Gość: katie
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
05.08.04, 23:51
najpierw mieszkałam na Stegnach, tam kontakty sąsiedzkie były głownie z
ludźmi z którymi chodziło się do szkoły...teraz mieszkam na Górnym Mokotowie
i jakoś nie zauważyłam, żeby sasiedzi przyjaźnie wyciągali rękę, ludzie
mijają się na ulicach, prawie się nie znajac...to przykre, ale może akurat
znajdzie się ktoś kto oswoi tą chorą sytuację...jeśli chcecie ja moge być
pierwsza....mieszkam na Różanej, jutro się do kogoś uśmiechnę