Dodaj do ulubionych

Wypadek z rowerzystą

23.05.18, 09:53
Tu jest o wypadku z rowerzystą.
Czy przejazd dla rowerów, który jest kontynuacją drogi dla rowerów, która jest częścią drogi mającą jezdnię to nie jest aby częścią skrzyżowania (przecięcia dróg)? Bo zgodnie z definicjami wydaje się to być jak najbardziej częścią skrzyżowania. A wtedy pierwszeństwo ustala się według:
1. Osoby uprawnionej do kierowania ruchem (tu nie było)
2. Sygnalizacji świetlnej (piszą, że nie działała)
3. Znaków (rowerzysta wjechał na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej)
4. Pierwszeństwo rowerzysty na przejeździe.
5. Pierwszeństwo z prawej.

A oto oznakowanie jakie widział kierujący busem.
Rowerzysta nie był pieszym a kierującym pojazdem. W tym przypadku punkt trzeci jest pierwszą pasującą regułą która jest silniejsza od następnych. Problem jest taki, że rowerzysta nie ma znaku o tym, że zbliża się do skrzyżowania z drogą z pierwszeństwem przejazdu. Dlatego ja bym tu uznał współwinę kierowcy, rowerzysty i zarządcy drogi, który fałszywie oznakował jedną jako główną, a na drugiej nie postawił znaku. Uznał zapewne zarządca, że skoro jezdnia jest jednokierunkowa w przeciwnym kierunku, to nie trzeba. Ale rowerzyści są przecież też kierującymi a dla nich jest to droga dwukierunkowa i tak się składa, że podporządkowana z punktu widzenia kierowcy dostawczaka. Jedyne co kierowcy można zarzucić, to niezachowanie szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia, przejazdu i skrzyżowania. Dodam tylko, że to bardzo poważny zarzut bardzo często niedoceniany. Ale ten sam zarzut rowerzyście można postawić.
Obserwuj wątek
    • waga170 Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 10:09
      Rowerzysta po wielu szczesliwych sytuacjach kiedy kierowca go uratowal przed smiercia, w koncu dostal to o co od dawna sie prosil.
      Jakby to wylumaczyc... Moja jamniczka w parku psow myslala ze ona tez pies.
    • who_cares Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 10:12
      Ty tak na serio ?
      "Art. 27. 1. (168) Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe." nie ma znaczenia czy to przy skrzyżowaniu czy w przysłowiowym lesie - naprawdę tego nie ogarniasz ? Strach się bać kto jeździ po ulicach ....
      Mieszkam w pobliżu i często tamtędy jeżdżę samochodem i rowerem. Nic nie usprawiedliwia tego gamonia w busie. Tam nawet przy działających światłach trzeba przejeżdżać bardzo ostrożnie ze względu na przystanek tramwajowy i licealistów czy emerytów którzy pewnie by osiwieli z rozpaczy gdyby nie zdążyli na akurat ten (odjeżdżający co trzy minuty) tramwaj ...
      Jadąc rowerem od S8 jest jeszcze gorzej bo połowa gamoni skręcających z Prymasa w lewo w Obozową ma w dudzie przejazd rowerowy i nawet nie spojrzy czy ktoś jedzie z ich prawej strony ....
      • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 10:31
        > Ty tak na serio ?
        > "Art. 27. 1. (168) Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzyst
        > ów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowe
        > rowi znajdującemu się na przejeździe." nie ma znaczenia czy to przy skrzyżowani
        > u czy w przysłowiowym lesie - naprawdę tego nie ogarniasz ? Strach się bać kto
        > jeździ po ulicach ....

        A możesz jeszcze oprzeć to jakimś przepisem, że nie ma znaczenia, czy to skrzyżowanie? Bo mam wrażenie, że to tylko widzimisię. Artykuł który podałeś zostaje zepchnięty dalej w priorytecie rozstrzygania z powodu:

        Art. 5.
        1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.

        Jeśli to jest skrzyżowanie (a z definicji wynika, że jest) to znaki regulują, kto komu ma pierwszeństwa ustąpić. Gdyby nie było takich znaków, to przepisy ustawy czyli w szczególności to co zacytowałeś. Ale kierowca busa ma znak o tym, że zbliża się do skrzyżowania z drogą podporządkowaną.
        • who_cares Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:38
          Zaraz , zaraz a skąd rowerzysta ma wiedzieć o tym czy droga przed skrzyżowaniem ma pierwszeństwo czy jest podporządkowana ? To nie ma absolutnie żadnego znaczenia czy dla pieszego czy rowerzysty na DDR .... On ma się stosować do sygnalizacji świetlnej o ile działa , jeśli nie to zawsze ma pierwszeństwo przejazdu przez jednię ...
          • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:48
            who_cares napisał:

            > Zaraz , zaraz a skąd rowerzysta ma wiedzieć o tym czy droga przed skrzyżowanie
            > m ma pierwszeństwo czy jest podporządkowana ?

            Niech zapyta organizatora dlaczego tak a nie inaczej oznakował.

            > To nie ma absolutnie żadnego znaczenia czy dla pieszego czy rowerzysty na DDR .... On ma się stosować do sygnalizacji świetlnej o ile działa , jeśli nie to zawsze ma pierwszeństwo przejazdu przez jednię ...

            Ja podałem argument oparty na przepisach, który stoi w sprzeczności z tym co piszesz. Opierasz to na przepisach, czy widzimisię? Jeśli na przepisach to zacytuj. Nie twierdzę, że mam rację, ale proszę o argumenty a nie plucie.
            • who_cares Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:54
              Znak oznaczający przejazd rowerowy warunkuje że masz obowiązek ustąpić pierwszeństwa rowerzystom którzy się do niego zbliżają nie mówiąc już o tych którzy się na nim znajdują .... o czym tu jeszcze deliberować ?
              • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:04
                Zaś znak oznaczający, że jedzie się drogą z pierwszeństwem przejazdu informuje, że kierujący wjeżdżający na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej ma ustąpić pierwszeństwa.
                • who_cares Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:10
                  DDR nie jest elementem drogi podporządkowanej na Jezusa Świebodzińskiego ..... tak samo jak przejście dla pieszych.
                  • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 13:58
                    PoRD mówi, że:
                    Art. 2.
                    Użyte w ustawie określenia oznaczają:

                    droga – wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt;
              • galtomone Czy aby na pewno? 23.05.18, 12:29
                who_cares napisał:

                > Znak oznaczający przejazd rowerowy warunkuje że masz obowiązek ustąpić pierwsze
                > ństwa rowerzystom którzy się do niego zbliżają
                nie mówiąc już o tych którzy się
                > na nim znajdują .... o czym tu jeszcze deliberować ?

                Co do tej czesci to ja w 100% pewni nie jestem...

                Sam cytujesz...

                "Art. 27. 1. (168) Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe."

                Patrz idiotyczna sytuacja z pieszym, który pierwszeństwo ma dopiero gdy uda mu sie wbić na droga i nie zostanie "oskarżony" o wtargnięcie...
                • samspade Re: Czy aby na pewno? 23.05.18, 12:46
                  Na pewno.
          • waga170 Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:52
            > zacji świetlnej o ile działa , jeśli nie to zawsze ma pierwszeństwo przejazdu p
            > rzez jednię ...
            Szzkoda ze w aktach zgonu jako przyczyna potrafi byc wymienione kilkanascie smiertelnych uszkodzen organow, a nie ma najwazniejszej przyczyny zgonu, co delikwent tuz przed smiercia myslal.
      • waga170 Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 10:31
        > Ty tak na serio ?
        Jak najbardziej na serio.

        > Tam nawet przy działających światłach trzeba prz
        > ejeżdżać bardzo ostrożnie ze względu na przystanek tramwajowy i licealistów czy
        > emerytów którzy pewnie by osiwieli z rozpaczy gdyby nie zdążyli na akurat ten
        > (odjeżdżający co trzy minuty) tramwaj ...

        Tak generalnie, to sa dwa rodzaje zeglarzy, pilotow, kierowcow, rowerzystow, ministrantow...
        Jedni nie daja sie najechac a drudzy sie na cos nadziewaja i mowia co to bylo i skad?.
      • nazimno Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 10:46
        Ten wypadek jest skutkiem slepej wiary i niekontrolowania sytuacji w ruchu, braku wyobrazni, wiary w pierwszenstwo
        i na koncu cud.

        Gdy dokladniej ananlizjesz polozenie obu obiektow od 8-j sekundy+, to:

        - poszkodowany rowerzysta jedzie tak jakby w ogole nie kontrolowal wzrokowo sytuacji /niestety/
        - widac tam jeszcze 2 rowerzystow (kierunek przeciwny do poszkodowanego); jeden sie zarzymal (!), a drugi zwolnil obserwujac nadjezdzajace pojazdy i cala sytuacje

        Jeszcze raz:

        Ten wypadek jest skutkiem slepej wiary i niekontrolowania sytuacji w ruchu, braku wyobrazni.

        PS
        Te ogolniki o "szczegolne ostroznosci" to sa pobozne zyczenia i dotycza one wszystkich.
        A ludzie sa z reguly pozbawieni wyobrazni.
        Jazda "na pale" jest w rzeczywistosci proba samobojstwa.



        • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 10:54
          > PS
          > Te ogolniki o "szczegolne ostroznosci" to sa pobozne zyczenia i dotycza one wszystkich.

          Pojęcie szczególnej ostrożności ma podobną cechę z owym wcześniej dyskutowanym, że coś jest zalecane. Jak wypadku nie ma, to nie sposób przyczepić się, że ktoś nie zachował i na tej podstawie mandat wystawić. Dopiero wypadek lub ewidentne wymuszenie może być podstawą aby postawić zarzut niezachowania szczególnej ostrożności.
          • nazimno Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:05
            Tak, to taki "paragraf 22", jak w powiesci J.Hellera pod tym samym tytulem.
            I jak w Szwejku. Trzeba chwalic arcyksiecia, ale sproboj cos na niego ...

            Niestety - trzeba miec we lbie taki maly, prywatny AWACS.
            I tez czasem moze byc za malo.
            • who_cares Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:29
              Nie , wystarczy jeździć zgodnie z przepisami i zachowywać margines bezpieczeństwa. Wiem że to za trudne , cóż może nie każdy powinien mieć prawo jazdy.
              • nazimno Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:10
                oranyjakitymadryjestes
              • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 14:02
                Do poruszania się rowerem nie potrzeba prawa jazdy.
        • who_cares Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:23
          Bo tamci widzieli gamonia w busie który miał w dudzie pasy i przejazd bo zobaczył wcześniej żółty romb z białą obwódką który daje "license to kill", poszkodowany wyjechał zza samochodu który ustąpił mu pierwszeństwa na przejeździe.
          Czym to się różni od ominięcia samochodu przed przejściem dla pieszych który ich przepuszcza, za które powinno być obowiązkowo odbierane prawo jazdy na minimum rok ?
      • galtomone Czy ja dobrze rozumiem????? 23.05.18, 11:28
        Bo mam troche wrazenie,z e ten przpis jest tak samo zajebiscie napisany jak ten dotyczacy pieszych.

        I nie czepiam sie sytuacji z artykulu, bo tu rowerzysta byl na przejezdzie.

        who_cares napisał:

        > "Art. 27. 1. (168) Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzyst
        > ów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowe
        > rowi znajdującemu się na przejeździe."

        Bo mnie sie to kojarzy z wtargnieciem na pasy i znow sytuacja niejasna.
        O ile mnie pamiec nie myli, to w niemczech mam oboizek ustapic pierwszenstwa rowerowi nie tylko gdy jest juz na przejezdzie ale takze, gdy sie do niego zbliza.

        Innymi slowy, zgodnie z tym co czytam powyzej, jak roweru jeszcze na przejezdzie nie mam to to czy rower nadjezdza czy nie, Polski kierowca moze miec gdzie o ile zdazy ustawic auto na DDR tak, by rower wbil sie jego bok.

        Czy dobrze rozumiem? Rower (jak pieszy) ma pierwsznstwo dopiero na przejezdzie (na przejsciu).


        A jesli dobrz eorzumiem to gratuluje tym ktorzy twierdza ze nasz PORD jest jasny, czytelny logiczny i oczywisty.
        • samspade Re: Czy ja dobrze rozumiem????? 23.05.18, 12:04
          NIe jest tak samo bo zniesiono zakaz wjazdu bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd.
          Rower ma pierwszeństwo. Kropka
          • waga170 Re: Czy ja dobrze rozumiem????? 23.05.18, 12:15
            > Rower ma pierwszeństwo. Kropka

            To zupelnie jak pieszy. Jadziem (wlazim) bez patrzenia bo mamy pierwszenstwo.
            A potem fruniem 18 metrow bez licencji pilota na fruwanie. Fajnie gdyby nie to ladowanie. Kropka.
            • samspade Re: Czy ja dobrze rozumiem????? 23.05.18, 12:29
              To azjatyckie podejście.
              Dlatego u nas nie będzie dobrze.
            • engine8 Re: Czy ja dobrze rozumiem????? 23.05.18, 17:30
              A w jakich sytuacjach rower jest pojazdemn a w jakich pieszym?
              Jak jade rowerem np ulica i mijam skrzyzowanie a wiec po prawej mam przjescie dla pieszych... i teraz jak jade poza przejsciem to jestem pojazdem a 20 cm obok jak bylbym w granicach przejscia to bylbym pieszym?
              A jeszcz ejak by tam byly pasy dla rowerow to bardzije skomplikowane.
              Bo jak tak ciagle jezdze. Jak dojezdzam do skrzyzowania i jeszcze chce na nim skrecie w lewo to albo jade przy prawej krawedzi i granicach skrzyzowania wjezdzam na przescie dle pieszych albo jade prawym pasem tak jakbym jechal prosto a jak przejade to skrecam w lewo po pasach, albo obok albo przed skrzyzowaniem wjezdzam na srodek pasa lewego i jade srodkiem jak auto - -nawet reka pokazuje gdzi ebede jechal... Tzn tobie tak jak mi pasuje i decyduje zmieniam co 25 m...
              Najlpeiej to pracuje tak ze jak dojezdzam do skrzyzowania to wymachuje rekami zeby mnie wszyscy widzlei i wtedy wszytkie auta na mnie zwracja uwage i puszczaja tak ze moge jechac jak mi sie podoba.. bo nikt na odbra sprawe nie wie jak taktowac rowerzystow ..wiec najlepije ich unikac i przepuszczac.
              • bimota Re: Czy ja dobrze rozumiem????? 23.05.18, 18:13
                SLYSZALEM O SPRAWIE, GDZIE POLICJANT UZNAL ZA PIESZEGO ROWERZYSTE, KTORY SKRECAJAC W LEWO STANAL NA SKRZYZOWANIU PODPIERAJAC SIE NOGA O ZIEMIE. I SAD TO, OCZYWISCIE, PRZYKLEPAL UZNAJAC WINE ROWERZYSTY...
          • bimota Re: Czy ja dobrze rozumiem????? 23.05.18, 18:08
            NIe jest tak samo bo zniesiono zakaz wjazdu bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd.
            Rower ma pierwszeństwo. Kropka

            ALE NIE WPROWADZONO PIERWSZENSTWA ROWERZYSTY ZBLIZAJACEGO SIE. MA PIERWSZENSTWO DOPIERO JAK WJEDZIE. KROPKA.
            • samspade Re: Czy ja dobrze rozumiem????? 24.05.18, 09:03
              bimota napisał:

              > MA PIERWSZENSTWO DOPIERO JAK WJEDZIE. KROPKA.


              A rowerzysta na filmie został potrącony jak już wjechał czy przed wjazdem na przejazd.
              Żeby było łatwiej został potrącony na przejeździe?
              • bimota Re: Czy ja dobrze rozumiem????? 24.05.18, 09:16
                WJECHAL, I TO JEST KOLEJNY ABSURD...

                JEDEN PRZEPIS NAKAZYWAL MU USTAPIENIE PIERWSZENSTWA PRZED WJAZDEM NA SKRZYZOWANIE, A DRUGI DAJE MU PIERWSZENSTWO NA PASACH, CZYLI NA SKRZYZOWANIU...
                • samspade Re: Czy ja dobrze rozumiem????? 24.05.18, 09:28
                  bimota napisał:

                  > A DRUGI DAJE MU PIERWSZENSTWO NA PASACH, CZYLI NA SKRZYZOWANIU...

                  Bimota bredzisz jak zwykle.
                  Nie ma przepisu dającego pierwszeństwo rowerzyście na przejściu.
                  Nie ma przepisu dającego pierwszeństwo na skrzyżowaniu.
                  Jest przepis dający pierwszeństwo na przejeździe.
                  • tbernard Re: Czy ja dobrze rozumiem????? 24.05.18, 09:56
                    Bimota ma rację i napisał to o co cały czas mi chodzi w tym wątku, tylko nieprecyzyjnie się wyraził pisząc o pasach (bo chodzi o przejazd). Rowerzysta zbliżając się do przejazdu czyli skrzyżowania miał obowiązek ustąpienia pierwszeństwa jako kierujący (on może o tym nie wiedział, bo nie miał znaku, ale o tym, że on nie wiedział miał prawo nie wiedzieć kierowca i liczyć na to, że kierujący wyjeżdżający z drogi podporządkowanej ustąpi, czyli powstrzyma się od wjazdu na skrzyżowanie). Wjeżdżając kierujący rowerem jednocześnie wymusił pierwszeństwo, jak i nabył pierwszeństwo i to jest ten absurd. Relacja pierwszeństwa pomiędzy dwoma użytkownikami drogi nie powinna w tak nieciągły natychmiastowy sposób się odwracać i to dokładnie w miejscu kolizyjnym.
                    • samspade Re: Czy ja dobrze rozumiem????? 24.05.18, 10:04
                      tbernard napisał:

                      > Rowerzysta zbliżając się do przejazdu czyli skrzyżowania miał obowiązek ustąpienia pierwszeństwa jako kierujący

                      Znów opierasz się na alternatywnym PoRD.
                      Według obowiązującego PoRD na przejeździe rowerowym pierwszeństwo ma rowerzysta.
    • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:10
      Naprawdę myślisz, że ten znak D-1 z tabliczką dotyczył skrzyżowania z DDR?
      • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:26
        Dotyczył skrzyżowania. A skrzyżowanie to przecięcie dróg (nie tylko jezdni) mających jezdnię. Częścią drogi (w tym przypadku podporządkowanej) jest chodnik i droga dla rowerów.
        • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 16:02
          tbernard napisał:

          > Dotyczył skrzyżowania. A skrzyżowanie to przecięcie dróg (nie tylko jezdni) maj
          > ących jezdnię. Częścią drogi (w tym przypadku podporządkowanej) jest chodnik i
          > droga dla rowerów.

          Czyli wg ciebie pieszy też musiał przestrzegać znaku "Ustąp"?
          • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 18:14
            DLA WLASNEGO DOBRA - NIE KOMPROMITUJ JUZ SIE...
      • who_cares Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:26
        Tak, on tak uważa , co gorsza tak uważa mnóstwo innych posiadaczy prawa jazdy ... i jeszcze bronią tych bzdur jak niepodległości ....
        • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:37
          Widzę, że nie potrafisz w oparciu o przepisy dyskutować, to zaczynasz pluć.
          • galtomone Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:41
            Bo informacja, ze rowerzysta ma pierwszenstwo na przejedzie (jak pieszy na pasach) jest absolutnie nadrzędna nad cala reszta i nie ma znaczenia czy przejazd/przejscie jest w lecie, na skrzyzowaniu, czy jest noc, dzien, czy pada czy widac dobrze czy zle, czy jest zduzy ruch, maly ruch, sobota, czy 100000 pierdyliardow innych opcji.
          • who_cares Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:43
            Wykręcanie kota ogonem żeby udowodnić swoje wyobrażenia o PORD nie jest dyskusją.
            Krótko , rowerzysta nie wie jak jest status drogi którą przecina przejazd rowerowy , ba nie jest to mu do niczego potrzebne. Ma się stosować do świateł a jak nie działają to ma pierwszeństwo przejazdu. To kierujący ma obowiązek tak przejeżdżać przez przejazd i przejście aby nie wymusić pierwszeństwa na rowerzyście dojeżdżającym do przejazdu czy pieszym znajdującym się już na przejściu. Czy to jest aż tak skomplikowane ?
            • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:50
              No to widzę, że już nic ponad widzimisię nie jesteś w stanie zaprezentować.
              Dodam od siebie, że nie rozgrzeszam kierowcę, ale przypisywanie mu winy na okoliczność nieustąpienia, to nagonka bolszewicka.
              • galtomone Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:14
                Co ma nagonka bolszewicka do faktu zlamania przpisu przez kierowce busa?

                Gdyby zbil pieszego na psaach omijajac inne auto tez zadzalbys przepisow, ktore mowia, ze jak przejscie jest na skrzyzowaniu anie "luzem" to tez zasady obowiazuja te same?
                • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:49
                  > Gdyby zbil pieszego na psaach omijajac inne auto tez zadzalbys przepisow, ktore
                  > mowia, ze jak przejscie jest na skrzyzowaniu anie "luzem" to tez zasady obowia
                  > zuja te same?

                  Gdyby sprawa dotyczyła pieszego, to nie byłby on kierującym. Ponadto zarzut dla kierowcy byłby za złamanie zakazu omijania pojazdu, który przed przejściem zatrzymał się aby pieszego przepuścić.
                  • nazimno Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:56
                    czasopismo.legeartis.org/2018/04/pierwszenstwo-na-przejezdzie-dla-rowerow.html
                    orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/153510000002006_IV_Ka_001261_2017_Uz_2018-03-16_001
                  • galtomone Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 13:12
                    Ty... ale jak masz wypadek z innym kierujacym, ktremu masz ustapic pierwszenstwa (a w to, ze rower na prejedzie ma pierwszensto chyba nie watpisz) to o czym tu jeszcze dyskutowac?

                    Czy jak widzisz info, ze zblizasz sie do drogi glownej to warunkujesz pierwszenstwo aut na niej w zalznosci od tego gdzie ta drga jest albo obok czego biegnie????

                    W sytuacji powyzej znak o pierwszenstwie nad droga poprzeczna dotyczyl drogi a nie DDR.
                    Jakby uderzyl w tego rowerzyste na drodze to byaby diametranie inna systuacja - rower ma krozystac z DDR i gdy na ddr nie byl niemialby pierwszenstwa.
                    • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 13:52
                      galtomone napisał:

                      > Ty... ale jak masz wypadek z innym kierujacym, ktremu masz ustapic pierwszenstw
                      > a (a w to, ze rower na prejedzie ma pierwszensto chyba nie watpisz) to o czym t
                      > u jeszcze dyskutowac?

                      Może by podyskutować o tym co napisano w tym opracowaniu w punkcie 3. STAN OBECNY: PROBLEMY I ROZWIĄZANIA

                      > W sytuacji powyzej znak o pierwszenstwie nad droga poprzeczna dotyczyl drogi a
                      > nie DDR.

                      PoRD mówi, że:
                      Art. 2.
                      Użyte w ustawie określenia oznaczają:

                      droga – wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt;
                      • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 13:56
                        tbernard napisał:


                        > PoRD mówi, że:

                        przejazd dla rowerzystów – powierzchnię jezdni lub torowiska przeznaczoną do przejeżdżania przez rowerzystów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;zenia zwierząt;

                        Atr 27 ten o pierwszeństwie dla rowerzysty na przejeździe był już cytowany.
              • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 16:06
                Czyli wg ciebie, jeżeli rowerzysta jedzie wzdłuż drogi z pierwszeństwem, to trzeba go przepuścić - a jeżeli w poprzek drogi z pierwszeństwem, to rowerzysta ustępuje.
                Zgadza się?
            • nazimno Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:13
              oranyjakityjestesmadryniesamowicieizajebisciepelenpodziwujestem
    • galtomone Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:13
      No t u mnie jest podobnie nawet jak sygnalizacja dziala.
      Jako kierowca skrecjac w prawo nie mam zadnych szans zobaczyc nadjezdzajacego szybciej roweru.

      www.google.com/maps/@50.265745,19.0191438,3a,75y,79.36h,76.83t/data=!3m6!1e1!3m4!1sMxokYJ6uwEvOfpychuZwaA!2e0!7i13312!8i6656

      Zdjecie nie aktualne, teraz przez pasy przechodzi DDR a rowery wyjezdzaja zza zoltej barierki.
      Jak jest srodek weekendu i duzo pieszych to ich nie widac.

      Jak moze tak zorganizowac ruch by auta, piesi i rowery spotykali sie wnjednym miejscu w tym samym czasie? I to ma być poprawa bezpieczeństwa?
    • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:25
      Rowerzysta jest niewinny. Wjechał na przejazd dla rowerów gdzie kierujący busem nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu.
      Pierwszeństwo ustala się według znaków.
      2. Znak D-6a „przejazd dla rowerzystów” oznacza miejsce przeznaczone do przejeżdżania rowerzystów w poprzek drogi.
      3. Znak D-6b „przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów” oznacza występujące obok siebie miejsca, o których mowa w ust. 1 i 2.
      4. Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających.
      Zestawiając to z artykułem 27
      1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.
      Sprawa jest jasna.
      Oczywiście inną rzeczą jest organizacja ruch. Śmiech mnie ogarnia jak teraz ktoś zaczyna zauważać jak wiele niebezpiecznych sytuacji wynika ze złej organizacji przejazdów.
      A zrzucanie winy na poszkodowanego to już qrestwo
      • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:35
        > Pierwszeństwo ustala się według znaków.
        > 2. Znak D-6a „przejazd dla rowerzystów” oznacza miejsce przeznaczone do
        > przejeżdżania rowerzystów w poprzek drogi.

        Ale ten znak nie ustala pierwszeństwa, tylko informuje o zbliżaniu się do przejazdu.
        Gdyby droga dla rowerów po prawej stronie nie była częścią drogi, która posiada też jezdnię, to nie podpadało by to przecięcie pod definicję skrzyżowania. Ale jezdnia jest też częścią tej drogi i w takim razie mamy tu skrzyżowanie z drogą podporządkowaną z punktu widzenia kierowcy. Gdyby rowerzysta zsiadł i przeprowadzał rower po przejściu dla pieszych to byłby pieszym a nie kierującym i wtedy kierowca byłby winnym, że omijał pojazdy puszczające pieszego na przejściu.
        Ale rowerzysta był tu kierującym, który wjechał na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej.
        • galtomone Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:42
          tbernard napisał:

          > > Pierwszeństwo ustala się według znaków.
          > > 2. Znak D-6a „przejazd dla rowerzystów” oznacza miejsce przeznaczon
          > e do
          > > przejeżdżania rowerzystów w poprzek drogi.
          >
          > Ale ten znak nie ustala pierwszeństwa, tylko informuje o zbliżaniu się do przej
          > azdu.

          I stosujesz jako kierowca Art. 27. 1. (168) i juz wiesz, ze rowerzysta ma pierwszenstwo + zostales poinformowany, ze mozesz go tam spotkac.
          • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:58
            Ale pierwszeństwo wynikające z Art. 27. 1 regulowane jest ustawą. Pierwszeństwo na skrzyżowaniu reguluje zaś znak i wtedy:
            Art. 5.
            1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.

            Tak jak znak z pierwszeństwem z prawej, które wynika z ustawy Art. 25. 1. ustępuje znakom o pierwszeństwie gdy droga główna krzyżuje się z podporządkowaną.
            • who_cares Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:07
              Skąd piesi czy rowerzyści mają wiedzieć o tym czy przekraczają drogę z pierwszeństwem ? I do czego im to potrzebne skoro status przejścia czy przejazdu warunkuje kto ma pierwszeństwo .... Jedynym wyjątkiem jest przekraczanie jezdni przy skrzyżowaniu na którym nie ma pasów i wtedy pieszy ustępuje tylko pojazdom którzy przejeżdżają drogą z pierwszeństwem.
              • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:14
                Pieszych do tego nie mieszaj, bo tu sprawa dotyczy tylko kierujących. Gdyby rowerzysta zszedł i nie był kierującym a pieszym, to nie miało by znaczenia, że poruszał się wcześniej drogą podporządkowaną. Ponadto kierowcy można by postawić wtedy zarzut bardzo ciężkiego kalibru o tym, że omijał pojazdy puszczające pieszego. Ale ten rowerzysta pieszym nie był lecz kierującym.
                • who_cares Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:18
                  Czy ty naprawdę uważasz, że fakt iż DDR biegnie równolegle do drogi podporządkowanej na skrzyżowaniu implikuje że DDR też jest podporządkowana ?
                  • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:24
                    Dwie sprawy. To czy ddr jest podporządkowana nie ma znaczenia. Bo na ddr pierwszeństwo mają rowery. Ustawowo.
                    A skrzyżowanie ddr z jezdnią nazywa się przejazd dla rowerów i tam pierwszeństwo mają rowery. Ustawowo.
                    • nazimno Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:33
                      Ustawowo napedzany jest rynek dla przedsiebiorcow pogrzebowych.
                      • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:36
                        Tego rynku nie trzeba dodatkowo napędzać.
                        • nazimno Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:39
                          Nie trzeba, ale mozna.
                • galtomone Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:30
                  Przeiez DRR to nie ta droga co begnie obok!

                  DDR ma swoj status - jak korytarz autostradowy do Gdanska mial miec :-)
        • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:54
          tbernard napisał:

          > > Pierwszeństwo ustala się według znaków.
          > > 2. Znak D-6a „przejazd dla rowerzystów” oznacza miejsce przeznaczon
          > e do
          > > przejeżdżania rowerzystów w poprzek drogi.
          >
          > Ale ten znak nie ustala pierwszeństwa, tylko informuje o zbliżaniu się do przej
          > azdu.

          A przepisy prawa o ruchu drogowym czasami zwane kodeksem przestały obowiązywać kiedy?
          • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:59
            > A przepisy prawa o ruchu drogowym czasami zwane kodeksem przestały obowiązywać
            > kiedy?

            Nie tyle przestają obowiązywać, co czasem ustępują znakom: Art. 5.
            • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:10
              I zgodnie z tą zasadą pierwszeństwo miał rowerzysta. Rowerzysta jechał przejazdem dla rowerów.
              Zgodnie ze znakiem.
              • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:44
                Ale znak o przejeździe nie ustala pierwszeństwa. Informuje tylko, nakazuje szczególną ostrożność oraz:
                "Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wjeżdżających."

                Ja tego nie neguję. Ale zapis o pierwszeństwie wynika z zapisu ustawy. Zaś pierwszeństwo na tym skrzyżowaniu wynika ze znaku, który już do ustawy nie odsyła, tylko kierowcy mówi wprost, że zbliża się do skrzyżowania z drogą podporządkowaną.

                Dla klarowności, zachowanie kierowcy było naganne, ale nie do końca mogę uznać, że złamał zasady pierwszeństwa.
                • galtomone Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:49
                  tbernard napisał:

                  > Ale znak o przejeździe nie ustala pierwszeństwa. Informuje tylko, nakazuje szcz
                  > ególną ostrożność oraz:

                  Art. 27. 1. (168) Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe


                  > Ja tego nie neguję.

                  Jak to nie???

                  > Dla klarowności, zachowanie kierowcy było naganne, ale nie do końca mogę uznać,
                  > że złamał zasady pierwszeństwa.

                  No wlasnie negujesz :-)

                  Przpisy stosuje sie razem w polaczeniu a nie tylko jeden wybiorczo.
                • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:55
                  tbernard napisał:

                  > Ale znak o przejeździe nie ustala pierwszeństwa. Informuje tylko, nakazuje szcz
                  > ególną ostrożność oraz:

                  Że należy ustąpić pierwszeństwa rowerzyście

                  > Ja tego nie neguję.

                  Cały czas to robisz.

                  >Ale zapis o pierwszeństwie wynika z zapisu ustawy. Zaś pierwszeństwo na tym skrzyżowaniu wynika ze znaku, który już do ustawy nie odsyła,

                  Do wypadku doszło na przejeździe rowerowym.

                  > Dla klarowności, zachowanie kierowcy było naganne, ale nie do końca mogę uznać,
                  > że złamał zasady pierwszeństwa.

                  Biorąc pod uwagę że nie ustąpił pierwszeństwa i doprowadził do wypadku ....
                • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 16:11
                  Ku... mać.
                  Tak czytam tego tbernarda i faktycznie - wg przepisów rowerzysta nie miał pierwszeństwa.
                  Znak D-1 / A-7 jest PONAD zapisami ustawy (o ustąpieniu pierwszeństwa na przejeździe).
                  DDR jest częścią drogi. Wszystko się zgadza.
                  • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 16:31
                    klemens1 napisał:


                    > Znak D-1 / A-7 jest PONAD zapisami ustawy (o ustąpieniu pierwszeństwa na przeje
                    > ździe).

                    Ponieważ? Gdzie jest tak napisane?



                    • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 11:06
                      samspade napisał:

                      > klemens1 napisał:
                      >
                      >
                      > > Znak D-1 / A-7 jest PONAD zapisami ustawy (o ustąpieniu pierwszeństwa na
                      > przeje
                      > > ździe).
                      >
                      > Ponieważ? Gdzie jest tak napisane?
                      >

                      Widzę, że dla ciebie to nowość.

                      1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.
                      • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 12:36
                        Jak wygląda znak znoszący pierwszeństwo rowerzysty na przejeździe dla rowerów?
                        To rzeczywiście dla mnie nowość. Musiałem przegapić moment wprowadzenia takiego znaku.
                        • who_cares Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 12:58
                          Są takie mini trójkąciki A7 zwłaszcza gdy ścieżka przecina rondo .... ale bardzo rzadko ...
                          • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 13:17
                            Tutaj nie ma więc nie o tym znaku mowa.
                            Zresztą interesujące jest wybiórcze traktowanie znaków informacyjnych. Dla wielu jeden ważniejszy od drugiego. Żeby tylko było po myśli kierowców.
                            • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 14:33
                              Tu nie chodzi o to aby było po myśli kierowców, ale aby było klarownie bez sprzeczności, że kierowca dostaje informację, że jest na drodze z pierwszeństwem i kierujący z drogi podporządkowanej ma mu ustąpić, a kierujący rowerem nic nie wie o tym, ze ma ustąpić kierowcy. Za bardzo myślisz kategoriami, że jak kierowca nie jest winnym zarzutu o pierwszeństwie, to musi koniecznie oznaczać zarzut pod adresem rowerzysty.
                              A teraz mam dla Ciebie zagadkę. Ponieważ wzdłuż drogi po której poruszał się ten bus nie ma drogi dla rowerów to podstaw sobie w miejsce busa rozpędzonego rowerzystę. Kto byłby winnym?
                              • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 14:36
                                Kierowca zbliża się do przejazdu dla rowerów.
                                Jeżeli dla ciebie zapis o pierwszeństwie dla rowerów na przejazdach nie jest klarowny to szkoda rozmawiać.
                                Potem tacy miszczowie rozjeżdżają ludzi na przejściach i przejazdach.

                                • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 14:50
                                  A mógłbyś pokusić się o zagadkę, gdy jezdnią z pierwszeństwem jechał by rowerzysta? Kto byłby winnym gdyby zderzyło się dwóch rowerzystów? Chcąc zachować konsekwencje musiał byś uważać, że winnym byłby ten który nie zdążył jako pierwszy wjechać.
                                  • vogon.jeltz Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 15:45
                                    Nie no, to jest proste. Przyjmując założenie o bezwzględnym pierwszeństwie rowerzysty na przejeździe, oczywiście, że winny byłby ten, który jechał jezdnią. Albowiem nawet znajdując w obrębie przejazdu dla rowerów nie byłby on "na przejeździe" w sensie korzystania z niego.
                                  • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 16:39
                                    Winny byłby jadący jezdnią. I co z tego?
                        • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 19:36
                          samspade napisał:

                          > Jak wygląda znak znoszący pierwszeństwo rowerzysty na przejeździe dla rowerów?
                          > To rzeczywiście dla mnie nowość. Musiałem przegapić moment wprowadzenia takiego
                          > znaku.

                          Tak samo jak znak znoszący pierwszeństwo nadjeżdżającego z prawej strony.
                          A że przegapiłeś to, to już ustaliliśmy.
                          • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 20:42
                            Konkretnie misiaku. Jak wygląda znak znoszący pierwszeństwo rowerzysty na przejeździe rowerowym?
                            A twoje ustalenia są niewiele warte.
                            • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 10:32
                              D-1.
                              Ustalenie co do twojego przegapiania jest twojego autorstwa. I jest to jedyna wartościowa rzecz, jaką tu wniosłeś.
                              • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 11:32
                                Rowezrzysta nie jechał przez skrzyżowanie ale przez przejazd.
                                • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 12:14
                                  Skrzyżowanie do przecięcie dróg, w tym DDR.
                                  Pytanie, czy przejazd dla rowerzystów jest częścią DDR.
                                  Jeżeli jest - rowerzysta nie miał pierwszeństwa. Jeżeli nie jest - miał pierwszeństwo.

                                  W definicji przejazdu nie ma nic nt. tego, że jest on częścią DDR.
                                  Z drugiej strony - jeżeli nie ma znaku C-13A "koniec drogi dla rowerzystów", to jest to kontynuacja DDR.
                                  A znaki mają priorytet ...

                                  Nawet jeżeli na tym etapie ty mi przyznasz rację albo ja tobie, to i tak widać, że przepisy są totalnie popierdzielone.
                                  Jak to dobrze, że za ustalanie ograniczeń prędkości biorą się fachowcy, a nie partacze od KD (albo PoRD, jeżeli cię to uszczęśliwi).
                  • carnivore69 Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 16:33
                    Nie wiem czy nasz ustawodawca był aż tak dalekowzroczny, niemniej:
                    - czy znak 'droga z pierwszeństwem przejazdu' D-1 modyfikuje kiedykolwiek implikacje ustawienia znaku D-6 (przeście dla pieszych)? Odpowiedź brzmi nie.
                    - skoro zachodzi powyższe, na jakiej podstawie implikacje ustawienia znaków D-6a czy D-6b miałyby ulec zmianie? Bo DDR jest częścią drogi poprzecznej? Nie jest to dla mnie oczywiste.

                    Pzdr.
                    • vogon.jeltz Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 16:49
                      Sytuacja jest zatem mocno niejednoznaczna. Przydałyby się jakieś wyroki sądowe w podobnych sprawach. I oczywiście doprecyzowanie przepisów.
                      • galtomone Gowno prawda! - niestety 24.05.18, 08:48
                        vogon.jeltz napisał:

                        > Sytuacja jest zatem mocno niejednoznaczna. Przydałyby się jakieś wyroki sądowe
                        > w podobnych sprawach. I oczywiście doprecyzowanie przepisów.

                        Nie przydałby sie wyroki sadowe, przydałby sie nowy PORD gdzie tak w sumie proste i oczywiste kwestie bylby proste i oczywiste dla wszystkich a W SZCZEGOLNOSCI dla nas, uzytkownikow drog!

                        Przypominam, ze wyrok sadu w PL jest dla innych spraw nieistotny - nie ma precedensu.
                        Kazda sprawa jest rozpartywna calkiem osobno.
                        I teraz stanie po dwoch stronach dwoch dobrych praniwkow i ten sporo z powodu ch...owego PORD ile bedzie trwac????

                        A w miedzy czasie nawet odszkodowania nie bedzie... bo kto, komu i ile mialby wyplacic?
                        • vogon.jeltz Re: Gowno prawda! - niestety 24.05.18, 10:05
                          > Przypominam, ze wyrok sadu w PL jest dla innych spraw nieistotny - nie ma precedensu.

                          Jednakowoż w tego typu sprawach sądy często kierują się wcześniejszym orzecznictwem.
                          • samspade Re: Gowno prawda! - niestety 24.05.18, 10:14
                            Serio wyroki sądów w potato republik of cebulandia maja być wiążące? Nazi podawał linki do wyroków. I cuda panie. Rowerzysta ma uważać czy nie chce go rozjechać pani skręcająca w prawo na skrzyżowaniu.
                            • tbernard Re: Gowno prawda! - niestety 24.05.18, 11:11
                              Art. 25.
                              1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność ...


                              Art. 27.
                              1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.


                              Dodam, że rowerzysta jest też kierującym pojazdem, którego obowiązuje zachowanie szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do wskazanych miejsc. Na pewno nie jest zachowaniem szczególnej ostrożności jazda z taką prędkością, która nie daje szans kierowcy, który ma jak najlepsze intencje (odnoszę się do wątku pobocznego z tym niby skandalicznym wyrokiem). A na marginesie odnośnie tego drugiego cytatu, co w przypadku gdy do przejazdu dla rowerów zbliża się rowerzysta jadący jezdnią, która jest przecięta tym przejazdem?
                            • nazimno Re: Gowno prawda! - niestety 24.05.18, 11:11
                              Ja podalem ten link BEZ komentarza i mojej opinii na ten temat.
                              To byl KONKRETNY przyklad wlacznie z orzeczeniem sadu.
                              Byla to ilustracja faktu, iz praktyka jest taka, iz dywagacje na temat
                              szczegolowych przepisow mozna sobie w "wage" wsadzic.
                          • galtomone Re: Gowno prawda! - niestety 24.05.18, 11:09
                            Moz - nie musi. I nie jest to zasada precedensu.

                            I jednakowoz dobrze i jednoznacznie napisany PORD bylby lepszym wyjsciem.

                            Nawyki kierowcow by sie zmienily i sad mialby latwiej szybciej a Kowlaski by nie mial dylematu... jak to jest ze w Krakowie sad w sprawie orzekla tak... a w prawie identycznej w Gdansku zupelnie inaczej...
                    • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 11:08
                      carnivore69 napisał:

                      > Nie wiem czy nasz ustawodawca był aż tak dalekowzroczny, niemniej:
                      > - czy znak 'droga z pierwszeństwem przejazdu' D-1 modyfikuje kiedykolwiek impli
                      > kacje ustawienia znaku D-6 (przeście dla pieszych)? Odpowiedź brzmi nie.
                      > - skoro zachodzi powyższe, na jakiej podstawie implikacje ustawienia znaków D-6
                      > a czy D-6b miałyby ulec zmianie? Bo DDR jest częścią drogi poprzecznej? Nie jes
                      > t to dla mnie oczywiste.

                      Dokładnie tak - DDR jest częścią drogi poprzecznej. Przepis był już cytowany.
                      Wszystkie tego typu paradoksy biorą się z odwoływania się do drogi, a nie jezdni.
                      • carnivore69 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 13:15
                        > Dokładnie tak - DDR jest częścią drogi poprzecznej.

                        Podobnie jak chodnik i droga dla pieszych. Nikt jednak nie postuluje, że pierwszeństwo pieszych na przejściu oznaczonym znakiem D-6 jest niwelowane znakiem D-1.

                        Pzdr.
                        • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 13:56
                          carnivore69 napisał:

                          > > Dokładnie tak - DDR jest częścią drogi poprzecznej.
                          >
                          > Podobnie jak chodnik i droga dla pieszych. Nikt jednak nie postuluje, że pierws
                          > zeństwo pieszych na przejściu oznaczonym znakiem D-6 jest niwelowane znakiem D-
                          > 1.
                          >

                          Pewnie dlatego, że pieszy nie jest pojazdem i nie obowiązuje go znak A-7.
                          • carnivore69 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 14:58
                            Pomijając fakt, że znak a A-7 był po prawej stronie oddalonej o dobre pare metrów jezdni (jeśli jest osobna DDR, dlaczego miałby być on wiążący dla rowerzystów), co oznacza taka interpretacja? Anuluje on pierwszeństwo (jakkolwiek zdefiniowane) wyłącznie rowerzystów, lecz nie pieszych, na przejściu oznaczonym znakiem D-6b?

                            Wg mnie jest ona dość karkołomna.

                            Pzdr.
                            • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 15:21
                              Proszę sobie przeczytać sam początek Rozporządzenia w sprawie znaków. . Wklejać nie będę cytatów, bo coś mi dziwnie koduje polskie znaki z tego pdf-a, gdy przez schowek chcę wkleić. Ale dosłownie czytania na niecałą minutę.
                              Myślę, że to rozwiewa wszelkie wątpliwości.
                              • carnivore69 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 16:54
                                "Znak drogowy pionowy umieszczony po prawej stronie jezdni lub nad jezdnià dotyczy kierujàcych znajdujàcych sie na wszystkich pasach ruchu".

                                DDR pasem ruchu nie jest, więc teza, iż znak A-7 stojący po prawej stronie jezdni dla samochodów odnosi się również do jadących po DDR rowerzystów nie ma wg rozporządzenia podstaw.

                                A-7 wg powyższego odnosi się tylko do jezdni, z prawej strony ktorej jest on ustawiony.

                                Pzdr.
                                • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 17:38
                                  SLUSZNA UWAGA. CZYLI JADACYCH PASEM ROWEROWYM LUB POBOCZEM ZNAKI NIE OBOWIAZUJA.

                                  ALE MIALEM JUZ SYTUACJE GDY JADAC CZYMS TAKIM POLICJA SIE MNIE CZEPIALA, ZE PRZEJECHALEM NA CZERWONYM... W DODATKU SYGNALIZATOR MIJALEM PRAWA STRONA !
                                  • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 23:26
                                    bimota napisał:

                                    > SLUSZNA UWAGA. CZYLI JADACYCH PASEM ROWEROWYM LUB POBOCZEM ZNAKI NIE OBOWIAZUJA

                                    Ale z tamtego zdania wcale to nie wynika.
                                    Gdyby tak było, to:
                                    Weźmy sobie drogę dla rowerów po prawej stronie jezdni. Oznaczona jest ona znakiem pionowym po prawej stronie jezdni. Rowerzysta jadący dotychczas po pasie ruchu na jezdni widzi go i musi wjechać na DDR. Potem rowerzysta przecina poprzeczną jezdnię jadąc przejazdem i widzi ponowienie znaku pionowego oznaczającego DDR. No ale ten znak teraz już go nie dotyczy (bo nie jechał pasem ruchu po jezdni), więc zjeżdża sobie na jezdnię. Chyba można uznać, że w ten sposób doszliśmy do absurdu.
                                    • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 09:05
                                      MOGA CI SIE KONSEKWENCJE NIE PODOBAC, ALE TAKI ZAPIS JEST..

                                      TO CO TEN ZAPIS OZANCZA I JAKICH SYTUACJI ? CZY DOTYCZY NP. JADACYCH POBOCZEM ?
                                      • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 09:11
                                        Nie wiem co tam poeta miał na myśli. Formalnie implikacji nie ma i na poparcie podałem kontrprzykład prowadzący do absurdu. Czy w tym kontrprzykładzie popełniłem gdzieś błąd?
                                • vogon.jeltz Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 18:11
                                  Przede wszystkim - tam w ogóle nie ma A7, bo jezdnia równoległa do DDR to droga jednokierunkowa dla jadących w stronę przeciwną niż rowerzysta.
                                • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 19:41
                                  carnivore69 napisał:

                                  > "Znak drogowy pionowy umieszczony po prawej stronie jezdni lub nad jezdnià doty
                                  > czy kierujàcych znajdujàcych sie na wszystkich pasach ruchu".
                                  >
                                  > DDR pasem ruchu nie jest, więc teza, iż znak A-7 stojący po prawej stronie jezd
                                  > ni dla samochodów odnosi się również do jadących po DDR rowerzystów nie ma wg r
                                  > ozporządzenia podstaw.
                                  >
                                  > A-7 wg powyższego odnosi się tylko do jezdni, z prawej strony ktorej jest on us
                                  > tawiony.


                                  Już w pierwszym poście tbernard napisał, że rowerzysta nie wie, jaki jest znak.
                                  To ewidentny babol w przepisach, wynikający z durnego mieszania pojęcia drogi do pierwszeństwa zamiast jezdni.
                                • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 22:51
                                  carnivore69 napisał:

                                  > "Znak drogowy pionowy umieszczony po prawej stronie jezdni lub nad jezdnià doty
                                  > czy kierujàcych znajdujàcych sie na wszystkich pasach ruchu".
                                  >
                                  > DDR pasem ruchu nie jest, więc teza, iż znak A-7 stojący po prawej stronie jezd
                                  > ni dla samochodów odnosi się również do jadących po DDR rowerzystów nie ma wg r
                                  > ozporządzenia podstaw.

                                  Tu nie ma takiej implikacji. To tak jakby napisano, że wolno poruszać się samochodom zielonym i z tego wyciągać wniosek, że samochodom o innych kolorach nie wolno. Widzisz tu gdzieś zawężenie w postaci TYLKO? Albo jakiś zapis wprost, że nie dotyczy kierujących jadących drogą dla rowerów?

                                  Ale pominąłeś najważniejsze jeszcze wcześniej:

                                  § 1. 1. Rozporządzenie określa znaki i sygnały obowiązujące
                                  w ruchu drogowym, ich znaczenie i zakres
                                  obowiązywania.
                                  2. Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o:
                                  1) drodze z pierwszeństwem — rozumie się przez to
                                  drogę oznakowaną jako droga z pierwszeństwem,
                                  na której kierujący zbliżający się do skrzyżowania
                                  ma pierwszeństwo w stosunku do kierujących zbliżających się do skrzyżowania drogą oznakowaną jako podporządkowana;

                                  2) drodze podporządkowanej — rozumie się przez to
                                  drogę oznakowaną jako droga podporządkowana,
                                  na której kierujący zbliżający się do skrzyżowania
                                  jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa kierującym zbliżającym się do skrzyżowania drogą oznakowaną jako droga z pierwszeństwem;


                                  Z punktu widzenia kierowcy:
                                  1. Miał oznakowanie mówiące, że porusza się drogą z pierwszeństwem
                                  2. Miał oznakowanie mówiące, że kierujący który zbliżał by się drogą z prawej byłby na podporządkowanej, który musi mu pierwszeństwa ustąpić.
                                  • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 04:33
                                    tbernard napisał:

                                    > Z punktu widzenia kierowcy:
                                    > 1. Miał oznakowanie mówiące, że porusza się drogą z pierwszeństwem
                                    > 2. Miał oznakowanie mówiące, że kierujący który zbliżał by się drogą z prawej b
                                    > yłby na podporządkowanej, który musi mu pierwszeństwa ustąpić.

                                    Miał też oznskowanie mówiące że zbliża się do przejazdu dls rowerów mówiące mu że zbliża sie do miejaca gdzie musi ustąpić pierwszeństwa przejezdzajacym rowerom.
                                    • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 09:00
                                      > Miał też oznskowanie mówiące że zbliża się do przejazdu dls rowerów mówiące mu
                                      > że zbliża sie do miejaca gdzie musi ustąpić pierwszeństwa przejezdzajacym rowerom.

                                      Ale znajdującym się NA przejeździe. W tej konkretnej sytuacji w istocie rowerzysta był potrącony NA przejeździe, na którym się znalazł wymuszając pierwszeństwo na kierowcy. A to dlatego, że kierujący (w tym rowerem) jadąc drogą podporządkowaną w kierunku przejazdu (czyli nie będąc NA) dla rowerów będącego częścią skrzyżowania miał obowiązek ustąpienia pierwszeństwa.
                                      Od razu wyjaśniam, to nie atak na rowerzystę, że to jego wina, to pisałem z punktu widzenia kierowcy.
                                      • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 09:13
                                        tbernard napisał:

                                        > Ale znajdującym się NA przejeździe. W tej konkretnej sytuacji w istocie rowerzy
                                        > sta był potrącony NA przejeździe, na którym się znalazł wymuszając pierwszeństw
                                        > o na kierowcy.

                                        Juz pisałem ci ze zniesiono zakaz wjazdu bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Tak więc nie wymusił pierwszeństwa.
                                        • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 09:36
                                          > Juz pisałem ci ze zniesiono zakaz wjazdu bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Tak więc nie wymusił pierwszeństwa.

                                          Pisałem wielokrotnie, że to wymuszenie nie jest analogią do pieszego, któremu zabrania się wchodzić bezpośrednio, lecz wynika z tego, że rowerzysta jest kierującym jadącym po drodze podporządkowanej.
                                          • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 09:52
                                            Rowrzysta jechał ddr. Przekraczał jezdnię zgodnie z przepisami na przejeździe dla rowerów. Przepisy co do pierwszeństwa na przejeździe sa jasne. Choć teraz czytam że rowerzysta nie ma pierwszeństwa bo nadjechal z prawej strony. Gdyby jechał z lewej juz pierwszeństwo by mial.
                                            • nazimno Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 10:00
                                              Ta koncepcja o "bezwarunkowym pierwszenstwie rowerzystow na DDR",
                                              ktore priorytetowo zmienia uklad pierwszenstwa na calym skrzyzowaniu
                                              (obiekt nadrzedny) wymyslona zostala przez niezlych IDIOTOW.

                                              Na szczescie w niemieckim StVO czegos takiego nikt nie wymyslil.
                                              • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 12:02
                                                nazimno napisał:

                                                > Ta koncepcja o "bezwarunkowym pierwszenstwie rowerzystow na DDR",
                                                > ktore priorytetowo zmienia uklad pierwszenstwa na calym skrzyzowaniu
                                                > (obiekt nadrzedny) wymyslona zostala przez niezlych IDIOTOW.

                                                To nie koncepcja jest zła tylko osoby organizujące ruch w dany sposób. Powiedz czy w niemczech nie ma przejazdów dla rowerów?
                                                U mnie na wsi widuję czasem a7 przed przejazdem. Jeśli ktoś mysli potrafi to zorganizować. A organizacja i podejście do pieszych i rowerzystów jest delikatnie mówiąc nieprzyznająca do realiów europejskich.

                                            • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 10:35
                                              samspade napisał:

                                              > Przepisy co do pierwszeństwa na przejeździe sa jasne.

                                              A znak D-1 ma wyższy priorytet niż te przepisy.
                                              • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 11:56
                                                Zdajesz sobie sprawę że d1 zmienia również pierwszeństwo na przejściu dla pieszych. Chociaż tutaj można z przekąsem powiedzieć że i tak pieszy nie ma pierwszeństwa.
                                                • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 12:08
                                                  samspade napisał:

                                                  > Zdajesz sobie sprawę że d1 zmienia również pierwszeństwo na przejściu dla piesz
                                                  > ych. Chociaż tutaj można z przekąsem powiedzieć że i tak pieszy nie ma pierwsze
                                                  > ństwa.

                                                  § 1. Zakres rozporządzenia, objaśnienie pojęć
                                                  1. Rozporządzenie określa znaki i sygnały obowiązujące w ruchu drogowym, ich znaczenie i zakres obowiązywania.
                                                  2. Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o:
                                                  1) drodze z pierwszeństwem - rozumie się przez to drogę oznakowaną jako droga z pierwszeństwem, na której kierujący zbliżający się do skrzyżowania ma pierwszeństwo w stosunku do kierujących zbliżających się do skrzyżowania drogą oznakowaną jako podporządkowana;
                                                  2) drodze podporządkowanej - rozumie się przez to drogę oznakowaną jako droga podporządkowana, na której kierujący zbliżający się do skrzyżowania jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa kierującym zbliżającym się do skrzyżowania drogą oznakowaną jako droga z pierwszeństwem;


                                                  Pieszy nie jest kierującym. Ich pierwszeństwa (lub braku) nie upatrywał bym w znakach określających która droga jest podporządkowana a która z pierwszeństwem.
                                                  • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 12:12
                                                    tbernard napisał:

                                                    > Pieszy nie jest kierującym. Ich pierwszeństwa (lub braku) nie upatrywał bym w z
                                                    > nakach określających która droga jest podporządkowana a która z pierwszeństwem.

                                                    Podkreśliłes w przepisach na skrzyżowaniu. Rowerzysta nie przejezdża przez skrzyzowanie ale przez przejazd dla rowerów. Tak więc skoro d1 znosi pierwszeństwo na przejeździe to czemu nie znosi na przejściu?
                                                  • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 12:19
                                                    samspade napisał:

                                                    > Podkreśliłes w przepisach na skrzyżowaniu. Rowerzysta nie przejezdża przez skrz
                                                    > yzowanie ale przez przejazd dla rowerów. Tak więc skoro d1 znosi pierwszeństwo
                                                    > na przejeździe to czemu nie znosi na przejściu?

                                                    Jedzie cały czas DDR, bo nie ma znaku końca DDR. A DDR wchodzi w skład drogi, zatem również w skład skrzyżowania.
                                                    Z pieszymi tbernard ci lepiej odpowiedział ode mnie - pieszy nie są kierującymi.

                                                    Generalnie mało ważne staje się teraz, kto ma rację.
                                                    Istotne jest to, jakie analizy trzeba przeprowadzać, żeby cokolwiek udowodnić.
                                                  • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 12:36
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > samspade napisał:
                                                    >
                                                    > > Podkreśliłes w przepisach na skrzyżowaniu. Rowerzysta nie przejezdża prze
                                                    > z skrz
                                                    > > yzowanie ale przez przejazd dla rowerów. Tak więc skoro d1 znosi pierwsze
                                                    > ństwo
                                                    > > na przejeździe to czemu nie znosi na przejściu?
                                                    >
                                                    > Jedzie cały czas DDR, bo nie ma znaku końca DDR.

                                                    Jedzie przejazdem dla rowerów ktory czytajac definicje ddr nie jest takową.

                                                    > Z pieszymi tbernard ci lepiej odpowiedział ode mnie - pieszy nie są kierującymi

                                                    To nie ma znaczenia. Jeżeli znak d1 znosi pierwszeństwo na przejeździe czemu nie znosi na przejściu.

                                                    > Generalnie mało ważne staje się teraz, kto ma rację.
                                                    > Istotne jest to, jakie analizy trzeba przeprowadzać, żeby cokolwiek udowodnić.

                                                    Jeśli sie chce mozna stosować falandyzację.
                                                  • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 17:10
                                                    samspade napisał:

                                                    > > Jedzie cały czas DDR, bo nie ma znaku końca DDR.
                                                    >
                                                    > Jedzie przejazdem dla rowerów ktory czytajac definicje ddr nie jest takową.

                                                    Wg definicji nie jest napisane, czy jest takową ani czy nie jest. A nie jak twierdzisz - że nie jest.
                                                    Znak określa, że DDR się nie kończy, więc przejazd jest nadal DDR.

                                                    > > Z pieszymi tbernard ci lepiej odpowiedział ode mnie - pieszy nie są kieru
                                                    > jącymi
                                                    >
                                                    > To nie ma znaczenia. Jeżeli znak d1 znosi pierwszeństwo na przejeździe czemu ni
                                                    > e znosi na przejściu.

                                                    Bo wg przepisów ten znak dotyczy kierujących.
                                                  • nazimno Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 12:21
                                                    Niemcy, znak/tabliczka "ZLAZ Z ROWERU"

                                                    adfc-blog.de/wp-content/uploads/2014/04/DSC_0021-e1396794698420-800x537.jpg

                                                • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 12:16
                                                  samspade napisał:

                                                  > Zdajesz sobie sprawę że d1 zmienia również pierwszeństwo na przejściu dla piesz
                                                  > ych. Chociaż tutaj można z przekąsem powiedzieć że i tak pieszy nie ma pierwsze
                                                  > ństwa.

                                                  Pewnie tak - sam tego argumentu użyłem, zanim zmieniłem zdanie.

                                                  Jestem w o tyle komfortowej sytuacji, że nie zależy mi tu na udowadnianiu czegokolwiek. Po prostu analizuję przepisy i wyciągam wnioski.
                                                  Jeżeli w jakiś sposób udowodnisz, że jednak rowerzysta ma pierwszeństwo, to nie będę miał problemu z przyznaniem ci racji.
                                                  • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 12:30
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Jeżeli w jakiś sposób udowodnisz, że jednak rowerzysta ma pierwszeństwo, to nie
                                                    > będę miał problemu z przyznaniem ci racji.

                                                    Rowerzysta przejezdża przez przejazd dla rowerów nie przez skrzyżowanie. Przejazd z definicji nie jest częścią skrzyżowania. Pezejazd dla rowerów jest jasno zdefiniowany co do lokalizacji w przeciwieństwie do skrzyżowania. Osobiście nie potrafię określić gdzie zaczyna a gdzie kończy się skrzyżowanie. O ile rowerzysta nie ma znaku a7 ma pierwszeństwo.
                                                  • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 12:34
                                                    NIE IWESZ GDZI ESIE ZACZYNA ANI KONCZY, ALE WIESZ, ZE PRZEJAZD NA NIM NIE LEZY... WIDIZSZ TEZ RZECZY, KTORYCH NIE MA...
                                                  • samspade Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 17:45
                                                    Nie wiem gdzie się zaczyna a gdzie kończy i rowerzysta jedzie przez przejazd a nie skrzyżowanie.
                                                    Przejazd jest jasno oznaczony i ma zdefiniowane położenie.
                                                  • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 28.05.18, 12:48
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie wiem gdzie się zaczyna a gdzie kończy i rowerzysta jedzie przez przejazd a
                                                    > nie skrzyżowanie.
                                                    > Przejazd jest jasno oznaczony i ma zdefiniowane położenie.

                                                    A ja wiem gdzie się zaczyna i gdzie się kończy i wg oznakowania rowerzysta jedzie przez przejazd, który jest jednocześnie DDR - a więc przez skrzyżowanie.
                                  • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 08:57
                                    Tu nie ma takiej implikacji. To tak jakby napisano, że wolno poruszać się samochodom zielonym i z tego wyciągać wniosek, że samochodom o innych kolorach nie wolno.

                                    WLASNIE NIE... W JEZYKU POLSKIM CZESTO JEST ODWROTNIE NIZ MOWISZ, A ZWLASZCZA W PRZEPISACH.
                                    • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 09:05
                                      W języku potocznym być może niektórym nie da się wmówić, że białe jest białe a czarne jest czarne. Ale w przepisach dobrze by było zachować dokładność zbliżoną do matematyki, aby uniknąć sytuacji, że sędzia wyda wyrok w zależności jak bardzo ma poetycki nastrój.
                            • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 15:24
                              DLACZEGO KARKOLOMNA ?

                              NO PROSZE... LUDZIE JUZ PRZESTAJA ROZROZNIAC ROWERZYSTOW OD PIESZYCH...
                              • carnivore69 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 16:56
                                Fakt, kierowca furgonetki takiego rozróżnienia poprawnie dokonał (przecież w pieszego by nie wjechał).

                                Pzdr.
                        • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 14:12
                          > Podobnie jak chodnik i droga dla pieszych. Nikt jednak nie postuluje, że pierws
                          > zeństwo pieszych na przejściu oznaczonym znakiem D-6 jest niwelowane znakiem D-1.

                          Zgoda, NA przejściu pieszy ma pierwszeństwo. Ale zbliżając się ma obowiązek ustąpić i nie wchodzić NA przejście jeśli zmusiło by to poruszającego się drogą z pierwszeństwem do istotnej zmiany prędkości.
          • who_cares Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 12:03
            Falandysz już nie żyje , szkoda bo bym wiedział kto tu pisuje ....
    • simon921 Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 11:45
      Na prawym pasie stoją auta przed przejazdem rowerowym i przejściem dla pieszych. Pan z busa nawet nie reaguje i omija te pojazdy lewym pasem. Równie dobrze mógł pieszego potrącić. Więc 100% jego winy. Jedyne co się można przyczepić do rowerzysty, to że jechał na pewniaka, a na to w naszym dzikim kraju sobie niestety nie można pozwalać.
      • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 18:21
        PRZEPIS ZABRANIA OMIJAC USTEPUJACYCH PIERWSZENSTWA. A ROWERZXYSTA PIERWSZENSTWA NIE MIAL...
    • galtomone Jeszcze jeden dylemat.... gdzie logika??? 23.05.18, 12:44
      Co z miejscami, gdy organizacja ruchu jest jak genialna, ze kierowca - nawet ostrożny i jadący wolno - nie ma szans (lub realnie nie wielkie) zauważyć wystarczająco wcześnie nadjeżdżającego roweru?

      Jak to jest, ze pieszy nie moze wbiegac na przejscie.... bo przeciez jest szybki jak blyskiwaica i pojawia sie z nikad... a rower, choc nieprowynywalnie szybszy moze.

      Moze ja czegoś nie kumam????

      www.google.com/maps/@50.259834,19.0438597,3a,75y,28.26h,71.01t/data=!3m6!1e1!3m4!1sLxskPaHYQhI4TNMveILHwQ!2e0!7i13312!8i6656 - tu rowery wyjezdzaja np. "z dolu" od prawej zasloniete barierkami.

      Deszcz, wieczor, tlum studentow (obok uczelnia).
      Jezdze tam i jako rowerzysta i kierowca i z obu perspektyw jest problem z widocznoscia z wystarczajacym wyprzedzeniem.

      Jadac wolno (autem) nie uderze przodem roweru ale nie ma garnacji, ze w niektrych sytuacjach nie wbije mi sie w bok...

      A takich miejsc, gdzie kierowca ma utrodnione "widzenie" roweru i vice vers... i gdzie rower moze nadjechac z duza predkosia jest przeciez sporo....

      www.google.com/maps/@50.2618281,19.0256143,3a,75y,14.24h,74.41t/data=!3m6!1e1!3m4!1scwh0Wf3c3RUCHjrCuTJBKQ!2e0!7i13312!8i6656 - rower moze jechac od lewej i wjechac na pasy ze spora predkoscia...

      A do tego pozostae kwestia swiadomosci i podejcia kierowcow!!!

      Ilu z kierowcow w wieku od 30 w gore, nie koniecznie z duzych miast mialo sttcznosc z DDRkami?
      Przeciez jeszcze nietakdawno na sporym obszarze kraju to bylo tak samo abstrakcyjne pojecie jak autostrada.
      Dodajmy do tego generalnie olewackie podejscie do przejsc dla piszych - bo przeciez pieszy STOI I CZEKA - a wiele przejazdow rowerowych jest wlasnie oboka pasow...

      I jak pisalem... pieszy stoi i musi czekac, kierowca nie musi go wpuszcac na pasy i czesto nawet nie zwracana czkeajacego piszego uwagi... a szybko jadacy rower moze wjechac bez czekania.

      GDZIE TU LOGIKA I BEZPIECZEŃSTWO????
      • tbernard Re: Jeszcze jeden dylemat.... gdzie logika??? 23.05.18, 13:00
        Masz rację. Rowerzysta który zbliża się do przejazdu, który nie jest w ramach skrzyżowania to chyba nawet nie ma zapisanego, że ma zachować szczególną ostrożność. W ramach skrzyżowania już musi.
        • nazimno Re: Jeszcze jeden dylemat.... gdzie logika??? 23.05.18, 13:01
          material porownawczy

          czasopismo.legeartis.org/2018/04/pierwszenstwo-na-przejezdzie-dla-rowerow.html


          orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/153510000002006_IV_Ka_001261_2017_Uz_2018-03-16_001

    • tbernard Znalazłem coś na ten temat 23.05.18, 13:45
      Oto opracowanie które porusza omawiany temat. Polecam w szczególności:
      3. STAN OBECNY: PROBLEMY I ROZWIĄZANIA
      Oto fragment:
      Problem z nieustalonym pierwszeństwem na przejazdach dla rowerzystów
      pojawia się natomiast w pięciu przypadkach:
      • izolowanych przejazdów dla rowerzystów poza skrzyżowaniami dróg
      ogólnodostępnych
      przejazdów dla rowerzystów w przedłużeniu drogi dla rowerów
      zlokalizowanej wzdłuż drogi podporządkowanej
      • samspade Re: Znalazłem coś na ten temat 23.05.18, 13:48
        Ale cię przypiliło. Kolega w busie jechał ze aż w taką desperację wpadasz?
        Pierwszeństwo na przejeździe jest ustalone.
        • tbernard Re: Znalazłem coś na ten temat 23.05.18, 13:55
          Żaden kolega, za taka jazdę uważam, że chłosta mu się należy. Przypiliło tylko niesłuszne czepianie się kierowcy o nieustąpienie pierwszeństwa. Zajrzałeś może do tego opracowania?
          • samspade Re: Znalazłem coś na ten temat 23.05.18, 13:58
            Zajrzałem. Nie zmienia to zasady ze pierwszeństwo na przejeździe ma rowerzysta.
            • tbernard Re: Znalazłem coś na ten temat 23.05.18, 14:01
              O ile znaki nie ustalą innego pierwszeństwa, to pełna zgoda.
              Ale czy chociaż przeczytałeś fragment wskazany? Bo rozumiem, że na całość może być szkoda czasu.
              • samspade Re: Znalazłem coś na ten temat 23.05.18, 14:05
                tbernard napisał:

                > O ile znaki nie ustalą innego pierwszeństwa, to pełna zgoda.

                Który przepis mówi że rowerzysta nie ma pierwszeństwa na przejeździe rowerowym oznaczonym znakami?

                > Ale czy chociaż przeczytałeś fragment wskazany? Bo rozumiem, że na całość może
                > być szkoda czasu.

                Czytałem. Ciągle nie zmienia to faktu że w PoRD zapis jest jasny.
                • tbernard Re: Znalazłem coś na ten temat 23.05.18, 14:10
                  > Czytałem. Ciągle nie zmienia to faktu że w PoRD zapis jest jasny.

                  No tak, w PoRD jest też jasny zapis, że pierwszeństwa należy ustępować nadjeżdżającym z prawej. Czyli masz rację, rowerzysta miał pierwszeństwo.
                  • nazimno Re: Znalazłem coś na ten temat 23.05.18, 14:54
                    I zapewnil sobie pobyt na intensywnej opiece w szpitalu. Musial byc z tego pierwszenstwa cholernie zadowolony.
                    Nastepnym razem tez tak pewnie zrobi, bo dlaczego mialby zrobic inaczej.
                    I podobnie zachowa sie samspade, bo wierzy w "zapis w przepisie".



                  • samspade Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 09:43
                    Słaby unik żeby nie odpowiedzieć który przepis pord mówi że na przejeździe dla rowerów rowerzysta nie ma pierwszeństwa.
                    A gdybyś chciał dalej pisać o skrzyżowaniu to gdzie ono się zaczyna? Skąd kierowca wie że przejazd leży w obrębie skrzyżowania?
                    • tbernard Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 10:12
                      samspade napisał:

                      > Słaby unik żeby nie odpowiedzieć który przepis pord mówi że na przejeździe dla
                      > rowerów rowerzysta nie ma pierwszeństwa.

                      Jeśli wyraziłem się, że na przejeździe rowerzysta nie ma pierwszeństwa, to wycofuję się z tego. Cały czas podtrzymuję, że przed wjazdem miał obowiązek ustąpienia (z punktu widzenia kierowcy jadącego główną)

                      > A gdybyś chciał dalej pisać o skrzyżowaniu to gdzie ono się zaczyna?
                      Zgodnie z PoRD:
                      droga – wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt;
                      skrzyżowanie – przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą wewnętrzną;

                      > Skąd kierowca wie że przejazd leży w obrębie skrzyżowania?

                      Z tego co napisałem wyżej oraz z tego co tutaj widzi na oznakowaniu.
                      • samspade Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 10:20
                        tbernard napisał:

                        > > Skąd kierowca wie że przejazd leży w obrębie skrzyżowania?
                        >
                        > Z tego co napisałem wyżej oraz z tego co tutaj widzi na oznakowaniu.

                        Z tego co napisałeś nic nie wynika.
                        Ze znaku też nie wynika czy przejazd jest na skrzyżowaniu. Kierowca nie wie gdzie zaczyna się skrzyżowanie. Nie wie czy przejazd jest przed czy na skrzyżowaniu.
                        Właśnie dlatego w tym kraju nie będzie dobrze. Zawsze znajdą się ludzie szukający dziury w całym i zrzucający winę na poszkodowanego. Sprowadzający prostą sprawę do absurdu.
                        Cebulandia w czystej postaci.
                        • nazimno Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 10:26
                          czasopismo.legeartis.org/2018/04/pierwszenstwo-na-przejezdzie-dla-rowerow.html
                          • vogon.jeltz Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 10:31
                            To jest inna sytuacja. Z zalinkowanego artykułu: "Rowerzysta dojeżdżał do przejazdu dla rowerów bardzo szybko i nie dochował wymaganych reguł ostrożności". Tutaj widać, że rowerzysta jechał na jakimś miejskim rowerze w tempie spacerowym.
                            • samspade Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 10:34
                              vogon.jeltz napisał:

                              > To jest inna sytuacja. Z zalinkowanego artykułu: "Rowerzysta dojeżdżał do przej
                              > azdu dla rowerów bardzo szybko i nie dochował wymaganych reguł ostrożności"

                              Czyli przekładając na język polski rowerzysta jechał szybciej niż poruszający się pieszy. A fakt ze jest rowerzystą czyni go współwinnym.
                            • nazimno Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 10:58
                              Mial tym bardziej (spacerowo) dosc czasu, by zareagowac.
                              Pojechal na pale.
                          • samspade Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 10:33
                            To właśnie polskie sądy. Dziadostwo i pokazanie że temida nie ma opaski na oczach.
                            • vogon.jeltz Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 10:41
                              > To właśnie polskie sądy. Dziadostwo i pokazanie że temida nie ma opaski na oczach.

                              Ciężko powiedzieć bez znajomości akt tamtej sprawy.
                            • nazimno Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 11:01
                              Tam jest link do pelnej tresci orzeczenia.

                              Na marginesie taka mala dygresja...

                              wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,3140886.html?disableRedirects=true

                              • samspade Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 12:41
                                Złote pierścienie i błysk w oku.
                                Pasowało by
                        • bimota Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 13:11
                          SKAD WIESZ CO WIE KIEROWCA ? PRZEJAZD JEST NA SKRZYZOWANIU, POZA TYM ROZPORZADZENIE... ZALICZA PRZEJSCIA I PRZEJAZDY DO SKRZYZOWANIA, WIEC NAWET JAK NIE WIDAC, TO LOGICZNIE NALEZY ZALOZYC, ZE PRZEJAZD NALEZY DO SKRZYZOWANIA.

                          A POSTAWIENIE A7 PRZED PRZEJAZDEM NIEWIELE TU ZMIENIA... CHOCIAZ... MOZE BY SIE STOSOWALI...
                          • samspade Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 13:26
                            To że ty twierdzisz że przejazd jest na skrzyżowaniu nic nie znaczy.
                            I przeczytaj rozporządzenie zobaczysz że nie ma zależności o jakiej piszesz
                            • bimota Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 14:27
                              DEF. W KODEKSIE TEZ NIC NIE ZNACZY ?
                            • bimota Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 14:32
                              A W OGOLE SKRZYZOWANIE WG CIEBIE JEST, CZY TEZ NIE ? ROWERZYSTA ZBLIZAL SIE DO NIEGO, CZY NIE ?

                              POZA TYM ZNAKI PIERWSZENSTWA OBOWIAZUJA NIE TYLKO NA SKRZYZOWANIACH...
                              • samspade Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 14:37
                                Dawaj misiu kolorowy te definicje.
                                • tbernard Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 15:01
                                  Tu w wątku już wszystkie potrzebne definicje zostały podane. Dlaczego tak nisko cenisz zarzut pod adresem kierowcy niezachowania szczególnej ostrożności i koniecznie chcesz mu przywalić niesłuszny zarzut o nieustąpieniu? Oraz dlaczego od razu uważasz to za atak pod adresem rowerzysty? Aby odwrócić uwagę od urzędników którzy rowerzystę nie poinformowali, że zbliża się do skrzyżowania z drogą główną? Oraz aby odwrócić uwagę od absurdu prawnego, że wymuszając pierwszeństwo przed wjazdem zyskuje się pierwszeństwo NA?
                                  • samspade Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 16:45
                                    tbernard napisał:

                                    > Dlaczego tak nisko
                                    > cenisz zarzut pod adresem kierowcy niezachowania szczególnej ostrożności i kon
                                    > iecznie chcesz mu przywalić niesłuszny zarzut o nieustąpieniu?

                                    2 rzeczy. Niezachowanie szczególnej to frazes do uderzania w ofiary.
                                    Druga rzecz. Zarzut nieustąpienia jest słuszny poniewaz nie ustąpił pierwszeństwa rowerzyście.

                                    > Aby odwrócić uwagę od urzędnik
                                    > ów którzy rowerzystę nie poinformowali, że zbliża się do skrzyżowania z drogą g
                                    > łówną?

                                    Nke znam klasy drogi. A nie zblizał sie do przejazdu.

                                    >Oraz aby odwrócić uwagę od absurdu prawnego, że wymuszając pierwszeństwo
                                    > przed wjazdem zyskuje się pierwszeństwo NA?

                                    Przepisy się zmieniły. Zniesiono zapis o nie wjeżdżaniu na przejazd bezpośrednio przed. Jal widać nie zauważyłeś tego.
                                    Stad twoje wywody.
                                • bimota Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 15:20
                                  PIERWSZEJ Z BRZEGU DEF. NIE POTRAFISZ ZNALEZC ??

                                  prawowdrodze.esy.es/KODEKS/I.html
                      • vogon.jeltz Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 10:28
                        > Z tego co napisałem wyżej oraz z tego co tutaj widzi na oznakowaniu.

                        No tak, ale z kolei rowerzysta nie ma znaku "ustąp pierwszeństwa" A-7 (taki znak znajduje się dopiero... po drugiej stronie estakady!), nie ma też w zasadzie szansy zobaczyć od tyłu znaku "droga z pierwszeństwem" D-1, który widzi kierowca. W tej sytuacji ma więc prawo zakładać, że to on ma pierwszeństwo - nawet jeśli nie domyślne "kodeksowe", to wynikające z reguły prawej ręki (kierowca nadjeżdża z lewej).
                        • tbernard Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 10:59
                          To prawda, rowerzysta nie miał stosownego oznakowania i miał prawo zakładać, że jemu kierowcy mają obowiązek ustąpić. Temu nie zaprzeczam, ale to wina odpowiedzialnego za oznakowanie a nie kierowcy.
                          Zaś gawiedź rzuciła się na niego, że miał obowiązek ustąpienia. Ale z jego punktu widzenia (przynajmniej do momentu wjazdu rowerzysty na obszar kolizyjny) nic takiego nie wynika. Zupełnie inną sprawą i naganną jest jego sposób jazdy, gdy pojazdy obok się zatrzymały. Ale z formalnego punktu widzenia jedynie niezachowanie szczególnej ostrożności da się mu przypisać. Problem w tym, że gawiedź uznaje to za coś bardzo lekkiego niemierzalnego, a w moim odczuciu złamanie tego przepisu to bardzo poważne wykroczenie a czasem przestępstwo. Gawiedź chce wymuszenia pierwszeństwa, bo tylko wtedy według gawiedzi można karać wymuszającego.
                          • nazimno Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 11:02
                            Abstarhujac od prawnych dywagacji - rowerzysta wykazal sie brakiem instynktu samozachowawczego.

                    • nazimno Re: Znalazłem coś na ten temat 24.05.18, 10:22
                      Kierowca ani inny uczestnik ruchu nie bedzie
                      "w tym stylu" analizowal topografii skrzyzowania,
                      bo nie ma do tego ani kwalifikacji ani czasu.
                      Przecietzny rowerzysta tez tego nie zrobi.

                      Liczenie na to, ze ktos tak wlasnie bedzie dedukowal,
                      jest chore i swiadczy o braku realizmu, jesli nie czyms gorszym.

                      Podobnie nikt nie bedzie sobie przypominal tresci szczegolowych przepisow i rozporzadzen.
                      Biegli, ktorzy oceniaja w takich przypadkach rowniez sie myla, udawadniajac swoja niekompetencje.
                      Nikt tez na dobranoc nie czyta do poduszki "PoRD".

                      Do rzeczy.


                      Krytyczne miejsca skrzyzowania powinny byc oznakowane dostepnym oznakowaniem
                      tak przejrzyscie, jak tylko mozna, bez ewentualnych dwuznacznosci.
                      A tu tak nie bylo.

                      Albo tak bedzie albo trzeba sie liczyc z tym,
                      ze wypadki takie beda systematycznie prowokowane.
                      I to wlasnie jest kryminal.

                      Jeszcze raz - co z tego, ze masz pierwszenstwo,
                      jesli cie polamia albo zabija?

                      I co z tego, ze PoRD cos "mowi" (belkotliwie)?
                      Z tego wszystkiego wyniakaja takie wlasnie dyskusje
                      jak ta i prawie kazdy ma inne zdanie.

                      Ciekawe, ze przy grze w szachy nie ma zadnych
                      dyskutujacych idiotow.
                      Kazdy gracz wie, co moze, a czego nie moze.
                      I nikt nie placze, jesli przegra.
    • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 18:27
      JUZ DAWNO I NIE RAZ ZWRACALEM UWAGE NA TEN PROBLEM...
      OD DAWNA TEZ TLUMACZE, ZE NIE WAZNE JEST PRAWO TYLKO "INTERPRETACJA". POKAZYWALEM, ZE PRZEJSCIA I PRZEJAZDY SA NIEBEZPIECZNE, WIWEKSZOSC POZASLANIANE...

      WSZYSCY SIE TYLKO SMIEJA...

      I TAKIMI GOWNAMI TAKIE KLIMKI KAZA MI JEZDZIC. A CZESTO TAKIMI KLIMKAMI SA POLICJANCI I SEDZIE. NIE MAJACY POJECIA O RUCHU DROGOWYM I PRZEPISACH...

      W TEJ SYTUACJI WINNI:
      1. USTAWODAWCY.
      2. DROGOWCY.
      3 BEZMYSLNY ROWERZYSTA
      4. KIEROWCA, ALE WYLACZNIE NA ZASADZIE BRAKU OSTROZNOSCI ZE WZG NA STOJACE AUTA.

      OCZYWISCIE ODPOWIADAL BEDZIE WYLACZNIE NAJMNIEJ WINNY...
      • engine8 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 02:17
        Kto K o zdrowych zmyslach odwaza sie jezdzic na rowerze w takim ruchu i takich warunkach drogowych?
        Nie wazne jakie sa przepisy i zasady i kto ma pierwszenstwo - w kazdym momencie jest kolo ciebie 50 samochodow i wystarczy ze ty albo jeden z nich popelni maly blad i rowerzysta jest historia bo nie ma szans z samochodami.
        No ale wszytko zalezy jak cenimy sobie wlasne zycie..
        Ja nawet nie jezdze po sciezkach rowerowych ktore sa wydzielone i oddzielone pasem od jezdni bo widze ile osob od czasu do czasu "zaczepia" o ta sciezke gadajc na telefonie np... Kolega tak wlasnie zginal - dziewczyna spojrzal na komorke bo dostal SMSa, jechali pod slonce, troche cieni od drzew i to wystarczylo aby go zaczepic i przeciagnac iles tam metrow... I co z tego zo on jechal zgodnie z przepisami?
        • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 08:36
          JA JEZDZE CZALE ZYCIE...
          • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 11:10
            Pewnie dlatego jesteś taki pie...ięty.
            • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 12:41
              ULZYLES SOBIE ?
              • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 14:03
                Nie - po prostu stwierdziłem fakt, który podkreślasz na każdym kroku.
                • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 14:26
                  JA PODKRESLALEM, ZE JEZDZE I TO DUZO, A MIMO TO ZYJE... TWOJE GLEDZENIE BEZ ZWIAZKU I SENSU WYKAZUJE TWE FRUSTRACJE, PRZYKRO MI, ZE NIE ODNIOSLO SKUTKU...
                  • engine8 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 18:09
                    Statystyki i takich potrzebuja ale igrasz z ogniem.
                    • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 18:26
                      KAZDY NA DRODZE IGRA, MOTOCYKLISCI IGRAJA ZNACZNIE BARDZIEJ.

                      A JESLI O STATYTYKACH, TO POROWNAJ JE I SPRAWDZ GDZIE CZESNIEJ ROWERZYSCI ULEGAJA WYPADKOM - NA JEZDNI, CZY NA DRODZE ROWEROWEJ I PODOBNYM... NASZ BOHATER AKURAT DOSTAL NA DDR...
                      • engine8 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 19:43
                        Rzecz nie w tym gdzie ale jakie sa skutki wypadkow.
                        • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 22:23
                          NO TO TEZ SPRAWDZ...
                          • engine8 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 23:02
                            Sprawdzone...
                            Syn jezdzi motorem na torach i bezdrozach czy tez malo uczeszczanych drogach od 15 lat i kilka razy sie polamal - ja mowie ze to na wlasne zyczenie ale za kazdym razem poskladali i dalej jezdzil...
                            Jego koles - super ostrozny z natury, , jedziil motorem do pracy - jeden nieostrozny manewr i nawet nie jestem pewien czy to byla jego wina ale stalo sie, samochod jechal za blisko , "musnal" lusterkiem, ten sie zachwial i zjechal ze swojego toru jazdy, ciezarowka go przejechala - RIP. Gdyby to nie byla jezdnia najwyzej by cos sobie zlamal.
                            Moj kolega cale zycie jezdzil rowerem - wszedzie, przez ponad 30 lat. No i zginal na pasie dla rowerow - absoluutnie nie jego wina, dziewczyna go potracila SUV.. Po prostu rowerzysta w kolizji z kazdym innym wiekszym pojazdem nie ma szans. No wiekszosc statystycznie przezywa ale dla mnie to nie bylaby opcja.
                            • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 08:49
                              SPRAWDZONE NA 3 PRZYPADKACH.. BRAWO.
                          • engine8 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 23:07
                            Jazda w PL rowerem w ruchu miejskim i liczyc ze prawo cie ochroni mozna prownac do pojsci an pole bitwy jako reporter czy sanitaruisz liczac ze ochroni Cie konwencja genewska. Nie wiem jakie to znaczenie czy sie zginie legalnie czy nielegalnie wg prawa?
                            • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 08:51
                              A KTO POWIEDZIAL, ZE JA LICZE NA PRAWO ? CO CHWILE LAMIE PRAWO, ALE GRZYWNY SAD MI DOWALA AKURAT ZA COS, ZA CO WG PRAWA NIE POWINIEN...
                  • klemens1 Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 19:42
                    Żyjesz, ale jesteś pie...ięty.
    • grzek Re: Wypadek z rowerzystą 23.05.18, 23:30
      O ile dobrze widzę na filmie, to samochody na prawym pasie zatrzymały się przed przejściem żeby przepuścic rowerzystów lub ewentualnych pieszych. Dalsza dyskusja, kto ma pierszeństwo jest chyba bezprzedmiotowa.
      • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 08:37
        A HA... TO JESZCZE "EWENTUALNYCH" TRZEBA BRAC POD UWAGE... CIEKAWE CO JESZCZE, O CZYM MILCZA PRZEPISY...
        • grzek Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 09:13
          Jeżeli samochody na prawym pasie zatrzymują się przed przejściem a ty jedziesz lewym pasem, z twojej perspektywy nikogo nie widać, to zatrzymujesz się czy jedziesz dalej?
          • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 09:21
            A CO TO MA DO RZECZY ? JA MOWIE O PRZEPISACH... PIESZYCH NIE BYLO, A W MYSL PRZEPISOW ROWERZYSTY TEZ NIE POWINNO BYC.

            PROBLEMEM SA KRETYNI USTEPUJACY ROWERZYSTOM NAWET NA PRZEJCIACH DLA PIESZYCH. TO POWODUJE ZAMIESZANIE I DALSZE OGLUPIENIE.
            • grzek Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 09:48
              Ja też mówię o przepisach. Przed przejściem nie można omijać ani wyprzedzać. Czy ktoś przechodzi przez przejście, czy nie, to nie jest istotne.
              • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 10:23
                Sęk w tym, że nie tyle o przepisach co o zdrowym rozsądku napisałeś.
                Przepisy zabraniają wyprzedzać na przejściu i tuż przed. Zaś omijać tylko wtedy, gdy zatrzymały się aby pieszego puścić. Na przykład jak jest korek na jednym pasie i auta stanęły i któreś z nich jest tuż przed przejściem, to przepis nie zabrania go omijać pasem obok. Ale szczególna ostrożność powinna być tu podniesiona do kwadratu i to nie tylko poprzez mocne zmarszczenie czoła.
                • grzek Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 22:48
                  Można przyjąć, że teoretycznie kierowca busa miał pierwszeństwo, tylko trzeba jednak uwzglednić całą sytuację na skrzyżowaniu i zachowanie innych pojazdów. W sytuacji, gdy można uniknąć wypadku, pierwszeństwo schodzi na drugi plan.
                  • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 22:54
                    Zgadza się. Ale gawiedź chce go karać za pierwszeństwo nie udzielone i stąd ten wątek.
                    • grzek Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 23:08
                      Może to wynikać z tego, że kierowca powinien jednak, jak to określają przepisy, zachować tzw. szczególną ostrożność dojeżdżając do przejścia czy ścieżki i wtedy to pierwszeństwo robi się dwuznaczne.
                      • engine8 Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 17:35
                        Z tym "zachwaniem szczegolnej ostroznosci" to chyba przesada - prawie wszedzie to jest a wiec wyswiechtane i nikt na to zadnej uwagi nie zwraca bo gdzie nie trzeba zachwywac szczegolnej ostroznosci? Nawet jak sie gotuje herbate to tez zeby sie nie poparzyc..
                        • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 19:48
                          Możesz na prywatny użytek tłumaczyć to sobie, że chodzi o uwagę szczególniejszą. Jak rewolwerowiec na Dzikim Zachodzie, który aby przeżyć musiał być uważny, ale stając do pojedynku twarzą w twarz uważniejszy musiał być szczególnie.
                          • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 25.05.18, 20:10
                            tyle ze kodeks tyle tych szczegolnych przypadkow wymienia, ze przestaja byc szczegolne.

                            Jest to oczywisty idiotyzm.
                        • grzek Re: Wypadek z rowerzystą 26.05.18, 22:15
                          Herbatą można się tylko poparzyć ale jak ma się zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, to można pójść siedzieć.
                          • engine8 Re: Wypadek z rowerzystą 26.05.18, 23:59
                            Mozna pojsc siedziec za to co sie zrobilo ale i tez za to czego sie nie zrobilo....
                            • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 27.05.18, 14:36
                              jak nie...
    • drinexile Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 09:36
      "Jedyne co kierowcy można zarzucić, to niezachowanie szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia, przejazdu i skrzyżowania. Dodam tylko, że to bardzo poważny zarzut bardzo często niedoceniany. Ale ten sam zarzut rowerzyście można postawi"

      Chyba jednak można mu trochę więcej zarzucić niż niezachowanie ostrożności. On ominął dwa samochody przepuszczające pieszych/rowerzystów na przejściu, a to już jest poważne wykroczenie (chyba 9 punktów). Rowerzyście z legalnego punktu widzenia trudno cokolwiek zarzucić w tym wypadku, nawet nie jechał szczególnie szybko. Zgadzam się, że bez działającej sygnalizacji to skrzyżowanie jest śmiertelnie niebezpieczne. Moim skromnym zdaniem drogi dla rowerów w obrębie skrzyżowań powinny być częścią jezdni a rowerzystów obowiązywać znaki jak dla wszystkich pojazdów, albo zanikać i rowerzyści musieliby przeprowadzać rowery przez przejścia jako piesi. Dla ich własnego dobra.
      • tbernard Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 10:44
        > Chyba jednak można mu trochę więcej zarzucić niż niezachowanie ostrożności. On
        > ominął dwa samochody przepuszczające pieszych/rowerzystów na przejściu, a to ju
        > ż jest poważne wykroczenie (chyba 9 punktów).

        Jeśli rozpatrujemy pod kątem przepisów, to warto zachować precyzję. Benzyna i ropa to paliwo ale nikt nie leje do baku naprzemiennie co tam pod rękę się nawinie. Pieszego te pojazdy nie przepuszczały, w każdym razie nie widać aby tam jakiś pieszy przechodził. A rowerzysta to inna kategoria użytkownika drogi. Przepis na który się powołujesz brzmi:

        Art. 26.
        ...
        3. Kierującemu pojazdem zabrania się:

        1. wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
        2. omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;
        3. jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.


        Dla przejazdów rowerowych analogiczny brzmi:

        Art. 27.
        ...
        4. Kierującemu pojazdem zabrania się wyprzedzania pojazdu na przejeździe dla rowerzystów i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejazdu, na którym ruch jest kierowany.


        Omijać więc miał prawo, bo pojazdy na pasie obok nie zatrzymały się w celu ustąpienia pieszemu.

        > Rowerzyście z legalnego punktu widzenia trudno cokolwiek zarzucić w tym wypadku, nawet nie jechał szczególnie szybko.

        To prawda, on nie miał informacji o tym, że zbliża się do drogi z pierwszeństwem przejazdu, więc był przekonany o tym, że słusznie go puszczają i wjechał. Ale dlaczego od razu za to winić kierowcę, że wymusił pierwszeństwo? Tu zarządca który bierze pieniądze za prawidłowe oznakowanie drogi ponosi odpowiedzialność.
        Ale inna kwestia to bubel prawny i gdyby nawet oznakowanie było prawidłowe, to było by wymuszenie po obu stronach. Rowerzysta wymusza najpierw wjeżdżając a kierowca, bo NA.
    • bimota Re: Wypadek z rowerzystą 24.05.18, 13:18
      I KOLEJNY RAZ, GDZIE MAMY OZNAKOWANIE DDR PO LEWEJ STRONIE, A DLA JADACYCH NORMALNIE, CZYLI MAJACYCH TO "DDR" PO PRAWEJ PIONOWEGO ZNAKU "DDR" NIE MA ! NA KOLEJNYM SKRZYZOWANIU JEST TO SAMO... CO TO,K., JEST ??

      WYCHODZI NA TO, ZE JAK JEST PO LEWEJ, TO MAMY TYM JECHAC, A JAK PO PRAWEJ TO NIE...
    • galtomone Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktycznie... 24.05.18, 14:16
      ... jest.

      Zatem czy z rowerem jest jak z pieszym? Innymi słowy jak juz jest na przejeździe to ma pierwszeństwo, ale zanim na niego wjedzie to nie ma?

      Czyli jeśli jedzie chodnikiem (po którym mu pozwolono) czy ścieżka (droga rowerowa) w ramach tego chodnika wyznaczoną to jest to traktowane jak jazda po drodze z pierwszeństwem przejazdy czy jak droga podporządkowana ale z pierwszeństwem przejazdu na przejeździe?

      Bo to robi w razie wypadku dość zasadnicza różnice...

      Niedaleko mnie mam skrzyżowanie, pasy (mocno oblegane) i ddr tuz za pasami przechodzącą (te same światła co dla pieszych) - niestety sama DDR jest z jednej strony dla kierowcy niewidoczna (obnizenie terenu, przystanek tramwajowy, duza ilośc pieszych).

      Światła ustawione są tak, że zielone zapala sie dla aut jadących prosto (równolegle do tych pasów i ddr) i dla skręcających w prawo (przecinających te pasy i przejazd).

      W tym samym czasie zapala sie zielone dla pieszych i rowerów. Efekt - wszyscy spotykamy sie w jednym miejscu i jednym czasie i dochodzi do potraceń.

      Ale....! - teraz pytanie o ten rower i pierwszeństwo...

      Jak auto trafi rowerzystę maska - znaczy rower był już na przejeździe i miał pierwszeństwo - wina kierowcy (tak jak w przypadku potrącenia pieszego na pasach - zaznaczę, ze kierowcy i piesi są różni.... i gdyby światła im na spotkanie nie pozwalały, to na pasach nikt by nikogo nie potrącił [nie licząc sytuacji przejścia/przejazdy na czerwonym]).

      Ale jeśli auto będzie już na tym przedzie i w tym momencie wbije się w jego bok rower (a w tym miejscu 40km/h dla roweru to nie jest prędkość nieosiągalna) to czy winny jest kierowca... czy rowerzysta, który nie ustąpił pierwszeństwa przed wjazdem na przejazd (jeśli ma jak pieszy...? Pierwszeństwo ale dopiero jak będzie na przejeździe/przejściu.)

      Gdzie jest/jak brzmi zapis - że rower dojeżdżający do przyjazdu też już jest z pierwszeństwem?
      Jeśli szybko jadący rower ma takie pierwszeństwo, to dlaczego nie ma go wolno dochodzący do przejścia pieszy?

      A cała sytuacja jest trochę taka jakby auto jadąc ulica z pierwszeństwem przejazdu miało to pierwszeństwo na skrzyżowaniu pod warunkiem, że nic innego poprzecznie nie jedzie wcześniej... lub już będąc na skrzyżowaniu...


      Zatem jak jest z tym jazdę roweru ma pierwszeństwo już przed przejazdem czy ma przepuścić auta i dopiero może sobie ze swojego pierwszeństwa korzystać?
      • samspade Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 24.05.18, 14:26
        galtomone napisał:


        > Zatem czy z rowerem jest jak z pieszym?

        Nie.

        > Zatem jak jest z tym jazdę roweru ma pierwszeństwo już przed przejazdem czy ma
        > przepuścić auta i dopiero może sobie ze swojego pierwszeństwa korzystać?

        Przeczytaj prawo o ruchu drogowym.
      • klemens1 Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 24.05.18, 19:47
        galtomone napisał:

        > Ale jeśli auto będzie już na tym przedzie i w tym momencie wbije się w jego bok
        > rower (a w tym miejscu 40km/h dla roweru to nie jest prędkość nieosiągalna) to
        > czy winny jest kierowca... czy rowerzysta, który nie ustąpił pierwszeństwa prz
        > ed wjazdem na przejazd (jeśli ma jak pieszy...? Pierwszeństwo ale dopiero jak b
        > ędzie na przejeździe/przejściu.)

        No i napisałeś coś mądrego.
        Przepisy są tak spie...ne, że uderzając w rowerzystę to kierowca jest winny, a jeżeli to rowerzysta uderza - wtedy rowerzysta jest winny.
        Nie ma określonego pierwszeństwa na przejeździe dla rowerów - kto pierwszy, ten lepszy.
        Przepis mówi, że rowerzysta ma pierwszeństwo dopiero na przejeździe, więc dopóki go tam nie ma, samochód może wjeżdżać ...

        > A cała sytuacja jest trochę taka jakby auto jadąc ulica z pierwszeństwem przeja
        > zdu miało to pierwszeństwo na skrzyżowaniu pod warunkiem, że nic innego poprzec
        > znie nie jedzie wcześniej... lub już będąc na skrzyżowaniu...

        Dokładnie.
        A wy się burzycie, że ja i tbernard stwierdzamy kolejny babol w gó...anym KD.
        Nikt tu nie chce bronić kierowcy czy krytykować rowerzystę - po prostu stosujemy literalnie przepisy i wnioski są takie a nie inne.
        No ale wiadomo - ograniczenia prędkości są już ustawiane przez fachowców, nie przez partaczy od KD.
        • samspade Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 24.05.18, 20:46
          klemens1 napisał:

          > Nie ma określonego pierwszeństwa na przejeździe dla rowerów - kto pierwszy, ten
          > lepszy.


          > A wy się burzycie, że ja i tbernard stwierdzamy kolejny babol w gó...anym KD.

          To wszystko tłumaczy. Klemens zajmuje sie kd zamiast obowiązującym prawem o ruchu drogowym. A w nim.jest jast jasno określone pierwszeństwo.
          • tbernard Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 24.05.18, 23:12
            Bardzo jasno określone.
            Przed wjechaniem NA kierujący rowerem ma ustąpić, a jak już jest NA, to jemu ma ustąpić kierujący jadący jezdnią. Aby mieć pierwszeństwo kierujący rowerem musi złamać przepis i wymusić pierwszeństwo.
            Wolę jednak aby były te przepisy sensowniejsze. Odnoszę wrażenie, że nie tylko ja.
            • samspade Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 04:27
              tbernard napisał:

              > Bardzo jasno określone.
              > Przed wjechaniem NA kierujący rowerem ma ustąpić,

              Podaj podstawę prawną.
              • tbernard Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 09:13
                Musiał bym się już po raz kolejny powtarzać, a aż tyle cierpliwości nie mam.
                • samspade Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 09:45
                  Czyli jednak pozostajesz przy tym ze rowerzysta na przejeździe nie ma pierwszeństwa bo ty tak uważasz.
                  • tbernard Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 10:24
                    Przekręcasz to co napisałem. Na przejeździe ma pierwszeństwo, a dojeżdżając ma obowiązek ustąpić, czyli powstrzymać się od ruchu.
                    • vogon.jeltz Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 11:23
                      > Na przejeździe ma pierwszeństwo,

                      Ty, ale co to właściwie oznacza w praktyce? Czym by się to różniło, gdyby pierwszeństwa nie miał - każdy mógłby go bezkarnie rozjechać i byłaby to jego wina?
                      • tbernard Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 11:33
                        Ja nie piszę o winie rowerzysty, bo jej tu nie widzę. Piszę o tym jak kierowca miał prawo interpretować sytuację pod kątem pierwszeństwa. Ale nie usprawiedliwiam go, że prawidłowo się zachował, bo ewidentnie nie zachował szczególnej ostrożności. Ale ludzie chcą zarzutu o pierwszeństwie, bo szczególna ostrożność, to taki nic. Dlatego mamy to co mamy na drogach, bo dla prawie wszystkich to takie nic.
                        • nazimno Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 11:40
                          Dlatego w codziennych jazdach trzeba sie nastawic na to, ze "zasada ograniczonego zaufania"
                          nadaje sie do kosza.

                          Bez pelnej obserwcji otoczenia i upierdliwej podejrzliwosci, predzej czy pozniej wdepnie sie w ...
                          jesli sie liczy na "stosowanie sie innych" do "poboznych zyczen".


                          Wlaczyc AWACS i jezdzic.
                          • grzek Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 12:34
                            Pierwsza zasada - nie wjechać w nikogo, druga - nie dać w siebie wjechać a potem dopiero PoRD.
                            • tbernard Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 12:51
                              To powinno być mantrą każdego użytkownika drogi, a kierujących w szczególności.
                        • vogon.jeltz Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 11:50
                          > Ja nie piszę o winie rowerzysty, bo jej tu nie widzę.

                          Chyba nie do końca zrozumiałeś moją kwestię. Jasne, że NA przejeździe rowerzysta ma pierwszeństwo - i to nie zależy od tego, czy w ustawie jest taki zapis, czy też nie - bo już się tam znajduje, w związku z czym aby inne pojazdy mogły jechać, on musi PIERWSZY z przejazdu zjechać. Zatem taki zapis, jak obecnie znajduje się w pord interpretowany dosłownie, tak jak ty to robisz, jest redundantny i bez sensu - chyba że uznamy, że dotyczy on sytuacji, w której następuje spotkanie rowerzysty zbliżającego się do przejazdu (zamierzającego wjechać na) i innego pojazdu jadącego jezdnią.
                          • vogon.jeltz Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 11:53
                            Inaczej - pierwszeństwo na skrzyżowaniu nie oznacza przecież pojazdów znajdujących się w danym momencie na skrzyżowaniu tylko do niego dojeżdżających, zamierzających na nie wjechać. Czemu zatem upierasz się przy takiej idiotycznej interpretacji przepisu o pierwszeństwie rowerzysty?
                            • tbernard Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 12:44
                              Przepisy nie mówią wprost o pierwszeństwie na skrzyżowaniu, tylko opisują jak należy się zachować przy dojeździe. Przy czym przy dojeździe do skrzyżowania równorzędnego opisuje to PoRD w Art. 25.1. A przy dojeździe do skrzyżowania z pierwszeństwem regulowanym znakami opisane jest w rozporządzeniu, które zacytowałem tutaj.
            • galtomone Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 09:01
              Join the club... i nie tylko te.
          • klemens1 Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 10:36
            samspade napisał:

            > To wszystko tłumaczy. Klemens zajmuje sie kd zamiast obowiązującym prawem o ruc
            > hu drogowym. A w nim.jest jast jasno określone pierwszeństwo.

            Nie wiem, jakim trzeba być zjebem, żeby nie mając argumentów czepiać się, czy pisze się o KD czy o PoRD.
            • galtomone Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 10:45
              Z mojego doswiadczenia wynika, ze sporym dlatego juz nie czytuje i nie dyskutuje z ww. "kolegom".

              Zapytaj go z ktorego zapisu wynika, ze rower dojezdzajacy do przejazdu ma pierwszenstwo... bo moze ma?
              Ale to musi z czgos wynikac.
              • samspade Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 11:42
                galtomone napisał:


                > Zapytaj go z ktorego zapisu wynika, ze rower dojezdzajacy do przejazdu ma pierw
                > szenstwo... bo moze ma?


                Zapytaj sie sam a dam ci konkretny przepis.
                Gdyby ktoś chciał zacytować.
                • klemens1 Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 12:21
                  Ja pytam - bo faktycznie nie wiem.
                  Z czego wynika, że rower zbliżający się do przejazdu ma pierwszeństwo?
                  • samspade Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 18:42
                    W przypadku opisywanym przez galto
                    Art 27
                    1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.
                    Osobną sprawą jest oczywiście organizacja ruchu. Organizacja ruchu powodująca niebezpieczne sytuacje i antagonizująca jednych na drugich.
                    Opiaywalem kiedyś moją drogę do pracy. Czemu jeździłem na czerwonym przejezdzałem po przejściu i jeździłem jezdnią mimo że klka metrów obok byla śmieszka. Niewiele się zmieniło od tego czasu. Wreszcie zaczęli robić smieszki z asfaltu.
                    Dlatego trochę smieszą mmie odkrycia ze z ddrami i przejazdami jest coś nie halo.
                    • klemens1 Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 28.05.18, 12:49
                      samspade napisał:

                      > W przypadku opisywanym przez galto
                      > Art 27
                      > 1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną,

                      Ale ja nie skręcam w drogę poprzeczną.
                      Z czego wynika pierwszeństwo rowerzysty ZBLIŻAJĄCEGO SIĘ do przejazdu?
            • samspade Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 11:37
              Przecież poddałem argumenty. Wraz z oparciem o konkretne przepisy. Mogę w kółko powtarzać że rowerzysta nie jechał przez skrzyżowanie a przejazdem. Tyle że ty jesteś zaimpregniwany na to co piszą inni.
              Na zakończenie mam prośbę. Zacytuj to galto:
              Dziękuję że nie muszę czytać twoich manipulacji i strawman fallacy.
              • klemens1 Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 12:24
                samspade napisał:

                > Przecież poddałem argumenty. Wraz z oparciem o konkretne przepisy.

                I tamte argumenty obaliłem - włącznie z tym, że niby przejazd nie wchodzi w skład skrzyżowania.
                Tu się przyczepiłeś do określenia KD zamiast PoRD.
                To głupie było.

                > Tyle że ty jesteś zaimpregniwany na to co piszą inni.

                Gdybym był, to bym nigdy nie zmieniał zdania. A w tym wątku je zmieniłem.
                Na każdy twój argument odpowiedziałem.

                > Na zakończenie mam prośbę. Zacytuj to galto:
                > Dziękuję że nie muszę czytać twoich manipulacji i strawman fallacy.

                On potrafi manipulować, sam z nim dyskutuję, to wiem. Tzn. ta manipulacja polega na tym, że nie pisze na temat - i chyba robi to bezwiednie.
                • samspade Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 25.05.18, 17:55
                  Nie przyczepilem się ale kpiłem.
                  Co do przejazdu i skrzyżowania napisałem jasno. Rowerzysta jedzie przejazdem. Przejazd jest jasno zdefiniowany.
                  I jeszcze jedna rzecz. Jeżeli znak d1 znosi pierwszeństwo znosi je tak samo w przypadku przejścia. Przejście oznaczone jest tym samym znakiem co przejazd. Bo co bylo by w przypadku gdyby jechało dwóch rowerzystów jeden ddr wzdłuż drogi z pierwszeństwem a drugi ddr przy bocznej drodze. Wjeżdżają na przejazd równocześnie. I w takim przypadku jeden ma pierwszeństwo a drugi nie. A jeden ma.pierwszeństwo bo jedzie drogą z pierwszeństwem.
                  • klemens1 Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 28.05.18, 12:52
                    samspade napisał:

                    > Nie przyczepilem się ale kpiłem.

                    Kpina bez racji to żadna kpina.

                    > Co do przejazdu i skrzyżowania napisałem jasno. Rowerzysta jedzie przejazdem. P
                    > rzejazd jest jasno zdefiniowany.

                    DDR też jest jasno zdefiniowana. Wg oznakowania przejazd to DDR, więc rowerzysta jedzie przez skrzyżowanie.

                    > I jeszcze jedna rzecz. Jeżeli znak d1 znosi pierwszeństwo znosi je tak samo w p
                    > rzypadku przejścia.

                    Nie - tbernard już przytaczał przepisy. Pieszy nie jest kierującym.

                    Na wszystko dostałeś odpowiedź. Teraz się tylko kręcisz w kółko.

                    > co bylo by w przypadku gdyby jechało dwóch rowerzystów jeden ddr wzdłuż drogi z
                    > pierwszeństwem a drugi ddr przy bocznej drodze. Wjeżdżają na przejazd równocze
                    > śnie. I w takim przypadku jeden ma pierwszeństwo a drugi nie. A jeden ma.pierws
                    > zeństwo bo jedzie drogą z pierwszeństwem.

                    Sory, takie mamy przepisy.
        • bimota Re: Dyskusja trwa a ja daej nie wiem jak faktyczn 24.05.18, 22:27
          ODKRYLISCIE TO, O CZYM GADAM OD LAT... BRAWO !

          No ale wiadomo - ograniczenia prędkości są już ustawiane przez fachowców, nie przez partaczy od KD.

          WIADOMO, ZE ZNAKI "DDR" SA IDEALNIE USTAWIONE...
    • galtomone A tam jest droga rowerowa czy pas dla rowerow? 25.05.18, 08:56
      pl.wikipedia.org/wiki/Droga_rowerowa
      Bo to nie to samo... (moze inne rowery jezdza po drodze inne po paasie... albo jezdza inaczej?).... A co jak taki pas droga, raz jest czescia jezdi, raz chodnika... a czasem wogole jest osobno?

      No i co jak rower wjezdza na przejazd z chodnika bez wyznaczonego pasa, ale po ktorym wolno mu sie poruszac?
    • galtomone Widzesz rowerzyste? Czyja bedzie wina? 25.05.18, 09:01
      ...po prawej...

      www.google.com/maps/@50.2667417,18.9738612,3a,75y,31.27h,80.79t/data=!3m6!1e1!3m4!1sVyFdTGr-t1VyUUKu9TGpPw!2e0!7i13312!8i6656
      Bo ja juz pare rezy nie - szczegolnie pod wieczor...

      A zielone dla pieszych/rowerow i aut skrecjajacych w prawo robi sie rownoczensnie.

      www.google.com/maps/@50.2669918,18.974103,3a,75y,43.8h,84.37t/data=!3m6!1e1!3m4!1sjzH7Xl6UC0YRMlss2x-sfQ!2e0!7i13312!8i6656
      Teraz tam jest przed pasami czerwony przejaz dla rowerow...
      I efekt jest taki, ze ja i rower (ktorego przez krzki nie widze) spotykamy sie tam rownoczensienie.
      A ze rower dojezdza lekko z gorki... i czasem z daleka widzi zielone to sie na przejazd na SWOIM ZIELONYM nie wtacza.

      Czyja bedzie wina jak mi zaj..bie w bok?

      Moja?
      Rowerzysty?
      Czy tych debili co wymyslili PORD, schowanie ddr za krzakami i taka organizacje ruchu by rower z nkad i auto mogly sie na jezdni spotkac?
    • galtomone Pytanie o PORD - na zakonczenie 25.05.18, 09:09
      Niby prosta sprawa... przejazd, droga, auto, rower, pierwszenstwo.
      Trudno znalezc cos bardziej banalnego i prostego do opisania.
      0, 1 - jest, nie ma.

      Tymczasem jak widac po dyskusji nasz PORD dal rade sprawic, ze i rowerzysta i kierowca sa do polowy w ciazy... I tam gdzie dzialanie powinno byc jasne odruchowe i bez watpilwosci toczy sie dyskusja...

      A to nie jedyny "moment" w PORD gdy sprawia, ze iliczy sie nie zdarzenia a interpetacja...

      "No niby Babcia byla na srodku drogi... Ale nie na drodze bo stala na wysepce.... No niby ma pierwszenstwo na pasach... ale rzucila sie pod kola..."

      Zatem pytam raz jeszcze - czy nie warto przy okazji kolejnych wyborow zapytac kandydatow - co macie w planie z robic z naszym PORD i bezpieczenstwem na drodze???

      Czy w ramach poprawy bezpieczenstwa bedzie wiecej puntkow, stawki mandatow pojda w gore, dolozycie znakow, ograniczen, ze trzy nowe definicje i interpretacje dotyczace skrzyzowania pt. rondo i pas/droga rowerowa...?

      Czy moze zmieni sie system szkolenia kierowcow, rozliczania policji z dzialania takze tej nie drogowej, system znakowania drog i wreszcie PORD bedzie napisany od podstaw jasno i czytelnie.

      To chyba nie jest temat/problem polityczny wiec partie by sie mogly ze soba dogadac i w jedna / dwie kadencje cos z tym zrobic - bo jest zle.
      • bimota Re: Pytanie o PORD - na zakonczenie 25.05.18, 09:14
        TO JEST EFEKT ROZNYCH KOMPROMISOW, KTORYCH TOBIE PODOBNI SA ZWOLENNIKAMI...
      • tbernard Re: Pytanie o PORD - na zakonczenie 25.05.18, 09:33
        Pisanie od podstaw to i tak w większości było by przepisanie tego co jest. Ale musiały by się zająć tym umysły ogarniające całość, a sformułowania powinny być z jednej strony jasne dla ludzi przeciętnych, a z drugiej jak najmniej niejednoznaczności podlegających różnej interpretacji, co ekspert i prawnik, to inna opinia.
        • galtomone Re: Pytanie o PORD - na zakonczenie 25.05.18, 10:44
          No moze czas zaczac, bo latanie tego co jest przynosi mizerne skutki... Jak dlugo jeszcze?
          Szcegolnie ze kola na nowo wymyslac nie trzeba.
          Wystarczy przygladnac sie trzem najbezpieczniejszym dla kierocow i pieszych panstwom w Europie i poprosic o tlumaczenie :-)
        • grzek Re: Pytanie o PORD - na zakonczenie 25.05.18, 11:07
          Być może PoRD należałoby uściślić ale większy problem jest w infrastrukturze drogowej. Można znaleźć się w sytuacji, gdzie organizacja ruchu nie jest spójna z PoRD. Wtedy zaczyna się interpretacja i tworzenie różnych opinii wzajemnie sprzecznych.
          • nazimno Re: Pytanie o PORD - na zakonczenie 25.05.18, 11:31
            Cala ta "dyskusja" jest skutkiem tego badziewia...
          • samspade Re: Pytanie o PORD - na zakonczenie 25.05.18, 11:54
            Raczej powiedział bym że często organizacja ruchu utrudnia bezpieczne przemieszczanie się.
            Dziwi mnie ze dopiero teraz jest to na tym forum odkrywane. To pewnie wypadkowa tego jak mało tu piszących jeździ na rowerach w inny sposób niz rekreacyjny
          • galtomone Re: Pytanie o PORD - na zakonczenie 25.05.18, 13:36
            Dlatego mowie nie tylko o PORD ale o calym systemie zwiaznym z drgami i bezpieczenstwem - od tego jak sie szkoli kierowcow, po prez system znakowania drog, PORD, itd...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka