darima_ka
15.11.13, 20:16
"Zdaniem Jońskiego, premier w swoim wystąpieniu pominął co najmniej sześć bardzo niepokojących wskaźników. Pierwszym jest wzrost bezrobocia o blisko 4 proc. w stosunku do roku 2008 roku.
- Miały być miejsca pracy w Polsce, Polacy mieli wracać z zagranicy do pracy w kraju, tymczasem mamy 13-proc. bezrobocie, 2,1 mln ludzi bez pracy i dowiadujemy się, że kolejne Urzędy Pracy nie mają pieniędzy na aktywizację bezrobotnych, bo minister finansów nie przekazuje odpowiednich środków na Fundusz Pracy, chodzi o prawie 10 mld zł - mówił Joński.
Członek zarządu Sojuszu Wojciech Szewko zaznaczył, że kolejnym wskaźnikiem pominiętym przez premiera jest wzrost długu publicznego o około 70 proc. w stosunku do roku 2008 i o około 100 proc. w stosunku do roku 2005.
- W ostatnich dniach rządów Leszka Millera dług publiczny wynosił ok. 470 mld zł; w ostatnich dniach rządów Jarosława Kaczyńskiego - ok. 570 mld zł; obecnie wynosi ok. 900 mld zł - mówił Szewko. Według niego ten wzrost długu publicznego to "całkowita zasługa premiera Tuska i ministra Rostowskiego".
Czytaj więcej na fakty.interia.pl/polska/news-sld-premier-pomija-niewygodne-dla-niego-dane,nId,1058816?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox