tadeusz_ski.51
07.05.15, 09:30
jest na rejestracji pewna pani, która "nie ma brania". Buzia mniej ciekawa niż strona tytułowa Gazety Wyborczej, pulchna od góry do bioder a nózki cieniutkie i "ułańskie". Więc nie dziwota. To moja "nowa" przychodnia, przeniosłem się miesiąc temu, kolejka do rejestracji, więc siedzę i czekam, obok starszego pana. Zagadnąłem, że coś ta kolejka stoi w miejscu? A pan na to
- pewnie rejestratorka zarywa frajera na ojca?
- ????
- ta co rejestruje od miesięcy "poluje" na kogoś, kto jej "machnie" dzieciaka, chyba bezskutecznie?
- Co takiego???
- Co pan, nic nie wie??
- Nie wiem, nowy tu jestem
- Aha, więc proszę pana, ona chce być mamą, samotną matką, szuka dawcy plemnika. Faceta bez wad genetycznych i normalnego pod "kopułą". Mówi, że nie będzie od niego nic chciała, sama dziecko wychowa, żeby tylko je miała! Płeć dziecka obojętna.
- Pan żartuje???
- Nie żartuję. Mój sąsiad miał od niej propozycję, ale on żonaty i wierny, więc nie wyszło. No i chyba ten jej wygląd go odstraszył?
- Coś takiego? Pierwsze słyszę!??? Ho hooo, panie ona juz tu wszystkich lekarzy namawiała i innych zatrudnionych, nawet kurierów i ratowników medycznych jak się pojawili. To jest głosne na osiedlu i znane nam wszystkim.
- ja nie z tego osiedla ja po sasiedzku.
- no to znajdź pan dziewczynie jakiego ojca "gratis".
- Eeee, panie, nie wchodzę w takie sprawy!
- Idź pan, teraz pana kolej, jeśli się nie mylę?
-----------------------------
Faktycznie, poszedłem. Powiedziałem "Do widzenia" i wyszedłem za chwilę. Zszokowany lekko.