wadera5
11.12.09, 21:55
Czytam i myślę tak jak się czuje kobieta ,której inna zabrała kochanego męża.
Dlaczego ten kochany mąż odszedł do niej. Często najlepszej koleżanki,z która
nie było tajemnic i z którą przegadało się tyle godzin i wypiło tyle litrów
kawy i zjadło tuziny ciastek.Może też być odwrotnie np. jakiemuś Kazikowi
rozkocha małżonkę jakiś Tadeusz.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,97659,7356038,Strzelba_Erosa.html