bartos29
04.04.15, 15:40
Czyli Sugar Man. Jeszcze raz obejrzałem, posłuchałem, ale nie zachwycam się. Bardziej w tym widzę fascynację epoką, kiedy popkultura oznaczała coś więcej niż tylko ogłupianie małolatów i wyciskanie z nich maksymalnie kasy. Ale to se ne vrati, pane prohazka!