tadeusz_ski.51
17.07.09, 20:19
za co menedżerowie, członkowie zarządów, rad nadzorczych i generalnie cała ta
zgraja zarządzająca bierze tak duże pieniądze? Przecież to właśnie oni
doprowadzili swą niekompetencją, chciwością i zachłannością do obecnego
kryzysu?! Jak się mają te pobory do rzeczywistej wartości danego osobnika?
Przecież to nie cudotwórcy jak widać po stanie obecnym? Nie rozumiem, jak może
jeden człowiek być więcej wart od tysiąca innych? W jaki sposób ta wartość
jest mierzalna? Czy nie jest szaleństwem wmawianie udziałowcom, że jak
zatrudnimy pana X za miliony, to nasza firma będzie kwitnąca? A cóż ten pan X
może takiego zapewnić, czego nie dokona przeciętny absolwent kierunku
organizacja i zarządzanie? Noż q..wa, geniusze jakieś czy co? To jakim cudem
powstał taki kryzys? Dlaczego pod władztwem tych "gieniuszy" upadły wielkie
banki i koncerny?!