Gość: tata Jacek
IP: *.red-acceso.airtel.net
27.01.07, 19:39
tak po temacie "kup pan litra" i "Hornet...male pytanko" pomyslalem, ze jak
sie ludzie pytaja jaki motorek na poczatek kupic to zawsze slychac: skuter
albo 125 ccm. mysle ze problem bezpieczenstwa nie lezy w mocy motoru, choc
sam ssporta na poczatek bym nie kupil, ale w tym ze ludzie kupujacy pierwszy
motor to, wczesniej co najwyzej, motorowerem gdzies jezdzili i bladego
pojecia nie maja co moga inni ludzie na drodze wymyslic. spiwor fajnie opisal
frajde z jazdy. ja tam az tak sexualnych przezyc nie mam, ale pamietam, ze
ktos kto sie wlasnie dorwal i mu wychodzi to o otaczajacym swiecie zapomni i
nie wezmie innych kierowcow pod uwage.
no wiec "mam pomysla". moze by napisac o takich sytuacjach, o ktorych na
kursach nie ucza, a ktore sie na drodze trafiaja i sprawdzaja. moze ktos
przeczyta i przyhamuje. spiwor pisal o skodzie i kapeluszu...
- wszystko jedno jaki samochod jak gosciu ma kapelusz badz czapke spodziewaj
sie najgorszego.
- traktor tylko wtedy nie skreci w lewo bez kierunkowskazu jak sie nie da.
- ciezarowka a za nia czolgajacy sie osobowy. w 80 przypadkach na 100 jak ich
zaczniesz wyprzedzac osobowy se przypomni ze tez moze. zacznij wyprzedzac
wczesniej blysnij dlugimi, albo uzyj trabki, to moze se wczesniej przypomni
albo odpusci.
- masz pierwszenstwo. do skrzyzowania (z daleka widzisz) podjechal aut. stoi.
50/100 ze jak sie namysli to wyjedzie prosto pod kola. trabki uzyc i
swiatel.
- nawet jak sie czolgasz to srodkiem pasa. jak zjedziesz do prawej krawedzi
to cie beda brac na 3-go (sam kiedys tak robilem). i jak sie wystrasza to,
jak myslisz, w ktora strone beda uciekac?
to tak tyle co mi sie na biegu znalazlo. jak uwazacie ze warto, to cos
dopiszecie, a jak nie to se temat sam zdechnie.
pzdr i ciepelka. ja to mam constant. :)