Dodaj do ulubionych

Akcja Parkuj po ludzku. Nasze chodniki, wasze j...

04.10.10, 09:10
masz przepisy o parkowaniu to o co ci chodzi pieniaczu? na razie to mniejszość (bez samochodów) terroryzuje większość (buspasy, likwidacja parkingów) - czemu jakość wkoło siedziby GW nie widac samych rowerów tylko zastawione wszytkie ulice samochodami, nie wiesz czyje to może są?
Obserwuj wątek
    • Gość: Glinthor Akcja Parkuj po ludzku. Nasze chodniki, wasze j... IP: *.scansafe.net 04.10.10, 09:11
      W ramach tej akcji mam jedo pytanie. Gdzie są największe lenie i obiboki tego miasta? Gdyby zaczeli wykonywac pracę za którą im płacą cała akcja nie była by potrzebna. Pytam gdzie jest Straż Miejska? No tak zapomniałem ganiają starsze panie za to, że sprzedają sznurówki lub kwiatki.
      • Gość: Kilo a może tak akcja "Zbudujmy parkingi"?? IP: *.128.68.42.static.crowley.pl 04.10.10, 09:24
        ale oczywiście gazeta stołeczna nie promuje programu który ułatwił by życie wszystkim (piesi maja wolne chodniki, a samochody gdzie parkować) tylko stała walka ze znienawidzonymi samochodami !!!!! Zieloni ze stołecznej spróbujcie się przebić przez zalewającą wam oczy nienawiść do samochodów i zacznijcie promować coś co pomoże wszystkim, bo zaczniemy akcję "Masz samochód nie kupuj wyborczej"!!!!
        • Gość: T Re: a może tak akcja "Zbudujmy parkingi"?? IP: *.chello.pl 04.10.10, 09:46
          Przecież ta akcja jużtrwa. Sprzedaż tej marnej gazeciny spada i niedługo zbankrutują.
          Dlatego ich redaktożyny tak walczą o puste chodniki, aby mieć gdzie siedzieć i żebrać, bo przeciez nikt inny ich nie zatrudni.
          • Gość: World Re: a może tak akcja "Zbudujmy parkingi"?? IP: 195.117.230.* 04.10.10, 10:54
            Polecam wizytę w USA. Tam najwięcej jest samochodów i najmniej zastawionych ulic i chodników. Kupujcie bilety lotnicze i zobaczcie jak może to wszystko ładnie wyglądać :)
          • Gość: pm Re: a może tak akcja "Zbudujmy parkingi"?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 15:16
            a cóż Ty porabiasz na forum 'tej gazeciny'? zmień je na forum innej gazeciny, któż broni?!
        • pis_to_pic Wiesz trochę przesadzasz... 04.10.10, 09:54
          Nikt nie gromi samochodów, korzyści płynących z ich posiadania. Trzeba ganić tę garstka zmotoryzowanych ułomnych kierowców, którzy za nic mają przepisy. Jest pewna różnica pomiędzy parkingiem a chodnikiem. poczytaj sobie wypowiedzi pod wczorajszym artykule o bieganiu ile było zbulwersowanych kierowców, którzy żądali oddania im ulic...Reasumując piesi nie chodzą po ulicach nie blokują Ci przejazdu itd.. Dlaczego kierowcy mają mieć jakieś specjalne prawa ?
          • Gość: kempes Re: Wiesz trochę przesadzasz... IP: 212.160.138.* 04.10.10, 10:11
            To nie jest takie proste i jednoznaczne. Oczywiście należy potępić kierowców notorycznie parkujących samochody na chodnikach i blokujących przejścia, jak ma to miejsce obok róznych biurowców, ale akurat przykład ZOO jest absurdalny. Bo jak rodziny z dziecmi (kto inny chodzi do ZOO?) mają tam się dostać? Przy ograniczonej komunikacji w święta? I czy tak trudno przyjąć, że w sobotę i niedzielę ludzie postawią samochody na chodniku obok ZOO? Kto tam chodzi po chodniku od Wisły? NIKT. Czy to, że samochody stoją też wzdłuż szerokiego chodnika przy parku to taka wielka zbrodnia? A może powinno sie pomyśleć o parkingach. Ale najłatwiej rzucać kalumnie na innych. Proponuję aby GW z równym zapałem zajęła się rowerzystami terroryzującymi pieszych na chodnikach. Bo o ile rozumiem, że lepiej jeździć rowerem po chodniku niż po jezdni, to to co wyczyniają niektórzy miszczowie woła o pomstę do nieba...
            • Gość: le ming Re: Wiesz trochę przesadzasz... IP: 178.73.49.* 04.10.10, 10:20
              > ludzie postawią samochody na chodniku obok ZOO? Kto tam chodzi po chodniku od
              > Wisły? NIKT. Czy to, że samochody stoją też wzdłuż szerokiego chodnika przy par
              > ku to taka wielka zbrodnia?

              Tak, bo prawo jest prawem i nie moze byc przyzwolenia na jego lamanie. A zmotoryzowane bezmozgi tak juz maja, ze jak dasz palec, to wezma cala reke - i potem beda wszedzie parkowac jak przy ZOO - no bo "czy to zbrodnia"?
              • Gość: kempes Re: Wiesz trochę przesadzasz... IP: 212.160.138.* 04.10.10, 11:20
                masz jakiś problem emocjonalny? wiesz ile razy piesi łamią przepisy o ruchu drogowym np. wchodząc na przejście bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd, bez sprawdzenia czy mogą, o rowerzystach nie zwracajacych na nic uwagi już nie wspominając. Jak nie rozumiesz o co chodzi to nie zabieraj głosu.
                • jestem_z_kobry Re: Wiesz trochę przesadzasz... 04.10.10, 13:08
                  > wiesz ile razy piesi łamią przepisy o ruchu dro
                  > gowym np. wchodząc na przejście bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd

                  No, ile razy? Każde takie wejście kończy się potrąceneim pieszego i co najmniej wizytą w szpitalu. Jeżeli nie ma potrącenia, to nie ma wejścia bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd.
            • Gość: Asyt Re: Przy zoo IP: 212.160.109.* 04.10.10, 10:28
              Tak na początek: Chodnik przy Wiśle na chodniku mieści się jeden samochód i nic więcej, wzdłuż zoo jest rzeczywiście szeroki chodnik. Czy to oznacza że można tam parkować ? Jak ktoś musi przyjechać samochodem to może zaparkować w centrum handlowym wileńska i ruszyć pupę. Co do komunikacji z 8 linii tramwajowych, z 20 linii autobusowych to naprawdę ograniczona dostępność...
              • Gość: kempes Re: Przy zoo IP: 212.160.138.* 04.10.10, 11:23
                na chodniku bezpośrednio przy ZOO nie widziałem aby ktoś parkował, a po drugiej stronie ulicy nie widziałem aby ktoś chodził, oprócz pasażerów zaparkowanych tam aut - taka jest prawda. A może ci ludzie wolą "ruszać pupy" w ZOO a nie na ulicach? No i przejscie z CW do ZOO z kilkuletnim dzieckiem bez wózka to raczej załatwia sprawę spaceru w ZOO...
                8 linii tramwajowych? 20 autobusowych? koło ZOO? moze jeszcze Redutową jeżdżących, co?
                • Gość: Asyt Re: Przy zoo IP: 212.160.109.* 04.10.10, 14:07
                  A ja widziałem, nawet wczoraj. Z CW - jest jakieś 800 metrów do bramy zoo - około 10 minut spacerem nawet z dzieciakiem. Nie nie jeżdżą Ratuszową, ale samochodem pod bramą też nie zaprujesz...
                  Kończąc nie jestem przeciwnikiem aut, jednak nie możne być tak że jeśli nie ma miejsca do parkowania to uzasadnia to łamanie przepisów. Na pewno zoo to większy problem, gdzie winna leży w dyrekcji, która powinna dostosować swój obiekt do potrzeb zwiedzających. Niemniej jednak zoo to jeden z przykładów. Bardziej chodzi o codzienność kiedy, wszędzie, gdzie nie pojawią się obrzydliwe słupki znajdziesz samochód, nie mówiąc o takich kwestiach jak 1,5 metra chodnika, 15 metrów przed przejściem dla pieszych, 10 metrów od skrzyżowania..
            • jhbsk Re: Wiesz trochę przesadzasz... 04.10.10, 11:00
              Gość portalu: kempes napisał(a):
              ale akurat przykład ZOO jest absurdalny. Bo j
              > ak rodziny z dziecmi (kto inny chodzi do ZOO?) mają tam się dostać?

              Ja do ZOO jechałam z rodziną tramwajem. Nie widzę problemu.
              • agata0 Re: Wiesz trochę przesadzasz... 05.10.10, 10:05
                A mi się po prostu nie chce, mimo że mam dobry dojazd komunikacją miejską (Rondo Wiatraczna). Szkoda mi tracić w weekend godzinę na dojazd tramwajem, kiedy na miejscu mogę być w 10 minut samochodem.

                Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy parkować na chodniku albo trawie.

                Jak już ktoś wspomniał bez problemu można zaparkować w Centrum Wileńska. Ja wolę jednak zaparkować na wyznaczonych miejscach po drugiej stronie Solidarności i spokojnie się przespacerować przez Park Praski. Też spacer i dziecku nogi odpaść nie powinny :-|
          • Gość: pm świetna akcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 15:22
            świetna akcja! sam mam dość przeciskania się między murami a samochodami. kierowcy parkują na chodnikach już nie tylko fragmentem auta, ale całym! a to, że piesi nie mogą przejść chodnikiem wcale ich nie obchodzi. a miasto i służby miejskie nic z tym nie robią.

            szczerze gratuluję pomysłu akcji :)
    • Gość: tim Akcja Parkuj po ludzku. Nasze chodniki, wasze j... IP: *.chello.pl 04.10.10, 09:19
      Gwoździe w ręce!
    • Gość: Franio To skutek polityki "dogodnych przesiadek" IP: *.acn.waw.pl 04.10.10, 09:30
      uprawianej przez Ratusz i ZTM.
      Z jednej strony bredzi sie o zachęcaniu do korzystania z komunikacji zbiorowej,a z drugiej strony maksymalnie się to korzystanie utrudnia,zmieniając bez końca trasy i tnąc rozkłady.
      Pomijając półgłówków którzy do kiosku,oddalonego o 200 m.,jeżdżą samochodem,co raz więcej ludzi po prostu nie ma sensownej alternatywy i musi jechać samochodem,choćby nie chcieli tego robić.
      Po prostu HGW traktuje mieszkańców Warszawy jak debili.
      • Gość: Rurecki Bzdura IP: 195.117.162.* 04.10.10, 14:20
        Dojazd do ZOO jest bezproblemowy, a przyjeżdżanie samochodem i stawianie go na trawnikach to zwykłe chamstwo. Miasto zamiast wysłać w weekend SM z holownikami traci w weekend kilkanaście tysięcy zł jakie mogłoby zgarnąć z mandatów.
        • Gość: R. Flagg Pozdrowienia dla CPI MSWIA IP: 38.113.161.* 06.10.10, 19:56
          a szczególnie dla Rureckiego
    • Gość: T Znowu propaganda gazeciarzy IP: *.chello.pl 04.10.10, 09:44
      Samochód poza mieszkaniem to najważniejsze rzecz w życiu człowieka.
      Trzeba zwiększyć ilość parkingów.
      Skoro koło ZOO jest w weekend parkowanie na chodnikach, to znaczy, że klienci przyjeżdżają do ZOO. Jak zabronią im parkowania to zrezygnują z tej imprezy i ZOO zacznie przynosić straty i trzeba będzie powiększyć dziurę budżetową aby nie zbankrutowało. Albo zbankrutuje i nie będzie ZOO. Tak jak zbankrutowały sklepy na plancu Wilsona bo nie było gdzie kołonuch zaparkować. I będą gazeciarze nażekać, że w miejscu ZOO powstały banki.
      • Gość: qwe a to do zoo tramwaje nie jezdza? autobusy ukradli? IP: *.u.itsa.pl 04.10.10, 10:18
        jest jakis zakaz jezdzenia komunikacja miejska do zoo?
        • Gość: pawel Re: a to do zoo tramwaje nie jezdza? autobusy ukr IP: 192.109.140.* 04.10.10, 15:21
          Oczywiście, że nie ma. Ale nie ma także obowiązku. A gdyby nawet był, to większość osób dała by sobie spokój, bo ma samochód i nie lubi jeździć komunikacją miejską. Inni wolą jeździć komunikacją miejską i też dobrze. Przy wiśle są prywatne parkingi. Dlaczego miasto ich nie ucywilizuje i nie zrobi tam zwykłego parkingu, tylko woli wynajmować place na parkingi prywatnym osobą? Ja tam zawsze staje i jest dobrze. Z drugiej strony mieszkam za miastem i koszt dojazdu komunikacją publiczną w dwie strony z całą moją rodziną to prawie 80 zł, nawet jakbym mieszkał w mieście to około 21 zł. Pod warunkiem, że ceny biletów za autobus od 5 lat są takie same, wtedy jechałem i je pamiętam. Samochodem jest taniej.
      • rydzyk_fizyk Re: Znowu propaganda gazeciarzy 04.10.10, 13:54
        Mało masz parkingów w okolicy?
        Zaparkować można i to wyjątkowo za darmo w Centrum Handlowym Wileńska - dwa kroki od Zoo.

        Nie mówiąc o tym, że najłatwiej podjechać tramwajem.
        • komagane Dla kogo parkingi w CH Wileńska i innych centrach? 06.10.10, 09:56
          Parking w Centrun Handlowym Wileńska jest parkiongiem prywatnym, przeznaczonym dla klientów tegoż centrum. Podobnie jak parkingi w innych centrach handlowych: Galerii Mokotów, Złotych Tarasach, Arkadii itp.

          Jeżeli do ZOO ludzie przyjeżdżają samochodami, to znaczy, że jest zapotrzebowanie na parkingi / miejsca do parkowania. To nie oznacza, że wolno parkowac wszędzie, na trawnikach, chodnikach, parkingach w centrach handlowych czy na torowisku. To znaczy, że trzeba wybudować parking. Podziemny, naziemny, piętrowy, na dachu, pod ulicą, pod parkiem, przy Wiśle, wybudowany przez miasto albo przez firme prywatną - wszystko jedno, lokalizacja i kształt zależa od deyczji architekta miejskiego i władz miasta.

          Obserwuję tę dyskusje od kilku dni i widzę symptomy tego samego błędu w rozumowaniu, którym skażone są liczne decyzje włodarzy miejskich i władz centralnych też (w Warszawie). [u]Zamiast rozwiązac problem, próbuje się znaleźć sposób na osiągnięcie zamierzonego efektu jak najniższym kosztem, a zaczyna od postawienia zakazu. [/u]
          Owszem, powinno się zakazać parkowania na chodnikach, powinno to dotyczyc przyjezdnych, którzy chcą odwiedzić ZOO lub Starówkę, mają sprawę do załatwienia w urzędzie śródmiejskim, wybierają sie do opery czy teatru, umawiają na randkę w restauracji na Nowym świecie czy chcą zrobić zakupy w butikach przy Chmielnej. Ale powinno sie stworzyć dla nich alternatywe w postaci MIEJSKIEGO PARKINGU PODZIEMNEGO (płatnego). Najpierw dac mozliwosc zaparkowania legalnie, potem karac za łamanie przepisów. Tymczasem miasto tych parkingów nie buduje i prywatnym instytucjom tez nie pozwala. Od 20 lat słyszy sie o projektach budowy parkingu pod Placem Teatralnym, Placem Trzech Krzyży itp. Powinny powstac podziemne parkingi płatne w pobliżu miejsc turystycznych, takich jak Starówka, Łazienki, Wilanów, Muzeum Narodowe, w miejscach wartościowych handlowo, takich jak Domy Towarowe Centrum - Chmielna - Nowy Świat, w miejscach skupiających biura, urzędy i kancelarie prawne, takich jak Plac Konstytucji. Niech włodarze miasta łaskawie pamiętają, że do Warszawy przyjeżdżaja w interesach, turystycznie czy na zakupy tłumy ludzi z obrzeży miasta, odległych miejscowości, a nawet z innych krajów, że czesto przyjeżdżają samochodem i nie schowają go do kieszeni, kiedy z niecho wysiadają po dotarciu do celu.

          Cała ta dyskusja o parkowaniu w centrum jest przejawem napuszczania jednych grup ludzi na innych, typowego bicia piany. Kto mieszka przy metrze lub blisko tramwaju, może dojechać w wybrane miejsce komunikacja miejską. Kto jest sprawny i młody, dojedzie rowerem. Kto mieszka w centrum, w ogóle nie potrzebuje samochodu, chyba że na niedzielne wycieczki. Kto mieszka dalej, w Białolęce, Sulejówku czy Górze Kalwarii, a pracuje w centrum, często musi dojechać samochodem, bo bez samochodu czas i komfort dojazdu pogarsza sie drastycznie.
          Płatne parkingi miejskie mają służyć dojeżdżającym i trzeba je wybudować, nie ma dwóch zdań. Mało tego - będą potrzebne nawet po wybudowaniu drugiej, trzeciej i czwartej linii metra.
          Tak jest na całym świecie i nawet profesor Suchorzewski tego nie podważy.

          - Tato, a co to znaczy "mała szkodliwość społeczna"?
          - To oznacza dużą szkodę prywatną.
          /Sławomir Mrożek/
          • unhappy Re: Dla kogo parkingi w CH Wileńska i innych cent 06.10.10, 11:39
            W całym swoim wywodzie pominąłeś pewien, niezwykle istotny aspekt praktyczny. Obecnie w Warszawie parkowanie w DOWOLNYM miejscu jest BEZKARNE.

            To likwiduje jakiekolwiek dyskusje o parkingach, bo skoro wolno parkować WSZĘDZIE to i tak kierowca zawsze będzie miał BLIŻEJ niż z parkingu.
            • komagane Re: Dla kogo parkingi w CH Wileńska i innych cent 06.10.10, 13:50
              > W całym swoim wywodzie pominąłeś pewien, niezwykle istotny aspekt praktyczny. O
              > becnie w Warszawie parkowanie w DOWOLNYM miejscu jest BEZKARNE.
              >
              > To likwiduje jakiekolwiek dyskusje o parkingach, bo skoro wolno parkować WSZĘDZ
              > IE to i tak kierowca zawsze będzie miał BLIŻEJ niż z parkingu.


              Nic nie rozumiesz. Należy zakazać parkowania na chodniku wraz z informacją: najbliższy parking 200 - 400 - 600 - 1000 ... metrów, adres, strzałka, znak drogowy. I jak ktoś zaparkuje na chodniku, mając alternatywę w postaci parkingu - wtedy dać mu mandat, blokadę, wywieźć i inne formy sekowania (poza porysowaniem karoserii i wybiciem szyby oczywiście, bo to przestępstwo). I tak to wygląda we wszystkich cywilizowanych miastach w Europie, Ameryce i Azji.

              U nas alternatywy nie ma. Tzn. jest: 15 minut samochodem lub poł godziny pieszo do najbliższej komunikacji i godzinę z kilkoma niewygodnymi przesiadkami. Chwalcy "niezawodnej" komunikacji miejskiej albo mieszkają w miejscu bardzo dobrze skomunikowanym (metro, tramwaj) albo, hipokryci, sami rozsiadają sie w swoich limuzynach z parkingiem zapewnionym przez urząd lub firmę (np. urzędnicy ratusza, pracownicy nowych biurowców z parkingami podziemnymi), a biora się za pouczanie innych.

              - Tato, a co to znaczy "mała szkodliwość społeczna"?
              - To oznacza dużą szkodę prywatną.
              /Sławomir Mrożek/
              • unhappy Re: Dla kogo parkingi w CH Wileńska i innych cent 06.10.10, 14:56
                komagane napisała:

                > > W całym swoim wywodzie pominąłeś pewien, niezwykle istotny aspekt praktyc
                > zny. O
                > > becnie w Warszawie parkowanie w DOWOLNYM miejscu jest BEZKARNE.
                > >
                > > To likwiduje jakiekolwiek dyskusje o parkingach, bo skoro wolno parkować
                > WSZĘDZ
                > > IE to i tak kierowca zawsze będzie miał BLIŻEJ niż z parkingu.
                >
                >
                > Nic nie rozumiesz.

                Jasne :)

                > Należy zakazać parkowania na chodniku wraz z informacją: naj
                > bliższy parking 200 - 400 - 600 - 1000 ... metrów, adres, strzałka, znak drogow
                > y.
                > I jak ktoś zaparkuje na chodniku, mając alternatywę w postaci parkingu - wte
                > dy dać mu mandat, blokadę, wywieźć i inne formy sekowania (poza porysowaniem ka
                > roserii i wybiciem szyby oczywiście, bo to przestępstwo).

                Już to widzę. Już widzę to karanie. Nie było, nie ma i nie wyobrażam sobie żeby miało być jakiekolwiek karanie niezdyscyplinowanych kierowców. Miejsca są. W centrum. Bez problemu. W dowolnej porze. Tylko trzeba pogodzić się z koniecznością dojścia kilkuset metrów. Parkingi też są. Niewykorzystane ale niestety płatne ale dookoła otoczone samochodami zaparkowanymi przez tych, którzy wszystko i wszystkich mają w d*pie. Czegokolwiek byś nie zrobił i jak się nie postarał to karania NIE BĘDZIE. I w tym momencie jak pisałem cała dyskusja upada.

                Nie wiem czy to nasza cecha narodowa ale wierzymy, że ładny przepis i (w twoim wypadku - ładna informacja) zastąpi dobre wychowanie. Nie zastąpi :)

                > I tak to wygląda we
                > wszystkich cywilizowanych miastach w Europie, Ameryce i Azji.

                Najwyraźniej nie będziemy cywilizowanym miastem.

                > U nas alternatywy nie ma. Tzn. jest: 15 minut samochodem lub poł godziny pieszo
                > do najbliższej komunikacji i godzinę z kilkoma niewygodnymi przesiadkami. Chwa
                > lcy "niezawodnej" komunikacji miejskiej albo mieszkają w miejscu bardzo dobrze
                > skomunikowanym (metro, tramwaj) albo, hipokryci, sami rozsiadają sie w swoich l
                > imuzynach z parkingiem zapewnionym przez urząd lub firmę (np. urzędnicy ratusza
                > , pracownicy nowych biurowców z parkingami podziemnymi), a biora się za pouczan
                > ie innych.

                Nigdy nie dało się dogodzić wszystkim. Nie ma metody na odróżnienie tych, którzy MUSZĄ dojechać samochodem od tych, którzy CHCĄ a nie muszą.

                Na razie mamy jeden pewnik. Prawo o ruchu drogowym. I jeden fakt - Straż Miejska zdepenalizowała wykroczenia drogowe związane z zatrzymaniem i postojem. I jest super - przecież zaparkować można WSZĘDZIE. Żaden parking tego nie zapewni, bo od każdego trzeba będzie dojść.
                • komagane Re: Dla kogo parkingi w CH Wileńska i innych cent 06.10.10, 16:28
                  Już tłumaczyłam, ale widac nie dociera:

                  Parkingi w centrach handlowych są własnością prywatną i nie należy na nich parkować, gdy nie wybieramy sie na zakupy. Nawoływanie przez urzędników miejskich do parkowania w centrach handlowych kiedyś spowoduje kontrakcje w postaci np. pobierania opłat, jesli nie ptrzedstawisz dowodu zakupu z jednego ze sklepów. Juz abstrahując od tego, że bezpłatne parkowanie w centrum handlowym niczym sie nie różni od bezpłatnego parkowania na podwórku twojej wspolnoty albo na podwórku twojej willi.

                  Karanie kierowców parkujących gdzie popadnie przy braku parkingów miejskich, PŁATNYCH. jest bezczelnym naduzyciem ze strony miasta. Podobnym troche do karania za jazdę bez biletu w sytuacji, gdy nie ma mozliwości kupienia biletu.

                  Sprawiedliwiej byłoby karać (surowo) za siusianie na terenie publicznym, brudne nogi czy śmierdzące skarpetki pasażerów lub przechodniów. Smród jest równie uciązliwy jak tłok, a łazienki prawie wszyscy mają, więc NIE MUSZĄ łazić po mieście i wsiadać do autobusów rozsiewając woń przykra dla otoczenia.

                  PS. Mieszkam za miastem. Jeżdżę i będę jeździć samochodem do centrum, bo nie mam alternatywy. Zawsze płacę za parking strzeżony, jesli tylko jest. Zapewne będe korzystac z Park&Ride (bezpłatnych), jesli tylko miasto je wybuduje. Ale nie muszę, mogę zapłacić. Tylko musze mieć gdzie. Dyskusję o tym, że nie warto budowac parkingów, bo "bydło" i tak "bezkarnie" zaparkuje w "dowolnym miejscu", uważam za normalne bicie (brudnej) piany. Byle tylko włodarze miasta mogli nadal wykręcać sie od obowiązku wobec obywateli tego miasta i wszystkich przyjezdnych.
                  • unhappy Re: Dla kogo parkingi w CH Wileńska i innych cent 07.10.10, 06:21
                    komagane napisała:

                    > Już tłumaczyłam, ale widac nie dociera:

                    Może źle tłumaczysz albo po prostu nie masz racji (nieee... to na pewno niemożliwe).

                    > Parkingi w centrach handlowych są własnością prywatną i nie należy na ni
                    > ch parkować, gdy nie wybieramy sie na zakupy.

                    I to jest bzdura oczywista. Bo o tym czy wolno tam parkować, komu wolno i w jakim celu decyduje właściciel. Pozwolisz mu chyba decydować o swojej własności?

                    Sorry ale z resztą już mi się po prostu nie chce polemizować a już tekst, że bezczelnym nadużyciem jest karanie kierowców łamiących przepisy przy parkowaniu rozwalił mnie doszczętnie.
                    • komagane Re: 07.10.10, 10:56
                      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5879561.html

                      Nie będzie strefy płatnego parkowania w zagłębiu biurowym na Służewcu Przemysłowym. Nie chce jej Zarząd Dróg Miejskich. Powoli do ograniczenia parkowania zaczyna się za to skłaniać Galeria Mokotów, w której parkingu codziennie samochody zostawiają setki pracowników okolicznych biur.


                      Samochodów pracowników okolicznych biur ciągle na naszym parkingu przybywa. To zaczyna być dla nas problem. Zaczynamy się zastanawiać nad jakąś formą ograniczenia parkowania, tak, żeby parking był dostępny dla naszych klientów - mówi Beata Sadowska [rzecznik Galerii Mokotów]. Jednym ze sposóbów może być wprowadzenie płatnego parkowania, tak , jak jest to w Złotych Tarasach.

                      Za granicą zas spotkałam sie z sytuacją, kiedy przy wyjeżdzie z parkingu przy galerii handlowej trzeba bylo okazać paragon ze sklepu (wówczas parking byl bezpłatny). Podobne rozwiązania stosuje w Warszawie CH Land (bezpłatna pierwsza godzina).
                      Rozmawiałam też z pracownikiem Galerii Mokotów, który przyznał, że rozważane są podobne rozwiązania, poniewaz zdarza się, że braknie miejsc parkingowych dla klientów. A jak klient nie dotrze do sklepu, to sklep ponosi straty. GM zarabia na klientach sklepów, a nie na miejscach parkingowych, nawet płatnych.

                      Złote Tarasy natomiast wprowadziły od początku parking płatny..... aby uniemozliwić parkowanie na nim "klientom" pobliskiego Dworca Centralnego. Tj. aby uniemozliwic blokowanie miejsc przeznaczonych dla klientów swoich butików przez np. pazażerów PKP udających sie w delegację czy do pracy w okolicach w pobliżu dworców PKP (np. Służewiec)

                      Płatne parkingi miejskie sa potrzebne i miasto nie wykręci się od konieczności ich budowy. Żadna akcja medialna tu nie pomoże.
                      • unhappy Re: 07.10.10, 12:01
                        komagane napisała:

                        > Płatne parkingi miejskie sa potrzebne i miasto nie wykręci się od konieczności
                        > ich budowy. Żadna akcja medialna tu nie pomoże.

                        Zupełna zgoda. Tylko taki mały szczegół. Akcja dotyczy schamienia kierowców, nie budowy parkingów. I teoria jakoby jedno z drugim się łączyło jest, moim zdaniem bzdurna :)
                        • Gość: ktoś Re: IP: *.uznam.net.pl 07.10.10, 12:06
                          > Zupełna zgoda. Tylko taki mały szczegół. Akcja dotyczy schamienia kierowców, ni
                          > e budowy parkingów. I teoria jakoby jedno z drugim się łączyło jest, moim zdani
                          > em bzdurna :)
                          To poczytaj:
                          Tekst linka
                          Podstawowy błąd atrybucji – pojęcie wprowadzone do psychologii społecznej przez Lee Rosa. Opisuje powszechną skłonność do wyjaśniania zachowania obserwowanych osób w kategoriach przyczyn wewnętrznych i stałych (np. cech charakteru) przy jednoczesnym niedocenianiu wpływów sytuacyjnych, zewnętrznych.

                          I tak na przykład 90% nauczycieli matematyki ankietowanych przez Meyera i Butzkamma w 1975 r. różnice w postępach w nauce swoich uczniów wiązało przede wszystkim ze "zdolnościami" oraz "innymi czynnikami osobowościowymi" (np. brakiem koncentracji). W odpowiedziach ankietowanych zabrakło przyczyn zewnętrznych, np. uwzględniania warunków do nauki w domu ucznia.

                          Przykład: Uczeń pokłócił się z wychowawcą. Wychowawca prawdopodobnie uzasadni zachowanie ucznia jego krnąbrnością i nieposłuszeństwem. Pominie w ocenie fakt, że uczeń miał (na przykład) zły dzień (umarła mu mama, przypadkiem zabił kota czy podpalił kwiatki – są to okoliczności zewnętrzne). Nauczyciel "dostrzeże" w uczniu te stałe cechy charakteru, które uzasadnią jego ocenę (atrybucję). Użycie ich właśnie do uzasadnienia postępowania ucznia jest popełnieniem podstawowego błędu atrybucji.

                          Prawdopodobnie ten podstawowy błąd jest efektem automatycznego przetwarzania informacji, bez udziału świadomości. Zjawisko to w znaczący sposób wpływa na nasze codzienne formułowanie ocen na temat innych ludzi (oszczędność poznawcza). Tłumaczy się je w związku z tzw. perspektywą spostrzeżeniową – aktor, czyli osoba której zachowanie jest wyjaśniane, znajduje się w centrum naszego pola spostrzeżeniowego (wobec czego to jego dyspozycjom przypisujemy odpowiedzialność za jego zachowanie).

                          Innym wytłumaczeniem powszechności podstawowego błędu atrybucji jest fakt, że tego typu atrybucje są łatwiejsze niż atrybucje sytuacyjne ze względu na mniejszą ilość rezultatów nietożsamych (szerzej zobacz: Teoria wnioskowania z czynników towarzyszących, teoria atrybucji).
                          [..]
                          • unhappy Re: 07.10.10, 12:31
                            Gość portalu: ktoś napisał(a):

                            > > Zupełna zgoda. Tylko taki mały szczegół. Akcja dotyczy schamienia kierowc
                            > ów, ni
                            > > e budowy parkingów. I teoria jakoby jedno z drugim się łączyło jest, moim
                            > zdani
                            > > em bzdurna :)
                            > To poczytaj:

                            Nie muszę. Wystarczą mi obserwacje parkingów w mojej okolicy. Nawet jeśli są na nich wolne miejsca to dookoła wszystko jest literalnie zastawione. Niezgodnie z przepisami też :)

                            Jeśli dodać do tego ryzyko zostania ukaranym za nieprawidłowe parkowanie na poziomie zera procent to...
                            • komagane Re: 07.10.10, 13:02
                              "I patrząc widzą wszystko o d d z i e l n i e:
                              Że koń... że Staszek... że płot... że drzewo..."

                              I widząc wszystko oddzielnie, nie dostrzegają zależności między zjawiskami, związków przyczynowo - skutkowych, wpływu decyzji x czy sytuacji y na problem z. Przypadłość dotyka szczególnie tzw. decydentów, szeroko obecna bywa równiez w mediach i na forach
                              • unhappy Re: 07.10.10, 13:10
                                komagane napisała:

                                > "I patrząc widzą wszystko o d d z i e l n i e:
                                > Że koń... że Staszek... że płot... że drzewo..."
                                >
                                > I widząc wszystko oddzielnie, nie dostrzegają zależności między zjawiskami, zwi
                                > ązków przyczynowo - skutkowych, wpływu decyzji x czy sytuacji y na problem z. P
                                > rzypadłość dotyka szczególnie tzw. decydentów, szeroko obecna bywa równiez w me
                                > diach i na forach

                                Już wiemy co ci się wydaje (a mnie też może się wydawać). I co dalej? Poprawiamy prawo o ruchu drogowym czy polegamy na intuicyjnej depenalizacji przez służby zobowiązane do reagowania na wykroczenia?

                                Ja wiem, że brak parkingów jest dotkliwy ale dyskusja jest o czym innym...
      • Gość: Rurecki Re: Znowu propaganda gazeciarzy IP: 195.117.162.* 04.10.10, 14:28
        > Samochód poza mieszkaniem to najważniejsze rzecz w życiu człowieka.

        Dlatego można go parkować byle jak i byle gdzie?
        • Gość: R. Flagg Rurecki, pracuj, a nie obijaj się na forach IP: 38.113.161.* 06.10.10, 19:46
          to będzie cię stać na mieszkanie bliżej niż na Tarchominie.
      • Gość: nbtw Re: Znowu propaganda gazeciarzy IP: 62.121.73.* 05.10.10, 18:27
        Gość portalu: T napisał(a):

        > Samochód poza mieszkaniem to najważniejsze rzecz w życiu człowieka.

        no bez jaj!!!! samochod to druga najwazniejsza rzecz w zyciu czlowieka?!!! och, coz to musi byc za wspaniale zycie! zalosne....

        jesli tak lubisz swoj samochod to napewno nie bedzie ci przeszkadzac dodatkowa godzina w nim w celu znalezienia miejsca parkingowego w centrum. bo oprocz ciebie sa jeszcze tacy, dla ktorych wazniejsze sa tak prozaiczne sprawy jak: mozliwosc wyjscia z wozkiem na spacer, mozliwosc czerpania przyjemnosci z tegoz spaceru, wyglad miasta oraz szacunek dla przyrody.

        samochodem do zoo to naprawde jakas paranoja! produkowac spaliny, zeby moc dziecku powiedziec: patrz, tak wygladaja zwierzeta, ale sorry, wieksza czesc z nich nie ma juz szans w zanieczyszczonym srodowisku.
        jesli nie chce ci sie za przeproszeniem d... ruszac to nie chodz do zoo. wlacz se discovery channel [wszak tv to trzecia najwazniejsza rzecz w zyciu czlowieka] a zoo zostaw mieszkancom miast a nie autostrad. i nie oczekuj wygodnej komunikacji miejskiej jesli przez takich jak ty cwaniakow, ktorzy zeby isc na spacer potrzebuja samochodu, waskie ulice w centrum sa wiecznie zapchane.
        och przepraszam, wiem, powinnismy zburzyc cala zabytkowa zabudowe, zeby moc poprowadzic 4pasmowe jezdnie.
    • Gość: Franio "W niedzielę przy zoo i na Wybrzeżu Helskim IP: *.acn.waw.pl 04.10.10, 09:47
      nie było chodników" napisał oburzony redachtor.Szkoda,że nie napisał że nie było też Straży Miejskiej,choć taka sytuacja trwa tam od lat, w każdy weekend.
      Ale Straż Miejska nie wie,bo "nikt nie zgłaszał".Bo Straz Miejska porzebuje zgłoszenia aby zauważyć burdel,do ścigania którego jest zobligowana z urzędu.
      To samo w niedzielę,jak co tydzień na ulicy Wolumen.Z okazji Giełdy Elektronicznej,nazjeżdżało się samochodów bez liku.Parkowały bez składu i ładu,na trawnikach,chodnikach.Jakichkolwiek służb porządkowych nie było, bo "nikt nie zgłaszał".
      Byli tylko,jak co tydzień,podpici samozwańczy "parkingowi" wyłudzający pieniądze za "przypilnowanie".Ale o ich istnieniu też Straż Miejska nie wie.
      • Gość: Alf/red/ Re: "W niedzielę przy zoo i na Wybrzeżu Helskim IP: *.emea.ibm.com 04.10.10, 14:56
        To samo niedzielne giełdy na Kole - jest duży plac do handlu, ale towary zalegają całą ćwiartkę skrzyżowania, i czasem wysepki między jezdniami, a samochody parkują na wyspie centralnej. DDR i chodniki zablokowane - ani przejechać rowerem, ani prowadzić.
    • warzaw_bike_killerz najgorzej jest w Amsterdamie. 04.10.10, 10:06
      Samochody tylko troszeczke przeszkadzaja, ale pieszy ma do wyboru - albo isc po sciezce rowerowej, albo przeciskac sie po chodniku miedzy bezladnie rowzwaloneg zelastwa w postaci "parkingow rowerowych". W jednym i drugim miejscu nie ma miejsca dla wozkow z dziecmi.

      A aspiracje do ~Berlina - oczywiscie jak najbardziej. Parking samochodowy w zatoczce autobusowej w okreslonych godzinach - bardzo chetnie. Parkingi w kazdym mozliwym miejscu wydzielone kosztem chodnika - bardzo chetnie - tylko trzeba zrobic tak jak w Berlinie - czyli podczas wydzielania miejsc na chodnikach, zawezic je obnizajac czesc do parkowania, ktora wyklada sie kostka Bauma. Bierzmy przyklad z najlpeszych!
      • Gość: car kilaz Re: najgorzej jest w Amsterdamie. IP: *.acn.waw.pl 04.10.10, 10:11
        spadaj baranie.
        nie mam już siły czytać twoich głupot
        • Gość: World Re: najgorzej jest w Amsterdamie. IP: 195.117.230.* 04.10.10, 10:52
          Gość portalu: car kilaz napisał(a):

          > spadaj baranie.
          > nie mam już siły czytać twoich głupot

          Sam sobie spadaj, bo jesteś bezsilny :)
          • Gość: kool Re: najgorzej jest w Amsterdamie. IP: *.chello.pl 04.10.10, 11:14
            Ciezko miec sily po przeczytaniu takich bredni etatowego trola
            • Gość: World Re: najgorzej jest w Amsterdamie. IP: 195.117.230.* 04.10.10, 12:32
              Gość portalu: kool napisał(a):

              > Ciezko miec sily po przeczytaniu takich bredni etatowego trola

              W ewolucji przetrwają tylko silne jednostki :)
        • warzaw_bike_killerz Re: najgorzej jest w Amsterdamie. 04.10.10, 11:53
          Zakladam, ze nigdy nie wysciubiles swego nosa poza grajdol w ktorym ciagle narzekasz.
          To moze wizualizacja Ci pomoze: zwroc uwage na pierwsze zdjecia, bo ostatnie, to juz klasyczny parking przy stacji cetralnej, i pozstaw sie w roli kobiety z wozkiem z dzieckiem. np. przy 14/15 zdjeciu. Niestety ja osobiescie widzialem gorsze fragmenty i niebywale wylgarne zachownie rowerzystow wobec "utrudniajacych" ruch matolow co sie z dzieckiem obnosza:
          mizdemeanor.net/2009/05/25/amsterdam-bicycles/

          Berlin? Bardzo fajnie sie parkuje na uliczkach w poprzek Ku'dammu - polecam, bo tam w wielu miejscach jest podobnie jak na wyremontowanej Mokotowskiej. Pojedz i zobacz. P&Z - The truth is out there :)

          Moze jeszcze do Paryza sie przyczepie - gdzie w Warszawie jest jakas kamienica przerobiona na parking?? W Paryzu jak w Barcelonie - multum kamienic pelni role wielopoziomowych parkingow. Tam akurat jest gdzie zaparkowac poza ulica.
          • janiiisobieski Re: najgorzej jest w Amsterdamie. 04.10.10, 13:54
            warzaw_bike_killerz napisał:

            Niestety ja osobiescie widzialem go
            > rsze fragmenty i niebywale wylgarne zachownie rowerzystow wobec "utrudniajacych
            > " ruch matolow co sie z dzieckiem obnosza:
            > mizdemeanor.net/2009/05/25/amsterdam-bicycles/
            >
            Piękny jest ten parking obok "Central Train Station". Mieszkańcy centrum miasta, przyjechali rowerami na stację kolejową i pojechali do biur na przedmieściach. Kilkanaście lat antysamochodowej polityki zrobiło swoje - w centrum nie ma już biur (zostały panienki, cofee shopy, obsługa turystów i administracja publiczna).
    • Gość: Tommy Akcja: Pisz w Stołecznej po ludzku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.10, 10:08
      Nasze pieniądze, wasz zdrowy rozsądek.

      Koniec dyktatu gazetowych teoretyków i niedzielnych rowerzystów!

      Wskażcie jakiś sensowny parking koło zoo, to z pewnością ludzie będą Wam wdzięczni i nawet zasponsorują wizytę w zoo dla redakcji. Ale spieszcie się, bo jeśli szybko nie znajdziecie tych miejsc parkingowych, a ludzi przegonicie z tych miejsc, gdzie teraz parkują, to zoo splajtuje i zniknie.

      A może by jakaś akcja o budowie nowych parkingów? No chyba, że wszyscy w Stołecznej na rowerkach do pracy pedałują...

      Tommy
      • Gość: goscportalu Re: Akcja: Pisz w Stołecznej po ludzku! IP: *.home.aster.pl 04.10.10, 10:17
        Po Warszawie samochodami jeżdżą tylko wieśniaki z Józefosławia, Wiązownej i całej reszty podwarszawskich narośli
        • komagane Re: Akcja: Pisz w Stołecznej po ludzku! 06.10.10, 10:07
          Niestety, w dzisiejszych czasach "wieśniaki" mieszkają w centrum i usiłują przegnac stamtąd innych, czasowych przyjezdnych oraz turystów. Podpowiem więc, że nie tak dawno w Zakopanem, nad morzem i na Mazurach turystów okreslano mianem "stonka" i utrudniano im zycie, zabraniając parkowac, wykupywać towary ze sklepów czy okupować miejsca w restauracjach. W Warszawie widzę relikt tego samego myślenia.
      • Gość: le ming Re: Akcja: Pisz w Stołecznej po ludzku! IP: 178.73.49.* 04.10.10, 10:23
        > Wskażcie jakiś sensowny parking koło zoo, to z pewnością ludzie będą Wam wdzięc
        > zni i nawet zasponsorują wizytę w zoo dla redakcji.

        Ktos tu juz pytal, ja tylko powtorze: jest jakis zakaz przyjezdzania do ZOO komunikacja miejska? ZOO jest akurat swietnie skomunikowane z miastem...
        • Gość: Tommy Re: Akcja: Pisz w Stołecznej po ludzku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.10, 13:41
          To może zróbmy zakaz przyjeżdżania do zoo samochodem! Ba, w ogóle zróbmy zakaz jazdy samochodami! Zróbmy pierwsze w pełni ekologiczne państwo w europie! Wypuśćmy zwięrzęta z zoo, bo w końcu nie ma żadnego zakazu, aby ich nie wypuszczać!

          Niech żyje rewolucja!!

          Tommy
    • asperamanka Akcja Parkuj po ludzku. Nasze chodniki, wasze j... 04.10.10, 10:15
      Warszawa już ma więcej samochodów na 1000 mieszkańców niż Berlin czy Kopenhaga, i jest to stan nie do utrzymania. Np. mieszkaniec Manhattanu przeważnie nie pomyśli żeby w ogóle mieć auto, bo by go koszty parkowania zjadły; taniej jest wynająć samochód kiedy jest potrzebny. I sprawa jest łatwa do rozwiązania, tylko trzeba chcieć. Straż miejska zamiast się obijać powinna do samochodu zaparkowanego w niedozwolonym miejscu wzywać przywatnego laweciarza który odholuje takie auto na odpowiedni prywatny parking i który za usługę bierze ile chce. Jeśli chce odholować auto na parking do Zgorzelca i wziąć 50 zł za kilometr i 5000 za parkowanie, to problem właściciela pojazdu. W końcu nie trzeba było parkować tam gdzie był zakaz.

      I zaznaczam że mam samochód i lubię nim jeździć, ale w wiele miejsc w centrum czy do zoo w weekend przemieszczam się transportem zbiorowym bo tak po prostu jest wygodniej.
      • Gość: bank ile masz dzieci i jak daleko do tego zoo? IP: 91.208.150.* 04.10.10, 10:36
        ?
        • Gość: pop Re: ile masz dzieci i jak daleko do tego zoo? IP: *.chello.pl 04.10.10, 11:09
          No tak bo przeciez przeciez wszyscy maja gromadke dzieci, szkoda ze statystyki temu przecza. Jezeli tak ciezko niektorym z dzieciakami wybrac sie do zoo tramwajem w weekend to nie wiem jak by przezyli komune, kiedy samochodow bylo bez porownania mniej a o galeriach handlowych nikt nie marzyl bo zakupy robilo sie w wielogodzinnych kolejkach odchodzac nieraz z pustymi rekami. We lbach sie poprzewracalo.
          • Gość: bank a czemu miałbym zastanawiać się jak to było IP: 91.208.150.* 04.10.10, 11:15
            "za komuny"??? za "jaskiń" było pewnie jeszcze gorze i co z tego? - ja wybieram "wygodą" po prostu nie bywam (i nie wydaję pieniędzy) tam gdzie nie mogę zaparkować. wolno mi jeszcze czy już nie?
        • asperamanka Re: ile masz dzieci i jak daleko do tego zoo? 04.10.10, 12:30
          Dwoje. Bliźniaki. Więc szeroki podwójny wózek. I mieszkam na Mokotowie koło Wilanowskiej. Wystarczy?
      • warzaw_bike_killerz Brawo, pieknie, kolejny koronny argument! 04.10.10, 13:20
        asperamanka napisał:

        . Np. mieszkaniec Manhattanu przeważnie nie po
        > myśli żeby w ogóle mieć auto, bo by go koszty parkowania zjadły;

        A w Warszawie dotuje sie parkowanie mieszkancow centrum, wydajac im przepustki umozliwiajace darmowe parkowanie!

        To sie w glowie nie miesci, jak w tym miescie jest wszystko postawione na glowie!

        Mieszkancy strefy parkingowej uniemozliwiaja rotacje w platnej strefie parkowania!


        :>

        PS. To byla tylko kwestia czasu.
    • Gość: qwe wyp. na bialorus kolego IP: *.u.itsa.pl 04.10.10, 10:16
      wszedzie w cywilizowanych krajach takie zjawiska nie maja miejsca. u nas inaczej, flancowani warsiawiacy przynosza tutaj swoej zwyczaje z zagrody. mam nadzieje, ze plany wladz warszawy beda zrealizowane: po wybudowaniu obwodnic beda oplaty za wjazd do centrum (po 2013). I nie pitolic, ze bydlowozy. Dupki przyrosly do aut? Caly Londym jezadzi zbiorkomem do Citi, gdzie jednak mamy wiecej instytucji finansowych niz w Wawie. I nie pitolic, ze brudno, bo chyba nie widzieliscie londynskiego metra. Jasnie 'hrabiostwo' z prowincji.
      • Gość: bank bez samochodu nikt do zoo nie przyjedzie IP: 91.208.150.* 04.10.10, 10:42
        nikt z dziećmi nie bedzie ryzykował wycieczki zbiorkomem. koniec kropka. nie ma gdzie parkować - nie ma zoo - zresztą nie tylko zoo - powoli udajaą i będą upadać miejsca handlowe i usługowe gdzie nie da się zaparkowac w promieniu 100 - 300 metrów.
        • unhappy Re: bez samochodu nikt do zoo nie przyjedzie 04.10.10, 10:48
          > nikt z dziećmi nie bedzie ryzykował wycieczki zbiorkomem. koniec kropka.

          ROTFL :D
        • Gość: qwe nie bedzie? IP: *.u.itsa.pl 04.10.10, 10:50
          no to stary, londynskie zoo juz 200 razy byloby bankrutem. ale prosze bardzo, dalej podawaj 'argumenty'.
          • Gość: bank znasz dokładne dane o finansowaniu zoo w Londynie? IP: 91.208.150.* 04.10.10, 10:57
            chętnie poczytam,
            • Gość: qwe nie kombinuj jak kon pod gore IP: *.u.itsa.pl 04.10.10, 11:07
              dziecko bedzie chcialo do zoo a Ty mu powiesz, ze nie, bo tyle do auta przyrosl? LOL!
              • Gość: bank nie będzie chciało jechać nigdzie gdzie IP: 91.208.150.* 04.10.10, 11:10
                się nie da dojechać samochodem. to masz te dane o finansowaniu czy nie?
                • Gość: qwe ale po co IP: *.u.itsa.pl 04.10.10, 11:16
                  co to ma do rzeczy? jakie znaczenie ma, ze jestes leniem i wydziwiasz? mam samochod ale czesto z dzieckiem jezdze zbiorkomem. nie mam z tym problemu. A takich jak Ty chetnie nie zobacze w zoo czy na polach moktotwskich gdzie tacy jak Ty rozjezdzaja kazdy trawnik bo *musza* dupsko dowiezc centralnie pod plac zabaw czy zoo czy kino.
                  • Gość: bank nie ma sprawy ja też Cię chętnie "nie zobaczę" IP: 91.208.150.* 04.10.10, 11:41
                    .
              • Gość: gosc Po co do zoo w Warszawie ??? IP: *.ip.netia.com.pl 04.10.10, 23:29
                > dziecko bedzie chcialo do zoo a Ty mu powiesz, ze nie, bo tyle do auta przyrosl? LOL!
                Jak moje dziecko, ostatnio chciało do ZOO - to pojechałem do Płocka. Czas dojazdu niewiele dłuższy, nie traciłem czasu na krążenie w poszukiwaniu miejsca parkingowego - parking STRZEŻONY prawie pod samą bramą po 3zł/h. Bilety do ZOO tańsze.
                ZOO w Warszawie - nie dziękuję, mój portfel tam się nie pojawi, do czasu, aż zbudują porządny parking.
        • jhbsk Re: bez samochodu nikt do zoo nie przyjedzie 04.10.10, 11:02
          Gość portalu: bank napisał(a):

          > nikt z dziećmi nie bedzie ryzykował wycieczki zbiorkomem.

          ???

          Ciekawostka. Ja jakoś „ryzykuję" i korona mi z głowy nie spada.
          • Gość: bank Twoje dzieci, Twoje ryzyko, Twoja sprawa IP: 91.208.150.* 04.10.10, 11:08
            tłumy samochodów pod zoo dowodzą jednak, że takich "ryzykantów" jest jednak niewielu...
            • Gość: qwe bo to wsiowe spoleczenstwo IP: *.u.itsa.pl 04.10.10, 11:20
              ktore za cywilizowane zwyczaje bierze te z wlasnej wioski. ja wiem, ze na wsi do spozywczaka odleglego o 300m jedzie sie swoim 15 letnim golfem ale mieszkajac w londynie widzialem kupe takich 'ryzykantow' niektorych bardzo zamoznych ktorzy jezdzili do zoo czy kensington gardens czy do parku richmond czy greenwich wlasnie metrem, dlr czy autobusem. wiec nie pitol bo szukasz dziury w calym.

              a jak bardzo ci to doskwiera to nie widze problemu z wezwaniem taksowki. jezeli jestes taki ę i ą i wszedzie tylek musisz wozic autem to cie stac, ceny nie sa wygorowane dla osoby rozsadnie zarabiajacej.
              • Gość: bank po Warszawie taksówki jak najbardziej IP: 91.208.150.* 04.10.10, 11:46
                ale dla mnei nie ma sprawy, już dawno nie jeździmy po prostu w miejsca gdzie nie można zaparkować - tak mam, bo tak lubię i nie zamierzam tego zmieniać - jeśli gdzieś nie chcą moich pieniędzy i nie dają mi możliwości zaparkowani samochodu w sensownej odległosci to OK, mi to rybka, zawsze znajdzie się ktoś kto ten parking wybuduje i zarobi
                • Gość: qwe jak Ty nic nie rozumiesz IP: *.u.itsa.pl 04.10.10, 12:40
                  nie ma miejsca dla takich jak Ty. Doswiadczenia miast z USA czy EU *dobitnie* pokazaly, ze zwieskzanie liczby parkingow w centrum na nic nie pomaga bo zawsze znajda sie chetni na przyjazd i blokowanie miasta. Jedyne parkinki ktore w WAW powstana to beda parking P&R. Zadne inne. Reszte zalatwi oplata za wjazd do centrum. Na razie myslisz egoistycznie o wlasnym tylko i zapewne jestes tym ktory rozjezdza mi pole mokotowskie za kazdym razem gdy jest tam jakis festyn. no ale to sie zmieni.
                  • Gość: bank he he "nie ma miejsca dla takich jak ty" IP: 91.208.150.* 04.10.10, 13:40
                    czyli powoli eko i "lewo-faszyzm" podnosi łeb i czuje się coraz pewniej - na razie tekstami na formu ale kto wie co będzie dalej? jakieś obozy reedukacyjne czy od razu rozstrzelanie?- zobaczymy przy wyborach. Świat byłby piękniejszy gdybyś ty nie chciał "myśleć" za mnei tylko pozwolił mi robić samodzielnie - mnie twoje zachcianki i postrzeganie świata nie obchodzą, ale wam lewakom wszelkiej maści zawsze jest mało
                    • Gość: hania Re: he he "nie ma miejsca dla takich jak ty" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 15:50
                      bezczelnością nadrabiasz widoczne braki w wychowaniu i wykształceniu
                      • Gość: bank a coś "w temacie" umiesz napisać? IP: 91.208.150.* 05.10.10, 07:42

                        ?
                    • Gość: qwe bezczelnoscia nadrabiasz glupote i zaciankowosc IP: *.u.itsa.pl 04.10.10, 16:51
                      jezeli proponowany przez Ciebie 'model' nie sprawdzil sie to czemu forsujesz go u nas?
                      • Gość: bank przypomnij może o jakim "modelu" piszesz i gdzie IP: 91.208.150.* 05.10.10, 07:43
                        on niby sie nie sprawdził
                        • Gość: qwe google.com IP: *.u.itsa.pl 05.10.10, 11:17
                          Twoim przyjacielem. Nagle stales sie taki malo inteligentny i sie o wszystko dopytujesz? Malo miales przykladow z innych miast w tym watku? z krajow w ktorych gwaltowny przyrost liczby aut mial miejsce jak u nas na topie byl polonez i 125p? po co wywazac otwarte drzwi.
            • unhappy Re: Twoje dzieci, Twoje ryzyko, Twoja sprawa 04.10.10, 12:00
              Owe tłumy DOWODZĄ jedynie tego, że w Warszawie można bezkarnie parkować gdzie się chce.
              • Gość: bank owe łumy dowodzą że nie przyjadą w inny sposób jak IP: 91.208.150.* 04.10.10, 13:42
                tylko samochodem - więc albo będzie parking albo nie bęize klientów
                • unhappy Re: owe łumy dowodzą że nie przyjadą w inny sposó 04.10.10, 13:56
                  Owe tłumy dowodzą JEDYNIE, że w Warszawie parkowanie jak kretyn jest całkowicie bezkarne. Podziękowania (lub zażalenia) do SM :D
                  • Gość: bank postawmy więc wkoło zoo płot tak w promieniu 500 m IP: 91.208.150.* 04.10.10, 14:15
                    zobaczymy ilu będzie chętnych na odwiedziny jak się nie da dojechać?
                    • unhappy Re: postawmy więc wkoło zoo płot tak w promieniu 04.10.10, 14:27
                      Gość portalu: bank napisał(a):

                      > zobaczymy ilu będzie chętnych na odwiedziny jak się nie da dojechać?

                      A co, chcesz przenieść ZOO do innego kraju? Spokojnie, w Polsce można było, można i będzie można parkować na trawnikach, chodnikach, przejściach dla pieszych, przystankach etc.
                      • Gość: bank nie, chcę udowodnić, że nie da się zmusic ludzi IP: 91.208.150.* 04.10.10, 14:39
                        do zmiany sposobu życia, jeśli jeździsz samochodem "po bułki" to będziesz to robił niezależnie od tego jakie ograniczenia ci "władza" wymyśli - ostatecznie przeprowadzisz się z centrum i będziesz kasę wydawał gdzie indziej. najlepsze w tym jest to, że jakos nikt nie ma problemu żeby brac kase od kierowców (czy to w paliwie, czy opłacie recyklingowej, czy za parkowanie, czy mandaty) ale żeby choć część z tej kasy szła na poprawę infrastruktury dla tych kierowców, o co to to już nie, wtedy to kierowcy to łajzy najgorsze chcące tylko coraz więcej "przestrzeni miejskiej" - to jest czystej wody hipokryzja i nic więcej
                        • unhappy Re: nie, chcę udowodnić, że nie da się zmusic lud 04.10.10, 19:02
                          Gość portalu: bank napisał(a):

                          > do zmiany sposobu życia, jeśli jeździsz samochodem "po bułki" to będziesz to ro
                          > bił niezależnie od tego jakie ograniczenia ci "władza" wymyśli

                          No to pomyśl JAK to udowodnić :D
                          • Gość: bank autopsyjnie to raz a doświadczalnie to dwa IP: 91.208.150.* 05.10.10, 07:49
                            mało było artykułów na GW jak to centra miast się wyludniają? mało jeszt przykładów jak ludzie średniozamożni uciekają na przedmieścia - często właśnie z powodu braku miejsc do zaparkowania coraz większej ilości posiadanych samochodów - osobiście przez Warszawę nie szedłem na piechotę pewnie z 10 lat - i to nie z "ideologicznych" powodów, po prostu taki model mieszkania i pracy dość daleko (nawet bardzo daleko - dziennie mam 200 km "w kołach") - ja potrzebuję parkingów - ktoś inny chodników - nie widzę tyllko powodu dlaczego to jak tak "z definicji" mam ustapić ?
                            • unhappy Re: autopsyjnie to raz a doświadczalnie to dwa 05.10.10, 11:13
                              Gość portalu: bank napisał(a):

                              > mało było artykułów na GW jak to centra miast się wyludniają? mało jeszt przyk
                              > ładów jak ludzie średniozamożni uciekają na przedmieścia - często właśnie z pow
                              > odu braku miejsc do zaparkowania coraz większej ilości posiadanych samochodów -
                              > osobiście przez Warszawę nie szedłem na piechotę pewnie z 10 lat - i to nie z
                              > "ideologicznych" powodów, po prostu taki model mieszkania i pracy dość daleko (
                              > nawet bardzo daleko - dziennie mam 200 km "w kołach") - ja potrzebuję parkingów
                              > - ktoś inny chodników - nie widzę tyllko powodu dlaczego to jak tak "z definic
                              > ji" mam ustapić ?

                              Definicje masz w Prawie o Ruchu Drogowym. Poszukaj :D
                              • Gość: bank czy ja gdzies napisałem,że jestem za zastawianiem IP: 91.208.150.* 05.10.10, 12:26
                                całego chodnika? przypomnij
                            • Gość: nbtw Re: autopsyjnie to raz a doświadczalnie to dwa IP: 62.121.73.* 05.10.10, 18:40
                              centra miast sie wyludniaja nie przez brak miejsc do parkowania - tak sie sklada ze mieszkam juz w ktoryms kolejnym miescie i zawsze w centrum, wiec wiem co mowie. gdybys byl ze srodmiescia to w ogole nie potrzebowalbys samochodu [taxi max 2 razy w miesiacu w nietypowych sytuacjach].
                              centra sie wyludniaja dlatego, ze nia maja nic do zaoferowania oprocz tego przekletego halasu i smrodu spalin. nie ma restauracji [bo przeciez samochodem do domu i z powrotem samochodem do centrum plus kogo po oplaceniu samochodu stac jeszcze na wyjscie na obiad], nie ma parkow, nie ma ogrodkow kawiarnianych, nie ma zupelnie zadnej przyjemnosci ze spacerowania, nie ma placow zabaw dla dzieciakow, nie ma gdzie uprawiac sportu... etc.
                              wszystko przypomina jeden wielki zajszczany parking. ale i tak malo, bo hrabiowskie dzieci takimi ulicami do zoo chodzic nie chca, chociaz to nikt inny jak sam hrabia przyczynia sie do takiego krajobrazu.
                              puknac sie w glowke. pojechac w swiat. poczytac na ten temat. wyobrazic sobie siebie samego jako pieszego. zakute łby.
    • Gość: to ja Pieszy najgorzej ma w USA IP: 194.181.224.* 04.10.10, 10:22
      • Gość: wdr chyba, że mieszka w NY ;) IP: 62.233.175.* 04.10.10, 10:58
        próba parkowania na chodniku na Manhattanie kończy się holowaniem samochodu po max. 15 minutach
    • Gość: M Tępić bez litości idiotów IP: *.chello.pl 04.10.10, 10:28
      ....ale dać jakąś możliwość parkowania normalnym! Przecież nikt (poza garstką faktycznych debili) nie robi takich cudów celowo, tylko z przymusu :(

      Faktycznie, na co dzień samochód w mieście nie jest niezbędny wszystkim - co widac po tłoku w komunikacji miejskiej, lecz są i tacy którzy nie mają innego wyjścia oraz ci o których wszyscy jakoś zapominają mieszkańcy!
    • Gość: niebo-rak Akcja- Przyjedź na ul. Zaściankową, zobacz słupy IP: *.ip.netia.com.pl 04.10.10, 10:33
      postawione na środku chodnika. Nie tylko matki z wózkami a nawet piesi muszą omijać je idąc jezdnią. Brawo władze Wilanowa.
      Najlepiej zabrać całkowicie samochody z miast i wsi. Tylko kto wtedy kupi benzynę i załata dziurę w budżecie kraju? Akcyza na owies?
    • Gość: Joa Re: Akcja Parkuj po ludzku. Nasze chodniki, wasze IP: *.acn.waw.pl 04.10.10, 10:36
      Nie rozumiem dlaczego w Warszawie podchodzimy do większości problemów komunikacyjnych od tyłu. Żeby ograniczyć ruch samochodwy wyznacza się buspas, zamiast najpierw usprawnić komunikację miejską. GW podnosi larum, że kierowcy parkują na chodnikach i trawnikach. Oczywiście, tego nie popieram. Ale dlaczego pozwala się deweloperom budować biurowce, osiedla praktycznie bez parkingów. Obok Zoo jest maleńki parking i od lat nikt nie pomyślał o jego rozbudowie. I znów powraca kwestia usprawnienia komunikacji miejskiej, żeby nie trzeba było wsiadać do samochodu a równocześnie nie tracić godziny na dojazd.
      Podobnie ma się sprawa z rowerami - przecież w naszym mieście ścieżki rowerowe to parodia: jest ich mało, nie łączą się, są w fatalnym stanie i zaprojektowane bez głowy.
      Jakim prawem porównujemy się z np. Londynem. Tam komunikacja miejska jest tak sprawna, różnorodna i wciąż rozwijana, że używanie samochodu po prostu mija się z celem. A jeszcze w tym roku wprowadzili rowery, które można wypożyczyć i oddać w całej sieci miejsć w mieście. Pierwsze pół godziny jazdy jest za darmo.
      • Gość: gość Re: Akcja Parkuj po ludzku. Nasze chodniki, wasze IP: 109.243.185.* 04.10.10, 11:39
        Dobra akcja.
        Potrzeba parkingów- zgoda, ale chodniki są dla pieszych. Ja prywatnie już dawno walczę z parkującymi na chodnikach, którzy nie zostawiają 1,5 m dla pieszych. Domowym sposobem: wkładam pod wycieraczki papierki od cukierków, albo - jeśli mam - używane chusteczki do nosa. Poważnie! Nikomu to nie zaszkodzi, ale może komuś przypomni o elementarnych zasadach....
    • Gość: sky_fifi Akcja Parkuj po ludzku. Nasze chodniki, wasze j... IP: *.146.213.208.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.10.10, 10:54
      Bardzo dobra akcja, przyłączam się !!!
      Jak widać, miasto potrzebuje parkingów.
      POTRZEBNE SĄ PARKINGI W WARSZAWIE.
      Przy Zoo parking jest po prostu niezbędny. Do Zoo przyjeżdżają rodziny z dziećmi i nie pojadą autobusem, czy tramwajem. Sytuacja z parkowaniem przy zoo jest taka sama od lat. Dlaczego więc nikt nie zbudował tam parkingu, skoro miejsca jest dość???

      p.s. A najśmieszniejsze jest to, że narzekający na zaparkowane auta za chwilę będą jechać samochodem i narzekać, że nie ma gdzie zaparkować :-)))
      • rydzyk_fizyk Re: Akcja Parkuj po ludzku. Nasze chodniki, wasze 04.10.10, 14:00
        Do Zoo przyjeżdżają rodziny z dziećmi i nie pojadą autobusem, czy tramwajem.

        A dlaczego nie?
        • Gość: sky_fifi Re: Akcja Parkuj po ludzku. Nasze chodniki, wasze IP: *.182.166.183.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.10.10, 00:48
          Dlatego, że autobus i tramwaj jest od zoo dosyć daleko. Być może też jest daleko od domu tych ludzi. Dzieci nie są w stanie przejść takiego długiego dystansu, jak dorosły. Jeżeli są bardzo małe, to potrzebny jest wózek. A z wózkiem w autobusie i tramwaju nie jest wygodnie. Ani bezpiecznie - np. w przypadku gwałtownego hamowania. Dołóż do tego zatłoczony autobus, gdzie z wózkiem się nie zmieścisz.
          Jeżeli jedziesz z dziećmi, musisz też zabrać sporo rzeczy (ciepłe ciuchy, picie, ulubiona zabawka itp. itd), a to swoje waży.
          Samochodem wychodzi fajna wycieczka. Komunikacją miejską - już cała wyprawa.
    • Gość: abc Akcja Parkuj po ludzku. Nasze chodniki, wasze j... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 10:58
      choćby budowali nowe ulice i parkingi, to i tak będzie ich zbyt mało, jeśli teraz każdego stać na byle złom za kilka tysięcy, to nie dziwne, że jest przesyt. kiedyś nie miałeś kasy - jeździłeś komunikacją miejską, a teraz to jest po prostu tragedia, każdy kupuje ile chce. tych z poza miasta to jeszcze rozumiem, że maja samochód, ale tych którzy mieszkaja w mieście i maja po 2-3 samochody w rodzinie, to juz przesada. trzeba ograniczyc liczbę samochodów w mieście. i usprawnić komunikację - dokupic autobusy, tramwaje. dobudować linie tramwajowe. i jak zmusić tych z poza miasta, żeby zostawiali samochody na park&ride i dalej jechali komunik.zbiorową. bo największy odsetek to jest chyba tych przyjezdnych w pod warszawy.
    • Gość: bolo Zbiorkom jest do d**y więc samochód jest potrzebny IP: *.rev.snt.net.pl 04.10.10, 11:03
      Od tej prostej prawdy się nie ucieknie. W odróżnieniu od miast zachodu, na któ?e powołują się eko-oszołomy i różne pięknoduchy, w Warszawie nie da się sensownie funkcjonować nie posiadając samochodu. I mieszkańców centrum też to dotyczy, więc "wypędzanie" samochodów mieszkańców jest możliwe tylko wraz z tymiż mieszkańcami.
      Czyli - przez tzw. urban sprawl - obecni mieszkańcy wraz z samochodami przenoszą się na przedmieścia - w ich miejsce wynajmują mieszkania studenci, pracownicy którzy jeszcze się nie dorobili samochodu itp, centrum dziczeje bo robi się "przechowalnią".
      • katmoso Re: Zbiorkom jest do d**y więc samochód jest potr 04.10.10, 11:58
        nie da się sensownie funkcjonować bez samochodu?
        ja jakoś funkcjonuję. na codzienne zakupy, na basen czy kawę w okolicy idę na piechotę - samo zdrowie! gdy jadę gdzies dalej korzystam z komunikacji miejskiej. wsiadam, wysiadam, nie martwię się, gdzie zaparkować, albo czy ktoś mnie po drodze nie stuknie.
        bilety komunikacji są znacznie tansze niż tankowanie i utrzymanie samochodu.
        wiem, w ktorych godzinach gdzie miasto się korkuję, więc potrafię sensownie zaplanować sobie przejazd komunikacją miejską tak, aby nie stać za dużo w korku. chociaż czasami jest to nie do uniknięcia, niestety.
        większe zakupy zamawiam w sklepie internetowym. dowożą, wnoszą.
        kiedy muszę przemieścić się w miejsca typu lotnisku, wrócić nocą do domu, itp. zamawiam taksówkę.

        jest wiele możliwości.

        samochód jest dobry na wycieczki poza miasto. wakacje spędzane w ruchu, ale nie na codzienne dojazdy do pracy w Warszawie.

        mam jeszcze w pamięci widok z zeszłej zimy. samochody zaparkowane przy mojej ulicy pokryte metrową warstwą śniegu. nie ruszyły się przez dwa miesiące. ich właściciele pewnie siedzieli non stop w domu, no bo przecież ten zbiorkom taki be.
        pomijam kwestię doprowadzenia takiego samochodu do stanu używalności. po dwóch miesiącach pod śniegiem, na mrozie, od spodu ochlapywane solą. z powodu zastawionych chodników służby nie mogły sprzątnąć z nich pryzm śniegu, co bardzo utrudniało pieszym poruszanie się.
        • Gość: bolo Re: Zbiorkom jest do d**y więc samochód jest potr IP: *.rev.snt.net.pl 04.10.10, 12:03
          Zgadza się - nie zawsze trzeba codziennie jeździć samochodem, ale skoro jest potrzebny choćby raz na tydzień (wakacje, wypad za miasto, zbiorcze zakupy, podjechać do rodziny, zawieść kogoś do lekarza, przewieść jakieś większe graty itp), to skąd go wziąć? Dlatego nie wierzę, żeby mieszkańcy centrum zaczęli się masowo wyzbywać samochodów.
          • rydzyk_fizyk Re: Zbiorkom jest do d**y więc samochód jest potr 04.10.10, 14:02
            O taksówkach słyszałeś?
            • Gość: bolo Re: Zbiorkom jest do d**y więc samochód jest potr IP: *.rev.snt.net.pl 04.10.10, 14:12
              A o cenach taksówek słyszałeś? Np. wyjazd 30 km poza miasto wiesz ile by kosztował?
              • rydzyk_fizyk Re: Zbiorkom jest do d**y więc samochód jest potr 04.10.10, 19:51
                Tyle ile będzie trzeba.
                Chyba nie musisz jeździć co tydzień po weki do rodziców? :P
              • Gość: nbtw Re: Zbiorkom jest do d**y więc samochód jest potr IP: 62.121.73.* 05.10.10, 18:46
                sasiad ci auto pozyczy na weekend jesli dolozysz do utrzymania. mieszkam w centrum, mam sasiada. znajomy tez da sie przejechac. jesli juz nikt cie nie lubi, a skonczyles 20lat to wypozyczysz sobie autko na weekend. nadal sie oplaca i to bardzo! a potem oddasz i nie martwisz sie ubezpieczeniem, konserwacja, parkowaniem i przegladami.
                chyba ze wolisz trzymac swoj zlom pod oknem, zeby raz w roku pojechac na weekend za miasto.

                a taksowki w warszawie sa niedrogie. z centrum na wilanow nawet w godzinach szczytu mozna dojechac za 20-25zl. nie stac na taki wydatek to autobus.
        • ritzy Podróże zbiorkomem 05.10.10, 00:44
          Zależy jaką trasę się pokonuje, ale sa niektore linie, przez ktore podmiejski lumpenproletariat dojezdza do centrum, bądź przez nie przejeżdża, i jazda taka linia jest traumatycznym przezyciem.

          Do proli dochodza smierdzacy menele i współeuropejczycy z Rumunii.

          Osobiscie uwazam, ze normalny czlowiek nie zasługuje na przebywanie w takim towarzystwie.

          Kierowcy/motorniczowie wciaz czesto jezdza tak, jak by kartofle wozili.

          Jeśłi płacę za bilet, to chciałbym w zamian usługę noszącą choćby ślady komfortu. A jesli tego ostatniego nie dostaje, to p...... i jade swoim samochodem. Albo nawet stoje w korku, ale jest mi fizycznie i psychicznie lepiej niz zabrudzonym i zasmrodzonym autobusie.

          Niestety, u nas komfort jazdy zbiorkomem nie jest problemem, nad ktorym ktokolwiek z wladz komunikacyjnych by sie nawet przez chwilke zastanowil. Wazne, aby dany autobus/tramwaj kursowal, z grubsza w zgodzie z rozkładem. A jakość tej usługi, usługodawcy maja w dupie.

          A swoja droga, ludziska tez sie godza, by byc traktowani jak bydło.
          • magdalaena1977 Re: Podróże zbiorkomem 05.10.10, 02:13
            ritzy napisał:

            > Jeśłi płacę za bilet, to chciałbym w zamian usługę noszącą choćby ślady
            > komfortu.
            Ja też. Gdybym mogła liczyć na miejsce siedzące, byłabym znacznie bardziej chętna do jazdy zbiorkomem. Gdyby autobusy miały sensowniejsze trasy, a nie jechały na około i wymagały przesiadek.
            No i jeszcze gdyby rozwiązać problem zapachu ....

            > A jesli tego ostatniego nie dostaje, to p...... i jade swoim samochodem. Alb
            > o nawet stoje w korku, ale jest mi fizycznie i psychicznie lepiej niz zabrudzon
            > ym i zasmrodzonym autobusie.
            Zgadzam się.
        • magdalaena1977 Re: Zbiorkom jest do d**y więc samochód jest potr 05.10.10, 02:10
          katmoso napisała:
          > gdy jadę gdzies dalej korzystam z komunikacji miejskiej
          > . wsiadam, wysiadam, nie martwię się, gdzie zaparkować
          Przechodzę 500 metrów od domu do przystanku, czekam kilkanaście minut przy przesiadkach ...
          > , albo czy ktoś mnie po drodze nie stuknie.
          Najwyżej czy w autobusie będzie jechał ze mną jakiś śmierdzący kloszard czy nie

          > bilety komunikacji są znacznie tansze niż tankowanie i utrzymanie samochodu.
          > wiem, w ktorych godzinach gdzie miasto się korkuję, więc potrafię sensownie
          > zaplanować sobie przejazd komunikacją miejską tak, aby nie stać za dużo w korku.
          A jako kierowca nie potrafiłbyś ?

          > samochód jest dobry na wycieczki poza miasto. wakacje spędzane w ruchu, ale nie
          > na codzienne dojazdy do pracy w Warszawie.
          Nie wozisz do pracy teczki ? nie przeszkadza Ci czekanie na przystanku, a potem jechanie w ścisku ? Super, ale nie oczekuj, że inni nie będą oczekiwali większego komfortu.
      • Gość: Rurecki [...] IP: 195.117.162.* 04.10.10, 14:21
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • felicjan15 Budować parkingi pod szkolnymi boiskami! 04.10.10, 11:48
      Gdyby w Warszawie wybudowano 100 parkingów pod szkolnymi boiskami, każdy na 200-400 samochodów to można byłoby znacznie poprawić sutuację z parkowaniem. Miasto powinno promować zachodnie standardy - tam samochody są schowane i nie szpecą ulic.
      Takie parkingi mogłyby powstać w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) lub prywatne inwestycje popierane przez miasto. Tyle, że miasto musi chcieć konstruktywnie działać a nie tylko wymyślać zakazy.
      Miejsc do parkowania brakuje dla mieszkańców (a nie tylko przyjezdnych) i znam wiele ludzi, którzy wydaliby te 25-35.000 złotych aby mieć stałe miejsce parkingowe - tyle płacą ludzie w apartementowcach za garaż w bloku.
    • asperamanka Akcja Parkuj po ludzku. Nasze chodniki, wasze j... 04.10.10, 12:44
      Z własnego doświadczenia, z czasów mieszkania w Brazylii, w Rio de Janeiro. Tam policja kiedyś rozwiązywała problem parkowania w niedozwolonych miejscach w sposób dosyć dowcipny. Latynoskie podejście. Żadnych mandatów, żadnych blokad - po prostu gościowi który zaparkował nieprawidłowo zamalowywali całą przednią szybę białą farbą; szybka robota dla nich i bez straty czasu na pisanie mandatów. To świństwo było jakoś tak pomyślane, że jeśli się akurat stanęło daleko od domu i nie było rozpuszczalnika a trzeba było to zmyć, żeby móc jechać, to schodziło przy myciu Coca-Colą do kupienia w każdym sklepie i barze, ale tyle się trzeba było narobić że następnym razem człowiek się sto razy zastanowił zanim zaparkował.
    • Gość: romna Coraz mniej jest miejsc! A nieludzka ilość słupków IP: *.chello.pl 04.10.10, 13:04
      Kierowcy mają coraz gorzej, co być nie powinno, bo duża część ludzi nie chce być zmuszanym i nie chce się przestawić na komunikację, zwłaszcza w dni kiedy jest zła pogoda,poza tym Warszawa nie ma nadal wielu linii metra i nie wszędzie da się dojechać szybko komunikacją. Niemożnością jest przybywająca olbrzymia ilość czarnych słupków przy coraz większej ilości ulic !!!, na które to słupki szkoda chyba tyle pieniędzy?! Jak jest chodnik dość szeroki to W OGÓLE NIE POWINNO BYĆ SŁUPKÓW.
    • naczelny_frustrat Akcja Parkuj po ludzku. Nasze chodniki, wasze j... 04.10.10, 13:43
      kierowcy! parkować prawidłowo, albo lakiernicy zarobią
    • Gość: gra ZOO i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 14:12
      Głupki przestancie sie kłócić. Trzeba zrobić akcję o budowę parkingów.. Kto to widział, zeby w takim miejscu jak Zoo nie było parkingów/ Miejsce jest. Zbierać pieniądze za parkowanie i będzie na ZOO i na inne potrzeby.
      W centrum pobudowali wspaniałe budynki ze sklepami od ulicy,bankami i innymi ale jak potrzebujesz coś załatwić na szybko - to nikak. Wszystko powygrzdzane słupkami. A jakby były parkingi odpowiednio płatne, to byłyby miejsca - ten co chce coś załtwić albo płaci , załatwia i odjeżdża albo idzie sobie na piechotkę i ogląda wystawy.... Ale to najczęściej niestety urzędnicy mają czas sobie pochodzić.
      Przeorganizujcie komunikację zbiorową, żeby było łatwo dojechac z jednego krańca miasta na drugi i też będzie łatwiej. Jakby tak rzetelnie sprawdzić to większość linni jest organizowana pod "swoje " potrzeby. Urzędnicy z Ratusza nie muszą się martwić .
    • Gość: Rurecki A ja rysuję lakiery samochodzikom. IP: 195.117.162.* 04.10.10, 14:25
      Jak idę z wózkiem z dzieckiem i jakiś buc zastawił chodnik to przechodzę na pozostałej jego części. Jeśli samochodzik jest za blisko to trudno - śruba od koła tnie lakier.
      • Gość: bank a gdzie ten "miły" pościk co tu był wczoraj wieczo IP: 91.208.150.* 05.10.10, 07:58
        rem? no ten identyfikujący tego błazna? nie martw się "rurecki" skopiowałe sobie go i będę wrzucał pod każdym Twoim następnym postem na forum GW...
        • Gość: Blaine Re: a gdzie ten "miły" pościk co tu był wczoraj w IP: 38.113.161.* 06.10.10, 15:28
          Uparty admin tego forum znowu usuwa według swojego widzimisię wiadomości, które nie łamią regulaminu.

          Chcesz zidentyfikować niejakiego Rureckiego używając informacji ogólnie dostępnych w internecie?

          www.db.ripe.net/whois?form_type=simple&full_query_string=&searchtext=195.117.162.&submit.x=13&submit.y=7&submit=Search
    • pan_cernik Re: Akcja Parkuj po ludzku. Nasze chodniki, wasze 04.10.10, 14:33
      Wsadźcie sobie tę akcję! Dopóki Straż Miejska ma swoją robotę tam gdzie możecie sobie wsadzić tę akcję, dopóty parkowanie w miejscach nieprzeznaczonych do tego celu będzie problemem dla nas wszystkich: pieszych i kierowców.
    • hank_chinaski Akcja Parkuj po ludzku. Nasze chodniki, wasze j... 04.10.10, 15:01
      nie za bardzo rozumiem dlaczego cala dyskusja przeniosla sie na temat parkingu przy zoo. byl to niefortunny przyklad ze strony gazety, faktycznie parkowanie na szerokim chodniku wzdluz Wisly nie powinno az tak razic, ciagle pozostaje pare ladnych metrow dla pieszych. Inna sprawa, ze przy zoo powinien byc parking i zoo powinno w jakis sposob rozwiazac ten problem np. w weekend wynajmujac czesc gruntow od miasta gdzie obecnie i tak parkuja auta na strefe parkingowa.
      problem w glownej mierze zalezy od egzekucji prawa. dopoki kierowca czuje sie bezkarny nie bedzie placil i respektowal prawa. czesto przechodze obok parkingow wdluz ulic i tylko niektore samochode maja za szyba jakis kwitek. po co placic skoro i tak tego nikt nie sprawdzi? tak samo z blokowaniem chodnikow. chamstwo i bezkarnosc kierowcow jest tak wielkie, ze nawet na prosbe o przesuniecie zle zaparkowanego samochodu reaguja obojetnoscia mimo, ze wlasnie zablokowali glowny trakt do okolicznego przedszkola i zlobkow. czy kogos to obchodzi, ze za chwile te droge bedzie przechodzila kobieta z malym dzieckiem na wozku i aby przejsc dalej bedzie musiala wrocic 200m do najblizszego przejscia dla pieszych i zrobic te sama trase po drugiej stronie pod warunkiem, ze inny idiota nie zaparkowal podobnie. o osobach na wozku nawet nie wspominam gdyz jakosc plyt chodnikowych prawdopodobnie nie pozwolilaby mu na dojscie do tego miejsca.
      niestety, slabosc polskiego panstwa jest manifestowana wszedzie i nie dziwia mnie epizody kiedy ludzie biora gwozdzia w reke i sami zaczynaja dzialac. ktos ma racje, wspominajac ze straznicy gonia babcie ze sznurowkami a tam gdzie sa poblokowane przejscia to ich nie ma.
      Wydaje mi sie, ze jest na to recepta - oddac zakladanie blokad firmom prywatnym. Miasto jest klientem, firmy scigajace dzialaja w imieniu prawa, oczywiscie nalezaloby wrpowadzic system koncesji itp. Moge wam zagwarantowac, ze 10minut po zlym parkowaniu ten samochod bedzie mial blokade na kole. Jezeli straznik dostaje premie za kazdy zle zaparkowany samochod to bedzie ich szukal a nie gonil za staruszkami z kwiatami. Mieszkalem w Wielkiej Brytanii kiedy sprywatyzowano te czesc uslug w miescie w ktory mmieszkalem i roznice oczulem bardzo szybko na wlasnej skorze.
      Uczmy sie od innych do cholery. koło juz naprawde zostalo dawno temu wynalezione.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka