nie znoszę gejów

IP: 195.235.81.* 19.06.04, 22:08
równouprawnienie równouprawnieniem
ale odruch rzygania występuje jak pomyślę że facet rypie faceta
na to chyba nie ma tabletek
    • niech Re: nie znoszę gejów 19.06.04, 22:31
      Na rzyganie? Moze sa jakies krople?
    • Gość: Europejczyk Tabletek niema też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 23:07
      na Twoją homofobię,(polska odmiana)
      • Gość: hapy_gay a na zdrowie na zdrowie,przeczyści cie troche IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.04, 23:09
    • kryptogej Re: nie znoszę gejów 20.06.04, 10:48
      geje to sympatyczne chłopaki, można z nimi przyjemnie pogadać i nie tylko
    • alex.4 Re: nie znoszę gejów 20.06.04, 13:09
      nikt nie jest doskonały
      • wojciech.domagala Spieram się z kolegą... nie tylko o gejach........ 20.06.04, 13:16
        Jestem pełnoletni i mam pytanie:

        Z kim mogę uprawiać seks - co nie jest przestępstwem ? z kimś kto ukończył 18
        lat ? czy z kimś kto ukończył 15 lat ?
        • Gość: blueeyedgirl Re: Spieram się z kolegą... nie tylko o gejach... IP: *.241.112.191.adsl.inetia.pl 20.06.04, 13:26
          Z każdym powyżej 16 roku życia, o ile nie łączą Cię z nim/ z nią więzy krwi i o
          ile wyrazi na to zgodę.
    • Gość: blueeyedgirl Re: nie znoszę gejów IP: *.241.112.191.adsl.inetia.pl 20.06.04, 13:32
      Spróbuj ziółka jakieś...bo tabletki faktycznie nie bałdzo:/
      • Gość: Marceli A ja nie znoszę większości heteryków, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 14:13
        są po prostu nuuuuuuudni.
        • niech Re: A ja nie znoszę większości heteryków, 20.06.04, 14:20
          I tacy niedostepni...
        • matti.x Re: A ja nie znoszę większości heteryków, 20.06.04, 14:20
          Gość portalu: Marceli napisał(a):

          > są po prostu nuuuuuuudni.

          Rozumiem, że każdy czytelnik zainspirowany nieodpartym urokiem intelektualnym
          tej twojej wypowiedzi, ma prawo wyciągnąć z niej wniosek o twojej własnej
          orientacji?
          • Gość: Marceli Panie Matii, nie mam czego ukrywać. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 14:22
            Zaś panie partykuło "niech": sam zostałem kiedyś uwiedziony
            przez heteryka.
            • niech Re: Panie Matii, nie mam czego ukrywać. 20.06.04, 14:26
              To niezmiernie interesujace. W ogole jestes strasznie interesujacy. Pewnie
              dlatego wszyscy chca cie uwiesc.
            • matti.x Re: Panie Marceli, Pan coś ukrywasz. 20.06.04, 15:09
              Aplikując Pana pierwotną wypowiedź do niej samej, a zatem i do jej autora,
              wnosić by należało, iż jesteś Pan, w większości, heterykiem. Drugą wypowiedź
              należy prawdopodobnie rozumieć tak, iż jesteś Pan gejem. Podsumowując całość
              można wydedukować, że jesteś Pan seksualnie zdezorientowany w takim samym
              stopniu, w jakim powodujesz dezorientację percepcyjną u czytelnika.

              Pan coś ukrywasz, Panie Marceli. I to COŚ chyba nie ma NIC wspólnego
              z Bertrandem Russelem, prawda?

              Wniosek: należałoby założyć oddzielny wątek dla większości nudnychheteryków,
              którym chce się rzygać na myśl o gejach, dla których Ci pierwsi wydają się z
              tegoż powodu nudni.
              • Gość: Marceli Matii to "sylogista", który nie ma nic do powiedze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 15:22
                nia, więc ćwiczy "ładne pisanie".
                Robi to na forum, by wszyscy go podziwiali,
                choć szkoda, że brak w tym treści.
                • matti.x Re: Panie Marceli, który masz coś do czegoś 20.06.04, 15:36
                  Panie Marceli,

                  Nie mając nic do powiedzenia pragnąłbym mieć na forum coś do poczytania.
                  Czy masz Pan zatem do powiedzenia cokolwiek więcej, ponadto to, że:
                  1) Większość heteryków to nudziarze
                  2) Pewien heteryk kiedyś Pana podrywał
                  3) Ja, Matti, nie mam nic do powiedzenia
                  • Gość: Marceli Tematem tego wątku były symaptie i antypatie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 15:45
                    w stosunku do gejów, jeśli
                    rozpoczniesz wątek na inny temat, może
                    będę miał do powiedzenia cos innego.
                    Pani nie uczyła w szkole, że
                    przede wszystkim trzeba się trzymać tematu?
                    • matti.x Re: Tematem tego wątku były symaptie i antypatie 20.06.04, 15:56
                      No właśnie. I jak dotąd, skoncetrowałeś się głównie na wyrażeniu swojej
                      antypatii w stosunku do mnie oraz Pana "niech".

                      A może gdybyś tak spróbował być mniej oszczędny w środkach i rozwinął
                      swoją opinię nieco ponad rzekome "nudziarstwo większości heteryków" oraz
                      "pojedynczy fakt uwiedzenia", to udałoby się podyskutować o czymś choćby
                      odrobinę przekraczającym poziom wymiocin?

                      • Gość: Marceli Na początku nie wyrażałem żadnych konkretnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 16:07
                        antypatii, pisałem o większości gejów, a nie o Tobie czy
                        partykulce, a że tak wyszło...
                        O moich intymnych doswiadczeniach z heterykami
                        tu pisać nie będę, bo to chyba nie ten portal.
                        A to, że większość ( nie wszyscy) heteryków,
                        to nudziarze? Sorry, ale rzadko mi się zdarzać porozmawiać z heterykiem
                        o czymś interresującym, co innego z gejami.
                        Mają duzo wiecej błysku, dowcipu, kultury osobistej i intelektualnej.
                        • matti.x No to teraz może jakieś konkretne wyrazisz :) 20.06.04, 16:21
                          > A to, że większość ( nie wszyscy) heteryków,
                          > to nudziarze? Sorry, ale rzadko mi się zdarzać porozmawiać z heterykiem
                          > o czymś interresującym, co innego z gejami.
                          > Mają duzo wiecej błysku, dowcipu, kultury osobistej i intelektualnej.

                          A zastanawiałeś się nad tym, skąd właściwie to twoje wrażenie?
                          Innymi słowy, w jaki to sposób miałaby się przekładać orientacja na
                          kulturę osobistą i intelektualną?
                          (zakładam, że nie chodzi o przejawy kultury w jednym czy drugim para-daj-sie)
                          • niech Re: No to teraz może jakieś konkretne wyrazisz :) 20.06.04, 16:42
                            Taki na przyklad Marceli. On ma duzo wiecej blysku, dowcipu, kultury osobistej
                            i intelektualnej. Co widac na pierwszy rzut oka z formy i tresci jego postow.
                            Zapewne sieje pogrom nie tylko wsrod swoich - majacych duzo wiecej blysku,
                            dowcipu, kultury osobistej i intelektualnej - znajomych gejow, ale takze wsrod -
                            majacych duzo mniej blysku, dowcipu, kultury osobistej i intelektualnej -
                            heterykow. Podejrzewam ze niejedna kobieta - nie posiadajaca w ogole blysku,
                            dowcipu, kultury osobistej i intelektualnej - mu sie nie oprze.
                            PS. To napisalem ja - posiadajaca zaledwie deficyt blysku, dowcipu, kultury
                            osobistej i intelektualnej - partykulka.
                            • Gość: Marceli Jeśli partykułka tak mówi, to pewnie tak jest. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 17:03
                          • Gość: Marceli To może brzmi głupio, ale po prostu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 17:01
                            tak jest. Takie mam doświadczenia, a skad sie to
                            bierze? Nie mam pojęcia. Może jednak orientacja wpływa na
                            wnętrze człowieka?
                            P.S. Sorry, ale do paradajsu nie chadzam. Jeśli dla Ciebie geje to tylko
                            bywalcy paradajsu, to grubo się mylisz.
                            Swoją drogą, to dziwne, że jestes taki wtajemniczony ?????
                            • Gość: reni Re: To może brzmi głupio, ale po prostu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 17:16
                              Bez urazy, ale po co sie tak obrazacie?
                              Nie przestanie mnie nigdy zadziwiac, ze czyjs homoseksualizm moze budzic takie
                              emocje. A co nas to obchodzi???
                              • matti.x Re: To może brzmi głupio, ale po prostu 20.06.04, 17:21
                                Gość portalu: reni napisał(a):

                                > Bez urazy, ale po co sie tak obrazacie?
                                > Nie przestanie mnie nigdy zadziwiac, ze czyjs homoseksualizm moze budzic
                                > takie emocje. A co nas to obchodzi???

                                Droga Reni,

                                Nie obrażamy się (o ile wolno mi tu użyć liczby mnogiej).
                                Poza tym, ani ja, ani "niech" (o ile to "my" mieliśmy tu być obrażalskimi)
                                w żaden sposób nie wypowiadaliśmy się emocjonalnie w odniesieniu do "czyjegoś"
                                homoseksualizmu.

                                A jeśli idzie o wymianę, hm, poglądów z Marcelim, to raczej jednak rzecz
                                dotyczy tu relacji przeciwnej: t.j. jego negatywnych odczuć związanych
                                z ludzmi o orientacji heteroseksualnej.

                                Pozdrawiam bardzo mało emocjonalnie:)

                                • Gość: Reni Re: To może brzmi głupio, ale po prostu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 17:34
                                  Dalej sie bede upierac, ze ta Wasza wymiana pogladow jest dla niektorych
                                  uczestnikow tej dyskusji obrazliwa. A co najmniej malpio zlosliwa. Ja
                                  generalnie lubie takie lekko zlosliwe poczucie humoru, ale o to wlasnie chodzi -
                                  humoru tu malo, a uszczypliwosci cala masa.
                                  A jeszcze powod tej dyskusji jest - jak dla mnie - troszke dziwny. Choc,
                                  przyznaje, bardzo modny ostatnio.
                                  Tez pozdrawiam :-)
                              • Gość: Marceli Oj, Reni, żeby wszyscy tak myśleli, jak Ty. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 17:35
                                Niech dwóch gejów się przejdzie za rękę
                                po Nowym Świecie, to zaraz zobaczysz,
                                jak to nikogo nic nie obchodzi.
                                • Gość: Reni Re: Oj, Reni, żeby wszyscy tak myśleli, jak Ty. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 17:43
                                  Mnie nic. Dopoki nie beda lapac za moja reke :-)))
                                  • Gość: Marceli No właśnie, Ciebie to nie obchodzi, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 18:07
                                    a innych obchodzi to bardzo.
                                    Może taki gej dostać parasolką po głowie od
                                    jakiejś radiomaryjowskiej babci
                                    lub bejsbolem od głupiego kibola.
                                    Taki kraj, taka mentalność.
                            • matti.x Re: To może brzmi głupio, ale po prostu 20.06.04, 18:15
                              Gość portalu: Marceli napisał(a):

                              > tak jest. Takie mam doświadczenia, a skad sie to
                              > bierze? Nie mam pojęcia. Może jednak orientacja wpływa na
                              > wnętrze człowieka?
                              > P.S. Sorry, ale do paradajsu nie chadzam. Jeśli dla Ciebie geje to tylko
                              > bywalcy paradajsu, to grubo się mylisz.

                              Zapewniam Cię, że nie dziwi mnie fakt, iż orientacja wpływa na wnętrze
                              człowieka (w końcu jest tegoż wnętrza częścią). Takoż i obraz paradajsów
                              nie definiuje mi nikogo w sposób na tyle ostateczny, abym się czuł powołany
                              do stwierdzeń typu: "większość gejów to ...".

                              Tymczasem Ty właśnie od tego typu stwierdzenia sam zacząłeś, a teraz z kolei
                              mnie podejrzewasz o myślenie stereotypami. Wiesz, mnie nawet nie interesuje tu
                              ustalanie jakiejś "rzeczowej prawdy statystycznej", ale raczej właśnie to, jak
                              i dlaczego pojawiają się u Ciebie (czy u innych) tak daleko posunięte
                              generalizacje.

                              Bywa, jak zapewne sam wiesz, tak, że wielu gejów wybiera sobie bliskich
                              znajomych spośród "swoich", czyli z własnego (zorientowanego) środowiska.
                              Jeśli tak jest u Ciebie (nie twierdzę, że jest), to nic chyba dziwnego, że
                              wśród tych ludzi znajdujesz właśnie takich, którzy są dla Ciebie atrakcyjni
                              intelektualnie, czy pod innymi względami. Tyle, że jeśli na tej podstawie
                              następnie generalizujesz, to robi się z tego małe błędne koło stereotypu.

                              Żeby uprzedzić potencjalny kolejny zarzut: ja nawet nie tweierdzę, że szukanie
                              sobie znajomych pośród "swoich" jest całkowicie nieuzsadanione; w końcu mogą tu
                              grać rolę takie rzeczy, jak poczucie swobody, jakoś pojmowanego bezpieczeństwa,
                              bycia rozumianym przez innych... itd.

                              Jedyne, co mnie martwi, to fakt, że twoje sformułowanie "większość heteryków
                              to ..." jest właściwie tej samej klasy, co doniesienie twórcy wątku o jego
                              problemach z przewodem pokarmowym. A temuż twórcy, nie kto inny, ale właśnie
                              pan "niech" grzecznie zaproponował kropelki. Ten sam "niech", z którym zacząłeś
                              się następnie sprzeczać.

                              I tu dochodzimy do takiej konkluzji: zupełnie niezależnie od atrakcyjności
                              intetelektualnej czy innej, stereotypy w myśleniu prowadzą do efektów
                              nieciekawych - w wypadku każdej orientacji seksualnej. A to nie jest konkluzja
                              jakkolwiek atrakcyjna, a raczej zdecydowanie przykra.

                              • Gość: Reni Re: To może brzmi głupio, ale po prostu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 18:41
                                Pod tym podpisuje sie bez zastrzezen.
                                A Marceli chyba sie nie oburzy, bo jakakolwiek polemika z tym, co napisales,
                                bedzie karkolomna.
                                • Gość: 11 [...] IP: 213.177.227.* 21.06.04, 00:06
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Marceli Może i masz rację, ale i tak wolę gejów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 19:13
      • Gość: Marceli Re: Może i masz rację, ale i tak wolę gejów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 19:15
        nie chce wchodzić w jakieś światopoglądowe polemiki.
        Z nimi się lepiej czuję, bo są ciepli i wrażliwi,
        a takich hewtero jeszcze nie spotkałem, no moze kilku?
        A może ty jestes wyjątkiem?
        • Gość: Reni Re: Może i masz rację, ale i tak wolę gejów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 19:27
          Na pewno spotkales!!! Ja nie jestem zadnym wyjatkiem, zapewniam Cie.
          A ludzi nie ocenia sie ani po kolorze oczu, ani wzroscie, ani orientacji
          seksualnej. Sa inne kryteria, duzo bardziej sensowne :-)
          • Gość: Marceli Reni, jestes facetem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 19:30
            • Gość: Reni Re: Reni, jestes facetem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 19:35
              Przyznaje, ze po tym pytaniu rece mi opadly.
              Nie, nie jestem facetem.
              • Gość: Marceli Przepraszam, ale takie odniosłem wrażenie po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 19:37
                ostatnim Twoim poście.
        • matti.x Re: Może i masz rację, ale i tak wolę gejów 20.06.04, 19:57
          Gość portalu: Marceli napisał(a):

          > (Re: Może i masz rację, ale i tak wolę gejów)
          > nie chce wchodzić w jakieś światopoglądowe polemiki.
          > Z nimi się lepiej czuję, bo są ciepli i wrażliwi,

          Widzisz Marceli... i tu już jest inna gadka.
          Bo jeśli mówisz, że coś lub kogoś "wolisz", to jest to
          zupełnie inna sprawa; sprawa będąca domeną twojej prywatności.

          Nawet uzasadniać tego nie musisz, ktoś mógłby co najwyżej
          grzecznie Cię o takie uzasadnienie poprosić.

          Jedyne zastrzeżenie, jakie się tu potencjalnie nasuwa jest takie,
          iż w oparciu o własne preferencje nie wolno nam podejmować decyzji,
          które mają wpływ na życie innych ludzi. Innymi słowy, nie wolno
          nam tych innych - dyskryminować.

          A teraz takie pytanie: czy z zastrzeżeniem, o którym mowa wyżej,
          jesteś się skłonny zgodzić na to, że każdy inny człowiek (w domyśle:
          heteryk) ma prawo lubić bądź nie lubić kogokolwiek (włącznie z gejami)?

          Zauważ - mówie o prawie. Prawie do prywatności. Twój czy mój stosunek
          do czyjegoś kierowania się uprzedzeniami nie ma w tym momencie znaczenia.
    • Gość: warta a jak maja sie kochac IP: *.icpnet.pl 20.06.04, 19:49
      • Gość: 11 [...] IP: 213.177.227.* 21.06.04, 00:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: 11 [...] IP: 213.177.227.* 21.06.04, 00:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Fuzzy Re: nie znoszę gejów IP: *.chello.pl 21.06.04, 00:52
      Zgadza sie. To wstyd i hanba!!!!

      Fuzzy
      • Gość: wuk Re: nie znoszę gejów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 23:25
        Poczytajcie sobie!

        www.ekumenizm.pl/article.php?story=20031020155213450


        • Gość: wuk Nie znoszę bigotów i hipokrytów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 23:30
          Ale mogę być gejem i chrześcijaninem.

          www.ekumenizm.pl/article.php?story=20031020155213450

          i jeszcze np.:

          www.ekumenizm.pl/article.php?story=20031229141141598&query=homoseksual

          • Gość: Fuzzy Re: Nie znoszę bigotów i hipokrytów! IP: *.chello.pl 23.06.04, 23:43
            Slowo oznacza wspólprace pomiedzy kosciolami. Chyba, ze myle sie.
            Ale i ja nie rozumiem jak moze facet faceta a fuj!!!
            Choc nieraz jestem wsciekly na dziewczyny/kobiety, ale nadal je uwielbiam.
            Jak moga nie podniecac faceta gole cycki!!! Szok!!!
            • Gość: blueeyedgirl Re: Nie znoszę bigotów i hipokrytów! IP: *.241.112.84.adsl.inetia.pl 24.06.04, 00:27
              Fakt, szokujace i wręcz nie do pomyślenia...gołe cycki i nie podniecają...Co
              się z tymi ludzmi porobiło?

              A co,jeśli kobietę podniecają,jak to poetycko, ująłeś gołe cycki? Też fuj?
          • Gość: Fuzzy Re: Nie znoszę bigotów i hipokrytów! IP: *.chello.pl 23.06.04, 23:47
            Aha, dlaczego zaraz bigotów i hipokrytów!!! Odrazu jakies nie na temat oceny i
            nie na temat. Wierzcie, lepiej byc hetero!!! A zreszta to wasze, pedaly
            nieszczescie i nic tu nie da sie zrobic.
            Fuzzy
            • matti.x Re: Nie znoszę bigotów i hipokrytów! 24.06.04, 00:07
              Gość portalu: Fuzzy napisał(a):

              > Odrazu jakies nie na temat oceny i nie na temat.

              Ech, Fuzzy. A twoje "wstyd i hańba" było oceną, czy też czymś `na temat`?
              • Gość: Fuzzy Re: Nie znoszę bigotów i hipokrytów! IP: *.chello.pl 24.06.04, 00:21
                Nierozumiem po co pedaly tak "naglasniaja sie." Co chca uzyskac - akceptacje
                spoleczenstwa, chyba i tak sa na przegranej pozycji. Po co swoje nieszczescie
                tak eksponuja. Malo ten kraj ma klopotów. Zreszta i tak to nie moja sprawa, na
                szczescie dla mnie!!! Nie zabieram wiecej juz glosu w takich dyskusjach, bo nie
                chce juz dluzej podtrzymywac watku pedalskiego!!!
                Fuzzy
          • matti.x Re: Nie znoszę ... hipokrytów? 24.06.04, 01:25
            Gość portalu: wuk napisał(a):

            > Ale mogę być gejem i chrześcijaninem.
            >
            > www.ekumenizm.pl/article.php?story=20031020155213450

            Hm, stary.. nie wiem czy wybrałeś najlepszy przykład połączenia
            homoseksualizmu z wiarą chrześcijańską. Biskup Robinson, o ile
            sobie przypominam, rozszedł się z żoną i pozostawił dwoje dzieci,
            aby "zostać gejem". Pomijając różne inne wątpliwe moralnie aspekty
            takiego postępowiania (zakładając nawet, że być może nie wiemy wszystkiego
            - i że np. te dzieci i żona wcale o to pretensji nie mają), jedna rzecz
            dla mnie nadal budzi poważną wątpliwość. Otóż ja, będąc na miejscu tego
            pana, jednego już z pewnością bym NIE zrobił: nie kandydowałbym na urząd
            biskupa. Wydaje mi się, że jeśli ktoś nie zachował czystej życiowo
            postawy (niezależnie od orientacji), to sam sobie powinien raczej nałożyć
            zakaz sprawowania takich funkcji - to może potencjalnie zaszkodzić kościołowi
            i nawet obrazowi religijnych gejów.
            • Gość: Marceli Matriksie, przyznaję Ci rację co do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 13:47
              ostatniej wymiany postów.
              Choć w moich postach traktówałem moje zdanie "heterycy są nudni"
              poważnie, u podłoża tego stwierzdenia
              była zwykła, dziecinna złośliwość.
              A to, ze już kontynuowałem na poważnie...
              Taka przekora... :)))
              Masz rację, dla pani w sklepie moze być nudna pani biznes women,
              dla heteryka nudny może być gej,
              a dla geja heteryk.
              I NIECHaj sobie wszyscy żyją
              szczęśliwi i spełnieni intelektualnie i duchowo w
              swiom gronie.
        • Gość: piotrek Re: nie znoszę gejów IP: *.dip.t-dialin.net 24.06.04, 00:35
          to jest wlasnie DNO
    • Gość: X Re: nie znoszę gejów IP: *.com / *.u.mcnet.pl 24.06.04, 15:07
      ja ich toleruje, ale wkur...a mnie ich obnoszenie sie z tym zboczeniem i
      zadanie, aby ich glosno chwalic za rypanie w dupska...
      • Gość: blueeyedgirl Re: nie znoszę gejów IP: *.241.112.209.adsl.inetia.pl 24.06.04, 20:15
        Czyli tolerujesz homoseksualistów jak siedzą w domu i nigdzie się nie
        pokazują,tak?
        I tolerujesz, ale zaraz nazywasz zboczeńcami?

        Vive la tolerance!
        :/
        • alex.4 Re: nie znoszę gejów 24.06.04, 20:30
          i tak dobrze, że z tej tolerancji nie chce wysyłać do obozów zagłady...
          pozdr
          • Gość: X Re: nie znoszę gejów IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.06.04, 12:21
            Dziewczyny, nie wiecie co to tolerancja... To nie jest pozwalanie na zachowania
            naganne: jak np. publiczne promowanie wzorcow anty-spolecznych.
            • Gość: blueeyedgirl Re: nie znoszę gejów IP: *.241.112.220.adsl.inetia.pl 25.06.04, 16:23
              Czym więc jest dla Ciebie tolerancja? Ogólnie i w tym konkretnym przypadku?
              Bo przyznam szczerze,że zaczynam się gubić :-(

              Poza tym,wybacz, ale to mi podchodzi pod dulszczyznę...Bo w swoich 4 scianach
              promowanie wzorców aspołecznych (się chyba mówi?) jest w porządku?

              Jakbyśmógł wyjaśnić, byłabym wdzięczna(;
    • Gość: Paula Re: nie znoszę gejów IP: 212.33.87.* 24.06.04, 21:00
      Nie znoszę zboczeńców. Nie znoszę katolików.
      • Gość: blueeyedgirl Re: nie znoszę gejów IP: *.241.112.209.adsl.inetia.pl 24.06.04, 21:05
        Eh... trochę szacunku dla innych i odrobinę dobrej woli...To aż tak dużo?
        • Gość: yorryk taki Gołota nie znosi boksu a jednak walczy IP: *.acn.waw.pl 25.06.04, 12:11
      • matti.x Re: Ciekawość kogo Paula znosi (n/txt) 25.06.04, 01:30
        • Gość: X Re: Ciekawość kogo Paula znosi (n/txt) IP: *.com / *.u.mcnet.pl 25.06.04, 12:22
          Wystarczy, ze znosi bezsens swojego istnienia...to i tak duzo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja