Dodaj do ulubionych

Chcę być jak Marcin! ale nie mogę! Oto zagadka:

07.01.06, 05:30
o kim to (nagród nie przewidziano):

Nowojorski poranek. Ciężko otwieram oczy. W pokoju unosi się kurz, a
promienie słońca wpadając przez żaluzje sprawiają, że odnoszę wrażenie, iż
znajduję się pośród milionów galaktyk. Nie chce mi się wytężać wyobraźni, ale
gdybym się postarał mógłbym w kurzu zobaczyć króliczka.
- Dlaczego do licha pomyślałem o króliczku?! - Zastanawiam się przez chwilę.
Odnoszę wrażenie, że nie po raz pierwszy ranek, gdy myślę o króliczku. Czyżby
to moje sumienie przekrzykiwało przez.... no właśnie co?
Macam miejsce obok mnie. Puste i zimne.
- Jakby tu nigdy nie leżała. - Myślę. Nie chcę odwracać głowy, by sprawdzić
czy na poduszce jest odcisk jej głowy. Jeszcze trochę połudzę się, ze obok
mnie mogłaby spać kobieta. To już prawie 25 lat, jak nie znajduję w moim
łóżku kobiety.
- Eh, gdybym sie nie moczył jako 10 latek, to może mama spałaby ze mną
dłużej. - Lubiłem budzić sie rano i czuć jej ramię oplatające mnie w pasie.
Czułem się wtedy tak spokojnie i bezpiecznie. - Dwadzieścia pięć lat...
Dwadzieścia pięć lat... Króliczek.....
- Co jest z tym króliczkiem! - Tym razem krzyknąłem i... przestraszyłem się,
ze ktoś mógłby słyszeć i wziąć mnie za osobę z problemami psychicznymi! - Nie
jestem psycholem, nie jestem psycholem, nie jestem psycholem... - powtarzam w
myślach dopóki w to nie uwierzę. Przyszło ukojenie.
- Skoro śpię sam, to znaczy to, że w mieszkaniu nie ma nikogo. Nikogo kto
mógłby mnie usłyszeć. Tylko ja i pustka. - Ukojenie.
Choć trochę i żal...
- Gdyby tu był króliczek...! - Nagły ból przeszył mi usta. Ugryzłem się w
język. Ciągle powracający oryctolagus cuniculus zaczynał sprawiać mi ból, a
jeśli nie ból to przynajmniej dyskomfort.
- Zjem śniadanie. Śniadanie powoli mi zapomnieć o sierściuchu!

Droga do lodówki była niby krótka, ale jeśli idzie się boso po ceramicznych
płytkach, rano, to odnosi się wrażenie, że jest to niczym pielgrzymka –
człowiek idzie i modli się, w różnych intencjach.

W lodówce prawie pusto. Na śniadanie będzie więc kawa i marchewka.
- MARCHEWKA! MARCHEWKA ?! M A R C H E W K A ! - Zaczynam wyć jak opętany! Już
prawie nie myślałem o króliku - zimne płytki podłogi wygoniły go hen daleko,
ale ta cholerna marchewka, niczym klątwa-zaklęcie, przywołała go znowu! -
Jeah bunny Marchewka....!
(...)
Łzy gonią mi po policzkach. Kulę się pod lodówką i chlipię targany
sprzecznościami. Całym swoim jestestwem walczę z natrętną myślą o kicającym
stworze, ale TO jest silniejsze!. Kica po mojej głowie i tupie tylnymi
łapkami! Próbuję znaleźć jakąś dobra stronę tej sytuacji, ale nie potrafię!
Ostatkiem sił zerywam sie na równe nogi – chcę ze sobą skończyć! Biegnę ku
oknu, wybijam sie i... nagle.... WIEM!
- Przecież mój królik nie może mieć dzieci! To tak jak ja! 34 lata na karku i
żadnego potomstwa! Już wiem skąd ta myśl! Królik jest uosobieniem mnie (albo
ja królika)!
- Jestem małym uszatym króliczkiem. Jem marchewkę na śniadanie. Jestem małym
futrzastym króliczkiem. Marchewkę popijam kawą. Jestem małym uszatym,
futrzastym, kicającym króliczkiem...
Kto nie był u kresu wytrzymałości psychicznej ten nie wie jak to jest być,
choćby przez chwilkę, króliczkiem.
...
Tak w zasadzie, ranek, mimo kiepskiej zapowiedzi okazał się całkiem
przyjemny. Poznałem siebie. Wejrzałem w siebie i zobaczyłem swoją zwierzęca
naturę! Każdy by chciał być niedźwiedziem (ursus) lub lwem (panthera leo). Ja
jestem królikiem i jestem z tego dumny! Nie mogę się tylko przed nikim
wygadać! Nikt nie może poznać!
Siadam przed komputerem, www.forum.gaze.....
- Ja wam pokażę, jaki ostry jest króliczek....
Obserwuj wątek
    • edwin.sk Re: Chcę być jak Marcin! ale nie mogę! Oto zagadk 07.01.06, 10:20
      opowwieść piękna....ale konkurs trudny.....;) może my będzie wiedział w końcu on jest hamerykanin....

      www.qwer.piwko.pl/crazy-rabbit.swf
    • cien1100 Re: Chcę być jak Marcin! ale nie mogę! Oto zagadk 07.01.06, 11:04
      Żałosne!!!!!!!
    • Gość: mrmisquamacus Re: Chcę być jak Marcin! ale nie mogę! Oto zagadk IP: *.server.ntli.net 07.01.06, 11:15
      masz zdrowie :) hehe ze Ci sie chcialo tyle napisac.
      zagadka nie jest trudna, aczkolwiek w zwiazku z brakiem nagrod, odpowiedzi
      pozwole udzielic innym.
    • Gość: NY Odpowiedź jest prosta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 11:29
      Powiem krótko drogi wielki motocyklisto napisalem twój nick małymi literami w
      wzwiązku z tym aby pokazać twoja nieudolność i mentalność zakopmleksionego
      13latka, który co świerzo wyrobił swoją karte motorowerowa i zakupił nowo
      nabytą 50letnią komarzyce z pedalami aby nie było nieporozumień "trzema
      pedałami".
      Jakby nie było jest to jedyny taki okaz na świecie i to mnie różni od ciebie,
      że ja nigdy nie miałem ani roweru trzy pedałowego ani żadnego motocyklu, który
      mialby choć jeden pedał. Apropo zwykły normalny szanujacy się obywatel nie
      wpadłby na taką dosyc ekscentryczną co interesującą historie dlatego moge łatwo
      dojsć do wniosku, ze ona musiała się wziąść z twoich przeżyć. Co prawda nie
      mieszkasz za wielkim oceanem ale oprócz tego jednego małego szczegółu by się
      wszystko zgadzało. Musisz sam przyznać, że tą opowieśćią o sobie chcialem
      zwrócić uwage forumowiczow aby zlitowali sie nad tobą co prawda żaden z nich
      nie da tobie przysłowiowej dupy, a jak sam wspomniałeś twoja matka już pare lat
      z toba nie śpi.
      • wielki_motocyklista Re: Odpowiedź jest prosta 07.01.06, 12:27
        Kamilu/Yarraiu/Nyorkerze/Mamusiu Mariuszka błędnie interpetujesz to co
        napisałem. Przeczytaj jeszcze kilkaset razy.
        • Gość: Dzakasa Hmmm kto to móglby być IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 12:33
          W sumie nie domyślil bym się ale trop NewYorkera naprowdzil mnie na dobrą droge
          i moge wysnuć pewne podejrzenia co do autora postu.
        • cien1100 Re: Odpowiedź jest prosta 07.01.06, 14:43
          To nie NY,popatrz na IP.
          • mrmisquamacus Re: Odpowiedź jest prosta 07.01.06, 14:45
            Cieniu, jak bylem w PL-u to tez stukalem z waw.tpnet...itd, takze nie wiadomo :)
            • yamasz ja wiem czyje to ip... chyba.... ;D 07.01.06, 14:48
            • cien1100 Re: Odpowiedź jest prosta 07.01.06, 14:50
              Ale NYorker jest raczej w Stanach.No chyba ,że sie teleportował.
              • yamasz Re: Odpowiedź jest prosta 07.01.06, 14:51
                ej no a może on jest z al kajdy i teraz siedzi w lepiance na mazurach ;pp
            • Gość: MO Re: Odpowiedź jest prosta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 22:16
              Oczywiście, że to nie NYorker. On używa przecinków i nie napisałby "świerzo".
      • supermacio Re: Odpowiedź jest prosta 07.01.06, 14:54
        Ja myśle, że Wy chłopaki powinniście jakiś serial chociaż napisać, bo historia
        Waszego "związku" styknęła by na jakieś 300 odcinków.
        A zauważyć należy wejście owego "związku" na kolejny etap - używanie więcej jak
        10 zdań, no i żadnego wyrywania jajek itp. ;)
        Pozdrawiam i oby tak nie dalej
    • Gość: Marcin Osikowicz Re: Chcę być jak Marcin! ale nie mogę! Oto zagadk IP: *.ae.krakow.pl 07.01.06, 13:51
      Czy ten Marcin w tytule, to się do mnie odnosi? Czy to chodzi o jakiegoś innego
      Marcina, w końcu to popularne imię?
      I drugie pytanie - jaki ma związek tytuł z treścią?
      • wielki_motocyklista Re: 07.01.06, 14:10
        Brak związku tytułu z treścią!!!
        Absolutnie żadnego!

        co do pierwszych pytań - imię popularne. Interpretacja tu może być dowolna ;)
        a że Marciny to udane skryby:
        - MARCIN SZCZYGIELSKI
        - Marcin Mortka
        - Marcin Bruczkowski
        i inni, a wśród nich jeszcze małoznany, ale obiecujący Marcin Osikowicz;
        to wnioskuję że "bycie jak Marcin" dobrze moze wróżyć ;-P
        • Gość: Marcin Osikowicz Re: IP: *.ae.krakow.pl 07.01.06, 16:37
          To dobrze, że nie o mnie chodziło. Bo jakby chodziło o mnie, to musiałbym się
          wypowiedzieć. A tak to mogę sobie tylko pomyśleć.
    • Gość: NYorker Re: Chcę być jak Marcin! ale nie mogę! Oto zagadk IP: *.dyn.optonline.net 07.01.06, 22:11
      heh, niegdysiejszy mariuszek, a teraz juz (niby autoironicznie) wielki
      motocyklista po raz kolejny zaszczycil skromne grono jakims tekstem. jako ze
      teksty okrutnego mariuszka sa odzwierciedleniem jego fobii i lekow, sa
      nieprzyswajalne niestety. lysout kiedys byl napisal, ze mariuszek 'przynajmniej
      ma jakis styl'. pewnie wiedzial, co pisze. ale ja, po pierwszym akapicie, ktory
      jakos udalo mi sie przeczytac, niestety nie wiem, o co chodzilo lysoutowi.

      ze teksty mariuszka sa projekcja jego wlasnych doznan dowodzi fraza "Ciężko
      otwieram oczy." nie wiem, o czym tekst, ale widze iz swoj wysilek mariuszek
      ukonczyl o 5:30 nad ranem. musial ciezko zamknac oczy. to, o czym pisal
      strasznie (okrutnie) ciazy mu na duszy. zawala noce, by przekazac swiatu, co go
      przejmuje.

      • wielki_motocyklista Re: Chcę być jak Marcin! ale nie mogę! Oto zagadk 07.01.06, 22:37
        Widzisz Kamilu/Nyorkerze/Yarraiu/Mamusiu Mariuszka,
        sprawa wygląda w ten sposób, że mogłem napisać, iż zapewne podoba ci się obecna
        tendencja do legalizacji związków homoseksualnych, gdyż tobie, jako 34 letniemu
        staremu kawalerowi, bez widoków na przyszłośc a zwłaszcza na kobietę, daje to
        nadzieję na legalizacje w przyszłości związków osób takich jak ty, z prawą ręką.

        Nie napisałem tego, choć równie łatwo by mi to przyszło jak to co napsiałem w
        pierwszym poście i nie ma tu znaczenia pora dnia, czy nocy.
        Tak jak napisałem wyżej twoja interpretacja jest błędna (czyt. do dy*y, tak
        samo jak ty) i choćbyś nie wiem jak sie wysilał nie zmienisz tego.

        Nie mogę ci tego prościej wytłumaczyć, gdyż nie potrafię komunikować się
        monosylabami.
        • wielki_motocyklista Re: Chcę być jak Marcin! ale nie mogę! Oto zagadk 07.01.06, 22:40
          dodam jeszcze, że z własną prawą ręką, gdyż mógłbyś się napełnić nadzieją, że
          będdzie to obca prawica
          (obca może być co najwyżej wtedy, gdy taką znajdziesz np w Central Parku)
        • Gość: NYorker Re: Chcę być jak Marcin! ale nie mogę! Oto zagadk IP: *.dyn.optonline.net 08.01.06, 01:01
          wielki motocyklisto, ex okrutny mariuszku. popelniasz bledy na poziomie
          elementarnej logiki. i nie chce mi sie grzebac w postach, by dowiesc, ze to
          kolejny juz raz. nie moglem interpretowac twojej tworczosci, poniewaz nie
          zapoznalem sie z nia.

          glupis matolku:)))

          szczesliwie czasy nazizmu i komunizmu minely; kazdy moze zyc i pisac, co mu sie
          rzewnie podoba.

          tyle uwagi na dzis. mam wazniejsze sprawy. mianowicie dzis oddaje sie dlubaniu
          w nosie, moj ty slabowity wielbicielu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka