Dodaj do ulubionych

Sixto Rodriguez

04.04.15, 15:40
Czyli Sugar Man. Jeszcze raz obejrzałem, posłuchałem, ale nie zachwycam się. Bardziej w tym widzę fascynację epoką, kiedy popkultura oznaczała coś więcej niż tylko ogłupianie małolatów i wyciskanie z nich maksymalnie kasy. Ale to se ne vrati, pane prohazka!
Obserwuj wątek
    • basilisque Re: Sixto Rodriguez 07.04.15, 22:59
      Tu zgoda. Takich jak on bardów z gitarą było więcej. Scott McKenzie, Arlo Guthrie, Donovan... Też np. niejaki Charles Manson...
    • ilnyckyj Re: Sixto Rodriguez 22.04.15, 22:46
      Sixto. Może dlatego, że z sixitiesów?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka