Dodaj do ulubionych

Warszawa - normalne miasto?

21.06.04, 00:11
Wbrew pozorom to możliwe. Co Ty o tym sądzisz??? Co dla Ciebie znaczy
normalne? Co chcesz zmienić w naszym mieście?

Wraz z przyjaciółmi chcę założyć stowarzyszenie popierające prorozwojowe
inicjatywy w Warszawie i pilnujące naszych włodarzy (coś w rodzaju watch -
dog'a). Jeżeli masz pomysł co zrobić, by ulepszyć nasze miasto - przyłącz się
do nas: maciejmajewski1@op.pl lub maciusmaj@gazeta.pl. Zapraszam do
współpracy.
Obserwuj wątek
    • Gość: pkin Re: Warszawa - normalne miasto? IP: *.acn.waw.pl 21.06.04, 02:50
      ciekawy pomysł
      ale wszystko zależy od realizacji, jest wiele stowarzyszeń dbających o
      konkretne sprawy lub poszukujących rozwiązań dla konkretnych problemów.
      Zabytkowcy czy Komunikacyjowcy na przykład, czego dokładnie chcesz, bo zająć
      się wszystkim może być przy potężnej organizacji możliwe i nawet efektywne, ale
      przy niewielkiej i słabej może być początkiem końca. Sporo takich organizacji
      pewnie działało lub jeszcze działa i wegetuje na sobotnich spotkaniach o 15.00.
    • Gość: jacek dla zapalencow uwag kilka IP: *.u.mcnet.pl 21.06.04, 10:58
      1. nie ma co liczyc na aktywnosc spoleczna - panuje marazm
      2. nie ma co liczyc na wspolprace radnych - dzielnic i Warszawy, obiecja,
      poprzytakuja - a nie kiwna palcem - a jesli juz to w przeciwnym kierunku
      3. jedyna skuteczna forma aktywnosci to zakuwanie prawa administracyjnego i
      wysylanie formalnych pism - co wymaga cierpliwosci i gotowosci do rozczarowan
      4. trzeba liczyc sie z kosztami - wladze z reguly ignoruja mieszkancow,
      sugestie i protesty - na wystepowanie przed sadem administracyjnym trzeba
      wynajac adwokatow i dokonywac wpisow - w efekcie duuuuze koszty i lata czekania
      na wyrok
      5. nie mozna brac sie za zbyt wiele spraw - chyba ze celem dzialalnosci jest
      poglebienie frustracji
      6. w sumie warto - bo nie mozna sie zgodzic na rzady zlodziei i nieudacznikow
      (ulubiona maksyma kaczora 'if you are not clever you have to be honest')
      • Gość: pkin Re: dla zapalencow uwag kilka IP: *.acn.waw.pl 21.06.04, 13:16
        Można też przecież robić różne akcje podnoszące aktywność społeczną, lub akcje
        poprawiające stosunek mieszkańców na przykład do nocnego życia. Mój znajomy
        miał kiedyś pomysł by pochodzić po mieszkaniach na starówce i przekonywać
        ludzi, że miasto potrzebuje knajpek czynnych chociaż do 2.00, że potrzebuje
        ludzi na ulicach, bo ostatnio mieszkańcy Starówki (to jedynie przykład) żądają
        zamykania knajp już o 22.00. Na Starówce i tak jest drogo, ale lepszy rydz niż
        nic.
        Zawsze coś można zrobić. pierwsza część Twojego postu to właśnie myślenie
        wywołujące marazm (z punktami 4,5,6 trudno się nie zgodzić). Są ludzie, którzy
        chcą coś zrobić. Jest chociażby fundacja bęc zmiana, która ma za sobą nawet
        pierwszy mały sukces. Milośnicy komunikacji przywrócili część skasowanych po 1
        czerwca autobusów
        Nie trzeba koniecznie z władzami walczyć, można zajmować się sprawami gdzie
        bicie głową w mur jest przynajmniej niekonieczne
        • Gość: jacek dla zapalencow uwag kilka IP: *.u.mcnet.pl 21.06.04, 13:27
          > Zawsze coś można zrobić. pierwsza część Twojego postu to właśnie myślenie
          > wywołujące marazm (z punktami 4,5,6 trudno się nie zgodzić). Są ludzie,
          >którzy chcą coś zrobić. Jest chociażby fundacja bęc zmiana, która ma za sobą
          >nawet pierwszy mały sukces. Milośnicy komunikacji przywrócili część
          >skasowanych po 1 czerwca autobusów

          wlasnie mowisz o zapalencach - mieszkancy szybkio sie zniechecaja


          > Nie trzeba koniecznie z władzami walczyć, można zajmować się sprawami gdzie
          > bicie głową w mur jest przynajmniej niekonieczne

          to nie wiesz o czym mowisz - gdy wladza ma dobry pomysl ( co sie rzadko zdarza)
          nie ma potrzeby z nia walczyc - zwykle chca zabrac jednym - zeby dac drugim
          irobie to z duzym zaparciem
          • Gość: pkin Re: dla zapalencow uwag kilka IP: *.acn.waw.pl 21.06.04, 13:38
            A mnie się wydaje, że większoć złych decyzji wypływa z głupoty, niewiedzy i
            niekompetencji.
            Co do zapaleńców. A cóż zrobilibyśmy bez nich? Mieszkaniec przeciętny nie
            zwraca na takie rzeczy uwagi. Nie zwróci na pewno, jeżeli nie będzie mu nikt
            tego przed oczy na siłę nie przedkładał. Jak z tymi fasadami kamienic, dzie
            ludzi stanęli na chodniku i zbierali podpisy. W parę godzin zebrali pareset. No
            chyba, że marzy Ci się inna aktywność. Wtedy się zgadzam, że trudno liczyć na
            typowego przechodnia. Jest jednak sporo ludzi, którzy kochają swoje miasto i
            gdyby im to w znaczący sposób ułatwić mogliby nawet coś zrobić.
            • Gość: jacek dla zapalencow uwag kilka IP: *.u.mcnet.pl 21.06.04, 13:53
              u nas kilka razy zbieralismy podpisy - o swiatla na przejsciu, o rozne
              interwencje - nie dawalo to kompletnie nic

              jedno co dziala to pismo do organu NADRZEDNEGO z kopia do wlasciwego i poranne
              zaatakowanie gabinetu

              dotyczy to wylacznie malych spraw - chodnik, stwiatla, wodociag

              tam gdzie w gre wchodzi duza kasa - samowolka typy hipermarket albo biurowiec
              wsrod osiedla domkow - walka jest beznadziejna

              przeciwko rozbudowie lotniska zebrano kilkanascie tysiecy podpisow i protestow,
              na zebraniach przychodzily tysiace ludzi - i dopiero uchylenie rozporzadzenia
              wojewody w WSA pokazalo rozmiar bezprawia

              tylko co z tego - jesli pozwolenie budowlane zostalo wydane - czeka wiec
              kolejny proces w WSA i kolejne tauzeny i miesiace oczekiwania

              • Gość: pkin Re: dla zapalencow uwag kilka IP: *.acn.waw.pl 21.06.04, 14:41
                Dobrze, ale jest jednak jakiś zysk. Ludzie podpisali i może chociaż trochę
                bardziej zaczęli się interesować swoim otoczeniem. Najwyższy czas rozbudzić w
                mieszkańcach poczucie interesu całego miasta. Ludzie protestują jedynie, gdy
                coś zagraża ich spokojowi i wygodzie, gdy dotyczy to innych to uważają ich za
                oszołomów nie patrzących na interes większości (ja też zgadzam się że ludzie
                mieszkają w mieście i muszą zaakceptować KONIECZNE niedogodności z tym
                związane, natomiast oczywiście walczyć z głupotą).
                Rozumiem, że jesteś opo tych wszystkich próbach rozżalony i zmęczony, ale
                właśnie ciąg takich akcji daje ostateczne efekty, a nie jedna po której wszyscy
                rozpłyną się w samozadowoleniu. To jak z drogami. Co 8 lat trzeba jedną
                remontować (kiedy u nas tak będzie?).
                Pozdrawiam, szczególnie, że piszę do osoby aktywnej społecznie, za co bardzo w
                imieniu Warszawiaków dziękuję
                • Gość: jacek dla zapalencow uwag kilka IP: *.u.mcnet.pl 21.06.04, 14:52
                  ja tylko daje praktyczne wskazowki - nie mam zadnego rozzalenia - tylko pragne
                  przestrzec przed iluzjami i nadziejami wynikajacym z nadmiernych oczekiwan -
                  efekty przychodza po wielu latach i bardzo czesto owoce zbiera kto inny

                  czestym zabiegiem taktycznym wladzy jest podejmowanie decyzji w okresie
                  wakacyjnym albo przedswiatecznym - zanim zbierzemy 'mase krytyczna' mijaja
                  terminy i decyzje uprawamacniaja sie

                  czesto walka wymaga wielu etapow - na jeden, dwa mozna zebrac kase, podpisy i
                  poparcie - a na kluczowy juz nie ma chetnych

                  latwo sie zniechecic - wiec od razu trzeba byc swiadomym - zanim sie zbierze
                  pierwszy podpis

                  doswiadczenie referendum w Szczecinie tez powinno dac do myslenia ...

                  niemniej jednak - trzeba i warto - pomijajac inne rzeczy poznac mozna ciekawych
                  ludzi i przy okazji wiele zdzialac

                  • Gość: pkin Re: dla zapalencow uwag kilka IP: *.acn.waw.pl 21.06.04, 14:59
                    CHyba zosaniesz moim idolem na tym forum
      • michaues Dla "strażaków" uwag kilka :-) (długich) 22.06.04, 13:17
        Gość portalu: jacek napisał(a):

        > 1. nie ma co liczyc na aktywnosc spoleczna - panuje marazm

        Pudło. Jeśli pojawia się taki wątek na forum, jeśli ja o czymś podobnym myślę
        od dłuższego czasu, jeśli podobnych sobie (w myśleniu o Warszawie) osób trochę
        znam (a widzę po Waszych postach, że nie tylko w kręgu znajomych ich mogę
        znaleźć), to znaczy, że jest wśród setek tysięcy warszawian kilkanaście
        (kilkadziesiąt?) gotowych do zaangażowania się w działalność społeczną. Marazm?
        Tak, i to w stopniu porażającym. Ale nie chodzi o ruch masowy, potrzebna
        jest "kadrówka", która potrafi zmobilizować opinię publiczna do konkretnych
        akcji.

        > 2. nie ma co liczyc na wspolprace radnych - dzielnic i Warszawy, obiecja,
        > poprzytakuja - a nie kiwna palcem - a jesli juz to w przeciwnym kierunku

        I właśnie dlatego potrzebna jest społeczna kontrola! bez pistoletu opinii
        publicznej przy głowie oni nic dla nas nie zrobią. Dla siebie - jak
        najbardziej! A rozumiem, że nam chodzi o Miasto.

        > 3. jedyna skuteczna forma aktywnosci to zakuwanie prawa administracyjnego i
        > wysylanie formalnych pism - co wymaga cierpliwosci i gotowosci do rozczarowan

        Nie jedyna, ale pożądana. urzędas zasypany listami, faksami, mailami zupełnie
        inaczej zacznie patrzeć na problem. Ale taką akcję ktoś musi zorganizować,
        skoordynować. Na spontan bym nie liczył.

        > 4. trzeba liczyc sie z kosztami - wladze z reguly ignoruja mieszkancow,
        > sugestie i protesty - na wystepowanie przed sadem administracyjnym trzeba
        > wynajac adwokatow i dokonywac wpisow - w efekcie duuuuze koszty i lata
        czekania
        >
        > na wyrok

        Myślę, że np. kwestie prawnicze można załatwić przy wsparciu studentów czy
        prawników, którym się chce. I nie pisz, że takich nie ma. Nie wierzę.

        > 5. nie mozna brac sie za zbyt wiele spraw - chyba ze celem dzialalnosci jest
        > poglebienie frustracji

        Wszystko nie. Trzeba jasno określić cele, co nie znaczy, że zawęzić. rzecz do
        poważnej dyskusji.

        > 6. w sumie warto - bo nie mozna sie zgodzic na rzady zlodziei i nieudacznikow
        > (ulubiona maksyma kaczora 'if you are not clever you have to be honest')

        Racja.

        A zatem: jaki następny ruch?

        pzdr
        MS
        • Gość: jacek dzieki za dowod na istnienie kola IP: *.u.mcnet.pl 22.06.04, 13:47
          1. jesli na manify przeciw A2 przez Stolice przychodzi 40 osob, stowarzyszenia
          maja po roku-dwoch dzialania 1/4 stanu osobowego (walne raz w roku - poza tym
          aktywnosc 5 pct)
          kadrowka - taka jest rzeczywistosc - kosztem rodzin, pracy i finansow

          2. w sprawie obszaru ograniczonego uzytkowania wojewoda dostal ponad 5 tysircy
          pism - ktore olal
          PPL dostal w ciagu pol roku ponad tysiac wnioskow o odszkodoawania - na ktore
          odpowiedzial w 99,99 pct odmownie
          Rzecznik Praw tzw Obywatelskich uchyla sie od trudnych tematow w ogole

          wniosek:

          trzeba determinacji sp Kuronia
    • oszolom.z.radia.maryja Nie!! Warszawa -nie jest normalnym miastem! 21.06.04, 13:21
      Miasto w którym lewactwo uzyskuje tak dobre wyniki wyborcze (mam tu na mysli
      borówki) nie moze być miastem normalnym
      • Gość: jacek Warszawa jest powyzej normy !!! IP: *.u.mcnet.pl 21.06.04, 13:28
        1. rosowki a nie borowki

        2. zaledwie 13 pct
        • oszolom.z.radia.maryja Re: Warszawa jest powyzej normy !!! 21.06.04, 15:31
          a co to takiego są rosówki?
          • Gość: jacek Warszawa jest powyzej normy !!! IP: *.u.mcnet.pl 21.06.04, 15:34
            rosati - rosowki
      • Gość: pkin Re: Nie!! Warszawa -nie jest normalnym miastem! IP: *.acn.waw.pl 21.06.04, 13:29
        Debilu, to nie jest dyskusja dla Ciebie. Spadaj!
        • Gość: pkin No w sumie rzeczywiście nie jest normalnym miastem IP: *.acn.waw.pl 21.06.04, 13:42
          Jak na Polskę Warszawa to jakaś efemeryda, głosować poszło w tym dziwacznym
          mieście 35 % ludzi, gdy w normalnej reszcie kraju (z Warszawą przecież
          liczonej) 21 %. Strasznie to nienormalne. Stolicę przenieść gdzieś gdzie
          frekwencja była 21 A% a LPR dostała co najmniej 1408937659876598236%
          • oszolom.z.radia.maryja proponuję przenieść stolicę do Lublina 21.06.04, 15:32
            • Gość: jacek proponuję przenieść stolicę do Lublina IP: *.u.mcnet.pl 21.06.04, 15:34
              to moze od razu do Chelma, komuchu !!!!
              • oszolom.z.radia.maryja Re: proponuję przenieść stolicę do Lublina 22.06.04, 12:32
                o co to to nie! do Lublina albo do Rzeszowa bo w tych miastach LPR uzyskała
                największe poparcie
                • Gość: jacek onanista.z.radia.faszysta IP: *.u.mcnet.pl 22.06.04, 13:33
                  moze razem z szambochrona zalozycie wpolnie Republike Ksenofobiczn-
                  Ciemnogrodzko-Buraczana - taka Polske Bis - i nie bedziemy sie musieli spierac

                  wy w sojuszu z Bialorusia - my w sojuszu z UE

                  bedziecie przyjezdzac do nas do pracy i kupowac od nas zywnosc, alkohol i
                  uzywane samochody

    • maciusmaj rozwinięcie 22.06.04, 13:08
      Już rozwijam pomysł. Na początek można chodzić na sesje rad dzielnicowych i im
      tam wytykać błędy. Poza tym dysponujemy aparatem cyfrowym i mam już nawet
      trochę "fajnych" zdjęć Warszawy. Trzeba je tylko urzędnikom wysłać i niech się
      o to troszczą. I stronę internetową właśnie zamierzam założyć gdzie i o
      warszawskich politykach będzie i o tym co trzba zrobić. Można zorganizować
      kilka konferencji o Warszawie - to przyciągnie trochę fajnych ludzi (mam jż
      kilku ludzi którzy by przyszli). Poza tym trzeba czytać uchwały i śledzić
      działalność naszych burmistrzów (i może Prezydenta też). Co do znajomości prawa
      administracyjnego - częśc z nas to studenci prawa, więc mgliste pojęcie o
      ustawach samorządowych mamy. A w sądzie adm. nie trzeba być adwokatem, to się
      można samemu w prostych sprawach udzielać. Co do większych akcji to
      rzeczywiście wymagają pieniędzy i siedziby niestety (z tym jest problem) - ale
      to już daleka przyszłość. Od czegoś tzreba zacząć:)
      A stolicę do Rzeszowa możesz przenieść - wtedy miasto bez mojej pomocy
      znormalnieje:)
      • Gość: jacek komnetarz do rozwiniecia IP: *.u.mcnet.pl 22.06.04, 13:35
        rady dzielnic to wielogodzinne bicie piany

        mieszkancow nie dopuszcze sie do glosu - radnie nie maja przygotowania
        merytorycznego

        zamiast kontroli zarzadu (ktory i tak wykonuje polecenia kaczora) trwa walka
        polityczna
        • michaues komnetarz do komentarza 22.06.04, 14:13
          W Twoich postów wynika, że właściwą formą aktywności jest leżenie i czekanie na
          śmierć. Życzę miłego czekania. Chyba, że pesymizm zabije Cię wcześniej.

          pzdr
          MS
          • Gość: jacek komentarz do dokomentarza do komnetarza IP: *.u.mcnet.pl 22.06.04, 14:24
            nie przeczytales do konca

            pamietam jak kiedys organizowalismy zrzutke na adwokata w jednej sprawie, ktora
            zreszta wygralismy - po prawie roku - niejaki brzozka - owczesny burmistrz
            Wloch skomentowal to w ten sposob, ze 'juz cwaniaki chodza po ludziach i
            wyludzaja pieniadza na adwokatow'

            a wojewoda ma zwrocic nam 250 pln (!!!) kosztow sadowych - podobno ma setki
            takich zaleglych kosztow z przegranych procesow

            a wiec - robic jak najbardziej - tylko zeby nie byl to slomiany zapal - tylko
            powazna decyzja
            • michaues Re: komentarz do dokomentarza do komnetarza 22.06.04, 22:30
              Przeczytałem. Do samego końca.
              Czy rezygnujesz z obiadu, bo za parę godzin będziesz głodny? Trzeba ryzykować.
              Owszem, niektórzy się zapalą i wypalą. Ale to nie powód, żeby siedzieć i bawić
              się w Smerfa-Marudę: na pewno się nie uda. Kilku osobom wystarczy pary na jakiś
              czas, potem zastąpią ich nowi. Niech nikt nie łudzi się, że taka praca
              przyniesie natychmiastowe owoce. Ale nie mówmy, że z tego powodu nie warto
              zaczynać!
              Wierzę, że się przyłączysz :-)

              pzdr
              MS
              • Gość: jacek komentarz do dokomentarza do komentarza IP: *.u.mcnet.pl 23.06.04, 09:17
                twoj przyklad z obiadem nalezy wzbogacic o to ze drugie jest przypalone a zupa
                za slona

                masz do wyboru - zacisnac zeby i zjesc - a potem powstrzymac uwagi krytyczne
                albo zrezygnowac z obiadu - tak jak czyni milczaca wiekszosc

                tak przy okazji - wladze i nieuczciwiw urzednicy nie dzialaja w prozni -
                korzysciami dziela sie takze z twoimi sasiadami - nie tylko z mafia i jolka
                k. - moze sie okazac, ze narazisz sie swoim znajomym ...

                u nas bylo jasne - grupa trzymajaca wladze trzymala w szachu oczekujacych na
                mieszkania - ci obiecywali glosowac w wyborach na klike - bo klika zapowiadala
                ze zalatwi im mieszkania ...

                tak czy inaczej - po tych uwagach mozesz sprawdzic swoja determinacje

                wbrew pozorom na poziomie samorzadowym rozmiar korupcji i kasy do skrecenia
                jest OGROMNY - a pazernosc urzednikow niewyobrazalna !!!
                mozliwosci przewalow przy planach zagospodarowania, zezwoleniach budowlanych
                jest wieksza niz dziura budzetowa i afera wieczerzaka razem wziete

                prosty przyklad autostrada A2 - upor urzednikow wynika z kasy zainwestowanej
                pod przebieg autostrady - nie byle kto inwestowal




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka