Dodaj do ulubionych

Jaka jest cena wolnego związku?

19.08.09, 14:27
Miłość miłością, a może jednak warto czasem wzmóc czujność?


Życie w konkubinacie to kusząca perspektywa. Żadnych zobowiązań, w razie
rozstania bierzesz walizkę i wychodzisz z domu albo pakujesz ukochanego i
każesz mu się wynosić. Ale uwaga: były konkubent lub konkubina może cię
pozwać. O co? Sprawdź, co się stało w Wiedniu.
tiny.pl/hh8tl
Co sądzicie n/t?
Obserwuj wątek
    • tadeusz_ski.51 Co Ty mi tu Renia Wiedniem w oczy 19.08.09, 15:14
      świecisz? W Wiedniu proces zboczeńca, który więził córkę i współżył z nią przez
      lata, trwał jeden dzień!. Że podobne procesy trwają w Polsce całe lata,
      to chyba nie trzeba mówić? Stąd porównywanie sytuacji u nas z tą która jest w
      Austrii, jest nieporozumieniem.
      • darima_ka Re: Co Ty mi tu Renia Wiedniem w oczy 19.08.09, 18:53
        Czy nie sądzisz , że takich ostrzeżeń nigdy za wiele?
        Wszystko jedno ile trwałby proces , jeśli zakończył by sie wyrokiem skazującym ,
        dla takiego partnera i obojętnie czy to kobieta , czy men , to już byłby sukces
        naszego sądownictwa!!
        https://www.ajlawgifs.13tka.com/gify31/029.gif
        • lenka345 Re: Co Ty mi tu Renia Wiedniem w oczy 19.08.09, 19:59
          a propos konkubinatu...czy mąż też nie może spakować walizki i wyjść w kazdej
          chwili.Chyba jedno nie wyklucza drugiego.Przy ślubie są koszta rozwodowe, a pzy
          konkubinacie niesmile
          • darima_ka Re: Co Ty mi tu Renia Wiedniem w oczy 19.08.09, 20:04
            Oczywiście ,że każdy z małżonków może coś takiego zrobić , jest tylko jedna
            zasadnicza różnica : w razie rozwodu wszystko po połowie , chyba ze intercyza ,
            lub dokumenty mówią że coś mieliśmy przed ślubem .
            • lenka345 Re: Co Ty mi tu Renia Wiedniem w oczy 19.08.09, 20:06
              zgadzam siesmileale w wolnym związku też można spisać stosowne dokumenty u
              notariusza.co ja wnosze, co wnosi partner i co z innym "wspólnym majątkiem".
              • dorota-s2 Re: Co Ty mi tu Renia Wiedniem w oczy 19.08.09, 23:07
                No nie wiem,ja to jednak tradycjonalistka jestem.Ślub potwierdza
                związek,ustala nazwisko i status dzieci,kwestie odpowiedzialności
                wobec siebie małżonków,sprawy spadkowe.Przypuśćmy że po 10 latach
                konkubinatu jedno ciężko zachoruje,nie jest w stanie się
                utrzymać,drugie odchodzi i nie ma żadnych dalszych zobowiązań wobec
                osoby chorej,a renta po współmałżonku?wspólny majątek,dziedziczenie
                • lenka345 Re: Co Ty mi tu Renia Wiedniem w oczy 20.08.09, 09:24
                  Kwestie dziedziczenia można ustalić notarialnie. Ojciec musi łożyć na dziecko,
                  nawet jak nie jest się małżonkiem. Na dziecko chore bądź niepełnosprawne ojciec
                  płaci przez całe życie. A co do renty nie mam pojęciasad rentę zostanie dziecko....
                  • rena-ta49 Re: Co Ty mi tu Renia Wiedniem w oczy 20.08.09, 14:28
                    Wdowa po śmierci męża też ma prawo do renty rodzinnej u nas w kraju ,
                    w Niemczech wdowa może pobierać swoją emeryturę i chyba teraz połowę emerytury
                    zmarłego męża (kiedyś dostawała całą)
                • rena-ta49 Re: Co Ty mi tu Renia Wiedniem w oczy 20.08.09, 14:26
                  Zgadzam się z Tobą , też jestem tradycjonalistką ,ale wśród młodzieży,
                  szczególnie "na zachodzie " już dawno żyje się w takich związkach (15-lat moja
                  siostrzenica) Nie wiem dlaczego tak żyją czy z góry zakładają że ten związek nie
                  będzie na całe życie?
      • rena-ta49 Re: Co Ty mi tu Renia Wiedniem w oczy 20.08.09, 14:31
        Nie jest nieporozumieniem , bo być może nasze prawo w tej kwestii też powinno
        być dostosowane do europejskiego
        • lenka345 Re: Co Ty mi tu Renia Wiedniem w oczy 20.08.09, 17:32
          Patrząc co dzieje się dookoła człowiek, aż nie chce mieć slubu..Papierek niczego
          nie zapewni.Teraz można wyjść w każdej chwili z domu. Przysięga małżeńska nie
          jest nic wartasad((( takich czasów dożyliśmy. Nasze prawo powinno dostosować się
          do "wolnych związków"-ale wcale nie gorszych od tych zalegalizowanych.

          Sama zastanawiam się czy chcę ślub. Moje koleżanki są po rozwodach. Niektóre
          żyją " na kocią łapę". W większych miastach "utrzymać" związek jest o wiele
          trudniejsad...
          • darima_ka Re: Co Ty mi tu Renia Wiedniem w oczy 20.08.09, 19:30
            Osobiście powtórnie bym już za mąż nie wychodziła ,
            wszystko co piszesz ja mam już za sobą ...

            https://www.ajlawgifs.13tka.com/gify31/029.gif
    • afrodyta.11 Re: Jaka jest cena wolnego związku? 20.08.09, 18:01
      jesli jestem za zyciem wolnym zwiazku
      a poprostu baba byla gupia ze miala faceta lenia ,jak bym tak nie
      mogla (ale plus dla niej ze podala jego do sadu,widocznie miala
      powazny powód ) big_grin a facet tez łoś bez ambicji
      jednak trzeba miec w zwiazku partnerskim wlasne zródło dochodu
      chocby na "waciki" .
      • darima_ka Re: Jaka jest cena wolnego związku? 20.08.09, 19:31
        Widzisz często się mówi ,że miłość jest ślepa, na oczy przejrzała , kiedy miłość
        się skończyła big_grin

        https://www.ajlawgifs.13tka.com/gify31/029.gif
        • afrodyta.11 Re: Jaka jest cena wolnego związku? 20.08.09, 19:57
          masz racje darimko smile i dlatego uwazam ze "taka szybka" milosc nagla
          ma mniejsze szanse przetrwania niz ta pozniejsza
          • darima_ka Re: Jaka jest cena wolnego związku? 20.08.09, 20:04
            Moja koleżanka swoją pierwszą miłość w 1-klasie liceum poznała , są do dzisiaj
            szczęśliwym małżeństwem, wiec różnie to bywa
            • lenka345 Re: Jaka jest cena wolnego związku? 20.08.09, 22:23
              zauważyłam, że nie ma znaczenia kto ile z kim jest przed ślubem. Albo z kimś
              się będzie,albo nie. Znam pary gdzie partner oświadczył się na drugim spotkaniu
              i są wspaniałym długoletnim małżeństwem, a znam pary które były przed ślubem po
              kilka lat i klapasad
              ja też jestem za wolnym związkiem. i póki co nie narzekamsmile))
              • zak-1 Re: Jaka jest cena wolnego związku? 20.08.09, 22:38
                Osobiście wolne związki mi nie przeszkadzają . Ale wydaje mi
                sie ,ze prawne usankcjonowanie zwiazku obojętnie jaki by był -jest
                potrzebne . Pewne rzeczy jednak do czegoś zobowiązują a taki całkiem
                wolny ...to kusząca perspektywa do robienia czego sie chce .
                • dorota-s2 Re: Jaka jest cena wolnego związku? 20.08.09, 23:00
                  Dokładnie tak,jak umrze konkubent to jego partnerka nie
                  dziedziczy,jak zachoruje i nie moze sie sam utrzymać partnerka nie
                  musi płacić alimentów,wiele jest powodów dla których związek
                  powinien być zalegalizowany
                  • lenka345 Re: Jaka jest cena wolnego związku? 20.08.09, 23:11
                    te zagadnienia były omawiane. Dziedzizcenie można ustalić notarialnie. Mąż
                    kościelny też może wyjść w każdej chwili, tak samo i żona. Alimenty na dziecko
                    nie musi płacić wyłącznie małżonek. A co z parami bez ślubu, gdzie są
                    dzieci...ojciec to ojciec. musi płaciićsmile
                  • darima_ka Re: Jaka jest cena wolnego związku? 21.08.09, 18:05
                    Ja myślę ,że tylko sprawy finansowe , czyli ewentualna renta rodzinna po zmarłym
                    , czy w razie choroby alimenty , chociaż kto jest honorowy , to do byłego po
                    pomoc finansową zgłaszać się nie będzie , to takie moje skromne zdanie.
                • rena-ta49 Zak.... 21.08.09, 14:24
                  Wiele menów, kobiet będąc w formalnym związku nie zważają na to
                  do czego ich to zobowiązuje , żyją swoim własnym życiem , no bo skąd tyle
                  rozwodów ,zdrad, jak sądzisz?.Moim zdaniem wszystko zależy od tego jakie
                  tradycje z domu rodzinnego wynieśliśmy , i wielu innych czynników, często bywa
                  tak że rozwody w rodzinach przechodzą jakby z pokolenia na pokolenie , a w
                  niektórych nie ma ich wcale, chyba coś w tym jest jak się przyjrzeć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka