Dodaj do ulubionych

Szczury grasują w szpitalu

    • Gość: Wrozka Szczury grasują w szpitalu - Nie dobry znak IP: *.wol.be.prserv.net 02.09.04, 13:49
      ... dla Warszawy jak sa szczury. Przed kazde katastrofy, sa szczury.
    • Gość: tomek 1 Re: Szczury grasują w szpitalu IP: 5.5D* / 213.40.3.* 02.09.04, 13:51
      Dr Tomasz M.odesłał nas po wyjaśnienia do ordynatora dr. Ireneusza G.. Ten też
      nie był rozmowny. - Ja jestem od leczenia, nie muszę się interesować, co się
      dzieje z pacjentem po śmierci - ucina.

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

      No cóż. Może trzeba dać w łapę i po to by szczury nie zmasakrowały zwłok osoby
      najbliższej. Coś potwornego. Co to jest za kraj?

      • Gość: zbud Re: Szczury grasują w szpitalu IP: 212.160.138.* 02.09.04, 14:12
        dyrektor????? wyjaśnia,ze szczury dostały się przypadkowo do chłodni ,a
        nie do sąsiadującego lokalu KUCHNI ...czy dobrze zrozumiałem? A
        gdzie powinnny???????
        • Gość: wasart dopóki ciało jest w szpitalu odpowiada szpital ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 14:19
    • Gość: . Polska, mieszkam w Polsce... :( IP: *.acceptus.pl 02.09.04, 14:10
      • Gość: Lolo Re: Polska, mieszkam w Polsce... :( IP: *.zurich.com 02.09.04, 14:26
        ... sam sobie jestes winien ...
        Wyjechalbym drugi raz(po tych "niby przemianach"), chocby na kolanach.
        Mozesz postawic supermarkety, ale ludzi/narodu nie zmienisz.
    • Gość: duch to byly minister zdrowia obgryza zmarlych od czasu IP: *.portgdansk.pl 02.09.04, 14:23
      kiedy odlaczono go od korytka :-)
      • d.z Re: stan służby zdrowia 02.09.04, 14:32
        w zasadzie szok przeżyła tylko rodzina zmarłego.
        Inni jakoś tak bez większych problemów przeszli nad zdarzeniem do porządku
        dziennego.
        Czyżby stan służby zdrowia był aż tak fatalny, że już nic nikogo nie szokuje???
    • Gość: ~ferdynand WSZYSCY LEKARZE TO SZUJE IP: *.crowley.pl 02.09.04, 14:35
      dla nich liczy się tylko i wyłącznie kasa
      • Gość: Jola Re: WSZYSCY LEKARZE TO SZUJE IP: *.boanxx16.adsl-dhcp.tele.dk 02.09.04, 14:40
        Nie wszyscy, ale wiele z nich, i to nie tylko w Polsce.
        Wspolczuje tej kobiecie i jeg rodzinie, i zal mi zmarlego. To przykre, ze w
        takiej chwili byl pozostawiony sam sobie. W zeszlym roku umarl moj Tatus,
        bylysmy z nim do konca. Jestem przekonana, ze byl tego swiadomy.
      • Gość: mm Re: WSZYSCY PACJENCI TO SZUJE IP: 193.109.212.* 02.09.04, 14:49
        dla nich się liczy tylko zdrowie
    • Gość: bibo Dziennikarze z Gazety W!! zobaczcie jak przechowuj IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.04, 14:48
      e sie zwloki w szpitalu WOJEDODZKIM W ZIELONEJ GORZE!!!!!!!!! Tam to jest
      temat!!! polecam
    • Gość: czerwony baron to szczury z SLD IP: 5.2.* / *.chello.pl 02.09.04, 14:52
      do tego doprowadziła działalność Milera i Łapińskiego.
    • Gość: Piotruś Re: "Ewidentne ubytki." - bo się zleję w gacie :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 14:53
      gdyby nie to stwierdzenie lekarza pewnie rodzina by nic nie zauważyła patrząc
      na dziurę wygryzioną w policzku, wielkości kurzego jaja...
    • Gość: pacjent ZIELONA GORA SZPITAL wojewodzki polecam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.04, 14:56
      odwiedzic i ZOBACZYC na wlasne oczy jak wygladaja zmarli w kostnicy
    • niewir JAK WYGLĄDA KUCHNIA W TYM SZPITALU? 02.09.04, 15:04
      Jeżeli szczury dostają się do chłodni z nieboszczykami, to wyobrażam sobie ich harce w kuchni szpitalnej w czasie nocy! Mogę tylko przypuszczać, że gryzonie podjadają znaczną część pożywienia przeznaczonego dla chorych, a w "podziękowaniu" pozostawiają w jedzeniu... swoje odchody. Tak to bywa i trudno się dziwić, że chorzy często otrzymują w tym szpitalu sporą dawkę chorobotwórczych bakterii.
      Po takim lapidarnym stwierdzeniu mam drobne pytanie: gdzie jest i co robi wszechmocny SANEPID? Zapewne jego inspektorzy szczegółowo lustrują prywatne zakłady gastronomiczne, gdyż tam można coś otrzymać w zamian za niekorzystny protokół.
      A kto z SANEPID-u odważy się w III Rzeczypospolitej lustrować szpital prowadzony przez polski Kościół katolicki? Przecież po takim "głupim" pomyśle można stracić pracę na wniosek znaczącego klechy!
      Bardzo smutne jest również to, że opisany przypadek miał miejsce w Szpitalu Elżbietanek - zgromadzenia zakonnego Kościoła katolickiego!
    • Gość: Pawel Re: Szczury grasują w szpitalu IP: 5.2.* / *.chello.pl 02.09.04, 15:05
      to nie do pomyslenia, ciekawy jestem co by powiedzial pan dr. Ireneusz Gierbliński gdyby kogos z jego rodziny tak potraktowano. horror
      • niewir Szanowny Panie Pawle, 02.09.04, 15:10
        rodzina i znajomi dra Ireneusza Gierblińskiego z całą pewnością nie leczą sie w Szpitalu Elżbietanek! Ich stać na leczenie w szpitalu eksluzywnym! Myślę również, że żaden ksiądz nie jest leczony w tym szpitalu Kościoła katolickiego.Czy Panu wystarczy moje wyjaśnienie?
    • Gość: cyna Re: Szczury grasują w szpitalu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.09.04, 15:21
      Dla polskich konowałów nadaje się tylko chiński prokurator, który za
      zbeszczeszczenie zwłok postawiby ich pod ścianą. Oni nie nadają się nawet do
      sądu dla luożerców. Wydaje im się, że są ulepieni z innej gliny. Polski pacjent
      będzie to tolerował do czasu.
    • Gość: aa to, co się stało, jest chyba gorsze niż śmierć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 15:31
      Rozmumie żal, smutek, rozgoryczenie tej Pani, ale kommpletni enie jestem w
      stanie zrozumieć tej wypowiedzi:"to, co się stało, jest chyba gorsze niż
      śmierć - mówi kobieta"
      Czy zszacunek dla zwłok jest ważniejszy od życia bliskiej osoby...
      • Gość: Asmok Re: to, co się stało, jest chyba gorsze niż śmier IP: 213.241.76.* 02.09.04, 16:27
        Jak widać dla niektórych niestety tak. Widzisz, ludzie napawają się własnym
        smutkiem. Jest mi smutno bo ktoś umiera, a jest to zle bo MI jest smutno.
        Ktoś zostaje zbeszczeszczony, nieważne że już nie odczuwa, JA to widzę i MI jest
        bardziej smutno. No więc skoro mi jest bardziej smutno to to musi być gorsze.
        To takie egoistyczne ale bardzo powszechne, myślenie tylko o swoich uczuciach.
        Nie sądzę żeby ta kobieta chociaż przez chwilę zastanowiła się co tak naprawdę
        czuł ten człowiek, przecież dla niego nic nie było gorsze od śmierci, śmierć dla
        niego była końcem. A ona zbyt skoncentrowała się na sobie.

        Ps. Gdy kiedyś umrę nie chciałbym żeby ludzie mówili o moich zwłokach jak o
        człowieku: np ładnie mu w tym garniturze. Chciałbym zeby wszsyscy uznali że _ja_
        byłem do momentu zgonu, reszta to formalność. Załatać i zakopać. Ale pamiętać
        kim byłem przedtem, w ogóle pamiętać że byłem, mówiłem, śmiałem się, czułem. A
        nie to, jak moje zwłoki wyglądały po śmierci.
    • Gość: Asmok Re: Szczury grasują w szpitalu IP: 213.241.76.* 02.09.04, 15:32
      A mi się wydaje że artykuł nie jest wiarygodny. Autor jest nierzetelny. Nie
      podał nawet w jakim mieście ten szpital. To chyba dość istotna informacja. Ulic
      o takiej nazwie może być mnóstwo. Skoro pominął tak istotny fakt, to mniej
      istotne drobiazgi mające wpływ na ocenę sytuacji także móŋł przemilczeć albo
      zniekształcić.
      A tak po za tym. Niech lekarze zajmują się żywymi. To się stało, owszem przykre,
      ale ten człowiek już był martwy. Zostawmy to i zajmijmy się problemami żywych.
      Szpitale dostają śmiesznie niskie pieniądze.Nie chciałbym żeby te pieniądze nie
      trafiły na leczenie. Szczurami niech się zajmą prowizorycznymi tanimi środkami
      typu pilnowanie zamykania drzwi.
      No chyba że ktoś w końcu pomyśli i da na to pieniądze. To nie jest wina lekarzy,
      nie oni ustalają jakie środki dostanie szpital. Winnych takich sytuacji szukajmy
      wśród osób decydujących o podziale pieniędzy.
      • Gość: CzaR mój ojciec zmarl w tym szpitalu IP: *.sad.warszawa.supermedia.pl 02.09.04, 15:37
        w grudniu 2003. Tak sie skląda żę o ludzi chorych dbają tam chyba podobnie jak
        o zwłoki. Zero zainteresowania - chyba że zapłacisz. A wogóle to chyba mieli
        ten szpital zlkwidować
        • Gość: rrrr Re: mój ojciec zmarl w tym szpitalu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.09.04, 17:09
          jezeli chodzi o pielegniarki to co moze zrobic 1 pielegniarka na dyzuze majac
          pod soba ok 30-40 pacjentow w tym ok 10 lezakow ? jasna sprawa ze nie maja
          mozliwosci poswiecac uwagi pacjentom ile potrezba zlecenia latanie w te i
          spowrotem po salach papierkowa robota czy to wina pielegniarek ze pacjenci nie
          maja wlasciwej opieki bo dziewczyna s dwoi sie i troi bo jest sama na
          dyzurze i nie moze sie odpowiednio zajac chorym i w dodatku dostaje do reki
          ok 980 zl podziekujcie lapinskiemu i milerowi
      • Gość: Jola Re: Szczury grasują w szpitalu IP: *.boanxx16.adsl-dhcp.tele.dk 02.09.04, 15:40
        Czy straciles kogos Ci bliskiego, czy patrzyles w oczy umierajacego, czy
        widziales kochanego czlowieka w trumnie. Jestes strasznym cynikiem :o(.
        Nie zwalaj wszystkiego na brak pieniedzy.
        • Gość: Asmok Re: Szczury grasują w szpitalu IP: 213.241.76.* 02.09.04, 16:11
          Tak, ale co to ma do rzeczy ? Mnie osobiście najbardziej smuci to że musiał
          umierać samotnie, gdy kochająca osoba mogła być obok i chciała siedzieć choćby
          całą noc. To chyba ważne, ta ostania chwila, a została zmarnowana. TO mną bardzo
          mocno wstrząsnęło, ale to co się stało później jakoś mnie nie wzrusza. Później
          już za późno na okazywanie uczuć. To co jest później, po śmierci, dotyczy tylko
          uczuć osób żywych. I robienie z tego głównego tematu tragedi uważam za egoizm i
          cynizm w czystej postaci. Myślę że prawdziwa tragedia rozegrała się nieco
          wcześniej, w jego ostatnich chwilach. Niestety, wiem że jestem osamotniony w
          takim sposobie myślenia. Może jestem dziwny ale przenoszenie swoich emocji na
          zwłoki niegyś bliskiej osoby wydaje mi się ochydne - jak jakaś emocjonalna
          nekrofilia.
          • Gość: Jola Re: Szczury grasują w szpitalu IP: *.boanxx16.adsl-dhcp.tele.dk 02.09.04, 17:00
            Przeczytaj co napisalam wczesniej, podejdz pare linijek w gore.
            A pozatym Jestes nie konsekwentny w tym co piszesz. Pozostali przy zyciu, po
            takim szoku, moga i najprawdopodobniej beda pacjentami, na przyklad z powodu
            depresji, a leczenie jej jest dlugotrwale i bardzo kosztowne.
            Postawa lekarza, i nielad w szpitalu przyczynily sie do tej tragedi.
          • Gość: aga Re: Szczury grasują w szpitalu IP: *.waw / 213.195.142.* 03.09.04, 12:45
            > Tak, ale co to ma do rzeczy ? Mnie osobiście najbardziej smuci to że musiał
            > umierać samotnie, gdy kochająca osoba mogła być obok i chciała siedzieć choćby
            > całą noc.

            wlasnie
            tylko problem jest w tym ze lekarze nie potrafia powiedziec ze ten czlowek
            umiera i wlasciwie potrzeba mu juz tylko obecnosci bliskich, albo ze jest na
            prawde ciezko chory, tylko przyjda, zaaplikuja leki, pokiwaja glowa 'no tak dosc
            ciezki stan' i tyle
            i to jest bardzo bolesne dla tych co zostaja
            bardzo chcialam zeby moj tato nie umarl sam, bardzo, ale wyganiali mnie ze
            szpitala zebym nie siedziala w nocy, choc bylam raczej pomoca wyreczajac
            pielegniarki w prostych czynnosciach, ale gdybym wiedziala ze stan ojca jest
            ciagle krytyczny (czego oczywiscie tez nikt nie powiedzial, jedynie obserwacja
            moja i zaprzyjaznionego lekarza) to mysle zebym zebym zrobila wszystko zeby nie
            umieral sam
            powtorze: trzeba lekarzy nauczyc jak informowac ludzi o smierci ich bliskich o
            ich faktycznych szansach na wyjscie z choroby, szpitala, po prostu...
            aga
      • Gość: xieni Re: Szczury grasują w szpitalu IP: *.wsa.gov.pl 03.09.04, 09:11
        Przecież ten artykuł był w Stołecznym dodatku do Wyborczej. To zgadnij w jakim
        mieście to mogło być?
    • Gość: roma Re: Szczury grasują w szpitalu IP: 69.38.37.* 02.09.04, 15:46
      ten ordynator cham nie powinien pracowac na tym stanowisku. jest pozbawiony
      czlowieczenskich odruchow i porownac mozna go tylko do bandy szczurow w tym
      szpitalu
      • Gość: Romi szczury - dziennikarze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 16:02
        Ludzie, wy bezkrytycznie przyjmujecie słowa dziennikarzy, a znając środowisko
        dziennikarskie to jestem pewien że w tej notce jest tylko 30-50 % prawdy, a
        reszta jest zręcznie zmanipulowana. Czyżby szykowało się zamknięcie tego
        szpitala i władza potrzebuje pretekstu.
        Ale mimo wszystko niexzależnie jaka jest prawda jest to przerażająca informacja.
    • Gość: dorota Re: Szczury grasują w szpitalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 15:53
    • Gość: Dorota Re: Szczury grasują w szpitalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 15:57
      To jest niedopuszczalne aby taki bezdusznik był ordynatorem.Ciekawa jestem jak
      by on się zachował gdyby to jego żonę pogryzły szczury. a swoją drogą gdzie
      jest Sanepid???????
    • Gość: Ewcik Re: Szczury grasują w szpitalu IP: *.stansat.pl 02.09.04, 15:58
      Jeśli chcesz umrzeć z godnością, nie rób tego w szpitalu!!! To, co dzieje się w
      polskich szpitalach to skandal, za który na dodatek musimy płacić!!!
    • Gość: Tytus I jeszcze ta kuchnia kolo kostnicy. IP: *.ipt.aol.com 02.09.04, 16:08
      Smacznego!
    • Gość: gorgonzola Re: Hieny i szczury mają ludzkie twarze IP: *.pool82104.interbusiness.it 02.09.04, 16:13
      Pacjentów przenieść do jakiegoś więzienia ( z braku przyzwoitych szpitali) ,
      gdzie mieliby zapewne lepsze warunki i opiekę, a ordynatora z resztą konowałów
      osądzić i zostawić w tym burdelu na kółkach! Dać im do przykrycia podarte ,
      stare prześcieradła, do jedzenia "dietetyczne danka"-gorsze niż dla świń,
      wsadzić po 10 - ciu do jednej sali.
      Skrzywdzonej rodzinie składm szczere kondolencje!
      • Gość: Asmok Re: Hieny i szczury mają ludzkie twarze IP: 213.241.76.* 02.09.04, 16:17
        Nie nie, pacjentów i lekarzy do więzienia, a więźniów do szpitala. W końcu na
        więzienie idzie więcej pieniędzy niż na szpital, to się je przynajmniej w dobrym
        celu wykorzysta.
        Chociaż nie ... taka zamiana się nie uda. Zaraz się podniesie krzyk że to
        niehumanitarne traktowanie więźniów.
    • Gość: kasia Re: Szczury grasują w szpitalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 16:42
      a ja sądze ,że odpowiada za to dyrekcja szpitala,która nie dołożyła należytych
      starań w zakresie sanitarnym.a nie lekarze. i wywalić za to trzeba dyrektora a
      nie ordynatora.
      • Gość: origano Re: HIENY I SZCZURY MAJą LUDZKIE TWARZE IP: *.pool82104.interbusiness.it 02.09.04, 18:05
        Za to , że lekarze nie są ludźmi , nie obwiniałabym dyrekcji. Wiadomo, że
        trudne warunki w szpitalach nie zależą od lekarzy i że jest to problem złożony.
        Tu chodzi jednak o to , jak są traktowani pacjenci i ich rodziny.
        Co to znaczy , że ordynator zajmuje się tylko leczeniem , a tym , co się
        dzieje ze zmarłym pacjentem , chociaż jeszcze na terenie szpitala, to już go
        mało obchodzi!? To znaczy, że nieboszczyk może zostać pogryziony w pinicy
        (pseudo chłodni?) przez szczury , owinięty w szmaty?.
    • Gość: szczur ze szpitala Re: Szczury grasują w szpitalu IP: 82.148.37.* 02.09.04, 17:19
      jestes po prostu glupi - kanibalizm to zjadanie zwlok tego samego gatunku.
      Szczur popelnilby kanibalizm, gdyby zmarly byl rowniez szczurem a tak nie bylo.
      Charakterystyczne jest ze w Polsce zwloki sa swiete - rodzina byla w szoku,
      kiedy pogryzione zostalo CIALO niezyjacego faceta. nic go to juz nie bolalo,
      ale rodzina podniosla rwetes. za chwile faceta beda gryzly robaki w grobie,
      czemu nie pozwa do sadu cmentarza?
    • Gość: xxx Ten ordynator... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 17:30
      ...to jakas totalna szuja. Facet umiaral, a ten ani nie pozwolil zostac wdowie
      zostac przy mezu w ostatnich chwilach jego zycia, ani nawet nie przeniusl go do
      "jedynki" (gdyby byl w "jedynce" to wdowa "nie przeszkadzala by" innym chorym).
      SWINIA I SZUJA!!!!! - albo gazeta cos sciemnila i/lub klamie (w takim wypadku
      przeprosze ordynatora)
      • Gość: Papa Re: Ten ordynator... IP: *.chello.pl 03.09.04, 12:24
        Tylko skąd wziąć jedynki? Chyba tylko wypisując do domu ludzi trzymanych w
        szpitalach ze wskazań społecznych i nie przyjmować innych!
        • Gość: xxx Re: Ten ordynator... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 19:40
          W tym szpitalu sa jedynki. Zawsze jest co najmniej jedna wolna. Podczas przyjecia
          do szpitala wystarczy od razu "wyrazic wdziecznosc Panu Doktorowi". Dwa lata
          temu lezala tam moja ciotka, stad wiem.
          • Gość: Papa Re: Ten ordynator... IP: *.chello.pl 03.09.04, 20:48
            Jeżeli tak było rzeczywiście to we własnym i wszystkich innych interesie
            powinieneś ten fakt zgłosić na policję! Wręczając łapówkę spisać numery
            banknotów. Prosta sprawa! Jesli jednak "dowodem wdzięczności" jest
            przeterminowane ptasie mleczko, zwietrzała kawa, "przechodnie" brendy czy
            zwiędnięte kwiaty to mamy do czynienia z pomówieniem, a to juz nieładnie........
            Inna sprawa czy jedynka nie była już zajeta przez innego chorego- także w
            ciężkim stanie?
            Miałam kiedyś na dyżurze taką sytuację, że kobieta zrobiła mi awanturę, że jej
            ojciec lezy na korytarzu ( w klinice nie było ani jednego wolnego miejsca).
            Zaproponowałam owej pani, aby przeszła się ze mna po salach i wskazała
            człowieka, którego mam przenieść na korytarz, aby dla jej ojca znalazło sie
            miejsce. No i powiedziała mu o tym. Dziwnie zamilkła...
            Czy oby nie jest tak, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia?
            • Gość: xxx Re: Ten ordynator... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 21:13
              Pozatym, gdybys naprawde pracowala w szpitalu, to bys wiedziala, ze jezeli jest
              spodziewane zejscie kogos na wspolnej sali, to sie go izoluje parawanami.

              Twoje opowiesci albo swiadcza o tym, ze nie masz pojecia o czym piszesz, albo o
              tym, ze przez te dwa lata doprowadzilas swoj szpital do totalnego upadku - nawet
              nie zapewniasz tej odrobiny prywatnosci umierajacemu i oszczedzania widoku
              innym chorym za pomoca parawanu. Powinnas sie wstydzic i bic w piersi, zamiast
              przytaczac wyssane z palca bzdurne opowiastki i bronic zdemoralizowanego
              systemu. Kazdy moze powiedziec, ze nie ma pieniedzy, a czasem wystarczy troche
              pomyslec, zamiast ciagle szukac przeszkod i robic zlosliwosci pacjentom i ich
              rodzinom!!!!
              • Gość: Papa Re: Ten ordynator... IP: *.chello.pl 04.09.04, 09:33
                Gdybyś był choć na jednym szpitalnym dyżurze to nie wypisywałbyś bzdur o
                intymnosci za parawanem, który jest de facto kawałkiem szmaty zawieszonej na
                prętach!
                Proponuję przyjść do szpitala i zobaczyć wszystko od środka a potem krytykować
                i miec za złe.
    • wojtekus Re: Szczury grasują w szpitalu 02.09.04, 18:02
      To mnie wcale nie dziwi ze dochodzi do takich zeczy w szpitalach. Za
      pogryzienie przez szczury konieczny jest proces sadowy w Hadze o wielo
      milionowe odszkodowanie za zaniedbanie obowiazkow.

      Odnosnie nie poinformowania o zgonie to normalka w Polskiej sluzbie zdrowia.
      Bezczynnosc i obojetnosc jest tam tak obecna jak kreda w szkole. Moj dziadek
      byl w szpitalu na Banacha. Ojciec powiedzial wszystkim pielengniarka i
      lekarzowi ze jak wrazie sie by on gorzej poczul niech dadza znac na komorke i
      domowy. Na drugi dzien idziemy po poludniu na odwiedziny a oni mowia ze pacjent
      zmarl 24 godziny temu! To nie sa zarty. Szpitale wlasnie w taki sposob
      powiadamiaja rodzine. Kpiny i chanba. Za granica dzwonia do domu nawet w nocy
      jak cos nie jest tak a tu w Polsce nic i jeszcze oczekuja butelki lub kopertki.
      Pocalujcie sie gdzies. Wcale nie jest mi was szkoda. Sluzba zdrowia zawsze byla
      zle platnym zawodem i wiedzieliscie w co sie maczacie. Mnie nie interesuja
      wasze zarobki ale wasze podejscie do pocjetow i obowiazki sluzbowe.

      W III RP potrzebna jest taka mala rewolucja cos podobnego do Aksamitnej
      Rewolucji w Czechach. Zmienic podstawy panstwa. Nie wybudujecie duzego ladnego
      i wygodnego domu na fundamentach lepianki!
    • Gość: czyt. Re: Szczury- UWAGA IP: *.k83.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 18:29
      mogą przecież dostać się na sale i poogryzać pacjentów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka