Gość: PsuBrat
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
09.04.02, 14:02
Po przeczytaniu kilkunastu wypowiedzi na tym forum na temat konfliktu arabsko-
izraelskiego chciałbym dodac parę słów.
Porównywanie Niemiec nazistowskich do Izraela to kompletny brak
poczucia proporcji. Komuniści posądzali AK o współprace z hitlerowcami (sic!),
polski rząd sanacyjny określali jako zbrodniczy, antyludzki i faszystowski.
Izrael od początku istnienia był obiektem agresji wszystkich arabskich
sąsiadów. Prowadził zwycięskie wojny z przeważającymi siłami arabskich
agresorów.
Wszystkie inicjatywy zbrojne Izraela miały charakter wojen prewencyjnych,
uprzedzających atak arabski.
Ciekawostka. Podczas wojny sześciodniowej Izraelczycy nie szyfrowali rozkazów -
były one wydawane po... polsku. Całe dowództwo armii izraelskiej wywodziło sie
z Polski i doskonale znało nasz język.
Zamieszki marcowe '1968 w Polsce były bezpośrednim efektem zwycięskiej dla
Izraela wojny sześciodniowej, kiedy to Izrael, dzieki doskonałej taktyce i
sprawności swojej armii rozgromił przeważające siły arabskich sąsiadów-
agresorów. Trzeba pamiętać że Związek Radziecki wspierał wtedy Egipt i Syrię -
głownych wrogów Izraela. W Polsce mówiło się z satysfakcją, że: "Polscy Żydzi
dopieprzyli sowieckim Arabom".
Dla mnie bycie Polakiem oznacza solidarność z Izraelem, z Żydami - naszymi
braćmi, którzy żyli z nami przez 500 lat i wnieśli olbrzymi wkład do naszej
kultury.
Vivat Israel!
Pozdrawiam wszystkich