Ja się pytam...

20.06.09, 10:40
czy to z oszczędności?
Czy tez ze zminimalizowania potrzeb?

https://i.wp.pl/a/f/jpeg/21984/c_SylwuchaZet_oferta_pracy_restauracja_we_wroclawiu.jpeg
    • ziolo.zielone Re: Ja się pytam... 20.06.09, 10:43
      Pomyślałam sobie, że hedonizm i jednocześnie wstrętny wyzysk. Pewnie
      mają nielegalną agencję tow. na zapleczu i będa kucharza
      wykorzystywać na poł etatu bez ubezpieczenia.
      • tropem_misia1 Wykorzystywać mówisz... 20.06.09, 10:48
        acha...
        rozumiem.
        • ziolo.zielone Re: Wykorzystywać mówisz... 20.06.09, 10:50
          NIe opłacą ubezpieczenia, skłdek na ZUS nie odprowadzą, każą tyrać
          ponad siły i nadgodzin nie zapłacą.
          • darima_ka Re: Wykorzystywać mówisz... 20.06.09, 14:30
            Noooo, i biedny emerytury nie dostanie big_grin big_grin
    • rena-ta49 Re: Ja się pytam... 20.06.09, 17:39
      Raczej bym stawiała na to drugie -kryzys jest wink smile
      • dorota-s2 Re: Ja się pytam... 20.06.09, 22:36
        A może to bar mleczny jest i kucharz ma dodatkowo trudnić się
        kurestwem (chodowlą kur) i jaja dostarczać wiadomo kryzys jest
        • ryszq Re: Ja się pytam... 21.06.09, 07:37
          Jajami - to miejscowość tongue_out
          • ziolo.zielone Re: Ja się pytam... 21.06.09, 07:42
            No. Taka polska wersja Majamitongue_out
            • wadera1953 Re: Ja się pytam... 21.06.09, 07:56
              Chodzi chyba o to, żeby był jajcarz.
            • darima_ka Re: Ja się pytam... 21.06.09, 09:41
              No,no hahaha big_grin big_grin
    • tropem_misia1 do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 12:30
      to miejscowość,polska wersja Majami big_grin

      choć sie muszem przyznać,że moje mysli krętymi dróżkami biec poczynały
      • zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 13:45
        Do kucharza z jajani - z reklamacją raczej nie podchodz smile
        • metalwrona Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 13:46
          A ja tam myślę, że to jakaś koszmarna restauracja w której trzeba ludzi i psy
          zarzynać na obiad i potrzebują kogoś o stalowych nerwach tongue_out
          • ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 13:48
            I szczury, takie wypasione na odpadkach z kuchnitongue_out
            • zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:01
              Podobno i szczury jakieś pozytywy mają - w laboratoriach .....
              A poza tym - kucharz musi mieć JAJA!!!!!smile
              • ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:06
                Szczury mają więcej pozytywów w domu, mówię o takich kochanych,
                oswojonych szczurkachsmile To był prztyczek w dziób...e no... w nosek
                wrony, dumnej i szczęśliwej właścielki szczura. Żeby nie było: tego
                szczura też bardzo lubię.
                • zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:10
                  Moj syn też ma coś szczuro - wiewiorko podobnego - koszatniczki.
                  Tzn. jedną bo samiczka niedawno zdechła . Dostała grypę i mimo
                  pomocy weterynarza ...+. A ten biedak teraz siedzi sam i nawet na
                  kółku sie nie kręci . SZukamy mu towarzyszki - bo samemu to nie
                  życie.
                  • metalwrona Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:13
                    [/b]

                    Koszatniczki są koszmarne- nie ma to jak dobry szczurek. DOBRY a nie smaczny, ja
                    tego mojego ściula bardzo lubię, ale nie zjadłabym czegoś tak śmierdzącego wink
                    • ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:18
                      Ja też nie zżarłabym Maksia, ale moim zdaniem to śmierdzą twoje
                      ulubione frutti di mare big_grin
                  • ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:16
                    Koszatniczki są śliczne ale dosć wymagające. Jeśli takie zwierzątko
                    jest samo, to potrzebuje dużo uwagi ze strony hodowcy.
                    Ja wolę szczury, miałyśmy już kilka-bardzo inteligentne i zabawne
                    bestiewink
                    • zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:21
                      Syn koszatniczki uwielbia i bardzo się nimi opiekuje - a u szczurow
                      nie lubie ogona. Poza tym na kopalni mam ich mase i nie lubię ich
                      bo wyżerają wszystko . Ale tak już mają .
                      • metalwrona Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:30
                        Jak ich nikt specjalnie nie karmi, to muszą wyżerać, bo by z głodu zdechły :].
                        A ogonki mają fajne, tylko ta szczecinka kłuje, zwłaszcza jak szczurek ułoży mi
                        się do spania pod bluzką wink.
                      • ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:31
                        Na dole mąż je dokarmiał i oswajałwink
                        • zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:35
                          Jak to On to nie dziwie się że mu dobrze pod bluzką smile)))
                          A dokarmiania szczurów na dole jestem przeciwnikiem - bo to
                          zwiększa populacje a walki szczurow o przezycie miedzy sobą - są
                          straszne . Widziałem to kilka razy . A najgorzej jak szczur
                          zdechnie ...to się nazywa smrod !!!!!!
                          • ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:40
                            To nie tak, że dokarmiał, żartowałamsmile Po prostu zżerały mu wszystko
                            i podobno nie były zbyt bojaźlwe.
                        • dorota-s2 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:38
                          Potwierdzam najmilsze zwierzątko które miałam to była szczurzynka
                          Demolka,niestety szczurki krótko żyją
                          • ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:42
                            Niestety bardzo krótkosad
                            A nie była twoja demolka nadruchliwa? Pytam, bo mieliśmy i samce i
                            samiczkę Stefkę-istny wulkan energii! Samce są chyba spokojniejsze.
                            • dorota-s2 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 18:56
                              No właśnie odpowiedż już jest zawarta w imieniu szczurzynki
                              • ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 19:00
                                A wiesz, koleżanka też ma szczurkę i żartuje sobie, że szczura ma
                                ADHD wink
                          • zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:48
                            To nasze koszatniczki - wtedy jeszcze parka .
                            <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1151523.html"><img
                            src="fotoforum.gazeta.pl/photo/4/cc/oc/x8la/4EKbhWT0BaaralsuPB
                            .jpg" alt="Nie wiem kto to ." title="Nie wiem kto to ." /></a
                            • zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:50
                              coś się pokiełbasiło . Sprobuję jeszcze raz.
                              <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1151523.html"><img
                              src="fotoforum.gazeta.pl/photo/4/cc/oc/x8la/4EKbhWT0BaaralsuPB
                              .jpg" alt="Masaz pleców ." title="Masaz pleców ." /></a>
                              • zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:53
                                SZkoda -chciałem pokazac jak wyglądały . Mowi się trudno . Znikam
                                na razie .
                              • ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:53
                                Chyba kiedyś umieszczałeś tutaj fotki, pamietam, że w ogrodzie,
                                Klatkę z koszatniczkami też pamiętam. Koszatniczki są ślcznesmile
                                • zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:55
                                  Jeśli pamiętasz to ok. bo coś nawala jeśli zdjęcia nie wchodzą .
                                  • metalwrona Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 15:02
                                    Kosztaniczni SĄ śliczne, ale mojemu byłemu cały dół klatki zjadły i musiał
                                    deskami zabijać, żeby nie uciekały uncertain
    • tadeusz_ski.51 Oceniając wyraz "jaja" w tym ogłoszeniu 21.06.09, 16:38
      napisany z dużej litery, chyba chodzi o duże jaja? Strusie? Kucharza ze strusimi
      jajami... pewnie będą robili omlety, dużo omletów!
Pełna wersja