Gość: lolo
IP: *.vancbc01g01.dialup.ca.telus.com
20.11.03, 23:08
ogladalem wczoraj film zrobiony przez tv ABC i wywiad z
Jacksonem. O ile na poczatku afery myslalem ze to kolejna
sprawa o wyludzenie pienidzy tak po tym filmie jednak zminilem
zdanie. Sprawa prawdopodonie dotyczy 12 chlopca pokazanego na
filmie ktory byl chory na raka i Jackson dal $$ na jego
leczenie. Wydawalo by sie ze jest to wielki gest. Ale pozniej
mowil ze sypial z nim w jednym lozku, mowil o "wielkiej
milosci" do dziecka, jednoczesnie trzymajac tego chlopca za
reke w sposob ktory budzi podejrzenia i w dodatku chlopiec
opiera glowe na jego ramieniu i mowi ze jest to
milosc "wielkiego dziecka" do niego. Na pytanie reportera do
Jacksona czy to normalne ze 45 facet spi z obcym dzieckiem w
jednym lozki artysta odpowiada z cala szczeroscia ze tak, ze
jest to pewnego rodzaju "milosc" (dodajac ze nie seksualna).
Dla mnie wszystko to jest perfidnym wykorzystaniem dziecka.
Oczywiscie ktos powie ze uratowal mu zycie, tak ale czy pozniej
dziecko w ramach wdziecznosci potrafi odmowic mu spania w
jednym lozku?????