zawsze_zielona
17.02.08, 20:52
Postanowiłam podzielić się na forum moim sposobem na gniotące fiszbiny.
Wszystko zaczęło się od stanika Fayreform Tantalise, który był idealny pod
niemal każdym względem (uroda, ściśliwość i przecena) tylko fiszbiny były za
wąskie i gniotły w mostek. Z tym pierwszym poradziłam sobie sama, bo dość
łatwo wygiąć fiszbiny na szerokość. Z tymi mostkowymi było trudniej,
potrzebowałam męskiej ręki. Mój chłopak umocował częścią mostkowa stanik w
imadle i potem wygiął. I voila! Nic nie gniecie!!!