Dodaj do ulubionych

Po co sojusz polsko-hiszpański

IP: *.proxy.aol.com 28.12.03, 17:42
Kapitalny artykol.. tylko solidarnosc Hiszpanii oraz Polski moze
nauczyc Francje szacunku i odpowiedzialnosci za Europe oraz do
wyrzeczenia sie zaklamania oraz egoizmu.To jest ...TO.Bravo!
Obserwuj wątek
    • Gość: kaczory11 Re: Po co sojusz polsko-hiszpański IP: *.zeelandnet.nl 28.12.03, 18:15
      I co na to frankofile? Coraz wiecej brudow francuskiej polityki
      wychodzi na swiatlo dzienne. Czego jeszcze sie dowiemy?
    • Gość: Arczyslaw Re: Po co sojusz polsko-hiszpański ? Dla fasonu. IP: *.sympatico.ca 28.12.03, 21:37
      "Golodupki hop do kupki" - Polska i Hiszpania, dwa
      amerykanskie "osly trojanskie" z najdluzsza lista potrzeb do
      kasy Unijnej, zaczynaja sie martwic, czy ktorys z nich nie
      peknie pierwszy.
      Tym bardziej, ze ani z Paryza ani z Berlina nie nadeszly zadne
      sygnaly o kompromisie czy pojednaniu.
      Euforia hasla "Nicea lub smierc" juz dano minela, a kasy jak
      nie bylo tak nie ma. Na koniec pozostaje juz tylko martwic sie
      o trwalosc "solidarnosci" polsko-hiszpanskiej. I o tym jest
      ten artykul.
      • galaxy2099 Re: Po co sojusz polsko-hiszpański ? Dla fasonu. 28.12.03, 21:52
        Nie o tym jest ten artykul. A ciebie jesli podstaw czytania nie
        nauczyli to po jakiego glos zabierasz.
        Nie lepiej poczytac cos z rozowej serii. Wymaga mniej wysilku
        intelektualnego.



        Gość portalu: Arczyslaw napisał(a):

        > "Golodupki hop do kupki" - Polska i Hiszpania, dwa
        > amerykanskie "osly trojanskie" z najdluzsza lista potrzeb do
        > kasy Unijnej, zaczynaja sie martwic, czy ktorys z nich nie
        > peknie pierwszy.
        > Tym bardziej, ze ani z Paryza ani z Berlina nie nadeszly zadne
        > sygnaly o kompromisie czy pojednaniu.
        > Euforia hasla "Nicea lub smierc" juz dano minela, a kasy jak
        > nie bylo tak nie ma. Na koniec pozostaje juz tylko martwic sie
        > o trwalosc "solidarnosci" polsko-hiszpanskiej. I o tym jest
        > ten artykul.
    • Gość: konrad Francja syfiasta IP: *.proxy.aol.com 28.12.03, 22:37
      Francuzi to narod zdegenerowany przez alkoholizm, syfilis i
      komunistyczna prase - zauwazyl (i wykorzystal) to Hitler i nikt
      od tego czasu niestety lepiej nie podsumowal Francozow. Dziwne,
      ze sa wsrod Polakow ciagle glupki zakochane w Paryzu....
      • Gość: Lysy Re: Francja syfiasta IP: *.hartford-10rh16rt-11rh15rt.ct.dial-access.att.net 28.12.03, 23:55
        Niestety licza sie tylko z tymi ktorzy twardo bronia swych
        interesow, kazdy w tej zasranej Uni to robi, dlaczego Polska ma
        byc byc inna ? A co do tej kasy, to pewnie zawsze byly
        obiecanki cacanki i nie byloby jej tak czy owak.
        I choc nie lubie Millera i szczerze niecierpie SLD, nie moge
        tym razem odmowic mu uznania, byl twardy, a to zawsze sie
        oplaca z mieczakami NIKT sie nie liczy.
        Brawo Miller, brawo Aznar, brawo Blair !
        • Gość: Arczyslaw Re: Francja syfiasta - Ameryka kochana IP: *.sympatico.ca 29.12.03, 01:29
          I found the cure to anti-Americanism: Come to Poland.

          After two years of traveling almost exclusively to Western
          Europe and the Middle East, Poland feels like a geopolitical
          spa. I visited here for just three days and got two years of
          anti-American bruises massaged out of me. Get this: people here
          actually tell you they like America — without whispering. What
          has gotten into these people? Have all their subscriptions to
          Le Monde Diplomatique expired? Haven't they gotten the word
          from Berlin and Paris? No, they haven't. In fact, Poland is the
          antidote to European anti-Americanism. Poland is to France what
          Advil is to a pain in the neck. Or as Michael Mandelbaum, the
          Johns Hopkins foreign affairs specialist, remarked after
          visiting Poland: "Poland is the most pro-American country in
          the world — including the United States."

          What's this all about? It starts with history and geography.
          There's nothing like living between Germany and Russia — which
          at different times have trampled Poland off the map — to make
          Poles the biggest advocates of a permanent U.S. military
          presence in Europe. Said Ewa Swiderska, 25, a Warsaw University
          student: "We are the small kid in school who is really happy to
          have the big guy be his friend — it's a nice feeling."

          Indeed, all the history and geography that Western European
          youth have forgotten, having grown up in a postmodern European
          Union, are still central to Polish consciousness — well after
          the fall of the Berlin Wall in 1989. "We still remember many
          things," said Jan Miroslaw, 22, also a Warsaw University
          student. "We are more eager to cooperate with America rather
          than just say `no.' [The West Europeans] just don't remember
          many things — like the wars. They live too-comfortable lives."

          No wonder then when young Poles think of America, they think of
          the word "freedom." They think of generations of U.S.
          presidents railing against their communist oppressors. There is
          a huge message in this bottle. In the Arab world, because of a
          long history of U.S. support for Arab autocrats, who kept their
          people down but their oil flowing to us, America was a synonym
          for hypocrisy. In Poland, where we have consistently trumpeted
          freedom, America means freedom. We need to remember that. We
          are what we stand for.

          Poland's becoming a member of the E.U. will give the U.S. an
          important friend within that body — a counterweight to those
          E.U. forces that would like to use anti-Americanism as the glue
          to bind the expanding alliance and that would like to see the
          E.U. forge its identity as the great Uncola to America's Coca-
          Cola.

          But as powerful as Poland's bond to America is these days, we
          dare not take it for granted. Poland has some 2,400 troops in
          Iraq. That's the good news. The bad news is that roughly 75
          percent of Poles oppose their deployment. Polish officials will
          tell you Poland sent troops to Iraq to help keep the Americans
          in Europe. But the public doesn't make such connections, and
          most people don't understand what their boys are doing there or
          what Poland is getting out of it. (How about a few extra visas
          for Poles?) If the U.S. ends up in a mess in Iraq, so will
          Poland. Many "old" Europeans will then laugh at Warsaw, and
          that would be highly corrosive for Polish-U.S. relations.

          At the same time, once Poland is fully ensconced in the E.U.,
          its young people will grow up in that postmodern E.U. nirvana,
          where anti-Americanism is in the drinking water. Sadly, many
          education and public diplomacy programs the U.S. directed at
          Eastern Europe after the fall of communism have been cut or
          redirected to the Muslim world. Bad timing.

          There is now a competition between the United States of America
          and the United States of Europe for the next generation of
          Poles — who don't all have their parents' emotional ties to the
          U.S. — "and the U.S. is losing this competition," says a Polish
          foreign policy expert, Grzegorz Kostrzewa-Zorbas. "The new
          generation in Poland likes American pop culture, but it has
          less contact with American high culture — like education. It is
          so much easier for young Poles to go to university in Germany
          or France."

          Given Poland's geography and history, there's a limit to how
          far it will drift from America. Poland will never be France.
          But we shouldn't assume it will remain the Poland of 1989
          forever, either, and if it doesn't, that could have real
          consequences for America's standing in Europe.

          No i Francuzi oraz inni Europejczycy o tym doskonale wiedza.
          Tylko Polacy jeszcze nie zaskoczyli. Nie bedzie ani Nicei, ani
          kasy. Pozostanie "solidarnosc" warcholow i zachwyty Friedmanow
          i Mandelbaumow.
          • Gość: zabka Re: Francja syfiasta - Ameryka kochana IP: *.chello.pl 29.12.03, 02:49
            Arczyslawie - ucz się czytać ze zrozumieniem, a jak nie
            potrafisz, to nie cytuj artykułu, bo sztrzelasz sobie samobója.
            Co do kasy z UE - więcej chcą zabrać niż dać, bo składka jest
            bezwarunkowa, a wypłaty obwarowane durnymi w wielu wypadkach
            przepisami i warunkowe (jak spełnicie kryteria, a my to ocenimy,
            to dostaniecie).
            Na koniec - bardzo bym chciała, aby obniżyli budżet UE, bo w
            konsekwencji żabojady nie dostaną swojej dotacji do rolnictwa
            (sami konsumuja 60% wszystkich srodków na ten cel w ramach Unii
            !!!) i wtedy dopiero dostaną sraczki z nerwów.
            Szczytem francuskiej bezczelności (tak typowej dla żabojadów)
            jest podpisywanie się pod listem głównych płatników Unii, skoro
            wszystko co wpłacają, odzyskują następnie w postaci dopłat do
            własnego rolnictwa.
            • Gość: The Cure Re: Francja syfiasta - Ameryka kochana IP: *.ri.ri.cox.net 29.12.03, 04:50
              Arczyslaw !Nie jest prawda ze wszyscy Polacy mieszkajacy w Kanadzie to zawistni
              nieudacznicy a do tego antysemici !!!! Wiem bo kiedys miszkalem W Kanadzie i
              czasem jeszcze oswiedzam znajomych i rodzine . Znaczniej czesciej Polacy z
              Kanady odwiedzaja mnie w USA gdzie od dluzszego czasu mieszkam.
              Kiedy odwiedzaja nas zaraz robia huuuurrrraaaa na sklepy nasze i wykupuja nasze
              tansze i w wiekszym wyborze artykuly :ubrania ,alkohol,papierosy, samochody a
              nawet bezyne
              Oczywiscie nie mam im tego za zle , ale mysle ze tu lezy przyczyna twojej
              chorej nienawisci do USA .Szlag cie trafia ze w USA zyje sie poprostu wygodniej
              Ze nasze duze domy zazwyczaj stoja na duzych dzialkach , a nie jak w Kanadzie
              gdzie sasiad zaglada ci w okno . Nie mowie juz o wyzszych zarobkach , i
              nizszych podatkach ktore Bush i tak jeszcze nam obniza
              USA jest po prostu krajem dla w ktorym CHCE SIE ZYC !!!!!!!!!!
              Kanada i tak w porownaniu z krajami UE - jest super
              Ale denerwuja mnie niektorzy chorzy z nienawisci zawistni ignoranci co wypisuja
              kretynizmy o USA nieznajac tego kraju . Niewystarczy przyjechac na wakacje lub
              nawet do pracy na pare lat aby ten kraj poznac i zrozumiec. Kazdy Stan jest
              inny ma inne prawa ,Wiec jesli ktos kto byl rok czy dwa w Chicago lub N.Y. i
              mowi ze zna Ameryke to po prostu opowiada brednie .Ten kraj stworzyli
              emigranci glownie z Europy oczywiscie np. 55 mlionow to sa Anglicy, drudzy to
              Niemcy tez prawie 50 milonow osob deklarujacych takie pochodzenie, Wlosi tez ze
              30 itd itd Musze tu podac pewne dane dla osob ktore wylewaja kubel pomyj przy
              kazdej okazji na Polske i Polakow . Spolecznosc Polska jest TRZECIA po Zydach
              i Japonczykach najbogatrza spolecznoscia w USA !!!! O tym zapewne niewielu wie
              Wiec przestancie sie oplowac na tym forum zwlaszcza ci z kompleksami nizszosci.

              Pozdrawiam trzezwo myslacych Polakow na calym Swiecie i tych w Kanadzie rowniez
              • Gość: pawel.wroclaw ignorowanie Polski i Polaków prez elity USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 16:37
                to skąd to ciągłe ignorowanie Polski i Polaków prez elity USA???
                czy trzeciej, jak piszesz, pod względem bogactwa społeczności
                polskiej niezależy na sprawie polskiej?
    • Gość: Tomson Polska i Hiszpania to dwa pachołki działające na IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 29.12.03, 02:54
      usługach Ameryki i rozpierdalające Unię od wewnątrz. UE można porównać do IRP,
      USA do carskiej Rosji, a Polskę i Hiszpanię do zdradzieckiej szlachty która
      wpierw zrywała sejmiki, a potem w Targowicy oddała swą ojczyznę w niewolę.
      • Gość: dyzio Re: Polska i Hiszpania to dwa pachołki działające IP: *.chello.pl 29.12.03, 02:58
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > usługach Ameryki i rozpierdalające Unię od wewnątrz. UE można
        porównać do IRP,
        > USA do carskiej Rosji, a Polskę i Hiszpanię do zdradzieckiej
        szlachty która
        > wpierw zrywała sejmiki, a potem w Targowicy oddała swą ojczyznę
        w niewolę.

        Bełkot.
        • Gość: Tomson Dyziu co się stało? IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 29.12.03, 03:02
          Gość portalu: dyzio napisał(a):

          > Bełkot.

          Zatutułowałeś swoją wypowiedź, a gdzie treść? :o?
          • Gość: Matt Re: Dyziu co się stało?, tomson belkoczesz! IP: *.nsw.bigpond.net.au 29.12.03, 03:45
            twoj antyamerykanizm zjadl juz twoj mozg.

      • Gość: homofob i rasista Re: Polska i Hiszpania to dwa pachołki działające IP: *.hartford-12rh15-16rt.ct.dial-access.att.net 29.12.03, 04:15
        I dobrze rozpierdolic te wszawa pedalsko aborcyjna qurwe Unie
        Jewropejska, te zayebane Zwiazek socjalistycznych Republik
        Europejskich, to kolejna oslona bolszewizmu w qurewsko-
        francuskim sosie ! Kasa ? Jaka qrwa kasa ? Nigdy bysmy i
        tak ..uja nie dostali ! Nie ludzmy sie ! Tylko z twardymi sie
        licza ! Brawo Polska i Viva Espana ! Niech zdechnie qrwa
        Francja i jej Szwabski alfons !

        A dla komunistycznej scierwo-szmaty Tomsona proponuje wakacje w
        Workucie lub na Kolymie !
      • freemason Re: Polska i Hiszpania to dwa pachołki działające 30.12.03, 16:32
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > usługach Ameryki i rozpierdalające Unię od wewnątrz. UE można porównać do
        IRP,
        > USA do carskiej Rosji, a Polskę i Hiszpanię do zdradzieckiej szlachty która
        > wpierw zrywała sejmiki, a potem w Targowicy oddała swą ojczyznę w niewolę.

        U ciebie w domu wszystko w porządku?
    • Gość: Matt usa,uk=demokracja, francja=manipuilacja,niemcy=brak IP: *.nsw.bigpond.net.au 29.12.03, 03:48
      ..wizji.
      • Gość: fritz Re: usa,uk=demokracja, francja=manipuilacja,niemc IP: *.solnet.ch 30.12.03, 19:43
        Niezupelnie tak. A wiec co do artykulu: jest super. Aby uwypuklic: na swiecie
        dzialaja z powodzeniem teraz 3 federacje: USA, Szwajcaria, ktora sklada sie z 3
        grup jezykowych: niemieckiej, francuskiej i wloskiem ( jest jeszcza jedna,
        malutka, ale tez sie on nia dba), i Niemcy; W USA i S. gorna izba ma po dwoch
        reprezentantow, z kazdego stanu w USA albo kantonu w Sz. A wiec California z
        30 mln ludzi ma 2 i Alaska z 650'000 tys ma dwoch. Kazde prawo musi byc
        wiekszascia glosow przglosowane w Senacie. W Niemczech jest chyba bardzo
        podobnie, ale nie pamietam.

        A wiec, nie ma innych dzialajacych demokracji. To co Niemcy i Francja chcialy
        przeprowadzic, to byla zmiana systemu politycznego, po prostu zamach stanu,
        pucz, ktoremu wlasnie H. i P. zapobiegly.

        Niemcy i Francja maja ten sam cel: stworzyc z Europy liczace sie mocarstwo na
        swiecie, zwalczajace razem z Rosja USA. Cele te formuluja Francuzi, a Niemcy je
        przejmuja automatycznie i po cichu z zupelnie jasnych powodow: o ile uda sie
        zmienic system polityczny zgodnie z zamierzeniami N + F, Niemcy osiagna to,
        czego nie zdolaly osiagnac w ciagu dwoch wojen swiatowych. Beda sie tylko
        dodatkow dzielic "demokracja" z Francja. Gra idzie wiec o bardzo wysoka stawke.

        Dla wszystkich innych krajow Europy sojusz z USA jest blogoslawienstwem
        umozliwiajacym pokojowy i bezpieczny rozwoj bez extremalnie wysokich wydatkow
        na przemysl zbrojeniowy. Niestety, te dwa "chore" kraje chca sie bawic
        w "mocarstwa"

        Mam nadzieje, ze Miller nie upadnie i nie ulegnie szczekaczkom pro niemieckim
        reprezentowanym przez takie figury jak Olechowski czy Onyszkiewicz i jeszcze
        pare innych.

        Niemcy podobno byly gotowe do rozmow: oczywiscie, ale w jakich granicach?
        Rezygnacja ze zmiany systemu glosowania nie stala do dyskusji. Chodzilo jedynie
        o kosmetyke w ramach nowego systemu a to z kolei nie bylo do zaakceptowania
        przez H. i P.

        I jeszcze jedno: w ramach systemu Nicejskiego mozna z latwoscia dopasowac
        ilosci glosow: np. Niemcy moga dostac 2 wiecej, P. i H. po jednym mniej i itd.
        W nowym systemie nie jest to mozliwe. Reszta europy staje sie pionkami w
        rekach Francji i Niemiec, ktore z latwoscia moglyby wszystko blokowac, co nie
        odpowiadoloby ich celom.

        Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.


        Problem polega na tym, ze wszystkim innym krajom zyje sie dobrze pod ochrona
        USA i ze to dzieki ochrio
    • Gość: mirmat Tak na prawde sojusz polsko-hiszpańsko-brytyjski IP: 38.112.103.* 29.12.03, 07:21
      W. Brytania siedziala cicho w Brukseli ale brytyjskie media nie zostawily
      suchej nitki na Blairze. Media w Londynie wynosily pod niebiosa odwage Polakow
      i wyglada na to, ze w nastepnym starciu Blair nie bedzie siedzial cicho. W.
      Brytania ma nafte i tak jak i Niemcy jest platnikiem netto. Jezeli zabojady
      chca doplat dla rolnictwa to musza sie sluchac Londynu. A w Londynie glos
      waszyngtonu sie lixczy. I tak zaczniemy zbierac korzysci z naszego popatrcia
      USA przeciw psychopacie Husejnowi.
      • Gość: J.K. Mirmat, mowilem Ci wielokrotnie IP: *.arcor-ip.net 31.12.03, 03:02
        ze z Twoja wiedza i doswiadczeniem
        zbyt rzadko przedstawiasz tu Twoje zdanie.

        pozdraviam serdecznie
        i noworocznie

        J.K.
    • toja3003 Grunt do dobry sojusznik 30.12.03, 16:14
      Patrzac zupelnie z boku, kto moze miec
      racje w sporze, gdzie na 25 panstw
      23 stoja po jednej stronie a 2 po drugiej?

      Mozna oczywiscie krzyczec "veto" (to dobrze umiemy)
      i czekac na piaty (gospodarczy)
      rozbior Polski, patrzac jak 9 nowych
      panstw w UE odchodzi do swych dziejow,
      tylko jeden na 10 sie "nie zalapal": my.

      Znowu mamy piekne sojusze, jak w piosence
      za morzami, za gorami, za siedmioma
      rzekami jest Hiszpania
      a tu zima, karnawal jest z nami.

      Bawmy sie wiec dalej.
      Jesli nie rozumiemy, ze to nie z Hiszpanami
      nam po drodze ale z naszymi sasiadami z Unii:
      Czechami, Niemcami, Litwinami, Slowakami.

      A tak w ogole nie mam nic przeciwko Hiszpanom.
      Niech tylko zlikwiduja ta barbarzynska corride.
      • freemason Re: Grunt do dobry sojusznik 30.12.03, 16:39
        toja3003 napisała:

        > Patrzac zupelnie z boku, kto moze miec
        > racje w sporze, gdzie na 25 panstw
        > 23 stoja po jednej stronie a 2 po drugiej?

        Jeśli 300 nalanych posłów krzyczy "Balcerowicz musi odejść", a kilkudziesięciu
        go broni, to kto ma rację? Retorycznie pytam.
        Przeciwko Nicei jest tylko kilka państw (Francja, Niemcy, Benelux), reszcie
        jest to zupełnie obojętne (poza ww i Hiszpanią i Polską). Mogą żyć z Niceą (jak
        wyraził się kanclerz Schuessel).
        >
        > Mozna oczywiscie krzyczec "veto" (to dobrze umiemy)
        > i czekac na piaty (gospodarczy)
        > rozbior Polski, patrzac jak 9 nowych
        > panstw w UE odchodzi do swych dziejow,
        > tylko jeden na 10 sie "nie zalapal": my.

        Ale nasza pozycja gospodarcza będzie też zależeć od siły głosu w Radzie Unii.
        Związek między tymi faktami jest wyraźny.
        >
        > Znowu mamy piekne sojusze, jak w piosence
        > za morzami, za gorami, za siedmioma
        > rzekami jest Hiszpania
        > a tu zima, karnawal jest z nami.
        >

        To fakt. Na dłuższą metę nie da się w Unii współpracować z Hiszpanią i Wielką
        Brytanią, gdyż mamy rozbieżne interesy. Ale jak miała Polska postąpić w
        Brukslei, bez szemrania zgodzić się na niekorzystny dla nas podział głosów?
        Przecież nikt się w Polsce nie cieszy z nadwerężónych stosunków z Niemcami.
        > Bawmy sie wiec dalej.
        > Jesli nie rozumiemy, ze to nie z Hiszpanami
        > nam po drodze ale z naszymi sasiadami z Unii:
        > Czechami, Niemcami, Litwinami, Slowakami.

        Z Czechami i Słowakami to nam chyba już od dawna nie po drodze. Patrz
        aroganckie wypowiedzi prezydenta Klausa na temat trójkąta wyszehradzkiego itp.
        Poza tym to są małe państwa, mają inne interesy niż my. Co do niemiec zgadzam
        się.
        >
        > A tak w ogole nie mam nic przeciwko Hiszpanom.
        > Niech tylko zlikwiduja ta barbarzynska corride.

        Zgadzam się, mogłąby być przynajmniej bezkrwawa tak jak w Portugalii.
        • Gość: NIE GOROL Re: Grunt do dobry sojusznik IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.01.04, 01:15
          Gorole co wy chcecie,do europy.A krowy nakarmione pola zaorane.Sloma z butow wom
          wylazi aluni do europy.BRRRRRRRRRRRR:::
    • Gość: Zenek Zawsze lubilem Hiszpanow IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.04, 10:20
      Mialem kolegow Hiszpanow i byli to fajni goscie a nawet kielbase maja smaczna
      (cogno) ! teraz sie okazuje ze Hiszpania jako kraj to tez porzadni goscie!!
      super kraj! nie to co ci wredni Francuzi...
    • Gość: bolo Zeby jak zwykle wykiwac Polske IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.04, 18:57
      Hiszpania po prostu nie chce sie dzielic pieniedzmi ktore dotychczas dostawala
      z EU, to wszystko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka