mar_elx
03.04.04, 16:57
Właśnie wróciłem z sobotniej przejażdżki i obiadku, i postanowiłem podzielić
się z Wami, drodzy Forumowicze, a zwłascza FORUMOWICZKI, swoimi wrazeniami.
Otóż w Warszawia panuje dziś spory ruch - nietypowo jak na sobotę. Ale to
pewnie zasługa pięknej pogody i niegasnącej popularności nowego Blue City
(korek i przy wjexdzie, przy wyjexdzie i tłumek prowincjuszy z reklamówkami
oraz leszczy z torbami przez ramię i plecaczkami na pobliskim przystanku).
Ale przejdźmy do sedna: wyjątkowo dziś dużo pojazdów powozonych przez Panie.
Niestety, w większości auta te są BARDZO BRUDNE. Nie jest to kurz parodniowy -
te samochody są ZAKOZUBIAŁE od tygodni. O ile w przypadku mężczyzny brudny
samochód mniej razi (mniej więcej tak jak niewypastowane buty), to w
przypadku kobiety, brudy samochód BARDZO ŹLE świadczy o właścicielce. Taka
pani - mimo że z wierzchu poperfumowana - to na pewno cuchnie rybą... Można
sobie wyobrazić jaki "porzadek" panuje u niej w domu... ciekawe czy też
całeymi tygodniami w zlewie leżą nieumyte gary i talerze... czy pranie robi
się tylko wtedy jak z kosza na brudną bielizna zaczyna cuchnać padliną...