Gość: m.
IP: *.dynamic.mm.pl
03.06.13, 22:14
Jak ktoś chce się schlać i ryczeć na cały głos, to niech jedzie do lasu albo do prywatnego domu, gdzie mu właściciel pozwoli.
Skoro istnienie takiego klubu między zamieszkanymi domami jest źródłem takich schlanych bydląt ryczących o 2-iej w nocy i budzących dzieci, to znaczy że nie dorośliśmy jako naród do istnienia takich obiektów w zamieszkanych dzielnicach i tyle.
Jak klientela dorośnie do innego zachowania, to będziemy mogli wrócić do tematu.