puzzle33 06.02.08, 16:05 Jak sądzicie, co stanowi większą siłę motoryczną? Można zabić z nienawiści i umrzeć z miłości - to przypadki graniczne. A jak to wygląda w przeciętnym życiu? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
darima_ka Re: Miłość i mnienawiść 06.02.08, 16:10 Bardzo cienka jest linia ,po miedzy miłością ,a nienawiścią, od miłości bardzo blisko do skrajnej nienawiści Odpowiedz Link
skorpionica11 Re: Miłość i mnienawiść 06.02.08, 16:18 no wlasnie cienka linia z ktora nie raz przekroczylam tzn.nienawidze osob ktore byly mi bliskie i sa ,oczywiscie ze wzgledu na ich zachowanie Odpowiedz Link
darima_ka Re: Miłość i mnienawiść 06.02.08, 16:21 Kiedy ktoś rani nas bardzo boleśnie , wtedy do tej blisko nienawiści, ale czy długo potrafimy nie nawidzieć czy z czasem to uczucie przygaśnie? Odpowiedz Link
inka-1 Re:Mozna zabic z milosci i popelnic samobojstwo.. 06.02.08, 16:27 Mozna zabic z nienawisci lub zranic dotkliwie kogos kogo sie kochalo tak by cierpial katusze...zgadzam sie z Wami ze milosc i nienawisc sa tak blisko powiazane cienka nicia... Latwo z jednego stanu przejsc w drugi .. Odpowiedz Link
inka-1 Re;Wciaz nienawidze i kocham jednoczesnie.. 06.02.08, 16:34 jesli mozna kochac i nienawidziec kogos kto juz nie zyje...Byla szalona milosc (chyba byla..)potem beznadziejna,glupia smierc..i wiadomosc ze czlowiek z ktorym bylam wiele lat wcale nie byl taki jakiego znalam ..Tomy mozna pisac.. Nie poszlam na pogrzeb..do dzis nie zaprowadzilam dziecka na jego grob...kochalam bardzo i znienawidzilam..nie wiem czego wiecej jest teraz a minelo juz 10 lat.... Odpowiedz Link
darima_ka Re: Re;Wciaz nienawidze i kocham jednoczesnie.. 06.02.08, 19:01 Wciąż chyba uczucie miłości jest silniejsze, nie rozumiem natomiast dlaczego dlaczego dziecko jest w to zamieszane, jestem zwolennikiem oddzielania dziecka od rozgrywek dorosłych!! Odpowiedz Link
inka-1 Re: Dziecko nie jest zamieszane.. 06.02.08, 19:21 wie ze jej ojca kochalam,wie prawde o naszym zwiazku..nawet staram sie pielegnowac wspomnienie o nim i to ze byla jego kochana corka..na grobie jescze nie bylysmy bo jest daleko,wybieram sie choc raz pokazac grob ojca tego roku na wiosne ...wiem ze musze,to mi ciazy..ale nie bedzie to dla mnie lekka chwila. ...mimo tylu lat.. Odpowiedz Link
samantha.1 Re: Re;Wciaz nienawidze i kocham jednoczesnie.. 06.02.08, 21:21 Musisz w końcu przebaczyć , bo już i tak nic nie zmienisz skoro osoba ta nie żyje. Nienawiść zastąpić jakaś obojętnością, to dla własnego komfortu psych. lepsze moim zdaniem Odpowiedz Link
puzzle33 Re: Re;Wciaz nienawidze i kocham jednoczesnie.. 07.02.08, 08:08 Wyjściem z takiego stanu jest wygaszenie uczuć. Niezłym lekiem jest logiczne rozpracowanie sytuacji emocjonalnej, jeśli jeszcze wesprzeć go upływem czasu, nie powinno być źle. Z Twojego postu wynika jednak, że moje spekulacje w odniesieniu do życia mają dość ograniczone zastosowanie.(( Odpowiedz Link
puzzle33 Re:Mozna zabic z milosci i popelnic samobojstwo.. 07.02.08, 08:03 inka-1 napisała: > Latwo z jednego stanu przejsc w drugi .. Najgorszym stanem jest mieszanina obu uczuć. Kto przeżył taką jazdę, ten wie. Odpowiedz Link
samantha.1 Re: Miłość i mnienawiść 06.02.08, 21:17 Sądzę ,że większa siłą motoryczną może być nienawiść, działamy wtedy w afekcie. Chociaż lepiej nie pielęgnować w sobie nienawiści, to z kolei sprzyja zgorzknieniu. Odpowiedz Link
inka-1 Re;moze to jest po prostu bol.. 06.02.08, 21:58 rozczrowanie i zwatpienie..czy to co wydawalo sie wielkim szczesciem przez 6 lat znajomosci bylo jednym wielkim klamstwem..jak potem wierzyc w milosc..jak wybaczyc,zrozumiec i jak wytlumaczyc dziecku..ze nagle ma gdzies 4 rodzenstwa (dzieci o ktorych nic nie wiedzialam )i jakby tego bylo malo to kazde jest z inna kobieta... Czy pociecha ma byc to ze to moja corka jest ostatnim dzieckiem ,a jej przyrodnie rodzenstwo jest duzo starsze od niej.. Nie bylam na pogrzebie bo nie chcialam byc jedna z 5-ciu wdow.. to boli Odpowiedz Link
legwan4 Re: Re;moze to jest po prostu bol.. 06.02.08, 22:08 Dla mnie,Twoje podejście jest bardzo naturalne.Są sprawy,z którymi trudno przejść na zasadzie "machnięcia ręką".Nawet lata,nie są w stanie tego zmienić.Czy stan zranienia,może zmienić się w zgorzknienie?W moim przypadku,powiem-nie.Raczej głęboka obojętność. Odpowiedz Link
puzzle33 Re: Re;moze to jest po prostu bol.. 07.02.08, 08:19 legwan4 napisała: > Czy stan zranienia,może zmienić się w zgorzknienie?W moim > przypadku,powiem-nie.Raczej głęboka obojętność. Mnie zawsze dobrze robi uznanie swojego udziału w rozwoju wypadków. Pewnie pozwala to na wyjście z roli ofiary (zgorzknienie) i zrozumienie postępowania współtwórców (obojętność). Łatwiej powiedzieć niż wykonać. Odpowiedz Link
puzzle33 Re: Miłość i mnienawiść 07.02.08, 08:14 Trudno żyć w cieniu nienawiści, którą nas ktoś darzy. Przejście do porządku dziennego jak nad zjawiskiem atmosferycznym nie przynosi poczucia, że wszystko na linii ja-świat jest w porządku. Pozostaje strefa mroku, a w niej czają się upiory. Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Miłość i nienawiść w jednym stali domu, 07.02.08, 14:41 nawet w jednym pokoju, tylko czasami, zamieniali się miejscami) Odpowiedz Link
darima_ka Re: Miłość i nienawiść w jednym stali domu, 07.02.08, 16:14 tadeusz_ski.51 napisał: > nawet w jednym pokoju, tylko czasami, zamieniali się miejscami) Tak też często bywa! Odpowiedz Link