sibeliuss
25.03.11, 10:21
U nas nie ma kultury życia w czystej przestrzeni, na wsi śmieci wyrzucano za płot "w pokrzywy", a padlinę w krzaki (niech psy zjedzą). Otoczenie nie jest postrzegane jako część wspólna, musi być płot, a co za nim to nie moje (mieszkańcy ogrodzonych osiedli wyprowadzają psy za ogrodzenie - tam mogą sr... do woli).
W organizowaniu akcji jesteśmy dobrzy, a po ich zakończeniu niedopałek i papierek po cukierku i tak lądują na chodniku. Opowieści, że na przystankach nie ma koszy są żałosne - nie ma, to kiepa zabierz ze sobą. W domu jak nie masz w pokoju kosza to idziesz do kuchni i tam wyrzucasz do kubełka.
Mentalność przeciętnego Polaka jest taka, że koszty wywozu śmieci są postrzegane jako strata. Stąd te reklamówki w lasach i rowach, podrzucanie starych wieńców na cmentarzu pod obce lub zaniedbane groby.