joankb
22.04.08, 12:33
Zakładam ten wątek, bo... chyba nie jestem sama. O problemach z balkonikami
Freyowymi pisała ostatnio azareth, ktoś zgłaszał "dziwny biust", nie wiem czy
nie ten sam problem miała elmilinden.
Nie jestem szerokofiszbinowcem. Noszę Tango plunge - bardzo mi nie
przeszkadza, ale wolałabym węższe. Za to leży całkiem dobrze. Znaczy leżało -
dopóki nie było za małe :((. Dobre jest Lilly i na szczęście fiszbiny nieco
węższe. Może całkiem węższe - pasują mi te z Rio :))
Freya - fiszbiny ok, ale nijak się z nią dogadać nie mogę. Wszystkie ulubione
fasony producenta leżą tak samo. W środku, przy mostku już za małe, przy
ramiączkach za duże. Buła w środku, zmarcha lub kilka w rejonie ramiączka.
Freyki dobre to te nieco inaczej cięte, bardziej poziomo - Eva, Lola. Albo
plunge z rodzaju Zety - pod warunkiem, że rozmiar też bardzo "na styk".
Co robić??
Po tych, które są w miarę dobre widzę jedno - ramiączko musi mi "ciągnąć" górę
stanika - nie bok. W ofercie Freyi - i teraz, na lato i jesiennej takich
fasonów nie będzie. W 28-kach czy ciasnych 30-tkach wybór i tak maleńki. Jeśli
odpada Freya i te szerzej-fiszbinowe panache to w czym chodzić??