tropem_misia1 20.06.09, 10:40 czy to z oszczędności? Czy tez ze zminimalizowania potrzeb? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ziolo.zielone Re: Ja się pytam... 20.06.09, 10:43 Pomyślałam sobie, że hedonizm i jednocześnie wstrętny wyzysk. Pewnie mają nielegalną agencję tow. na zapleczu i będa kucharza wykorzystywać na poł etatu bez ubezpieczenia. Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: Wykorzystywać mówisz... 20.06.09, 10:50 NIe opłacą ubezpieczenia, skłdek na ZUS nie odprowadzą, każą tyrać ponad siły i nadgodzin nie zapłacą. Odpowiedz Link
darima_ka Re: Wykorzystywać mówisz... 20.06.09, 14:30 Noooo, i biedny emerytury nie dostanie Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Ja się pytam... 20.06.09, 17:39 Raczej bym stawiała na to drugie -kryzys jest Odpowiedz Link
dorota-s2 Re: Ja się pytam... 20.06.09, 22:36 A może to bar mleczny jest i kucharz ma dodatkowo trudnić się kurestwem (chodowlą kur) i jaja dostarczać wiadomo kryzys jest Odpowiedz Link
tropem_misia1 do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 12:30 to miejscowość,polska wersja Majami choć sie muszem przyznać,że moje mysli krętymi dróżkami biec poczynały Odpowiedz Link
zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 13:45 Do kucharza z jajani - z reklamacją raczej nie podchodz Odpowiedz Link
metalwrona Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 13:46 A ja tam myślę, że to jakaś koszmarna restauracja w której trzeba ludzi i psy zarzynać na obiad i potrzebują kogoś o stalowych nerwach Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 13:48 I szczury, takie wypasione na odpadkach z kuchni Odpowiedz Link
zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:01 Podobno i szczury jakieś pozytywy mają - w laboratoriach ..... A poza tym - kucharz musi mieć JAJA!!!!! Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:06 Szczury mają więcej pozytywów w domu, mówię o takich kochanych, oswojonych szczurkach To był prztyczek w dziób...e no... w nosek wrony, dumnej i szczęśliwej właścielki szczura. Żeby nie było: tego szczura też bardzo lubię. Odpowiedz Link
zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:10 Moj syn też ma coś szczuro - wiewiorko podobnego - koszatniczki. Tzn. jedną bo samiczka niedawno zdechła . Dostała grypę i mimo pomocy weterynarza ...+. A ten biedak teraz siedzi sam i nawet na kółku sie nie kręci . SZukamy mu towarzyszki - bo samemu to nie życie. Odpowiedz Link
metalwrona Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:13 [/b] Koszatniczki są koszmarne- nie ma to jak dobry szczurek. DOBRY a nie smaczny, ja tego mojego ściula bardzo lubię, ale nie zjadłabym czegoś tak śmierdzącego Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:18 Ja też nie zżarłabym Maksia, ale moim zdaniem to śmierdzą twoje ulubione frutti di mare Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:16 Koszatniczki są śliczne ale dosć wymagające. Jeśli takie zwierzątko jest samo, to potrzebuje dużo uwagi ze strony hodowcy. Ja wolę szczury, miałyśmy już kilka-bardzo inteligentne i zabawne bestie Odpowiedz Link
zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:21 Syn koszatniczki uwielbia i bardzo się nimi opiekuje - a u szczurow nie lubie ogona. Poza tym na kopalni mam ich mase i nie lubię ich bo wyżerają wszystko . Ale tak już mają . Odpowiedz Link
metalwrona Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:30 Jak ich nikt specjalnie nie karmi, to muszą wyżerać, bo by z głodu zdechły :]. A ogonki mają fajne, tylko ta szczecinka kłuje, zwłaszcza jak szczurek ułoży mi się do spania pod bluzką . Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:31 Na dole mąż je dokarmiał i oswajał Odpowiedz Link
zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:35 Jak to On to nie dziwie się że mu dobrze pod bluzką ))) A dokarmiania szczurów na dole jestem przeciwnikiem - bo to zwiększa populacje a walki szczurow o przezycie miedzy sobą - są straszne . Widziałem to kilka razy . A najgorzej jak szczur zdechnie ...to się nazywa smrod !!!!!! Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:40 To nie tak, że dokarmiał, żartowałam Po prostu zżerały mu wszystko i podobno nie były zbyt bojaźlwe. Odpowiedz Link
dorota-s2 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:38 Potwierdzam najmilsze zwierzątko które miałam to była szczurzynka Demolka,niestety szczurki krótko żyją Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:42 Niestety bardzo krótko A nie była twoja demolka nadruchliwa? Pytam, bo mieliśmy i samce i samiczkę Stefkę-istny wulkan energii! Samce są chyba spokojniejsze. Odpowiedz Link
dorota-s2 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 18:56 No właśnie odpowiedż już jest zawarta w imieniu szczurzynki Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 19:00 A wiesz, koleżanka też ma szczurkę i żartuje sobie, że szczura ma ADHD Odpowiedz Link
zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:48 To nasze koszatniczki - wtedy jeszcze parka . <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1151523.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/4/cc/oc/x8la/4EKbhWT0BaaralsuPB .jpg" alt="Nie wiem kto to ." title="Nie wiem kto to ." /></a Odpowiedz Link
zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:50 coś się pokiełbasiło . Sprobuję jeszcze raz. <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1151523.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/4/cc/oc/x8la/4EKbhWT0BaaralsuPB .jpg" alt="Masaz pleców ." title="Masaz pleców ." /></a> Odpowiedz Link
zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:53 SZkoda -chciałem pokazac jak wyglądały . Mowi się trudno . Znikam na razie . Odpowiedz Link
ziolo.zielone Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:53 Chyba kiedyś umieszczałeś tutaj fotki, pamietam, że w ogrodzie, Klatkę z koszatniczkami też pamiętam. Koszatniczki są ślczne Odpowiedz Link
zak-1 Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 14:55 Jeśli pamiętasz to ok. bo coś nawala jeśli zdjęcia nie wchodzą . Odpowiedz Link
metalwrona Re: do serca przypadło mi rozwiązanie,że 21.06.09, 15:02 Kosztaniczni SĄ śliczne, ale mojemu byłemu cały dół klatki zjadły i musiał deskami zabijać, żeby nie uciekały Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Oceniając wyraz "jaja" w tym ogłoszeniu 21.06.09, 16:38 napisany z dużej litery, chyba chodzi o duże jaja? Strusie? Kucharza ze strusimi jajami... pewnie będą robili omlety, dużo omletów! Odpowiedz Link