savanna
21.05.08, 19:10
Przeprowadzilam dzis mala krucjate oswiatowa wsrod kolezanek i musze
przyznac, ze rola to niewdzieczna, efekty mizerne. Nie bede juz tego
robic, bo ciezko idzie.
Mam wrazenie, ze kobiety wola tkwic w tych swoich 75B badz 80A/B z
czystej wygody, niecheci do zmian i generalnie lenistwa umyslowego.
Po co mam sie wiec denerwowac i udowadniac za wszelka cene cos,
czego one z gory i tak nie chca przyjac, bo uwazaja, ze to one maja
racje? A jesli nawet sluchaja, to z duzym niedowierzaniem. A niech
chodza w waciakach 80A skoro bardziej sie sobie podobaja z grubymi
gabkami!
Tak wiec bilans dzisiejszy:
nawroconych - 1
niesmialych optymistek - 2
ciezko obrazonych - 1
Zeby wiec odreagowac poszlam na stragan z bielizna starannie
omijajac po drodze elegancki butik Triumpha. I, u calkiem
zorientowanej dziewczyny na tym niepozornym straganie z rajtkami,
skarpetami i bielizna, nabylam moj pierwszy miekki stanik. Sliczna,
delikatna Gaia Dolores 70D w kolorze nude. Przeceniona. Na jedyne 27
zl. I wypelniam ja!
Ho ho! Ha ha! Mam cycki!
Dolores: www.lavage.pl/pl/1561,100_dolores,produkt.html
Tylko, ze na mnie dobrze lezy, a nie wisi jak na tej pannie :)).