Gość: mad IP: *.subscribers.sferia.net 30.05.10, 13:39 rozwalił mnie ten artykuł... www.motogen.pl/artykuly/nakazdytemat/kierowca-samochodu-probowal-mnie-zabic,art42.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jacek929 Re: Chciał mnie zabić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 19:45 Współczuje doznanych przeżyc i zyczę szybkiego powrotu do zdrowia i pełnej sprawności . Zachowanie kierowcy samochodu dowodzi w jak zawrotnym tempie zyje świat, jak niewiele trzeba aby stracic panowanie nad własnymi reakcjami . Reakcjami jakze niepokojącymi skoro sytuacja drogowa potrafi doprowadzic do checi pozbawienia ZYCIA . Jestem przekonany ,ze nic nie moze usprawiedliwić zachowania kierowcy pic-upa ale dla daleszej dyskusji dobrze byloby znac wersje drugiej strony . Być może aby uniknąć całej tej sytuacji wystarczyło deko wcześniej ustąpic miejsca frustratowi ? Mysle ,ze chyba kazdy z nas spotkał sie na drodze z kierowcami ktorzy próbuja udowodnic swoja wyższość. Takim bezwzględnie należy odpuścic . Inaczej sytuacja może przerodzic sie jak opisana w zalączonym artukule . Miejmy nadzieję ,że sa to sytuacje skrajnie marginalne i bez tendencji rozwojowej. Tak czy inaczej nikt nie ma prawa do takiego zachowania . --- Pozdrawiam Wszystkich Jacek929 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spiwor Re: Chciał mnie zabić IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.05.10, 20:42 W sumie dobrze by było znać wersję gościa z pickupa ale nic, totalnie nic nie usprawiedliwia jego zachowania. Co najgorsze znając życie będzie odpowiadał jak za wypadek, nieraz czytało się o niskich wyrokach jak np. ten gość co na czołówkę rozjechał dwa motocykle, a nie jak za próbę zabójstwa. Dziś w drodze na Bielawę deszcz padał, ślisko, po drodze stoi motocykl przy poboczu. Okazało się, że osobówką zajechał mu drogę. Dobrze, że karetka nie była potrzebna. Później dogoniłem R1 i gsxr. Na liczniku między 60 a 80, a tu jakaś osobówka wyskakuje na czołówkę, R1 po hamulcu, na szczęście nic się nie stało. Wyprzedziłem ich, parę kilometrów dalej zza autobusu agresywnie wyskakuje osobówka na czołówkę, na szczęście zwyciężył mu rozsądek, przyhamował i schował się spowrotem za autobus, ale ciepło zrobił. Mokro, ślisko a jeżdżą bez pomyślunku... Odpowiedz Link Zgłoś
olek Re: Chciał mnie zabić 30.05.10, 23:48 Wariat jakiś? Pewnie tak. A taki menadżer we fordzie, spieszący się nie wiadomo gdzie, wyprzedzający i spychający na krawężnik, podczas skrętu na skrzyżowaniu? Dogoniłem go po 20 metrach i objechałem bo utknął w korku. Albo tirowiec, ktory dla zabawy dojeżdzał mi do tylnego koła, bo jechałam najwyraźniej zbyt wolno. Zwyczajni kierowcy czy świry? Do jakiego gatunku ich przydzielić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BIMOTA Re: Chciał mnie zabić IP: *.icpnet.pl 31.05.10, 14:33 Wniosek prosty, chcesz kogos zabic - uzyj samochodu.... Tacy "nauczyciele" zdazaja sie dosc czesto, ale musze przyznac, ze tez mi sie zdazylo, ze zaczalem wyprzedzac a nie zauwazylem jadacego z przeciwka motocykla... Jakos sie udalo... Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz-ef Re: Chciał mnie zabić 01.06.10, 15:28 moim zdaniem podpucha mając pod tyłkiem 1100 ccm w plastiku i nie uciec pick-up'owi... nie wierzę, zwłaszcza że gość chyba wspomina, że jeździ kilka lat (sorry, nie czytałem dokładnie, ale "po łebkach") Odpowiedz Link Zgłoś
pablo-se Re: Chciał mnie zabić 01.06.10, 17:57 Gość po prostu nie czół się winny sytuacji i po dogonieniu kumpli odpuścił bo poczuł się bezpieczniej. Tamten w pikapie nabuzowany złością w tym czasie dogonił i zrobił to co zrobił. Już nie raz widziałem jak ludziom puszczają nerwy. Kiedyś byłem świadkiem jak w Warszawie na środku skrzyżowania doszło do rękoczynu bo jeden nie zdążył opuścić skrzyżowania przed zmianą świateł i blokował jeden pas jazdy a drugi kierowa przez niego dalej stał jak stał pomimo, że za autem które tarasowało drogę było miejsce do jazdy. Gość nie mógł pojechać ani w przód ani cofnąć więc został tam gdzie był i czekał na ponowną zmianę świateł. Ten awanturny wysiadł i podszedł do tego drugiego i kiedy tamten usiłował wysiąść agresor pchnął otwarte drzwi samochodu uderzając gościa w głowę. Poco czekać, poco się uśmiechać i być życzliwym? Trzeba sprawy brać w swoje ręce i nap....ć gdzie popadnie z najmniejsze wymuszenie lub krzywe spojrzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Candel Re: Chciał mnie zabić IP: 148.81.27.* 07.06.10, 14:29 Dwa - trzy lata temu po trasie toruńskiej latali goście w starej audicy i walili motocyklistów jadących wolniej niż oni deską po kasku. Policja sprawę olała, za to kongres nie. Przyłapali chłopaczków i jest spokój. Pilnować takich morderców w puszkach i informować na sieci. Szerokości! Odpowiedz Link Zgłoś
marq66 Re: Chciał mnie zabić 11.06.10, 19:20 masakra... ale niektórzy to straszni frustraci i powinni siedzieć w więzieniu. 0 kontroli. Ale żeby człowieka?? Bo motocykl to klasyka... Przykład:www.rejestrmotocykli.pl/niesprzedany-motocykl-i-frustracja-zlodzieja-,13.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ostro Re: Chciał mnie zabić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 20:11 Ciekawy temat Odpowiedz Link Zgłoś