IP: 217.33.154.* 18.11.10, 14:53
Konkurencję z chorwackimi smakami wytrzymuje natomiast dorsz zapiekany z ziemniakami pod beszamelem i greckimi serami (40 zł). Oooo, trudno opisać rozkosz, którą wywołuje ta kompozycja. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że greccy bogowie musieli mieć coś z nią wspólnego.

Ta, greccy... W menu ta pozycja nazywa się Bacalhau com Natas , czyli dorsz w śmietanie. Jakoś mało grecko to brzmi, już raczej portugalsko. Ale co ja tam wiem, kudy mi do Macieja Nowaka, wielkiego znawcy, którego znajomi wygrywają ogłoszone przez niego konkursy ...
Obserwuj wątek
    • Gość: tia Re: El Greco IP: 217.33.154.* 18.11.10, 14:57
      > kudy mi do Macieja Nowaka, wielkiego znawcy, którego znajomi wygrywają ogłoszone
      > przez niego konkursy

      A tu potwierdzenie:
      forum.gazeta.pl/forum/w,752,103132529,103263821,Reka_reke_myje_klasyczne_kumoterstwo_.html
    • Gość: sky_fifi Re: El Greco IP: *.147.8.31.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.01.11, 13:01
      Nie wiem, czy ktoś ten wątek jeszcze czyta. Może jednak moja opinia komuś się przyda.
      Zachęceni nominacją do Knajpy Roku 2010 oraz opinią p. Nowaka wybraliśmy się tam z mężem na kolację przedwczoraj.
      Zamówiłam na przystawkę sałatkę z zielonych pomidorów z serem feta, potem kalmary, zachwalane przez p. Nowaka, a na główne souvlaki. Mąż wziął sałatkę z ośmiornicy, również zachwalaną przez p. Nowaka, a na główne musakę.
      Na przegryzkę dostaliśmy pieczywo + masło + 4 oliwki. Pieczywo z Lubaszki, masło nieprzyprawione, ale za to zimne i twarde.
      Moja sałatka okazała się niedojrzałymi, przeraźliwie kwaśnymi, pokrojonymi w ćwiarki pomidorami, a ser feta był z krowiego mleka, za to przeraźliwie słony. Oliwki sfermentowane i piekące.
      Kalmary, tak zachwalane przez p. Nowaka, okazały się kalmarami z mrożonki w gotowej panierce, niesmacznej i chemicznej. Sos z ikry dorsza - przyciemniony majonez bez smaku.
      Danie główne, czyli souvlaki, było poprawne, ale za to ledwo ciepłe. Jako jarzynkę miało brokuła i marchewkę z mrożonki.
      Cacyki - z ogórków kiszonych!!! Wyglądały na kupne ze sklepu.
      Ośmiornica z sałatką ziemniaków, tak zachwalan przez p. Nowaka, miała stare i odębiałe ziemniaki, tak paskudne, że nie dało się ich przełknąć.
      Musaka - niesmaczna i daleka od nawet poprawności.
      NIE BYŁO ANI GRAMA OLIWY. Kuchnia grecka bez oliwy z oliwek???
      Porażka na całej linii.
      Deseru już się nie odważyliśmy wziąć.
      Poza tym - DROGO. Bardzo drogo. Marża na winach astronomiczna.
      Za całość (plus piwo, butelka wody i butelka wina) - ale bez desru i kawy - zapłaciliśmy 300 zl.
      A co najfajniejsze, w knajpie są dziwaczne krzesła na krótkich nogach. Siedzi się bardzo nisko, ledwo wystając znad stołu. Ską je wzięli? Z knajpy dla liliputów? Tylko czemu stoły są normalnej wysokości?
      Porażka i straszne rozczarowanie. Jeżeli tak wygląda wybór knajpy roku, to już nigdy do żadnej knajpy roku nie pójdę. P. Nowak stracił też dla mnie wiarygodność.
      Pierwszy z brzegu kebab albo Pizza Hut oferują dużo lepszą jakość, ale za to za znacznie niższą cenę.
      • Gość: Malu Re: El Greco IP: *.182.42.170.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.01.11, 12:08
        Do postu Sky_fifi dodam jeszcze:

        Jakość obsługi: wino zamówione do głównego dania podane jako pierwsze, martini zamówione jako aperitiff podany razem z przystawką, później niż wino; kelnerka zajęta była flirtowaniem z trzema panami siedzącymi przy sąsiednim stoliku, zupełnie niezainteresowana obsługą reszty gości.

        Po kolacji miałem spore sensacje żołądkowe, nawet po zażyciu Imodium jeszcze były przez dłuższy czas.

        Porażka i rozczarowanie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka