tadeusz_ski.51
07.03.13, 13:58
ekonomistów opłacanych przez biznes, jest porównywanie wydajności pracy w Polsce i w krajach zachodnich. Oczywiście musimy w takim porównaniu wypadać blado, gdyż jest to cyniczna manipulacja. Ale mało kto wie na czym ona polega, więc bez żadnych oporów klepią to ci "eksperci".
Wydajność pracy mierzy się wysokością produkcji sprzedanej na jednego zatrudnionego. Auta to relatywnie drogi nabytek a linie montażowe ułatwiają i przyśpieszają produkcję, drastycznie zmniejszając zatrudnienie. W takiej fabryce wydajność będzie oczywiście kilkanaście razy większa niż w kopalni węgla.
Więc porównywanie wydajności pracowników w Polsce i Niemczech to tak jakby porównać wartość produkcji sprzedanej przez Volkswagena z wartością węgla sprzedanego przez kopalnie Rybnickiego Okręgu Węglowego (podobne zatrudnienie). Która wartość sprzedaży będzie większa? Dużo, dużo większa?
--