ilnyckyj
19.08.12, 20:34
16.08 - 35 lat od śmierci Presleya. Chyba pierwszy, który nie był tylko piosenkarzem rozrywkowo-estradowym, ale stał się ikoną pop-kultury, zresztą chyba nazbyt rozbuchaną.
Dla mnie - jako pieśniarz, szczególnie na początku - rewelacyjny.
Jako ikona - symbol amerykańskiej tandety.