brokered a cease-fire.

            To narazie tyle.



            • Gość: robertson Re: poprawka terminologiczna IP: *.client.comcast.net 19.10.03, 20:26
              Ale wdepnales, D!

              > Idiologowi tego konfliktu tez znani ( Balajan, Kaputikijan)

              "Dobrze znani" w Azerbejdzanie chyba... ("dobrze znany" chwtyt
              mistrzow propagandy :)

              > Prosze nie wprowadzac w blad czytelnikow tego forum, a pisac
              > otwarcie na sronie ormian z Gornego karabachu walczyli ormianie
              > z Armenii, plus 366 polk armii ZSRR.

              Hehe: akurat w cytacie ktory jestes laskaw przytoczyc mowi sie:

              "However, in September 1991 Moscow declared it would no longer
              support Azerbaijani military action in N-K."

              "NO LONGER" oznacza, ze Moskwa do 1991 roku wlasnie aktywnie
              podtrzymywala Azerbejdzan w tym konfklikcie! A co

              potem sie mowi "Armenian militants" - czy jest mowa o 366 polku?
              Tak wiec - nie wiem kto kogo wprowadza w blad...

              > Na dzien dziesieszy Armenia(tak Armenia, nie Karabach) nie
              > spelnia 3 rezolucji ONZ, o bezzwlocznim opuszczeniu teritorium
              > 6 rejonow Azerbejdzanu( Kelbadzar, Laczyn, Dzabrail, Agdam,
              > Fizuli, Zangelan)

              To prawda. Jak rowniez Izrael nie spelnil z paredziesiat
              podobnych rezolucji (ja ich rozumie - chodzi o ich wlasne

              bezpieczenstwo) czy tez wasza ukochana Turcja (ich nie rozumie -
              nikt im chyba nie zagraza) w sprawie Cypru. Jesli

              zas chodzi o ONZ - to poniewaz Karabach nie jest miedzynarodowo
              uznanym krajem - ONZ nie moze skierowac rezolucji do

              nich, wiec pozostaje Armenia. Teraz kapisz?

              > A to na deser tobie. informacje Departamentu stanu USA o Gornym
              > Karabachu:
              > Title: History of the Nagorno-Karabakh Conflict
              > Date Released: March 30, 2001
              > Source: U.S. Department of State

              Perfect - czy mowimy o tym samym Departamencie Stanu ktory uznal
              wybory prezydenckie w Az. za demokratyczne?

              > In the late l8th century, several khanates, including Karabakh,
              > emerged in the south Caucasus to challenge the waning influence
              > of the Ottoman Empire. After the Russian Empire eventually took
              > control over the region in 1813, Azerbaijani Turks began to
              > emigrate from Karabakh while the Armenian population of
              > mountainous (nagorno) Karabakh grew.

              Jedno pytanie: skad do cholery wzieli sie Ormianskie cerkwi z X
              wieku w Karabachu - chyba zycliwi Azerowie im to

              wybudowali na przyszlosc? Jeszcze zauwaz - cytat ten nie
              oznacza,m iz do 18 wieku tem zyli wylacznie Azerowie. W 18

              wieku - byc moze przez chwile stanowili wiekszosc - i co z tego?

              > ... By the 1980s, NK's population was about 75% ethnic Armenian,

              Ktos kiedys powiedzial, ze 75% Ormian bylo w KArabachu po tym jak
              tam "wkroczyli czolgi" Ormianskie? Departament

              Stanu chyba sie nie zgadza...

              To nie koniec - w tym watku przytocze oficjalny raport CIA o
              konflikcie w Karabachu - wlsnie zostal od-utakniony i

              opublikowany na ich oficjalnym sajcie.

              POzdrawiam!

          • Gość: wnuczka Millera Re: poprawka terminologiczna IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.10.03, 15:24
            Drogi kolego, wyzywanie zachowuję na naprawdę wyjątkowe okazje. Jeżeli
            istotnie chcesz podyskutować, czekam na propozycje.
            • Gość: Drakkar Re: poprawka terminologiczna IP: *.sloneczny.pl / 10.4.92.* 19.10.03, 16:16
              Gość portalu: wnuczka Millera napisał(a):

              > Drogi kolego, wyzywanie zachowuję na naprawdę wyjątkowe
              okazje. Jeżeli
              > istotnie chcesz podyskutować, czekam na propozycje.

              Moja droga kolezanko, chetnie podejme sie dyskusji, ale
              mozliwosci tego forum nie pozwalaja tego uczynic( a nie dodac
              obrazka, a nie dodac artykul, czy tez materyal historyczny)
              wiec mam prosbe, czy jest w Polsce jakis forum (mam na mysli
              moderatorow , ktorzy pilnuja porzadku i nie daja obrazac osoby
              prowadzace dyskusje).
              Mam rowniez pytanie: czytajac twoje wypowiedzi zauwazylem ze
              znasz Kaukaz nie z artykulow gazetowych, lecz z faktow
              historycznych. Szukajac roznych dokumentow na polskich stronach
              internetowych , nie znalazlem nic . Wiec, dla tego byla prosba
              o mail. Chce ,poprostu, dowiedzic sie, gdzie mozna znalezc w
              Polsce tematy, ktore zostali tu poruszone.
              Pozdrawiam serdecznie.
              PS: przepraszam za bledy, jestem samoukiem jezyka polskiego.
              • Gość: Drakkar Re: poprawka terminologiczna IP: *.sloneczny.pl / 10.4.92.* 19.10.03, 16:39
                Gość portalu: Drakkar napisał(a):

                > Gość portalu: wnuczka Millera napisał(a):
                >
                > > Drogi kolego, wyzywanie zachowuję na naprawdę wyjątkowe
                > okazje. Jeżeli
                > > istotnie chcesz podyskutować, czekam na propozycje.
                >
                > Moja droga kolezanko, chetnie podejme sie dyskusji, ale
                > mozliwosci tego forum nie pozwalaja tego uczynic( a nie dodac
                > obrazka, a nie dodac artykul, czy tez materyal historyczny)
                > wiec mam prosbe, czy jest w Polsce jakis forum (mam na mysli
                > moderatorow , ktorzy pilnuja porzadku i nie daja obrazac
                osoby
                > prowadzace dyskusje).
                > Mam rowniez pytanie: czytajac twoje wypowiedzi zauwazylem ze
                > znasz Kaukaz nie z artykulow gazetowych, lecz z faktow
                > historycznych. Szukajac roznych dokumentow na polskich
                stronach
                > internetowych , nie znalazlem nic . Wiec, dla tego byla
                prosba
                > o mail. Chce ,poprostu, dowiedzic sie, gdzie mozna znalezc w
                > Polsce tematy, ktore zostali tu poruszone.
                > Pozdrawiam serdecznie.
                > PS: przepraszam za bledy, jestem samoukiem jezyka polskiego.

                Sorry, wM! adres mail mam, ale nie wiem czy dastales. wyslalem
                do ciebie 2 maili. Odpowiedzi jeszcze nie mam.
                Pozdrawiam!
                Drakkar
                PS: ten forum na gazeta.pl, najgorszy ktore znam:(, a nie da
                sie sledzic odpowiedzi, a nie wiesz do kogo przeznaczona jest
                odpowiedz.

      • Gość: Kerim Re: Karabach - kwesia przetrwania narodu Ormiansk IP: *.acn.waw.pl 20.10.03, 23:13
        Dla Saharowa to akurat była kwestja żony ormianki, niejakiej
        Jelichanian
        Kerim Mamedov
    • Gość: Tomson Re: Wybory w Azerbejdżanie a konflikt o Górny Kar IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 18.10.03, 17:31
      > Pokrętna polityka amerykańska i zachdnioeuropejska
      > powoduje, że Armenia jest nadal wydana na pastwę muzułmańskich
      > dyktatur w Turcji i Azerbejdżanie, taj jak muzułmańska Czeczenia
      > wydana jest na pastwę Rosji, wiernej sojuszniczki USA.
      Jeszcze gorsze jest to że cały świat wydany jest na pastwę US-koncernów.
      • Gość: grg Re: Wybory w Azerbejdżanie a konflikt o Górny Kar IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 19.10.03, 10:36
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > > Pokrętna polityka amerykańska i zachdnioeuropejska
        > > powoduje, że Armenia jest nadal wydana na pastwę muzułmańskich
        > > dyktatur w Turcji i Azerbejdżanie, taj jak muzułmańska Czeczenia
        > > wydana jest na pastwę Rosji, wiernej sojuszniczki USA.
        > Jeszcze gorsze jest to że cały świat wydany jest na pastwę US-koncernów.

        Taaak... W twojej wizji swiata pewnie "US-koncerny" zaplacily rosyjskiej
        soldatesce, aby napadla na ten kraj, doszczetnie go zniszczyla, mordowala,
        porywala, grabila ludzi i kradla rope.
        Teraz tylko jeszcze wymien je z nazwy i bedzie kul.
    • Gość: robertson Do Wnuczki Millera IP: *.client.comcast.net 19.10.03, 20:12
      Poniewaz zauwazylem ziarenko zdrowego rozsadku w pytaniach
      skierowanych do mnie - zdecydowalem spedzic troche czasu na
      wytlumaczenia mojego stanowisk (anoz widelec uda sie przelamac
      glucha sciane fanatyzmu niektorych?). Postanowilem dla latwosci
      zsumowac wszystkie mniej lub wiecej godne uwagi od Ciebie i
      odpowiedziec na nie w jednym liscie.

      > Obawiam się, że postrzegasz problem wyjątkowo jednostronnie.
      Jakoś nie chce Ci
      > się zwrócić uwagi na fakt, że ormiańskie roszczenia
      terytorialne i polityczne,
      > dokonywane między innymi dzięki doskonałemu PR na Zachodzie,
      nie pozostają bez
      > wpływu na stosunki z sąsiadami. Uważasz, że Ormianie robią
      wszystko, by nie
      > zaogniać sytuacji?

      Zgadzam sie z Toba ze nie wolno pozwalac wciskac sobie kit
      niezaleznie od tego czy to kit pochodzi od wlasnych rodakow czy
      jest "importowany" (wiecej - prosze Cie i innych o to samo).
      Osobiscie posluguje sie logika zeby oddzielic prawde od kitu. Np.
      wydaje mi sie, ze kazdy w miare inteligentny czlowiek majacy
      podstawowe informacje nt. geografii i historii powie, ze
      Ormianie, ktorzy zawsze zyli pod prezja zagrozenia, ktorzy
      nieomal nie zostali calkowicie wymordowani 88 lat temu, narod,
      3/4 ktorego sa rozrzuceni na calym swiecie, kraj, ktory nie ma
      dostepu do morza, otoczony 90% granic przez narody mniej lub
      bardziej wrogie (nie mowiac o pokojowej muzulmanskiej religii),
      itd. itp. - otoz dla takiego narodu miec "roszczenia
      territorialne" do inych krajow, ktory sa 2-30 krotnie wieksze i
      liczebniejsze - to samobojstwo. Uwazam, ze samobojstwo nie jest
      bardzo prawdopodobne dla narodu ktory przetrwal 4000 lat.

      > Otóż nie, uczynili się sami niewolnikami swojej historii.

      Otoz tak: 1. ten ktory zapomina swoja hstorie jest skazany na jej
      powtorke (chyba sie nie dziwisz Ormianom, ze NIE chca powtorki z
      1915 roku?) 2. jakas ciezko jest zapomniec o Genocydzie kiedy to
      dzisiejsza Turcja odmawia nawiazywania stosunkow dyplomatycznych
      z Armenia i trzyma duze wojsko tuz przy granicy. Wniosek -
      Genocydu nie da sie zapomniec, szczegolnie kiedy Turcy robia
      wszystko zeby do tego zapomniecia nie dopuscic.

      > Robertson, aż mi się nie chce przekonywać Cię, że turecki i
      azerski nie należą
      > do języków kaukaskich... Sięgnij po pierwszą lepszą pozycję n/t
      > etnolingwistyki regionu i sprawdź sam.

      Sorry, moze rzeczywiscie dalem plame z ta rodzina kaukazska
      (chyba to jakas inna grupa - tiurkska?). Ale zauwaz - moja mysl
      polegala na tym, iz na Kaukazie mowi sie wieloma jezykami z
      roznych grup. Ormianski, Farsi i Kurdyjski sa indo-eurpejskimi
      jezykami, Gruzinski - chyba jednak kaukazski, zas Azerki i
      Turecki - z jeszcze innej grupy. Tak wiec Twoje pierwotne pytanie
      czy ja mowie w ktoryms z "kaukazskich" jezykow wciaz nie jest
      zbyt prawidlowe.

      > Jedno mnie w Tobie zdumiewa: taki oczytany i bywały z Ciebie
      człowiek, ale:
      > 1. z wielu źródeł, z którymi masz kontakt, wyciągasz wyłącznie
      wnioski
      > proormiańskie. Możesz zrekonstuować proces eliminacji informacji
      > nieprawdziwych? Słowem: jak odróżniasz kit od nie-kitu, tak że
      otrzymujesz
      > wyłącznie szczerą prawdę? Czy nie pomaga Ci w tym jakiś Haczik
      lub Wazgen?
      > Wyjaśnienie tego będzie na pewno z korzyścią dla mnie.

      Bardzo dobre pytanie. Czesciowo odpowiedzialem powyzej. Uzywam
      swoja logike i zdrowy rozsadek - a jezeli na koniec wychodza
      wnioski ktore tTy nazywasz "pro-Ormianskimi", no cos, nie jest to
      moja wina - moze rzeczywiscie Ormianie maja racje? (czy kiedys
      myszlaes o takiej ewentualnosci?).

      Posluze sie jednym malym przykladem. W bylym ZSRR mieszkalo
      kilkaset narodow i narodowosci. 15 z nich mieli wlasne republiki.
      Kilkadziesiat mieli wlasne Republiki Autonomiczne lub Okregi
      Autonomiczne (razem "autonomicznych" chyba bylo z paredziesiat).
      Ze wszystkich "autonomicznych" tylko DWIE byli nazwane wg.
      polozenia geograficznego, a nie wg. nazwy narodowosci wiekszosc
      ktorej tam zamieszkiwalo - Nakhiczewanska ASSR i
      Nagorno-Karabaski AO. Dlaczego? Ano dlatego, ze w wiekszosci byli
      zamieszkiwane przez Ormian (w Karabakhu bylo ich 90%), i byloby
      naprawde glupie (nawet dla "geniuszi" z Moskwy) miec Armenska
      SSR, Armenska ASSR w Azerbejdzanie i Armenska AO tamze. Wiec -
      nazwali wg. geografii, co calkowicie klocilo sie z samym pojeciem
      "autonomicznosci". Ale cos - Stalin byl pod wrzeniem Tureckiej
      rewolucji, wiec tak zdecydowal (a moze masz inne wytlumaczenie?).
      Tylko powstaje pytanie - dlaczego po rozpadzie ZSRR, Yugoslawii,
      muru Berlinskiego - musimu tak kurczowo trzymac sie granic Az SSR?

      > 2. Dlaczego wśród mało godnych zaufania źródeł wymieniłeś
      websajciki z
      > rozszerzeniem .az i .tr a pominąłeś strony ormiańskie?

      Powiem szczera prawde - nie uwazam ze wszystko co jest na .am
      jest zgodne z rzeczywistoscia. Potrafie jednak zrozumiec kiedy
      ktos mowi od rzeczy - czy tez jest oslepiony nacjonalizmem
      (ktorych nie brakuje w kazdym narodzie). Np. kiedy czytam, ze
      sekretarz bezpieczenstwa narodowego (!) Azerbejdzanu mowi w
      wywiadzie, ze Ormianie to przybysze ktorzy przywedrowali na
      Kaukaz - nawet nie Karabach! - w XIX wieku, to robi mi sie
      niedobrze... I musze przyznac podobnego nonsensu nigdy nie
      slyszalem od wyzszych urzednikow Ormianskich...

      Korzystam tez z innych zrodel. Przyklad jednego - wlasnie
      od-utajnione raporty CIA o konflikcie w Karabachu - sa na
      oficjalym sajcie CIA. Cytaty oraz linki z sajtu przytocze w
      osobnym liscie (GW chyba ma ograniczenie na dlugosc postingow)

      > 3. Czemu mieszasz oceny moralne i fakty (lub artefakty)
      historyczne?

      Jezeli mowimy o autorytecie moralnym i - zauwaz - intelektualnym
      - to nie uwazam to za "bzdete", jak Ty. Wydaje mi sie, ze jezeli
      czlowiek mial wystarczajaco jaj zeby przeciwstawic sie machine
      komnistycznej, to raczej ten czlowiek ma jakies zasady, i ze
      przekupic, zastraszyc etc. takiego kogos jest naprawde ciezko. I
      ze jezeli taki ktos ma swoja dobrze okreslona opinie, to dlatego,
      ze naprawde w to wierzy. I to dla mnie cos jednak oznacza.

      Jezeli chodzi o fakty historyczne - cos, jest to termin tak
      cezsto naduzywany, ze chyba stracil jakakolwiek wage. Historia -
      to nie matematyka, ja nie bede mogl ot tak udowodnic komus ze
      bzdury ktore wygaduje i przedstawia jako "fakt historyczny" - to
      wlasnie bzdury. Choc pewnych rzeczy - niezaleznie od tego ile sie
      ma ropy - nie da sie przezpchnac nawet w historii. Np. otworz
      DOWOLNA ksiazke historyczna (nie wydana w Az czy Tr), powtarzam -
      DOWOLNA (a wiec bron Boze nie mowie o ksiazkach wydanych w
      Armenii!) - ktora ma mape tej czesci swiata sprzed 2000 lat na
      przyklad, i zobacz jaki to kraj lezy w disiejszym Zakaukaziu.
      Azerbejdzan? Turcja?

      Choc w koncu - niewazne kto gdzie mieszkal lata temu - wazne kto
      gdie jest dzisiaj. W Karabachu sa Ormianie, i potrzebna jest
      nastepna rzez zeby ich stamtad "usunac". Czy jestes gotow na to
      pojsc?

      Pozdrawiam!

      • Gość: wnuczka Millera Re: Do Wnuczki Millera IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.10.03, 22:18
        Drogi Robertsonie! (jesteś Ormianinem?)

        Co innego pamiętać o swojej historii, a co innego być jej niewolnikiem. Ja,
        jako Polak, historię swojego kraju jako tako znam i wiem, jakie lekcje z niej
        płyną. Gdybym jednak był niewolnikiem historii, to bym wypominał na prawo i
        lewo sąsiadom to, co uczynili mojej ojczyźnie. Gdybym był niewolnikiem
        historii, to najpewniej usiłowałbym odzyskać - obojętnie jaką metodą - dom
        mojej rodziny we Lwowie. I prułbym flaki wszystkim dookoła. Ale rozsądek
        przykazuje nie czynić w ten sposób.

        Rozsądek mówi, że jak wszyscy zaczniemy sobie udowadniać, że mamy prawo do
        tego lub tamtego kawałka ziemi, to:
        1. po pierwsze, weźmiemy się za łby i krew poleje się ostro,
        2. po drugie, nie udowodnimy, że ktoś ma prawo gdzieś mieszkać, za to
        udowodnimy, że nikt nie ma prawa mieszkać nigdzie.

        Ormianie nie chcą przyjąć tego do wiadomości. Biorą siłą to, co ich zdaniem im
        się należy. Dla małej Armenii jest to strategia samobójcza. Azerów jest
        znacznie więcej, a nastroje w kraju nie wygasają. Prędzej czy później polityka
        podboju może się na Armenii zemścić. Nie musi, ale może.

        Widzisz, Robertson, jeżeli chodzi o wiedzę na temat tego konfliktu – o ile
        dobrze pamiętam, jeden z Twoich pierwszych postów zaczął się od tego, że
        osobom, które nie popierają strony ormiańskiej zarzuciłeś wypisywanie bzdur
        (nawiasem mówiąc, zacząłeś niezbyt grzecznie). Czyli: swoje już przeczytałeś,
        rozmawiałeś z ludźmi i wyrobiłeś sobie opinię. Teraz już wiesz, że Ormianie
        mają rację. Cała reszta to dla Ciebie propaganda, bo nawet nie masz ochoty do
        tego podchodzić na serio. Ludzie mający inne poglądy piszą bzdury, „turecko-
        azerską propagandę”. Ot, widzisz, zanim zaczniesz kogoś oskarżać o fanatyzm,
        dobrze się zastanów nad sobą. Ale piszę to teraz nie bez przyczyny.

        Ja na ten konflikt patrzę, z racji wykonywanego zawodu, jako konflikt dwóch
        dużych społeczności. Konflikty tego typu zawsze są skomplikowane, zawsze
        pojawiają się złożone procesy społeczne. To wszystko jest bardzo trudne do
        ogarnięcia, nie mów, że nie. Występują także zjawiska określane jako
        propaganda, utrudniające obserwatorom rozeznanie się w sytuacji.

        Mogę i Ty też możesz badać to jako tragiczne wydarzenie dziejowe. Ale gdy nie
        próbuję być w miarę obiektywny obserwatorem (czyli takim, który stara się
        znajdować opinie możliwe do udowodnienia), staję się człowiekiem. I jako
        człowiek widzę w tym sporze stronę, która jest znacznie bardziej skrzywdzona.

        Sumgait? OK., wypadki miały miejsce. Ponoć zginęli przy tej okazji także
        Azerowie, ponoć uczestniczyli w tym ormiańscy przestępcy, ponoć miały tam
        miejsce prowokacje polityczne, ponoć niektórzy Azerowie kryli Ormian. Ponoć
        brali w tym udział już wtedy uchodźcy z Karabachu. Ponoć jeszcze wcześniej
        zginęli z powodów etnicznych dwaj młodzi Azerowie w Armenii. OK. Nie mam
        możliwości, by to wszystko sprawdzać. Ty, jak podejrzewam, wiesz, że to
        propaganda.

        Ale jednak, do pioruna! – setki tysięcy cywilów zostało wygnanych ze swoich
        domów! Wyjaśnij mi, dlaczego nie mogą do nich wrócić? Wiem, już to
        wyjaśniałeś – tłumaczą to względy strategiczne: „bufor”, „pas bezpieczeństwa”
        etc. Widzisz, Robertson? Pytanie o prawo do barbarzyńskich wypędzeń to pytanie
        o moralność. A Ty czym mi odpowiedziałeś? – odpowiedzią z zakresu
        wojskowości!!! To jest pomieszanie płaszczyzn (i tu się przydaje logika).
        Dlaczego czasem mówisz o tej płaszczyźnie, a czasem o innej?

        Wyjaśnię Ci: ponieważ tego wymaga spójny obraz sytuacji. Wygodnie jest widzieć
        czarne i białe. Wygodnie jest twierdzić, że przeanalizowało się sytuację i
        wyszło na to, że Ormianie mają rację. Ale wiesz, tak jednak nie jest. Pytałem
        o uchodźców - odpowiedziałeś, że żal Ci ich, bo ich rząd trzyma ich
        specjalnie w tych warunkach. To prawda, tyle że to inna kwestia. Napisałeś, że
        uchodźcy z Azerbejdżanu zostali w Armenii wchłonięci. Też prawda. Ale już o
        różnicach w ilości pomocy międzynarodowej przeznaczanej dla Armenii i
        Azerbejdżanu nie powiedziałeś, tak samo jak o różnicy w ilości uchodźców. I
        najważniejsza sprawa: ani nie zająknąłeś się na temat, że żal Ci ich, bo są po
        prostu ludźmi i spotkała ich niezasłużona tragedia. Najwyraźniej ludzi Ci nie
        żal – tylko Ormian Ci żal.

        Jeżeli w Karabachu było ponad 20% ludności azerskiej – dlaczego miłujący pokój
        Ormianie nie pozwalają im tam mieszkać? Zaszkodziłoby im te 20%? Dlaczego
        tylko sobie przyznają prawo do cieszenia się czystym powietrzem tego regionu?
        Są bogami czy jak? Czyżby zresztą był to teren zawsze etnicznie jednolity?

        Powiem Ci, że bardzo mnie męczą opowiastki typu: kto tu mieszkał pierwszy.
        Męczy mnie to z 3 powodów:
        1. jest to bez sensu w sytuacjach sporu (ponieważ – i tu znowu
        elementarna logika – żaden fakt historyczny nie jest w stanie udowodnić, że
        tylko i wyłącznie przedstawiciele danej ludności mogą mieszkać na danej ziemi),
        2. opowiastki na ten temat są upolitycznione,
        3. trudno mi to sprawdzić.

        I sprawa ostatnia. Pytasz, czy jestem gotów pójść na to, by odbyła się kolejna
        rzeź. A kimże ja Twoim zdaniem jestem, żeby wyrokować w takich sprawach??? Ale
        odpowiem Ci tak: gdyby mnie ktoś wyrzucił z mojego domu, to bym resztę życia
        poświęcił na to, żeby się zemścić. Z tego, co zdążyłem się zorientować,
        Azerowie to niezwykle życzliwa ludność, więc może nie rozumują tak, jak
        zawzięci Polacy, ale kto wie.... Cóż, Ormianie podpalili lont i siedzą na
        beczce.
        • Gość: robertson Ostatni raz: Do Wnuczki Millera IP: *.client.comcast.net 19.10.03, 23:41
          Droga Wnuczko (rzekomo Polak),

          Tak, mam pochodzenie Ormianskie, dzeki czmu mowie w tym jezyku, mam ulatwiony
          dostep do tego pieknego kraju (lacznie z Karabachem). Oraz dzieki temu znam b.
          dobrze historie tego regionu.

          ) Co innego pamiętać o swojej historii, a co innego być jej niewolnikiem. Ja,
          ) jako Polak, historię swojego kraju jako tako znam i wiem, jakie lekcje z niej
          ) płyną. Gdybym jednak był niewolnikiem historii, to bym wypominał na prawo i
          ) lewo sąsiadom to, co uczynili mojej ojczyźnie. Gdybym był niewolnikiem
          ) historii, to najpewniej usiłowałbym odzyskać - obojętnie jaką metodą - dom
          ) mojej rodziny we Lwowie. I prułbym flaki wszystkim dookoła. Ale rozsądek
          ) przykazuje nie czynić w ten sposób.

          Tumacze ostatni raz: Ormianie NIE MOGA zapomniec historii, bo puka im do drzwi
          dzisiaj - to dzis odbyly sie pogromy Ormian w Sumgaicie, Gjanzi i Baku. To DZIS
          80% granic Armenii jest zablokowanych. To DZIS Turcja robi wszystko w swej mocy,
          zeby utrudnic Aremnii zycie. Mozesz sobie wymyslec tuzin historji jakoby o swoim
          domu we Lwowie (dobrze sie sprzedaje), ale chyba nie powiesz, ze Ukraina odmawia
          nawiazywania stosunkow dyplomatycznych z Polska, czy trzyma granice zamknieta,
          czy tez wsadza do wiezienia kazdego obywatela, ktory wspomina o Polskim
          dzidzictwei we Lwowie. Wiec, prosze, daj sobie spokoj z tym "niewolnictwem"!

          ) Ormianie nie chcą przyjąć tego do wiadomości. Biorą siłą to, co ich zdaniem im
          ) się należy. Dla małej Armenii jest to strategia samobójcza. Azerów jest
          ) znacznie więcej, a nastroje w kraju nie wygasają. Prędzej czy później polityka
          ) podboju może się na Armenii zemścić. Nie musi, ale może.

          Jak grochem o sciane... WG TWOJEJ LOGIKI KARABACHCZYCY "PODBIJAJA" WLASNY TEREN,
          "BIORA SILA" WLASNA OJCZYZNE, "OKUPUJA" WLASNY KRAJ I MAJA UPET WALCZYC O WLASNE
          ZYCIE. logika zmarlego konia...

          ) Widzisz, Robertson, jeżeli chodzi o wiedzę na temat tego konfliktu – o il
          ) e
          ) dobrze pamiętam, jeden z Twoich pierwszych postów zaczął się od tego, że
          ) osobom, które nie popierają strony ormiańskiej zarzuciłeś wypisywanie bzdur
          ) (nawiasem mówiąc, zacząłeś niezbyt grzecznie).

          przeczytaj sobie jeszcze raz: nazywalem bzdurami to co uwazam za bzdury (akurat
          duzo tego bylo w tym watku). nigdy nie mowilem, ze WSZSTKO co mozna okreslic
          jako informacje pro-Azerska jez z definicji bzdura; tak wiec nie wymyslaj sobie
          kolejnych bzdur...

          ) Mogę i Ty też możesz badać to jako tragiczne wydarzenie dziejowe. Ale gdy nie
          ) próbuję być w miarę obiektywny obserwatorem (czyli takim, który stara się
          ) znajdować opinie możliwe do udowodnienia), staję się człowiekiem. I jako
          ) człowiek widzę w tym sporze stronę, która jest znacznie bardziej skrzywdzona.

          To Ty jestes objektywnym obserwatorem?! Czy byles - objektywny ty nasz - kiedys
          w Armenii? W Karabachu? Czy rozmawiales tylko z uchodzcami Azerskimi? Cos to za
          objektiwuzm jednostronny!

          ) Sumgait? OK., wypadki miały miejsce. Ponoć zginęli przy tej okazji także
          ) Azerowie, ponoć uczestniczyli w tym ormiańscy przestępcy, ponoć miały tam
          ) miejsce prowokacje polityczne, ponoć niektórzy Azerowie kryli Ormian. Ponoć
          ) brali w tym udział już wtedy uchodźcy z Karabachu. Ponoć jeszcze wcześniej
          ) zginęli z powodów etnicznych dwaj młodzi Azerowie w Armenii. OK. Nie mam
          ) możliwości, by to wszystko sprawdzać. Ty, jak podejrzewam, wiesz, że to
          ) propaganda.

          To nie propaganda - to "skurwysynstwo i kurestwo". "Wypadki"? "Azerskie ofiary"?
          "Ormianskie przestepcy"? Wiesz co - ponoc jestes idiota!

          ) Ale jednak, do pioruna! – setki tysięcy cywilów zostało wygnanych ze swoi
          ) ch domów! Wyjaśnij mi, dlaczego nie mogą do nich wrócić? Wiem, już to
          ) wyjaśniałeś – tłumaczą to względy strategiczne: „bufor”, R
          ) 22;pas bezpieczeństwa”
          ) etc. Widzisz, Robertson? Pytanie o prawo do barbarzyńskich wypędzeń to pytanie
          ) o moralność. A Ty czym mi odpowiedziałeś? – odpowiedzią z zakresu
          ) wojskowości!!! To jest pomieszanie płaszczyzn (i tu się przydaje logika).
          ) Dlaczego czasem mówisz o tej płaszczyźnie, a czasem o innej?

          ...i to jest jeszcze jeden dowod tego! "Zmiana plaszczyzn"... Co wedlug Ciebie
          Ormianie musza zezwolic zeby ich bombardowano ze wzgledu na "moralnosc"? Czy ty
          facet na tym swiecie zjesz? Co ma "plaszczyzna" do rzeczy? Pas buforowy musi tam
          byc, bo Azerowie nie zgadzaja sie na zmiane granic Azerskiej SSR, i tam bedzie
          dopoki Azerowie nie zrozumieja, ze utracili Karabach ostatecznie...

          Dlaczego, dlaczego dla ciebie wypedzeni - to tylo Azerowie?! Dlatego ze trzyma
          sie ich w gownie do dzis? Ja mam przyjaciol z Baku - jedni z 300.000 Ormian -
          rdzennych mieszkancow Baku - ludzi, ktorych przodkowie ten cholerny Baku
          wybudowali - zostali "barbarzynsko wypedzeni". Czemu ani slowem o nich nie
          wspomnisz?

          ) Wyjaśnię Ci: ponieważ tego wymaga spójny obraz sytuacji. Wygodnie jest widzieć
          ) czarne i białe. Wygodnie jest twierdzić, że przeanalizowało się sytuację i
          ) wyszło na to, że Ormianie mają rację. Ale wiesz, tak jednak nie jest. Pytałem
          ) o uchodźców - odpowiedziałeś, że żal Ci ich, bo ich rząd trzyma ich
          ) specjalnie w tych warunkach. To prawda, tyle że to inna kwestia. Napisałeś, że
          ) uchodźcy z Azerbejdżanu zostali w Armenii wchłonięci. Też prawda. Ale już o
          ) różnicach w ilości pomocy międzynarodowej przeznaczanej dla Armenii i
          ) Azerbejdżanu nie powiedziałeś, tak samo jak o różnicy w ilości uchodźców. I
          ) najważniejsza sprawa: ani nie zająknąłeś się na temat, że żal Ci ich, bo są po
          ) prostu ludźmi i spotkała ich niezasłużona tragedia. Najwyraźniej ludzi Ci nie
          ) żal – tylko Ormian Ci żal.

          Pisalem chyba raz, ze przykro mi jest z powodu Azerow wypedzonych z pasa
          bezpieczentwa (swoja droga - Ty nigdy, ale nigdy, nie pisales tak o
          uchodzcach-Ormanach!). Ale chyba ty czytasz wybiorczo moje postingi.

          Pomoc medzynarodowa? Masz jakies liczby? A czy to nie Azerbajdzan jest w
          ostatniej dziesiatce krajow swiata ze wzgledu na korupcje? Gdzie ta pomoc wg.
          Ciebie laduje?

          Ilosc uchodzcow? Proporcjonalnie jest mniej wiecej taka sama dla Armenii i
          Azerbejdzanu.

          ) Jeżeli w Karabachu było ponad 20% ludności azerskiej – dlaczego miłujący
          ) pokój
          ) Ormianie nie pozwalają im tam mieszkać? Zaszkodziłoby im te 20%? Dlaczego
          ) tylko sobie przyznają prawo do cieszenia się czystym powietrzem tego regionu?
          ) Są bogami czy jak? Czyżby zresztą był to teren zawsze etnicznie jednolity?

          20% moze sie starac o powrot do Karabachu jezeli Azerbejdzan przyzna
          niepodleglosc Karabachskiej Republiki. Jak rowniez 300.000 Ormian beda chcieli
          wrocic do dzielnicy pieknie polozonej w centrum Baku - czy Azerowie sa w stanie
          ich przyjac?

          ) Powiem Ci, że bardzo mnie męczą opowiastki typu: kto tu mieszkał pierwszy.
          ) Męczy mnie to z 3 powodów:
          ) 1. jest to bez sensu w sytuacjach sporu (ponieważ – i tu znowu
          ) elementarna logika – żaden fakt historyczny nie jest w stanie udowodnić,
          ) że
          ) tylko i wyłącznie przedstawiciele danej ludności mogą mieszkać na danej ziemi),
          ) 2. opowiastki na ten temat są upolitycznione,
          ) 3. trudno mi to sprawdzić.

          z tym sie zgadzam - co wiecej rozumie Twoje rozterki, bo tak samo nie jestes w
          stanie wygrac tej dyskusji historycznej. Po prostu NIE MASZ RACJI. kropka.

          )
          ) I sprawa ostatnia. Pytasz, czy jestem gotów pójść na to, by odbyła się kolejna
          ) rzeź. A kimże ja Twoim zdaniem jestem, żeby wyrokować w takich sprawach??? Ale
          ) odpowiem Ci tak: gdyby mnie ktoś wyrzucił z mojego domu, to bym resztę życia
          ) poświęcił na to, żeby się zemścić. Z tego, co zdążyłem się zorientować,
          ) Azerowie to niezwykle życzliwa ludność, więc może nie rozumują tak, jak
          ) zawzięci Polacy, ale kto wie.... Cóż, Ormianie podpalili lont i siedzą na
          ) beczce.

          Jak bardzo zyczliwi sa Azerowie Ormianie juz wiedza - spytaj sie uchodzcow z
          Baku, na przyklad. Albo tez popatrz jak bardzo "zyczliwi" sa dla siebie po
          ostatnuch wyborach. Czy do tego barbarzyn
          • Gość: robertson Re: Ostatni raz: Do Wnuczki Millera IP: *.client.comcast.net 19.10.03, 23:45
            [koncowka z poprzedniego listu]

            Czy do tego barbarzynskiego i skorumpowanego kraju pchasz Karabachczykow?

            I jeszcze - dla Ormianina z Baku, ktorego "ktos wyrzucil z domu" - czy on tez
            musi do konca zycia myslec o zemscie? Czy uwazasz, ze tylo Azerska zamsta jest
            usprawiedliwiona?

            Wiesz co? Jest to moj ostatni list - widze ze jestes wypadkiem beznadziejnym. Ja
            lepiej spedze czas na cos pozyteczniejszego niz walenie w sciane idiotyzmu
            jakiegos Azerka podszywajacego sie pod "objektywnego Polaka".

            Tylko zapamietacie jedno - ty i inni polmozgowcy Azerskie - Karabachska
            Republika - to juz fakt, wzmacnaja sie z kazdym dnem, i guzik zobaczycie tylko
            nie Karabach. A jak bedziecie sie zachowywac, to moze dadza wam vizy, zebyscie
            na wlasne oczy zobaczyli jak dobrze im sie powodzi bez was!
            • Gość: wnuczka Millera Ostatni raz do Robertsona IP: *.pentor.com.pl 20.10.03, 10:12
              Drogi Robertsonie o pochodzeniu ormiańskim, ależ mnie zdemaskowałeś...
              Rzeczywiście, jestem Turkiem ("polmozgowcem"), studiuję w Polsce, więc
              nauczyłem się jizyka polskiego i podszywam się pod Polaka. Czy teraz wszystko
              jest już jasne?
              :D
              Na pożegnanie opowiastka o starych Żydach, którzy mawiali mniej więcej
              tak "jeżeli ktoś twierdzi, że istnieje prawdopodobieństwo, że ma rację, to
              porozmawiaj z nim. Jeśli mówi, że ma rację w 50% - uważaj. Jeżeli twierdzi, że
              z całą pewnością ma rację - to jest rozbójnik. Z takim nie rozmawiaj".
              Polecam to Twojej uwadze, jak Ci tętno opadnie.
            • Gość: Kerim Do roberciana i Wnuczki Milera IP: *.acn.waw.pl 21.10.03, 00:46
              Ormiaszka jestes, powiadasz?
              Ten co taki cywilizowany, co to bez Azerów dopiero dobrze zyje?
              Idź na policja i spytaj, ile przestępczości przywieżli tu ze
              sobą ormianie, a ile Azerowie. Czekawa rzecz, ormiańscy uchodźcy
              z Baku, a znam naprawde wielu, nie spieszą się do Armenii.
              Przyjaciele naszej rodziny którzy zdążyli wymienić mieszkanie z
              Azerską rodziną w Erewanie na samym początku, zaraz po
              pojawieniu się pierwszych uchodzców z Armenii, i kilka miesięcy
              przed pogromem w Sumgaicie, musieli niebawem przenieść się do
              Moskwy, bo ich nazywano SZURTWAC - "wyrucony na drugą strone,
              odmieniec" a curkę w szkole wyzywano od Azerskiej dziwki,
              (Gajane miala wtedy 13 lat) bo "mieszkaliście z torkami, znaczy
              dawaliście im ciała..." Przyjażnie się ze wszystkimi ormiańskimi
              kolegami z Baku, rzecz jasna, jeśli mamy kontakt. Ale nie
              przypominam sobie by któryś z nich dobrze wspominał pobyt w
              Armenii, albo kontakty z ormianami z tamtąd.
              Azerscy uchodzcy w ponad 90% jadą do Azerbejdzanu.
              Czemu to normalny człowiek nie wychowany w duchu nienawiści do
              wszystkich dookoła nie chce, po tak dramatycznym przeżyciu jak
              wywalenie z domu za to że jesteś ormianinem, jechać do ojczyzny,
              pszytulić się do ziomków, dusze ukoić?
              Czemu wolą ruskich, Niemcy, US, cokolwiek, tylko nie Armienię.
              Jak mówiliśmy o tym z Bakińcami, bo tak siebie nazywamy (choć
              nie ma sensu już udawać że nie dzielimy się na Azerów, Ormian,
              Żydów, Tatarów, Ruskich, niestety, ale już nie) otóż gdy
              mówiliśmy o tym z Ormianami z Baku, oni określali to mniej-węcej
              tak - "Bo to k.... bo to żli ludzie są"
              A co się tyczy "pięknej dzielnicy w środku Baku..."
              A byłeś kiedyś w Armenikendzie? Bo tak się ta dzielnica nazywała.
              Dzelnica robotnicza z początku 20go wieku, klimat ala praga w
              Wawie, z rejonami do których bez kryminalnego zaplecza lepiej
              nie wchodzić. Tak wygląda cała twoja wiedza o tych sprawach.
              Teraz do Wnuczki Milera (ale nick, brr, dziecko niczemu nie jest
              winne, ale cytując "to nie grzech, ale wstyd")
              Rzebyś nie miał(a) wontpliwości, jak było w Sumgaicie.
              Rozróba w sumgaicie zaczeła się od uchodzców z Armenii którzy
              chodzili po mieście pokazując swoje rany i zakrwawione ubrania
              zabitych w Armenii blizkich. Przepędzono ich przez góry
              napadając i ostrzeliwując całą droge do granicy. Jak już byli w
              Azerbejdzanie, komuchy Azerskie nie zorganizowali dla nich
              obozów, tylko skierowali do Sumgaitu. Późniejsze fale były
              kierowane do Baku. Wracając do Sumgaitu, czy była to prowokacja?
              Owszem, dużo na to wskazuje, ale fakt pozostaje faktem -
              Azerowie dali się sprowokować.
              Nie chcę pisać gu..a typu "ja ich rozumiem, zemsta za świeżo
              zabitych blizkich, prosty człowiek, i t.d.
              Co wskazuje na prowokację -
              Nagrania - 1-2 dni później taśmy już chodziły po świecie,
              kręcono z dachów dobrze położonych domów. Jedyny znany mi
              przypadek równie dobrze udokumentowanych zajść tego typu to
              masakra urządzona przez ruskich w Baku w Styczniu 90.
              Nie mówi sie o tym ostatnio wspomiając tamte dni, ale przed
              wejściem ruskich były pogromy Ormian. Tyle że pogromy zaczeły
              się 14go a skończyły się 16go, zgineło ok. 60 osób, 3500 ruskich
              żołdaków wojsk MSW nie chciało palcem kiwnąć, znam to
              osobiście,na wołanie "tam zabijają ludzi" odpowiadali "nie mamy
              rozkazu, czurki się zabijają, nas to nie rusza" a własna milicja
              w stosunku 70% do 30% polowała lub ratowała(wywożąc biezpiecznie
              na lotnisko i do portu) ormian. S tym ze wtedy Front Narodowy
              wiedziął że ruscy zaatakują miasto, bo byli już na granicach,
              wysadzili desant na stadionie, a ludzie zaczeli atakować
              siedziby władzy. S tego wniosek - ci co dokumentowali pogromy w
              Sumgaicie wiedzieli co się stanie, a przecież serwuje sie to
              jako nagły zryw dzikiej tłuszczy. Kolejna rzecz - zachowanie
              wojsk MSW (zawsze słowianie, szczególnie w niesłowiańskich
              republikach) takie samo jak potem w Baku.
              Owszem widziałem w TV złapanych ormian uczęstników pogromów,
              i wiele temu podobnych dowodów. Bardzo bym chciał, ale nie można
              do końca wierzyć w takie rzeczy, mogli bić prawdą, a mogli być
              podstawieni. Z resztą, powiedzmy że tak - byli wśród nich
              ormianie, i co? Co z tego mam, dowód na winę ormian czy
              usprawiedliwienia dla swoich? Pierwszego nie potrzebuje,
              a drugiego nie będe szukał, nie ma co chować łeb w piach.
              Jakie tam były jeszcze niepewności, aha, czy Azerowie chowali
              Ormian - jasne że tak, tę kwestię również znam osobiście.
              Ale chowających było mniej niż szukających, jak wszędzie i
              zawsze.
              Trochę się rozpędziłem, ale nie potrafię zachować zimną krew gdy
              widze takich szonłakutów jak robertson.
              I mam jak najgorsze zdanie o ciulach obrażających innych, choć
              nie stać ich na podpisanie sie własnym imieniem.
              Kerim Mamedov
              • Gość: robertson Re: Do roberciana i Wnuczki Milera IP: *.client.comcast.net 21.10.03, 08:48
                Po pierwsze: "Ormiaszka" mozesz nazywac swoja matke, o ile ja masz.
                Po drugie: nie wiem z kim masz do czynienia z uchodzcow z Baku, najwyrazniej
                obcujemy sie z ludzmui z roznych klas, co mnie nie dziwi zreszta.
                Po trzecie: spytaj "bakincow-Ormian" dlaczego nie sa w Baku - przypuszczam, ze
                uslyszysz znacznie gorsze okreszlenia niz "zli ludzie" o Azerach
                Po czwarte: nie piedol o Azerach zamordowanych w Armenii przed sumgaitem -
                wymysliliscie ta teorie sobie zeby jakas usprawiedliwic swoje barbarzystwa
                (zbiorowe gwalty na ulicach, wyrzucanie niemowlat z okiez szpitali itd.) - nic
                nawet blizko nie wydarzylo sie w Armenii
                Po piate: kto jest bardziej cywilizowany mozna z latwoscia wydedukowac
                obserwujac niedawne wybory prezydenckie (oraz - patrz po czwarte)

                Obiecalem, ze nie wroce na ta strone, no bo jest to bez sensu dyskutowac z
                polglowkami ktorzy cytuja Gribojedowa jako fakt historuczny; zlamalem raz
                obietnice, ale to raz pierwszy i ostatni...
                • Gość: Sherlock Holmes Właśnie, trochę kultury! IP: *.pentor.com.pl 21.10.03, 14:09
                  „Po piate: kto jest bardziej cywilizowany mozna z latwoscia wydedukowac
                  obserwujac niedawne wybory prezydenckie” napisał Robertson i ma rację!

                  Dedukujmy o poziomie cywilizacji narodów na podstawie zachowań politycznych. Co
                  widzimy, drogi Watsonie? Wszędzie dzikusy i ich awantury.

                  Dedukujmy dalej: tylko w Armenii jest kultura, tylko tam umieją elegancko
                  rozwiązywać kontrowersje polityczne. Spójrzmy na światły przykład – znienacka
                  wpada do parlamentu sprytny chłopak z karabinem, po czym skutecznie kładzie
                  trupem kilku ważnych posłów, dziwnym trafem tych co trzeba...
                • Gość: robertson Re: Do roberciana i Wnuczki Milera IP: 5.3.1R* / *.ebay.com 21.10.03, 23:23
                  ...i ostatnie: jesli ktos chece sie ze mna prywatnie skontaktowac w tej czy
                  innej sprawie - moj email: ohrobertson@yahoo.com
                • Gość: Drakkar roberciana IP: *.bialystok.agora.pl 22.10.03, 15:23
                  Gość portalu: robertson napisał(a):

                  > Po pierwsze: "Ormiaszka" mozesz nazywac swoja matke, o ile ja
                  masz.
                  > Po czwarte: nie piedol o Azerach zamordowanych w Armenii przed
                  sumgaitem -
                  >
                  > Obiecalem, ze nie wroce na ta strone, no bo jest to bez sensu
                  dyskutowac z
                  > polglowkami ktorzy cytuja Gribojedowa jako fakt historuczny;
                  zlamalem raz
                  > obietnice, ale to raz pierwszy i ostatni...

                  No to widac twoja ormianska kulture, jak ktos pisze nie po mysli
                  ormianskiej- to jest turkiem, wspominac obrazliwie blizka
                  rodzine i td...
                  Posluchaj, Zebys byl meszczyzna, z kaukazu, to nigdy nie
                  obrazal matki, kogo kolwiek. Ale ty nie jestes.
                  Dla ciebie list wyslany ambasadorem Rosji w Persji,
                  Gribojedowym nie jest zadnym dokumentem, ale raport napisany
                  przez agenta CIA juz jest dokumentem.
                  Szkoda nie pozwala ten forum dodawac dokumenty, to bys nie
                  nadazal czytac o swoim "cywilizowanym", najbardziej kulturalnym
                  narodzie....


            • Gość: Gosia Re: Ostatni raz: Do Wnuczki Millera IP: *.ha3.agh.edu.pl 22.10.03, 16:14
              Robertson, witam cię!!!
              Wnuczka Milera jest beznadziejnym przypadkiem, tak ze nie trać swojego
              cennego czasu na to, żeby coś jej (jemu) nawet nie wiem jak pisać, bo wnuczka a
              pisze o siebie jak o facecie, wytłumaczyć. Bo tu niema nawet o czym dyskutować.
              Sami wymyślili historię, i chcą ściskać innym kit, nie myśląc o tym ze historii
              uczą się w szkole podstawowej.
              Pozdrawiam, Gosia!
    • Gość: robertson CIA o konflikcie w Gornym Karabachu IP: *.client.comcast.net 19.10.03, 20:30
      Jest to raport CIA - a wiec organizacji ktora mozna oskarzyc o
      wszystko tylko nie propagande czy polityzacje informacji:

      The declassified documents - some from as back as the 1970s,
      confirm that successive U.S. Administrations have known that:

      1) Nagorno Karabagh is historically Armenian;

      2) Nagorno Karabagh has always maintained a legitimate claim to
      be reunited with Armenia;

      3) Azerbaijani hostility toward Armenians in the late 1980s and
      early 1990s was not based on an Azerbaijani claim to Nagorno
      Karabagh, but, rather, was the outlet for growing domestic
      Azerbaijani frustrations over political, economic and demographic
      shifts that increased the gap in living standards between
      Azerbaijan and Armenia.

      Key excerpts of these reports are provided below:

      * A 1990 CIA chronology of Nagorno Karabagh, prepared in August
      of 1990, included the following entry: "1921-23: New Soviet
      Government makes Nagorno Karabakh - historically an Armenian
      area—an autonomous region within the Soviet Republic of Azerbaijan."
      www.foia.cia.gov/docs/DOC_000049869...498698_0009.gif
      * A CIA 1988 study on the Caucasus confirms the historical record
      of Nagorno Karabagh's status as "Armenia's cultural and religious
      center." The study specifically noted that, "Karabakh through the
      centuries remained semiautonomous under the rule of Armenian
      princes even when the rest of Armenia was under Persian and
      Turkish tutelage."
      www.foia.cia.gov/docs/DOC_000049960...499607_0004.gif
      www.foia.cia.gov/docs/DOC_000049960...499607_0009.gif
      * The same 1988 study, reports that, "Azeri animosity toward the
      Armenians has been intensified by political, economic, and
      demographic trends that have adversely affected the political
      status of Azeris and increased the gap in living standards
      between Azerbaijan and Armenia. In particular, the rapid
      expansion of Azerbaijan's young adult population has put enormous
      strains on the republic's capacity to provide adequate jobs,
      housing, and education. Azeri frustration has found an outlet in
      attacks on Armenians."
      www.foia.cia.gov/docs/DOC_000049960...499607_0004.gif
      * A 1978 CIA report on Soviet minorities issues, notes that, "the
      inhabitants of another turbulent area in the Caucasus, the
      Nagorno-Karabakh Autonomous Oblast, are able to make a better
      argument that their oblast should be transferred from one
      republic to another. The Karabakh Oblast is part of Azerbaydzhan,
      yet over 80 percent of its population is Armenian and it lies
      close to the border of the Armenian Republic. In 1975, according
      to the Azerbaydzhan Republic newspaper, virtually the entire
      leadership of the Karabakh Oblast was ousted for supporting a
      movement to detach the oblast from Azerbaydzhan and join it to
      Armenia."
      www.foia.cia.gov/docs/DOC_000051837...518375_0001.gif
      To access images of these and other public CIA documents, visit:
      www.foia.cia.gov/search_options.asp
      Tyle na dzis!
    • Gość: Drakkar Gribojedow o zasiedleniu ormian w Gornym Karabachu IP: *.bialystok.agora.pl 20.10.03, 14:05
      Gribojedow Aleksander S. (1795-1829), rosyjski dramaturg.
      Uczestnik wojny z Napoleonem I 1812. Od 1818 w dyplomacji, przy
      rosyjskiej misji w Persji. Współpracownik dekabrystów, za co
      został aresztowany w 1826 i zwolniony z braku dowodów.
      Zamordowany w Teheranie.



      А.С. ГРИБОЕДОВ ЗАПИСКА О ПЕРЕСЕЛЕНИИ АРМЯН ИЗ ПЕРСИИ В НАШИ
      ОБЛАСТИ Вашему сиятельству угодно было узнать достовернее чрез
      меня о способах, которые были приняты к переселению армян из
      Азербайджана, и о нынешнем их водворении в наших областях. Вот
      истина по сему предмету, как она мне известна: полковник Лазарев
      посчитал себя главным побудителем этой эмиграции, о чем, как нам
      известно, он изъяснялся довольно ясно, но неосно-вательно,
      потому что армяне никакого понятия не имели о нем, будучи
      единственно движимы доверенностью к России и желанием быть под
      ее законами. Трактат давал им на сие полное право. Деятельными
      орудиями при переселении были: князь Аргушинский, Гамазов, а
      другие подчиненные офицеры действовали уже под их влиянием.
      Полковник Лазарев помышлял только о сочинении прокламаций,
      довольно неуместных, между прочим, о формировании регулярного
      армянского ополчения, полагая даже включить в круг своих
      замыслов, хотя благонамеренно, но необдуманно, и самый Карабах и
      прочие области, имеющие свое начальство и где особен-ной власти
      от давно учрежденных не могло быть допущено. Князь Аргутинский
      представлял ему несколько раз о его поведении, как это все
      хвастливо, ветренно и бесполезно. Все прочие дела полковника
      Лазарева были такого же рода и не стоят того, чтобы о ниm
      • Gość: Drakkar Re: Gribojedow o zasiedleniu ormian w Gornym Kara IP: *.bialystok.agora.pl 20.10.03, 14:07
        No niestety znow nie udalo sie wstawic dokument:(
    • Gość: Gosia Witam Robertson!!!! IP: *.ha3.agh.edu.pl 22.10.03, 16:25
      Robertson, witam Cię!!!
      Wnuczka Milera jest beznadziejnym przypadkiem, tak ze nie trać
      swojego cennego czasu na to, żeby coś jej (jemu) nawet nie wiem
      jak pisać, bo wnuczka a pisze o siebie jak o facecie,
      wytłumaczyć. Bo tu niema nawet o czym dyskutować. Sami wymyślili
      historię, i chcą ściskać innym kit, nie myśląc o tym ze historii
      uczą się w szkole podstawowej.
      Pozdrawiam, Gosia!
      • Gość: Paweł P. DLA "KUBU$'' z powazaniem.KOCHAM Rosję IP: *.dialup.dubna.ru 22.10.03, 19:06
        Cześć, Kuba! Uważam się za Ormianiana. Zawsze uważałem, że znam
        historię swojego narodu, obroniłem dyplom o Armenii i
        Karabachu, piszę doktorat o wyborach na Południowym Kaukazie,
        piszę artykuły o Poł.Kauk. w prasie rosyjskiej, często
        podróżuję do Armenii, Karabachu i Gruzji, UWAZAŁEM, że w Polsce
        mało kto wie o Kaukazie tyle co ja. Oczywiście, się myliłem. :)
        Ty b. dużo znasz. Nie oceniam jakości twojej wiedzy (ani mojej)-
        to byłoby głupie. Jako Ormianin, powiedziałbym, że, sorry,
        baran, z Ciebie, lecz jako naukowiec, jestem Ci wdzięczny za
        Twoje rozsądne i zrównoważone opinię. To jest b. dobrze znac
        argumentację (bez emocji) oponenta.
        Jest mi wstyd za niektórych moich rodaków, że obrażali Ciebie-
        zapomnij o tym -to emocje. Nie wiem czy widziałeś wojnę i
        zabójstwa dzieci -jeżeli zobaczysz to zrozumiesz ich. Ja nie
        widziłem, ale w mojej rodzinie w każdym pokoleniu ginęli ludzie
        tylko za to, że są Ormianami. W tym także dzieci.
        Ale muszę jednak przyznać RUSOFOB z Ciebie zawzięty :)
        Ja Kocham Rosję. Powodzenia

      • Gość: Paweł P. A jednak,ludzieSąBraćmi.NawetOrmianie i Azerowie IP: *.dialup.dubna.ru 22.10.03, 20:21
        Wybieram się wkrótce do Armenii i Republiki Karabachu w sprawach biznesu.
        Równolegle mam pewne zadanie od pewnego rosyjskiego czasopisma. Jadą ze mną
        dwóch kolegów dziennikarze Z Moskwy -obaj Azerowie. Jestem czekaw ich zdania.
        Jak znacie rosyjski za 2 miesiące pilnujcie rosyjskiej prasy.
        Kerim, mieszkałem w Polsce 8 lat (polskiego uczyłem się na studiach)-pierwsze
        co zapamiętałem-nazwy narodowości pisze się z dużej litery. Powodzenia w
        nauce/pracy/bezrobociu.

        A propos, szkoda, że w mojej kochanej Polsce tyle ludzi siedzi bez pracy. :(
        Jak macie problemy, przyjeżdżajcie do nas -do Moskwy -eldorado!!! :)
        • Gość: Kerim Re: A jednak,ludzieSąBraćmi.NawetOrmianie i Azero IP: *.acn.waw.pl 23.10.03, 12:38
          To twoje ukohane rosyjskie eldorado ma łapy umazane po łokieć we krwi.
          Tej świeżej, bo ta zakszepła pokrywa ich od stóp do głów.
          Hcesz porównywać Polskie bezrobocie - porównaj go z Rosją, nie z Moskwą.
          A co do mojego bezrobocia, rozumiem że jako ten "bratający się"
          składasz mi swoje szczere życzenia, ale niedoczekanie twoje.
          Kerim Mamedov
      • Gość: Kerim Re: Witam Robertson!!!! IP: *.acn.waw.pl 23.10.03, 12:25
        Powiadasz że historię znasz ze szkoły podstawowej.
        W to akurat wierzę.
        Jeszcze czekaw jestem jak dawno ją skończyłaś,
        i czy wiesz czym takie na przykład Polskie podreczniki historii teraz
        różnią się od podręczników sprzed parunastu lat.
        Nie, podręcznik szkoły podstawowej to zdecydowanie za mało by zaczynać dyskusję
        z dorosłymi osobami.
        Kerim Mamedov
      • Gość: Sherlock Holmes Witam Gosiu!!!! IP: *.pentor.com.pl 23.10.03, 13:54
        - Drogi Watsonie, jak myślisz, cóż to może znaczyć „ściskać komuś kit”, o czym
        pisze Gosia? Czy chodzi tu o jakąś niedwuznaczną propozycję?

        - Nie, chyba nie, Sherlocku.

        - Też tak myślę. Hmmm, słowo kit pojawia się tu dość często. Użył go Robertson
        (chyba mężczyzna), wnuczka Millera (nie wiadomo co) i teraz Gosia (chyba
        kobieta). Jak myślisz, dlaczego?

        - Naprawdę trudno mi zgadnąć, Sherlocku.

        - I jeszcze Gosia pisze, że wnuczka Millera jest beznadziejnym przypadkiem, z
        którym nie ma co dyskutować. O co tu chodzi? ...hmmm... Już wiem!!! Chyba
        chodzi o to, że wnuczka Millera kiepsko ściska ten kit, cokolwiek ma to
        znaczyć. Ale za to Robertson i Gosia – oni to dopiero umieją ściskać kit! A jak
        zaczną razem kit ściskać, to naprawdę jest na co popatrzeć!
        • Gość: Paweł P. Kerim, WIECEJ LUZU IP: *.dubna.ru 23.10.03, 14:30
          Idealista z Ciebie, Kerim. Za dużo w Tobie złości! Moim zdaniem
          nie prowadzisz normalnego życia seksualnego. Spróbuj Tobie się
          spodoba. I adrenaliny trochę zniknie. :)
          Podchodź do takich wypowiedzi jak do żartów, zapomnij o swojej
          obrazie na ten "ormiański" świat. Wtedy lepiej się żyję!

          "Po łokieć we krwi" :)? Nie wdaje się w dyskusje i tak mam już
          wygrałem ją przez to, że ty zacząłeś się denerwować. :)
          Ty jesteś facetem z Kaukazu, więc spróbuj powstrzymywać swoje
          emocje - to niegodne nie tylko górali, ale i wszystkich
          mężczyzn.
          co zaś tyczy Rosji, to bardzo dobrze tu się żyje i pracuje. I
          nie tylko w Moskwie. Z Racji zawodu wykonywanego spędzam 2
          tygodni w mięsiącu w podróżach służbowych po całej WNP.
          Zauważyłem, że z reguły ludzie coraz lepiej żyją, nie mają
          problemów ze znalezieniem pracy, absolwenci szybko znajdują
          pracy.
          Np. W tej chwili zatrudniam 3 osoby świeżo po studiach i płacę
          im nawet dobre pieniądze. 3 osoby z 5 pracujących w moim dziale
          to absolwenci. W Polsce, niestety, to jest rzadkością.

          Jestem Ormianinem, kocham swój naród i historię, ale to nie
          oznacza, że z góry nienawidzę Azerów i Turków.
          Spróbuj zastosować to podejście, jestem przekonany, że Ci się
          spodoba rezultat.

          Powodzenia we wszystkim,

          Paweł Pieczorin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka