Gość: jdn
IP: *.compi.net.pl
14.06.07, 23:33
Dzisiaj byłem u spawacza, żeby mi połapał uchyt chłodnicy w żonki krosówce.
Na podłodze leżała rama od nietypowego sporta z wyrwanym razem ze spawami
prowadzeniem przedniego widelca. Zapytałem gościa czy ma odpowiedni stół i
laserowe narzędzia do pomiaru no i czy wie jak potem odpuścić naprężenia
spawów .... zrobił oczy i powiedział, że on jest tylko spawaczem. Ciekawe,
jak kupi efekt jego pracy jaki młody i odkręci ponad 200km/h, to kto mu
będzie stawiał świeczki. NIE WIERZĘ w specjalistyczne zakłady prostowania ram
czy widelców. Jak gościu usłyszał co sobie bierze na garba to powiedział, że
zastanowi się czy weźmie tą robotę .... a ten co mu zlecił tę robotę to .....
a nie chce mi się gadać.....