Dodaj do ulubionych

Lot tanich linii lotniczych opóźnił się w ponie...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 23:07
tak to wlasnie wyglada ladanie tzw. 'tanimi' przewoznikami. U tradycyjnych
zaplaci sie wiecej, ale Ci zajma sie pasazerem i w inny sposob zorganizuja
podroz, zeby doleciec na czas do miejsca przeznaczenia.

Dlatego wole zaplacic ciut wiecej, ale mam pewnosc, ze dolece, a jesli
wszystko sie bedzie opoznialo dostane voucher na nocleg do hotelu, na posilki
i jezcze pieniadze jesli jest dluzsze opoznienie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wieloletni czyteln Kolejna kompromitacja STANISŁAWA KORNATOWSKIEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 01:55
      Czy "Gazeta Stołeczna" zamierza szczegółowo opisywać każde opóźnienie samolotu?
      Mam kilka uwag do ostatnich tekstów Pana Stanisława Kornatowskiego. (1) Nie
      bardzo rozumiem w jaki sposób opisywane przez Pana Kornatowskiego opóźnienia
      samolotów łączą się z Warszawą. Pan Kornatowski zapewne odpowie: przecież
      lotnisko Okęcie leży w obrębie Warszawy. Tak, ale w Warszawie znajduje się
      również Sejm, Senat, Sąd Najwyższy, URM itd. Czy "Gazeta Stołeczna" zamierza
      relacjonować na pierwszych stronach pracę tych instytucji? Osobiście wolę, aby
      zajęła sie sprawami Warszawy i jej mieszkańców. (2) Chyba trudno znaleźć
      bardziej oklepany temat, niż, obszernie prezentowane przez Pana Kornatowskiego,
      opóźnienia na Okęciu. Gdyby Autor latał trochę samolotami po świecie, to by
      wiedział, że nawet wielogodzinne opóźnienia lotów nie są niczym niezwykłym.
      Zdarzają sie zarówno w Europie jak i w Stanach Zjednoczonych i żadna gazeta nie
      opisuje tego na pierwszych stronach. Zresztą linie lotnicze wskazują na taką
      możliwość w regulaminach, więc pasażerowie powinni być na to przygotowani.
      Jeżeli jednak Pan Kornatowski zechce zanudzać czytelników kolejnymi tego typu
      relacjami, to podpowiem, że zimą będzie miał znacznie więcej roboty niż
      obecnie. Proszę też nie zapominać o opóźnieniach pociągów i autobusów
      odjeżdżających z warszawskich dworców. To dopiero są pasjonujące historie. Bez
      trudu Pan Kornatowski znajdzie tam "biedna" matki z prowincji (oczywiście z
      gromadkami głodnych dzieci), które zrozpaczone czekają na wciąż przekładaną
      godzinę odjazdu. Ckliwymi historyjkami podobnymi do tej, która przytrafiła się
      niezbyt przezornej (czemu nie wzięła kart kredytowych?) Pani Marzenie Prusek z
      Lublina można by zapewne zapełnić nie jeden numer "Gazety Stołecznej". Tylko
      kogo to interesuje? (3) Język, którym napisane są teksty Pana Stanisława
      Kornatowskiego jest skandaliczny. Jest to język gazet brukowych w najgorszym
      wydaniu. Zbyt wiele przymiotników, patetyczne zdania nie pasujące do wagi
      poruszanego problemu (przeciwż chodzi o zwykłe opuźnienie odlotu samolotu, a
      nie np. zamach terrorystyczny), to tylko najbardzie rzucające się w oczy
      mankamęty. Czytając takie teksty w "Gazecie Stołecznej" nieźle się ubawiłem.
      Pan Kornatowski, chyba powinien rozważyć zmianę miejsca pracy. Jego "talent" w
      pełni mógłby rozkwitnąć np. w "Życiu na Gorąco", czy w czymś podobnym. (4)
      Jedyny pożytek z tekstów Pana Stanisłwa Kornatowskiego jest taki, że na ich
      przykładzie będzie można uczyć studentów dziennikarstwa jak nie należy pisać,
      jeżeli chce się być rzetelnym dziennikarzem.

      Z niecierpliwością czekam na kolejne artykuły "dziennikarza" Stanisława
      Kornatowskiego.

      Z poważaniem
      Wieloletni czytelnik "Gazety Wyborczej"

      • Gość: Roxie Co Ci IP: *.putnamlovellnbf.com 17.08.04, 19:55
        Kot do zupy nasral ze tak sie denerwujesz?
      • Gość: balbina Re: Kolejna kompromitacja STANISŁAWA KORNATOWSKIE IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.08.04, 21:40
        Bo GW schodzi na psy, to i dziennikarzy ma kiepskich
    • Gość: Adam Dziennikarzyna do zamiatania placu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 07:19
      Agory.
      W pelni popieram post czytelnika podsumowujacy indolencje i nieuctwo pismaka.
      Jak nie ma o czym pisac to niech wlasnie przeniesie sie do ktoregos z brukowcow
      a nie psuje dobrego imienia Gazety Wyborczej.
      Moze MPO potrzebuje "asystenta" rzecznika - podrzucam gotowy temat - pracownik
      MPO turlajac pojemnik do smieciarki wysypal butelki ktore potlukly sie i musial
      zbierac a przez to smieciarks opoznila swoj przyjazd o pol godziny na nastepna
      posesje.
    • miki333 Re: Lot tanich linii lotniczych opóźnił się w pon 17.08.04, 09:18
      Ja niestety takiej pewności nie mam. Mając wykupiony bilet linii KLM czekałam
      na lotnisku pół dnia. Termin odlotu był przekładany kilka razy. Nie dostałam
      żadnego vocheru na posiłek praktycznie nikt z KLM nie zainteresował się
      pasażerami.
    • Gość: mikiel Re: Lot tanich linii lotniczych opóźnił się w pon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 09:45
      Airpolonia ignoruje swoich klientów nie pierwszy raz. Jak zapłacili to mają
      siedzieć cicho...
    • Gość: Artur Re: Lot tanich linii lotniczych opóźnił się w pon IP: 216.127.82.* 17.08.04, 10:18
      To, co robi AirPolonia, od dawna przechodzi ludzkie pojecie. Latalem roznymi
      tanimi liniami i moge powiedziec, ze AirPolonia nawet jak na standardy
      niskobudzetowych przewoznikow wypada tragicznie. Kiedys malo co nie zostalem na
      lotnisku w Paryzu, bo sprzedali 20(!) biletow za duzo. Ci nieszczesnicy
      dowiedzieli sie o tym dopiero po przejsciu odprawy bagazowej i paszportowej,
      probujac wejsc do autobusu. Zeby bylo smieszniej(?), kiedy zaladowano juz
      bagaze, obsluga wyjela pierwszych 20, tak wiec bez bagazu zostali zarowno ci, co
      polecieli, jak i ci, co zostali. Pelny profesjonalizm. Protesty kobiety, ktora
      siedziala juz w samolocie i zobaczyla, ze jej bagaz wraca na lotnisko, zostaly
      calkowicie zignorowane.
      • Gość: Pechowiec Re: Lot tanich linii lotniczych opóźnił się w pon IP: *.acn.pl 17.08.04, 12:18
        Wlasnie przylecialem dzisiaj w nocy AIRPOLONIA z Brukseli. Opoznienie
        wynioslo... 12 GODZIN !!! Wszystkim szczerze odradzam tych partaczy. "Wielki"
        przewoznik z 4 starymi wyleasingowanymi samolotami. Z przyczyn "technicznych"
        samolot z Warszawy do Brukseli zamiast o 9:40 przylecial o 21:21 i dlatego w
        Warszawie zamiast o 12:35 bylismy o 0:15. Super, nie? Szczytem bezczelnosci
        bylo zadanie po takiej wpadce zaplaty za napoje i posilki. Juz wyslalem
        reklamacje.

        A co do ceny, to LOT oferowal stawke niewiele wyzsza, tylko mnie glupiemu
        zachcialo sie sprobowac tego "taniego" latania. Zero komfortu, ciasnota w
        samolocie, lotnisko 53 km od Brukseli... dlugo by wymieniac.

        Szczerze odradzam!
        • komagane Re: Lot tanich linii lotniczych opóźnił się w pon 17.08.04, 22:16
          Opóżnienia samolotów to rzecz normalna. Opóźnienia notoryczne juz nie sa tak
          normalne. Pozostawianie pasażerów zamkniętych, bez dostepu do jedzenia, bez
          hotelu, bez żadnej opieki - to niestety relikt czarnych komunistycznych czasów,
          które minęły, ale jakby nie do końca.

          Przypomniała mi sie przygoda z Moskwy. Leciałam z Dalekiego Wschodu, lot
          opóźnił się bez mojej winy, więc nie złapałam samolotu do warszawy. W podobnej
          sytuacji była grupka innych pasażerów-cudzoziemców: Jugosłowian, japończyków,
          Niemców, szwedów, Węgrów. Nieuprzejma pani na lotnisku Domodiedowo zaprosiła
          pasażerów z lepszego świata (Japonczyków i Szwedów) do hotelu na koszt
          Aeroflotu, natomiast tłuszcza z Demoludów spędziła noc w poczekalni
          lotniskowej, bez żadnej gwarancji, czy polecą nastepnego dnia.

          Jeszcze przedtem, na lotnisku przesiadkowym w Chabarowsku, zamknięto nas w
          sali "dla tranzytu", bez mozliwości nabycia jadła ani napitku, na ok. 12
          godzin. Czynny był jedynie sklep wolnocłowy Bieriozka, ale tam kupic można było
          matrioszkę lub koniak armeński, nic ponadto. I oczywiście zero informacji, ani
          o tym, kiedy polecimy, ani czy polecimy... Ech, myslałam, że te czasy juz
          minęły, a tu widać, że w AirPolonii i na lotnisku Okęcie starosowieckie
          obyczaje nie tylko żyją, ale i maja sie dobrze.
          • Gość: zz Dzisiaj powtórka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 20:41
            Dzisiaj znów przełożyli lot do Rzymu z 7.20 na 23.10!!!

            Ciekawe co ich daniem można ze sobą zrobić o godzinie 1 w nocy na lotnisku.
            Szczególnie, że do świtu nie chodzi kolejka do Rzymu. Pracownicy Air Polonia to
            wyjątkowe prostaki i bandyci. Usłyszałem tekst, że pasażerowie powinni być
            dzięczni za butelkę wody, którą ich poratowali. Dodam tylko, że czekały rodziny
            z dziećmi, a większość pasażerów jechała z Rzymu dalej.

            • Gość: albert tania linia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.08.04, 21:46
              Tania linia dlatego jest tania, ze nie zapewnia szeregu usług dodatkowych
              m.in zapewnienia hotelu w przypadku opóźnienia, napojów, gazet, noszenia bagażu
              itp. I nic tu nie ma do rzeczy, że..... "matka z dziećmi, inwalidzi"
              potrzebowali pomocy do.... Te dodatkowe usługi sa zapewnione w "normalnych"
              liniach.
              • Gość: komagane Re: tania linia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.04, 22:37
                Tania czy droga, linia lotnicza, sprzedając bilet pasażerowi, bierze na siebie
                odpowiedzialnosć za terminowe i sprawne wykonanie usługi. Nie ma obowiazku
                serwowania posilków na pokładzie ani obsługi bagażowej. Ale jesli lot spoźnia
                się z winy linii lotniczej (niezależnie od przyczyny), linia ma obowiązek zająć
                sie pasażerami, zapewnić posiłek, wypoczynek, informację, ew. hotel n a w ł a
                s n y k o s z t. Nikt nie gwarantuje taniej linii, że przede wszystkim musi
                zarobić. Maja kiepskie samoloty, to ponosza straty z powodu kosztów obsługi
                pasażerów czy zwrotu kosztów biletu.
                Za to bez watpienia pasażerowie płaca opłaty lotniskowe. Może by tak ktoś z PPL
                wyjaśnił, co powinno byc finansowane z tych opłat. Bo mnie sie wydaje, że nie
                tylko obsługa samolotu, ale i pasażera.
                Tymczasem zarówno Air Polonia, jak i PPL łaskę robią, że w ogóle pozwalają
                tłuszczy na korystanie z "ich" "luksusowych" usług. Takie podejście do klienta
                jest nie do przyjęcia!
                Gwoli porównania, w Japonii nawet pociągi i autobusy zamiejscowe są niezwykle
                punktualne (nie mówiąc o samolotach). W razie opóźnienia ponad pewien limit,
                pasażerom zwraca sie koszty biletów i /lub pokrywa koszt taksówki do miejsca
                przeznaczenia. Stac ich na to, bo te ospóźnienia sa naprawde wyjątkowe. Podczas
                gdy nasza Air Polonia za norme uważa widać przysłowiową punktualnosc pociągów
                dojeżdżających do dworca Warszawa Centralna. Dziadostwo i tyle, ot co!
          • pan_pndzelek Re: komagane w podróży... 19.08.04, 22:47
            komagane napisała:
            > Leciałam z Dalekiego Wschodu,

            Chyba z transportem psiego mięsa do wietnamskich budek w Warszawie...
            • Gość: komagane Re: komagane w podróży... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.04, 23:22
              To nie jest Pana/chama Pędzelka interes, gdzie i po co Komagane leciała na
              Daleki Wschód.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka