Dodaj do ulubionych

Przesiadki do poprawki - listy czytelników

IP: *.246.221.87.dynamic.jazztel.es 16.03.10, 01:13
Wszystko ok. tylko nie Krakowskie Przedmieście - to nie węzeł
przesiadkowy, to jednak przede wszystkim "salon", więc nie można
eksponować przystanków na tle zabytków. Tutaj priorytetem nie są ani
samochody, ani autobusy, więc przystanki jednak na bok...
Obserwuj wątek
    • janekplaskacz Przesiadki do poprawki - listy czytelników 16.03.10, 01:37
      Czemu nikt nie wpadł na pomysł aby połączyć (niektóre) przystanki tramwajowe i autobusowe? Takie rozwiązania widuje się w miastach na zachodzie.

      To super rozwiązanie - nie trzeba biegać.

      Przykład:

      Jakiś czas temu był remontowany most Poniatowskiego. Nikt nie pomyślał o tym, żeby autobusy i tramwaje puścić razem pośrodku (a dwa mosty dalej ten wysiłek intelektualny już się udał).

      Teraz czekając przy stadionie na coś w kierunku centrum mamy ruletkę - co przyjedzie pierwsze? A tak wszystko odchodziłoby z jednego przystanku.
      • kapitan.kirk Re: Przesiadki do poprawki - listy czytelników 16.03.10, 06:53
        janekplaskacz napisał:

        > Czemu nikt nie wpadł na pomysł aby połączyć (niektóre) przystanki tramwajowe i
        > autobusowe?

        Wpadł - tak jest na trasie WZ, a w przyszłości ma być jeszcze w kilku miejscach.

        > Jakiś czas temu był remontowany most Poniatowskiego. Nikt nie pomyślał o tym, ż
        > eby autobusy i tramwaje puścić razem pośrodku (a dwa mosty dalej ten wysiłek in
        > telektualny już się udał).

        Myślało o tym całe mnóstwo osób i nie wymyśliło jak to zrobić, w sytuacji gdy w
        godzinach szczytu mostem przejeżdża w każdą stronę 50 tramwajów na godzinę
        (czyli średnio jeden co 72 sekundy) i już teraz stoją one często w
        kilkupociągowych korkach. Dołeożenie na ten sam pas jeszcze autobusów, w mniej
        więcej przecież tej samej liczbie, oznaczałoby totalny zawał i paraliż.

        Pzdr
        • junk92508 Szczyt głupoty przesiadkowej to metro.. 16.03.10, 08:16

          Dla mnie szczytem głupoty przesiadkowej jest metro - obie linie są znacznie
          oddalone od Centralnej i Zachodniej.

          W normalnych krajach metro przebiega przez główne węzły przesiadkowe a nie je
          omija...

          • Gość: profes79 Re: Szczyt głupoty przesiadkowej to metro.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 08:49
            Szczytem glupoty jest brak przejscia z Centralnej i z Metro Centrum na perony
            Srodmiescia bez koniecznosci dymania po schodkach.
    • Gość: lego pierwszeństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 02:16
      >kto ma pierwszeństwo na ulicach: samochody czy ludzie?

      W samochodach znajdują się LUDZIE, kto tego nie rozumie ten młot.
      • Gość: kjhgffdsa Re: pierwszeństwo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.03.10, 07:37

        > >kto ma pierwszeństwo na ulicach: samochody czy ludzie?
        >
        > W samochodach znajdują się LUDZIE, kto tego nie rozumie ten młot.

        W dodatku to oni płacą najwięcej (akcyzy paliwowe, podatki drogowe itp.)
        • pavle Re: pierwszeństwo 16.03.10, 14:11
          > W dodatku to oni płacą najwięcej (akcyzy paliwowe, podatki
          > drogowe itp.)

          Również najwięcej szkodzą (spaliny, hałas, leczenie po wypadkach,
          itp.).
          • Gość: ja Re: pierwszeństwo IP: *.devs.futuro.pl 16.03.10, 15:40
            pavle napisał:

            > Również najwięcej szkodzą (spaliny, hałas, leczenie po wypadkach,
            > itp.).

            Bilans zysków i strat jest i tak w dobrą stronę w takim przypadku. Pod tym
            względem bileciki, które nie wystarczą nawet na połowę kosztów funkcjonowania
            zbiorkomu, wyglądają żałośnie, bo co porównywać nawet do mniejszych kosztów
            spalin, hałąsu i leczenia po wypadkach :D
            • pavle Re: pierwszeństwo 16.03.10, 22:29
              > Bilans zysków i strat jest i tak w dobrą stronę w takim przypadku.

              Jak dla kogo - zależy od punktu siedzenia. Bo ci którzy
              z powodu masowej motoryzacji indywidualnej cierpią, mimo że
              z niej nie korzystają, są na przegranej pozycji. A koszty
              ponoszą - zdrowotne, czasowe, kulturowe (tak tak! miasto
              poprzecinane ruchliwymi prawie-autostradami nie do przejścia).

              Jeśli uważasz, że koszty tego wszystkiego (również ukryte
              i pośrednie) są mniejsze niż jakaś tam akcyza w paliwie,
              to jesteś niepoważny.
        • Gość: pieszy Re: pierwszeństwo IP: *.106.113.82.net.de.o2.com 16.03.10, 14:17
          Płacą najwięcej, bo niszczą najwięcej. Nie wmówisz mi, że pieszy
          wytwarza więcej spalin czy zużywa jezdnię bardziej, niż samochód.
          • Gość: ja Re: pierwszeństwo IP: *.devs.futuro.pl 16.03.10, 15:46
            Gość portalu: pieszy napisał(a):

            > Płacą najwięcej, bo niszczą najwięcej. Nie wmówisz mi, że pieszy
            > wytwarza więcej spalin czy zużywa jezdnię bardziej, niż samochód.

            Tylko dlaczego płacą dużo więcej niż za to co niszczą? Dlaczego budżety na
            wszystkich szczeblach przeliczają ile zgarną z motoryzacji i pokryją dużo
            socjalnych potrzeb w swoich rejonach? Nikt ci tego nie mówi, ale pieszy, który
            będzie musiał pokonać w życiu takie dystanse, co by samochodem przejechał,
            zostawi po sobie dużo więcej śmieci w postaci zużytych butów, skarpet, spodni,
            bo zbyt nadmiernie wszystko zużyje. A o nadmiernym zużyciu żywności to może
            lepiej nie wspominać, bo efekt końcowy jest wyjątkowo śmierdzący :D
            • pavle Re: pierwszeństwo 16.03.10, 22:31
              > Nikt ci tego nie mówi, ale pieszy, który
              > będzie musiał pokonać w życiu takie dystanse, co by
              > samochodem przejechał, zostawi po sobie dużo więcej
              > śmieci w postaci zużytych butów, skarpet, spodni,

              No, skoro tak wyglądają "poważne analizy problemu", to ja
              mogę się tylko obśmiać, ale już rozumiem w czym problem...
    • Gość: Izabella Przesiadki do poprawki - listy czytelników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 09:05
      1/Dość dziwacznie usytuowane są przystanki linii autobusowych i tramwajowych
      przy skrzyżowaniu ulic Wołoskiej i Racławickiej (autobusy linii 172, 136itd)
      Autobusy jadące od ul. Puławskiej w kierunku Zwirki i Wigury, mają przystanek
      tuż za skrzyżowaniem z ul.Wołoską, co przesiadającym umożliwia dojazd
      tramwajem zarówno do Centrum jak i na Służewiec. Natomiast autobusy jadące od
      Zwirki i Wigury w kierunku Puławskiej mają przystanki ok 600 m przed
      skrzyżowaniem z ul.Wołoską i tyleż za. Dojście z nich do przystanków
      tramwajowych przy Wołoskiej - szczególnie po zaśnieżonych i oblodzonych
      chodnikach - to prawie wyczyn sportowy (głównie dla mało sprawnych).
      2/ Okazuje się, że dla "planistów" zajmujących się układaniem rozkładów jazdy
      autobusów, nie do pokonania jest skłonność komponowania przejazdów "stadami".
      Nie daje się rozszyfrować system, ale efekty widoczne gołym okiem. I to nie
      tylko na przystankach "pobocznych" ale także na trasach magistralnych.
      Przykładowo Al.Zwirki i Wigury, przystanek u wylotu z ul.Pruszkowskiej. Na
      odcinku od Racławickiej do Banacha (4 przystanki) pokrywa się kilka linii
      (136,157,175,188). Mimo dość długiej zatoki, zjeżdżające równocześnie autobusy
      przegubowe "wystają" częściowo na jeden z pasów jezdni, co natychmiast blokuje
      ruch samochodów na tej bardzo uczęszczanej arterii.
      Podobnie na ul.Pruszkowskiej - ulicy wewnątrz osiedlowej, "mianowanej" na
      drogę wojewódzką. Autobusy linii 157,172 i 512, w swym prawie końcowym dobiegu
      do pętli przy ul. Szczęśliwickiej jeżdżą tu "prawie w kupie" - z przerwami
      12-15 minutowymi. Powoduje to całkiem zbędne problemy dla dojeżdżających do
      pracy lub szkół w Centrum lub innych dzielnicach,a przesiadających się do
      tramwajów na przystankach przy ul.Grójeckiej/Dickensa lub Bitwy Warszawskiej w
      godzinach szczytu. Dodatkowo wąska ul.Pruszkowska jest zatłoczona przez
      żywiołowy, tranzytowy ruch samochodowy na osławionym przebiegu
      "Wola-Ochota-Mokotów" od Dworca Zachodniego do Zwirki i Wigury. Czy w takich
      warunkach m u s i być p l a n o w o zatykana przez "specjalistów" od
      rozkładów jazdy.
      P.S. Zapewne ci sami specjaliści upierali się aby nie "ściąć" łuków
      trawniko/chodnika przy zjeździe autobusów z Al.Zwirki i Wigury w ul
      Pruszkowską. Autobusy przegubowe aby wykonać skręt (w prawo) w ul.Pruszkowską
      i nie zawadzić bokiem o posadowioną na samym łuku latarnię - muszą wjechać
      "głębiej" - poza oś jezdni Pruszkowskiej czyli na lewy jej pas, na którym
      zwykle już stoją samochody do jazdy w kierunku przeciwnym. Tu następuje
      kolizja, która rozwiązuje się po zmianie świateł. Przekazywane pod adresem
      "tfórcuf" takiego rozwiązania "pozdrowienia i powinszowania" nie nadają się do
      cytowania.
    • Gość: pieszypasażer II linia metra nie będzie lepsza IP: *.mofnet.gov.pl 16.03.10, 09:11
      pod względem przesiadek. Zwlaszcza jeśli chodzi o integrację z
      koleją. Projekt w ogóle nie uwzględnia skomunikowania z przyszłymi
      stacjami kolei miejskiej np. w pobliżu parku na moczydle, czy przy
      Wola Parku (Górczewska). Na Stadionie i Wileniaku pewnie też będzie
      trzeba będzie się nabiegać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka