kontrkultura
05.01.04, 16:16
z nawiazaniem do postu Marcusa Crassusa.
link: [ forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9969875&a=9969875 ]
Po przejrzeniu wypowiedzi na ten temat i ogolnie faktu, ze
czesc spoleczenstwa Izraelu, ktorych uwazalem za przyjacjol,
nie tylko toleruja zachowanie "fredzia", ale tez podobnie mysla!!!
Chcialem o cos zapytac, ale wrocmy do tego chwile pozniej.
[ forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9969875&a=9970243 ]
Padly rowniez glosy osoby "H", ze tego typu postow nie powinno sie pisac,
gdzie sie pisze o czesci spoleczenstwa izraelskiego, ktora mniej
lub bardziej swiadomie szydzi z innego narodu, dla ktorych nie
sa wrogami, co przyznaje "dana33": "zawsze zaznaczlismy fakt, ze nie
spotkalismy sie w polsce z antysemityzmem".
"H" pisal tez, ze szkodza przyjazni Polsko - Izraelskiej,
ale na czym w takim razie ma polegac taka przyjazn?
Co w takim razie Zydzi typu Dany nazywaja przyjaznia?
Moze cos rozumiemy nie tak, lub po prostu cos was mocno gryzie.
Cos czego nie mozemy dostrzec? Jezeli tak, wyduscie cos z siebie.