Gość: Wildman
IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net
10.08.07, 09:38
Dzis w przerwie pomiedzy bulka i kawa wysluchalem audycji radiowej na temat
skutecznej walki z upalem. Pomysly byly najrozniejsze, ale niezmiennie
konwencjonalne. Jeden gostek wyroznil sie orginalnoscia pomyslu. Troche mi to
podzialalo na wyobraznie. Tym bardziej, ze podczas sluchania zaliczylem opad
paszczy, wytrzeszcz, a nastepnie ogolne otumanienie spowodowane
niekontrolowanym zwiotczeniem po ataku. Smiechu oczywiscie. Gostek byl z
Florydy, gdzie jak wiadomo potrafi przywalic sporo powyzej setki Fahrenheita,
w cieniu, z towarzyszeniem niewyobrazalnej dla mieszkanca srodkowej Europy
dawki wilgotnosci. Kto byl na Everglades, wie o czym mowie. Wiec gostek
podpadtrzyl panienki grajace w jakas gre polegajaca naprzerzucaniu kulek czy
pilek. Jak to panienki maja w zwyczaju. Nie pomnie nazwy ani regul dyscypliny.
Podpatrywal te panienki w latach piecdziesiatych. To, ze podpatrywal jest
zrozumiale. Jak sie okazalo, panienki mialy ciekawy pomysl na schladzanie.
Pomysl nie jest nowy, ale zdaje sie skuteczny. Otoz panienki mialy na glowach
czapki z daszkiem. A pod te czapki wkladaly liscie kapusty. Gostek sie scwanil
i zaczal stosowac ten wynalazek, co zreszta robi do dzis. Z powodzeniem. choc
nie ukrywa, ze sie z tym nie obnosi i liscie upycha pod czapka raczej ukradkiem.
Slyszalem o roznych zastosowaniach kapusty. Mam znajomych, ktorzy wkladali
liscie kapusty pod bandaze, ktorymi owijali kolana, w celu "sciaganiecia"
opuchlizny. Ale kapusta i upal? Ten link to objawienie.
Zaliczylem zwalke, choc nie powiem, ze facecik naswietlal sprawe przekonujaco.
No i pomyslalem sobie, ze, kto wie, to moze byc faktycznie dobry pomysl dla
zmechanizowanych surwiwalowcow. Nie raz, nie dwa, podczas jazdy motem upal
rozszczepial mi pole widzenia, bujal horyzontem i powielal obiekty. Jesli ktos
wypada czasem na pustynie, wie o czym mowie. Powyzej czterdziestu w cieniu
moto zaczyna zyc wlasnym zyciem i raczej ono jedzie nami niz my nim. W glowie
robi sie belt.
No i wpadlem na pomysl oblozenia glowy i twarzy liscmi kapusty. I podjechanie
na stacje benzynowa w celu zbadania reakcji.
Scenka: Gosc schodzi z mota. Wchodzi do sklepiku i prosi o loda. Na glowie
fulfejs i twarz wcisnieta w klab kapusty. I to bylby gwozdz. Ja pieprze.
Kapusta to jest to.
Jakies pomysly na zwalczanie upalu?