Dodaj do ulubionych

Kto zna czterosuw chłodzony wodą, poziomy cylinder

IP: *.gates.com 16.01.07, 18:37
Co najmniej 175cm, najlepiej około 250-300, jednocylindrowy lub dwucylindrowy.
Może być chłodzony olejem - nawet lepiej, ale nie powietrzem.

Koniecznie cylinder lub cylindry muszą być poziome lub prawie że poziome.
Chodzi o ty by silnik był jak najbardziej płaski. Chiński silnik mi nie
przeszkadza, nawet lepiej z powodu ceny. Oni i tak kopiują już prawie
wszystkie japońskie silniki.

Jeśli ktoś zna, proszę o model silnika, w najgorszym wypadku w jakim motorze
jest instalowany. Link ze stroną pokazującą silnik też jeśli znacie.
Dzięki
Obserwuj wątek
    • bartekexc Re: Kto zna czterosuw chłodzony wodą, poziomy cyl 16.01.07, 19:37
      jeśli chodzi o sam silnik bez skrzyni to skutery mają takowe
      • Gość: Inżynier Re: Kto zna czterosuw chłodzony wodą, poziomy cyl IP: *.gates.com 16.01.07, 21:17
        Dzięki, masz rację. Będę szukał.
        A znasz przypadkiem skuter z choryzontalnym silnikiem chłodzonym wodą/olejem o
        pojemności około 200-300cm? Najlepiej chiński?

        Z tego co ja widzę Chińczycy lubią w skuterach mniejsze pojemności i chłodzone
        powietrzem.
        • bartekexc Re: Kto zna czterosuw chłodzony wodą, poziomy cyl 16.01.07, 21:22
          chińczyka nie znam ale może koreańczyk ? np Kymco albo Sym
          • Gość: Inżynier Re: Kto zna czterosuw chłodzony wodą, poziomy cyl IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 17.01.07, 02:27
            Tak, koreańczyk może być, tyle że ja konkretnie muszę znać symbol silnika.
            Na stronach Kymko i masie innych nie znalazłem nic. Ciężko wogóle zobaczyć
            zwłaszcza jak jest zamontowany w skuterze. Dlatego pytam czy ktoś zna konkretny
            silnik.

            Popatrz - ten byłby tylko że jest dyć za mały (GY6):
            store.scootertronics.com/hondagy6engine.html
    • revolution_82 Re: Kto zna czterosuw chłodzony wodą, poziomy cyl 16.01.07, 23:19
      O ile się nie mylę to boksery BMW mają właśnie taki układ cylindrów.
      Jeśli to właśnie o takiego boksera Ci chodzi to dorzucam Ci tu coś ekstra...

      www.ketchum.org/BMWEnginePix/index.html
      • Gość: Inżynier BMW IP: *.gates.com 17.01.07, 00:15
        Z Niemcami, zwłaszcza z BMW nie idzie się dogadać. Nie będą przerabiać silnika
        do innego zastosowania. Poza tym są za drodzy, a ich boxery mają bardzo
        głębokie miski olejowe co je eliminuje.
        • Gość: nyorker Re: BMW IP: *.dyn.optonline.net 17.01.07, 01:27
          jezeli to ma byc wiekszy biznes, to lepiej dogadywac sie z rotaxem, ktory
          produkuje silniki i do motocykli, i do skuterow snieznych, i do atv, by o
          samolotach nie wspomniec. w obecnej ofercie rotax ma silniki horyzontalne, ale
          sa to czworki (boksery) o duzo wiekszych pojemnosciach.
          • Gość: Inżynier Rotax IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 17.01.07, 02:36
            Dokładnie. A mnie nie stać na finansowanie konstrukcji od podstaw - pieniądze i
            czas. Musi być w produkcji i możliwy do zaadaptowania po niewielkich
            przeróbkach. Zresztą odkąd Rotaxa kupił Bombardier, Rotax zrobił sie wygodny i
            nie jest zbytnio zainteresowany specjalną produkcją poza Bombardiera. Z
            doświadczenia wiem że tylko Chiny i Korea są głodne nowego biznesu i mają
            przystępne ceny.

            Maje kryterium to jak "najniższy", jak najlżejszy, i minimum 12kM (optymalnie
            17kM). Poniżej 175cm nie mogę zejść bo miałby zbyt niski moment obrotowy i za
            wysokie obroty.
    • Gość: nyorker Re: Kto zna czterosuw chłodzony wodą, poziomy cyl IP: 70.19.14.* 16.01.07, 23:36
      sprawdzilbym oferte kohler'a i poszperalbym o engenuity motor company (pisownia
      oryginalna). engenuity moze zrobic wszystko, ale nie za cene chinszczyzny.
      pamietam ich motocyklowy, chlodzony ciecza, dwucylindrowy dwusow generujacy -
      jesli pomne - dobrze ponad 50hp. to byla pionowa rzedowka, ale niezwyczajnie
      kompaktowa. nie pamietam, czy silnik byl zbudowany z wlasna przekladnia. sluzy
      za maszynownie tego motocykla (goldammer):

      www.goldammercycle.com/hispeed/galleries/our_bikes/ExperiMental/P9040033.jpg_lg.jpg

    • Gość: Inżynier Przykład-GY6 IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 17.01.07, 02:23
      Przykładowo stary dobry GY6 nadawał by się, bo jest nawet kopiowany w Chinach
      przez kilka fabryk, ale niestety ma tylko 150cm - troszkę za mało.

      store.scootertronics.com/hondagy6engine.html
      Ktoś zna inny, większy?
      • Gość: waps A musi byc nowy? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 17.01.07, 10:28
        To tylko przypuszczenie, ale czy czasem takiego silnika nie ma Kymco People 250?
        www.motorbyte.com/mmm/pages/2005/77/review77.htm
        Nie moge znalezc zdjecia samego silnika.

        A moze trzycylindrowy silnik BMW K75 (lezaca rzedowka, do 75 hp). Ostatnie
        modele wyprodukowano w 1995.
        en.wikipedia.org/wiki/BMW_K75#Engine_and_Transmission
        Ale to chyba zbyt ciezki kloc.

        Jest jeszcze czterocylindrowe BMW K100.
        Jesli koniecznie nowy silnik - to niestety jeszcze wieksza pojemnosc i wyzsza
        cena: K1200
        Patrz BMW seria K: en.wikipedia.org/wiki/BMW_motorcycles#K_series
        • Gość: Inżynier Musi być w produkcji. IP: *.gates.com 17.01.07, 18:11
          Dzięki, skierowałeś mnie na dobry trop. Będę musiał skontaktować się z Kymco.
          Mają nawet 200cc i jeden 250cc z wtryskiem paliwa (20kM). Ciężko powiedzić na
          pewno że silnik jest horyzontalny, ale patrząc na rury wydechowe w tych
          skuterach wszystko na to wskazuje. A skoro robi je Kymco to na pewno ktoś
          kopiuje to w Chinach.
          • Gość: waps Re: Musi być w produkcji. IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 18.01.07, 10:12
            No to powodzenia. Daj znac kiedy wyczaisz sprawe z Kymco. Trzymam kciuki za
            produkcje chinska!

            Ciekaw jestem do czego Ci potrzebny ten silnik? Jakis projekt zwiazany z Twoja
            profesja?
            • Gość: Inżynier D. Tylko nie padnij! IP: *.gates.com 18.01.07, 19:14
              Do deski "surfingowej" z napędem wodnoodrzutowym.
              W tej chwili to już tylko zabawa.

              Przez 8 lat razem z bratem dopracowaliśmy konstrujckę od podstaw aż do wersji
              produkcyjnej. Nasza firma nazywała się "Motorsurf" i kiedy mieliśmy wchodzić do
              produkcji EPA wprowadziła wymogi o czystości spalin silników zaburtowych i PWC.
              Ponieważ używaliśmy lekkich 15 i 25 KM dwusuwów Mercurego (power head z
              silników zaburtowych) wszystko poszło się... Nie dostaliśmy exemptions z EPA
              więc małe bankructwo i perspektywa pracy aż do emerytury dla kogoś innego.
              Wtedy jedynie Piaggio chciał zaprojektowac dla nas czterowsuw za... milion
              dolarów. Tyle samo chciał Wankel Gmbh.

              Teraz pewien Chińczyk z Michigan wprowadza do produkcji podobną deskę, tyle że
              dwa razy cięższą - wszystko robione w Chinach, łącznie z silnkiem (GY6). To
              skłoniło mnie do szukania czy jest jakiś inny silnik, może bardziej nadający
              się. Ale nie mam już takiego zapału jak 15 lat temu gdy rozpoczynałem ten
              projekt. Wtedy byłem praktycznie jedyny. Więc pozostała tylko zabawa.
              Szkoda że wtedy firmy chińskie nie istniały w internecie...

              Chińczyk chciał żebym został dyrektorem technicznym u niego, ale nie zgodziłem
              się. Skoro tak czy inaczej mam pracować dla kogoś, nie chce mi się oddawać
              dziesięciu lat doświadczenia z tym produktem za jakąś pensyjkę. Za 6 lat jak
              facet będzie miał szczęście dopracuje się deski jaką my mieliśmy 10 lat temu.
              Był to najtrudniejszy projekt nad jakim pracowałem w życiu. Nie dość że sam
              musiałem na początku konstruować silnik, to jeszcze deska musiała być w stanie
              wejść metr pod wodę z pracującym silnikiem i nie zalać go. A tu układ
              dolotowym, wydech, że nie wspomnę o sterowaniu. Tak, to był projekt... Wszystko
              inne przy nim to pryszcz.
              • Gość: tata Jacek uuuups. IP: 212.166.246.* 18.01.07, 23:38
                a ja to na czyms na satelicie widzialem. nawet jakas mistrzyni jazdy na desce
                ciagnietej przez motorowke sie nauczyla szybko dosc na tym poruszac. to to Ty
                byles?? pomysl jak brzytwa jest. GRATULUJE!

                a pomysl mam. z tych dziecinnych :). jak sie nie da sprzedac w Stanach (wiem ze
                to rynek najlepszy) to moze gdzie indziej gdzie oni jezdza i gdzie normy mniej
                ostre? Karaiby jakies czy jak, Chiny, Tajlandia, Meksyk tam gdzie cieplo i
                ludzie na wakacje jezdza? wiesz Ty sprzedasz a jak ktos nawet wwiezie do stanow
                i mu mandat dopieprza? poinformowany byl :) a jak sie ruszy to i na projekt
                moze bedzie.

                a tak btw jak z tymi normami na olej slonecznikowy? bo domyslam sie ze miales
                dwusuw co, jak pisales, daje wieksza moc z tej samej pojemnosci i teraz to on
                norm nie spelnia.

                ale. quuurde. caly czas pod wrazeniem jestem :)
                powodzenia
                • Gość: Inż. D Parę linków do Jetboards IP: *.gates.com 19.01.07, 00:33
                  Mi się już nie chce. Zniszczyła mnie EPA a w Europie już też są podobne
                  przepisy. By teraz wystartować z nowym silnikiem potrzeba kilku milonów (deska
                  projektowana jest pod konkretny silnik).

                  Myślałem tylko o sobie, tak dla przyjemności. Włożyć czterosuwa do starej
                  deski, jeśli sie da, i czasami poszaleć.

                  Nasze deski przypominały tę z Powerski w Kaliforni: www.powerski.com
                  A Chińczyk jest tutaj: www.surfango.com - nie podoba mi się jego silnik
                  z tyłu, no ale pływa.

                  Powerski przepuściło już ponad 20 milionów i chyba nigdy nie będą w produkcji.
                  Jedynie naciągają inwestorów na forsę. W tym są dobrzy. Sami zaprojektowali
                  silnik który oczywiście cały czas się psuje, no bo musi. Ale ponieważ to
                  dwusuw, więc jedynie kłamią ludzi że wyczyszczą spaliny katalizatorem.
                  Niemożliwe. W dwusuwie każdy katalizator się zatka po 20 godzinach pracy, a
                  direct fuel injection to kolejne miliony i 3 do 5 lat development silnika.
                  Inwestorzy już ich sądzą o oszustwa i "missrepresentation".

                  Nawet łobuzy urzywają mojego znaku zastrzeżonego (trademark) którym jest
                  JETBOARD. Ale sądzić też mi się ich nie chce. Niech się bawią... a co mi tam.
                  • Gość: waps Re: Parę linków do Jetboards IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 19.01.07, 10:19
                    Juz myslalem, ze budujesz antyteze gun-engine. A tak tylko zwyczajnie opadla mi
                    szczena. A nie myslales o tym, zeby udoskonalic tego elktrycznego bajka z
                    Oakland, o ktorym pisalem wczesniej? Jestem niemal pewien, ze sciagaja go z
                    Chin. Inna opcja to przerobienie seryjnego bajka na hybrid. Jest pare
                    popularnych i tanich maszyn, ktore daloby sie sprzedac z takim napedem. No ale
                    rozumiem, ze podobny biznes wymaga wieloletnich perspektyw, przetasowania zycia,
                    walki o inwestorow itp. Z kolei rzezbienie tego typu bajka tylko dla siebie nie
                    wychodzi poza ramy dziwactwa, no i kosztuje przy dobrych wiatrach z 50 tysiecy
                    dolcow. Taki DRZ 400 SM moglby byc kilerem:
                    www.suzukicycles.com/Products/DRZ400SMK7/Default.aspx
                    Tymczasem cena galona benzyny spadla ponizej 3 dolcow i Amerykanie znow
                    uwielbiaja wielkie samochody. Schwarzenegger ma jakies plany, ale czy komus chce
                    sie w ogole myslec o usprawnianiu silnikow na takich wczasach paliwowych? Fala
                    kryzysu spowodowala jedynie pojawienie sie wiekszej ilosci skuterow. Te pewnie
                    zostana. Pelniac funkcje drugiego pojazdu zony, ktora nie przepada za dwoma
                    samochodami meza.
                    • Gość: Inżynier Re: Parę linków do Jetboards IP: *.gates.com 19.01.07, 18:40
                      Zawsze myślałem że duże motory typu Harley, o pojemności ok. 1500cc są
                      najlepszymi kandydatami. Dlaczego myślisz że DRZ 400 SM byłby killerem i czemu
                      ktoś chciałby płacić za niego znacznie większą kasę w wersji hybrid?

                      Ale prawdą jest że zdecydowanie łatwiej byłoby przerobić elektrycznego bajka na
                      plug-in hybrid. Nie wiem. Sparzyłem się na kilku projektach w przeszłości.
                      Byłbym w stanie to zrobić, ale nie sądze bym jeszcze kiedykolwiek zabrał się za
                      coś nie mając wcześniej zamówień. Ileż można tracić pieniędzy dla samych idei?

                      A swoją drogą obecni producenci mogą to zrobić jeszcze szybciej i taniej.
                      Najprawdopodobniejsza sytuacja jest taka: przerabiam bajka na elektryczny albo
                      na plug-in, a miesiąc później jego producent oferuje znacznie tańszą wersję
                      tego samego. Nie, dziękuję. Powód że pracowałem sam nad jetboard był taki, że
                      byłem jedyny, robiłem to bez rozgłosu i nikt poważny nad tym nie pracował.
                      Gdyby nie EPA, to nawet Bombardier czy Yamaha gonili by mnie przez kilka lat w
                      czasie których miał bym szansę opanować dużą porcję rynku.
                      • Gość: waps Re: Parę linków do Jetboards IP: *.LIPS.Berkeley.EDU 20.01.07, 00:28
                        Zalezy od targetingu. Jesli nastawic sie na rynek amerykanski, to rzeczywiscie
                        Harley. Tylko pozostaje pytanie, czy typowy nabywca HD bylby zainteresowany
                        wersja hybrid. Mysle, ze zdecydowanie nie. Ale z tym moze byc jak z lodami dla
                        psow, ktorych rynek w Stanach wycenia sie na 10 milionow dolcow rocznie! Ale
                        jesli podejsc do rynku z perspektywy rosnacej popularnosci super motards, to DRZ
                        bylby idealnym popularnym motem w tym segmencie: cena, koszt ubezpieczenia, duzy
                        fun za mala kase, wszechstronnosc zastosowania, pojemnosc nieodstraszajaca
                        poczatkujacych i mniej doswiadczonych motocyklistow, ogolne zestawienie benefity
                        versus koszty. Ale jesli spojrzec na sprawe trzezwo i wziac pod uwage szanse
                        powodzenia/oplacalnosc inwestycji - najprawdopodobniej najwiekszy rynek mialby
                        skuter hybrid. I to o malej pojemnosci. Ze wzgledu na tradycyjnie niska cene
                        niekoniecznie zakupu, ale uzytkowania, image i przewidywana liczbe potencjalnych
                        nabywcow. Tylko, ze skutery i tak mala pala. Kto bedzie chcial wykladac wiecej
                        kasy przy aktualnych cenach paliwa. Ale skuter z silnikiem elektrycznym - to
                        byloby cos. Klient kupuje cos, co podlacza do kontaktu albo w domu, albo w pracy
                        i cieszy sie brakiem koniecznosci kupowania paliwa. Mysle nawet, ze silnik,
                        ktory. Trzeba to sprawdzic, ale czy przypadkiem nie jest tak, ze w Stanach
                        skuterami o malej pojemnosci mozna jezdzic z prawem jazdy na samochod? MOZE KTOS
                        WIE JAKIE SA PRZEPISY?
                        Marketing elektrycznego bajka, o ktorym wspominalem - jest zaden. Nigdzie nie
                        widzialem testow, ani tez nie widzialem go na ulicy. Egzystencja wirtualna czyli
                        zadna.
                        • Gość: tata Jacek nie wiem jak w usa IP: 62.87.54.* 20.01.07, 01:45
                          ale w Hiszpanii mozna.
                          a co do skuterow. pomysl cool. tylko to by musialo byc mniej zdechle niz to co
                          teraz sie pojawia. na obecnym stanie wiedzy to, moim skromnym, jednak autka. bo
                          w wyborze elektryczny skuter a rower to, poki co, rower wygra. no chyba ze jak
                          w tej reklamie, jakichs ubezpieczen chyba, o kulach lub o akumulatorze.
                          ale podobno spoleczenstwa zachodu sie starzeja :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka